Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

LPG - GAZ - Podłączenie parownika

lukas2 - |25 Paź 2011|, 2011 21:17
Temat postu: Podłączenie parownika
Witam. Panowie takie krótkie pytanie: na dzień dzisiejszy mam parownik wpięty tak że na wężu zaraz za pompą jest trójnik i od niego wychodzi wąż do parownika a z parownika do nagrzewnicy (chyba z tego co pamiętam) Parownik mam umieszczony pod tłumikiem szumów. Dzisiaj mechanior powiedział ze nie za dobry układ - ma racje? 6 lat tak jeździłem i problemów nie było. Zmienić czy zostawic układ??
pepi - |25 Paź 2011|, 2011 21:24

zmienić na szeregowo
Zysio - |25 Paź 2011|, 2011 21:29

wywal trójniki i wrzuć w szereg
lukas2 - |25 Paź 2011|, 2011 23:16

Czyli... cholera nie pamiętam dokładnie jak są węże bo teraz bez silnika stoi... jutro przypasuje jak to wyglądało.
rynio35 - |13 Sty 2013|, 2013 23:16

witam .
podepnę się do tematu i moje pytanko brzmi - w jakiej kolejności wpiąć w szereg ,
a)silnik, nagrzewnica(nówka sztuka) parownik/reduktor, chłodnica oleju czyli powrót ,
b) silnik, parownik, nagrzewnica , itd czy też
c) nie ma znaczenia kolejność tzn nagrzewnica -parownik
dodam że parownik genius max, silnik bob jak w podpisie
pozdro :-D

lukas2 - |14 Sty 2013|, 2013 10:59

Z tego co widziałem do tej pory to chyba "B" czyli między silnikiem a nagrzewnicą.
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 11:19

Wszystko zależy jaki efekt chcesz osiągnąć ;)
Przy A - problemem może być niedogrzanie parownika (aczkolwiek w mojej sierrze DOHC tak mam i działa doskonale)
Przy B - problemem może być niedogrzanie wnętrza (aczkolwiek w Scorpio tak mam i działa dobrze)
Jeszcze wariant D - czyli silnik, nagrzewnica, chłodnica oleju, parownik - tutaj tylko teoretyzuję, wygląda mi na to, że to układ nieco lepszy od A, bo po chłodnicy oleju płyn chłodzący bedzie miał wyższą temperaturę niż po nagrzewnicy. Natomiast nie wiem, jak wówczas z wężami długością etc.

W każdym razie wygląda na to, że C jest prawdziwe - jeśli nie ma ewidentnych niedoróbek, to będzie działać.

Adam73 - |14 Sty 2013|, 2013 11:56

Niestety trzypion, nie masz racji . Zazwyczaj ważniejszy jest parownik ,ponieważ jak chcesz szybko przełączyć na LPG potrzebujesz temp. na rozprężenie gazu .
Druga sprawa parownik zabierze mniej ciepła niż nagrzewnica przez co więcej pójdzie do drugiego podzespołu.
Dlatego obstawiam wariant B

pablo19 - |14 Sty 2013|, 2013 12:19

Adam73 napisał/a:
...
Druga sprawa parownik zabierze mniej ciepła niż nagrzewnica przez co więcej pójdzie do drugiego podzespołu.
...
Dyskutował bym. U mnie parownik zabiera dużo ciepła. Jak przełączę na benzynę to momentalnie temperatura rośnie.
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 12:25

Kwestia priorytetów - jedni chcą tanio, inni szybciej mieć ciepło. Zależy też od rodzaju instalacji etc. Ja w swoim przełączam na gaz w obecnych temperaturach (-5) w zasadzie od strzału (znaczy - sam się przełącza po przekroczeniu 2 tys. obr/min, w sierrze, gdzie parownik jest za nagrzewnicą w zasadzie od razu po uruchomieniu.
Oczywiście w innych rodzajach instalacji, niż I i II generacja może być inaczej.
Bierz pod uwagę, że LPG ma temperaturę wrzenia w okolicach -8 stopni, więc nawet 'zimny' dla nas płyn o temperaturze -5 stopni jest dla LPG tym samym, co płyta nagrzana do 103 stopni dla wody.

pablo19 - |14 Sty 2013|, 2013 12:29

Ja czekam, aż mi wskazówka temp. dygnie w okolice białego pola i przełączam. Przeważnie przełączam tak po ok. 500 metrach plus kilka sek. na postoju.
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 12:39

MOżna i tak. Tyle,że co jest najśmieszniejsze, wbrew opinii 'fahoffcuw' wszelkiej masci, to przy pracy na benzynie zimne membrany dostają w kość mocniej, niż na gazie.
fordofil - |14 Sty 2013|, 2013 17:11

"przy pracy na benzynie zimne membrany dostają w kość mocniej, niż na gazie." az sie obsmarkałem ze smiechu :)
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 18:11

No własnie - wiekszośc tak zrobi, zanim pomysli.
Dwa pytania:
1. Jaka jest temepratura reduktora przy pracy na LPG w stosunku do temperatury płynu, przy założeniu, że mamy sprawny obieg chłodzenia?
2. Jaka siła zapobiega maksymalnemu wychyleniu membrany I i II stopnia, kiedy silnik pracuje na benzynie - kiedy pracuje na gazie, tą siłą jest parcie gazu?

VIK - |14 Sty 2013|, 2013 19:24

Ad 1. Przy ujemnych temperaturach gaz zapiernicza do reduktora z taka prędkością, że w zależności od reduktora i jego budowy, mrozi go mniej lub bardziej, z membraną włącznie. W temperaturze praktycznie parowania. W zal. od budowy reduktora i wydajności ogrzewania "komory cyklonu" czasem to widać na zewnątrz, czasem nie. W każdym razie na pewno jest u wylotu (częściowo odparowanego tylko) bogato.
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 20:55

VIK napisał/a:
Ad 1. Przy ujemnych temperaturach gaz zapiernicza do reduktora z taka prędkością,

Z taka sama, jak w dodatnich.

VIK napisał/a:
że w zależności od reduktora i jego budowy, mrozi go mniej lub bardziej, z membraną włącznie.

Tak samo, jak w innych temperaturach - zmierz kiedyś jak to wygląda. Ja mierzyłem, wyszlo mi, że tuż po odpaleniu temperatura wylotowa gazu wynosiła 2-3 stopmnie mniej, niz temperatura chłodziwa (eksperymentowałem jeszcze na Granadzie).

VIK napisał/a:

W temperaturze praktycznie parowania. W zal. od budowy reduktora i wydajności ogrzewania "komory cyklonu" czasem to widać na zewnątrz, czasem nie. W każdym razie na pewno jest u wylotu (częściowo odparowanego tylko) bogato.


Zobacz jakie ma ciepło właściwe propan i butan, porównaj z ciepłem wody, zobaczysz jaka jest równica. Weź pod uwage, że moc grzewcza przelotu przez parownik to okolice kilowata. Albo zmierz, tak jak ja - dwa termometry elektroniczne, dwa kawałki węża, wklejenie czujników do środka i jeden w wodę, drugi na wylot gazu.

A co wszystkim umyka - kiedy jest -10 i się jedzie na benzynie, to membrana II stopnia, ta większa i cieńsza lata sobie od oporu, do oporu, bo nie ma co skompensować różnicy ciśnień. A w czasie pracy na gazie ma co prawda troche chłodniej, a za to ruchy sa duzo mniejsze, bo cisnienie gazu daje przeciwsiłę.

VIK - |14 Sty 2013|, 2013 21:35

trzypion napisał/a:
VIK napisał/a:
Ad 1. Przy ujemnych temperaturach gaz zapiernicza do reduktora z taka prędkością,

Z taka sama, jak w dodatnich.

No, nie z taką samą, bo to zależy od temperatury otoczenia. Wówczas lpg nie ma możliwości pełnego odparowania dopóki płyn chłodzący się nie zagrzeje.
A membrana czy 1 wszego czy 2 stopnia przy temp. zewnętrznej -10 - tak, tak czy siak ma w tym wypadku, TYLKO -10, ale na moment, bo wtedy nie mamy dodatkowego schładzania przez przepływ ciekłego, mrożącego wręcz LPG, bo mamy włączoną benzynę. Może sobie lata, ale na pewno jest jej cieplej. Że się szybko reduktor nagrzewa od układu chłodzenia, owszem. Czujników nie będę kleił, bo miałem okazję podglądać czas nagrzewania się parownika przy jeździe na benzynie i przy przełączaniu na lpg możliwie najszybciej jak się da. W sekwencjach podgląd temperatury płynu i gazu to standard.

trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 21:41

VIK napisał/a:

No, nie z taką samą, bo to zależy od temperatury otoczenia. Wówczas nie ma możliwości pełnego odparowania dopóki płyn chłodzący się nie zagrzeje.


Bez przesady - musiałbys zejść do krzepliwości butanu, czyli -138 stopni ;)
natomiast istotnie, jak jest ponizej mniej wiecej -5, 6 stopni, to juz zaczynają sie problemy z odparowaniem butanu. Natomiast to nie powoduje dodatkowego chłodzenia, bo jesli butan ma w butli temperaturę -5 stopni, to jeśli nie odparuje w reduktorze, to chłodniejszy nie będzie, czyli membrany nie oberwą.

VIK - |14 Sty 2013|, 2013 21:51

Poniżej -10 powiedzmy. Propan sobie poradzi. Skądś jednak bierze się to, że szybciej zagrzeje się reduktor pracując na benzynie, niż na włączonym lpg :) Inaczej nie byłboby potrzebne podgrzewanie reduktora, gdyby lpg odparowywał tak samo przy -10 i +30. No i pytanie, czy dostawcy istotnie dosypią więcej propanu czy sprzedają letni w zimie jak leci.
pepi - |14 Sty 2013|, 2013 22:13

ja was podziwiam że się chce wam :-d
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 22:42

VIK napisał/a:
Poniżej -10 powiedzmy. Propan sobie poradzi. Skądś jednak bierze się to, że szybciej zagrzeje się reduktor pracując na benzynie, niż na włączonym lpg :) Inaczej nie byłboby potrzebne podgrzewanie reduktora, gdyby lpg odparowywał tak samo przy -10 i +30. No i pytanie, czy dostawcy istotnie dosypią więcej propanu czy sprzedają letni w zimie jak leci.


Różnica w zagrzaniu sie IMO jest minimalna i niemierzalna - trzeba by było jakieś eksperymenty z zegarkiem robić, bo jak zwykle na czuja, to sam wiesz co można ;)
Podgrzewanie reduktora do sensownej pracy jest potrzebne, bo warunkiem jego dobrej pracy jest elastycznośc membran, co jest raczej oczywiste i dla Ciebie, i dla mnie.
Natomiast to, że kiedy reduktor jest zimny, to przy pracy na gazie membrany strasznie cierpią jest IMO nieprawdą. Owszem, w takich warunkach ciężko jest o poprawną pracę całej inslalacji i dobrą prace silnika, jednak same membrany ni dostaja wcale tak po tyłku. Gorzej mają, kiedy na zimnie jedziesz na benzynie, bo wtedy nie dośc, że są sztywne z zimna, to lataja od ogranicznika do ogranicznika. No more, no less ;)

VIK - |14 Sty 2013|, 2013 23:13

Zrób doświadczenie na 2 gumiokach. Jednego chłodz zanim zagrzejesz, drugiego najpierw zagrzej. Który pierwszy sparciej i popęka?
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 23:15

No akurat guma to szybciej parcieje na ciepło, więc przykład lekko chybiony ;)
VIK - |14 Sty 2013|, 2013 23:27

Kruszeje też? Na mrozie przewody wodne są miększe? Membrana twardsza będzie jak będzie miec tylko przez chwilę -10? Czy jak będzie mieć przez chwilę -10 í z drugiej strony - powiedzmy -30nim nie odparuje? No proszę Cię. Dlaczego membrany palącym na samym lpg(w tym mnie) lecą częściej niż grzejącym na benzynie? Różnica w zagrzaniu się jest widoczna, zwłaszcza jak po starcie na samym lpg przy duzym mrozie ruszysz i jeszcze pędem powietrza dodatkowo dochładzasz reduktor. Zamarznąc potrafi cały dolot z nieodparowanego lpg. Membrana wtedy też ma lekko, jak reduktor w szronie?
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 23:32

No popatrz, a mnie nie lecą, cholera ;) Poza tym skąd wziąłeś -30? Toż gaz w butli ma tyle, co powietrze dookoła (czyli -10), jak masz przepływ przez reduktor sensowny, to przy rozprężaniu temperatura mu siądzie do -12, może -15.
Teraz tak - czy lepiej dla membrany, jak ma -10 i jest przestawiana od bandy, do bandy, czy też jak ma przez chwile -12 i musi sie o 1-2 milimetry ruszyć?

VIK - |14 Sty 2013|, 2013 23:37

Gaz w butli ma tyle ile otoczenie póki nie zacznie z niej wylatywac.
trzypion - |14 Sty 2013|, 2013 23:53

Dalej ma tyle samo. No, jasne, że przy duzym wypływie musi sie troche ochłodzic, ale przy ilości gazu, jaki pobiera silnik i powierzchni butli, przez jaką wymienia ciepło z otoczeniem, to musiałbyś miec bardzo dokładny termometr, żeby wychwycić tę różnicę. Dopiero wtedy, kiedy się rozpręża na I stopniu reduktora, to pobiera do tej przemiany ciepło, powodując occhłodzenie reduktora. Z kolei płyn w obiegu chłodzenai to ciepło dostarcza, nawet przy -10 ;)
VIK - |15 Sty 2013|, 2013 07:36

Nie powiesz mi, że -10st. C płynu chłodzącego mimo, że ogrzewa to zimne lpg, to ogrzewa go lepiej lub tak samo i w takim samym czasie jak +40 i membranom też jest to bez różnicy i że membrany to mają nawet fajniej, gdy mogą być w szronie, jak z nich lpg nie odparowuje w pełni. Tyle samo czasu będzie potrzebował reduktor pracując bez dostarczanego lpg żeby się zagrzać od -10 do powiedzmy +40stopni, co z dostarczanym do niego lpg z butli, czy nie tyle samo?
Reader - |15 Sty 2013|, 2013 08:36

Ja wychodzę z założenia, że parownik jest dla człowieka a nie człowiek dla parownika. ;)

W jednym ze swoich wcześniejszych pojazdów przejechałem na lovato ~1oo ooo km, bez regeneracji tego urządzenia.
Odpalając prawie wyłącznie na LPG i to nawet w temperaturach poniżej - 1o °C.

Czy membrany dostawały w kość albo po dupie?
Ja bym do tego tak nie podchodził.

VIK - |15 Sty 2013|, 2013 10:01

Reader napisał/a:
Ja wychodzę z założenia, że parownik jest dla człowieka a nie człowiek dla parownika. ;)

W pełni się z tym zgadzam.
trzypion napisał/a:
Dalej ma tyle samo.

Dziś mamy temp. otoczenia +2,



termometr umieszczam w przewodzie fi 6mm doprowadzającym lpg do reduktora

i włączam zawór, przy wypływie lpg mamy: Skąd się wzięło?? NIE WIEM, ale wiem, że paluchy odmraża. Nie wszystkim oczywiście.
Przepraszam za kiepską jakość fotek, ale mój telefon w mojej pracy ma dość zmęczony obiektyw. Musiałem znaleźć dziś 5min czasu :) Dziękuję, skończyłem, niech membrany żyją wszystkim jak najdłużej.

Struna - |15 Sty 2013|, 2013 13:25

ojej... i cały misterny kunszt i światopogląd runął, choć to pewnie będzie jak z tym, że jak napluć w twarz to i tak powie że deszcz pada :)
Kevin Xy - |15 Sty 2013|, 2013 13:40

zapewne ten miernik nie ma atestuff, wiec jet niewiarygodny :p
Struna - |15 Sty 2013|, 2013 13:55

Kevin Xy napisał/a:
zapewne ten miernik nie ma atestuff, wiec jet niewiarygodny
a dodatkowo używany przez fahoffcufff więc już wogóle lipa po całości - Viku zbłaźniłeś się że hej :D
VIK - |15 Sty 2013|, 2013 15:53

Kevin Xy napisał/a:
zapewne ten miernik nie ma atestuff, wiec jet niewiarygodny :p




Zaproponowane gumioki mogą być z atestem :)

trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 18:53

VIK napisał/a:
Nie powiesz mi, że -10st. C płynu chłodzącego mimo, że ogrzewa to zimne lpg, to ogrzewa go lepiej lub tak samo i w takim samym czasie jak +40 i membranom też jest to bez różnicy

Alez nie powiem i nie mówię. Mówię, że dla membrany lepsza jest sytuacja, kiedy ma o 3 stopnie mniej i wychylenia 10% tego, co przy 3 stopniach wiecej.
Nic mniej, nic więcej.

pablo19 - |15 Sty 2013|, 2013 18:55

trzypion napisał/a:
...Mówię, że dla membrany lepsza jest sytuacja, kiedy ma o 3 stopnie mniej i wychylenia 10% tego, co przy 3 stopniach wiecej.
Nic mniej, nic więcej.
Te 3 stopnie to jakaś "stała"?
VIK - |15 Sty 2013|, 2013 18:57

trzypion napisał/a:
Alez nie powiem i nie mówię. Mówię, że dla membrany lepsza jest sytuacja, kiedy ma o 3 stopnie mniej i wychylenia 10% tego, co przy 3 stopniach wiecej.
Nic mniej, nic więcej.
Nie 3 tylko -30 prawie. To dla membrany też jest lepsze? Pisałem, zmierzyłem, dziękuję.
trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 18:57

VIK napisał/a:

Skąd się wzięło?? NIE WIEM, ale wiem, że paluchy odmraża.


Może filtr przypchany? Bo żeby taka temperatura sie wzięła, to gaz musi odparować, a to znaczy, że odparowuje nie w reduktorze, a przed nim.

Ja tez mierzyłem. Zresztą, wezme jutro termometr i zrobię pomiary w scorpio, poprzednio mierzyłem w Granadzie.

VIK - |15 Sty 2013|, 2013 18:59

Jaki filtr?
Zmierzę w Twoim, do testów podłożyć możesz rękę, temperaturę otoczenia wytrzymasz. Nie pisz głupot, proszę Cię.

trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 18:59

pablo19 napisał/a:
e 3 stopnie to jakaś "stała"?

Nie, to tyle, ile mi wyszło z pomiarów.

VIK - |15 Sty 2013|, 2013 19:00

No, zmierz, zmierz. Nie trzeba termometru nawet, żeby przy plus 20stu odmrozić palce, uwalniając, pod ciśnieniem z butli, fazę ciekłą lpg do atmosfery, .
trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 19:05

VIK napisał/a:
Jaki filtr?
Zmierzę w Twoim, do testów podłożyć możesz rękę, temperaturę otoczenia wytrzymasz. nie pisz głupot, proszę Cię.

Cholera wie jaki. Gaz w butli ma temperature otoczenia, więc jesli na końcu przewodu doprowadzającego gaz jest taki spadek temperatury, to albo masz po drodze ukryty system kriogeniczny, albo tez ten gaz odparował i pobrał ciepło z otoczenia, przy okazji zmniejszając swoje ciśnienie. Żeby tak się stało coś musi dławić wypływ płynnego LPG z butli, filtr był tylko jedną z możliwości. Cudów nie ma, sam od siebie sie nie schłodził.

VIK - |15 Sty 2013|, 2013 19:05

CUD LUDZIE CUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUD

[ Dodano: |15 Sty 2013|, 2013 19:08 ]
trzypion napisał/a:
Gaz w butli ma temperature otoczenia
A mnie interesuje temperatura WLATUJĄCEGO lpg do parownika i n membranę. Pisałem, w butli może i ma (tego nie mierzyłem), wiem natomiast ile ma wylatując z butli, coś uwidział. Dodam, że nie jest to mój jedyny w życiu pomiar, ten zrobiłem dziś, na potrzeby własne i nie tylko, ale to za mało. :)

Lpg wylatując już z butli się rozpręża, a jak się rozpręża, to mrozi.

trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 19:14

VIK napisał/a:
Pisałem, w butli może i ma (tego nie mierzyłem), wiem natomiast ile ma wylatując z butli, coś uwidział. Dodam, że nie jest to mój jedyny w życiu pomiar, ten zrobiłem dziś, na potrzeby własne i nie tylko, ale to za mało. :)


Dlatego sprawdzę, bo jak dla mnie to coś nie tak. Taki spadek temperatury oznacza, że masz juz nie ciecz,a fazę gazową na wejsciu, a raczej nie tak powinno być. Dlatego też przemierzę u siebie i porównamy wyniki.

VIK - |15 Sty 2013|, 2013 19:17

Sprawdź, uważaj na ręce. -36 na przykład, też możesz zobaczyc :) Cała termodynamika legnie w gruzach zaraz.
trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 19:21

Spokojnie ;) Czujnik do przewodu jakąs taśmą przymocuje i wio. Jak mi starczy przewodu, to filmik nakręcę onboardówką.
VIK - |15 Sty 2013|, 2013 19:22

Dla siebie, sobie nakręć, dla mnie nie musisz. Ja to wiem, a zrobilem Ci specjalnie fotkę, żebys nie musial się mrozić. Jutro mogę zrobić w innym aucie :) Czujnik w środek :) temperatura lpg nas interesuje. Czyli ta, którą przyjmuje w chwili otwarcia EZ membrana w reduktorze i jest jej z tego powodu miło.
trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 19:31

No nie. Vik, nie załamuj mnie.... Teraz sie przyjrzałem zdjęciom, jesli dobrze widze, to odkręciłeś rurkę od filtra gazu i otwarłeś dopływ gazu?
Jesli tak, to ja sie nie dziwię, że masz takie efekty, tylko jak sie ma wypuszczanie gazu do atmosfery, z tym, co zachodzi w parowniku? Przecież w parowniku masz mniejszy strumień, a do tego masz cały czas przepływ płynu, który dostarcza energie cieplną. To zupełnie inne warunki.

moryc33 - |15 Sty 2013|, 2013 19:36

VIK http://www.youtube.com/watch?v=n8mziFPNNnE sory za offtop:)
VIK - |15 Sty 2013|, 2013 20:04

Dobrze :)

[ Dodano: |15 Sty 2013|, 2013 21:38 ]
Wróciłem właśnie z garażu. Zasadniczo-mam dwie foty, z pomiaru przyklejonego taśmą NA przewodzie miedzianym i z komory gdzie wlatuje gaz po otwarciu EZ. Czy mam jeszcze zmierzyc w jakichś innych miejscach?

fordofil - |15 Sty 2013|, 2013 21:43

Panie trzypion, ciebie już i tak nikt nie nauczy, więc napisze pare słów dla tych co to czytają, bo nie daj boże pomyślą że masz racje, i bedą powtarzać te brednie.
przywołałeś pare terminów fizycznych/chemicznych więc zacznijmy od tego :
"...krzepliwości butanu, czyli -138 stopni." mylisz krzepliwość z parowaniem. W przypadku propanu parowanie ustaje w temperaturze – 43 C, a w przypadku butanu przy + 0,5 C
ciepło właściwe: woda w stanie ciekłym 4.2kJ/kg * C. propan butan 2,30 kJ/kg * C

A teraz twój gorący parownik :
na początek wydajność pompy wody. ta wynosi ok 2500l/h przy max obr , czyli 2500/5 daje nam ok. 500l/h na wolnych obrotach. większość wody idzie na duży obieg, szacuje że na małym pozostaje ok 10%, czyli ok 50l/h na wolnych obrotach na małym obiegu. Auto pali ok 3l/h lpg na wolnych obrotach. napisałeś że woda za parownikiem jest chłodniejsza o ok 2 C, czyli 3l lpg schladza 50l wody o 2 C. gdyby miały takie samo cw to lpg musiało by mieć ok 16,7 C mniej niż woda przed parownikiem, a że ma cw 1.6 razy mniejsze to musi mieć ok 27 C mniej . i co się dzieje wtedy w parowniku? przy 0 C i odpale, lpg bedzie atakował membrane temperaturą ok -27C!!! czyli przy temp wody ok 30 C(i 0 C za zewnątrz) dopiero jest możliwe prawidłowe odparowanie butanu.

choć moje wyliczenia są "teoretyczne" pokrywają się miej więcej z zaleceniem przełączania na lpg przy 40 C wody. jeżeli ktoś posiada dokładniejsze dane prosze podstawić i zobaczyć co wyjdzie.
PS: w którym parowniku "... ta większa i cieńsza(membrana) lata sobie od oporu, do oporu," ???

VIK - |15 Sty 2013|, 2013 21:54

DO garażu oddalonego dla uproszczenia o 1km, od mojego miejsca zamieszkania udałem się NA BENZYNIE.
Niewiele silnik zdoła się zagrzać. W garażu -1/-2 stopnie. Tyle co na zewnątrz.
W garażu mamy temp: (znów przepraszam za jakość fotek)
Przypinam taśmą czujniczek do wlotu NA ZEWNĄTRZ,

przekręcam kluczyk, centralka na ok. sekundę otwiera EZ

oczywiste że na zewnątrz miedzi jest inna temp. niż w środku, idźmy zatem do miejsca, gdzie gaz opływa membrany, z czym jest im lepiej, niż na benzynie, ale nie wg mnie, uruchamiam silnik i mam:


Po około 2 minutach mamy (też membrana pewnie zadowolona): -18.

Zrobiłem dość mocną przegazówkę po kolejnej minucie:

Nie interesują mnie przemiany. Miałem zmierzyć temperaturę, to zmierzyłem. Tyle. Nadmienię tylko, że rano dokonywałem pomiaru tak sobie, (naturalnie nie miałem pojęcia, że źle to robię :) ) na pewnej Sierrce, a teraz na swoim Scorpio (pewnie też zmierzyłem nie to co trzeba i w ogóle, ale trudno). Życzę miłej nocy.

VIK - |15 Sty 2013|, 2013 22:42

Uwierz, mnie się na prawdę nie chce takich rzeczy robić, ale czasem trzeba, choć i tak .... a z resztą, nie ważne, napijmy się.
trzypion - |15 Sty 2013|, 2013 23:09

VIK napisał/a:
DO garażu oddalonego dla uproszczenia o 1km, od mojego miejsca zamieszkania udałem się NA BENZYNIE.


No, to teraz zrobię powtórkę z moich pomiarów - sam jestem ciekaw co wyjdzie.

[ Dodano: |15 Sty 2013|, 2013 23:28 ]

fordofil napisał/a:
Panie trzypion, ciebie już i tak nikt nie nauczy, więc napisze pare słów dla tych co to czytają, bo nie daj boże pomyślą że masz racje, i bedą powtarzać te brednie.
przywołałeś pare terminów fizycznych/chemicznych więc zacznijmy od tego :
"...krzepliwości butanu, czyli -138 stopni." mylisz krzepliwość z parowaniem. W przypadku propanu parowanie ustaje w temperaturze – 43 C, a w przypadku butanu przy + 0,5 C


Jak rozumiem, dla Pana to parowanie ustaje poniżej temperatury wrzenia, czyli na przykład woda poniżej 100 stopni Celcjusza to nie paruje, czy dobrze zrozumiałem? Bo te temperatury, co Pan łaskawie podał, to temperatury wrzenia....

fordofil napisał/a:
daje nam ok. 500l/h na wolnych obrotach. większość wody idzie na duży obieg

Tak, przy zamkniętym termostatcie (mowa o starcie przy zimnym silniku). Czyli juz na dzień dobry ma Pan błąd w obliczeniach o jeden rząd wielkości.
Teraz pójdźmy dalej:
fordofil napisał/a:
a że ma cw 1.6 razy mniejsze to musi mieć ok 27 C mniej

Tylko zupełnie pominął Pan taki drobny aspekt jak ciepło przemiany. Więc wybaczy Pan, ale już jest Pan w malinach.
Prosze zauwazyc, że sam Pan podał stosunek natężenia strumieni objetościowo 3:50. Jesli teraz weźmiemy gestość obydwóch cieczy, to wyjdzie 2:50, bo LPG ma gęstość około 2 razy mniejszą od wody. Nie mogę niestety znaleźć nigdzie ciepła przemiany ciecz-gaz dla propanu i butanu, żeby to dokładnie policzyć.

fordofil napisał/a:

PS: w którym parowniku "... ta większa i cieńsza(membrana) lata sobie od oporu, do oporu," ???

W dowolnym podciśnieniowym, czyli I i II generacja. To prosty układ regulacyjny, w którym ta duża membrana reagując na róznicę ciśnienia pomiędzy strona powietrzna, a gazową otwiera dolot gazu. W uproszczeniu usiłuje ona utrzymać po swoich obydwóch stronach takie samo ciśnienie. Kiedy dopływ gazu jest odcięty, to nawet niewielkie podciśnienie w gardzieli miksera powoduje, że ciśnienie atmosferyczne przestawia membranę do oporu. Prosze sobie zreszta policzyć - membrana ma średnice ok. 20cm, czyli powierzchnie ok. 99cm^2. Jesli przyjmiemy, że trzeba do jej całkowitego przestawienia siły ok. 2N (0,2kG) , to wystarczy do tego podciśnienie 2 milibarów.

slawektg - |15 Sty 2013|, 2013 23:48

Tak sobie wspominam....jak moj VM jeszcze zyl,to mialem problem z luzem zaworowym.Wypadaly laski i takie tam.Jak dzwonilem po warsztatach z prosba o diagnoze,to WSZYSCY mechanicy z warsztatow ktore naprawiaja samochody twierdzili,ze uszkodzone sa popychacze zaworowe(hydraulika)Nie pomagalo tlumaczenie,ze luz wynosi 3-4mm przy calkowicie rozprezonych popychaczach(bez oleju)Panie!popychacze do wymiany!ale...popychacze juz wiecej sie nie wydluza...NIE SZKODZI!DO wymiany popychacze!Przepraszam za OT ale tak mi sie jakos cisnelo na klawisze.. :-d
trzypion - |16 Sty 2013|, 2013 01:49

Dlatego warto dyskutować i weryfikować swoje poglądy. Do tej pory byłem przekonany, że na odcinku butla-reduktor nie ma znaczącego spadku ciśnienia, a eksperyment Vik-a to ładnie obalił, więc chapeu bas i tyle. Teraz ja z kolei sprawdzę, jak wygląda temperatura z drugiej strony reduktora, czyli co się dzieje z gazem po tym miejscu, które zbadał Vik i będziemy wiedzieli więcej.
VIK - |16 Sty 2013|, 2013 07:17

Niczego nie miałem zamiaru obalać, pokazałem tylko jak jest i to wszystko. Róbmy swoje :)
rynio35 - |16 Sty 2013|, 2013 17:30

a odnośnie mojego pytania ....bo tu już temperatury ,spory itp.... więc tak, postanowiłem wpiąć w kolejności silnik-nagrzewnica- parownik lpg - powrót do silnika (przez chłodniczkę oleju na filtrze, tak jak było oryginalnie ) i pierwsze wrażenia są takie iż po nocnym parkowaniu pod wiatką temp wyższa od otoczenia ok + - 2 'c , po odpaleniu na benz (bo instalacja sekwencyjna lpg) po 4-5 minutach na wolnych obrotach przełącza się na gaz i zaczyna powiewać z kratek letnie powietrze po 1.5 do 2 km jazdy po mieście jest już ciepło w aucie.... wieczorem jadę do pracy ok27 km to rano dam znać jak w trasie . a póki co nie jest źle. :-D pozdro
VIK - |16 Sty 2013|, 2013 18:05

No to ognia i do przodu :) Niech służy.
A dziś przypadkiem takie jeszcze dwie szybkie fotki od kol. MONTI, którego Sierra po 1,5h stania uruchomiona została z samego lpg, dostała po chwili "ognia" celem odwrócenia oczu pana parkingowego w inną stronę, gdy ten nas obserwował myśląc, że my Jego nie:)
i Kolega zrobił fotki, tym razem już bez pomiarów :)
Które za Jego zgodą umieszczam:



aaa, bym zapomniał, temperatur otoczenia +2 st. C, jak wyświecił termometr w Scorpio.

trzypion - |16 Sty 2013|, 2013 22:17

Czekaj, czekaj, niech mi tylko ten króciec przyjdzie od tfu, Lovato ;)
VIK - |17 Sty 2013|, 2013 07:10

Szron widać.
Reader - |17 Sty 2013|, 2013 07:51

trzypion napisał/a:

fordofil napisał/a:
daje nam ok. 500l/h na wolnych obrotach. większość wody idzie na duży obieg

Tak, przy zamkniętym termostatcie (mowa o starcie przy zimnym silniku).

Przy zamkniętym termostacie, na duży obieg powinny iść znikome ilości.
rynio35, pytał w aspekcie BOBa, a tam obieg mały jest że tak powiem rozdwojony.

Poza tym, cytując siebie sprzed kilku lat:
"Odnośnie wpływu parownika na bilans cieplny układu, ciepło parowania LPG to średnio 0,85% ciepła spalania.
Intensywność chłodzenia zależy od chwilowego zużycia gazu przez silnik.
Ciepło potrzebne do odparowania i podgrzania LPG w reduktorze nie przekracza 3% energii odprowadzanej przez układ chłodzenia.
Ponieważ układ chłodzenia silnika projektowany jest z rezerwą mocy , te 3% nie jest praktycznie zauważalne."
Wiadomo ile ciepła idzie w układ chłodzenia w silniku spalinowym.

W swoich pojazdach zawsze wpinam parnik w pierwszej kolejności na wyjściu z głowicy a później nagrzewnica itd. i przyznam, że nigdy nie odczułem spadku intensywności ogrzewania. Ale być może mam dobre krążenie. ;)
Jeśli coś się dzieje dziwnego, to zazwyczaj nieprawidłowości działania układu a nie powód wpięcia przed czy za nagrzewnicą.

Struna - |17 Sty 2013|, 2013 11:16

Reader napisał/a:
nigdy nie odczułem spadku intensywności ogrzewania
intensywność przy sprawnym układzie nie zmienia się zauważalnie, ale szybkość z jaką auto zaczyna grzać - owszem, co jakby jest logiczne.
W sumie jak by przy -25 lub niżej robić sprinty od 60 do 240 z nogą w podłodze po kilkanaście razy, lub na dobrej autobanie jechać cały czas na max możliwości auta to wtedy by się pewnie udało nieco intensywność ogrzewania pomniejszyć, ale to też dużo zależy od reduktora, jak dobrze jest zaprojektowany w sensie wymiany cieplnej. Bo wiele reduktorów przy takich akcjach niby będzie gorąca ale gaz na wtryskach będzie miał ujemna temperaturę.

WieSiu - |17 Sty 2013|, 2013 11:57

znam ten autostradowy bol :(
Jacek12 - |17 Sty 2013|, 2013 12:23

witam
Należy zauważyć że przy instalacji lpg 2gen,pomiędzy miksery a reduktor jest wpięty aktuator,który podczas jazdy na benzynie powinien być domknięty.Wówczas żadne podciśnienie nie działa na membrany w reduktorze.
Zgodzę się z tym że przy instalacji 1gen,podczas jazdy na benzynie,na jedną membranę w reduktorze działa podciśnienie które powoduje jej ruchy,jest tak ponieważ przewód gazowy na odcinku mikser-reduktor jest częściowo otwarty(register częściowo otwarty).

Reader - |17 Sty 2013|, 2013 12:29

O tym moim przypadku gdzie ~100 000km zrobiłem na reduktorze dotyczyło najprostszej instalki I gen.
Odpalany głównie z LPG.
I uważam, że te wszystkie przypadki o których tu deliberujecie były brane pod uwagę przy projektowaniu parnika.

Struna - |17 Sty 2013|, 2013 12:35

to jak z hamulcami, klocki i tarcze się wymienia co jakiś czas, tak samo membrany w reduktorze, czy też cały reduktor.

A tym projektowaniem parnika to różnie bywa - taki Magic3, niby fajny termicznie i ciśnieniowo a potrafi wywalić ciekły LPG do układu chłodzenia.

Skutki bywają opłakane. Tak to niby wzięli pod uwagę przy projektowaniu :)

Reader - |17 Sty 2013|, 2013 12:41

Struna napisał/a:
A tym projektowaniem parnika to różnie bywa

Ja pisałem tylko w aspekcie roztrząsania czy membranę parnika boli jak ją podciśnienie targa czy może raczej łaskocze. ;D

Struna - |17 Sty 2013|, 2013 12:41

taka jej rola i robi co do niej należy :)
rynio35 - |9 Lut 2013|, 2013 00:01

witam.
tak jak obiecałem (trochę dłużej to trwało) zdam relację z mojego podłączenia parownika w szereg(silnik -nagrzewnica- parownik ..) i ... już nie było tak miło jak na początku a nawet gorzej
- po odpaleniu auta po paru minutach ok 5 autko przeszło na lpg, wskazówka temp. w połowie skali i po załączeniu ogrzewania na min. obroty i temp 26*C przez chwilkę z centralnego wylotu/kratek leciało gorące powietrze a po chwili letnie...

po przy gazówkach leciało ciepłe a po chwili letnie a nie kiedy i chłodne powietrze, czasami auto - silnik zachowywał się tak ( na postoju) jak by brakowało mu paliwa i obroty spadały prawie do zera a nawet potrafił silnik zgasnąć...
zaczęło mnie to delikatnie w..nerwiać, lecz ze względu na temp otoczenia minus parę/naście *C i braku ogrzewanego garażu(tylko pod wiatą) nic nie robiłem aż do dzisiaj.

I tak przepiąłem parownik równolegle czyli , silnik do nagrzewnicy przewód przy wejściu do nagrzewnicy tak ok 10cm przed, dałem trójnik i zasilanie na parownik ( zamontowany przy grodzi zdejmowanej przy aku)
powrót z nagrzewnicy ,trójnik poziomo do chłodniczki oleju(przy filtrze oleju) pionowy powrót z parownika ......
wreszcie w aucie zrobiło się ciepło :-d a nawet gorąco- na HI , klimatron na 23*C i jest miło a silnik pracuje tak jak powinien
więc chyba nie wszystkie silniki , parowniki można wpiąć w szereg , a może tylko ten mój jest taki , że inaczej nie ''rabota''
ale najważniejsze że jest jak na razie OK ,
jutro jakaś trasa i dopiszę spostrzeżenia ....
pozdro

jawasaki - |18 Lut 2013|, 2013 16:02

Ja też przetestowałem u siebie oba podłączenia i z moich obserwacji wynika że najlepiej działa to na równoległym :P
Adam73 - |30 Kwi 2013|, 2013 11:57

Dobra kotlet na patelke i nowe pytania.

Jakie trójniki macie pozakładane w układzie tradycyjne 90' czy te 120' ??
I drugie, czy przy założeniu ze zakładam ten 90' puszczając nagrzewnice na wprost a parownik pod katem nie wystąpi ograniczenie dopływu płynu do parownika ??

VIK - |30 Kwi 2013|, 2013 12:41

Załóż w szereg :)
Adam73 - |1 Maj 2013|, 2013 10:41

Mam, ale chce zobaczyć jak zmieni sie grzanie przy równoległym. W poprzednim scorku było na trójnikach i ciepluche miałem dosłownie po kilkuset metrach.W tym po przejechaniu 5km leci ledwo letnie powietrze.
VIK - |1 Maj 2013|, 2013 10:44

Reduktor wepnij za nagrzewnicą.
Adam73 - |1 Maj 2013|, 2013 10:49

Matko Boska mniej bym sie zestresował gdybyś mi powiedział ze mam raka niż ten wyrok.
Sam nie podejde bo zdrowie nie pozwala ,byle partaczowi nie dam auta bo połamie , Rafał wiecznie zajety a reszta "brygady" albo Kraków/Katowice albo Warshau.
Ide se popłakać ;)

Zysio - |1 Maj 2013|, 2013 11:01

na zlota przyjedź to się konsylium zbierze i coś uradzi :P
VIK - |1 Maj 2013|, 2013 11:08

Adam73 napisał/a:
Matko Boska mniej bym sie zestresował gdybyś mi powiedział ze mam raka niż ten wyrok.
Ejże! Nie przesadzaj!!
Adam73 - |1 Maj 2013|, 2013 11:22

Narazie sprawdze jak bedzie grzać na trójnikach. Jak to pomoże "jak nieboszczykowi kadzidło" to niestety wezme sie za wymiane.

[ Dodano: |1 Maj 2013|, 2013 11:23 ]
Zysio napisał/a:
na zlota przyjedź to się konsylium zbierze i coś uradzi
checi same nie pomogą ,światem rządzi mamonka a tej akurat od jakiegoś czasu ciągle mi brakuje :(
trzypion - |1 Maj 2013|, 2013 16:38

Konsylium się zbierze, a ja Ci zrobię :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group