Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Shamowanie

Boni - |19 Paź 2010|, 2010 13:52
Temat postu: Shamowanie
Ogólne info - zadzoniłem se tu i tam, hamownia w Wawie to jakieś 150zł normalnie, dynoday na 5 wozów to jakieś 100 od łebka.

Dwa szczały:
Ma ktoś jakąś hamownię znajomą po taniości w Wawie i okolicy?
Są chętni na dynoday? żeby wyjaśnić sobie po męsku jak to DOHC odchodzi, cossie się odpcha albo VM ma moment na moment? :P ;)

Jankes - |19 Paź 2010|, 2010 14:01
Temat postu: Re: Shamowanie
Boni napisał/a:
żeby wyjaśnić sobie po męsku jak to DOHC odchodzi, cossie się odpcha albo VM ma moment na moment? :P ;)


Boni, nie w pracy prosze....

czemu nie, tylko kiedy, gdzie i czym??

gufer-posepny - |19 Paź 2010|, 2010 14:07

Kosem i nie-kosem .
Boni - |19 Paź 2010|, 2010 14:12

Ja potrzebuję tbirda sprawdzić, mmm, eee, przed zimą ;) i od tego się zaczęło, ale przy okazji zobaczyłem że sa zniżki grupowe, no to rzucam temata. Ceny są generalnie podobne wszędzie, dlatego pytam o polecanki i znajomków.
Shogun - |19 Paź 2010|, 2010 14:25

Tomek Strózik, Raszyn albo Ursynów, 50 PLN od auta.

501796013

Boni - |19 Paź 2010|, 2010 14:33

Brzmi zacnie, choć na razie nie dodzwoniłem się. Po twojemu, on ma i umi, i wystarczy na automat w 5.5m RWD? Bo niektóre samojezdne i w ogóle niektóre firmy dostają skurcze moszny i nieco paniki jak pytam o thunderbirda 5.0 w automacie. Chyba na co dzień ciptuningi 1.9TDI robią, czy co.
Shogun - |19 Paź 2010|, 2010 14:35

Aaaaa to nie, tylko manuale. Nie doczytałem. Sorry.
jaroz - |19 Paź 2010|, 2010 17:31

Shogun napisał/a:
Aaaaa to nie, tylko manuale.
A co za różnica jaka skrzynia? :shock: Bez żartów... :027:
ford2fast - |19 Paź 2010|, 2010 17:59

jaroz napisał/a:
Shogun napisał/a:
Aaaaa to nie, tylko manuale.
A co za różnica jaka skrzynia? :shock: Bez żartów... :027:

Podobno dla rodzaju hamowani ma znaczenie :)

jaroz - |19 Paź 2010|, 2010 18:07

ford2fast napisał/a:
Podobno dla rodzaju hamowani ma znaczenie
Raczej dla rodzaju "specjalisty", który ją obsługuje :027: :-D
Shogun - |19 Paź 2010|, 2010 18:30

No na pewno. Ale myślę, że nie będzie problemu jak pojedziesz do Tomka i sam sobie shamujesz :D
Boni - |19 Paź 2010|, 2010 18:58

O ile nie znam się i nie wnikam czemu niektórzy nie chcą dotykać automatów a inni na podobnym sprzęcie owszem, robią (może bo nie wszystkie ASB mają blokady biegów, może ludzie się nie znają, może coś jeszcze innego) to w tym temacie inna rzecz mnie zaskoczyła - różne ceny i "metody" dla FWD i RWD/4x4 - inne ceny, i RWD idą jakby '4x4 z jedną ośką'. No tego jakoś zupełnie nie skumałem, a zapomniałem się dopytać.
gw21 - |19 Paź 2010|, 2010 19:43

Ja bym się chętnie shamował ale przy wielorybie na stałe mogę zblokować tylko "1". Więc albo jest potrzebna hamownia z dużym zakresem mocy i trzeba będzie przeliczać (chyba że niektóre hamownie mają od razu opcję podania przełożenia) albo tak jak już ktoś hamował (chyba Struna) bez dolnego przebiegu obrotów.
pepi - |19 Paź 2010|, 2010 20:02

a może nie hamują automatów z obawy o nie aby je nie popsuć ;)
Shogun - |19 Paź 2010|, 2010 20:10

gw21 napisał/a:
przy wielorybie na stałe mogę zblokować tylko "1"

A 2 nie można? Tzw biegu 'zimowego'?

jaroz - |19 Paź 2010|, 2010 20:24

Cytat:
Ja bym się chętnie shamował ale przy wielorybie na stałe mogę zblokować tylko "1"
Ale co Ty??? Możesz przekładać od 1-ki aż po 4-kę (czyli D) sekwencyjnie, po prostu wybierając ręcznie kolejne biegi. Prościzna :D
pepicosi napisał/a:
a może nie hamują automatów z obawy o nie aby je nie popsuć
Ooo, to to ;) :-d
gw21 - |19 Paź 2010|, 2010 20:46

jaroz napisał/a:
Cytat:
Ja bym się chętnie shamował ale przy wielorybie na stałe mogę zblokować tylko "1"
Ale co Ty??? Możesz przekładać od 1-ki aż po 4-kę (czyli D) sekwencyjnie, po prostu wybierając ręcznie kolejne biegi. Prościzna :D
pepicosi napisał/a:
a może nie hamują automatów z obawy o nie aby je nie popsuć
Ooo, to to ;) :-d

No ale to chodzi o to, aby podczas pomiaru był zapięty jeden bieg (najlepiej o przełożeniu zbliżonym do 1:1 czyli "4" lub "5" w przeciętnym manualu i "3" lub "4" w automacie. Zredukowanie biegu z 3-1 rozwala cały pomiar, a przy hamowni o słabym zakresie mocy również chyba i hamownię może uszkodzić.
Shogun teoretycznie mogę zapiąć "2" i tryb zimowy ale nie wiem czy nie wpływa to też na inne elementy skrzyni (nie tylko blokuje "2") żeby ograniczyć moment na kołach. W "starych" skrzyniach "2" to tryb zimowy auto rusza z "2" i jednocześnie blokuje ją, w MKIII "2" to tylko zblokowanie skrzyni by nie wrzucała "3" ale wachluje 1-2, tryb "zimowy" z kolei w MKIII to już cały program ze zmianami biegów przy innych obrotach i nie wiem czy nie z większym "uślizgiem" (ale to mogło mi się przyśnić w ogólnej fascynacji ruszaniem na letnich oponach na dość ubitym śniegu cossem (z włączonym trybem zimowym i TCS).

[ Dodano: |19 Paź 2010|, o 20:49 ]
pepicosi napisał/a:
a może nie hamują automatów z obawy o nie aby je nie popsuć ;)

Ale nie popsuć skrzyni czy hamowni. Jak skrzyni, to tu nie ma nic do popsucia, taka hamownia stawia mniejszy opór jak 200 na autostradzie. Jedynie silnik może trochę się grzać, bo obciążony jednak jest, a chłodzenia wiatrem brak (chociaż wiele hamowni zwłaszcza przy długotrwałych pomiarach ma jakieś "wspomagacze".

gufer-posepny - |19 Paź 2010|, 2010 21:32

ee bo przy asb to się robi tak że rozpędzacie auto na OD wyłączonym bez wciskania pedała gazu do oporu do takiej prędkości że wciśniecie pedału w glebę nie spowoduje już redukcji . to dla cossa jest około 130 . przekraczacie i bucior . po zamknięciu obrotomierza koniec pomiaru i trzeba powoli schodzić z prędkością . nie wiem czy dopuszczalne jest hamowanie silnikiem . Tyle z teorii wiem .

W praktyce redukcje przy automatach są o tyle niebezpieczne że auto może jakoś podskoczyć czy przesunąć się i wyleci z rolek . Będzie niezły bałagan .
Wyklucza się hamowanie aut co mają krzywy zawias . Bo będzie uciekać na boki . Jak wam na stacji diagnostycznej na rolkach ucieka tył to na dyno tym bardziej .

pepi - |19 Paź 2010|, 2010 22:12

ja tam się nie znam ale mi się wydaje że taki pomiar nie wpłynie na asb pozytywnie ktoś kiedyś pisał że si daje na maxa i na luz a to w wypadku automatu ...
gw21 - |19 Paź 2010|, 2010 22:25

pepicosi napisał/a:
że si daje na maxa i na luz
a po co na luz? Po zakończeniu pomiaru? Przecież automat i tak ma na tyle skromne hamowanie silnikiem, że nie powinno to mieć znaczenia.
gufer-posepny napisał/a:
to dla cossa jest około 130 .
To na "3" jakieś 3,5 tyś obr. (jeśli dobrze pamiętam) a to znaczy że poniżej nie mamy wykresu (i to jest to co pisałem). Mi się wydaje, że najskuteczniejszym pomiarem byłoby zapięcie "2" (o ile nie jest w żaden sposób ograniczony moment) i przeliczenie później z przełożenia. Na "2" większość hamowni na bank się wyrobi z mocami z cossa. Tbird też się powinien załapać.
...Tak na spokojnie sobie myślę, że i na "1" jest duża szansa pomierzyć cossa, bo to raptem mu wyjdzie około 450 KM, więc przeciętna hamownia powinna sobie z tym poradzić bez problemu, później kalkulator w dłoń i mamy wyniki (wykres będzie przecież taki sam, no trochę powiększony ;) ).

jaroz - |19 Paź 2010|, 2010 22:28

gufer-posepny napisał/a:
to dla cossa jest około 130
Ale co? że nie zredukuje? Zredukuje i to spokojnie, nawet czasem do 2-ki! A już na pewno do 3-ki. Sprawdzone na swoim kosie.
pepicosi napisał/a:
ktoś kiedyś pisał że si daje na maxa i na luz
na luz, ale w sensie puszczenia pedału gazu, a to z pewnością nie to samo co wrzucenie na N-kę, bo o tym pewnie piszesz?
gufer-posepny - |19 Paź 2010|, 2010 22:28

trzeci bieg dlatego że przełożenie niemal 1:1 . i tak jeszcze trzeba brać pod uwagę konwerter .
gw21 - |19 Paź 2010|, 2010 22:39

jaroz napisał/a:
Ale co? że nie zredukuje? Zredukuje i to spokojnie, nawet czasem do 2-ki! A już na pewno do 3-ki.
No ale to dlatego na OD OFF, u ciebie byłoby "3". Przy 130 już nie powinien zredukować, bo "2" ciągnie tylko do 140 więc już biegu nie zrzuci. Tylko właśnie pozostaje brak przebiegu poniżej.
gufer-posepny napisał/a:
trzeci bieg dlatego że przełożenie niemal 1:1

Ja wiem, że tak najlepiej ale jak się nie da 1:1, to może pozwolą inne przełożenie i później "kalkulator". Chociaż soft na hamowni musi mieć możliwość wklepania przełożenia końcowego, bo jak jest inny dyfer, to już pomiar idzie w kosmos, to samo na innych oponach/kołach. Dlatego podwoziowa hamownia, to takie "pi x drzwi" konwerter oczywiście też swoje robi.

Boni - |20 Paź 2010|, 2010 07:07

Mi to lotto że to pi razy drzwi, życzę se właśnie na kołach znać parametry, a nie - parametry silnika. No może racja, że jak hamownia jest nawet do 800-1000Nm, bo zdaje się takie max wykresy są z porządnych stacjonarnych w Wawie, jakieś beemy turbodiesle po tuningu, to taki tbird na 1 może ją przewalić, bo tam będzie chyba sporo ponad 1000Nm na 1 (bo zakładałem że robię bez tej całej dyskusji jw. ;) i wnikania, na zblokowanej 1). No ale niektóre hamownie mówią że no problemo - może trzeba im sprawdzić to co mówią.

Natomiast tego że FWD kosztuje stówę i lajt, a RWD to już kosztuje jak za 4x4 i wydumki, to jakoś nie rozumiem. Chyba dopytać się muszę po hamowniach o sso chozi.

[ Dodano: |20 Paź 2010|, o 08:23 ]
Tak se na palcach policzyłem, i to nie wygląda dobrze, a nawet wygląda źle i groźnie - na 1 tbird z 5.0HO ma przełożenie 2.4, dyfer 2.7, i nominał około 400Nm. Co daje śliczne 2600Nm, czego raczej normalne hamownie w PL nie zniosą. Czyli raczej nie da się go macać na 1 i na 2 też raczej nie (1600Nm), i nie wiem czy on ma blokowaną 2 czy zmienia 1-2. Ogólnie, mam przerąbane ;) szczególnie, że miałem plan typu shamować, pomotać i sprawdzić na tej samej hamowni, docelowo raczej 500Nm zamiast 400... muszę podzwonić po ludziach i dopytać.

jaroz - |20 Paź 2010|, 2010 08:34

Boni, co Ty tam przeliczasz? Nie takie potwory siedzą na rolkach i jakoś daje się je obsłużyć. Te Nm-try, o których piszesz, to już uwzględniane są przez producenta hamowni...Klient nie ma się przejmować momentami, tylko czy jego moc mieści się w obsługiwanym przez hamownię zakresie. Tyle i kropka.
Boni - |20 Paź 2010|, 2010 09:16

Ale kogo moc obchodzi, jaroz, konstrukcja w typie wóz na hamowni nie ma krytycznej mocy (no przynajmniej przy jakiś ludzkich prędkościach obr. przecież mnie nie interesuje czas rozpędzania do 200km/h tylko charakterystyka pojazdu), tylko moment. Podobnie jak ASB - nie rozwala ci moc, a moment.

Przeliczam, bo w przeciwieństwie manuala na 4 czy 5, nie da się zagwarantować, że automat będzie hamowany na overdrive czy nawet na 3 (w AOD trójka ma 1:1), czyli to o czym rozmawiasz z Grześkiem od wczoraj. A nieco się przejmuję, bo jakby 1600kg "podskoczyło" przy parametrach typu 80km/h i 2600Nm na hamowni, to wątpię czy pan hamulcowy ma wystarczające OC i NW ;) . Więc mam zamiar ostrożniej podchodzić do wczorajszych zapewnień różnych ludzi, że wiedzą co robią w temacie "V8 z automatem na hamowni", i dopytać się ich, i tyle.

gw21 - |20 Paź 2010|, 2010 09:36

Boni jak dla mnie nie potrzebnie mnożysz razy przełożenie dyfra (myślę, że to już hamownia uwzględnia, bo przecież mierzona jest moc na kołach). Tylko przełożenie skrzyni się powinno uwzględnić (moim zdaniem). Nie mniej jednak z tego co piszesz to na kołach wyjdzie prawie 1000 Nm, a to sporo na przeciętne hamownie.
Boni - |20 Paź 2010|, 2010 09:47

Fakt, zapomniałem że na ogół każdy samochód ma dyfer :D . No ale jw. 400*2.4 daje koło 1000Nm, czyli raczej słono. Muszę sprawdzić jak jest na 2 w AOD, bo może on blokuje 2 na sztywno, to wtedy już jest lajt, i rejony które widzę na wykresach z popularnych hamowni.
jaroz - |20 Paź 2010|, 2010 10:01

Boni napisał/a:
konstrukcja w typie wóz na hamowni nie ma krytycznej mocy (no przynajmniej przy jakiś ludzkich prędkościach obr. przecież mnie nie interesuje czas rozpędzania do 200km/h tylko charakterystyka pojazdu), tylko moment. Podobnie jak ASB - nie rozwala ci moc, a moment.
Tyle to ja wiem :D Ale nadal twierdzę, że kiedy szary człowiek jedzie na rolki, to powinno go nie obchodzić przeliczanie, itp. tylko klient oczekuje wydruku z hamowni, na którym będzie: wykres przebiegu momentu obrotowego w funkcji obrotów oraz podobnie z mocą. I kropka.
Boni - |20 Paź 2010|, 2010 10:29

Jaaasne. Ten pewnie też tak se mówił, "i kropka":

http://www.dailymotion.pl...ccident-10_auto

Ale zgoda, nie ma sprawy - moim zdaniem, szarego człowieka nie powinny interesować parametry hamowni czy obliczenia, raczej - jakie ubezpieczenie ma właściciel i operator hamowni... ok?

[ Dodano: |20 Paź 2010|, o 10:34 ]
No i jeszcze uwaga - jak tak patrzę na ofertę w PL, to szary człowiek jedzie na hamownię turbokutrem FWD na ciptuning ze 120 na 150KM. Więc ma nieco inne dylematy niż moje ;)

gufer-posepny - |20 Paź 2010|, 2010 10:39

Jak widać gość za szybko zdjął nogę z gazu i go zrzuciło . A wypadki typu silnik stanął w ogniu z przegrzania ? Trzeba kalkulować że różne rzeczy się mogą stać .

http://www.youtube.com/watch?v=MuPQz3CLqSw

szczególnie minuta filmu

A już przebywanie w pobliżu osób niepotrzebnych jest dla mnie conajmniej głupie

adi-kostrzyn - |20 Paź 2010|, 2010 13:59

gufer-posepny napisał/a:
Jak widać gość za szybko zdjął nogę z gazu i go zrzuciło . A wypadki typu silnik stanął w ogniu z przegrzania ? Trzeba kalkulować że różne rzeczy się mogą stać .

http://www.youtube.com/watch?v=MuPQz3CLqSw

szczególnie minuta filmu

A już przebywanie w pobliżu osób niepotrzebnych jest dla mnie conajmniej głupie

Tylko przy Scorpio nie ma co się bać takiego obrotu sprawy :)

Boni - |20 Paź 2010|, 2010 15:21

Wypadki typu silnik wybuchł czyli wał napędowy wyszedł dołem razem z podporą, to jakby normal i pikuś w porównaniu jak się niechcący 1600kg "ruszy" z 1000Nm, bo ponieważ ale o. Może przesadzam. Ale jak se tak policzyłem, to przynajmniej już wiem czemu nam znikają oponki na tbirdzie w mgnieniu oka, z cichym świstem w obłoczkach dymu ;)
Struna - |20 Paź 2010|, 2010 17:22

gw21 napisał/a:
w MKIII "2" to tylko zblokowanie skrzyni by nie wrzucała "3" ale wachluje 1-2
r u sure ? mi nic nie wachluje. 2 to 2 i tylko 2.
gufer-posepny napisał/a:
trzeba powoli schodzić z prędkością . nie wiem czy dopuszczalne jest hamowanie silnikiem
nie można hamować, na N trzeba wywalić.

Ogólnie pomiar automatu jest możliwy, ale nie da sensownego przebiegu. Co najwyżej potencjalną moc i moment max. Niedawno znowu hamiłem swojego kosa.
gw21 napisał/a:
taka hamownia stawia mniejszy opór jak 200 na autostradzie
nie wiem jaki opór stawia "droga" przy 200 na autobanie, ale hamownia inercyjna ma rolki o łącznej wadze około 700 kg. Trochę to jest.
gw21 napisał/a:
automat i tak ma na tyle skromne hamowanie silnikiem, że nie powinno to mieć znaczenia.
ma spore hamowanie, ma ono duże znaczenie.
gw21 napisał/a:
Na "2" większość hamowni na bank się wyrobi z mocami z cossa.
nie kumam o czym mówicie z tymi mocami. Kwestia mocy to bardziej dotyczy hamowni obciążeniowych. Inercyjne w zasadzie łykają prawie wszystko. Problemem w mocnych autach jest zachowanie trakcji. Kos do tej grupy mocniejszych jednak nie należy. Nie ma najmniejszego problemu z trakcją na rolkach.
jaroz napisał/a:
Ale co? że nie zredukuje? Zredukuje i to spokojnie, nawet czasem do 2-ki! A już na pewno do 3-ki. Sprawdzone na swoim kosie.
Ty masz mechaniczny KD - ina bajka. MK3 z moich obserwacji na hamowni trzeba dociągnąć do 3500 rpm i dopiero wtedy w palnik.
gw21 napisał/a:
Chociaż soft na hamowni musi mieć możliwość wklepania przełożenia końcowego, bo jak jest inny dyfer, to już pomiar idzie w kosmos, to samo na innych oponach/kołach. Dlatego podwoziowa hamownia, to takie "pi x drzwi"
to chyba jakaś "pseudohamownia". Sensowne liczą z mega dokładnością. Szkoda tylko, że fordy benzynowe nie trzymają wogóle serii. Będzie panowie smutek jak Was shamują. Diesle o dziwo trzymają spoko fabrykę, benzyna w fordzie - praktycznie żadna.
Boni napisał/a:
Natomiast tego że FWD kosztuje stówę i lajt, a RWD to już kosztuje jak za 4x4 i wydumki, to jakoś nie rozumiem.
bez sensu, znaczy 4x4 to ja rozumiem, bo trza mieć podwójną hamownię z równoważeniem obrotów itd, ale RWD - no problem.
Boni napisał/a:
A nieco się przejmuję, bo jakby 1600kg "podskoczyło" przy parametrach typu 80km/h i 2600Nm na hamowni, to wątpię czy pan hamulcowy ma wystarczające OC i NW ;)
po to się pasami ciągnie auto w glebę, żeby nei skoczyło i żeby trakcję miało. jak nie zapinają to sorry - DRUT TEAM.
Boni napisał/a:
No ale jw. 400*2.4 daje koło 1000Nm, czyli raczej słono
Wpadnij do kraka, shamujemy bez problemu - również za 50 zeta.

[ Dodano: Sro 20 Paź, 2010 ]
gufer-posepny napisał/a:
A wypadki typu silnik stanął w ogniu z przegrzania ?
kurcze, każdy "normalny hamowniczy" ma nadmuch. Do tego, jak dany hamowniczy ma stację bez pogodynki to jego pomiary też są o kant dupy bo zmierzysz przy 31 st będzie powiedzmy 100 koni, zmierzysz przy 12 st - będzie 115. I który wynik prawdziwy ?

Od tego jest norma, która robi korektę od ciśnienia atm oraz temp. aby pomiary były takie same dla różnych warunków.



Co do przypadków na hamowni, kiedyś grupka z klubu bmw wpadła, jeden z naciągniętymi wąskimi oponami na szerokie fele - lansik. Na jego nieszczęście hamował ze trzy czy cztery razy. Niestety oponki nie zniosły takich przeciążeń - jedna eksplodowała.



Reasumując - zapraszam na hamownię, najlepiej "grupkami" po wcześniejszym umówieniu. Po 50 zeta od autka.

adi-kostrzyn - |20 Paź 2010|, 2010 17:32

a hamował ktoś kiedś Scorpiona 2.9 12v6 , ile różnicy pomiędzy fabryką a realem?
gufer-posepny - |20 Paź 2010|, 2010 17:32

I chusteczki do nosa ze sobą zabrać :D
Struna - |20 Paź 2010|, 2010 17:48

gufer-posepny napisał/a:
I chusteczki do nosa ze sobą zabrać :D
koniecznie :)
adi-kostrzyn napisał/a:
hamował ktoś kiedś Scorpiona 2.9 12v6
owszem, hamowałem. Przy modyfikacji na blosa. Na mikserach wypluł jakoś 98 koni, na blosie coś koło 122. Z czego silnik nie był ideałem. Hydraulika była raczej średnia.
gufer-posepny - |20 Paź 2010|, 2010 17:52

Poprawa i tak znaczna . A i dynamika inna .
Struna - |20 Paź 2010|, 2010 17:55

bardziej właśnie chodziło o porównanie i pokazanie co to dało niż o jakieś hiper wyniki.
to samo przy ostatnim hamowaniu kosa, porównywałem gaz-bena. No i w końcu mam nieco mocniej w pewnym zakresie na gazie niż na benie i to na 4 generacji :)

Shogun - |20 Paź 2010|, 2010 18:00

Struna napisał/a:
Szkoda tylko, że fordy benzynowe nie trzymają wogóle serii.

Bzdura. Żebyś daleko nie musiał szukać - jeden Ford mój, drugi Goofera. Obydwa wysmarkały ponad serię. Przy czym Goofer już się swojego widowiskowo pozbył, ale mój nadal stoi. A liczy sobie już 25 lat. Zapraszam na oględziny :)

Jeśli chodzi o BOA to jedyne jakie hamowałem (Wiśniowa) jest i pod i ponad zarazem serią. Za mało o 7 koni, za dużo o 10 Nm.

Struna - |20 Paź 2010|, 2010 18:05

Shogun napisał/a:
Bzdura. Żebyś daleko nie musiał szukać - jeden Ford mój, drugi Goofera. Obydwa wysmarkały ponad serię.
fajnie, podaj tylko wedle jakiej normy i na jakiej hamowni. Ja wiem, że fajnie jest widzieć "lepsze" wyniki. Prawda jest jednak niezmiernie brutalna.
Co Ci będę mówił, nie hamowałem jednego forda, uczestniczyłem przy hamowaniu wieeeelu aut i niestety jest jak jest.
Shogun napisał/a:
A liczy sobie już 25 lat. Zapraszam na oględziny :)
ja zapraszam zatem na konfrontacyjne hamowanie czymś co trzyma parametry i nie wróży z fusów.
Shogun napisał/a:
Jeśli chodzi o BOA to jedyne jakie hamowałem (Wiśniowa) jest i pod i ponad zarazem serią. Za mało o 7 koni, za dużo o 10 Nm.
również zapraszam na pomiar konfrontacyjny.

btw - co jak wyjdzie Ci jednak inaczej(mniej) - powiesz, że która kłamie ? ;) bo znając mentalność to oczywiście ta, co pokazuje mniej, po fajniej jest się "pochwalić" czymś co wygląda lepiej. Niestety tylko wygląda :)

Shogun - |20 Paź 2010|, 2010 18:15

Na hamowni u Grabowskiego, ul. Mineralna w Warszawie. Nie wiem wg jakich norm, ale na pewno dodaje jakieś 50 KM :D DOHC Dzika wypluł 67KM. A był to kolejny pomiar ;)

Z resztą Srebrną akurat hamowałem na dwóch hamowniach - za każdym razem ponad serię. No ale na pewno obydwie zawyżały ;)

Struna - |20 Paź 2010|, 2010 18:18

Shogun napisał/a:
Nie wiem wg jakich norm
to by warto wiedzieć właśnie, masz może jakiś wydruk ? wrzuć - chętnie obejrzę.
Shogun - |20 Paź 2010|, 2010 18:22

Mam. Już kiedyś oglądałeś (jeden jest z tej samej hamowni co BOA z Wiśniowej). Wieczorem wrzucę jak znajdę.
Struna - |20 Paź 2010|, 2010 18:22

Shogun napisał/a:
Już kiedyś oglądałeś
spoko, pofatyguję swoje "stare" oczy ponownie :)
gw21 - |20 Paź 2010|, 2010 19:38

Struna napisał/a:
mi nic nie wachluje. 2 to 2 i tylko 2.
Dzisiaj sprawdzałem także w tym cosie "2" i "E" rusza z "1" i zapina "2", tryb zimowy rusza z "2" i jest zablokowane "2". Deptałem dość mocno na tym trybie zimowym i nie zauważyłem żadnego spadku mocy itp. więc jest to tylko ruszenie z "2" i przesunięcie punktów zmiany biegów.
Struna napisał/a:
nie kumam o czym mówicie z tymi mocami....Problemem w mocnych autach jest zachowanie trakcji.
Moce to tak jak Boni pisał mają małe znaczenie. Problem z momentem (zwłaszcza u niego), bo chcąc shamować auto w pełnym zakresie obrotów trzeba by zapiąć właśnie 1 lub 2 czyli moment który daje silnik jest jeszcze podnoszony przez przełożenie skrzyni.
Struna napisał/a:
nie wiem jaki opór stawia "droga" przy 200 na autobanie, ale hamownia inercyjna ma rolki o łącznej wadze około 700 kg. Trochę to jest.
Sama droga przy 200 to znikomy opór w stosunku do oporu powietrza. Masa wirująca 700 kg nie jest groźna jeśli jest to długi (ale o małej średnicy walec) gorzej jeśli te rolki, to spora średnica (w końcu moment bezwładności rośnie z kwadratem promienia, a w stosunku do masy tylko liniowo). Ale skoro mówisz, że nawet takie hamowanie jakie stawia silnik w automacie jest wystarczające do stworzenia zagrożenia, to wierzę (bo ja w końcu tylko teoretyzuję ;) )
Struna napisał/a:
Sensowne liczą z mega dokładnością.
Z mega dokładnością, to jest moc na kołach ale moc silnika to jest na takich hamowniach tak jak pisałem. Wystarczy, że właśnie założysz przełożenie skrzyni 1:1 zamiast 1:0.995 i już masz przekłamanie, do tego dodaj gęstszy olej w skrzyni i dyfrze i takie pomiary są czysto orientacyjne. Natomiast są w pełni miarodajne jeśli chodzi o porównania przy modyfikacjach.
Struna napisał/a:
kurcze, każdy "normalny hamowniczy" ma nadmuch. Do tego, jak dany hamowniczy ma stację bez pogodynki to jego pomiary też są o kant dupy bo zmierzysz przy 31 st będzie powiedzmy 100 koni, zmierzysz przy 12 st - będzie 115. I który wynik prawdziwy ?
No i znowu, a który jest prawdziwy tez nadmuchem czy bez? A jak damy mocniejszy nadmuch?

Struna napisał/a:
MK3 z moich obserwacji na hamowni trzeba dociągnąć do 3500 rpm i dopiero wtedy w palnik.

Struna dla czego nie hamowałeś na zblokowanym którymś biegu? Ja bym właśnie chciał shamować to tak, aby mieć pełen przebieg, bo akurat w dupowozie, to mnie wali czy on ma 207, 215 czy 180 koni. Chciałbym sprawdzić, czy przebieg momentu i mocy jest bez większych odchyłów i tyle.

Struna - |20 Paź 2010|, 2010 19:58

gw21 napisał/a:
Masa wirująca 700 kg nie jest groźna jeśli jest to długi (ale o małej średnicy walec)
tak na oko ma około 40 - 50 cm średnicy każdy, jest ich 4.
gw21 napisał/a:
Dzisiaj sprawdzałem także w tym cosie "2" i "E" rusza z "1" i zapina "2"
niech skonam, dziś sprawdzę ponownie. Ale łeb bym dał, że jedzie z 2.
gw21 napisał/a:
trzeba by zapiąć właśnie 1 lub 2 czyli moment który daje silnik jest jeszcze podnoszony przez przełożenie skrzyni.
jedyny problem jaki widzę to trakcja, ale jak kapcie niezłe i auto dobrze przypięte to powinien łyknąć.
gw21 napisał/a:
Z mega dokładnością, to jest moc na kołach ale moc silnika to jest na takich hamowniach tak jak pisałem. Wystarczy, że właśnie założysz przełożenie skrzyni 1:1 zamiast 1:0.995 i już masz przekłamanie, do tego dodaj gęstszy olej w skrzyni i dyfrze i takie pomiary są czysto orientacyjne
ano nie jest tak. Po to się auto wywala na luz i zostawia aż do pełnego spoczynku aby zmierzyć mu opory toczenia/przekazania napędu. Masz za gęsty olej - zostanie to uwzględnione.
gw21 napisał/a:
No i znowu, a który jest prawdziwy tez nadmuchem czy bez? A jak damy mocniejszy nadmuch?
nadmuch jest po to, żeby stabilizować pojazd termicznie - w sensie np. go nie zgrzać totalnie. To nie jest wiatraczek z tesco tylko konkretny "wiatrok" z silniorem 3,5 kW na trzy fazy. Jak wlazłem w strugę powietrza generowaną tym czymś to mnie ( jakieś 93 kilo ) odepchnęło. Więc daje konkretnie. Natomiast "pogodynka" daje nam pomiar ciśnienia atm. oraz temp. otoczenia i algorytmem dokonuje modyfikacji wartości. Jak będzie gorąco to do pomiaru doda nieco mocy, jak z deka niskie ciśnienie to też ciut doda. Korekta ta powoduje w efekcie to, że jak zrobisz pomiar dziś ( chłodno, niskie ciśnienie ) a potem za pół roku ( gorąco i wysokie ciśnienie ) to wyniki można porównywać. Bez tej korekty porównania wyników nie mają sensu większego.
Można oczywiście pokazać wykresy bez normy, w innej normie itd. ( mówię o hamowniach z jakimi miałem styczność )
gw21 napisał/a:
Struna dla czego nie hamowałeś na zblokowanym którymś biegu?
to nie takie hop siup. Generalnie pomiarowi automatu nie można "ufać" z racji choćby na to, że nie do końca wiem czy na D z OD/OFF przy pedale w podłodze to się zapnie Lock-up czy nie ? jak tak to spoko, jak nie to pomiar będzie pomniejszony o straty na konwerterze. Na zapiętej powiedzmy 1 na 100% nie ma lock-up'a a więc na 100% pomiar jest obciążony błędem strat. Teoretycznie można go sobie zrobić dla obejrzenia przebiegu momentu, ale wartości uzyskane to już nieco lipa. W planie mam zrobienie pomiaru na którymś sztywnym biegu, zobaczę co wyjdzie.

btw - Ty to nie masz na manualu ? czy to jakiś inny kos ?

gw21 - |20 Paź 2010|, 2010 20:16

Struna napisał/a:
ano nie jest tak. Po to się auto wywala na luz i zostawia aż do pełnego spoczynku aby zmierzyć mu opory toczenia/przekazania napędu.
O widzisz, to o takich rzeczach nie miałem pojęcia, myślałem że to po to, aby auto nie wyleciało z rolek.
Struna napisał/a:
To nie jest wiatraczek z tesco tylko konkretny "wiatrok" z silniorem 3,5 kW na trzy fazy

No ja wiem i właśnie dlatego zastanawiałem się czy nie ma to wpływu na pracę silnika (czy nie pojawia się pewnego rodzaju "doładowanie").
Struna napisał/a:
btw - Ty to nie masz na manualu ? czy to jakiś inny kos ?
Na manualu jest sierra, przez zimę się będzie modyfikowała ale jeszcze nie wiem w jakim stopniu (w sensie czy będzie doładowanie czy jednak pozostaną mody wolnossącego na przyszły sezon). Teraz bym shamował tego cosa co kupiłem od Michała. Wartości właśnie mnie tak bardzo nie interesują (jeździ dobrze i jak dla mnie wystarczająco, tylko konwerter będzie do regeneracji, bo już powoli ma dość) chodzi mi właśnie o przebiegi.
Struna - |20 Paź 2010|, 2010 20:30

gw21 napisał/a:
myślałem że to po to, aby auto nie wyleciało z rolek.
eee, nieee - widziałem auta bujane do 250 prawie na rolkach
gw21 napisał/a:
No ja wiem i właśnie dlatego zastanawiałem się czy nie ma to wpływu na pracę silnika (czy nie pojawia się pewnego rodzaju "doładowanie").
przy 2 pakach na drodze to ja nie wiem czy to "doładowanie" nie jest jeszcze większe :)
gw21 napisał/a:
czy będzie doładowanie czy jednak pozostaną mody wolnossącego na przyszły sezon
a co tam przy N/A jeszcze zrobisz co by dało jakieś wymierne wyniki ? bo jak zyskasz 5 - 10 koni więcej a wpieprzysz w to np. tałzena to jakby w mojej opinii nie warto. Jak chcesz coś z niego więcej wycisnąć to tylko dmuchnąć.
gw21 napisał/a:
chodzi mi właśnie o przebiegi.
to ja bym sugerował sztywną 2-kę.
gufer-posepny - |20 Paź 2010|, 2010 20:33

nie przypominam sobie żeby przy pedale w glebie lockupa zapinał . chyba nie jest w stanie wytrzymać obciążenia . wiarygodny pomiar to wyjęcie silnika i hamowanie na wale . i tak nic to nie daje bo mamy straty w skrzyni , wale napędowym dyfrze oponach i takie tam .
Struna - |20 Paź 2010|, 2010 20:38

gufer-posepny napisał/a:
nie przypominam sobie żeby przy pedale w glebie lockupa zapinał
w końcu zapina, ale czy to się dzieje przy D i OD/OFF ? nie wiem. By trza się może wpiąć w sterowanie Lock-up i zobaczyć. Więc tak naprawdę nawet na tej 3 w podłodze nie wiadomo do końca czy to już moc przekazywana bez konwertera czy z. Jeśli z konwerterem, to by tłumaczyło nieco "niskawe" wyniki.
Gaiger - |20 Paź 2010|, 2010 20:48

Struna, wątpię żeby lock-up wytrzymywał pełną moc silnika.
Zauważ że się rozłącza przy mocniejszym wdepnięciu gazu.

Struna - |20 Paź 2010|, 2010 20:50

Gaiger napisał/a:
Struna, wątpię żeby lock-up wytrzymywał pełną moc silnika.
tylko, że przy max obrotach to już dawno nie ma max mocy. Chętnie bym jakiegoś kosa drugiego shamwał dla porównania.

[ Dodano: Sro 20 Paź, 2010 ]
Gaiger napisał/a:
Zauważ że się rozłącza przy mocniejszym wdepnięciu gazu.
no owszem, ale też jak pycisz z nogą w podłodze to zdaje się przed zapięciem 4-ki już masz 3 z lock-up'em. A może dopiero z 4 wchodzi. No właśnie tu nie mam pewności.
Adam_2000 - |20 Paź 2010|, 2010 20:51

Struna napisał/a:
gw21 napisał/a:
Dzisiaj sprawdzałem także w tym cosie "2" i "E" rusza z "1" i zapina "2"
niech skonam, dziś sprawdzę ponownie. Ale łeb bym dał, że jedzie z 2.

No bo tak jest.
Na "2" jest 2 i tylko 2.

A co do lokapa, to zawsze go rozpina po wciśnięciu gazu w podłogę.

Struna - |20 Paź 2010|, 2010 20:52

Adam_2000 napisał/a:
zawsze go rozpina po wciśnięciu gazu w podłogę.
to tak, ale czy potem w trakcie zapnie z powrotem jak obciążenie zmaleje - czy też nie.
Adam_2000 - |20 Paź 2010|, 2010 20:54

Oczywiście, że po jakimś czasie go zapina. Przecież to pięknie widać na obrotomierzu.
gufer-posepny - |20 Paź 2010|, 2010 20:56

czyli na D i OD wyłączonym też zapnie . tylko po jakimś czasie jak się rozpędzi . hamownia pewnie liczy przyrost prędkości w czasie to takie czekanie nic nie da .
Struna - |20 Paź 2010|, 2010 21:56

Adam_2000 napisał/a:
Przecież to pięknie widać na obrotomierzu.
jak kręcisz do odcinki to tak jakoś jakby nie widać za bardzo. Może w R4 to widać bo to nieco trwa, a taki kosik to się dość żwawo wkręca i chwilkę to trwa.
Waski - |20 Paź 2010|, 2010 22:54

Struna napisał/a:
tylko, że przy max obrotach to już dawno nie ma max mocy. Chętnie bym jakiegoś kosa drugiego shamwał dla porównania.


ja jak zrobie swojego do konca to wpadne zeby cosik poszalec bo 50 nie pieniadze a zawsze to jakies doswiadczenie :)
ps. pewnie najszybciej go skoncze za pół roku :D

Struna - |20 Paź 2010|, 2010 23:58

Waski napisał/a:
50 nie pieniadze
of kors ze dwa przejazdy spokojnie w tej kwocie.
Waski - |21 Paź 2010|, 2010 00:37

6 razy tyle wydmucham żeby do Ciebie przyjechać :D
Struna - |21 Paź 2010|, 2010 01:29

? znaczy że so ? bo nie zatrybiłem :oops:
Boni - |21 Paź 2010|, 2010 07:35

No jakbym miał was pod bokiem, to za 50 bym se od razu w weekenda podjechał, ale do Kraka to jednak troche daleko tylko po hamownię, szczególnie że ruszenie tbirda kosztuje mniej więcej zeta za kilometr, jeśli ja prowadzę ;)
Goofer - |21 Paź 2010|, 2010 09:54

Struna, pogrzebałem i znalazłem swój wykres z Sierry DOHC.



Mikser w dolocie, i stożek za 25PLN :-d

Wydaje mi sie ze w prawym górnym rogu jest to o co Ci chodziło z "pogodynką". Ale nie znalazłem na nim żadnego info o normach.

Aha, było chyba 6 sierr i po 50zł od autka pobierali :)

Struna - |21 Paź 2010|, 2010 11:17

Goofer napisał/a:
Wydaje mi sie ze w prawym górnym rogu jest to o co Ci chodziło z "pogodynką". Ale nie znalazłem na nim żadnego info o normach.
ano parametry są, ale normy użytej nie ma, więc równie dobrze może to być pomiar bez normy, czyli bez kompensacji względem warunków.
Goofer napisał/a:
stożek za 25PLN :-d
czyli jednak nie seria. Wykres mocy tez jakoś mega optymistycznie się podnosi.

hgw jak to z dohc-ami, akurat takiego nigdy nie hamowałem ani nie asystowałem. Być może akurat one trzymają w miarę parametry, gdyż skądinąd wiadomo, że mają bardzo dobrze zrobioną mapę zapłonu, której modyfikacja raczej tylko pogarsza niż coś poprawia. Podczas gdy wiele aut, jednak ma "zachowawczą" mapę i można sporo na niej zyskać poprzez modyfikacje. Musze polukać w bazie hamowni czy aby jakiś dohc się nie hamował, to se polukam co toto wypluwa.

Shogun - |21 Paź 2010|, 2010 11:27

Te warunki to np temperatura powietrza? Jak tak to pamiętam, że było to uwzględniane.

Jeden z moich pomiarów był na tej samej hamowni co Goofera - wtedy wysmarkała 115,2 (OHC). Później ponad 120, ale wówczas miała już zmieniony kolektor wydechowy. W serii 115.

Struna - |21 Paź 2010|, 2010 11:39

Shogun napisał/a:
Te warunki to np temperatura powietrza?
temp. oraz ciśnienie. Konkretna norma to koryguje, choćby po to, żeby można porównywać wyniki tego samego auta mierzonego w różnych warunkach.
Być może zauważyłeś ( a jak nie to przyuważ ) , że auto jest "żwawsze" gdy na zewnątrz jest chłodno, a przymula gdy jest upał. Użycie "pogodynki" i odpowiedniej normy ( np. DIN ) powoduje rekalkulacje pomiaru względem warunków pomiaru.

Goofer - |21 Paź 2010|, 2010 11:44

Struna napisał/a:
Goofer napisał/a:
stożek za 25PLN :-d
czyli jednak nie seria.


Tak jak i mikser w dolocie nie jest "serią". A w przypadku stożka to odczułem na dupohamowni że jest gorzej niż na zwykłym filtrze. Ryczał, ale słabo się zbierał.

Co nie zmienia faktu że wykres pokazał że jest lepiej niż fabryka. Więc, stwierdzenie

Struna napisał/a:
Szkoda tylko, że fordy benzynowe nie trzymają wogóle serii.

jest jak napisał Shogun, bzdurą :-d

Shogun - |21 Paź 2010|, 2010 11:49

Struna napisał/a:
Shogun napisał/a:
Te warunki to np temperatura powietrza?
temp. oraz ciśnienie. Konkretna norma to koryguje, choćby po to, żeby można porównywać wyniki tego samego auta mierzonego w różnych warunkach.
Być może zauważyłeś ( a jak nie to przyuważ ) , że auto jest "żwawsze" gdy na zewnątrz jest chłodno, a przymula gdy jest upał. Użycie "pogodynki" i odpowiedniej normy ( np. DIN ) powoduje rekalkulacje pomiaru względem warunków pomiaru.

No to jak już napisałem wyżej, było to uwzględniane. Zarówno u Grabowskiego jak i u Strózika.

Struna - |21 Paź 2010|, 2010 12:11

Goofer napisał/a:
jest jak napisał Shogun, bzdurą :-d
sorry, ale mega mi nie pasuje to konkretne słowo. Powiesz, że się mylę w konkretnm przypadku DOHC-a- łykam na klatę. Ale akurat ten zwrot wywołuje u mnie prawie pianę. Bo bzdurą, to najczęściej jest zabieranie głosu nie mając bladego pojęcia o tym o czym się mówi. Tak się niefortunnie ( dla mnie fortunnie ) składa, że stety ( lub niestety ) jakieśtam pojęcie w tej tematyce mam i nie uważam, aby to co przekazuje klasyfikowało się do bzdurnego bełkotu malkontentów. KUMASZ ? ;)
Napisałem zgodnie ze stanem faktycznym czego doświadczałem podczas pomiarów różnych fordów. Tak wygląda statystyka. To że akurat Wasze pokazały lepiej lub choć normę - zajefajnie. Tylko się cieszyć. Natomiast bardzo chciałbym zrobić pomiar takiego auta na "swojej" hamowni.

Oczywiście wyniki sugerują, że to moc kalkulowana na silniku. Choć z drugiej strony, gdzie zatem wykres strat z oporów toczenia ? i na jakiej podstawie zatem te wartości skoro nie ma wykresu strat ? no chyba, że nie ma bo akurat tego nie drukują, ale jednak się mierzy i zapisuje. Sporo niewiadomych w tej "waszej układance" z hura-optymistycznymi wynikami. To mnie po prostu ciekawi, dlatego drążę i dociekam.
Shogun napisał/a:
jak już napisałem wyżej, było to uwzględniane. Zarówno u Grabowskiego jak i u Strózika.
tylko czemu nie wiadomo jaka norma. Ja też mogę podać te parametry ( temp, ciśnienie ) ale z nich skorzystać lub nie. I wykresy będą inne. Stąd pytanie - wg. jakiej normy macie te pomiary.

Dla ułatwienia ( bądź utrudnienia :) ) kilka norm przytoczę -> DIN70020, EWG 80/1269, ISO 1585, JIS D 1001, SAE J 1349

pepi - |21 Paź 2010|, 2010 19:56

a tą moc na lpg to od czego masz od zmiany compa gau ;) i gdzieś miałem z motoru wydruk niby ma 155 koni a wyszło 188 tylko motor nie seryjny ,dzisiaj czytałem na forum cugar o wydrukach 2.5 i tam im wychodziło około 160 koni a z fabryki 170 i to też ford , i jeszcze jedno boa po przebiegu 250 tys miało 185 koni i to też wynik raczej bdb a ile koni wyszło tłumnikiem to nikt nie wie i dlatego może być taka opinia że fordy nie trzymają mocy
jaroz - |21 Paź 2010|, 2010 20:55

Boni napisał/a:
z cichym świstem w obłoczkach dymu ;)
u mnie to mimo braku jedynki, oponki też ładnie "znikają" :)
Struna napisał/a:
Ty masz mechaniczny KD - ina bajka
? :shock: Mi chodziło o zakres , przy którym jeszcze zredukuje bieg, a nie...

[ Dodano: |21 Paź 2010|, o 21:06 ]
Gaiger napisał/a:
Zauważ że się rozłącza przy mocniejszym wdepnięciu gazu.
Ooo! I to mnie intrygowało, że tak się dzieje. Czyli prawidłowo mam u siebie w kosie? Idąc dalej - to jaka jest idea zastosowania lock-up`a?
Shogun - |21 Paź 2010|, 2010 21:23

No to proszę, wynik z innej hamowni (masz tam chyba na dole ten wykres z oporów toczenia, podana temperatura i ciśnienie):



Jest seria a nawet ponad? :D

BTW - na tej hamowni, z której wynik wkleił Goofer, część dotycząca oporów nie była drukowana.

Struna napisał/a:
sorry, ale mega mi nie pasuje to konkretne słowo. Powiesz, że się mylę w konkretnm przypadku DOHC-a- łykam na klatę. Ale akurat ten zwrot wywołuje u mnie prawie pianę. Bo bzdurą, to najczęściej jest zabieranie głosu nie mając bladego pojęcia o tym o czym się mówi. Tak się niefortunnie ( dla mnie fortunnie ) składa, że stety ( lub niestety ) jakieśtam pojęcie w tej tematyce mam i nie uważam, aby to co przekazuje klasyfikowało się do bzdurnego bełkotu malkontentów. KUMASZ ? ;)

Nie chciałbym dolewać oliwy, ale mnie się wydaje, że tu chodzi o coś innego - Ty po prostu nie umiesz przyznać racji (już Ci o tym pisałem nie raz i nie dwa). Ale tak jak piszę - nie zamierzam się kłócić. Niech Ci będzie, gdzieś tam na pewno stoi hamownia, na której nie wyjdzie seria :)

A tak na boku to wygląda to tak: Masz auto, nieźle się zbiera jak na swoje lata, objeżdża wszystkie znajome Sierry z analogicznym silnikiem (seryjne). "eeee tam, to nic nie znaczy, mógł źle biegi zmieniać - pokaż wykres z hamowni, to będzie odniesienie". Pokazujesz wykres z hamowni, a nawet dwóch - "eeee tam, hamownia na pewno do bani, a hamujący na pewno się nie znał" :576:

Peace :)

Boni - |21 Paź 2010|, 2010 21:25

Lockup spina konwerter na sztywno przy równej jeździe tzw. autostradowej, oszczędza trochę paliwa (tyle co konwerter zagotowałby oleju przez poślizg, parę, no może 10%). Ale rozpina go przy jakimkolwiek "zaburzeniu" (w mk1 np. wystarczy zimny silnik...), żeby nie ślizgało się to sprzęgiełko jak od malucha, bo jakby miał trzymać fest i ciągle, to by tam musiała siedzieć tarcza z transita albo mt75, nieprawdaż ;)

Co do opon i momentu V8, to Grażka jak pierwszy raz bardzo ostrożnie pojechała po pięknym suchym asfalcie, to zostawiła dwa razy dwa ładne ślady szerokości 235mm, na 1 i na 2 ;) i jeszcze się potem spierała że niemożliwe ;)

gufer-posepny - |21 Paź 2010|, 2010 21:34

Spina lockupa na 3 biegu przy niedużej mocy oraz na 4 biegu . Przy OD wyłączonym to na 3 biegu chętniej go trzyma . Wystarczy jednak szybciej ująć gazu i już rozpina go . Ale po chwili znów zepnie . Szybsze dodanie gazu też rozpina go . Tyle że to sprzęgło jest małe i dużych mocy nie przeniesie . Zresztą na filmikach jutuba jest pokazane jak działa konwerter i jak go rozbierają i regenerują . Sporo ciekawego jeśli nie szuka się cycków :) .
Boni - |21 Paź 2010|, 2010 21:35

Chopy, co do napinek w temacie hamowni - może dajcie se spokój z porównywaniem różnych wykresów różnych wozów z różnych miejsc i czasów, bo kogo to. Dla mnie interesujące jest mieć wykres z tej samej przed i po modach, to co Struna robi dla lpg. Jakbyśmy pojechali w 5 wozów na raz, to też - fajne, bo bez kłopotu i bezpiecznie możemy pośmiać się nad WZGLĘDNIE porównywalnymi wykresami. A takie rozważania o 10% różnicach dla różnych wozów mierzonych w różnych przyrządach i metodach, to są jednak bez sensu. I chociaż zgadzam się że Struna nie umie przyznawać racji :D to akurat z nim sie zgadzam, że nie ma co się porównywać w ten sposób 'z serią' czy przez pół roku i pół Polski.
Struna - |21 Paź 2010|, 2010 21:43

Shogun napisał/a:
Ty po prostu nie umiesz przyznać racji
eee opowiadasz, to że polemizuję z Waszymi wynikami przytaczając argumenty z życia i praktyki to żaden opór na siłę. Ponadto interesuje mnie też kwestia rozbieżności wyników na różnych hamowniach i chętnie bym to sobie jakąś logiką poparł, stąd sugerują inne normy ( lub ich brak ) bo, że tak powiem z dupy się raczej te różnice nie biorą ;) Coś musi być na rzeczy.
Shogun napisał/a:
Peace :)
luz blues :P
jaroz napisał/a:
Mi chodziło o zakres , przy którym jeszcze zredukuje bieg, a nie...
sporzo - tylko, że u Ciebie można dość precyzyjnie zasterować użyciem KD, bo jest on mechaniczny i wyczuwalny, mk3 nie ma czegoś takiego. Bada on szybkość zmiany wartości z TPS oraz samą wartość TPS. Szybsze wychylenie powoduje już taki pół KD, a wartość powyżej ileśtam wychylenia powoduje już full KD. Oczywiście dochodzi kwestia prędkości granicznych danego biegu, ale tu znowu spora różnica mk1/2 vs mk3. Mk1/2 ma mechaniczny ogranicznik odśrodkowy ( governor ). Bywa, że się przytnie bla bla bla i wtedy nieco toto wszystko inaczej działa. MK3 z kolei po prostu ma vss i wie ile auto pyci i elektronika ( ECU ) wie że może ( lub nie ) zapiąć niższy ( i o ile niższy ) bieg.

hamując BOA można po prostu dać nogę do podłogi, ale nie aktywując KD. Przepustnica i tak już otwarta na max a auto nie zredukuje.

BOB-a zaś trza niestety na czuja. Trzeba dodawać gazu stopniowo aż dojdzie do 3-ki i dopiero ciut ponad 3,5 krpm na trójce można mu w podłogę - już nie powinien redukować. No ale to właśnie na czuja, bo czasem jak za szybką w tą podłogę to zadziała algorytm "od szybkości pedałowania" ;) i też zredukuje.

[ Dodano: Czw 21 Paź, 2010 ]
Boni napisał/a:
I chociaż zgadzam się że Struna nie umie przyznawać racji :D
judaszu :) mówi ten, co niby umie :D

[ Dodano: Czw 21 Paź, 2010 ]
gufer-posepny napisał/a:
Spina lockupa na 3 biegu przy niedużej mocy oraz na 4 biegu . Przy OD wyłączonym to na 3 biegu chętniej go trzyma . Wystarczy jednak szybciej ująć gazu i już rozpina go . Ale po chwili znów zepnie . Szybsze dodanie gazu też rozpina go
z tym też nieco inaczej w mk1/2 a nieco inaczej w mk3. Np. w mk1/2 wystarczy "tapnąć" hamulcem i momentalnie wypina lockup, oczat dopiero jak hamowanie wpłynie na obciążenie wypina. Z kolei oczat ( na pewno kos, jak inne nie wiem ) miał różne softy, które inaczej zarządzały zapinaniem lockupa. Nowszy soft zapina chętniej i częściej. W zasadzie z moich obserwacji to by mi wychodziło, że potrafi go trzymać zapiętego podczas hamowania silnikiem i odpuszcza dopiero przy około 80 km/h - czuć wtedy ewidentną zmianę stopnia hamowania, jakby właśnie lockup rozpiął i już w zasadzie się toczy jak wolne koło.
gufer-posepny - |21 Paź 2010|, 2010 22:01

Sadzajcie auta na rolki i tyle . 10 koni w tą czy tamtą nie warte pisania . W zasadzie wyszło by czy LPG w całym zakresie równo idzie . Czy wogóle silnik w całym zakresie dobrze działa . Też jest ciekawe bo u mnie po butowaniu jakby żwawszy się robi .
Struna - |21 Paź 2010|, 2010 22:07

gufer-posepny napisał/a:
Też jest ciekawe bo u mnie po butowaniu jakby żwawszy się robi .
może być to spowodowane wychłodzeniem się dolotu = "lepsze" wskazania IAT. Jak się barany nagrzeją ( a grzeją się niemiłosiernie ) od głowic to IAT pokazuje spore wartości co dla kompa oznacza "rzadkie" powietrze, a więc próbuje mniej wachy polewać coby nie przebogacać. Dopiero jak sondy coś tam zakumają, że nieco mało to coś doleje. A jak przegonisz to barany się zimne robią, powietrze "bogate" to i wachy adekwatnie więcej a więc i power większy.
gufer-posepny - |21 Paź 2010|, 2010 22:14

Chyba plastikowe zasądzę albo jakąś izolację termiczną bo to co jest to jakiś bezsens . Raz że długie i pozawijane To jeszcze po 5 km gorące że tylko patelnie położyć i obiad gotowy .
Struna - |21 Paź 2010|, 2010 22:22

Cytat:
jeszcze po 5 km gorące że tylko patelnie położyć i obiad gotowy .
jak się jedzie to są lodowate, grzeją się na postoju i w korkach.
gufer-posepny napisał/a:
długie i pozawijane
no i dlatego masz lepszy dołek niż BOA :)
gufer-posepny - |21 Paź 2010|, 2010 22:26

Ewentualnie bym tą osłonę przy rurze zasysającej powietrze wywalił i skierował do przodu . Pomijając zasysania stada much , śmieci i wody w deszczu .
Waski - |21 Paź 2010|, 2010 22:28

Struna napisał/a:
judaszu :) mówi ten, co niby umie :D


w tym temacie dyskutują juz sami tacy bo inni wymiękli juz dawno i ewentualnie czytają :D więc no stres :P

ford2fast - |21 Paź 2010|, 2010 22:32

Struna napisał/a:
Musze polukać w bazie hamowni czy aby jakiś dohc się nie hamował, to se polukam co toto wypluwa.

Zapytaj kolegę Czacza , u niego w pracy jest hamownia na której hamowało się sporo Sierr :)

Struna - |21 Paź 2010|, 2010 23:39

wolę na takiej gdzie ja się hamowałem, wtedy mam bardziej porównywalne wskazania - zapewne się jakieś sierry dohc trafiły na pomiarze, w sobotę sobie sprawdzę.
jaroz - |22 Paź 2010|, 2010 10:30

Boni napisał/a:
jeszcze się potem spierała że niemożliwe
:D fajno

[ Dodano: |22 Paź 2010|, o 10:36 ]
Struna napisał/a:
sporzo - tylko, że u Ciebie można dość precyzyjnie zasterować użyciem KD, bo jest on mechaniczny i wyczuwalny, mk3 nie ma czegoś takiego. Bada on szybkość zmiany wartości z TPS oraz samą wartość TPS. Szybsze wychylenie powoduje już taki pół KD, a wartość powyżej ileśtam wychylenia powoduje już full KD. Oczywiście dochodzi kwestia prędkości granicznych danego biegu, ale tu znowu spora różnica mk1/2 vs mk3. Mk1/2 ma mechaniczny ogranicznik odśrodkowy ( governor ). Bywa, że się przytnie bla bla bla i wtedy nieco toto wszystko inaczej działa. MK3 z kolei po prostu ma vss i wie ile auto pyci i elektronika ( ECU ) wie że może ( lub nie ) zapiąć niższy ( i o ile niższy ) bieg.

hamując BOA można po prostu dać nogę do podłogi, ale nie aktywując KD. Przepustnica i tak już otwarta na max a auto nie zredukuje.
Teraz zaskoczyłem :) w czym rzecz. Tak przy okazji bardziej podoba mi się temat VSS+ECU - nie ma auto dylematów ;)

[ Dodano: |22 Paź 2010|, o 10:39 ]
Struna napisał/a:
no i dlatego masz lepszy dołek niż BOA
:027: ;)
Darek_Police - |22 Paź 2010|, 2010 12:31

gufer-posepny napisał/a:
Chyba plastikowe zasądzę albo jakąś izolację termiczną bo to co jest to jakiś bezsens . Raz że długie i pozawijane To jeszcze po 5 km gorące że tylko patelnie położyć i obiad gotowy .


To wywalcie IATa jak najdalej w stronę filtra powietrza :P

gufer-posepny - |22 Paź 2010|, 2010 12:38

Zdejmę ten plastik co przykrywa wszystko .
Struna - |22 Paź 2010|, 2010 18:40

Darek_Police napisał/a:
To wywalcie IATa jak najdalej w stronę filtra powietrza :P
to się będzie przelewał.
Boni - |22 Paź 2010|, 2010 19:53

Serio serio? A czemu? W paru wózkach se zapgrejdowałem IAT gdzieś na puchę filtra, z różnych względów, i znosiły to doskonale, to czemu BO* nie?
gufer-posepny - |22 Paź 2010|, 2010 20:00

Bo niby IAT powie że nie jest gorąco a będzie . Poleje za dużo beny w stosunku do ilości powietrza . Ale i tak powinien to na sondach wyłapać .
Struna - |22 Paź 2010|, 2010 20:02

o ile nie będzie to jakas mega z dupy temperatura w stosunku do tego co silnik żre to będzie w miare ok, jak będzie sporo różna to nieco przyleje. Pewnie że potem korekty to wezmą na siebie i jakoś pojedzie, potem się zaadaptuje LFT i będzie ( no chyba, że będzie taki odchył, że korekty wywalą ponad zakres regulacji to wywali błęda ) No ale po np. reseciku, gdy korekty się wyzerują to przez czas jakiś znów będzie tak sobie, dopóki się Jaś nie naumie :)
gufer-posepny - |22 Paź 2010|, 2010 20:23

Czyli ostatecznie rozwali się tylko mapę . O ile nie wlezie na jakąś awaryjną .
Struna - |22 Paź 2010|, 2010 20:25

gufer-posepny napisał/a:
O ile nie wlezie na jakąś awaryjną .
wlezie jak mu braknie zakresu korygowania.
Julek - |23 Paź 2010|, 2010 09:35

Waski napisał/a:
Struna napisał/a:
judaszu :) mówi ten, co niby umie :D


w tym temacie dyskutują juz sami tacy bo inni wymiękli juz dawno i ewentualnie czytają :D więc no stres :P

Mam takie samo wrażenie:)

Wracając do meritum wątku, Boni - ja jestem chętny. Nie "jak tylko ogarnę auto", bo to z pewnością nigdy nie nastąpi, ale w dowolnym terminie. Wezmę wtedy cokolwiek spod domu, co będzie chciało zapalić (no, lawetka raczej na rolki nie wjedzie...) i jadziem. Więc, reasumując:

1. Boni
2. Julek

gw21 - |23 Paź 2010|, 2010 09:55

Julek napisał/a:
Wracając do meritum wątku...

1. Boni
2. Julek
3. gw21

pepi - |23 Paź 2010|, 2010 19:51

jakby co to macie na alegro takie rezystorki do tego niby, ale to nie jest takie proste jak się wam wydaje bo przepływka też ma wiele do tego bo np mondeo 2.5 170 km i to st tam jest moc podniesiona jak narazie doszłem elektrycznie fajnie co nie to może by cosa odblokował
jaroz - |23 Paź 2010|, 2010 21:00

Pepicosi, może zastosuj jakieś znaki interpunkcyjne, bo nie wiada o co Ci chodzi! A temat cosa mnie ciekawi :)
gufer-posepny - |23 Paź 2010|, 2010 21:11

Cip-resistor :P
gw21 - |23 Paź 2010|, 2010 21:19

Tyle tylko, że ST i "zwykłe" 2.5, to nie tylko elektronika. Dolanie wiadrem paliwa niestety nie podniesie mocy :(
pepi - |24 Paź 2010|, 2010 13:10

gw21 napisał/a:
Tyle tylko, że ST i "zwykłe" 2.5, to nie tylko elektronika. Dolanie wiadrem paliwa niestety nie podniesie mocy
-podniesie :P tylko trza to zrobić z głową -i tlenu też trza dolać , zastanawia mnie jedno czemu take mondeo ma 170 km i można je poprawić o akieś 15 km niby nie wiele ale auto lepiej jedzie i mniej pali

[ Dodano: |24 Paź 2010|, o 13:18 ]
jaroz napisał/a:
A temat cosa mnie ciekawi
- i tak zaraz wyjdzie wojna boa -bob i jeszcze akieś 2300 :P i traktor się odezwie że on ma najlepszą moc , a nie lepiej podjechać na jedną hamownię i wtedy wyjdzie co i jak bo tak to nie wiadomo czy ten czy tamten wykres jest prawdziwy a obydwa mogą być poprawne tylko w inych warunkach
Struna - |25 Paź 2010|, 2010 16:28

pepicosi napisał/a:
zastanawia mnie jedno czemu take mondeo ma 170 km i można je poprawić o akieś 15 km niby nie wiele ale auto lepiej jedzie i mniej pali
przepustnica większa ( czyli powietrza więcej )
Gaiger - |25 Paź 2010|, 2010 22:39

Struna napisał/a:
przepustnica większa ( czyli powietrza więcej )

Hmmmm mówisz...
Struna, zaciekawiłeś mnie.
Moje 2,3 jeździ na kolektorze i dolocie z 2,0 16v... zaczyna ciekawić mnie jak zmieniła się charakterystyka silnika...

ford2fast - |25 Paź 2010|, 2010 22:42

Gaiger napisał/a:
Struna napisał/a:
przepustnica większa ( czyli powietrza więcej )

Hmmmm mówisz...
Struna, zaciekawiłeś mnie.
Moje 2,3 jeździ na kolektorze i dolocie z 2,0 16v... zaczyna ciekawić mnie jak zmieniła się charakterystyka silnika...


Pewnie się zepsuła :)

gufer-posepny - |25 Paź 2010|, 2010 22:43

różne ciekawe rzeczy powstają na 2,3 po pewnych zmianach ......
Gaiger - |25 Paź 2010|, 2010 22:53

ford2fast napisał/a:
Pewnie się zepsuła
tak jakby mam porównanie.....
Nie widać tego :-d
Ten rzeźbiony jeździ lepiej.

Struna - |25 Paź 2010|, 2010 22:54

Gaiger napisał/a:
Moje 2,3 jeździ na kolektorze i dolocie z 2,0 16v... zaczyna ciekawić mnie jak zmieniła się charakterystyka silnika...
ford2fast napisał/a:
Pewnie się zepsuła :)
po ostatnim "odkryciu" na hamowni to trochę nabrałem sceptycyzmu do niezbadanych choć wydawałoby się teoretycznie wiadomych zagadnień.

Otóż silnik BOB w sierce puszczony na eec5 z manualem. VIS na stałe "aktywny" ( więc krótki dolot ) Teoretycznie może mniej dołu być powinno za to góra miodzio.

Efekt taki, że od 3 do prawie 4 jest mega dół w momencie. No to na próbę deaktywacja VIS i nagle moment od dołu się poprawia nieco ( to w sumie wedle teorii się by zgadzało ) ale wspomniany dół znika, ba nie tyle co znika ale się robi z niego piękna górka. Podczas gdy wysokie obroty absolutnie nie wskazują jakiejś tendencji do zmiany.

Zrobiliśmy ze dwa dalsze hamowania podlewając gaziorem i jeszcze się udało więcej wypompować z bobika :)

sobolaqe - |25 Paź 2010|, 2010 23:07

gufer-posepny napisał/a:
różne ciekawe rzeczy powstają na 2,3 po pewnych zmianach ......


ja sie tez pisze na testy jak dojda do skutku :)
z ciekawosci sprawdze ile KM zostalo w moim :-d

Struna - |25 Paź 2010|, 2010 23:13

btw - kumpel strzelił fotkę podczas "hamowania" i "dostrajania" bobika na gazie.


baba - |25 Paź 2010|, 2010 23:23

"zakola panu lecą" :)
Struna - |25 Paź 2010|, 2010 23:25

w fordach to raczej nadkola lecą, a nie zakola :D
Zysio - |25 Paź 2010|, 2010 23:33

baba napisał/a:
"zakola panu lecą" :)


że Struna łysieje? :P

Struna - |25 Paź 2010|, 2010 23:36

nieeeno - człek tu kurna poważne tematy przedstawia, siakieś tjuningi sringi a Ci nadkola oceniają - no film, że mucha nie siada :D
Kevin Xy - |25 Paź 2010|, 2010 23:53

Struna napisał/a:

baba napisał/a:
"zakola panu lecą" :)


że Struna łysieje? :P

no gdzie ??
zarosniety jak prosiak


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group