Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Amorki tył

zztop2 - |31 Sie 2005|, 2005 21:29
Temat postu: Amorki tył
Prosze expertów o poradę w sprawie tylnych amorków. Niedawno byłem na ścieżce i przy badaniu amorków wyszło że 3 amorki tzn. przod i prawy tył mają po około 75 -76%, natomiat lewy tył ma 50%. Diagnosta radził by przed zimą wymienić go. Z oczywistych względów nie wstawie mu Nivomatów. Wieć teraz pytanko co robic:
1. Jezdzić i nie przejmować się az całkiem padnie i sorupka sie przechyli na lewy bok i dopiero coś działać..
2. Jeżeli zdecyduję sie na wymiane to czy można tylko jeden amorek zmienić a drugi pozostawić jeżeli jest dobry, czy trzeba oba wymienić jednocześnie.
3. Czy skorpionek tragicznie bedzie sie zachowywał w zimie przy takim stanie jaki jest w chwili obecnej.
Pozdrawiam :)

wegus - |31 Sie 2005|, 2005 21:37

Amory koniecznie wymieniamy parami, zbieraj kase, dzwon i uderzaj do Poznania, szczegoly ponizej:

http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=2465

zztop2 - |31 Sie 2005|, 2005 21:44

Kurka ode mnie to kawał drogi do Poznania ale moze warto.
ale pozostaje jeszcze pytanko 1 i 3 i czy 50% to tragedia. autko stoi równiutka pieknie sie prowadzi. czekać az zacznie szurać po ziemi???
Pozdrawiam :)

wegus - |31 Sie 2005|, 2005 22:16

no wiesz, jak chcesz miec auto zawsze sprawne to zrobilbym wczesniej....
tez pozdrawiam :-) :P

zztop2 - |1 Wrz 2005|, 2005 10:25

MEchanicy mówą żeby zmieniać bo kasę chcą zarobić. Znajomi mówią żyby jeździć i nie przejować się .Dla tego pytam aby rozwazyc za i przeciw i wybrać. Wiadomo że zawsze z kasą krucho a jeździć trzeba.
Podrowionka

Aro - |1 Wrz 2005|, 2005 21:51

Zobaczysz zimą, zmienić możesz zawsze. Ale mi się wydaje, że będzie git, bo 50% to jeszcze całkiem sprawny amorek. A teraz dupa Ci nie tańczy?
zztop2 - |1 Wrz 2005|, 2005 22:00

hej witam. śmiga jak należy, dupcia nie tańczy nie miałem żadnego problemu i nechciałbym jeżeli mocno nie musze w koszty wchodzic. wieć pewnie pośmigam az padnie całkiem. Ostanio i tak duzo zinwestowałem troche zaprawek , przednia szybka bo coraz bardziej pekała, świeczki, kabelki przy okazji wahacze, klocki i tarcze przód z powodu drgania kiery. wiec na razie jak na moja kieszonkę to chyba styknie .
:D pozdrawiam

_Mu. - |3 Wrz 2005|, 2005 13:30

Chłopie nie pisz bzdur o mechanikach. Zwyczajnie brakuje Ci wyobraźni. Jeżeli źle naprawią Ci samochód i ponieszesz szkodę w wypadku, np. na skutek gwałtownego hamowania mogą ponieść konsekwencje prawne, a nawet karne.
Zamiast obrzucać ich gównem i się wymądrzać o tym jak to furka się prowadzi - lepiej zrób prosty test. Znajdź sobie dłuższy fragmrnt tarkowatego lub bardzo nierównego asfaltu rozpędź się i gwałtownie zahamuj - najlepiej na mokrym. A teraz wyobraż sobie, że pasem z naprzeciwka jedzie TIR. Ja nawet nie muszę przeprowadzać takiego testu bo wiem co się stanie. I właśnie ta wiedza powoduje, że nie oszczędzam na elementach ważących na zdrowiu i życiu.
Wcale mnie też nie dziwi, że w polskich wypadkach ginie o wiele więcej osób - drogi to jedno a bezmyślni kierujący jeżdżący złomami to drugie.

Ps. To o bezmyślności dotyczy też stylu jazdy naszych rodzimych kier-userów.

Boni - |7 Wrz 2005|, 2005 11:59

_Mu, dobre z ciebie chłopisko, ale naiwne jak dziecko. Wyobraź sobie, że policja wydłubuje 14 letnie Scorpio z chłodnicy TIRa. Uważasz, że ktoś z policji albo prokuratury zainteresuje się czymkolwiek technicznym poza aktualnym przeglądem technicznym? Uważasz, że dlaczego w Polsce prawie wszyscy giną na skutek "niedostosowania prędkości do warunków jazdy" chociaż tyle złomu jeździ? Bo dopóki koło się nie urwie, to żaden prokurator nie wyda grosza na ekspertyzę w temacie "co się stało, że się zesrało", ludzie giną bo mają zawał, bo wystrzeliwują im przypadkowo poduszki, bo odcinają im paliwo badziewne alarmy, tylko że przecież to zwisa policji i prokuraturze kalafiorem, szczególnie kiedy "sprawca" jest najbardziej poszkodowanym, pisze się "niedostosowanie" albo "nadmierna brawura" i koniec.

A co do odpowiedzialności mechaników - z iloma mechsami zawierałeś szczegółową umowę na wykonianie prac? A po pracy, dostałeś fakturę z/lub zestawienie? Przecież to możesz dostać tylko w ASO, i to nie w każdym. A bez tego, jak cokolwiek komukolwiek udowodnisz? Świadkami? To mechs pokaże dwa razy tyle świadków, że wcale ci tego nie robił, bo był pijany u cioci na wczasach. Może jakby coś się stało w bramie mechanika, to jeszcze dałoby się coś zrobić na drdze prawnej, ale po tygodniu? miesiącu? Dream on. (BTW - analogicznie z odpowiedzielnością przeciętnego polskiego budowlańca, też teoretycznie odpowiada za wszystko, że hoho)

Co do tematu - masz rację, ludzie jeżdżą złomami, i są bez wyobraźni, ale np. moim zdaniem akurat tylne amorki w Scorpio na poziomie 50% są jeszcze ok. Bo tu jest z czego "ująć" wzg. przeciętnego polskiego Golfa czy Opla Krappeta odwiniętego ze słupa.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group