| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Ogólne - pomocy!!!!!! wycena '92 w linku4 4900 co mam robić?????
derka - |5 Maj 2005|, 2005 12:44 Temat postu: pomocy!!!!!! wycena '92 w linku4 4900 co mam robić????? ludzie help!!!! @$%% chyba im bombę wyp..lę
stanąłęm na czerwonym na światłach wjechał mi w d...(scorpio ma super hamule i ABS) gostek z ubezpieczeniem w link 4.
te sk...syny wyliczyły mi wartość '92 przejściówka 2,9 12v tempomat, komputer, gaz(założony 11.2000 na 150 zł!!!!!!) fabryczny alarm noi ładny ogólnie zrobione nadkola itd.
na 4900 wartość auta po wypadku na 2500 i dają mi złaski 2400 (a ja muszę min. podłogę wyprostować w bagażniku) co byście zrobili?
nie mogę go wstawić do warsztatu nie stac mnie za 2400. co to ma być??? babka w komisjii nadzoru ubezpieczeń kazała oddac do sądu no to się naczekam i wpłacę wadium i jeszcze za adwokata i 400 za wycenę
qrwa czuję się taki g..wnowarty i bezsilny
ktoś ma jakiś pomysł albo doświadczenia?
Marcin - |5 Maj 2005|, 2005 12:54
ja kiedyś chcialem w link4 ubezpieczyć starą budę,
ale powiedziałem im, że mają spier$#%@, k$#@% OC droższę jak w PZU, a AC to mi wcale nie chcieli dać bo za stary samochód
dobierz im się do dupy i to ostro
tylko bez skojarzeń
Aneta - |5 Maj 2005|, 2005 12:55
Sąd do oporu. Wygrasz. Poza tym oni się boją sądu i jak zgłosisz sprawę raczej będą chcieli pójśc na ugodę.
A 2400 na naprawę na pewno wystarczy, jak nie będziesz robił w serwisie Forda
Marcin - |5 Maj 2005|, 2005 13:04
| Cytat: | | na koniec powiedziala, zebym sobie odpuscil bo na takie rzechy to maja stawki wieksze niz PZU takze nie oplaca mi sie |
taka to powinna pracować w skarbówce
derka - |5 Maj 2005|, 2005 13:26 Temat postu: eurotax podaje 7000 za glx '92 tak mnie dupek trafił że mam drzwi tylne do roboty (hak zgiął podłogę i błotniki pojechały do przodu oddzierając lakier z krawędzi drzwi skoble na błotnikach się przesunęły i drzwi wygięły lekko słupki nie widać ale przednie nie są już tak idealnie spasowane).
a dwa to nie widze powodu żebym miał tracic na sk..synach
4 letnią instalację gaz policzyli mi na 150 zł,to jakie to sa stawki amortyzacji?
miał zrobione nadkola (wymiana) i cały był po lakierze (gostek go lubił baaardzo oryginalne motorcrafty itp rozumiecie) to mi policzyli że przez to traci 10% wartości !!!!
za import prywatny 4% za liczbę właścicieli (jestem n3) 3% i za składaka 10%
to co to za wartość bazowa ? scorpio które przestało 13 lat w garażu byłoby warte nie 7000 ale min 15000 a na internecie nie mogę wycenić 92r jest tylko do 94, i nie wiem co im pisać
ale mnie zapieniło że oni mi mówią co i jak a ja się mogę na to zgodzić albo pocałować w d... i zgodzić (tak mi wytłumaczyła babka w nadzorze ubezpieczeń)
a w d.. szukam kancelarii w Warszawie i z nimi potańczę ktoś to musi zrobić
Gierap - |5 Maj 2005|, 2005 14:30
Sądź się człowieku nawet nie odpuszczaj z dziadami,wiadomo że na początku możesz być poirytowany tym wszystkim,ale przecież nie dasz żeby jakieś skurw... Cię ograbiły z tego co Ci się należy
PS.Po co ludzie jeszcze ubezpieczają w tym Link4 przecież to wałkarze takie że w TVN ich pokazywali
artnow - |5 Maj 2005|, 2005 15:39
Powstały w tej chwili firmy (coś ala kancelarie adwokackie), które się zajmują tylko i wyłącznie walką z ubezpieczycielami.
Przejżyj dokładnie gazete.
Pójdź do takiej firmy, przedstaw im sprawe. Nie wykluczone, że mogą postąpić tak, że nie wziąć od Ciebie żadnych pieniędzy, tylko zrobić to za pieniądze zasądzone od nich.
Inna sprawa, że nie wiem czy wygrasz, bo nie tak do końca strasznie mało wycenili.
A jeśli chodzi o gaz - policz sobie ze 20 % amortyzacji rocznie...
derka - |5 Maj 2005|, 2005 15:57 Temat postu: postraszyłem ich nieco znalazłem na necie że sposób likwidacji szkody to mój wybór (przyOC"m.in. poszkodowany ma zagwarantowane prawo wyboru sposobu likwidacji szkody, wynajęcia samochodu zastępczego na koszt ubezpieczyciela, prawo wyboru warsztatu, prawo wysuwania roszczeń utraconych przychodów itp. ")a w ustawie nie ma ile % wartości to szkoda całkowita zadzwoniłem z mordą wydarłem się że telewizja i gazety i rzecznik ubezpieczonych.
trzymali mnie na holdzie 10min po czym pan powiedział że jak znajdę warsztat co zrobi to do 4900 to mi wypłacą to właśnie mam zamiar załączyć ich wycenę na 4277 i zobaczymy co będzie.
a 2 to nie wiem jak to jest że kupić scorpiaka 92 w dobrym stanie poniżej 6000 to problem w urzędzie chcą podatek od 8 a jak mi wyceniają na 4900 to mam się cieszyć?
pozdro i dzięki za podtrzymanie na duchu
Pershing - |5 Maj 2005|, 2005 16:03
Stary to jest wlasnie polska i cele kurestwo z nia zwiazane
Swoja droga swojego chcialem na stluczke zrobic... heh.. ciekaw jestem na ile by go wycenili
artnow - |5 Maj 2005|, 2005 16:04
Bo na giełdzie jest tak, że auto jest warte tyle za ile chce się je kupić.
A w urzędzie tyle ile w knidze napisane.
mmmk - |5 Maj 2005|, 2005 18:38
zgadzam sie na 100% z artnow'em tyle ze ja ostatnio placilem 2razy podatki od umow kupna sprzedazy i to wraka po spaleniu. wartosc rocznika 92 byla okolo 8000(utargowalem 15%, z drugiej umowy zdjeli mi 25% bo nie mial silnika) i tego staraj sie trzymac. placilem to na poczatku kwietnia i ukrylem,ze chodzi o ghie bo byloby jeszcze wiecej. maja te ksiazki niech sie trzymaja zwalszcza w takich sprawach.
pozdrawiam
maciek
monter - |5 Maj 2005|, 2005 22:09
Derka posluchaj. Moja rada jest taka.
Po pierwsze ktos juz wspominal jak widzialem o formie 'warsztat' a nie 'wycena'. Jestes poszkodowany wiec zadaj wersji bezgotowkowej. Powiec ze gowno Cie to interesuje ile to ma kosztowac. Oddajesz auto do serwisu (niekoniecznie Forda bo maja prawo sie na to nie zgodzic z uwagi na wiek auta i duza amortyzacje czesci) i odbierasz takie jak przed wypadkiem. Jednak poniewaz amortyzacja jest juz wielka (w koncu to juz 13 lat) oni maja prawo naprawic Ci auto na uzywanych czesciach. Tak czy inaczej sprobuj o to walczyc - moze sie uda.
Po drugie tak miedzy Bogiem a prawda (nie widze auta wiec troche ciezko to obiektywnie ocenic) moim zdaniem Twoj samochod powinien byc jako szkoda calkowita. Nie wiem jak oni robili wycene ale pamietaj ze nadal dopoki nie rozbiora auta nie wszystko widac.
Ja jednak bym walczyl. Lin4 jest teraz na spalonej pozycji. Sa od jakiegos pol roku pod obstrzalem. Byli spoko na poczatku a teraz to banda skurwysynow. Ja nie mam zamiaru nigdy z nimi nic wspolnego. Nadal goraco polecam Allianz (a w tym temacie mozecie mi wierzyc).
Marcin - |6 Maj 2005|, 2005 18:43
| Cytat: | | Jednak poniewaz amortyzacja jest juz wielka (w koncu to juz 13 lat) oni maja prawo naprawic Ci auto na uzywanych czesciach |
a to rzypadkiem poszkodowany z tytułu OC nie dostaje tyle ile warte są nowe części?? kiedyś w autoświecie czytałem, że poszkodowany dostaje z OC sprawcy tyle kasy ile warte są nowe części, a w przypadku AC liczy się amortyzacja.
niestety już nie zajrze do tej gazety, żeby sprawdzić an 100%, bo jest w jużatmosferze
monter - |6 Maj 2005|, 2005 20:05
Oczywiscie mieli racje tylko pewnie nie dopisali ze to dotyczy aut maksymalnie rocznych. Oni z reguly piszac o jakims problemie zapominaja ze wiekszosc ludzi porusza sie kilkunastoletnimi autam a probplem przedstawiaja jakby kazdy mial rocze auta. Naturalnie ze nie dostaniesz kasy za czesci jak za nowe bo auto ma juz na przyklad 10 lat. Odlicza Ci amortyzacje oczywiscie. Ja mialem 3 szkody w Polonezie z 97 roku wiec w stosunku do mk1 z forum to dosc mlody rocznik. Pierwsza z nich mialem kiedy poldek mial 4 lata i juz amortyzacje liczyli.
Wilim - |7 Maj 2005|, 2005 12:38
Drobna stłuczka może przydarzyć się każdemu. I wzorem państw zachodniej Europy, jeśli do niej dojdzie, to powinniśmy oczekiwać maksymalnej pomocy i rady od naszego agenta ubezpieczeniowego. To on powinien nam pomóc w przygotowaniu oświadczenia, zatroszczyć się o holowanie i naprawę auta. Tak, byśmy, przynajmniej częściowo, mieli problem z głowy. Tak być powinno i mamy pełne prawo wymagać takiej pomocy. Niestety, najczęściej kontakt z agentem kończy się z chwilą podpisania umowy i wpłacenia określonej kwoty.
lancer - |7 Maj 2005|, 2005 13:02
szczeże to odradzam sądy wygrasz 2000 zł więcej a stracisz zdrowie i kupe czasu
Potarguj się trochę a dadzą ci 3500, albo zrób bezgotówkowo oddaj go do serwisu FORDA i niech cię więcej nie interesuje a potem to niech sie martwi serwis z linkiem
Wilim - |7 Maj 2005|, 2005 13:19
Jeżeli naprawę wykonujemy na koszt swojego ubezpieczyciela, albo ubezpieczyciela sprawcy szkody, nie oznacza to bynajmniej, że musimy wystawiać zleceniobiorcy upoważnienie do odbioru pieniędzy. Gdy przedstawiciel firmy asekuracyjnej zatwierdzi przygotowany przez warsztat kosztorys remontu (oczywiście w grę wchodzi wyłącznie użycie nowych części i zastosowanie technologii naprawy przewidzianej przez producenta), równie dobrze to my możemy odebrać pieniądze z kasy ubezpieczyciela i zapłacić nimi za solidnie i terminowo wykonaną usługę.
W przypadku gdy za naprawę płaci firma ubezpieczeniowa, warto zdecydować się na wybór autoryzowanej stacji obsługi danej marki. Koszt prac i części jest wówczas znacznie wyższy niż w serwisie obsługującym wiele marek, ale nas to przecież nie dotyka, istnieje zaś większe prawdopodobieństwo wykonania naprawy zgodnie z normami. Oczywiście pewności nie mamy również w tym przypadku, ale...
monter - |7 Maj 2005|, 2005 20:43
Wilim nie wiem czy Cie dobrze zrozumialem.
Chodzi mi o to: "Gdy przedstawiciel firmy asekuracyjnej zatwierdzi przygotowany przez warsztat kosztorys remontu (oczywiście w grę wchodzi wyłącznie użycie nowych części i zastosowanie technologii naprawy przewidzianej przez producenta), równie dobrze to my możemy odebrać pieniądze z kasy ubezpieczyciela"
Twoim zdaniem jesli wrsztat na kosztorysie napisze ze naprawa bedzie kosztowac np 2000zl to Ty powiesz TU ze prosisz o te pieniadze gotowka ?? Jesli wlasnie tak Ci sie wydaje to jestes w duzym bledzie. Duzo mniej wtedy wyplacaja. Ponadto maja prowo odmowic naprawy tak starego samochodu w autoryzowanym serwisie (zaproponuja jakiegos podworkowego blacharza). A jak sie juz pojawi rzeczoznawca na ogledzinki i zobaczy ze np maska ktora uszkodzona jest w stluczce miala jakies rysy wgniotki itp przed szkoda to opisze to dokladnie i amortyzacja bedzie wieksz = znowu mniej kasy dla nas.
Lancer jak sobie dobrze przypominam jako poczatkiem poprzedniego roku tez miales jakies problemy z TU ?? A moze ludzi pomylilem.
lancer - |7 Maj 2005|, 2005 21:47
tak to ja miałem pierepałki Z PZU (Pierdolnięty Zawsze Uśmiechnięty)
monter - |7 Maj 2005|, 2005 22:27
Dokladnie wlasnie do dzisiaj pamietam to haselko
Wilim - |8 Maj 2005|, 2005 09:39
Odp.dla montera:opisany przeze mnie wyżej post,miał miejsce w moim przypadku,chodziło o Firmę ubezp.''Filar''.Miałem wtedy Fiata Uno.Wycenili w/g serwisu(częsci+robocizna) kase dostałem do ręki(poczta)a naprawe wykonałem,z tym że połowa kasy dla mnie została po naprawie
derka - |9 Maj 2005|, 2005 16:30 Temat postu: no i czekam dziś wysłałem odwołanie do link4 i stwierdzili że odpowiedzą za tydzień.pewnie odmownie
monter - |9 Maj 2005|, 2005 22:18
Wilim a powiedz mi jeszcze ile lat mialo to Uno w momencie szkody ?? Byc moze Filar inaczej postepuje. A jak byles zglosic szkode to powiedziales ze chcesz kaske do lapki ?? Ja przez ponad 2 lata pracy codziennie likwidowalem po kilka szkod (Allianz oraz PZU) ponadto sam mialem kilka (PZU - z ACx3 z OCx1, Samopomoc z OCx1) i wiem jak to wygladalo - troszke inaczej niz piszesz jednak wierze Ci bo z Filarem nigdy nie mialem doczynienia a jak juz pisalem kazda FU rzadzi sie wlasnymi przepisami.
TCQ - |12 Maj 2005|, 2005 15:42 Temat postu: Re: no i czekam
| derka napisał/a: | | dziś wysłałem odwołanie do link4 i stwierdzili że odpowiedzą za tydzień.pewnie odmownie |
Może Ci troche podniosą wysokość odszkodowania dla świętego spokoju, ja osobiście nie dał bym za wygraną, musisz jeszcze powalczyć, ja swoją przejściówką miałem małą stłuczkę i dostałem 2000zł za przedni błotnik + kierunek + lekko drzwi do roboty + lekko felga do roboty + malowanie. Więc to co Ci oferują to troche śmieszna kasa.
artin - |13 Maj 2005|, 2005 15:56
Z tego co wiem to teraz zakłady mechaniki pojazdowej muszą się rozliczać bezgotówkowo. Czyli wstawiasz auto do mechanika i resztę masz w zadku. Albo wziąć kasę i próbować naprawić samemu.
ford2fast - |23 Sie 2012|, 2012 09:58
Muszę przyznać , że link pojechał po bandzie
Shogun - |23 Sie 2012|, 2012 10:19
Pomijając, że usera zakładającego temat już nie ma na forum - jaki jest sens wznawiania dyskusji nt wysokości odszkodowania/wyceny wartości sprzed 7 lat?
ford2fast - |23 Sie 2012|, 2012 10:23
| Shogun napisał/a: | Pomijając, że usera zakładającego temat już nie ma na forum - jaki jest sens wznawiania dyskusji nt wysokości odszkodowania/wyceny wartości sprzed 7 lat? |
Wycena była robiona 7 lat temu a wartość niewiele różni się od tej z czasów współczesnych
|
|