Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Wypłata z miasta za uszkodzone auto

brontozaur - |28 Lip 2010|, 2010 20:14
Temat postu: Wypłata z miasta za uszkodzone auto
Witam

Czy ma ktoś doświadczenie z wypłacaniem przez miasto za uszkodzenie jakie nastąpiło podczas poruszania się po drogach miejskich.
Ja wpadłem w jakiś kanion (120x60x13) taki miał wymiary. Pewnie gdyby ulica nie była zalana to pewnie bym go zobaczył, a tak rozwaliłem tylne prawe koło (opona uniroyal rainsport II 225x45x17'' ma przejechane 2300 km) i zaczęło mi się tłuc zawieszenie z prawej strony. Wezwałem policję, spisali notatkę zrobili zdjęcia, pomierzyli dziurę i kazali zgłosić się do ZIKiT-u.
Jakieś sugestie koledzy?

sobolaqe - |28 Lip 2010|, 2010 20:16

no chyba jak z kazda wyplata z ubezpieczenia :)
poczekac co i jak wycenia, a pozniej sie zgodzic lub odwolac.

poki niemasz zadnej informacji od ubezpieczyciela to niema co gdybac

ford2fast - |28 Lip 2010|, 2010 23:35

Zrób tak jak kazali i módl się aby mieli wykupione jakieś ubezpieczenie :)
Jest wtedy szansa na uzyskanie jakiegokolwiek odszkodowania :roll:

Waski - |28 Lip 2010|, 2010 23:36

mają wykupione - zarzad by musiał być złożony z samych japończyków żeby nie ubezpieczyć dróg :)
ford2fast - |29 Lip 2010|, 2010 00:26

Waski napisał/a:
mają wykupione - zarzad by musiał być złożony z samych japończyków żeby nie ubezpieczyć dróg :)

Kilka lat temu miasto Zabrze nie miało wykupionej polisy
Jeżeli chciałeś cokolwiek uzyskać trzeba było dochodzić tego w sądzie :):

sobolaqe - |29 Lip 2010|, 2010 09:30

Waski napisał/a:
mają wykupione - zarzad by musiał być złożony z samych japończyków żeby nie ubezpieczyć dróg :)


W Krakowie maja, sam zikit podaje gdzies jak wyglada procedura odzyskiwania odszkodowania za uszkodzenia powstale na drogach pod nich podlegajacych.

generalnie problemu z ubezpieczeniem niema, ale walka z ubezpieczalnia to juz inna sprawa.
czasami wycena jest OK, czasami trzeba walczyc

brontozaur - |29 Lip 2010|, 2010 11:57

Tak jak koledzy pisali powyżej, ZIKiT przyjął zgłoszenie ale powiedział że droga jest w remoncie i za jej stan odpowiada wykonawca. Zatem telefon do wykonawcy, potem zawiezienie papierów do kierownika budowy, wypełnienie odpowiednich formularzy i tyle. Podobno rzeczoznawca ma się skontaktować ze mną w ciągu 2 dni.
sobolaqe - |29 Lip 2010|, 2010 12:20

brontozaur napisał/a:
Tak jak koledzy pisali powyżej, ZIKiT przyjął zgłoszenie ale powiedział że droga jest w remoncie i za jej stan odpowiada wykonawca. Zatem telefon do wykonawcy, potem zawiezienie papierów do kierownika budowy, wypełnienie odpowiednich formularzy i tyle. Podobno rzeczoznawca ma się skontaktować ze mną w ciągu 2 dni.


no to tu juz moze byc ciut bardziej skomplikowane.
bo wtedy wyplata bedzie szla z OC wykonawcy, o ile ma oczywiscie.

do tego dochodzi kwestia oznaczenia remontowanej drogi i interpretacji tego.
moze sie okazac ze linia obrony bedzie taka ze droga oznaczona jako remontowana, moze nie byc idealna i to kierowca ma zachowac ostroznosc.
ogolnie moga sie bronic ze w trakcie remontu jakies dziury moga byc i ze trzeba poprostu uwazac(cos jak znaki na terenach zalesionych o dzikich zwierzetach, wtedy ciezko wyszarpac odszkodowanie jak upolujesz np sarne na drodze, bo nadlesnictwo twierdzi ze ostrzezenie jest i trzeba poprostu uwazac)

Waski - |29 Lip 2010|, 2010 12:46

sobolaqe napisał/a:
bo wtedy wyplata bedzie szla z OC wykonawcy, o ile ma oczywiscie.


nikt z nim nie podpisze umowy jak nie ma OC :)

brontozaur - |30 Sie 2010|, 2010 18:59

Witam

Moja sprawa troszkę nabrała tępa, otóż:
Miasto się wykpiło z odszkodowania bo drogę przejęła firma Polimex Mostostal Warszawa i to ona odpowiada za plac budowy. Ok, dla mnie to jasne, skoro taka jest uowa pomiędzy miastem a wykonawcą to rozumiem. Zatem papiery złożone do wykonawcy (Polimex), informacja po 4 dniach że sprawa została przekazana do ich ubezpieczyciela (warta).
Po 3 dniach wizyta 2 kolesi (jeden napakowany opalony cwaniak, drugi ciołek) porobili zdjęcia spisali papiery (sprawdzili grubość warstw lakierniczych, wiem że auto nigdzie nie było bite:) ) i pojechali. Po 2 tygodniach pismo z warty:
W związku ze sprawą bla bla bla informujemy że nie wypłacimy Panu odszkodowania ponieważ umowa pomiędzy Polimexem a nimi zakłada że jak wartość szkody przekroczy 5000 to wtedy wypłacą a moja wycena na podstawie zdjęć to 370 PLN. Dodam że panowie spisali że uszkodzona opona była funkiel nówka śmignięta 1000 km (koszt 388 sztuka). Wykonałem tel. do warty i dowiedziałem się że mogę złożyć odwołanie i oni mają 30 dni na odpowiedź. Ciekawostką jest fakt że Panowie robiący oględziny zalecili abym nic przy aucie nie robił na wszelki wypadek, a że nigdzie nie jeżdżę skorkiem ostatnio to nic nie zrobiłem, zawieszenie przednie tłucze si.ę niemiłosiernie dalej. Jutro czeka mnie batalia z Polimexem. Napiszę dalej co i jak
Pozdrawiam

[ Dodano: |23 Paź 2010|, o 20:54 ]
Koledzy wygrana

Zawieszenie wyremontowane w 100%, kasiora zwrócona przez Pokimex. trochę to trwało ale było warto


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group