| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - Podziękowania dla AK-a
pablo19 - |2 Sty 2011|, 2010 22:40 Temat postu: Podziękowania dla AK-a Za pomoc w sytuacji dosyć podbramkowej. Jesteś Super Kolegą Kolego AK-a Pozdrawiam
Boni - |3 Sty 2011|, 2011 07:20
Ale w końcu wróciłeś Scorpio, czy kolega odwiózł cię na pociąg?
Aro - |3 Sty 2011|, 2011 08:29
Eeetam, sam se pomogłeś, ja Ci tylko dowiozłem kawalątek skorupy
pablo19 - |3 Sty 2011|, 2011 10:14
| Boni napisał/a: | Ale w końcu wróciłeś Scorpio, czy kolega odwiózł cię na pociąg? | Palec boży pomógł.
| Aro napisał/a: | Eeetam, sam se pomogłeś, ja Ci tylko dowiozłem kawalątek skorupy | tiaa
sobolaqe - |3 Sty 2011|, 2011 10:23
| Aro napisał/a: | Eeetam, sam se pomogłeś, ja Ci tylko dowiozłem kawalątek skorupy |
ktora cwiartke ?
pablo19 - |3 Sty 2011|, 2011 10:45
| sobolaqe napisał/a: | | Aro napisał/a: | Eeetam, sam se pomogłeś, ja Ci tylko dowiozłem kawalątek skorupy |
ktora cwiartke ? | zostawiliśmy tylną prawą , reszta wymieniona.
Boni - |3 Sty 2011|, 2011 12:16
| pablo19 napisał/a: | | Boni napisał/a: | Ale w końcu wróciłeś Scorpio, czy kolega odwiózł cię na pociąg? | Palec boży pomógł.
|
Czyli ściemniałeś, że iskry za cewką nie było, a nie było za aparatem? Ti ti, niedobry...
pablo19 - |9 Sty 2011|, 2011 21:41
Więc zrobiłem sekcję zwłok w warunkach laboratoryjnych
Jak widać na załączonych obrazkach, połączenia jakby nie było. Mam pytanie czy jak to oczyszczę i zlutuję to nie wybuchnie mi to? Czy lutowanie tego elementu ma jakieś przeciwwskazania?
Struna - |9 Sty 2011|, 2011 21:42
pablo19, palec nowy kosztuje koło 20 zeta - opłaca się kombinować ?
pablo19 - |9 Sty 2011|, 2011 21:45
Nowy FACET czy inny szit tak kosztuje, nie wiem jak wyglądają ceny MC, ale te podróby to są jakoś słabo wykonane. W sumie nie zastanawiam się czy to się opłaca, a czy to będzie działało, bo jeśli tak to powiedzmy, że z nudów mogę posiedzieć polutować (porzeźbić), a 2 dyszki będą na czekoladę na gorąco
Boni - |10 Sty 2011|, 2011 07:45
| pablo19 napisał/a: |
Jak widać na załączonych obrazkach, połączenia jakby nie było. Mam pytanie czy jak to oczyszczę i zlutuję to nie wybuchnie mi to? Czy lutowanie tego elementu ma jakieś przeciwwskazania? |
Nie da rady, raczej pęknie, nie zlutujesz odpowiednio mocno takiej małej blaszki która sprężynuje i "pracuje" (podobna zabawa jest przy szczotkotrzymaczach np.). Można spróbować wyciąć sobie ten cały blaszek jak ktoś ma pod ręką odpowiedni materiał, narzędzia i bardzo się nudzi, bo oczywiście za parę dych to się nie opłaci.
pablo19 - |10 Sty 2011|, 2011 09:06
Rozumkuje, czyli upatrujesz tylko problem z fizyczną wytrzymałością? Elektrycznie to nic złego lut w tym miejscu?
bingo - |10 Sty 2011|, 2011 09:33
elektrycznie i tak nie ma znaczenia - iskra przejdzie nawet, jak nie będzie pełnego przejścia, wystarczy, jak będzie styk. nic nie wybuchnie, przeciesz miedzy palcem a kopułkoą szaleją iskry. polutować można na srebro - wtedy ci to na pewno wytrzyma, albo lepiej znitować małym nitem od strony palca.
mam identyczny palec (wizualnie według zdjęcia), ma 40.000 tys zrobione i wczoraj go oglądałem. Palec OK, ale na kopułce był spory nadgar - oczyszczone i silnik przestał przerywać prz ostrym dodaniu gazu ....
pablo19 - |10 Sty 2011|, 2011 10:19
Obacz jeszcze czy nie masz luzu między tymi blaszkami w palcu, bo u mnie był i to wszystko tak zaśniedziało. Myślałem o małej śrubce, ale faktycznie nit zapodam i będzie git. Ten palec to włoszczyzna FACET tak jak wcześniej pisałem. Kopułka też FACET i tak raz na miesiąc trzeba przeczyścić, bo te bolce wystające w dół są z czegoś o kolorze srebrnym, a w oryginale było coś jakby miedziane i dłużej wytrzymywało bez czyszczenia.
Struna - |10 Sty 2011|, 2011 13:35
eps lepszy jeśli chodzi o zamienniki.
pablo19 - |20 Sty 2011|, 2011 10:14
W końcu zdziałałem palec i wyszło jak wyszło, najważniejsze, że hula jak trzeba, mam nadzieję, że to będzie twaałe rozwiązanie - cyna+śrubka. Drugi palec, który podmieniłem w srebrnym, też był tak zaśniedziały. W przypływie radości strzeliłem małą wycieczkę nocną coby przedmuchać cylindry i dopompować kółko
Aro - |20 Sty 2011|, 2011 17:54
Koleżko, a tam od spodu nie będzie w nic waliło iskrą z tej nakrętki? Jeśli nie ma tam w pobliżu jakiejś masy, to radziłbym (jeśli tego nie zrobiłeś) nakrętkę zabezpieczyć przed odkręceniem np. zalewając gwint kropelką, bo jak wpadnie do może narobić niezłego bigosu.
Cyna pobieliła tą sprężystą część? Bo to jakaś stal raczej i z samą kalafonią tak prosto chyba tego nie chwycisz.
A tak w ogóle, to Twoja rzeźba przypomina mi moją w kablach WN
pablo19 - |21 Sty 2011|, 2011 08:00
| Aro napisał/a: | | Koleżko, a tam od spodu nie będzie w nic waliło iskrą z tej nakrętki? |
O to się nie martwię, bo od nakrętki do aparatu jest kilka cm, a do słupków w kopułce ma bliżej ta zaokrąglona blaszka, a wiemy jak prąd wędruje
| Aro napisał/a: | | Jeśli nie ma tam w pobliżu jakiejś masy, to radziłbym (jeśli tego nie zrobiłeś) nakrętkę zabezpieczyć przed odkręceniem np. zalewając gwint kropelką, bo jak wpadnie do może narobić niezłego bigosu. |
No fakt, trzeba będzie zabezpieczyć.
| Aro napisał/a: |
Cyna pobieliła tą sprężystą część? Bo to jakaś stal raczej i z samą kalafonią tak prosto chyba tego nie chwycisz. | Przetarłem papierem ściernym, posmarowałem pastą lutowniczą (łona chiba z kalafiornią jest), położyłem cynę i trochę pogrzałem aż do momentu jak cyna zaczęła łapać i się "rozlewać" po blaszce wypierając pastę i tak oto obie blaszki później dosyć mocno się ze sobą połączyły. Trochę je przetestowałem na okoliczność wytrzymałości na odginanie i nie było oznak odklejania się od siebie. Później jeszcze raz to rozgrzałem do płynności i jak zastygło to zapodałem śrubkę coby to ścisnąć na amen i wio
| Aro napisał/a: | A tak w ogóle, to Twoja rzeźba przypomina mi moją w kablach WN | Twoja jest bardziej "profi"
|
|