| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - Escort - głowica
Aro - |31 Maj 2005|, 2005 23:17 Temat postu: Escort - głowica Sorki, że tutaj, ale przed chwilą siorka mi pisała, że walnął jej silnik w essim. Mechanior powiedział, że prawdopodobnie pękł pasek i tłoki poszły w zawory. Wiem, że mieliśmy w klubie escortowców, dlatego pytam: czy w silniku 1.6 z 1991 roku chyba 16V, głowica jest kolizyjna? Już parę razy zrobili ją w bambuko.
Adam_2000 - |31 Maj 2005|, 2005 23:19
W tym silniczku jest niestety bardzo kolizyjna ! ... współczuję Twojej siostrze
Aro - |31 Maj 2005|, 2005 23:21
Dziękuję. Z braku czasu nie będę się chyba za to brał.
kuba - |3 Cze 2005|, 2005 12:27
no to kilka złociszy w tzw. plecy
Aro - |3 Cze 2005|, 2005 20:45
Nie ma tragedii. Pogiął się tylko jeden zawór. Całe szczęście, że pasek trzasnął na wolnych obrotach i później nie próbowali odpalać essiego na rozciąg.
monter - |3 Cze 2005|, 2005 21:43
Jak dobrze mi sie wydaje to nie jest 16V tylko 1.6 EFI 8V 105KM. Ja dokladnie takiego mialem a 16V wiem ze pojawialy sie dopiero w przejsciowce jakos cos kolo 93/94.
Aro - |3 Cze 2005|, 2005 22:00
I tak może być, ilości zaworów i mocy nie jestem pewien.
Aro - |5 Cze 2005|, 2005 07:53
Coś ten ich mechanik nie teges.
Wczoraj się stwierdził, że silnik, to szrot do kapitalki.
Najgorsze jest to, że mnie obarczyli podjęciem decyzji: remontować czy wymieniać.
I weź tu w niedzielę znajdź ceny szlifów itp.
grzegorz x - |5 Cze 2005|, 2005 08:38
jesli jest do wymiany to olac remont i wymienic-----
Aro - |5 Cze 2005|, 2005 08:40
Ale zawsze byłem zdania, że jak się wyremontuje, to się wie co się ma. Na razie wertuję fora, czy ten sprzęt jest remontowalny.
Albo im wsadzę swojego zapasowego ohaca 2.0, a niech se latajo
grzegorz x - |5 Cze 2005|, 2005 09:38
remont to koszty czesto przewyzszajace cene uzywki--a jak pekl pasek to pieron wie ile rzeczy wyjdzie do roboty po rozebraniu silnika,a ile rzeczy trza bedzie zrobic uwzgledniajac naturalne zuzycie--mozna rozebrac motorek i dopiero wtedy myslec czy warto remontowac czy nie....
mmmk - |5 Cze 2005|, 2005 11:20
a jak ja zbieralem informacje o remoncie kiedys ohc w sierrce chcialem robic to gosc co sprzedaje pierscienie i inne takie rzeczy powiedzial mi,ze silnik po remoncie zrobi ze 100 gora 150 tys km. to wolalem wsztawic uzywke ale w koncu zmienilem samochod. myslalem,ze po remoncie generalnym silnik jest jak fabrycznie nowy a to jednak podobno niemozliwe. zna sie ktos na tym??
pozdrawiam
maciek
Aro - |5 Cze 2005|, 2005 13:32
Na pewno nie jest tak trwały jak fabrycznie nowy. Zależy jeszcze co wstawiasz. Np. jak kiedyś robiłem diesla do grandzi, a miałem na to kasę, to zapakowałem tuleje, tłoki, sworznie i tulejki f-my Mahle (Peugeot składał te silniki z tych właśnie komponentów) i sądzę, że ten silnik odpowiednio eksploatowany zrobi porządny przebieg.
Jednak wydaje mi się, że części zamienne nie dorównują jakością ich odpowiednikom fabrycznym. Fajny przykład z kolegi audycją 5000, którą zwiózł z jueseja w 92 roku.
Ze dwa lata temu zdecydował się na pierwszą wymiankę amorków i założył jedne Sachsy a drugie Monroe zdaje się. Teraz na przeglądzie wyszło, że któreś z nich są już na wylocie.
Jeszcze ciekawostka - jego silnik (2.3 K-jetronic) ma już nakręcone ok. 350 tys. mil.
i nadal chodzi jak pszczółka. Tylko on zajebiście o niego dba.
monter - |5 Cze 2005|, 2005 13:48
Ja powiem tak. Jesli chcesz dluzej pojezdzic tym autem (czy ktos tam a nie Ty) i nie masz klopotow finansowych to zdecydowanie remont. W R4 nie jest tragedia - remontowalem Kadetta diesela i wyszlo troszke ponad 2 tys z wymiana glowicy. A jak nie masz kasy za bardzo to kup inny silnik i wstaw go. Tylko naturalnie cholera wie co kupisz.
Aro - |5 Cze 2005|, 2005 15:35
Jutro rano lecę na Mazury, rozbiorę go i obejrzę.
Aro - |8 Cze 2005|, 2005 19:15
No i wszystko wiadomo. przedwczoraj go rozebrałem, wczoraj zbierałem dane o stanie i cenach, dzisiaj zwiozłem z Olsztyna drugi motor. Podziękowania dla Jacutka (Scorpio Assistance) za podanie namiarów na warsztaty i sklepy. Jak wrócę z "delegacji" napiszę dla zainteresowanych, jakie są ceny na olsztyńskim rynku.
Aro - |11 Cze 2005|, 2005 19:32
Jestem z powrotem. Dla zainteresowanych podaję niektóre ceny remontu silnika czterocylindrowego.
Olsztyn / Zambrów k. Łomży
Szlif wału 122-150 / 100
Szlif 4 cylindrów 130-150 / 100
Regeneracja korbowodu 40-44 / 20
Tulejowanie i szlif bloku (4 cyl.) 580-700 / b.d.
Panewki 2 kpl. 150-200 / b.d.
Korbowód 1 szt. 270 / b.d.
Tłok nadwymiar. 1 szt. 280-300 / b.d.
W związku z powyższym zdecydowaliśmy się na zakup silniczka, który siedział w sprawnym Orionie, więc można go było z grubsza sprawdzić i przemierzyć. Cena - 700, wytargowałem jeszcze zegary do swojego.
|
|