Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Klocki?

IBOL - |16 Sie 2005|, 2005 08:58
Temat postu: Klocki?
Ostatnio zaniedbalem troche forum za sprawa licznych wyjazdow i urlopu mojej lubej ... gdzie z oczywistych powodow jej to poswiecilem caly czas, nie mniej mam pare pytan do Was i troche czasu na nadrobienie zaleglosci :)

Jakis czas temu 2 razy w roznych okolicznosciach zdarzylo mi sie przy mocniejszym hamowaniu z duzej predkosci (okolo 140km/h) zauwazylem mniejsza skutecznosc hamowania i dziwny dzwiek jak znane mi skadindat szorowanie nitow o tarcze (tyle ze cicho). Wiem, ze w tutaj w klockach nitow nie ma - sa klejone, jednak od razu pomyslalem, ze nadszedl czas wymiany. Po miescie i w innych warunkach wszystko bylo w porzadku. Zdjalem przednie kolo i stwierdzilem, ze klocek od zewnatrz jest juz ok, ale od wewnatrz juz blisko konca. Kupilem szybko klocki (Mintex - 116zl) na przod i chcialem wymienic je jeszcze przed wyjazdem za granice, lecz niestety nie zdazylem.

W trasie okazalo sie, ze problem sie wiecej nie powtorzyl a teraz po powroci juz mi sie nie spieszy, poniewaz jak po miescie uslysze ich koniec, to nie bedzie problemu.

Co moglo byc tego przyczyna? Wiem, ze to bedzie raczej trudno Wam stwierdzic z tego opisu ale moze chociaz napiszecie, czy dobrze mysle, ze trzeba by zaczac od klockow.

Boni - |16 Sie 2005|, 2005 09:12

Klocki i, jeśli nierówno bierze, to obadać czy zaciski lekko chodzą, np prowadnice zacisków (te pręty na których chodzą zaciski), czy nie są zatarte, czy maja smar i czy te gumeczki osłonowe są całe. Bo czasem się przycinają, a jak złapią piachu to po jakimś czasie już się nie zacinają, bo mają duże luzy :) , aż zacisk dzwoni przy wybojach na całą okolicę. Ile ja się tego kiedyś naszukałem, co tak dzwoni, nic nie czuć na zawieszeniu i kierownicy, a tu bęc, bęc, na każdym wyboju :D
Rafał A.(antek) - |16 Sie 2005|, 2005 15:42

przy ostrym hamowaniu jak okładziny są cienkie to szybko sie przegrzewaja i skutecznosc spada.

A chrobot, to pewnie doszedł metal klocka do progu ktory jest na tarczy i to usłyszałeś, z czasem sie dotarło (klocek sie wyzłobił) i chwilowo jest spokój :)

marcys - |16 Sie 2005|, 2005 15:52

no tak jak Boni pisze dzwońce są straszne:) tymczasowo pomaga zapodanie nowych drutów przy zaciskach. tylko wtedy potrafi sie klcek przestawic i zaczyna trzec o rant na tarczy. u mnie po dwóch tysiącach sie dopiero dotarł.

Ibol a ten dzwiek moze co miałes w klocku albo cos wpadło i troche poprzeszkadzało.
ale zasadniczo klocki powinny sie chociarz w przyblizeniu podobnie zuzywać.

mmmk - |16 Sie 2005|, 2005 15:57

a mi podobne efekty dzwiekowe i brako hamulcowe powodowaly konczace sie klocki tylne.
pozdrawiam
maciek

marcys - |16 Sie 2005|, 2005 16:22

a najłatwiej sprawdzic bez sciagania kół stan klocków- wystarczy poszukać czy na felgach nie ma metalowych opiłków. jesli jeszcze da sie rade obejrzec stan tarczy to juz wszystko bedzie wiadomo.
Struna - |16 Sie 2005|, 2005 17:45

równi edobrze też czyjnik starcia mógł się właśnie przeszlifowywać o tarczę i chwilowo zaszumiało - przetarł się i przestało. A co do stukania - to i sama klocki potrafią dzwonić nieźle, w sumie u mnie właśnie to się dzieje i co najdziwniejsze - dawniej nie miałęm tych sprężyn dociskających i nic nie dzwoniło a później przy zmianie kloków zapodalem te druty i kurna dzyndzoli mi na wybojach strasznie - obciach jak skurczybyk :D
mmmk - |16 Sie 2005|, 2005 19:44

a czym mam domyc moja felge ktora kiedys byla srebna? bo jak sie starla tarcza to opilki sobie zardzewialy i mam 1 felge subaru style :( no i wd40 nie pomoglo, rozpuszczalnik tez nie bardzo a pasta tempo za dlugo mi sie nie chcialo bawic. ma ktos jakis sprawdzony sposob na to :?: (no i milo by bylo,zeby opony nie zezarlo) a swoja droga klocki potrafia byc zlosliwe i mi starl sie bardziej(znaczy calkiem) ten bez czujnika po przeciez na 1 kolo jest po 1 z czujnikiem
pozdrawiam
maciek

marcys - |17 Sie 2005|, 2005 11:01

Struna mi dzyndzoliło bez, zapodałem nowe druty przestało dzwonić i po 3 tys. km jedno koło zaczyna sie odzywac. ciekawostka. wymieniłbym klocki ale te sa jakies nie zuzywające sie wogole. dziwne. tarcza sie wiecej zuzywa niz klocki.
Struna - |17 Sie 2005|, 2005 11:47

twardy materiał
artin - |17 Sie 2005|, 2005 16:26

marcys napisał/a:
tarcza sie wiecej zuzywa niz klocki.

Nie kalkuluje się to za bardzo: cena tarcz kilka razy > od ceny klocków.

marcys - |17 Sie 2005|, 2005 23:39

artin napisał/a:
Nie kalkuluje się to za bardzo: cena tarcz kilka razy > od ceny klocków.


wieem...ale i tak to idzie do żyda w tym roku pare tysięcy wytrzymają a jakby policzyć jego wartość to nowe klocki to pare % jego wartosci.

IBOL - |18 Sie 2005|, 2005 09:45

Dzieki za odpowiedzi. Antek, to troche wyjasnia.

To przy okazji powiedzcie czy dobre klocki kupilem - Mintex 116zl (na przod) z podpieciem do czujnikow.

Struna - |18 Sie 2005|, 2005 10:59

czy dobre to się sam przekonasz jak pojeździsz na nich.
IBOL - |18 Sie 2005|, 2005 12:58

To wiem ale poki ich nie zalozylem moge jeszcze oddac :)

Poczytalem sobie w necie i wiem juz ze ta firma robi glownie klocki tuningowe i sportowe ...

Struna - |18 Sie 2005|, 2005 13:09

FERODO sobie załóż jak chcesz tuningowe lub sportowe.
IBOL - |18 Sie 2005|, 2005 13:17

Takie byly - takie kupilem. Mialem do dyspozycji jeszcze jakies za 80zl ale mialy byc gorsze. Ile za takie Ferodo trzeba zaplacic?
Struna - |18 Sie 2005|, 2005 13:20

w pizdu :) to profesjonalne sportowe kloki :) żartowalem tylko :)
sobolaqe - |18 Sie 2005|, 2005 16:10

ja polecam jeszcze klocki ATE.
cos kolo 140-150 zł na przod i kolo 80-90 zł na tyl

marcys - |18 Sie 2005|, 2005 16:14

a ja mam TOMEXy z tyłu za 36 zł:) ładnie mi tarcze wyrównały:)
Struna - |18 Sie 2005|, 2005 16:16

ja też tomexy na tył daję - zwłaszcza że mi wpierdziela kloki z tyłu to nie ma co inwwestować - ale tym razem zainwestowalem w jakies inne z czujnikami za 56 zeta - no i muszę powiedzieć że są fajniutkie.
rafalski - |13 Lut 2014|, 2014 20:33

Stary temat, ale najbliższy mojemu pytaniu. A mianowicie ma ktoś pomysł dlaczego klocki w prawym tylnym zacisku wytarło mi do zera, a w lewym jest jeszcze z 1/3, a nawet połowa? Zupełnie jakby to koło hamowało mocniej. Co za tym idzie tarcza też to lekko odczuła. Nie ma bardzo głębokich bruzd, ale zastanawiam się czy liznąć ją na tokarce czy może klocki to wyrównają?
lukas2 - |13 Lut 2014|, 2014 20:36

Zacisk do regeneracji?
JORZO - |13 Lut 2014|, 2014 21:01

Lukas masz rację-u mnie było to samo-to zacisk umiera.
rafalski - |13 Lut 2014|, 2014 21:05

No to już mam pomysł na spędzenie soboty bo nawet mam dwa zestawy gumek do zacisków, plus jeszcze poszukiwanie znikającego ABS-u. Chociaż zaciski wydawały mi się w porządku o nawet ręczny równo łapał. Hm...
JORZO - |13 Lut 2014|, 2014 21:15

Zobaczysz jak będziesz tłoczki wykręcał z jaką siłą będziesz się przykładał do tego co starł klocek a do tego drugiego.A felgi nie miałeś ciepłej-macałeś? ;)
rafalski - |13 Lut 2014|, 2014 21:22

Może i była ciut cieplejsza od drugiej. no to mamy jakiś trop. Jutro po pracy nim podążę.
JORZO - |13 Lut 2014|, 2014 21:25

Po mojemu to zacisk a w warsztacie jest opis jak z nim wojować :D
rafalski - |15 Lut 2014|, 2014 13:15

Rozebrałem i faktycznie tłoczek przyrdzewiał. Kończę kawę i zmykam to składać do kupy.
krzyhoo - |26 Kwi 2014|, 2014 08:54

A tak wykorzystując tematykę - czy klocki hamulcowe mają jakiś termin trwałości/przydatności do użytkowania? Chodzi mi o to czy siedzące w aucie np. 10 lat ale mało jeżdżącym i w związku z tym mocno nie zużyte powinno się wymieniać? Albo np. przy zakupie jeśli klocki mają 5 lat od daty produkcji to ma jakieś znaczenie?
jaroz - |26 Kwi 2014|, 2014 11:02

Generalnie nigdy chyba idealnie klocki się nie kończą. Zawsze ciut wcześniej jakiś klocek się kończy. Ja jakieś 2-3 lata temu miałem regeneracje tylnych i jest ok, a mimo to w lewym zacisku zewnętrzny klocek skończył się ciut szybciej. Obydwa tłoczki mają taki sam opór. Chyba że wcześniej nie wkręciłem obydwu do końca :)
pablo19 - |28 Kwi 2014|, 2014 09:17

krzyhoo napisał/a:
A tak wykorzystując tematykę - czy klocki hamulcowe mają jakiś termin trwałości/przydatności do użytkowania? Chodzi mi o to czy siedzące w aucie np. 10 lat ale mało jeżdżącym i w związku z tym mocno nie zużyte powinno się wymieniać? Albo np. przy zakupie jeśli klocki mają 5 lat od daty produkcji to ma jakieś znaczenie?
Moim zdaniem nie trzeba jeśli dobrze działają, bo to jest główny wyznacznik.
trzypion - |28 Kwi 2014|, 2014 16:26

Szczerze mówiąc - ile razy ktoś zaliczył więcej niż jedno solidne hamowanie (takie z 150 do zera co najmniej) w przeciągu mniej niż 2 minut? Bo jeśli się nie zdarzyło, to raczej nie ma co sie przejmować klockami.
WieSiu - |28 Kwi 2014|, 2014 18:28

Jak się ma kosa to bez problemu się zdarzalo,może nie do 0,ale wystarczająco częsty aby mieć problem, w przypadku innych silników nie wiem czy by mi się zdarzało.
jaroz - |28 Kwi 2014|, 2014 20:27

Dobrze gadasz Wiesiu :)
grzechu913 - |28 Kwi 2014|, 2014 21:48

trzypion napisał/a:
Szczerze mówiąc - ile razy ktoś zaliczył więcej niż jedno solidne hamowanie (takie z 150 do zera co najmniej) w przeciągu mniej niż 2 minut? Bo jeśli się nie zdarzyło, to raczej nie ma co sie przejmować klockami.

nawet wieksza czestotliwosc mialem tych hamowan,taka jazda agresywna po krakowie,hamulce nowe i klocki mialy moze z 3-5tyskm efekt finalny spalilem bo praktycznie stracilem hamulce w pewnym momencie i jedne wielkie dymy z kol byly,oczywiscie wymiana tarcz i klockow na nowe hehe

gufer-posepny - |29 Kwi 2014|, 2014 12:30

eeee tam mi po dymieniu tylko jadę powoli by ostygło i znów gotowe do zabawy .
grzechu913 - |29 Kwi 2014|, 2014 15:22

tyle ze u mnie tarcze byly do wymiany bo zwichrowalo je ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group