| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Porządki - czyli jak to jest z naszymi autami...
_Mu. - |3 Wrz 2004|, 2004 10:03 Temat postu: Porządki - czyli jak to jest z naszymi autami... Porządki - czyli jak to jest z naszymi autami...
Dzisiaj zrobiłem (niedokończony) bilans czy moze raczej bilans niedokończonych czynności porządkowych związanych z doprowadzeniem do stanu używalności mojego Scorpiaka.
Wóz kupiłem bardzo tanio, więc nie miałem jakichś większych złudzeń co do mankamentów. Ale tak zapuszczonego wozu jeszcenie widziałem... Wyobraźcie sobie, że musiałem trzy razy pod rząd go myś skoncentrowanym szmponem, aby jako tako zaczął wyglądać z zewnątrz- tak był poobsrywany przez kury... Plastikowe i skórzane elementy wnętrza czyściłem przez ponad pięć godzin specjalną pastą. Wóz był nieprawdopodobnie zasyfiony i zakurzony, pzred "napastowaniem" musiałem go wstępnie przeczyścić z kurzu... A i tak, tu i ówdzie wymaga to poprawek - szczególnie we wszelkich kratkach... Pod szybą, w rowku nad klapą - tyle liścia i śmiecia, że mógłby tam zamieszkać jeż z rodziną... Na odkurzenie musiałem zużyć 3 żetony - zazwyczja wystarcza mi jeden - a i tak nie doczyściłem go do zadowalającego mnie stanu, ale nie miałem już sił... Ale jeszcze jedna, dwie wizyty na odkurzaczu i powino być ok. Wóz wymaga też umycia karoserii wewnątrz. No i szyby z obu ston - a może kupić przyciemniane? No, mówię wam, nie jestem jakimś specjalnym czyścioszkiem i estetą, ale stan tego samochodu mnie poraził... Nie zdziwiłbym się, jak bym w nim znalazł jeszcze gniazdo myszy... (; he he he.
Powinienem był to sfotografować - miałbym czym straszyć młode Skorpiaki. "jak nie będziesz dobrze jeździł to doprowadzę cię do takiego stanu"... (;
Struna - |7 Wrz 2004|, 2004 00:00
WOW jakie zaangażowanie i samozaparcie - gratulacje Przynajmniej masz teraz fajne autko i wiesz dokłądnie co i gdzie jest, gdzie liście a gdzie inne takie
Szuler - |7 Wrz 2004|, 2004 10:35 Temat postu: Re: Porządki - czyli jak to jest z naszymi autami... Dla tych co byli na zlocie - sądzicie, że samochód Mu był bardziej zabrudzony niż bryka szacownego Wąskiego...? . A co do brudu w samochodzie to również po kupnie mojej maszynki spędziłem parę godzin na czyszczeniu wnętrza. Poprzedni właściciel do szyścioszków nie należał...
Pozdrawiam
Szuler
Waski - |7 Wrz 2004|, 2004 11:01
Witam
Kiedy kupilem moja furę jakis Turek ekstra ją wysprzątał umyl natarl jakims gownem itp.
Doslownie bylyszczala sie tak ze moj szwagier kupil mi ja bez zastanowienia.
Pozniej byla intensywnie eksploatowana i niekoniecznie intensywnie czyszczona.
Fakt pozadki sie jej naleza.
Szuler: moja fura nie jest zabrudzona - Ona jest intensywnie uzytkowana
Pozdrawiam
Wąski
Ps. chyba jednak moja fura wygrala konkurs "Czyscioszka Zlotu"
wegus - |7 Wrz 2004|, 2004 14:40
Jak ja pojechałem po mojego pod Stuttgart to na miejscu myslalem, że zabiję szwaba za to że nie chciało mu sie umyc samochodu. Wygladał jak niemyty od stuleci. Felgi alu były dosłownie czarne !!! Do wnetrza nie szło sie przyczepic ale z zew. tragedia. Moze myslal ze kupiec nie zauwazy paru rys, wgieceń i matowego błotnika ? Generalnie myslałem ze za bardzo go nie domyje i troche mnie to zdołowało tak ze zaraz po powrocie do kraju mimo ze przez dwie noce spalem 5 h wzialem sie do mycia i czyszczenia nadwozia i felg. Po dwoch godzinach uzyskalem porzadany efekt..... felgi stały się srebrne a buda zielona z połyskiem
plastic - |7 Wrz 2004|, 2004 21:19
Lakierowi fundnij porządną polerkę, efekt murowany
Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie są takie "firmy" szykujące auto na sprzedaż.
Polerują, piorą tapicerkę, myją silnik itd.
Kosztuje to coś ponad 100zł, ale zaznaczam, że Sam masz nikłe szanse, żeby wyprowadzić tak auto jak oni to robią i na wszystkie kosmetyki odkurzacze itd. wydasz więcej, namęczysz się...
Naprawdę czasami lepiej powierzyć takie czynności ludziom co robią to codziennie, a po za tym mają odpowiednie specyfiki
Osobiście często widziałem auto przed i po....ja takie "firmy" nazywam "producentami zadbanych samochodów"
IBOL - |8 Kwi 2005|, 2005 14:35
Musze poszukac czy w Lodzi tez sa takie firmy, bo raz na 2 lata przydaloby sie zrobic cos takiego a po samych felgach wiem ze wiecej zacodu niz to warte i chetnie dalbym komus taka 100ke, zeby tylko dobrze to zrobil.
danyy90 - |8 Kwi 2005|, 2005 15:59
stówa?? cholernie mało, ja dwa lata temu dałem za samo pranie tapicerki w sierce chyba 130 zeta a za polerke zewnątrz krzyczeli cos ok. 200 mycie silnika ok.50 zeta i choć wiadomo że razem taniejto i tak wychodzi dużo więcej jak stówa
tak więc za stówe to bym się nie zastanawiał
mmmk - |8 Kwi 2005|, 2005 16:01
a moj byl tak lakierniczo brudny,ze jak polozylem gabke na drzwi to grawitacja nie chciala jej na ziemie sciagnac. 6 godzin polerki i dalej nie bylo super. samochod tez poniemiecki od turka.
polerka u lakiernika chyba niewiele by dala
pozdrawiam
maciek
|
|