| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Szlifowanie/toczenie tarcz Katowice lub okolica
Grześ - |28 Lut 2013|, 2013 17:53 Temat postu: Szlifowanie/toczenie tarcz Katowice lub okolica Witam,
Mam tarcze prawie nie zużyte (mają 23,8 a nominalnie jest 24,0) ale z korozją - ktoś podpowie gdzie w Katowicach +- 20 km mógłbym przeszlifować albo przetoczyć ? Mają od wewnętrznej strony dość duże pasy rdzy, to z auta które dużo stało. Nic nie biją, powierzchnie mocowania idealne. Oczywiście tylko dobre miejsca, bo takich co spartolą - znam niestety paru. Tylko mocowanie od strony piasty (wewnątrz) i z jednego zamocowania - w kosiarce bicie powyżej 3 setek niestety kwalifikuje tarczę na złom.
kat - |28 Lut 2013|, 2013 18:26
w chorzowie jest gosc
ul.gruntowa 11
509-352-620
robi naprawde dobrze
Grześ - |28 Lut 2013|, 2013 18:28
| kat napisał/a: |
robi naprawde dobrze |
Robiłeś ? Zrobi na poczekaniu ? Chętnie bym mu na łapcie popatrzył ...
Dzięki za info !
gufer-posepny - |28 Lut 2013|, 2013 18:29
chyba tokarka mu się zepsuła jak pamiętam . robi dobrze . aha i tarcze max 300 mm .
Grześ - |28 Lut 2013|, 2013 18:32
| gufer-posepny napisał/a: | | chyba tokarka mu się zepsuła jak pamiętam . robi dobrze . aha i tarcze max 300 mm . |
Jak wiesz kosiarka ma 278 .... Zadzwonię. Choć wolałbym szlifowanie. Mikoda oferuje taką usługę, ale wysłać trzeba, bodajże 30 zł od tarczy. Niestety wysyłka podraża, nowe nieco ponad 100. A szkoda wywalić bo zużyte max 2 dziesiątki.
kat - |28 Lut 2013|, 2013 18:35
tak,robilem
jestem zadowolony i to bardzo
tokarke ma dobra i robi takie rzeczy na codzien
60 zl za komplet tarcz
na poczekaniu nie zrobi,ale na drugi dzien juz tak
gufer-posepny - |28 Lut 2013|, 2013 18:37
ale już od focusa czy audi S3 nie ogarnie czy BMW .
no i jest sens właśnie w miarę nowe tarcze toczyć a nie zdarde ponizej minimum .
Grześ - |28 Lut 2013|, 2013 18:46
| gufer-posepny napisał/a: | | ale już od focusa czy audi S3 nie ogarnie czy BMW . |
Ja na razie dresolota nie planuję !
| gufer-posepny napisał/a: | | no i jest sens właśnie w miarę nowe tarcze toczyć a nie zdarde ponizej minimum . |
Ja bym powiedział że nie ma sensu toczyć na wymiar powyżej połowy zużycia. Wtedy nowe wyjdą w przeliczeniu na km taniej. I niestety bicie max 2 setki, a tolerancja grubości max setka - inaczej szarpią. I luzy na łozysku piasty też kilka setek max.
Mało kto wie dlaczego jest to minimum ... wcale nie chodzi o wytrzymałość czy szczelinę między tarczą i prowadnicą klocków. Ważna jest masa żelastwa przejmująca w kilka sekund energię 2 ton rozpędzonych do 60 m/s.
Struna - |28 Lut 2013|, 2013 23:29
są cięższe auta poruszające się bez problemu z większymi predkosciami i jakoś je to nie boli
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 07:24
| Struna napisał/a: | są cięższe auta poruszające się bez problemu z większymi predkosciami i jakoś je to nie boli |
Za cienkie tarcze ????
Wiesz, ja przeżyłem kilka hamowań z 200 na 60-70. Czułeś jak po sekundzie-dwóch hamulce słabną ? Tarcza jest rozgrzania do czerwoności. I te metry mogą zadecydować czy przeżyjesz.
Ale z drugiej strony - czym by się zajmowali w zagłębiu metaloplastyki, gdyby wszystkie wyhamowały ??? No i grabarz !
Jeszcze małe info - u Mikody toczenie + szlif 20 zł + VAT od tarczy, na poczekaniu do ok. 2 godz. też robią.
WieSiu - |1 Mar 2013|, 2013 08:28
| Grześ napisał/a: | | Wiesz, ja przeżyłem kilka hamowań z 200 na 60-70. Czułeś jak po sekundzie-dwóch hamulce słabną ? Tarcza jest rozgrzania do czerwoności. I te metry mogą zadecydować czy przeżyjesz. |
nie ma tego efektu przy tarczach nacinanych i nawiercanych mikody. Ja juz do kosy nie kupie innych tarcz.
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 08:31
| WieSiu napisał/a: | | nie ma tego efektu przy tarczach nacinanych i nawiercanych mikody. |
Nacinanie i wiercenie oprócz efektu wizualnego poprawia chłodzenie - ale na pewno nie przez te 3-4 sekundy hamowania !!! To kilkaset kW, nie ma najmniejszych szans aby schłodzić tarczę w tak krótkim czasie. Ale na pewno po hamowaniu wychłodzi się szybciej.
WieSiu - |1 Mar 2013|, 2013 08:37
Grześ, | Grześ napisał/a: | | Czułeś jak po sekundzie-dwóch hamulce słabną ? |
do tego sie odnosilem, w moich mikodach nie ma takiego efektu. Na poprzednich zwyklych tarczach,to strach byl hamowac,bo rzeczywiscie takie cos sie dzialo. Jak nie wierzysz,to jezdzij sobie na zwyklych dalej.
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 08:47
| WieSiu napisał/a: | | do tego sie odnosilem, w moich mikodach nie ma takiego efektu. |
Ale ja NIE MAM takiego efektu przy hamowaniu z 200 na zero ! Zresztą to praktycznie niemal cały czas z aktywnym ABSem.
To co kiedyś miałem to był zjazd z przełęczy w Pirenejach, długi i kręty, a hamowanie automatem jest jakie jest. Ja miałem już lekko miękki pedał, czyli zagrzały się zaciski.
A odpisywałem Strunie w kontekście "cięższe dają radę".
WieSiu - |1 Mar 2013|, 2013 08:50
| Grześ napisał/a: | | Ale ja NIE MAM takiego efektu przy hamowaniu z 200 na zero ! Zresztą to praktycznie niemal cały czas z aktywnym ABSem. |
to pisz tak zeby nie bylo niejasnosci.To co tu napisales:
| Grześ napisał/a: | | Wiesz, ja przeżyłem kilka hamowań z 200 na 60-70. Czułeś jak po sekundzie-dwóch hamulce słabną ? |
jednoznacznie sugeruje,ze jednak takie cos masz/miales,a przydaloby sie dodac jeszcze to co przed chwila napisales i by bylo po problemie
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 08:56
| WieSiu napisał/a: | | jednoznacznie sugeruje,ze jednak takie cos masz/miales |
A zależy jakim autem ! Ostatnio mam jednak częściej 180/80, jak jakiś TIR drogę zajedzie.
Taki efekt osłabienia przy hamowaniu z 200 na zero jest trudny do zauważenia - najczęściej pakujesz w pedał ile wlezie, i nawet słabsze hamulce przy pierwszym takim hamowaniu działają OK. Ale po rozgrzaniu w górach jest już inaczej.
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 09:04
| WieSiu napisał/a: | | i jesli cos sie tyczy innego auta |
Przeczytaj na co odpowiedziałem Strunie. No i nie wszyscy na tym forum mają Scorpio.
gufer-posepny - |1 Mar 2013|, 2013 14:38
Pan w tym warsztacie jak widzi wieloryba to już wie że przednie tarcze do toczenia .
Powiada : o znów ford z tą dziwną gębą .
Struna - |1 Mar 2013|, 2013 14:43
| Grześ napisał/a: | | Za cienkie tarcze ???? | nie - kategorycznie za małe do tej masy auta. 278 to powinny być do zwykłych scorpio a kosa powinna mieć co najmniej 300 mm, zwykły mondek mk3 ma już w serii 300mm i to już jakoś hamuje.
Hamulce w kosie to jest jakaś kpina ogólnie rzecz biorąc, hamowawnie w trasie to jeszcze pół biedy bo chłodzenie jest potężne, za to na mieście ciut podziczysz i hamulce idą się paść. | Grześ napisał/a: | | ja przeżyłem kilka hamowań z 200 na 60-70. Czułeś jak po sekundzie-dwóch hamulce słabną ? Tarcza jest rozgrzania do czerwoności. I te metry mogą zadecydować czy przeżyjesz. | nie raz i nie dwa, u mnie tarcze nie raz świeciły albo kolorek na fioletowy zmieniały - bywa. Dlatego od dawna nie jeżdżę na gładkich tarczach tylko "wydziwianych" z nacięciami i otworami - hamować lepiej nie hamuje, ale o jakieś dwa trzy hamowania więcej wytrzymuje. | WieSiu napisał/a: | | nie ma tego efektu przy tarczach nacinanych i nawiercanych mikody. | jest jest, ale o ten jeden - dwa hamowania później, na mieście ugotujesz bez problemu. | Grześ napisał/a: | | odpisywałem Strunie w kontekście "cięższe dają radę". | dają radę bo mają lepiej dobrane hamulce, a nie jakieś popierdółki jak w kosie
ja już mam zestawik 300mm do kosy, ale póki obecny zestaw jest w dobrym stanie to nie zakładam - inna sprawa że być może auto nie doczeka tej modyfikacji bo pójdzie w świat
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 14:50
| Struna napisał/a: | | nie - kategorycznie za małe do tej masy auta |
Muszę się zgodzić ... W sumie przy typowej jeździe dają radę, ale w górach słabawo, i poszaleć też ciężko.
| Struna napisał/a: | | kolorek na fioletowy zmieniały |
Cóż, to nietrudne, ja tak prawie nowe traktuję - jak się mają pokrzywić to lepiej od razu i do kosza. Niestety bywało.
| Struna napisał/a: | Grześ napisał/a:
odpisywałem Strunie w kontekście "cięższe dają radę".
dają radę bo mają lepiej dobrane hamulce, a nie jakieś popierdółki jak w kosie |
Ale mów co chcesz - ja to auto lubię.
A co słabszego hamowania - to od rozgrzania, ale gorsze jest podgotowanie płynu - miałem w górach. Pedał staje się miękki, przy lekkim naciśnięciu wpada dużo głębiej, przód pierwszy się gotuje. Na to przy prędkościach 30-40 kmh niewiele pomoże, poza hamowaniem silnikiem.
Struna - |1 Mar 2013|, 2013 14:53
| Grześ napisał/a: | | W sumie przy typowej jeździe dają radę | jasne, na trasie, do kulania się itd, ale cosworth jednak nieco zobowiązuje i powinien sprostać również nieco bardziej agresywnej jeździe, bo w końcu jest cosworth-em. | Grześ napisał/a: | | mów co chcesz - ja to auto lubię. | po moich perypetiach z tym padalcem to można bu rzec, że ja to auto muszę kochać że go jeszcze nie spaliłem/utopiłem itd
gufer-posepny - |1 Mar 2013|, 2013 14:57
Na trasie 3-4 hamowania i trzeba sobie odpuścić na 2-3 km bo można zapakować komuś w bagażnik .
Niemniej zauważyłem że u mnie rozgrzane tarcze sporo lepiej hamują . Z wyłączeniem oczywiście przegrzania .
Nowe tarcze jak się zaraz przepałuje to każda się pokrzywi .
W górach zjeżdżamy na takim biegu jakbyśmy wjeżdżali . Odpada problem przegrzania .
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 15:03
| Struna napisał/a: | | cosworth jednak nieco zobowiązuje i powinien sprostać również nieco bardziej agresywnej jeździe |
U mnie jakoś daje radę !! Choć faktem jest, że zdecydowanie preferuję przyspieszanie od hamowania !
| Struna napisał/a: | | po moich perypetiach z tym padalcem |
Coś miałeś pecha - ja na pierwszym dojechałem do 378.000, tym nowszym już 12.000 zrobiłem i nadal jeździ. W sumie tylko typowe problemy, na pewno o wiele mniejsze n iż w nowych autach ! Tyle że ja ona auta za granicą kupiłem, pierwsze w Bawarii, drugie w Karyntii. Teoretycznie przepłaciłem, ale faktycznie zaoszczędziłem i to niemało.
Struna - |1 Mar 2013|, 2013 15:04
| gufer-posepny napisał/a: | | Niemniej zauważyłem że u mnie rozgrzane tarcze sporo lepiej hamują | też tak mam, jak jadę w deszczu na trasie lub zimą i przez dłuższy czas nie używam hamulca, tarcze przestygną mocno to potem hamulec jest przez chwilę dupiaty, dopiero jak się tarcze podgrzeją to hamuje ok, do momentu | gufer-posepny napisał/a: | | przegrzania |
[ Dodano: Pią 01 Mar, 2013 ]
| Grześ napisał/a: | | Coś miałeś pecha | bynajmniej, ja tym autem nakulałem setki kkm | Grześ napisał/a: | | Tyle że ja ona auta za granicą kupiłem | mój z niemcowni
tyle że może ja po prostu inaczej użytkuję i obrotomierz zakreśla szerokie spektrum bo od tego takie spektrum jest żeby z niego korzystać
Grześ - |1 Mar 2013|, 2013 15:07
| gufer-posepny napisał/a: | | Na trasie 3-4 hamowania i trzeba sobie odpuścić na 2-3 km bo można zapakować komuś w bagażnik |
Jakoś u mnie nie zauważyłem - hamowania jak na naszych drogach - ze 140 na 50. Może masz coś nie tak ...
| gufer-posepny napisał/a: | Nowe tarcze jak się zaraz przepałuje to każda się pokrzywi .
|
Zazwyczaj grzeję tak że lekko kolor zmieniają - czyli ok. 300^. Jak na razie - tylko raz oryginalne Motórkrafty szarpać zaczęły. Kolejne dwa przetaczania kończyły się tak samo, mimo delikatnej jazdy. Poszła na złom.
| gufer-posepny napisał/a: |
W górach zjeżdżamy na takim biegu jakbyśmy wjeżdżali . Odpada problem przegrzania . |
Oj chyba mało po Alpach jeździłeś. To co napisałeś dotyczy skrzyni manualnej, i to nie do końca, w MK1 redukowałem czasem 1 niżej.. Niestety na I i zjeździe ponad 15% nie wyhamujesz poniżej 50 kmh. A agrafki wymagają max 15, czasem mniej.
[ Dodano: |1 Mar 2013|, 2013 17:34 ]
| Struna napisał/a: | | ja tym autem nakulałem setki kkm |
No to nie narzekaj ! Spróbuj nowym Szmelcwagenem tyle nakulać !!!
| Struna napisał/a: | | może ja po prostu inaczej użytkuję i obrotomierz zakreśla szerokie spektrum |
Być może - u mnie zazwyczaj kończy na 6000 ! Srednio tak kilka razy dziennie. W każdym razie ten co ma 378 kkm już ma trochę przedmuchów. No i jakieś 10 kkm z przyczepą, paląc 25 l gazu na 100. I drugi dyfer, po 300 kkm popękały satelity. Raczej nie od pieszczenia się z gazem !
Ale jak policzę - autko za naście tys zą i wyjeżdżę 120-150 kkm - to i tak taniocha. Co powyżej - "czysty" zysk !
slawektg - |3 Mar 2013|, 2013 10:50
Zaraz sie bedziecie licytowac,kto bardziej paluje..... Co do tego,ze cosworth zobowiazuje,Struna ,zaden wieloryb cosworthem nie byl i nie bedzie.Takze wiesz.........
Struna - |3 Mar 2013|, 2013 11:45
to zapytaj Slawku w fordzie czy to jest cosworth czy nie jest, bo to nie jest jak w mondeo tylko 24V.
W metryce ma jak byk cosworth więc nie wiem jak niby nigdy nim nie był ?
To czym zatem jest takie scorpio mk2/3 24V6 cosworth ?
Grześ - |3 Mar 2013|, 2013 11:48
Cóż, wieloryb to nie wyścigówka, ale te x lat temu był to jeden z najlepszych silników.
I nie porównujmy wygodnego auta z czymś co ma przypominać WRC
pandy - |11 Kwi 2013|, 2013 18:36
https://www.youtube.com/watch?v=0GQc94yk31Y
https://en.wikipedia.org/wiki/Brake_fade
Warto pamietac ze nie mozna rozpatrywac tarcz w oderwaniu od klockow - jak sie klocki zaczna gazowac czy pylic to moze byc klopot z hamowaniem - a tarcze nawierca sie i frezuje glownei wlasnie by odprowadzac pyl i gazy a nie by je chlodzic - do chlodzenia sluza z reguly specjalne rozwiazania w stylu dukty powietrzne albo nawet sprezarki.
|
|