| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - SZOK! Kultura eksploatacji
Jacutek - |11 Maj 2005|, 2005 09:44 Temat postu: SZOK! Kultura eksploatacji Mam szwagra, który onegdaj tyrając w USA, zakupił był w sklepie Mercurego 3,0 V6 a ponieważ gość jest typu niereformowalnego, oprócz lania paliwa nie robił w tym aucie NIC (no chyba że coś uniemożliwiało jazdę ), i z satysfakcją stwierdził, że "fura" padła dopiero przy 220 tys. mil. Gdy zapytałem dlaczego, gość bez żenady odpowiedział: bo q..a ani razu oleju nie wymieniłem . Ja, gdy minie termin wymiany oleju, przy każdym odpalaniu motora czuję fizyczny ból Niestety są tacy, którzy all time jadą na przeciwbólowych . Sami zobaczcie!
http://forum.tdi-tuning.pl/viewtopic.php?t=329
Aneta - |11 Maj 2005|, 2005 09:52
Dokładnie to samo miałam w Taunusie, którego kupiłam od pana zapewniającego, że dbał o samochód jak nikt inny na świecie. Owszem, auto było umyte
monter - |11 Maj 2005|, 2005 12:33
Przyznam sie bez bicia ze zdaje sobie sprawe z konsekwencji ale jak mialem Poloneza to olej zmienialem co 30 tys km. Troche go spalal wiec dolewko zawsze dostarczaly trche swiezego jednak filtr ciagle ten sam. Scorpio dostalo swiezy olej tydzien temu i bede trzymal sie wymiany co 10 tys km.
Struna - |11 Maj 2005|, 2005 13:31
ale filterek też zmieniłes co ??
Gierap - |11 Maj 2005|, 2005 15:19
Ja akurat takiego postępowania nie rozumiem Buda może się sypać,ale technicznie musi być wszystko na 110% sprawne,a oleje i paski i filterki zawsze wymienione na czas Mój Father tak zawsze robi i wszystkie dotąd samochodziki były w nienagannym stanie technicznym i służyły wyśmienicie o to chodzi
Struna - |11 Maj 2005|, 2005 15:22
A utrzymuje auto Ojciec czy Ty ?? bo wszystko zależy od kasy - pewnie że olej to mus ale na pasku od np. wisko mozna nieco czasu więcej przejechać jak akurat fundusze liche.
Gierap - |11 Maj 2005|, 2005 15:28
Pewnie że Ojciec ja maturzysta bym utrzymał
Ale tu chodzi raczej o pasek rozrządu np.oczywiście nie w Scorpio,ale chodzi Mi Struna o to że jak kupjesh auto to powinieneś się liczyć z kosztami no kurna Jeżeli miałbym tylko kupić i jeździć to sam bym sobie drugie Scorpio kupił tylko i wyłącznie dla siebie,tylko za co zaleję,za co wymienię olej i resztę
A jak ludzie nie dbają to później kupujesh złom,bo ktoś żydził PLNków na olej i wymieniał jak jush wszystko napierdalało,albo ktoś na klocki nie miał kasy to aż tarcze zjechało
Struna - |11 Maj 2005|, 2005 15:31
ale przynajmniej dupsko woził a nie popycał MPK :D
Gierap - |11 Maj 2005|, 2005 15:38
Ta chyba bym na powietrzy jeździł hehe,a tak poważnie to myśle o jakimś małym autku na dojazdy na uczelnię(boże pomóż mi się dostać ) typu Seat Ibiza,ale ograniczony jestem mocno kasą,jush nawet wylookałem taką jedną silniczek 1.4 75HP,za 1300,niestety bez LPG i to mnie boli bo waszka za taką cene jest że bym chyba w niedziele jeździł do kościóka i tyle
Szkoda by było odpuścić taką,może jakaś zrzutka
Struna - |11 Maj 2005|, 2005 15:40
yyy że niby tego wypierdka szkoda ?? :D:D
Gierap - |11 Maj 2005|, 2005 15:47
No Struna wiesz ale jakoś na Scorpio nie ma kasy(może w przyszłości) heheh a Poldolotem za tą kasę nie chce latać
A po za tym cytując Ciebie woził bym dupsko a nie MPKowcem latał
Struna - |11 Maj 2005|, 2005 16:26
no - to jest argument nie do podważenia - respect
monter - |12 Maj 2005|, 2005 01:48
Struna oczywiscie ze filterek new Podtrzymuje zdanie ze gdyby moj ojciec mial chec sponsorowania mojego auta to mialbym wszystko na czas i jak nalezy. Niestety jak na dzisiaj wystarczy ze sponsoruje zycie mi zonie i synkowi (a przy bobasku nie malo to kosztuje).
Gierap czlowieku !! Bron Cie Panie Boze w takie gowno sie pchac !! Wszystko tylko nie Ibiza w tym modelu. Chlopie kup sobie Tavrije za 800zl z gazem to lepiej na tym wyjdziesz. Koles mial to gowno nawet tez czerwone z fantastycznym systemem Porsche. Podniecial sie tym jak glupi cukierkami. Jak mu sie spierdolilo to zaden meches sie nie podjal a Ci co probowali porozkladali lapki i tak z ekonoma zrobilo sie 15-20 literkow na 100km. Chcesz ekonomicznie to posluchaj mojej rady. Kup sobie Corse A 1.4i. Masz 60KM na prade wystarczajaco i pali srednio 5.5 l. Pol roku sie tym wozilem. Zwykly prosty Kadettowski motor - nie ma sie co psuc. Sczezrze polecam. Tylko nie pytaj jak sie tym jezdzi jaki komfort bagaznik itp... do konca wkur.... mnie wrazenie ze lewe lusterko wychodzi mi z lokcia a najgorsze ze jak skrecasz i wyprostujesz sobie palce zamiast sciskac nimi kierownice to mozesz je latwo polamac o... przednia szybe naturalnie Acha "miejsca" jest na tyle ze nie wiem czemu ale czesto jak skrecalem w lewo to trabilem... Jak to wszystko opanujesz to mozesz sobie kupic gokarta. Ja juz powiedzialem stanowcze NIE i jesli kiedys przycisnelaby mnie sytuacja to na bank biore Poldolota z LPG.
Gierap - |12 Maj 2005|, 2005 09:36
Spoko Monter ja orientuje jak się takimi furkami jeździ(pożyczam od brata Seicento ) zabić się można o szybę patrząc w lewo hehe przy moim wzroście 190cm to głową napierdzielam w podsufitkę,a za mną nikt nie usiądzie jush bo fotel na maksa odsunięty,pedały tak blisko że dwa naraz naciskałem ,a co do tego Seata to nie wiedziałem że on takie "cuda" odstawia,a co do Poldolota to dziękuję i wole mykać jush MPK jak tym shitem(chociaż kto tam wie ),marzy Mi się ogólnie tak dla Mnie Manta,lub Scirocco lub Fuego,ale kupić te samochodziki w "normalnym"stanie jest prawie niewykonalne,a jak już jest to za 10000PLN za Mantę Albo Capri za 9tyś Jakbym miał taką kase to bym Scorpio kupił a nie te furki
marcys - |12 Maj 2005|, 2005 09:59
stara ibiza? tragedia wez sobie to odpusc niewarto. juz chyba faktycznie wolabym poldolota. posluchaj montera i poszulkajc jakiegos starego opla. mialem kadeta 81 silnik 1,2 przez dwa lata najpowazniejsza naprawa to bylo psrzeglo ktore kupilem uzywane(!) za 70 zeta od kumpla ktory na nim zrobil 1500 km. stare ople jakos dobrze byly zrobione.
Gierap - |12 Maj 2005|, 2005 10:02
a ja zawsze myślałem że stare Fordy hehe,a co do Kadetta to nie lubie tego samochodu no i jeszcze ma on tragiczne blachy od Kadetta wolałbym starego Rekorda ale chodzi mi o mniejshe autko ale nie aż o tak małym silniczku
marcys - |12 Maj 2005|, 2005 14:34
a co moze w tej ibize masz 2,5 V6
barroz - |12 Maj 2005|, 2005 16:10
e w ibizie sa silniki dopracowane przez porsche ale ta cała reszta
co do kadetta to miałem łezke przez moment nawet fajnie jeździła ale blachy to padaka
monter - |12 Maj 2005|, 2005 21:56
No Barroz mylisz sie tak bardzo jak i kazdy uzytkownik tego gowna pod tytulem Ibiza. W Porsche nawet nie widzieli tego silnika na oczy a tymbardziej nie tykali sie go palcem. Oni tylko stworzyli uklad wtryskowy ktory pchneli po kosztach hiszpanom ktorzy nie potrafili ogarnac problemu stworzenia tego urzadzenia. Pewnie w Porsche nawet dobrze nie wiedza gdzie to zostalo uzyte bo to hanba dla ich dobrej marki. A naiwniacy sie na to lapia bo widza napis pod maska...
marcys - |12 Maj 2005|, 2005 22:54
dokladnie tak jak pisal monter. a blachy w oplu moze i slabe ale kto mu kaze kupic dziurawca? jak kadecik ma cała bude to eksploatacja bezproblemowa. zreszta...nie zdzewieją wiele gorzej niz scorpio
Tijs - |12 Maj 2005|, 2005 23:17
ibiza ibiza...gieram to nie 1.4 tylko 1.2 jesli juz...a szczerze polecam Fieste 1.3 i bo sam taka mam hehe ale sie zrymowalo ale szczerze mi sie te ibizy nie podobaja chyba ze po tym face liftingu z zewnatrz troche tam zmienili ale mało co...a ibizy tez rdzewieja...a nie daj boze to autko sie popsuje...czesci drozsze od zboża hehe ford tani a dobry
Pershing - |12 Maj 2005|, 2005 23:27
| Cytat: | | hehe ford tani a dobry |
Dlaczego dobry ? Bo tani
_Mu. - |12 Maj 2005|, 2005 23:57 Temat postu: Re: SZOK! Kultura eksploatacji
| Jacutek napisał/a: | [...] Ja, gdy minie termin wymiany oleju, przy każdym odpalaniu motora czuję fizyczny ból Niestety są tacy, którzy all time jadą na przeciwbólowych . Sami zobaczcie!
http://forum.tdi-tuning.pl/viewtopic.php?t=329 |
W pierwszej chwili, jak to zobaczyłem, to myślałem, że puszczę pawia.
Potem, że facet zalał silnik smołą z abizolem lub, że stosował mazut, he he he...
kuba - |13 Maj 2005|, 2005 10:46
Gierap - a może instalacja LPG by rozwiązała twój problem?
Z dwojga złego lepiej smigać Scorpio z gazem niz Ibipadaką na beni nie?
Struna - |13 Maj 2005|, 2005 11:10
i to jest najlepsze rozwiązanie. Nie stac CIę na utrzymanie dużego silnika na benie - od tego jest gaz - ja jak bym mial na benie jeździć to pewnie qrna cinquecento 700 bym jeździł :D
Gierap - |13 Maj 2005|, 2005 13:03
kuba,no niestety poza kosztami LPG które są niskie pozostają opłaty za Scorpio a 2.0L nie chcę bo za wolna,więc wolę szukać czegoś może i z 2.0 ale dużo mniejshego a co zarazem szybszego,bo kupno dla Mnie samego Scorpio to chyba troche przesada,po za tym takie Scorpio jakie bym widział dla siebie(czyli tylko V6) wykracza po za moje i rodzinne finanse Więc dalej szukam Fuego,Manty albo Scirocco,bo takie autka by mnie interesowały,jak nie znajde to sobie zakupię Poldolota i kij Ważnie żebym nie musiał drzeć spory kawał na przyszłą uczelnię hehe(o ile się dostane bo jak nie to sobie rower kupię buehehe)
monter - |13 Maj 2005|, 2005 13:15
Powiem Ci Gierap ze zupelnie nie rozumiem Twojego myslotoku. Wydaje mi sie ze marudzisz za bardzo. Utrzymanie Scorpio ?? To znaczy ?? OC ?? Jesli chcesz sie przesiasc na 1.4 to jest to uzasadnione ale na 2.0 ?? Porownaj stawki OC za te dwie pojemnosci i zauwaz ze tam nie ma wielkiej roznicy. A jakie inne koszty utrzymania ?? Naprawy ?? Jesli to Cie dreczy no to faktycznie Sirocco Manty czy Fuego duzo Ci da.
Gierap - |13 Maj 2005|, 2005 13:23
hehe spoko tak czy siak mój tok rozumowania jest mniej zrozumiały dla innych a i tak wszystko zależy na jaką uczelnię się dostanę,a jak na żadną to armia mnie zwinie więc nawet rower nie będzie Mi potrzebny
Więc nie ma co dalej dyskutować
kuba - |13 Maj 2005|, 2005 13:36
Rozumiem że podoba ci się r. Fuego - fakt wspaniałe auto - ale servis już raczej jest kulawy do tego. Pamietaj że to r.18 (struna mial takiego) i z niektorymi częściami jest już problem do tego auta
Pershing - |13 Maj 2005|, 2005 13:39
Manta, Capri, Fuego, Scirocco to raczej wynalazki i w razie jakiejs awarii to bedzie problem. Nawet do Scorpio nie wszystkie czesci sa od reki dostepne
Gierap - |13 Maj 2005|, 2005 14:32
hehe jak ja lubię wynalazki No niestety z częściami problem jest jak cholera,no ale ta odrobina indywidualności chyba dużo zastępuje
Pershing - |13 Maj 2005|, 2005 14:37
Niestety za indywidualnosc trzeba słono płacic - zwłaszcza w swiecie motoryzacji
artin - |13 Maj 2005|, 2005 15:31
Do gierapa:
a może interesuje cię Ford Escort 1.3 + gaz z 84 roku?
marcys - |14 Maj 2005|, 2005 00:48
lepiej sie gierap zaineresuj czyms takim jak artin pisze bo jak lykniesz jakiegos wynalazzka to drozej to wyjdzie niz utrzymanie przyzwoitego scorasa 2.0 na gazie.
artin - |14 Maj 2005|, 2005 01:09
Dokładnie marcys.
Ja mojego Escorta znam lepiej od własnej kieszeni, a jego eksploatacja kosztowała mnie śmieszne pieniądze. Tanie i dużo części na szrotach, a nowe zamienniki też niedrogie.
Tak wogóle to na jesień/zimę chcę kupić żonie Escorta ale młodszego (coś z Bolero).
Jurand - |21 Maj 2005|, 2005 19:30
Gierap... toto czerwone .... hmmm.... pracowałem kiedyś w salonie SEATa... nie kupuj tego... NIE KUPUJ !
Gierap - |22 Maj 2005|, 2005 17:39
Najgorsze jest to że rozglądam się jeżdze i nic ciekawego nie wyczaiłem Boshe niektóre autka co oglądałem to się do jazdy nei nadają Narazie tracę nadzieję na jakieś normalne auto w cholere
Naimad - |22 Maj 2005|, 2005 21:54
Taka rada co wybierzesz to oczywiście twoja sprawa ale ja ci radzę poldżersy to ty omijaj z daleka, trudno o gorszy shit - wiem co mówie zajeździłem ojcu jednego , to coś nie ma hamulców tylko spowalniacze, przyśpieszenie jak w wozie drabiniastym, prędkość maksymalna też śmieszna ale po co komu większa? przy tych 160 to masz już smierć w oczach bo zawieszenia są takie jakby ich nie było o stoperach już pisałem. Ja tego poldka mimo wszystko dobrze wspominam (człowiek był młody i głupi, teraz to już tylko głupi) ale jak jakiegoś widzę to sobie mówię :
"już takich nie robią...
...i chwała Bogu"
monter - |22 Maj 2005|, 2005 22:20
Niestety dla niektorych bede bronil Poldka !! Mialem 3 sztuki. Standardowe FSO to total shit !! Ale te ktore maja PLUS w nazwie sa juz bardzo dobre. 3 lata jezdzilem Atu Plus '97 1.6 GLi. Prawie 100 tys. km. ja nim zrobilem (w sumie 175 tys. km.). Trzy razy wymiana krzyzakow w wale (moja wina) raz wymiana uszczelki pod glowica (moja wina) raz regeneracja alternatora (nie moja wina). Nie jest zle. Nie jest wcale az tak glosny jak te stare. Jak kupilem smigal max 175 km/h przed sprzedaza z trudem max 130 km/h. Niestety 3 lata driftow i palenia gum robia swoje. Poza tym kilka rajdow amatorow przezyl (niestety brak odwagi=umiejetnosci nie dal wymiernych efektow). Jednak wspominam go dobrze i bede mial zawsze do niego respekt. To szczerze jedyne auto z ktorym tesknie... Wady ?? jedna - cholerne klepanie zaworow (hydrauliczne). Kiedys jak bede mial kase kupie takie Atu i wsadze do niego 2.9 V6 ze Scorpio i obnize - i nic poza tym. Jak chcecie zobaczyc mojego to www.888.w.pl
Zysio - |22 Maj 2005|, 2005 22:49
Monter, nie będziesz pionierem w tej materii był już taki jeden co do Atu wsadził silnik 2,9 i nawet nitro na własną rękę zrobił
_Mu. - |23 Maj 2005|, 2005 12:46
Na tych postojowych Poldek wygląda jakby wypił parę głębszych...
Struna - |24 Maj 2005|, 2005 16:20
często Cie łapali niebiescy za te "postojówki" ?
marcys - |25 Maj 2005|, 2005 11:33
Poldek okej-ale nie z polskim silnikiem. ojciec mial fajnego caro, zero rdzy normalnie jak na caro byl ładny. tylko panewki zaczely grac przy 50 kkm... juz lepiej 1.4 kupic. troche mocy ma i łatwo cos z niego wiecej wycisnąc. monter a za plusa silniki 1.6 byly jeszcze gorsze. po prostu maszyny juz norm nie trzymały. za dlugo te silniki robili.
Struna - |25 Maj 2005|, 2005 11:36
1.4 to ukręcały mosty w poldasach więc mocy jak na poldka to az za dużo miały.
marcys - |25 Maj 2005|, 2005 12:07
lepiej czasem most wymienić niz ciagle wysłuchiwac odgłosów 1.6 zreszta most przy 1.6 wył po niewielkich przebiegach:)
Naimad - |25 Maj 2005|, 2005 19:18
marcyś nie znasz się niedługo ludzie będą płacili ciężkie pieniądze żeby móc posłuchać tej pieknej muzyki jaka wydobywa się z mostu polozenta już przy 20tyś
monter ja swojego wspominam z łezką w oku ale i twierdzę że to jest super auto tylko ma zjebane: zawieszenie hamulce silnik skrzynię blachy tapicerkę, pominąłem coś???
ogólnie to był kawał auta za małe pieniądze ale, przynajmniej mój '95 1,6 na wtrysku, był bardzo awaryjny (głównie elektronika - nic dziwnego pozbierali to na szrocie z róznych aut i mysleli że będzie działać- inżynierkowie z żerania, oraz hamulce - ten samochód nigdy prosto nie jechał albo ściągał w lewo albo w prawo) i palił od cholery, po mieście przy "rozrywkowej jeździe" to potrafił nawet 15 litrów wsysnąć.
Moja najciekawsza akcja polozentem miała miejsce w rzgowie przy trasie nr 1 jechałem od strony Tomaszowa około 22, lało strasznie, a jechałem z kompletem pasażerów na szczescie oni płacili za wache i kazali mi jechac wolno chyba dzieki temu jeszcze żyjemy. dojezdzałem do świateł tak około 70 km/h zapaliło sie czerwone więc "delikatnie" nacisnąłem hamulec, usłyszałem głośny brzdęk i pedał "wpadł" w podłoge .
kilka razy przepompowałem ale to nic nie dało a te tiry jadące z lewej tak na oko 90 były jak na mój gust ciut juz za blisko zgasiłem silnik i wrzuciłem jedynke wtedy dopiero zrozumiałem co znaczy zwrot "hamowanie silnikiem" jakoś się zatrzymałem na chodniku na szczęście a nie na zderzaku jakiegoś tira. Po kilkunastu depnięciach pedał zrobił się twardy ale przy hamowaniu rozlegał się straszny zgrzyt, dowlokłem się pod najbliższy bar i tam zdjąłem koło, zdjąłem je i gapiłem sie dobre 20 sekund nie mogłem pojąc co jest nie tak choć jakiś 6 zmysł mówił mi że coś tu nie gra , po chwili olśnienie - Brakuje klocka hamulcowego!!!! najlepsze jest to że ten który został (wewnętrzny) był całkiem gruby jeszcze. Dosyc zawiani tubylcy wskazali mi drogę do sklepu samochodowego, dotarłem tam obudziłem właściciela za 22,50 kupiłem komplet klocków narzedziami które pożyczył mi właściciel baru (młotek, brecha i kombinerki ) i jakoś sie dowlokłem do domu, następnego dnia zmieniłem tarcze.
I jak tu nie kochać tego samochodu!!!
|
|