Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Inne - Lexus GS300

Boni - |27 Cze 2015|, 2015 23:33
Temat postu: Lexus GS300
Szajba na stare szroty jednak nie opuszcza, więc "przybyło w naszym pułku!" jak mawiają ruskie sołdaty. Mógł być IS (ale trafiały się padaki), mógł być LS (ale trafiały się podejrzane), SC400 - może jeszcze nie teraz ;) a ładnego jaguara x-type sport AWD wykupiono nam sprzed nosa. Skończyło się na pełnoletnim GS300, w nienajgorszym stanie (dojechał do domu ;) ) i za fistaszki.



Garść szczegółów na http://bs-blog.clouds-for..._wykopaliska_30

Nie jest to nawet za bardzo po Scorpio, raczej rocznikowo, wielkością, wypasami, napędem - obok. Ale np. wyglądem, jakością czy zawiechą, moim zdaniem jednak nieco ponad.

Będzie czym się bawić.

jaroz - |28 Cze 2015|, 2015 11:35

Boni, ładne cacuszko :) Takie nobliwe i eleganckie, gratuluję!!! Oby nadal był bezawaryjny.
Darek_Police - |28 Cze 2015|, 2015 11:40

mi jeszcze jaj brakuje, żeby lexa wciągnąć. Boni, zazdraszczam okrutnie. Dla mnie to najładniejsza generacja GSa. No i ta rzędowa trzylitrówka bez VVTi jeszcze. Opowiadaj, jak to lata.
Boni - |28 Cze 2015|, 2015 12:39

Lata wystarczająco ;) nie pociskałem mu jeszcze zbytnio, bo hamulce do przejrzenia, ale powiem tak, tutaj kamer dużo i nawet nie wiesz kiedy a mandat zarobisz ;) podobnie Grażyna miała, "ej, tylko co a już 50mph mam na budziku!". Ogólnie powinien latać jak wieloryb cossie, zdaje się, moc minimalnie większa (ale przy wyższych obrotach, po japońsku; czerwone gdzieś koło 7tys), ale chyba minimalnie cięższy i dłuższy.

Pod bardzo wieloma względami obok scorpio wieloryba cossie np. w sensie wielkości, wieku, pałera itp. ale pod kilkoma względami sporo ponad wielorybem, np. zawias, jakość, trwałość czy wygląd ;)

No dobra, nie ma podwójnego klimatronika. Ale ma fajne uchwyty na kubki ;)

Maross - |28 Cze 2015|, 2015 15:29

Pisałeś o tych Lexach pisałeś...
Aż się dopisałeś ;) Gratuluję :)

Boni - |28 Cze 2015|, 2015 15:41

Maross napisał/a:
Pisałeś o tych Lexach pisałeś...
Aż się dopisałeś ;) Gratuluję :)


Ja jednak raczej o lexi z V8 pisałem, polecałem i się śliniłem, tudzież ślinię; ale dziękuję w imieniu żony, bo to głównie dla niej GS, takie tam damskie wozidełko ;) gdyż przypomniam, że moja żona jak siadała w scorpio, to niekoniecznie dalo się jej potem te scorpio zabrać. Albo za nią nadążyć. Dzisiaj też chciała jechać "testować" aka rozbijać się GSem po malowniczych drogach i po mieście, ale powstrzymałem, bo te zastane hamulce jednak muszę przejrzeć, zanim je spali.

pablo19 - |29 Cze 2015|, 2015 00:09

No ładnie dałeś ognia :)
Ale wiesz, jakiś LSik to był by czad :D

Boni - |29 Cze 2015|, 2015 10:14

pablo19 napisał/a:
No ładnie dałeś ognia :)
Ale wiesz, jakiś LSik to był by czad :D


Eee tam, po co mi taki bunkier, nawet GS będzie woził głównie powietrze. Ale powiedzmy, SC z silnikiem LSika, no, nadal nie mówię nie ;) a nawet, po GSie, jeszcze bardziej się przychylam. Albo do GSa z silnikiem LSika, ale zdaje się takie w ogóle w EU bardzo egzotyczne, stare GS400/430 szły prawie wyłącznie na USA (chociaż, może jakieś w Japonii by się znalazły z kierą po prawej).

Rozruszałem hamule (prowadnice zacisków mocno zastane/przyłapane, bo gumki osłonowe porwane dawno temu), przejechałem się wczoraj jeszcze; bez wątpienia jest to najlepszy samochód jaki mieliśmy i szrot w najlepszym stanie jaki mieliśmy. I idealny dla nas tu i teraz kompromis ceny/ kosztów/ wyglądy/ wypasu/ komfortu/ naprawialności/ stanu. Szkoda, że zaczyna go brać rdza tu i ówdzie, jakby był ameliniowy czy plastikowy, to w zasadzie na wieki wieków moglibyśmy takim się poruszać.

Ma być w tym tygodniu lato w Szkocji, może pozabezpieczam co gorsze miejsca i odpryski, może podmaluję lusterko czy obcierki. Może też co nieco od dołu. Zobaczymy.

pablo19 - |29 Cze 2015|, 2015 10:40

Skok z GS na cokolwiek innego z L na atrapie to jak posmarować bułkę masłem :)
Boni - |29 Cze 2015|, 2015 11:32

pablo19 napisał/a:
Skok z GS na cokolwiek innego z L na atrapie to jak posmarować bułkę masłem :)


Coś w tym jest. Ale skok w coś z L i z V8 to jednak jak położenie na tym masełku wędliny ;)

Jeszcze z ciekawostek - zostało ich w UK już chyba tylko kilkadziesiąt (trudno ustalić dokładnie, bo jest burdel w bazach danych, gdyż nakładają się z "oczatymi" dwójkami). Pożyczałem wczoraj podnośnik-żabkę (muszę kupić, nasz został w scorpio) od sąsiadki-emerytki - ori Szkotka, blachara, sympatyczna - powitała mnie entuzjastycznie, że taki fajny samochód przybył (stoi obok jej skody), jak wsiadła, pozbierała szczękę na wypasy i stan, i audio, które plumkało w tle, a jak potem napomknąłem o cenie (w gadce o różnicach cen i że w [censored] PL taki wózek kosztuje coś koło ROKU płacy minimalnej, gdzie tu poniżej MIESIĄCA), to był moment kiedy stanowiła wzorcową ilustrację osoby, której mowę odjęło. No ale ochłonęła, i skonkludowaliśmy, że wszystko fajno, ale wiadomo, ja se wykułem wczoraj te hamulce, ktoś jak ona musiałby grubo sypnąć monetkami w warsztacie, w warsztacie Lexusa to pewnie od razu nerkę oddać.

Boni - |3 Lip 2015|, 2015 10:29

Poogarniałem nieco obcierek, hamule wstępnie, przejrzałem różności, pościągałem wiedzę z netu, poczytałem, zamówiłem drobiazgi (pasek wielorowek, filtr powietrza). Generalnie stopniowo będziemy go doprowadzać do pełnej kultury (znaczy eksploatacja, bo zbytnio nie ma co w nim robić - oleje, pasek rozrządu, opony, itd.) no i walka z rudą. Pewnie jakieś czujniki parkowania założę, bo strach cacko obetrzeć.

Jakość nawet po 18 latach porażająca. Szkoda, że go pomału ruda bierze. I szkoda, że se jakieś 5 lat temu takiego nie znalazłem.

Jeździ mniej więcej jak cossie, czy jak inne 200KM duże sedany jakimi latałem, jak 200KM bmw 5 czy jakieś audi czy merc tej mocy.

Do pracy nim jeżdżę, pogoda ładna, banan na mordzie spory.


pablo19 - |3 Lip 2015|, 2015 10:39

W miejscu parkingowym mieści Ci się idealnie :)
Boni - |8 Lip 2015|, 2015 01:46

Wrzuciłem filtr powietrza (stary niewiarygodnie zabity kurzem) i pasek wielorowek (w ostatnim momencie, stary był już nie wielorowkowy, ale wielopaskowy). Ogólne wrażenie, że ktoś ten wózek bardzo oszczędzał, bardzo dbał w sensie pucu-pucu i glancu-glancu, no ale przez ostatnie 40-50tys nie dokładał za dużo peniaków do mechaniki, plus ostatnie miesiące musiał stać "wyrejestrowany".

Zamówiłem jakieś zwykłe czujniki parkingowe, przód 2 tył 4, takie jak miałem w Trans Sporcie, bo szkoda obetrzeć lexi.

Kupiłem jakiś glut jak biteks itd. ale nie mam jak podmalować tego i owego, bo nie ma jak wysuszyć GSa, taka kraina ;) ale może będzie kawałek lata jeszcze ew. skołuję garaż/magazyn na weekend.

Mało wypasiony jest ;) więc kombinuję nad światłami, np. dzienne a la Kanada - bo była opcja i może wystarczy zamieszać przekaźnikami; automat zapalający światła, bo można zgrabnie "złapać" sygnał z czujnika nasłonecznienia klimatronika; no i "droga do domu", pewnie wszystkimi kierunkami na raz, bo długimi itp. jak miał np. Merkur to nie jest idealne. Ale to za jakiś czas, bo nie mam teraz ani czasu ani chęci na rozbieranie dechy i elektryki.

Z wypasów przydałyby się składane lusterka (znaczy z elektryki, bo ma zgrabnie składane, ale "z ręki"), była taka opcja w japońskich i chyba w USA, ale ceny i dostawa kompletu (lustra plus panelik sterujący w miejsce obecnego) zza dużej wody są deczko z czapy. Więc na razie nie, ew. może przyjrzę się, czy z GS/IS ok 2000 nie pasują jakieś graty, bo tego w UK wala się sporo i tanio.

Chyba zamówię białe kierunki boczne, bo te pomarańczowe jak w starletce z '90 jednak wyglądają staro i licho.

Nadal nie znalazłem czegokolwiek niedziałającego z elektryki, łącznie z regulacją wys. świateł czy fabryczną 3stop listwą ledową idealną (co dość zabawne, bo tu połowa paroletnich meroli, audi itp. z górnej półki ma połowę ledów już nie świecącą... czyli naoczne skutki RoHS), itp.

Żona się śmieje, że jestem zawiedziony, że nie bardzo jest co robić w nim, i że powinienem brać ISa z wydmuchaną uszczelką głowicy (tydzień wcześniej oglądany) to miałbym co robić i w czym topić kasę, a nie światełka i czujniczki kupować. No za jakiś czas trzeba będzie się wziąć za pasek rozrządu i pompę wody, tudzież hamulce na serio; będzie robota i wydatki.

Jeździ bardzo dobrze, wręcz [censored] dobrze. Raz czy dwa docisnąłem, i nie byłem zawiedziony (a np. siedzący mi agresywnie na ogonie w maździe mx5 człenie, rozochoceni latem i wiatrem w kudłach, wyraźnie posmutnieli i już nie siedzieli mi na ogonie ;) ).

pablo19 - |8 Lip 2015|, 2015 07:14

Jak już zupełnie zdziadziejesz i nie będzie Ci się chciało nic naprawiać i dopasiać to przyjedź po tego: http://otomoto.pl/oferta/...html#0a2fd4f1c4 ;)
Boni - |8 Lip 2015|, 2015 20:04

pablo19 napisał/a:
Jak już zupełnie zdziadziejesz i nie będzie Ci się chciało nic naprawiać i dopasiać to przyjedź po tego


Pablo, tu takich jest do wyboru do koloru, łatwiej o takiego niż 1gen jak nasz, więc nigdzie nie muszę jechać. Ale nie przepadam za okularnikami dowolnej marki i wolę prostsze wózki, stąd szukaliśmy IS 1gen ew. GS 1gen. ew. LSa 1gen polift ;) w tej kolejności.

Boni - |13 Lip 2015|, 2015 02:54

Zrobiłem białe kierunki przód (metoda jest prześwietna - kierunki podobne jak od scorpio mk1, są w zasadzie "clear" ale mają wstawione wewnętrzne klosze pomarańczowe, więc wystarczy je połamać i wyciągnąć, ale trzeba to zrobić przez dziurkę na żarówkę 21W...), boczne miały przyjść ale jakoś ciągle jadą, czujniki parkowania też.

Pogoda pozwoliła w końcu na podmalowanie brunoxem od wewnąrz błotnika przedniego, który nieco rdza bierze (kilka purchli nad łączeniem ze zderzakiem) i paru innych pomniejszych miejsc pod maską (pas górny, kielichy, jakieś wsporniki). Błotnik tak jak mi się zdawało, niby nie ma śladów, ale przeżył jakąś przygodę typu przygięcie/odgięcie, lakier zewnątrz wytrzymał, ale wewnątrz na rancie widocznie nie, plus jeden wewnętrzny wspornik minimalnie się wygiął. Zrobię co się da, a jak sperforuje go w końcu, to się przykręci inny...

Znalazłem pierwszą i na razie jedyną rzecz nie działającą z elektryki - przednie gniazdo zapalniczki nie ma prądu, choć bezpiecznik cały; stawiam na wypadnięty konektor czy coś podobnego, bo gniazdo rusza się razem z popielniczką, ale nie chciało mi się dzisiaj tego ruszać.

pablo19 - |13 Lip 2015|, 2015 09:29

Albo bezpiecznik termiczny na tyle gniazda. W końcu Starleta też Lexus :P i kiedyś usmażyłem w niej taki bezpiecznik. Lekarstwem okazał się drut miedziany :D
Boni - |13 Lip 2015|, 2015 13:10

pablo19 napisał/a:
Albo bezpiecznik termiczny na tyle gniazda. W końcu Starleta też Lexus :P i kiedyś usmażyłem w niej taki bezpiecznik. Lekarstwem okazał się drut miedziany :D


Dobrze że przypomniałeś, raz widziałem takie cudo już nawet nie pamiętam w czym. I dobrze że chociaż tylne gniazdo działa, jest gdzie podpiąć komórkę czy navi; nawet bardziej elegancko, bo jak popielniczna zamknięta i nie walają się graty w koło wajchy, to nic nie zasłania tych ślicznych metrów kwadratowych orzechowego forniru. A rwanie popielniczki dopiero za tydzień albo i lepiej, jak wrócę z delegacji; razem z całą resztą, bo żona melduje, że przyszły właśnie wszystkie graty.

Z ciekawostek, pod zmieniarką znalazłem widelec plastykowy zabawkę, ale lepiej było z drzwiami kierowcy - przy zamykaniu coś robiło "bim", jak metal o metal, no nieprzystojny dźwięk w lexi, w Scorpio nawet by mi brewka nie drgnęła, że jakieś cięgno czy coś w zamku leciutko stuka. Ale w GSie "niet" i "no pasaran!", pomachałem drzwiami, namierzyłem cosik w dolnym rogu, i nawet w końcu udało się wyjąć przez zaślepkę technologiczną - bardzo zardzewiały bit-krzyżak od wkrętarki...

jaroz - |13 Lip 2015|, 2015 13:27

Boni napisał/a:
bardzo zardzewiały bit-krzyżak od wkrętarki...
jakiś brytyjski "Janusz" zostawił :D
Boni - |13 Lip 2015|, 2015 13:49

jaroz napisał/a:
Boni napisał/a:
bardzo zardzewiały bit-krzyżak od wkrętarki...
jakiś brytyjski "Janusz" zostawił :D


Mógł też wypaść z małej żółtej wkrętarki w małych żółtych rączkach w Tahara Plant, Aichi, Japan w 1996 i przypłynąć do Szkocji w 1997. Ale chyba za bardzo zardzewiały, żeby dojść skąd on, no i oczywiście trzeba wierzyć, że jak w fabryce Lexusa bit wpada w zakamarek, to zatrzymują linię i tak długo grzebią magnesikiem, aż wyjmą, podczas gdy winowajca popełnia w kącie hali seppuku.

jaroz - |13 Lip 2015|, 2015 13:53

Boni napisał/a:
podczas gdy winowajca popełnia w kącie hali seppuku
patrząc na ich filozofię to bardziej harakiri :P Zwłaszcza w tak zacnej fabryce :D
Boni - |13 Lip 2015|, 2015 14:10

jaroz napisał/a:
Boni napisał/a:
podczas gdy winowajca popełnia w kącie hali seppuku
patrząc na ich filozofię to bardziej harakiri :P Zwłaszcza w tak zacnej fabryce :D


Harakiri to jest to samo co seppuku, oryginalnie raczej w mowie potocznej i raczej klas niższych, tych, które w ogóle nie miały takiego wyboru czy obowiązku; jeśli ogłaszano oficjalnie uroczystość wypruwania flaków albo samuraj mówił o samuraju, mówiono "seppuku", jak chłopi komentowali, pewnie mówili, że pan popełnił "harakiri".

jaroz - |13 Lip 2015|, 2015 14:21

Dokładnie tak, postudiowałem trochę temat :)
Boni - |18 Lip 2015|, 2015 21:42

Rano przelecieliśmy się po zakupy, bardzo przyjemnie, chyba pierwszy raz zapiąłem klawiszek "power" i zaraz potem wkopałem kick-down przy ok 80/h, do wyprzedzania dwu marudnych kompakcików - cóż, działo się ;) potem był dialog "Jak on fajnie wchodzi na obroty, żadnego darcia mordy, tylko cichy gwizd i już idziemy ogniem - Mhm, ja też jestem dzielna, że nie drę mordy, kiedy on wchodzi na obroty..."

Potem pół dnia roboty przy lexi, cudem pomiedzy dwoma solidnymi falami ulew, prawie cały dzień był piękny, więc zaszalałem pod domem.

Białe boczne kierunki, a raczej "clear", założone bezproblemowo, mogą być. Przednie, jak pisałem, zrobione tydzień temu, samochodzik teraz wygląda tak, jak moim zdaniem powinien.

Przednie gniazdo zapalniczki naprawione (bezpiecznik, tzw. "fuselink" poleciał, tak jak pablo podpowiał wyżej), BTW kupiłem miniładowarkę na 2xUSB i przypadkiem wyszło super, bo jest tak płaska, że nawet jak siedzi w gnieździe, można zamknąć popielniczkę+gniazdo.

Założony parkotron na tył i przód, chwila opukania, mierzenia, wiercenia z uwagą, bo belek i pianki to on ma w zderzakach sporo (kiedyś zyskałem obycie, że nie każdy zderzak to wydmuszka jak w scorpio, kiedy w pontiaku transsporcie trafiłem w belkę klasy "szyna kolejowa"); a potem pół dnia ciągania kabli. Z tylnym zderzakiem i przejściem przez lampę poszło normalnie, za progiem i pod kierą też normalna robota, nawet przejście pod maskę w miarę łatwe (no, po zdjęciu napędu tempomatu), najgorzej chyba pod nieskładalną kanapę i przejście do bagażnika, ale poszło jakoś w końcu. Przy okazji widać, że wszystko ori i nierusznane od nowości, blachy, wytłumienia, a to jak są poukładane kable i w jakich korytkach, itd. to ford czy VW itp. nie wiem czy za 50 lat dojrzeje do takiej jakości. BTW bardzo zabawnie wygląda "gruby" ocynkowany zbiornik i wnęki zawiasu między kanapą/ścianą a tapicerą bagażnika, no i miejsca tam tyle, że jakieś nieduże zwłoki można upchnąć.

Świecidło od parkotrona daliśmy przed zegary, za kierownicą, nieco z boku, bo na środku zasłaniało parę istotnych kontrolek. O wystawianiu tajwańskiego rękodzieła na górę deski czy rozbieraniu czy wierceniu majdanu pod szybą mowy oczywiście nie było.

Bawiąc się pół dnia przy pootwieranych drzwiach itp. udało mi się go mocno rozładować, ale to pikuś, właśnie się grzecznie ładuje.

Zdjęcia kiedyś tam, bo dziś już ciemno i mi się nie chce.

pablo19 - |18 Lip 2015|, 2015 22:01

Nie tracisz czasu :)
Czekam na zdjęcia :)
Mam taką refleksję, że jeśli kanapa nie składana to można dać zwykły walec na LPG (jeśli ma być) między nadkola :)

Boni - |18 Lip 2015|, 2015 22:33

pablo19 napisał/a:

Mam taką refleksję, że jeśli kanapa nie składana to można dać zwykły walec na LPG (jeśli ma być) między nadkola :)


Nie bardzo, tam już jest walec, tylko do benzyny ;) trudno znaleźć zdjęcie tego bałaganu w necie, szkoda że nie zrobiłem jakiegoś - za kanapą jest prawie pionowa gródź, jak od komory silnika; od nadkoli "oparcia" zawiasu schodzą bardzo nisko i do środka (musi mieć krótkie sprężyny i jakoś fikuśnie upchnięte amory) a między tym na środku do połowy wysokości bagażnika wystaje ocynkowany baniak, jak 50l LPG, z czujnikami itd. i rurą wlewu od środka do nadkola, itd. a resztą pod spodem gdzieś (bo 80l beni w sumie). I za tym wszystkim jest pionowa tapicera - ścianka bagażnika. Zapas plus podnośnik itp. i pojemniki dodatkowe, ma w w podłodze bagażnika podobnie jak w scoprio.

Jutro może zrobię jeszcze te światła dzienne (długie w szereg), jakieś zdjęcia i na razie starczy. Następne w planie - hamulce na serio, a nie na chybcika (ale po rozruszaniu i użyciu deko, ułożyły się ładnie i "dotarły" i hamuje znacznie przyjemniej niż na początku).

pablo19 - |19 Lip 2015|, 2015 13:14

Narobili tam od groma załamań: http://www.lpg.ie/sites/d..._gs300_tank.jpg
To właśnie nie podoba mi się w amerykanach, że te bagażniki ni w ... ni w oko ;)
Ooo https://www.youtube.com/watch?v=DN2l1gqlCA0

Boni - |19 Lip 2015|, 2015 16:45

pablo19 napisał/a:
Narobili tam od groma załamań: http://www.lpg.ie/sites/d..._gs300_tank.jpg


To jest z 2 gen., u nas jest prościej, za to bagażnik mniejszy, no bo ma pionową ścianę od strony budy, bez tej wnęki (można by w naszym tam jakieś schowki porobić, wczoraj przemknęło mi to przez głowę, ale i tak wozimy powietrze); za to woofer mamy za dwa razy taki i nie wiem czy u nas baniak nie jest większy (80>75) niż w 2gen, na pewno innego kształtu i wystaje bardziej z podłogi bagażnika - u nas pompa jest jak na filmiku, a w 2gen ze zdjęcia, ponieważ zbiornik niższy, nie wiem czy nie jest dostępna przez podobną dziurę, ale pod poddupkiem kanapy, a nie za plecami.

(edit) Dobrze pamiętałem, nasz ma jak mówiłem, nieco jak baniak LPG ;) http://www.lexussouthatla...ize/MBX461A.jpg
a 2gen ma płaski, fikuśny i z pompą pod dupką, przez to nieco bagażnika więcej
http://www.lexussouthatla...ize/770405G.jpg

Darek_Police - |19 Lip 2015|, 2015 17:14

moim zdaniem I gen ładniejsza od tego udawanego okulara, jakim jest II gen. GSa. Do tego dochodzi jeszcze VVTi, którego generalnie wolałbym nie posiadać. Może kiedyś spełnię swoje motoryzacyjne plany. Póki co, kombi jeszcze niestety potrzebne. Aż żal, że nie robili GSa budzie kombi ;) Tylko wtedy nazywałby się GC :P
Boni - |19 Lip 2015|, 2015 17:27

Darek_Police napisał/a:
moim zdaniem I gen ładniejsza od tego udawanego okulara, jakim jest II gen. GSa. Do tego dochodzi jeszcze VVTi, którego generalnie wolałbym nie posiadać. Może kiedyś spełnię swoje motoryzacyjne plany. Póki co, kombi jeszcze niestety potrzebne. Aż żal, że nie robili GSa budzie kombi ;) Tylko wtedy nazywałby się GC :P


Kombi nie ma w moim słowniku ;) ale co do reszty, dokładnie tak jak piszesz - 1gen jest ładniejszy, prostszy, solidniejszy, tańszy, ogólnie wielostronnie dla mnie tu i teraz lepszy, a minimalne zalety czy wypasy 2 gen. w niektórych aspektach absolutnie nie są dla mnie warte kłopotów jakie może nieść, bo przecież mówimy tak czy owak o 12-15 letnich wozach.

Zdjęcia wrzuciłem, widać jak wyszły czujniki i gdzie jest świecidło od parkotronika. I jak dla mnie, z takimi kierunkami przód/bok i po ogarnięciu co widoczniejszych obcierek, jest tak jak być powinno. No i możeci se obejrzeć wnętrze w dużym formacie, spora ilość wołowiny i forniru (bo to wszystko co w orzechu, to oczywiście jest laminat drewno-alu-plastik, nawet popielniczka i okolice, nieźle wygięte; a nie szlachetny plastik jak w wielorybie).






Darek_Police - |19 Lip 2015|, 2015 17:46

Świetna maszyna. Parktronic jak fabryczny.
pablo19 - |19 Lip 2015|, 2015 18:15

Rozumim, że teraz zmienisz baniak na ten niższy i zrobisz sobie te wymarzone schowki :P
Tak Ci podsuwam myśl, jakbyś popadł w nudę posiadania bezawaryjnego auta :P

jaroz - |19 Lip 2015|, 2015 18:27

Boni, ładna furka :) Gratuluję zdolności montażowych parktronica :) Ładnie, jak z fabryki, a wiem co mówię, bo mam maszyny na linii produkcyjnej, które wycinają i wklejają brackety pod czujniki :)
DANEK1403 - |19 Lip 2015|, 2015 18:40

Jezdził bym :)
Boni - |19 Lip 2015|, 2015 18:40

pablo19 napisał/a:
Rozumim, że teraz zmienisz baniak na ten niższy i zrobisz sobie te wymarzone schowki :P
Tak Ci podsuwam myśl, jakbyś popadł w nudę posiadania bezawaryjnego auta :P


Wątpię czy te baniaki są zamienne, tam musi być totalnie inna podłoga. No i jak zaznaczyłem, nie potrzebuję schowków, bo wozimy powietrze, ot, taka myśl inżynierska, jak widzę niezagospodarowaną przestrzeń. Inna myśl jest taka - GS 1gen jak nasz dałby się chyba genialnie przerobić na LPG "od strony" baniaka - można chyba wzg. łatwo wyrzucić te 80l benzyny, w to miejsce 70l LPG, i nad nim, od strony wlewu i w stronę nadkola, mały baniak benzyny, jakieś 20l z przełożoną pompą z ori i przedłużonymi nieco przewodami. Oczywiście, nie ma mowy o LPG w naszym w dającej się przewidzieć przyszłości, ale takie rozwiązanie techniczne wręcz narzuca się.

Nuda nie grozi, w kolejce (w sensie następnych miesięcy) malowanie dołu, hamulce, pasek rozrządu z pompą wody. Zanim skończę, pewnie coś nowego dojdzie.

Ogólnie, dzieki wszystkim za dobre słowo.

pablo19 - |19 Lip 2015|, 2015 22:33

Boni napisał/a:
...pewnie coś nowego dojdzie.

...
Kolejne cztery kółka? Nooo to lubię :P
jaroz - |20 Lip 2015|, 2015 11:16

Boni napisał/a:
pewnie coś nowego dojdzie.
Jesteś...niezmordowany :P ale znaczy się, benzyna płynie w żyłach, a to dobry objaw :)
Boni - |17 Sie 2015|, 2015 14:10

Nie chce mi się w GSie grzebać, hamulce nadal niedotykane na serio; jeździmy weekendowo tu i tam, jest bardzo fajny.

Przyszły w końcu kwity na niego (tutejszy "dowód rejestracyjny"), więc możemy sprzedać jakby co ;)

Łapie skądeś wodę do bagażnika, we wnękę zapasu (jednak nie bez powodu była wyjęta zaślepka pod kołem), ale tak wolno i mało, że nie mogę wyczaić którędy, wydaje się że gdzieś od tyłu (dół klapy, lampa) ale z braku zacieków itp. nie mogę dojść.

Korzystając, że jest tu obecnie coś przypominającego normalne lato, polazłem wczoraj i pomalowałem od spodu jakimś szuwaksem co nieco - trochę eksperyment, bo nie bitumem czy farbą, ale gęstym woskiem do profili. Ktoś mi kiedyś to sprzedawał jako genialny patent, że nie odłazi, nie zachodzi "pod spód" woda, można łatwo uzupełniać no i w razie czego zmyć po prostu rozpuszczalnikiem, a jedyna wada, że nie chroni przed żwirem itp. Nie bardzo w to wszystko wierzę, ale zaryzykowałem, bo to parę funtów, parę godzin i przynajmniej sąsiadów pod domem nie wkurzyłem smrodem jakiegoś superbitexu i nie usyfiłem cudzego parkingu. Pożyjemy, zobaczymy.

Masterboy75 - |17 Sie 2015|, 2015 14:17

Ja przecieki do bagażnika Mondeo obczajałem zamykając się w bagażniku a żona lała myjką ciśnieniową.
Boni - |17 Sie 2015|, 2015 23:20

Masterboy75 napisał/a:
Ja przecieki do bagażnika Mondeo obczajałem zamykając się w bagażniku a żona lała myjką ciśnieniową.


A na to nie wpadłem :shock: tyle, że w GSie to nie przejdzie raczej - tu nie ma składanej kanapy, więc musiałbym raczej małą żonę albo jakieś dziecko zamknąć, mogą się bronić i będą problemy ze służbami ;) Bardziej serio, w końcu znajdę, problemu wielkiego nie ma, wody idzie niewiele i pod plastikową podłogą bagażnika; nawet szyba nie rosieje i nie ma wcale oznak w bagażniku, dopiero jak się pod koło zajrzy. Żeby nie zmieniarka CD i wzmak siedzące w tej samej przestrzeni nieco pod tapicerą, to nie wiem czy bym se w ogóle zawracał tyłek, poza wyjęciem zaślepki we wnęce.

Boni - |12 Wrz 2015|, 2015 12:33

W końcu porobione porządki (nieco...) z hamulcami - tył nowe tarcze (stare papier), nowe klocki (stare - połowa). Tarcze spore całkiem i wentylowane, klocki normalne, zaciski też. W ogóle to są tarczobębny, "ręczny" jest na szczękach jak od malucha itp. i miłe, że wszystko wyglada i działa ładnie w bębnach.

Na przód nowe prowadnice i gumki zacisków, po prawdzie należałoby pobawić się tłoczkami itd. (na 4 tłoczki jeden przycięty, inny z porwaną osłonką) ale mi się nie chce, bo jak to ruszę, to zaraz będzie trzeba nowe kompletne zaciski z przewodami aż do budy.

Z rzeczy niemiłych, odkryłem że poci się benzyną przy filtrze paliwa (za podłużnicą pod kanapą tylną, skorodowany, był wpisaną uwagą na poprzednim przeglądzie) i właśnie wylazłem z błota po dokładnym sprawdzeniu - nie tylko filtr, ale przewód od pompy do filtra też ma jakieś mikre pęknięcie i poci się. Wymiana (ew. naprawa) będzie w pytę "zabawna"...

Darek_Police - |12 Wrz 2015|, 2015 20:02

lexus, hmmm
Boni - |13 Wrz 2015|, 2015 15:00

Co hmm, co hmm ;)

Filtr (mam wrażenie że pełnoletni oryginał...) nadgnił tylko trochę, a przewody niby ładne 8mm, ale lokalnie na zakręcie przy filtrze zgnił ten od pompy - tam jest dosyć liche miejsce, bo osłona filtra od dołu głupio nie schodzi się z błotnikiem i jest okienko przez które bije błoto itp. z tylnego koła.

Filtry są osiągalne od ręki i popularne, toyota i koreańce je ładują w różne wozy, no ale przewód ori to chyba tylko od dealera tojki czy lexusa, w ogóle nie widać go w sieci (do GS dwójki owszem, ale nie do jedynki - inny bak). Ponieważ rozbieranie pół tyłu czy zamawianie/dorabianie przewodów nie mieści się w moim szrotbiznesplanie, skończyło się uniwersalnym filtrem i dwoma kawałkami gumiaka (wszytko bardzo porządne, ze sklepu a nie od Chińczyka ;) ), czyli druciarstwem. Najbardziej upierdliwe oczywiście było spuszczanie 10l benzyny z baniaka, no i emocjonujące cięcie przewodu benzyny za wahaczem (brak dostępu nawet minibrzeszczotem) przy pomocy iskrzącego dremelka. A po obiedzie pewnie się przejedziemy, bo pogoda ładna.

Z innych niemiłych rzeczy - kiedy jeździliśmy tydzień temu rozrywkowo tu i tam, na parkingu bachor z sąsiedniego wózka pizgnął nam swoimi drzwiami idealnie w środek naszych tylnych od kierowcy, wgniotki nie ma, ale odprysk 5mm jest...

Boni - |21 Wrz 2015|, 2015 14:25

Jeździ fajnie, nie bardzo jest co robić. Wymaziałem skóry (czyste, nieporwane, ale bardzo "suche" i początki pękania) jakimś mleczkiem Turtle Wax, wygląda to znacznie lepiej (a rączki mi się zrobiły jak u dobrze wdrożonego geja ;) ).

Myślę o wymianie oleju może, bo stan "od nowości" wzg. niski (choć nie ubywa) i nie wiadomo co tam jest i kiedy zmieniane. Może nawet skuszę się na oryginał oleum i filtr Toyoty, co za rozpusta (ale nie jest bardzo drogi, w testach wypada bardzo dobrze, a moich ulubionych i w miarę pewnych marek oleju tu nie ma).

konrad85 - |21 Wrz 2015|, 2015 23:51

Boni napisał/a:
jakimś mleczkiem Turtle Wax

Dwa lata temu wymazałem tym skóry w oczatym,efekt na jeden sezon :/

Boni - |22 Wrz 2015|, 2015 10:26

konrad85 napisał/a:
Boni napisał/a:
jakimś mleczkiem Turtle Wax

Dwa lata temu wymazałem tym skóry w oczatym,efekt na jeden sezon :/


Ale czego się spodziewałeś?? Przecież to nie lakier czy wybarwienie, to zwykłe mycie plus nawilżenie. Po takim mleczku, to ja się spodziewam, że co dwa-trzy miesiące trzeba używać. (Śmieszna analogia - coś jakby kobita narzekała, że po jednym wymazianiu tyłka i nóżek extrasuperhiper kremem było fajnie, ale dlaczego nie ma efektu aksamitnej skóry przez cały rok?)

Co do oleju, zmieniłem zdanie, pies go trącał na razie; opony ważniejsze przed zimą, może szarpnę się na jakies nówki, chociaż serce mi płacze na takie drastyczne zwiększenie wartości szrotwagena; ostatni raz chyba w pierwszym scorpio tak bogato pojechałem.

Boni - |4 Paź 2015|, 2015 18:57

Nie chce mi się rozgrzebywać elektryki (światła dzienne, jakiś kabelek AUX, jakiś głośnomówiący na blucie), bo nic mi się nie chce, graty se leżą.

Okazało się, że w popularnych marketach samochodowych (Halfords) dorabiają na poczekaniu lakiery i nawet mają kod do naszego lexi :shock: no to se dorobiłem śpreja tudzież nabyłem bezbarwny i trochę na próbę, a trochę bo mnie wkurzał żółtawy klar po pierwszej próbie, jeszcze raz zrobiłem lusterko - baza jest niezła, klar też, ale STRASZLIWE mają tu dysze i spreje w porównaniu z PL, to pluje a nie maluje. No ale wzg. koloru jest lepiej. Chociaż oczywiście, nie obyło się bez skuchy - jesień - zanim klar wysechł, nocą rosa przyszła i zrobiła mi efektowny wzorek ;) ale udało się nieźle spolerować.

Opon nowych raczej nie będzie, takie jakbym chciał, to ze 400 funtów, słono wzg. szrotwagena i zasobów, a chińszczyzny/koreańskich nie chcę. Szukam leniwie używek, niby jest tego trochę, ale wybór lichy, szczególniej że rozmiar stary i wredny (szerokie kapcie na małych rolkach 225/55/16", teraz przecież wszystko jeździ od 17" w górę...).

pablo19 - |4 Paź 2015|, 2015 19:18

Strasznie masz źle tam za wodą :P Oj jak źle.
Boni - |5 Paź 2015|, 2015 01:39

pablo19 napisał/a:
Strasznie masz źle tam za wodą :P Oj jak źle.


Taka prawda, to dziki kraj :P Np. tu nie sposób znaleźć używki-komplet, gumiarze próbują mi wciskać 4 różne opony i to letnie i uważają że okazja (bo "tu zimy nie ma" i nikt się nie przejmuje, żeby były identyko opony, nawet na jednej osi). Gdybym miał "nowoczesny" rozmiar, poszedłbym na szrot i kazał zdjąć jakiś komplet z rozbitka, ale 225 na 16"? Zabytek.

pablo19 - |5 Paź 2015|, 2015 08:07

Boni napisał/a:
...Zabytek.

"Kustosz" zobowiązuje :)

Boni - |19 Paź 2015|, 2015 12:47

Niewiele się zmieniło, opony 225/16" trudno znaleźć w używkach, jeden czy drugi gumiarz miał poszperać i popytać wśród dostawców co mają całe TIRy, ale nikt jeszcze nie znalazł sensownego kompletu (bo 2 letnie prawie-slicki pirelli potrzebne mi jak odbytnica pod pachą...). A na nowe opony kasy raczej ni ma, bo jakoś ostatnio dzieci zassały portfel, a że większe niż niemowlaki to i podsys mają niezły ;)

Ale lexi jeździ się spoko, przynajmniej póki jesień ładna i niezbyt mokro. A nawet nie tylko jeździ się, co wozi się, dawno nie jechałem z tyłu na tak wygodnej kanapie ;)


jaroz - |19 Paź 2015|, 2015 13:20

Boni, ale przyznaj, że trochę plastikowy ten kokpit w Lexi :) Ani drewienka, ani sreberka, ani chociażby innego odcienia... dla mnie masakra.
pepi - |19 Paź 2015|, 2015 16:54

podobnie jak w W.......
pablo19 - |19 Paź 2015|, 2015 19:13

Widzę, że przepisowo się jeździ :)
Boni - |19 Paź 2015|, 2015 20:37

jaroz napisał/a:
Boni, ale przyznaj, że trochę plastikowy ten kokpit w Lexi :) Ani drewienka, ani sreberka, ani chociażby innego odcienia... dla mnie masakra.


Trochę drewna jest, akurat nie na zdjęciu, ale obczaj se na 2 stronie tego wątku. A srebrne farbki itp. wstawki to wybacz, ale mi wiochą zalatują, mam to w jeepie na co dzień. Chyba że masz na myśli prawdziwy metal a nie szlachety chiński srebrny plastik, no ale tego poza astonem martinem i bentleyem nie widziałem ostatnio, nie nasza liga.

Boni - |19 Paź 2015|, 2015 20:42

pablo19 napisał/a:
Widzę, że przepisowo się jeździ :)


Na autostradzie itp. jest ok; gorzej na zabudowanym, tym wózkiem trudno jeździć 30mph, nawet żonie, jakoś tak zaraz pod 40-50 zegarek podchodzi.

jaroz - |19 Paź 2015|, 2015 20:49

Boni napisał/a:
masz na myśli prawdziwy metal
o to mi chodzi :) Mam coś takiego w DSie. Niedużo ale jest. Widziałem w jakimś Lexie, stąd pytanie.
jaroz - |19 Paź 2015|, 2015 20:51

Boni napisał/a:
ale obczaj se na 2 stronie tego wątku
no jest, od razu przyjemniej :D
pablo19 - |20 Paź 2015|, 2015 12:11

Boni napisał/a:
...Chyba że masz na myśli prawdziwy metal a nie szlachety chiński srebrny plastik, no ale tego poza astonem martinem i bentleyem nie widziałem ostatnio, nie nasza liga.
Możesz się napatrzyć w mojej jedynce :)
jaroz - |20 Paź 2015|, 2015 12:22

pablo19, a co tam masz metalowe? Chyba tylko klamki chromowane :)
kat - |20 Paź 2015|, 2015 12:23

e38 prawie wszystkie "drewniane" wykonczenia sa w rzeczywistosci metalem pomalowanym lub powleczonym czyms drewnopodobnym
listwy ozdobne swoje ważą,obojetnie czy to ramka monitora czy listwa ozdobna deski rozdzielczej

Boni - |20 Paź 2015|, 2015 19:41

W starszych lexi jak nasz całe to drewno, łącznie z giętą popielniczką przednią i fikuśnymi tylnymi, jest z laminatu "fornir drewniany na aluminium" coś jak w merolach czy listwa w scorpio mk1, tylko wykończone poliuretanem "na fortepian".

Dla wstawek srebrnych czy chromowanych nie mam poważania, miałem te legendarne pabloskie klamki ;) w pierwszym mk1, mam trochę chromu (poza hektarem srebrnej farby) w jeepie http://bs-blog.clouds-for...1_22_00_Prezent i ogólnie nie zwilża mnie to. A wielokolorowe itp. Wstawki, to w ogóle.

Ogólnie kokpit lexi podoba mi się i jest b. ergonomiczny, jedyne co [cesored] to podświetlenie.

pablo19 - |20 Paź 2015|, 2015 21:38

Ja nie o klamkach, a o sexi metalowych elementach, ale nie powiem gdzie, żeby jaroz nie wiedział ;)
jaroz - |20 Paź 2015|, 2015 22:15

pablo19, masz pecha, bo jak ja wiedziałem i widziałem te "sexi" części, to Ty jeszcze nie wiedziałeś co to Scorpio :)
sobolaqe - |21 Paź 2015|, 2015 00:50

Boni napisał/a:

Ogólnie kokpit lexi podoba mi się i jest b. ergonomiczny, jedyne co [cesored] to podświetlenie.


Jak dla mnie to strasznie zalatuje jakims nie wiem, golfem albo czyms z grupy VW :)
Ogolnie niemiecka "estetyka" od siekiery :)
Wiem ze ten Lexus swoje lata ma i dawniej byly inne kanony pieknosci ale wg mnie ten srodek w ogole nie pasuje do tej klasy samochodu.
Predzej bym to widzial w jakims dostawczaku :-d

pablo19 - |21 Paź 2015|, 2015 08:12

jaroz napisał/a:
pablo19, masz pecha, bo jak ja wiedziałem i widziałem te "sexi" części, to Ty jeszcze nie wiedziałeś co to Scorpio :)
Ty dalej nie wiesz o czym ja piszę :P
Wczoraj widziałem GS-a 350 i to już z zewnątrz nie wygląda tak ładnie jak toten :)

jaroz - |21 Paź 2015|, 2015 09:17

pablo19 napisał/a:
Ty dalej nie wiesz o czym ja piszę
to może mnie oświeć :) Ale nie sądzę żebyś mnie zaskoczył.
Boni - |4 Lis 2015|, 2015 23:33

Wracając do durnego podświetlania GSa, już nie jest takie durne - pierwszy etap, najłatwiejszy i najbardziej skopany przez fabrykę, czyli zegarki, załatwiony (przed i po):





...bo tę kombinację (naturalne żarówki w zagarkach, zwykłe chamskie zielone LED w konsoli) to jakiś samuraj-daltonista skomponował. Już eraz jest nieco lepiej, z dokładnością, że nie miałem akurat pod ręką szerokokątnych LED 505nm, więc nie jest super równo podświetlone no i regulację jasności trzeba dostroić. Etap drugi to pewnie będzie przerobienie wszystkiego w koło lewarka, a potem najtrudniejsze, czyli radio i klimatron, no i przełączniki drzwi itp. na deser.

I jeszcze inny głupi drobiazg - na zdjęciu jest na P, i widać jak rażąca jest kontrolka na zegarkach, otóż D była prawie tak samo bijąca po oczach, co idiotyczne w czasie jazdy - ale już nie jest.

pablo19 - |5 Lis 2015|, 2015 16:23

To po to, żebyś nie zasnął w nocy :P Nie myślisz po japońsku :P
Darek_Police - |5 Lis 2015|, 2015 20:35

i tak lepsza ta zieleń, jak dzika czerwień w mojej mazdzie :P
Boni - |6 Gru 2015|, 2015 21:00

Na dwa weekendy skończyłem konsolę, dużo zabawy z tym było, jakieś 30 żarówek i led do wymiany, ale zmęczyłem w końcu. Na zdjęciu jest zablokowane radio (aku przysiadł po paru godzinach), więc nie wszystko się zaświeciło, ale ogólnie wszelkie LCD białe, wszelkie podświetlenia szmaragd, ledy przy ASB wymienione na kolorowe różne (D niebieska, R czerwona, reszta żółte), były wszystkie czerwone.



Technicznie panele, elektronika itd. o klasę solidniej i sensowniej zrobione niż w Scorpio itp. no okolice merola czy lexusa ;) np. urzekła mnie żaróweczka podświetlenia klawisza trybu ASB (PWR/NORM) wymienna bez rozbierania przełącznika, albo pianki i zamsz na wszelkich winklach i oparciach między panelami, albo podświetlenia wyświetlaczy LCD dostępne bez wyrywania bebechów, itd. itp.

Kiedyś pewnie drzwi i dodatki (konsolka świateł obok kiery itp) trzeba by zrobić szmaragdowe, no ale na razie mam dosyć.

jaroz - |6 Gru 2015|, 2015 22:53

Boni, fajnie to wygląda. A kolorystyka jak z Matiza rodem :) Też miałem tam takie kolory :D
Boni - |6 Gru 2015|, 2015 23:53

jaroz napisał/a:
A kolorystyka jak z Matiza rodem :) Też miałem tam takie kolory :D


Niestety, ominęło mnie to pokoleniowe doświadczenie; nigdy nie jechałem matizem, o obserwowaniu jego podświetlenia nie mówiąc, ale wierzę ci na słowo.

Swoją drogą, jak patrzę na to zdjęcie i po przemyśleniu, to widzę, ile jeszcze drobiazgów bym poprawił - znaczy, jeszcze raz by trzeba wszystko rozebrać w drobny mak ;) Pewnie kiedyś z nudów to zrobię...

jaroz - |7 Gru 2015|, 2015 07:54

Boni napisał/a:
ominęło mnie to pokoleniowe doświadczenie; nigdy nie jechałem matizem
jesteśmy z tego samego pokolenia, więc wiesz :) A co do jazdy Matizem, to bardzo wdzięczne autko do miasta, bezawaryjne, przyjemne w full opcji. Jedyny minus, jak dla mnie, to haczący drugi bieg na zimno.
pablo19 - |7 Gru 2015|, 2015 08:18

Boni napisał/a:
...Pewnie kiedyś z nudów to zrobię...
Trzymam kciuki, że znajdziesz te "kiedyś" ;)
WieSiu - |7 Gru 2015|, 2015 11:07

jaroz napisał/a:
haczący drugi bieg na zimno.


chcialbym zeby auta mialy tylko takie probelemy, a nie mialy np problemow z korozja :D Moze tylko egzemplarz felerny ? bo nie sadze ze wszystkie tak mialy.

jaroz - |7 Gru 2015|, 2015 12:42

WieSiu, właśnie miały, bo na ciepło było ok, a serwis potwierdził, że regulacja cięgien nic nie daje w Matizach. Więc od razu zmieniłem olej w skrzyni na syntetyka i się polepszyło :)
Boni - |25 Sie 2016|, 2016 21:36

Hm, jakoś dawno nie pisałem :shock:

W kwietniu przeszedł przegląd, pierwszy raz mieliśmy do czynienia z instytucją brytyjskiego MOT; przeszedł niezupełnie z marszu, ale bez większych problemów. Szczegóły na http://bs-blog.clouds-for..._04_16_00_zMOTa

Moim zdaniem, istotne usterki miał dwie, wydech i łożysko tylnego koła. Łożysko z uszczelniaczami itd. kupiłem, ale jakieś wadliwe - leży w pudełku i nie chce się samo wymienić. A te na samochodzie czasem minimalnie skrzypnie, ale jeździ najnormalniej na świecie (np. dopiero diagnosta na podniesionym stwierdził, że się kiwa, nikomu to wcześniej do głowy nie przyszło).

Pod koniec czerwca, z przyczyn różnych i skomplikowanych, zwróciłem służbowego jeepa, stąd lexi stał się moim codziennym wózkiem. I to genialnym, w porównaniu z tą prawie-nówką-nieśmiganą ale jednak pomiotem chryslera-fiata. Było i jest fajnie, a jedyne co się błyskawicznie zmechaciło, to w/w wydech - w kwietniu na przeglądzie miał malutkie przecieki o których nikt nawet nie dyskutował, ale po całym tym zastaniu, u nas i u poprzednich właścicieli, dobitnie okazało się, że rury i ich spawy to już papier; po miesiącu jedna strona wydechu (tam jest kat-tłumiczek-Y-tłumiki środkowe-rury-tłumiki tylne) rozsypała się zupełnie - zaślepiłem - ostatnio rozłazi się Y i druga strona środkowego. Połatałem trochę, ale to jest druciarstwo kolosalne, i sportowo brzmi powiedzmy tak do 2k obrotów, bo wyżej już huk nieziemski a przy wyprzedzaniu czy pod górkę, to nawet ztuningowane wyjące subarynki i beemwice uciekają przed GSem do rowów.

Nie mam paniki, bo można jeździć a tak zmotałem, że już nic mi nie ma prawa wypaść ;) i mając czas, kombinowałem, czy nie szarpnąć się na nierdzew, ale jednak raczej nie; nie warto do rdzewiejącego wózka, który nam się prędzej niż później znudzi. Więc pewnie niebawem zamówię ten cały majdan środkowy (bo to jest w jednym wzg. kolosalnym kawałku - tłumik+Y+puchy+rury) w jakiejś podróbce (nawet w podróbce ok. 230 funciaków i raczej trudne do dostania) i się zrobi porządek, bo tak jak jest, to jednak ludziom nieładnie.

Gdzieś tam w międzyczasie w końcu wsadziłem mu grajka na USB/SD/BT/AUX itd, bo zmieniarka na 12 CD fajna, ale nie chce mi się ich zmieniać ;) a przy codziennej jeździe szybko się nudziły. Chciałem podstawić moduł za funkcje kaseciaka, ale okazało się to trudniejsze niż ustawa przewiduje i niż w innych wozach które tak przerabiałem, no i szkoda mi było niesamowitego magnetofonu (mechanika z jakiejś innej, japońskiej, planety). Więc wciąłem się w funkcje zmieniarki (przepina audio na moduł albo na zmieniarkę), zapakowałem moduł w schowek, żeby nie psuć ori radia; w moduł kartę SD i mam muzy na wieki wieków amen.


pablo19 - |26 Sie 2016|, 2016 00:07

Piękna robota :)
Darek_Police - |26 Sie 2016|, 2016 20:29

Wspaniały Ci on!
Jacek12 - |26 Sie 2016|, 2016 20:41

Nie ma ramek odpowiednich dla tego modelu?
W tym układzie kierowca nie przełączy piosenki,musi pasażer.

Boni - |14 Mar 2017|, 2017 10:44

Mała aktualizacja.

Tłumik środkowy w końcu wymieniłem na nówkę, na niewłaściwych uszczelkach (właściwe nie chcą się same założyć), ale mniejsza, sportowe brzmienie jest ok ;) W końcu wynorałem dobre opony używki - zimówki, przydały się nawet parę razy.

Przejechałem w 9 miesięcy jakieś masakryczne jak na mnie 16000km, w ostatnim miesiącu-półtora chyba około 3000km, głównie służbowo. Nieźle sobie radził, nawet w Highlands na budowach farm wiatrowych (oczywiście, na te trudniejsze jeździmy hiluxami itp 4x4):



Przegląd nadciąga niebawem, a że niespodziewanie wpadł nam w ręce GS brzydal drugiej generacji ( http://ford-scorpio.pl/fo...p=705723#705723 ), ten pewnie zaraz pójdzie w ogłoszenia, bo nie ma sensu trzymać dwu. Chociaż fajny taki.

pablo19 - |14 Mar 2017|, 2017 10:54

Przełóż w wolnej chwili kierę na lewo i biere w ciemno :D
Boni - |14 Mar 2017|, 2017 11:32

pablo19 napisał/a:
Przełóż w wolnej chwili kierę na lewo i biere w ciemno :D


Weź go w ciemno za odpowiednią monetkę, to ci go podstawię pod chałupę i se sam przełóż kierę, cfaniaczku ;P

pablo19 - |14 Mar 2017|, 2017 12:30

Tak ogólnie to znów muszę Ci podziękować, bo ja głupi i naiwny zapatrywałem się na jakieś IS-y, a Ty jak zwykle nastawiłeś mój mózg na właściwy tor przemyśleń przyszłościowych :)
Przecież GS jest dwa razy tańszy i zarąbistrzy od jakiegoś IS-a, o np: http://allegro.pl/lexus-g...6741471605.html

Boni - |14 Mar 2017|, 2017 15:08

pablo19 napisał/a:

Przecież GS jest dwa razy tańszy i zarąbistrzy od jakiegoś IS-a, o np: http://allegro.pl/lexus-g...6741471605.html


Prawda, tu podobnie, ISy mają mało zalet w porównaniu, jakieś grosze w paliwie, ubezp. czy koszcie, no bo cała reszta szrotwagena podobna kosztem czy konstrukcją; a wypasy czy wrażenia jednak o klasę niższe, to jest jak bmw 3 do 5, jak C klasa do E klasy, itd. Ale laicy łapią się na "tylko dwa litry! po co komu 3 i >200KM!" więc chyba stąd ceny nieadekwatne.

Ten z ogłoszenia ładny, tylko wnętrze masakra piwniczna, ponure jak noc w ciemnej d... Nie mówię, że kremowe prosiaki, bo niepraktyczne, nie mówię że szare jak nasz, bo mniejsza, ale przynajmniej drewno typu drewno trochę by to rozjaśniło.

pablo19 - |15 Mar 2017|, 2017 00:06

Jeśli chodzi o IS-a to tylko 300 czyli już mamy ponad 200 KM :) , ale reszta jest tak jak piszesz.

Przekładaj kierę :P
Resztę gratów też ;)

Boni - |15 Mar 2017|, 2017 01:04

pablo19 napisał/a:
Jeśli chodzi o IS-a to tylko 300 czyli już mamy ponad 200 KM :) , ale reszta jest tak jak piszesz.


Tego to trochę nie kumam, nigdy nie byłem fanem "wózek o klasę niżej z silnikiem z większego brata". Znaczy, niby fajniej się zbiera taka kombinacja, ale moim zdaniem innych zalet nie ma, tylko wady albo różnice "na minus". Jeszcze jak powerpack z S klasy wepchnięty do E klasy, jakiś merol E500 czy lexi GS430 czy beema 540, no powiedzmy, ale z E do D/C to już "nie moje porno", jak mam wybór wezmę scorpio 2.9 ale nie sierrę 2.9, bmw 5 a nie 3 z silnikiem z 5, lexi GS300 a nie IS300 itd itp.

Boni - |11 Kwi 2017|, 2017 22:34

Sreberko poszło do ludzi, a raczej do szrociarzy, za drobne (albo go potną, albo kto wie, może zrobią z nim porządek i przegląd, i zarobią parę stów, jak znajdą klienta..).

Jakieś szczegóły, w tym porównanie GS 1gen i 2gen w http://bs-blog.clouds-for...1_00_Porownania

Darek_Police - |11 Kwi 2017|, 2017 22:48

Przeczytałem. Czyli jednak dwójka wyszła lekko na plusik (choć nie w każdym aspekcie). Ciągle się zastanawiam, czy nie zacząć okłamywać żony :P
Boni - |12 Kwi 2017|, 2017 00:50

Darek_Police napisał/a:
Ciągle się zastanawiam, czy nie zacząć okłamywać żony :P


Zmień żonę na taki model jak moja :P "(ja) ty pacz jakie wózki rozdają za drobne (tbird 5.0) - to kiedy po niego jedziemy? - :shock: ", albo "ale kurde nie potrzebujemy 5 wozu, znowu (camaro) - niedługo masz urodziny, kup se - urodziny są za miesiąc...", albo "ty popa, GS dwójka z gazem i w Glasgow za fistaszki - jeszcze tu stoisz, zamiast dzwonić?" itd itp.

Ciężkie życie uzależnionego, kiedy rodzina nie wspiera (albo wspiera w niewłaściwym kierunku) :P

pablo19 - |12 Kwi 2017|, 2017 01:37

Zawsze możesz nas o zdanie zapytać :P

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group