Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Silnik + zasilanie paliwem - Olej konsystencji smoly po kilku latach w niekreconym siln..

KubusWariat - |15 Sie 2010|, 2010 15:49
Temat postu: Olej konsystencji smoly po kilku latach w niekreconym siln..
nieodpalano go pare lat, ba nawet nie krecony rozrusznikiem... Mozliwe, ze na skutek uplywu czasu zgestnial i zrobil sie czarny, czy to raczej z powodu braku jego wymiany??? W kazdym razie bagnet pokazywal 2/3 wysokosci normy, ale po odkreceniu filtra pozostala w nim sama maz, ani jedna kropla nie wyciekla. Po wykreceniu natomiast spustu oleju poszla jedna/dwie krople, tzn w przeciagu dwoch minut wycieklo to to jakies 3cm po misce - rowniez nic nie kapnelo. Gluty i reszta oleju uszly dopiero po podgrzaniu miski...
gufer-posepny - |15 Sie 2010|, 2010 16:06

kij wie czy zagada . msiałbyś zalać czymś płuczącym zagrzać silnik czyli musiałby pracować , zlać olej i znów taka akcja . Albo na wagę i w cenie żeliwa to tak 50 groszy za kilo i won .
KubusWariat - |15 Sie 2010|, 2010 16:16

ale od czego taki stan oleju???
VIK - |15 Sie 2010|, 2010 16:16

Nie był zmieniany, to od tego.Trzeba i tak odpalić silnik, żeby ten mazut zagrzać, zeby zmienić.
KubusWariat - |15 Sie 2010|, 2010 16:25

najpierw zeszlo tego mazutu tak 3l na pewno (tzn po rozgrzaniu michy), moze i wiecej... Podgrzalem na gazie do temperatury wrzenia olej, ktory jakis czas temu spuscilem z mojego BOA... tuz przed tym wymienilem filtr oleju na nowy, po czym wlalem ten goracy olej. Po odpaleniu szklanki ucichly po 3 sekundach. Tak grzal sie na wolnych obrotach do polowy NORMa, po czym zgasilem. Jutro odpale do nagrzania jeszcze ten z BOA, po czym go spuszcze, wymienie filtr i zaleje nowym Havoline'm 15W40...
VIK - |15 Sie 2010|, 2010 16:26

Zalej 10W. Ale ja bym wcześniej zalał syntetyka na jakieś 1000km, żeby to wypłukać.
maup - |15 Sie 2010|, 2010 16:28

nie wiem czy nie pasowałoby zacząć od nafty w cylindry i nocka.
potem gorąca woda w układ (jeżeli jest możliwość) i pokręcić trochę bez palenia.
czort wie co się tam mogło pozapiekać

KubusWariat - |15 Sie 2010|, 2010 16:30

z nafta itd to juz chyba za pozno, jesli zdazyl sie juz rozgrzac

[ Dodano: |15 Sie 2010|, o 16:32 ]
ale skoro klawiatura raz dwa ucichla tzn ze chyba przepchane juz po calosci...

Witek, ale czy to nie ryzykowne, ze przeplucze go tak, az padnie calkiem???

VIK - |15 Sie 2010|, 2010 17:12

Nie.
maup - |15 Sie 2010|, 2010 17:17

KubusWariat napisał/a:
z nafta itd to juz chyba za pozno, jesli zdazyl sie juz rozgrzac

zdążyłeś odpalić zanim napisałem :D
ale czy za późno? niekoniecznie. jeżeli przypiekło pierścienie to nawet po odpaleniu kąpiel naftowa może im pomóc - byle to zrobić przed rozpoczęciem normalnej eksploatacji

KubusWariat - |15 Sie 2010|, 2010 17:27

Maup moglbys opisac dokladnie co mialbym zrobic???
pepi - |15 Sie 2010|, 2010 17:41

do każdego cylindra nalać po 50 cm nafty tak na noc a rano po odpaleniu można by olej zmienić ;)
maup - |15 Sie 2010|, 2010 20:32

jeszcze rano, zanim zapalisz, pokręcić trochę katarynką z odkręconymi świecami. potem zakręcić świeczki i reszta jak wyżej ;)
gufer-posepny - |15 Sie 2010|, 2010 20:42

Rano na drogę i bucior :D .
maup - |15 Sie 2010|, 2010 20:44

bucior może ale nie od razu a przede wszystkim nie na tej galarecie
KubusWariat - |15 Sie 2010|, 2010 21:48

maup napisał/a:
...nie na tej galarecie


przeciez pisalem, ze olej zmienie na nowy :)

[ Dodano: |15 Sie 2010|, o 21:50 ]
a jesli zrobilbym tak, ze z nafta sie wstrzymam... olej z filtrem zmienie na nowe, przyjade do Polski 900km i dopiero tam zastosuje patent z nafta???

[ Dodano: |15 Sie 2010|, o 21:51 ]
po czym olej z filtrem ponownie zmienie na nowe

maup - |15 Sie 2010|, 2010 23:18

Kubusia, im wcześniej zalejesz naftę, tym większą masz szansę na to, że zapieczone w głupi sposób pierścionki nie porobią krzywdy ani sobie ani gładziom cylindrów. Jeszcze jak chcesz jechać ok. 1000 km to zalej jednak przed wyjazdem. oczywiście np. pierścionki mogą nie być zapieczone a mogą też być już tak zastane, że nic im nie pomoże ale zawsze zwiększasz swoje szanse a operacja prosta i niezbyt droga ;)
KubusWariat - |27 Wrz 2010|, 2010 13:15

wybaczcie, że zapomniałem zdać relację z powrotu...

Najpierw wymieniłem ten stary olej (podgrzewany wcześniej na grillu do wrzenia) na nowego Mobile 10W40 za 25 Euro, z wymianą na kolejny nowy filtr oleju MC włącznie. Miałem sprawny akumulator, ale taki prawie 50 cm szerokości (nie mieścił się pod maską) a pod machą taki, który jak się później okazało nie przyjmował prądu z alternatora. Ale o tym przekonałem się dopiero po przejechaniu ok 200km. Bowiem przy zmianie pasa włączam kierunek, a tu nagle nieoczekiwana przerwa w zapłonie i ostre szarpnięcie (brak napięcia na świece)... mówię no nieeeee. Godzina 2ga w nocy. Zatrzymuję się na parkingu, aby coś zjeść. Po paru minutach dalej w drogę... Ruszam, ale światła załączyłem dopiero po ujechaniu kilku metrów, a tu nagle znowu przerwa w zapłonie. No nic, zatrzymałem się i połączyłem dwa aku kablami do odpalania i jadę dalej. Po 50km ja mu w gaz, a jego jakby zalewa... ale chwila i jedzie normalnie... powtórka z zalewaniem, ale dodatkowo zaświeciła się kontrolka ciśnienia. Postój na poboczu, z wyłączonym silnikiem. Już po mnie mówię, nic tylko dzwonić po ojca aby wypożyczał autolawetę. Ale mówię sobie, co będę robił przez te 10h w oczekiwaniu na niego.
Po ok 5 minutach odpalam, i nic kontrolka się nawet nie żarzy. Więc ruszam. Po paaru minutach znowu go zalewa... nie wiem co mnie naszło ale wcisnąłem pilota od immobilisera w tym momencie, i z kolei jakby dostał kopa... Nagle przypomniałem sobie któegoś z postów na FST właśnie dot. immobilisera. Też było coś w ten deseń (kontrolka ciśnienia oleju, nie pamiętam chyba Vaux o tym pisał). Postanowiłem się przespać do rana, w Niemczech mówię nie ma obowiązku jazdy na światłach, więc rano może da radę. Tak się na szczęście udało. Dojechałem do Wrocławia. Po przyjeździe najpierw wymieniłem olej (tym razem be z wymiany filtra) ale na taki, który kwartał temu zlałem z mojego BOA (5W40 po 12kkm). Przejeździłem tak z 50 km i następnego dnia - akurat dobrze grzało i jeździłem z załączoną klimą... Aha wisko szrot, bo nawet przy jeździe bez klimy temp. silnika podchodziła na górę O i załączało wentyl klimy. Tego dnia również, ale ok korki itd. tylko na rozgrzanym do O silniku na wolnych zaczęła świecić kontrolka ciśnienia :( ale po dodawaniu gazem + (50-100 rpm) gaśnie.
Teraz wymienię olej już włącznie z filtrem na 10W40 Motorcrafta. Tylko najpierw chcę jeszcze zrzucić miskę i sprawdzić jak wygląda ssak, ewentualnie go udrożnić.
Nie będzie to nic skomplikowanego???

gufer-posepny - |27 Wrz 2010|, 2010 17:20

Poza tym że belka przeszkadza .. nie . Wyczyść smoka i potem zmierz ciśnienie oleju . Jak będzie słabe to albo remont główny silnika ( tylko po co ) albo szrot .

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group