Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Pęknięta sprężyna przód.

Larix - |8 Maj 2010|, 2010 13:37
Temat postu: Pęknięta sprężyna przód.
Ledwo zrobiłem tył w 2,0 a pękła mi z przodu w 2.9.

No cóż , po 20 latach miała prawo.
Muszę się za to zabrać , wiem że potrzebuję ściągacz.
Jakiej długości powinien być ? Czy wystarczy 20 mm np taki:
http://moto.allegro.pl/it..._0605_yato.html
czy potrzebuję dłuższy np:
http://moto.allegro.pl/it...ki_fv_e750.html


Druga sprawa, jakie sprężyny polecacie ?

Czy CS będą ok ?

http://moto.allegro.pl/it...1994_przod.html

Czy szukać lepiej jakiegoś Lesjofors'a albo Kilen.

No i żeby nie robić roboty 2 razy to raczej byłbym za tym aby wywalić 20-letnie zapewne amortyzatory (pomimo że Motorcraft) i kupić nowe np:

http://moto.allegro.pl/it...rd_scorpio.html

http://moto.allegro.pl/it...2_przednie.html

Nie ukrywam, że wolałbym te tańsze :)

Domyn0 - |8 Maj 2010|, 2010 13:56

Larix napisał/a:
Czy CS będą ok ?

http://moto.allegro.pl/it...1994_przod.html
Za pare groszy wiecej mozna juz Kayabe kupić, więc jeśli finansowo to nie robi problemu to za około 140 pln juz masz dobre spręzyny.
Larix - |8 Maj 2010|, 2010 15:23

No 140 może być jeśli ta Kayaba lepsza.
A ta cena to ze sklepu czy gdzieś w sieci za tyle widziałeś ?

Domyn0 - |8 Maj 2010|, 2010 18:19

Na allegro, w tej chwili jak patrzylem nie widze aukcji do scorpio, ale są do sierry, focusa, mondeo itd. Możesz zapytać mailem jakiegoś sprzedawcy czy ma do scorpio, któryś będzie miał na pewno... Tu np do sierry jest aukcja Kayaba i cena widze nawet niższa niż były poprzednio.
Grześ - |9 Maj 2010|, 2010 19:19
Temat postu: Re: Pęknięta sprężyna przód.
Na Kayabach w MK1 wykręciłem ponad ćwierć miliona po PL, były jeszcze OK.

Sprężyny .... z MK3 mam przednie do Cossa, kolumny też - ale po 290 kkm - amorki słabawe. Sprężyny OK, wymieniłem na Lesjoforksa, ale tak samo siadły niestety. Właśnie wymieniłem u mnie z przodu amorki, wahacze i gumy. Jakoś się uciszyło na dziurach ;-) !

Sprężyny pękły pewnie z uwagi na słabo tłumione wibracje, przy tak starych amorach. Poza tym nie widziałem jeszcze pękniętej sprężyny przy dobrych amorkach, moje stare miały 458 kkm.

W używkach kupisz tanio.

A co do ściągacza - ja mam długie, inaczej nie da się zdjętej sprężyny ścisnąć. Do wymiany można mieć mniejsze. I nie byłe co, po jak pęknie, to potrafi nogi połamać.

pzdrw.

Larix - |9 Maj 2010|, 2010 22:21

Grześ napisał/a:
Na Kayabach w MK1 wykręciłem ponad ćwierć miliona po PL, były jeszcze OK.


No to chyba takie zakupię.

Grześ napisał/a:
Sprężyny pękły pewnie z uwagi na słabo tłumione wibracje, przy tak starych amorach.
W używkach kupisz tanio.


Używanych nie chcę bo nie wiadomo (jak sam mówisz) z jakimi amorkami jeździły.
Jak robić to porządnie.

Grześ napisał/a:
A co do ściągacza - ja mam długie, inaczej nie da się zdjętej sprężyny ścisnąć. Do wymiany można mieć mniejsze.


Tzn nie rozumiem. Krótkimi nie ścisnę a do wymiany mogę mieć mniejsze ? :shock:

Grześ napisał/a:
I nie byłe co, po jak pęknie, to potrafi nogi połamać.


No ten pierwszy podany przeze mnie link to do Yato a Yato chyba byle czego raczej nie robi ? :)

pepi - |9 Maj 2010|, 2010 22:25

springi to ja jamex czy jakoś tak mogę polecić a w delphi to ja bym się nie pchał
Grześ - |10 Maj 2010|, 2010 07:33

Larix napisał/a:
Grześ napisał/a:
Sprężyny pękły pewnie z uwagi na słabo tłumione wibracje, przy tak starych amorach.
W używkach kupisz tanio.

Używanych nie chcę bo nie wiadomo (jak sam mówisz) z jakimi amorkami jeździły.
Jak robić to porządnie.


Niby racja ... Ja Lesjoforksy kupiłem nówki dość tanio na Allegro, są OK.

Larix napisał/a:
Grześ napisał/a:
A co do ściągacza - ja mam długie, inaczej nie da się zdjętej sprężyny ścisnąć. Do wymiany można mieć mniejsze.


Tzn nie rozumiem. Krótkimi nie ścisnę a do wymiany mogę mieć mniejsze ? :shock:


Jak przekładasz to sprężyny są już ściśnięte. I ściągacz może być krótszy, jakieś 150 mm nawet - ścicka się tylko 3 zwoje.

Ale jak wkładasz nówki, to są znacznie dłuższe i trzeba mieć taki min. 300 mm. Ja kupiłem na Allegro jakie, za stówę, są OK. I tak przed użyciem należy nasmarować śruby, najlepiej smarem molibdenowym, inaczej piekielnie ciężko się kręcą.

A Yato ... pewnie są OK ;-) !

Powodzenia !!!

Larix - |17 Maj 2010|, 2010 17:03

Z braku kasy i obaw o rzeczywistą kondycję silnika :/ zaczynam się skłaniać ku używanym całym kolumnom.
Myślicie, że ma to sens tymczasowo ? :/

[ Dodano: |17 Maj 2010|, o 17:25 ]
Aha, jeszcze jedno: może ktoś potwierdzić czy do 2,9 są takie sprężyny jak do 2,5 TD i czy Mk1 ma takie same kolumny jak Mk2 ?

kondzio508 - |17 Maj 2010|, 2010 17:37

up bo dodano tekst ;)
Larix - |9 Cze 2010|, 2010 20:37

Kolumny już mam. Teraz pytanie o wymianę:
Przeczytałem na forum o dwóch sposobach:
-wyjęcie kolumny razem ze zwrotnicą (czyli trzeba wybić sworznie wahacza i końcówki drążka)
-odkręcenie zwrotnicy od kolumny i odgięcie jej w dół z całym wahaczem

Jaki sposób polecacie ? Co łatwiej pójdzie ?

gufer-posepny - |9 Cze 2010|, 2010 20:40

to pierwsze myślę . bo tak wyjmowałem .
Larix - |9 Cze 2010|, 2010 20:46

gufer-posepny napisał/a:
to pierwsze myślę . bo tak wyjmowałem .


Skoro to pierwsze to do wahaczy i końcówek drążków używałeś ściągacza ? Są nowe więc nie chcę ich uszkodzić. Stare wiadomo , młotkiem traktowałem .

Na allegro takie coś wisi:

http://moto.allegro.pl/it...400mmx18mm.html

albo


http://moto.allegro.pl/it...7mm_jakosc.html

Czy ten pierwszy by wystarczył ?

masa300789 - |9 Cze 2010|, 2010 21:00

u mnie koncowki drazkow kiedys znajomy sciagal podobnym do tego pierwszego i nawet poszlo :)
gufer-posepny - |9 Cze 2010|, 2010 21:02

napierniczałem z młota , oczywiście nakrętka ochronna musi być .
Larix - |9 Cze 2010|, 2010 21:06

Speedo napisał/a:
a wogole to nie wiem po co kombinujesz z takimi operacjami szeroko zakrojonymi, odkrecasz amortyzator od zwrotnicy na dole, sruby na gorze i wyjmujesz, to trzeba zaraz pol auta rozbierac?


No to właśnie pytałem ? :) Spokojnie idzie wahacz na tyle odgiąć aby to wyszło ?

Larix - |9 Cze 2010|, 2010 21:08

Speedo napisał/a:
spokojnie, staniesz nogą na piascie i wyjdzie


ok, dzięki :)

gufer-posepny - |9 Cze 2010|, 2010 21:12

taaa wylezie hehe . 10 minut tłukliśmy młotem żeby zwrotnica zlazła z amora . a dziad uparł się że nie zlezie .
gufer-posepny - |9 Cze 2010|, 2010 21:20

a to takiego szczęścia nie miałem .
Larix - |9 Cze 2010|, 2010 21:27

No nic, spróbuję sposobu z odkręceniem amora od zwrotnicy i zobaczę jak będzie .
Wszystko co do tej pory odkręcałem w tym 20-latku szło ładnie więc może i tym razem :)
Np. obejmy stabilizatora przód, co to ponoć niektórym śruby od nich wychodzą z gwintem z budy :-d

gufer-posepny - |9 Cze 2010|, 2010 21:58

kręcisz kręcisz śrubę i nagle łup .... do głowy ciśnie się jedyne uniersalne słowo . i już wiadomo że "chyba będzie to dłużej trwało" .
sobolaqe - |9 Cze 2010|, 2010 22:14

gufer-posepny napisał/a:
kręcisz kręcisz śrubę i nagle łup .... do głowy ciśnie się jedyne uniersalne słowo . i już wiadomo że "chyba będzie to dłużej trwało" .



heh przypomnialo mi sie jak kolega w favoritce pod blokiem chcial termostat zmienic.
niby 3 sruby i po robocie, ale odkrecajedna a ta jakos tak plynie a nie odkreca sie, dal spokoj.
sprawdza druga... podobnie.
zapakowal sie do mechanika, mechnik klucz, odkreca i dup po srubie.
rzucil uniwersalnym slowem ale mechanik to mechanik, sprzet ma wiec dal rade z urwanymi srubami.

pod blokiem naprawa tego trwala by dluuuugo

Kevin Xy - |9 Cze 2010|, 2010 22:15

rozlaczaj zwrotnice z kolumny !!
to najprostszy sposob- nie trzeba rozlaczac z wahacza, koncowki, czujnika abs i demontowac zacisku
wystarczy dluga rura blokowana od tylu miedzy wahacz a belke
jak sruba sie odkreci to sciagniecie tego max 3 min- najlepiej to we dwoch robic
ja dla ulatwienia po wykreceniu sruby w szczeline gdzie sruba zaciska wbijam wkretak Stanleya- ladnie rozpiera- WD40, szlug i rura ...

ford2fast - |9 Cze 2010|, 2010 23:22

Larix napisał/a:
może ktoś potwierdzić czy do 2,9 są takie sprężyny jak do 2,5 TD

Nie są :)

Vaux - |9 Cze 2010|, 2010 23:30

gufer-posepny napisał/a:
a to takiego szczęścia nie miałem .


No ja niestety miałem - śruba nie chciała się kręcić to dłuuugą rurke na klucz założyliśmy z Yakuzem i trach :( Na szczęscie drugie McPhersony miałem razem ze zwrotnicami...

A co do dizlowskich kolumn - poprzedni właściciel twierdził że auto pierwotnie miało taki motor i jeśli to prawda to wyjęte spręzyny miały 4 zwoje zamiast 5 jak było w oryginalnych z 2.9 przez co auto nisko stało przodem (na zdjęciu po prawej to widać)

pepi - |10 Cze 2010|, 2010 12:44

bo na alegro to niby dejzel i v6 to to samo jest :P
Larix - |16 Cze 2010|, 2010 14:01

No to wymieniłem całego McPhersona z lewej i jest OK.
Kupiłem co prawda dwa ale skoro są takie same jak te co były i w podobnym stanie i nie widać różnicy to tak sobie myślę aby drugiego nie ruszać :?
Czy ktoś bardziej doświadczony w temacie mógłby potwierdzić/zaprzeczyć ?

robkom - |16 Cze 2010|, 2010 15:01

Larix, jeżeli "stoi" równo i amortyzator ma sprawny to ja bym zostawił.
Larix - |26 Lis 2011|, 2011 17:53

Historii ciąg dalszy.
W międzyczasie wymieniłem też prawą kolumnę używkę.
Przejechałem około 15 kkm i niestety przód leży i pięknie dobija na dziurach :/
Ale cóż chcieć od 17-letnich kolumn pomimo, że oryginałów ?
A więc czeka mnie wymiana co najmniej sprężyn i amorów. Na używki nie dam się już namówić z powodów j.w.
Poza tym chyba ryzyko pęknięcia sprężyny przy dużej prędkości jest nie do zbagatelizowania.
Jako , że chciałbym możliwie tanio (ale nie tylko dlatego , że sępię ale poczytałem forum i nie koniecznie drożej jest zawsze lepiej) to:

- czy ktoś ma Jamexy w 2.9 Mk1 i zadowolony ?
- Lesjoforsy według jednych Ok , według innych plastelina więc czy jest sens przepłacać w stosunku do Jamexów
- amory pewnie Kayaba ale założyłem takie na wiosnę w 2.0 i coś już się tłucze z prawej (chyba , że to nie amor)
- zastanawiam się czy nie zaryzykować i nie kupić jakichś Gabrieli po tyle :P :P :
http://allegro.pl/amortyz...1950047078.html
- jakie zamienniki odbojów i poduszek są godne uwagi ?

raffciou - |26 Lis 2011|, 2011 18:10

Cytat:
Poza tym chyba ryzyko pęknięcia sprężyny przy dużej prędkości jest nie do zbagatelizowania.


Sorry ale większej głupoty nie słyszałem w temacie sprężyn. Jeśli takowa nie przypomina jednego kawałka rdzy, nie ma śladów pęknięć to raczej spontaniczne pęknięcie przy dużej prędkości się nie przytrafi samo z siebie. Większoś sprężyn pęka w czasie "pracy" jak jedziesz wolno po nierównej drodze, wtedy na nią działają większe siły niż przy zapitalaniu 180km/h....

Co do osłon i odbojów, starczy założyć jakiekolwiek co zasłonią amora i nie będą odbijać.

Larix - |26 Lis 2011|, 2011 18:39

raffciou napisał/a:
Większoś sprężyn pęka w czasie "pracy" jak jedziesz wolno po nierównej drodze, wtedy na nią działają większe siły niż przy zapitalaniu 180km/h....


No mi tak właśnie pękła przy 30 kmh ale na równej drodze .

raffciou napisał/a:
Co do osłon i odbojów, starczy założyć jakiekolwiek co zasłonią amora i nie będą odbijać


Chyba dobijać ?

raffciou - |26 Lis 2011|, 2011 20:54

Miało być obijać a nie odbijać. Literówka. W każdym razie bardziej bał bym się nowej chińszczyzny niż dobrej używki ori.
gorgo - |26 Lis 2011|, 2011 21:00

Mi sprężyna pękła przy prędkości około 50 km/h.
raffciou - |26 Lis 2011|, 2011 22:23

A ja w błogiej nieświadomośći jeździłem na 2 pękniętych sprężynach w Sierze. Tak pękły że po obu stronach ubyło po jednym zwoju także nie bylo nic prawie widać. W mondeo też padają często gęsto i znam dosłownie jeden przypadek uszkodzenia opony w wyniku tego.
Nie ma co tragizować. Zakładać sprawne i jazda. A gdybanie co by było gdyby to równie dobrze można rozszerzyć o odkręcenie nakrętki piasty, wypadnięcie swożnia wahacza itd....

Larix - |26 Lis 2011|, 2011 22:35

raffciou napisał/a:
A gdybanie co by było gdyby to równie dobrze można rozszerzyć o odkręcenie nakrętki piasty, wypadnięcie swożnia wahacza itd...


Czemu nie, jak ktoś ignoruje luzy to w końcu wypadnie. Tylko, że luz można zauważyć a co dzieje się z materiałem sprężyny już nie.

raffciou napisał/a:
Większoś sprężyn pęka w czasie "pracy" jak jedziesz wolno po nierównej drodze, wtedy na nią działają większe siły niż przy zapitalaniu 180km/h...


No i zapomniałem jeszcze dodać , że pomiędzy 180 kmh po "stole" oraz wolnej jeździe po dziurach jest jeszcze 80-90 kmh po naszych cudownych drogach pełnych dziur i kolein. Wtedy siły są raczej większe niż przy powolnej jeździe.

raffciou - |26 Lis 2011|, 2011 22:54

Cytat:
Wtedy siły są raczej większe niż przy powolnej jeździe.


Zakładając, że jedziesz 90km/h czyli około 25m/s nawet jak dziura ma 50cm "znajdujesz" się w niej przez +- 2 setne sekundy, w tym czasie zwieszenie praktycznie nie zdąży zareagować bo ma za dużą bezwładnośc, w tym czasie nie przemieści się środek ciężkości auta, większość na siebie przyjmie opona a nie sprężyna.

Zgodnie z twoją logiką przy wpadaniu w dziury powinno się uszkadzać w 1 kolejności zawieszenie jako to co przyjmuje uderzenie, a większość ludzi uszkadza opony i felgi.

Co rusz mi się zdarza wpadać w dziury "niespodziewajki" których dzień wcześniej nie było i o wiele mniej dotkliwe jest przejechanie pwolne kiedy auto zdąży się "zapaść" niż jak się śmignie szybko i słychać tylko lekkie stuknięcie.

edit.
Bym był zapomniał, koleiny nie mają praktycznie wpływu na pracę sprężyn tylko na sworznie wahaczy i drążki kierownicze.

ford2fast - |27 Lis 2011|, 2011 00:07

Larix napisał/a:
Ale cóż chcieć od 17-letnich kolumn pomimo, że oryginałów ?

Albo nie oryginały , albo mają z pięćset tysięcy km przebiegu :)
Mam w Scorpio oryginalne kolumny z 1987 roku i sprawują się doskonale :)

Larix - |27 Lis 2011|, 2011 05:28

ford2fast napisał/a:
Albo nie oryginały , albo mają z pięćset tysięcy km przebiegu :)
Mam w Scorpio oryginalne kolumny z 1987 roku i sprawują się doskonale :)


Oryginały, Motorcraft napisane jak byk. A ile mają to nie wiem. Ale jeżeli 500 kkm jak uważasz to i mój 2.9 by tyle miał. Kto wie...

gufer-posepny - |27 Lis 2011|, 2011 08:26

wystarczy szybszy przejazd przez progi zwalniające albo hopki z wysepek i dowolne sprężyny pękają . w każdym aucie , przetestowane .
WieSiu - |28 Lis 2011|, 2011 07:33

pekaja tez w scorpio przy 150km/h na rownej drodze. Mi sie to przytrafilo
ford2fast - |28 Lis 2011|, 2011 08:33

Larix napisał/a:
Oryginały, Motorcraft napisane jak byk

Na sprężynach ? :):

Larix - |3 Gru 2011|, 2011 10:20

ford2fast napisał/a:
Larix napisał/a:
Oryginały, Motorcraft napisane jak byk

Na sprężynach ?


Oczywiście, że na amortyzatorach ale wyszedłem z założenie, że sprężyny równie stare.

Jako, że zastanawiałem się czy nie wymienić na razie samych sprężyn to mam pytanie:
Jak przycisnę przód to niby podnosi się i już nie huśta , ale występuje jedno bujnięcie na bok (L-P).
Czy świadczy to o nierównomiernym zużyciu amortyzatorów ?

pepi - |3 Gru 2011|, 2011 13:18

podjedz na maszyny akurat pokaże ci jak siła jest nie równa
bo te maszyny słabo działają i ten pomiar mało miarodajny jest

rabbit1 - |3 Gru 2011|, 2011 21:31

słyszałem też że przyczyną pękania sprężyn jest zużyty amor
pepi - |3 Gru 2011|, 2011 21:39

zazwyczaj wadliwa ich budowa
urywa się w miejscu gdzie się druga ....


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group