| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Elektryka - Silnik nie zapala
Darek_Police - |20 Gru 2010|, 2010 09:22 Temat postu: Silnik nie zapala Wczoraj chciałem odwieźć Kasię na PKP i OHC odmów mi. Ani na beni, ani na LPG. Pompę slychać, benzyna i gaz jest. Także podejrzewam czujnik halla, po pracy sprawdzę dokładnie czy problem tkwi w braku iskry.
Natomiast gdyby się okazało, że mi ten czujnik halla nawala, to czy TAKI od ściery aparacik podejdzie do mojego OHC?
slawektg - |20 Gru 2010|, 2010 21:08
Raczej malo prawdopodobne zeby sie wysypal hallotron.Obstawialbym raczej modul.
Darek_Police - |20 Gru 2010|, 2010 22:49
heh, i racja, iskra jest, wsio oki, ale nie pali. Pewnie sam się doigrałem, w baku opary pewnie z wilgocią. Przyszło -16*C i niesceście gotowe.
Przed chwilką poszedłem pochechłać troszkę, coś tam załapywał niby, ale nic z tego ostatecznie.
Jutro doleję beni z dyktą i przepłukam układ pompą paliwa, zobaczymy.
slawektg - |20 Gru 2010|, 2010 23:06
Zamiast dykty nalej spirytusu.Odpali na bank.
Darek_Police - |20 Gru 2010|, 2010 23:11
Serio? Ile?
wegus - |21 Gru 2010|, 2010 10:57
| slawektg napisał/a: | Zamiast dykty nalej spirytusu.Odpali na bank. |
lej dyktę, to prawie to samo
pół litra dykty do zbiornika nigdy nie zaszkodzi
wieloryb - |21 Gru 2010|, 2010 11:03
| wegus napisał/a: | | slawektg napisał/a: | Zamiast dykty nalej spirytusu.Odpali na bank. |
lej dyktę, to prawie to samo
pół litra dykty do zbiornika nigdy nie zaszkodzi |
że tak zapytam: dykta do likier na kościach? denaturat?
Struna - |21 Gru 2010|, 2010 12:09
| wieloryb napisał/a: | | dykta do likier na kościach? denaturat? | tak
Reader - |21 Gru 2010|, 2010 12:28
A co ma wspólnego jakość benzyny w baku do próby odpalenia na LPG ?
Darek_Police - |21 Gru 2010|, 2010 13:21
| Reader napisał/a: | | A co ma wspólnego jakość benzyny w baku do próby odpalenia na LPG ? |
tyle, że reduktor skuty lodem, membrany sztywne. Dwa lata temu paliłem tylko na LPG na mrozie, ale to było zaraz po regeneracji parownika. Następnej zimy już nie chciał.
Teraz jak przełączyłem na LPG to zaraz zaczęło śmierdzieć gazem na potęgę, z reduktora dobiegało znaczne syczenie, próby skręcenia śrubą nic nie dawały. A rozprężające się LPG dodatkowo zmroziło całe ustrojstwo.
Rok temu, zanim naprawiłem układ benzynowy, wylewałem na parownik gorącą wodę i prędzej czy później zapalił.
Dykta kupiona, aku doładowany, zobaczymy.
Adam73 - |21 Gru 2010|, 2010 13:25
| Darek_Police napisał/a: | | wylewałem na parownik gorącą wodę i prędzej czy później | pęknie reduktor przecie toć on ze alu .
Darek_Police - |21 Gru 2010|, 2010 13:35
| Adam73 napisał/a: | | Darek_Police napisał/a: | | wylewałem na parownik gorącą wodę i prędzej czy później | pęknie reduktor przecie toć on ze alu . |
dotąd nic mu nie jest, a przecież od silnika 90*C a ja lałem wodę z kranu, to ile ona może mieć?
Adam73 - |21 Gru 2010|, 2010 13:48
Darek_Police, chodzi o tzw. szok termiczny ,czyli natychmiastowa zmiana temp. z -10 na + 30 moze nie wytrzymac jeśli odlew jest gdzieś felerny i peknie.
Reader - |21 Gru 2010|, 2010 13:57
Ano chyba że, tak.
Zima to bardziej wymagający okres.
A że membrany mają dwa lata to jeszcze nie przesądza , ostatnio paliłem z powodzeniem na mrozie fiestkę na LPG , parownik lovato nie regenerowany nigdy , instalacja założona w 2003 r.
Darek_Police - |21 Gru 2010|, 2010 18:39
tyty ryty, tyty ryty, tyty ryty i tak przez pół godziny na kablach z dyktą w baku. I zapalił, silnik pracuje równo, prawidłowa reakcja na gaz. Nagrzał się i na LPG też wsio ok.
Przestraszyłem się tylko białą mgłą z rury wydechowej, ale po przejażdżce po mieście widziałem, że większość aut tak dymi, niektóre nawet bardziej od mojego. W końcu z -8*C u nas.
Reduktor też mam lovtec/lovato i nie pękł
VIK - |21 Gru 2010|, 2010 19:46
Prawidłowa nazwa to dyCHta
Dobrze że już pali. trzeba było w dolot nalać, zagadał by od razu.
Darek_Police - |21 Gru 2010|, 2010 19:59
zobaczymy jutro rano jeszcze
A teraz o kablach rozruchowych. No bo ile ten mój akumulator na tym mrozie miał szanse zaszaleć? A, że kabli brak, to z tatą (pugiem 2.0HDI) do sklepu. Pan mi pokazał w motoryzacyjnym takie za 18PLN, co w markecie są po 12PLN. Czyli od groma izolacji (jak dla kabli WN) a w środku 5 drucików na krzyż i napis na futerale 120A. Ta, jasne.
Pojechaliśmy do elektrycznego i kopiłem z metra miedzianą linkę 16mm2 i 4 krokodyle. Pozarabiałem sobie pięknie i gotowe, koszt 42PLN. OHC kręcił jak głupi na tych kablach a one się nawet troszkę nie zagrzały.
VIK - |21 Gru 2010|, 2010 20:48
Z kablami tak jest
Reader - |21 Gru 2010|, 2010 21:41
Albo jak Speedo kiedyś radził pójść na szrot i wytargać kable prądowe od malacza .
Tylko teraz malaczy mało więc ewentualnie od jakiejś alfy czy merola co w bagażniku aku mają instalowane.
Reader - |21 Gru 2010|, 2010 22:40
Może i o sklep chodziło, dawno temu czytałem.
pandy - |22 Gru 2010|, 2010 14:43
dykta nie bardzo sie nadaje bo ma duzo wody - ja leje 99,9% metanol lub izopropanol tez ok 99% z odrobina acetonu
wegus - |22 Gru 2010|, 2010 19:51
| pandy napisał/a: | | dykta nie bardzo sie nadaje bo ma duzo wody - ja leje 99,9% metanol lub izopropanol tez ok 99% z odrobina acetonu |
taaak... ale te środki nie są dostępne dla przeciętnego użytkownika samochodu...
a izopropanol dosyć drogi w porównaniu do dykty
no najlepiej to byłoby mieć dostęp do spirytusu odwodnionego
Ważne że skorupa już jeździ !
Darek_Police - |22 Gru 2010|, 2010 21:13
| wegus napisał/a: | | Ważne że skorupa już jeździ ! |
Amen
Dzisiaj rano wychodząc z domu zachodziłem w głowę czy nie zaliczę powtórki z rozrywki. Ale Cyk i zapalił Tylko muszę go zresetować, bo mu się coś pokiełbasiło i ma dużo za wysokie wolne obroty - na LPG i beni tak samo. W tych korkach wrzucałem mu trzeci bieg i kulał się pod 40km/h
|
|