Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Elektryka - jak zabezpieczyc skrzynki bezpiecznikow

adi-kostrzyn - |2 Sty 2010|, 2009 20:53
Temat postu: jak zabezpieczyc skrzynki bezpiecznikow
Witam. pytanie jak w temacie. znalazlem kilka opini w postach z regeneracja ale jakies konkretne pomysly by sie zdaly. po sobie wiem ze zasmarowanie wszystkiego wazelina doprowadzilo do problemow, poniewaz woda sie zebrala w srodku po miesiecznym postoju. na biezaco nie bylo suszone przez silnik i tak to wyglada http://img690.imageshack..../zdjcie0212.jpg myslalem o dwoch rozwiazaniach: pierwsze to zamontowanie malej skrzynki w poprzek wtedy woda by sciekala z plytek a nie lezakowala na nich, z duza skrzynka raczej to nie przejdzie. drugie dosc kontrowersyjne ale mozna by tez pobawic sie z doprowadzeniem nawiewu do malej skrzynki, wtedy w czasie jazdy suszyloby ja niczym suszarka.
wiem ze niektorzy beda mowic ,,po co tyle kombinowania wystarczy dobrze zregenerowac" ale zagladanie tam co rok lub dwa tez nie jest sposobem, a kazde rozbieranie moze powodowac problemy typu lamiace sie blaszki i inne. moze ktos ma sprawdzone sposoby i sie nimi podzieli?

pepi - |2 Sty 2010|, 2009 21:27

ja tam niczym nie smaruję - tylko nie zmieniam bezpieczników jak leje i profilaktycznie psikam takim specyfikiem http://aukcja.interia.pl/...?item=866281755 i tyle ,a skrzynki są do pewnego stopnia wododporne jak są odpływy i woda się nie zbiera to jest ok
Waski - |2 Sty 2010|, 2009 21:33

ja teraz bede robił pierwszy komplet malując lakierem do urządzeń elektrycznych
zobaczymy jak to wyjdzie :)

pepi - |2 Sty 2010|, 2009 21:36

kolega wiązki tym popsikał i odziwo mu to coś tam dało :-d
Gaiger - |2 Sty 2010|, 2009 21:40

adi-kostrzyn napisał/a:
wiem ze niektorzy beda mowic ,,po co tyle kombinowania wystarczy dobrze zregenerowac" ale zagladanie tam co rok lub dwa tez nie jest sposobem,

Rozebrałem obie skrzynki w swoim jak kupiłem scorka w 2007, obie były nigdy nie konserwowane, czyste, ładne, jak nówki.
Oczywiście obie zakonserwowałem.
W 2009 przekładając silnik rozebrałem je profilaktycznie po raz drugi. Zero wilgoci, śniedzi, brudu, itp.
Jeżeli będziesz miał czyste odpływy, dobrze założone i szczelne pokrywki i osłonę na aku to nie bardzo widzę jak tam ma się dostać woda :roll:
Edit Konserwowane sprayem kontakt

adi-kostrzyn - |2 Sty 2010|, 2009 21:51

Gaiger napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
wiem ze niektorzy beda mowic ,,po co tyle kombinowania wystarczy dobrze zregenerowac" ale zagladanie tam co rok lub dwa tez nie jest sposobem,

Rozebrałem obie skrzynki w swoim jak kupiłem scorka w 2007, obie były nigdy nie konserwowane, czyste, ładne, jak nówki.
Oczywiście obie zakonserwowałem.
W 2009 przekładając silnik rozebrałem je profilaktycznie po raz drugi. Zero wilgoci, śniedzi, brudu, itp.
Jeżeli będziesz miał czyste odpływy, dobrze założone i szczelne pokrywki i osłonę na aku to nie bardzo widzę jak tam ma się dostać woda :roll:
Edit Konserwowane sprayem kontakt

to zalezy od wieku auta i tego jak jest przechowywane. ja dodatkowo zrobilem odplyw bo zawsze troche wody zostalo tam gdzie mala skrzynka i po 2miesiacach pod chmurka to co na zdjeciu widac.

[ Dodano: Sob 02 Sty, 2010 ]
aha dodam tez tzreci sposob i chyba najlepszy czyli suchy i najlepiej cieply garaz :-D tylko zanim sie takiego do robie to siwych wlosow dostane przez te skrzynki :):

Adam73 - |2 Sty 2010|, 2009 22:15

adi-kostrzyn napisał/a:
aha dodam tez tzreci sposob i chyba najlepszy czyli suchy i najlepiej cieply garaz
Może skrzynkom to coś pomoże (choc co ma garaz do wymiany bezpiecznika w czasie deszczu/snieżycy) ale dla budy to "killer". :/
Waski - |2 Sty 2010|, 2009 23:20

Adam73, obiegowa opinia :) znam ludziktorzy maja ogrzewanie w garazu i forda focusa w nim i rdzy jest mniej jak w stojacych pod chmurką. co Ty na to ?
owszem jak zrobisz z garazu konserwe to moze zaszkodzic ale nie jak jest odpowiednio wentylowany

adi-kostrzyn - |3 Sty 2010|, 2009 11:05

no chlopaki powiem tylko ze w nie ogrzewanym garazu trzymalem skode 42 letnia przez dwa lata i oprocz kurzu na niej nic wiecej sie nie pojawilo. jak ma sie garaz z wodospadem w srodku, lub stawia sie tylko mokre auto to sie zgodze ze ruda moze zlapac.
Cytat:
może skrzynkom to coś pomoże (choc co ma garaz do wymiany bezpiecznika w czasie deszczu/snieżycy)
jakby nie bylo deszcz czy snieg leje/sypie na owe skrzynki i czesc wody przenika do srodka, malymi ilosciami ale co jakis czas po troche. po za tym bylo nie bylo temat skrzynek jest dosc czesto poruszany i to wlasnie w brzydkie dni kiedy zbiera sie wilgoc i nie ma czasu odparowac.
bingo - |3 Sty 2010|, 2009 11:34

Gaiger napisał/a:
Jeżeli będziesz miał czyste odpływy, dobrze założone i szczelne pokrywki i osłonę na aku to nie bardzo widzę jak tam ma się dostać woda
- nic dodać, nic ująć. ja u siebie wprawdzie robiłem dwa razy regeneracje, ale za każdym razem na własne życzenie - raz zapomniałem zamknąć skrzynki przed deszczem, a raz otworzyłem maskę w deszczu, a miałem pękniętą obudowę skrzynki.

adi-kostrzyn napisał/a:
w poprzek wtedy woda by sciekala z plytek a nie lezakowala na nich
- płytki są tak spasowane, że woda, która raz się dostanie, to już nie wypłynie. jak by miała wypłynąć, to by mogła to zrobić też dolnymi wyjściami, a tego nie robi ...
adi-kostrzyn napisał/a:
doprowadzeniem nawiewu do malej skrzynki, wtedy w czasie jazdy suszyloby ja niczym suszarka.
- co nic nie daje, bo to tylko chwilowa zamiana wody w parę, ale para i tak nie wypłynie i za chwilę się skropli ponownie
adi-kostrzyn napisał/a:
sobie wiem ze zasmarowanie wszystkiego wazelina doprowadzilo do problemow, poniewaz woda sie zebrala w srodku po miesiecznym postoju.
- to nie wina wazeliny, ale czegoś innego - pęknięta obudowa, nie drożne odpływy, zła regeneracja.
adi-kostrzyn napisał/a:
ja dodatkowo zrobilem odplyw bo zawsze troche wody zostalo tam gdzie mala skrzynka i po 2miesiacach pod chmurka to co na zdjeciu widac.
- gdzie zrobiłeś dodatkowe odpływy? bo pod aku odpływ , jak jest czysty, działa bez zarzutu.
adi-kostrzyn napisał/a:
jakby nie bylo deszcz czy snieg leje/sypie na owe skrzynki i czesc wody przenika do srodka, malymi ilosciami ale co jakis czas po troche. po za tym bylo nie bylo temat skrzynek jest dosc czesto poruszany i to wlasnie w brzydkie dni kiedy zbiera sie wilgoc i nie ma czasu odparowac.
- jak sie przestrzega pewnyxh zasad, to nie ma zagrożenia. a jak się nawet raz je sie ominie, to tylko kwestoia czasu, kiedy to wyjdzie.
adi-kostrzyn - |3 Sty 2010|, 2009 11:49

Cytat:
- to nie wina wazeliny, ale czegoś innego - pęknięta obudowa, nie drożne odpływy, zła regeneracja.
obudowa cala, regeneracja trudno powiedziec bo wszystko wyczyscilem i zasmarowalem grubo wazelina techniczna kazda czesc, odplywy drozne.
Cytat:
- gdzie zrobiłeś dodatkowe odpływy? bo pod aku odpływ , jak jest czysty, działa bez zarzutu.
wlasnie pod aku zaraz przy odplywie bylo lekkie podwyzszenie i woda stala tak ze dwie setki(nie po dwoch setkach :-d ) wygiolem to w dol i nawiercilem otwor i dopuki sie nie zatka to spelnia swoja role znakomicie.

[ Dodano: Nie 03 Sty, 2010 ]
aha bingo masz racje to nie wina wazeliny tylko pogody i czasu :)

bingo - |3 Sty 2010|, 2009 12:04

sprawdz dokładnie osłony, mi się kiedyś też wydawało , że mam dobra ...
adi-kostrzyn - |3 Sty 2010|, 2009 17:24

u mnie wszystko ok z oslonami. sprawdzilem
pepi - |3 Sty 2010|, 2009 18:30

adi-kostrzyn napisał/a:
u mnie wszystko ok z oslonami. sprawdzilem
-to skąd ta woda :P
grzechu913 - |3 Sty 2010|, 2009 18:37

na duza mozna nalozyc kawalek takiej pianki do sygluszen ,4mm i by bylo aby miec tak na tip top zrobione,a wogole do skrzynek to sie czesto nie zaglada bo nie ma potrzeby ,chyba ze ktos ma zalozone za male besp. U mnie sie nie zdarzylo aby besp sam wywalilo po regeneracji wiec spsikac silikonem w spreyu albo wazelina techniczna ,poskladac potem nalozyc taka pianke dodatkowo na obudowe i mozna miec czyste sumienie,co prawda u siebie tego nie mam zalozonego i tez jest ,ale jak ktos chce byc bardziej zabespieczony to moze sie tak bawic
adi-kostrzyn - |3 Sty 2010|, 2009 18:40

pepicosi napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
u mnie wszystko ok z oslonami. sprawdzilem
-to skąd ta woda :P
podejrzewam ze wilgoc po bardzo duzych opadach w pazdzierniku/listopadzie a pozniej stanie miesiac czasu pod chmurka.
pepi - |3 Sty 2010|, 2009 20:25

adi-kostrzyn napisał/a:
a pozniej stanie miesiac czasu pod chmurka
- moje auta tak też stoją tylko cos już 4 rok :) jak zepsuty to stoi pod dachem :P bo się naprawia
adi-kostrzyn - |4 Sty 2010|, 2010 12:34

ogolnie wychodzi na to ze ta woda nie sprawiala jeszcze problemow bo po wyczyszczeniu dalej mam problem ze nie moge odpalic a pompa paliwa caly czas dziala, ale o tym tu: http://ford-scorpio.pl/fo...der=asc&start=0

[ Dodano: Pon 04 Sty, 2010 ]
pepicosi napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
a pozniej stanie miesiac czasu pod chmurka
- moje auta tak też stoją tylko cos już 4 rok :) jak zepsuty to stoi pod dachem :P bo się naprawia
scorupa, scorupie nie rowna :-D
Luke - |4 Sty 2010|, 2010 21:29

mam już drugą scorupke która ma obydwie oryginalne osłony i nic się nie dzieje, one naprawdę sprawdzają się w 100%... ta od kierowcy jest z takiej pianki jak pod panele i jak ktoś jej nie ma można bez problemu sobie zrobić...
ford2fast - |4 Sty 2010|, 2010 22:50

Luke napisał/a:
ta od kierowcy jest z takiej pianki jak pod panele i jak ktoś jej nie ma można bez problemu sobie zrobić...

Jest wytłoczona
Jak masz zamiar to zrobić ? :)

adi-kostrzyn - |5 Sty 2010|, 2010 00:36

[ Dodano: Wto 05 Sty, 2010 ]
Luke napisał/a:
mam już drugą scorupke która ma obydwie oryginalne osłony i nic się nie dzieje, one naprawdę sprawdzają się w 100%... ta od kierowcy jest z takiej pianki jak pod panele i jak ktoś jej nie ma można bez problemu sobie zrobić...
pierwsze pytanie czy rozbierales skrzynki, druga sprawa ze akurat mam orginal tej pianki i po rozebraniu nie bylo wcale tak rozowo oto kilka zdjec

tak to u mnie wygladalo przed regeneracja.

sobolaqe - |5 Sty 2010|, 2010 08:52

Waski napisał/a:
ja teraz bede robił pierwszy komplet malując lakierem do urządzeń elektrycznych
zobaczymy jak to wyjdzie :)


pochwal sie jak Ci wyszlo.
ja probowalem w taki sposob jak opisujesz i nie bylem zadowolony z efektow.
myslalem ze przykryje lakier ladnie plytke + blaszki ale okazalo sie ze tak ladnie nie jest.
trzeba by chyba blaszki przykleic czyms do plytek zeby wogole nie "pracowaly" i wtedy pokrywac to lakierem....

teoretycznie brzmi to fajnie ale w praktyce mi to nie wychodzilo juz tak super dlatego jak znajdziesz jakis sposob na to to daj znac :-d

adi-kostrzyn - |5 Sty 2010|, 2010 09:33

fabrycznie byly klejone tasma przezroczysta co zeby nie latalo, bynaj mniej widzialem to samo w kilku skrzynkach.
sobolaqe - |5 Sty 2010|, 2010 10:00

adi-kostrzyn napisał/a:
fabrycznie byly klejone tasma przezroczysta co zeby nie latalo, bynaj mniej widzialem to samo w kilku skrzynkach.


tak wiem tez to mam w swoich skrzynkach, ale to jest tylko takie lekkie chwycenie i sciezki lekko sie potrafia odginac na dluzszych odcinkach(lekko odstaja ponad plytke np i lakier juz tego tak nie chwyta.
jak by cala sciezke przykleic na sztywno na plytke i na to dac lakier to powinien pokryc rowno cala powierzchnie(plytke+sciezki)

inna sprawa ze juz od spodu jak sa otworki na styki ew woda czy wilgoc dalej moze sie dostawac. a tam juz polakierowac(czy wrecz zalac lakierem) to nie takie proste.
jakos ja sie zaczynam nawracac w kierunku wazeliny czy jakiegos spraya silikonowego ..... cos co wplynie i wypelni wszelkie szczeliny.

bingo - |5 Sty 2010|, 2010 10:41

a jak lakier pracuje? bo blaszki pracuja sporo, szczególnie zimą ... a jest to jednak przekrój prostokatny, więc lakier do uzwojeń nie da rady raczej.
sobolaqe - |5 Sty 2010|, 2010 11:08

bingo napisał/a:
a jak lakier pracuje? bo blaszki pracuja sporo, szczególnie zimą ... a jest to jednak przekrój prostokatny, więc lakier do uzwojeń nie da rady raczej.


ooo kolejna dobra uwaga Bingo.
nie mam pojecia jak lakier pracuje, ja jestem laikiem technicznym i mam dwie lewe rece wiec bez takich trudnych pytan :-d

moge skrzynka lekko pomalowana lakierem wystawic na balkon i zobaczyc czy nie speka lakier :-d

Adam_2000 - |5 Sty 2010|, 2010 11:15

Ale kurde kombinujecie.
Wystarczy puszka smaru ŁT43 przy montażu i można zapomnieć o istnieniu skrzynek.
Wazelina to jakieś nieporozumienie - parę skrzynek, które robiłem były właśnie tym zabezpieczane. Po rozebraniu okazuje się, że ona po prostu wysycha i po dość krótkim czasie zupełnie nie spełnia swojego zadania. Smar zaś, nawet po kilku latach jest ciągle tłusty i plastyczny, więc nie ma szans, żeby jakaś kropla wody dostała się do środka.

pablo19 - |5 Sty 2010|, 2010 11:18

Znaczy się wypełniasz smarem całą skrzynkę ?
bingo - |5 Sty 2010|, 2010 11:44

Adam_2000 napisał/a:
Wystarczy puszka smaru ŁT43 przy montażu i można zapomnieć o istnieniu skrzynek.
- zgadzam się w 100%

Adam_2000 napisał/a:
Wazelina to jakieś nieporozumienie
- nie wiem, nie robiłem,

pablo19 napisał/a:
Znaczy się wypełniasz smarem całą skrzynkę ?
- u mnie wychodzi nawet bezpiecznikami.
adi-kostrzyn - |5 Sty 2010|, 2010 11:46

czyli jest juz jeden dobry pomysl :-D
Adam73 - |5 Sty 2010|, 2010 11:54

Adam_2000 napisał/a:
Wystarczy puszka smaru ŁT43

a nawet 1/3 puszki ;)

kat - |22 Lut 2010|, 2010 11:19

Odkopie na chwile temat,bo wlasnie moja skrzyneczka lezy rozebrana.Dzisiaj sie za nia biore,czyszczenie i powolne skladanie.
Czy ten smar Lt43 zda egzamin? bo wlasnie chcialem uzyc wazeliny technicznej ,ale chce to zrobic raz, a porzadnie.
i druga sprawa to skrzynka byla wokol zaczepow zalepiona czyms w rodzaju tasmy piankowej lub podobne.Czy jest sens szukac czegos takiego i dawac jako uszczelnienie czy po prostu zlozzc ,zamknac i zalozyc na auto?

Struna - |22 Lut 2010|, 2010 11:37

byle dbać o odpływy.
kat - |22 Lut 2010|, 2010 11:43

odpywy mam drozne,posprawdzalem wszystko wokol wyjetej skrzyneczki ,nigdy sie tam woda nie zbierala,zawsze tam czysto bylo bo dbalem o to
ale w sobote auto zaczelo przemawiac swiatlami i wycieraczkami na nich i wypsikal sobie caly plyn ze zbiornika
a ze nie lubie marudzic to wole to zrobic od razu,wiec od wczoraj skrzynka jest rozebrana na stole,tylko jakos reka pokiereszowana jest od ginekologii stosowanej w celach odkrecenia

Adam_2000 - |22 Lut 2010|, 2010 21:02

Speedo napisał/a:
daj te wazeline, po co smar, smar ma w sobie kwasy ktore zzeraja po czasie

Jasne, po 345 latach chyba ;/
Po 2-3 latach z wazeliny pozostanie tylko wspomnienie w postaci białego nalotu na płytkach.
Smar nawet po 10 będzie ciągle plastyczny i dalej będzie spełniał swoje zadanie.

bingo - |23 Lut 2010|, 2010 18:48

ja jestem za tawotem, daje radę bez problemów.
Adam_2000 - |23 Lut 2010|, 2010 20:56

Speedo napisał/a:
natomiast z definicji wazelina - W technice służy do tymczasowego, łatwo usuwalnego...

Więc jeżeli ktoś bardzo lubi regenerować skrzynki co kilka miesięcy, to idealna sprawa.
To ja już wolę :
Cytat:
ŁT 43 : ... Odporny na utlenianie i działanie wody

· Bardzo dobre właściwości antykorozyjne oraz smarne

· Zakres temp. stosowania: od -30oC do +130oC

Waski - |23 Lut 2010|, 2010 21:06

wiesz ze prowizorki są najskuteczniejsze i najdłuzej wytrzymują - w sumie by się zgadzało z tą wazeliną :)
Adam_2000 - |23 Lut 2010|, 2010 21:09

Moje zdanie na ten temat jest bardzo krótkie i rzeczowe :
Wazelina jest do dupy, a smar do samochodu !

Speedo napisał/a:

takze stosujmy preparaty zgodnie z ich przeznaczeniem

adi-kostrzyn - |23 Lut 2010|, 2010 21:55

a ja mialem okazje sie przekonac ze wazelina techniczna sprawila mi duzo problemu. po 2 miesiacach skrzynke mialem do wymiany. po rozebraniu widac bylo na zdjeciu co sie dzieje, zdjecie na poczatku tematu. woda byla mocno skroplona i na wszystkich warstwach.
wieloryb - |24 Lut 2010|, 2010 00:36

Bo może jakaś się jednak dostawała do pudełka? ja robiłem skrzynki w lecie i sam sprawdzę na wiosnę co i jak u nich słychać.
bingo - |24 Lut 2010|, 2010 12:11

żeby nie było niedomówień, mówiąc tawot miałem na myśli ŁT43
pandy - |20 Kwi 2010|, 2010 17:25

Sie podepne - wazelina jesli to tylko bezkwasowa a zwykla techniczna o ile wiem taka nie jest...

Po drugie -zamiast towotu czy tego typu smarowidel pomyslalbym o smarze ale np do lancuchow w sprayu - mozna dostac 2 typy - jeden o bursztynowej drugi o bialej barwie - ten drugi jest na bazie PTFE (teflonu) - dlaczego te smary - bo sa suche - dosc szybko po aplikacji tworza elastyczna i wzglednie pylosucha warstwe.

Po trzecie zawsze mozna pomyslec o rozpuszczeniu parafiny stalej w oleju parafinowym i zanusrzeniu calej skrzynki - potrzymac taka skrzynke jakis czas a jeszcze lepiej wsadzic do zamykanego pojemnika i wypompowac jak najwiecej powietrza

wieloryb - |20 Kwi 2010|, 2010 17:46

chyba trzecia możliwość byłaby najskuteczniejsza, ale za to najtrudniej ją jest zrealizować :(
pandy - |20 Kwi 2010|, 2010 18:45

Bo ja wiem... dwa litry podpalki do grilla bezbarwnej (na opakowaniu podaja ze jest na oalju parafinowym), do tego swieca zwykla bez zapachow i innych badziewi, roztopic stearyne, zmieszac z niewielka iloscia olaju parafinowego i zrobic kilka prob na papierze - trzeba byloby tylko wykombinowac ile dodac parafiny, moze odrobine oleju zeby to bylo bardziej miekkie, zawsze mozna uzyc wosku rozpuszczonego w benzynie - mozliwosci jest dosc sporo
Adam73 - |21 Kwi 2010|, 2010 08:05

pandy, twoje wywody przypominają mi słynną bitwe masła z margaryną.
Tyle lat jedli ludzie masło i jakoś żyli aż pojawili sie "mundre naukowce" i stwierdzili że masło jest szkodliwe że zdrowsza jest margaryna. Wtedy to też ludziska rzucili sie na różnego rodzaju mixy.
A teraz po prawie 10 latach (a może nawet więcej) stwierdzono że to jednak masło jest tym zdrowszym produktem a margaryna jest be.

Wniosek.
Tyle lat stosowano wazeline techniczną i było wszystko OK ,więc czemu odrazu miała by szkodzić ??? Powiem tak, stare metody sa sprawdzone i stosowane od lat ,więc po co ulepszać coś co sie sprawdza ??

PS. A co do podpałki to poczytaj dokładnie jej skład. No i ta benzyna z woskiem ???

ford2fast - |21 Kwi 2010|, 2010 09:34

pandy napisał/a:
Sie podepne - wazelina jesli to tylko bezkwasowa a zwykla techniczna o ile wiem taka nie jest...

U nas na opakowaniu wazeliny technicznej piszą bezkwasowa , innej nie znam oprócz kosmetycznej :)
pandy napisał/a:
Po trzecie zawsze mozna pomyslec o rozpuszczeniu parafiny stalej w oleju parafinowym i zanusrzeniu calej skrzynki - potrzymac taka skrzynke jakis czas a jeszcze lepiej wsadzic do zamykanego pojemnika i wypompowac jak najwiecej powietrza

Taką metodą to można sobie pisanki robić :):
Bzdura trzeciego rzędu :rofl:
Zapomniałeś o wrzuceniu dwóch setek krasnoludków zminiaturyzowanych do tego zamykanego pojemnika aby wpychały tę parafinę pomiędzy warstwy skrzynki , płytki , blaszki etc..... :lol:
Niezłym wyjściem jest też grube smarowanie kolejnych warstw olejem/smarem silikonowym , tylko niestety bardziej kosztowne :roll:

Boni - |21 Kwi 2010|, 2010 09:34

A uważasz, że jak się aplikuje woski, od polerek do samochodów po zabezpieczenie różności - przecież rozpuszcza się wosk w rozpuszczalniku, po czy m się go odparowuje.

Co do tego co pandy mówi, to ma sporo racji a na pewno ma rację że wazelina bezkwasowa jest raczej trudno osiągalna (BTW zupełnie podobnie jak silikon). I nie ma co dyskutować, tak po prostu jest, a że ktoś tam zrobił zwykłą czy zalał coś zwykłym silikonem do okien i "panie, mnie to działa" to nic nie znaczy - zeżre przecież nie za tydzień, ale następnemu właścicielowi albo za parę lat. No i potem np. ja to muszę naprawiać.

ford2fast - |21 Kwi 2010|, 2010 09:37

Boni napisał/a:
na pewno ma rację że wazelina bezkwasowa jest raczej trudno osiągalna

Może w innych rejonach kraju występuje taki problem :)
U nas można ją kupić w większości sklepów motoryzacyjnych :-D

pandy - |21 Kwi 2010|, 2010 10:17

Panowie z pokora przyjmuje wasze reprymendy - w sprawach Forda jestem tylko jajkiem ale to co napisalem to stare i sprawdzone przez dziesieciolecia sposoby impregnacji elektrotechniki i elektroniki... zalewy kablowe, ipregnaty czy w koncu chocby oleje.

Napisalem o prostych sposobach dostepnych relanie i niemal w kazdym domu...

Oczywiscie sa specjalizowane zalewy dla elektroniki - mozecie je sobie ogladac np w EDIS'ie (zele silikonowe), zalewy silikonowe elastyczne i twarde...

http://www.silikonypolski...ent&item_id=148

Mozna uzyc tego...

A jak sie wsadzi skrzynke do szczelnego pojemnika (poszukajcie duzego pudla na zarcie do lodowki - sa wystarczajaco szczelne), zaleje syciwem i wytworzy podcisnienie to nie trzeba bedzie 200 krasnoludkow (nawet jednego) by wszystko ladnie zaimpregnowac - podcisnienie chocby i agregatem z lodowki mozna wytworzyc...

Przeciez ja pisze o pomyslach a wy sie zachowujecie jakbym wam chleb zabieral i dzieci glodem morzyl...

Kazdy zrobi jak zechce i tyle

Piszac o wazelnie bezkwasowej chodzilo mi tylko o to by bylo to wyraznie wyspecyfikowane ze wazelina jest bezkwasowa, moze byc o czystosci technicznej ale powinna byc bezkwasowa i nic ponadto

I by rozwiac ostatecznie niepokoj - jadam maslo bo mi margaryna nigdy nie smakowala

Pozdrawiam serdecznie drodzy przed i podpisccy

Boni - |21 Kwi 2010|, 2010 10:22

F2f jest trochę z innego świata i nie przejmuj się, że nie słyszał o syceniu komponentów, czy zalewaniu, pod próżnią, tylko wymyśla jakieś krasnoludki.

Co do zalewania fachowego, to sam używam czasem bezkwasowego loctite, i jest bardzo ok, tyle że jest jedna wada - typowe solidne i w miarę łatwo osiągalne fachowe zalewy nie dają się łatwo usunąć "w razie czego". Co może boleć.

adi-kostrzyn - |21 Kwi 2010|, 2010 10:22

pandy napisał/a:
Panowie z pokora przyjmuje wasze reprymendy - w sprawach Forda jestem tylko jajkiem ale to co napisalem to stare i sprawdzone przez dziesieciolecia sposoby impregnacji elektrotechniki i elektroniki... zalewy kablowe, ipregnaty czy w koncu chocby oleje.

Napisalem o prostych sposobach dostepnych relanie i niemal w kazdym domu...

Oczywiscie sa specjalizowane zalewy dla elektroniki - mozecie je sobie ogladac np w EDIS'ie (zele silikonowe), zalewy silikonowe elastyczne i twarde...

http://www.silikonypolski...ent&item_id=148

Mozna uzyc tego...

A jak sie wsadzi skrzynke do szczelnego pojemnika (poszukajcie duzego pudla na zarcie do lodowki - sa wystarczajaco szczelne), zaleje syciwem i wytworzy podcisnienie to nie trzeba bedzie 200 krasnoludkow (nawet jednego) by wszystko ladnie zaimpregnowac - podcisnienie chocby i agregatem z lodowki mozna wytworzyc...

Przeciez ja pisze o pomyslach a wy sie zachowujecie jakbym wam chleb zabieral i dzieci glodem morzyl...

Kazdy zrobi jak zechce i tyle

Piszac o wazelnie bezkwasowej chodzilo mi tylko o to by bylo to wyraznie wyspecyfikowane ze wazelina jest bezkwasowa, moze byc o czystosci technicznej ale powinna byc bezkwasowa i nic ponadto

I by rozwiac ostatecznie niepokoj - jadam maslo bo mi margaryna nigdy nie smakowala

Pozdrawiam serdecznie drodzy przed i podpisccy

amen :):

pandy - |21 Kwi 2010|, 2010 10:28

Boni napisał/a:
Co do zalewania fachowego, to sam używam czasem bezkwasowego loctite, i jest bardzo ok, tyle że jest jedna wada - typowe solidne i w miarę łatwo osiągalne fachowe zalewy nie dają się łatwo usunąć "w razie czego". Co może boleć.


Ano, dlatego prafina/stearyna jest dosc latwa do usuniecia a olej parafinowy ma te zalete ze jest malo agresywny w stosunku do tworzyw sztucznych i napewno trudniej zapalny niz benzyna, najlepszy bylby dobry lakier elektroizolacyjny ale cena moze lekko odstreczac - oczywiscie jakies przemyslowe lakiery w duzych opakwoaniach wychodza taniej niz iles puszek w sprayu tyle ze jak sie chce dwie skrzynki zaimpregnowach to nikt nie bedzie bral beczki 200 litrow lakieru elektroizolacyjnego...

Rafał A.(antek) - |21 Kwi 2010|, 2010 10:36

Dbac o szczelnosc i zamkniecie skrzynki i bedzie ok. U mnie jakos skrzynkom nic nie dolega.
Zysio - |21 Kwi 2010|, 2010 12:45

Rafał A.(antek) napisał/a:
Dbac o szczelnosc i zamkniecie skrzynki i bedzie ok. U mnie jakos skrzynkom nic nie dolega.


I drożność odpływów.

Struna - |22 Kwi 2010|, 2010 12:02

pandy, a jak to całe zalejesz to czy miejsca styków z bezpiecznikami i nogami przekaźników będą przewodzić ?
Boni - |22 Kwi 2010|, 2010 15:57

Przed syceniem czy zalewaniem zabezpiecza się wskazane miejsca w odpowiedni sposób (preparaty, mechanicznie, itp)
Struna - |22 Kwi 2010|, 2010 15:59

ale tych miejsc w skrzynce to jest od groma no i są jakby zakryte obudową, tylko szczeliny są na wsunięcie przekaźnika czy bezpiecznika.
pandy - |22 Kwi 2010|, 2010 17:54

Podczas wkladania bezpieczniko i przekaznikow miejsca kontaktu powinny sie same oczyscic (w wypadku zabezpieczenia parafina/stearyna - nie mowimy przeciez o grubej na milimetry warstwie ale raczej od impregnacji pakietu) - kilkukrotne wlozenie/wyjecie powinno oczyscic styki - zalozenie jest by wytworzyc wewnatrz pakietu dodatkowa warstwe hydrofobowa ktora zniechecac bedzie wode do wnikania wewnatrz i tyle.
bingo - |22 Kwi 2010|, 2010 18:11

Ja mam tylko jedną watpliwość: ponieważ nie zamykamy szczelnie skrzynki od góry jednorodną warstwą, czy nie bedzie dochodziło do rozszczelnienia wewnętrznych kanałów, które od góry i tak są otwarte, w trakcie zmian temperatury i pracy termicznej całego układu? Bo jeżeli tak, to mija sie to z celem, bo nic nie otrzymamy poza to, co mamy teraz. Jeżeli nie, to mam rozumieć, że wypełniacz jest elementem bardzo sprężystym i w skrzynce znajduje się w stanie podwyższonego sprężu, by eliminować powstające luzy w trakcie zmian temperatury? Jeżeli tak (bo jeżeli nie, to nie ma sensu tego robić) to rozumiem, że musi dochodzić do reakcji chemicznej po wstrzyknięciu wypełniacza, lub też wypełniacz jest wtłoczony pod ciśnieniem (czyli najpierw próżnia, by wszędzie sie dostał, a później spręż, by było go więcej niż potrzeba).
Boni - |22 Kwi 2010|, 2010 18:19

Mam wrażenie, że przemysłowa silikonowa albo poliuretanowa zalewa byłaby wystarczająco sprężysta. Woski itp to już niekoniecznie, ale one chronią na zasadzie wypełniania przez płynięcie a nie nadmiar sprężystości. No ale dobrać wosk itp do tak wrednego i wrednie umieszczonego elementu i zakresu temperatur to nie jest trywialne, to prawda. A silikon czy podobne to rzecz, jak pisałem, jednorazowa - na pewno można zabezpieczyć, ale też na pewno już nikt tego rozsądnie nie rozbierze...
Rafał A.(antek) - |23 Kwi 2010|, 2010 05:30

A ja mam wrazenie ze robicie przerost formy nad treścia :)
pandy - |23 Kwi 2010|, 2010 10:54

Rafał A.(antek) napisał/a:
A ja mam wrazenie ze robicie przerost formy nad treścia :)


E tylko probujemy poprawic fabryke - albo odplywy powinny byc ZAWSZE drozne albo pakiet ZABEZPIECZONY - ale jak widac problem jest w stylu: "5 - 8 lat pojezdzi a pozniej niech sie martwi klient" - oczywiscie po redefinicji pojecia jakosci ktora nastapila w polowie lat 90 ubieglego wieku nowe samochody sa konstruowane lwasnie tak by sie to zepsulo - chcialbym zoabczyc jak bedzie wygladala nowa astra za np 14 lat i jak bardzo bedzie prownywalna do np stanu technciznego mojego samochodu...

Struna - |23 Kwi 2010|, 2010 11:00

pandy, woda i elektryka w parzę nie idą. JAk wyjmiesz skrzynkę to przekonasz się jak niewiele trzeba aby skrzynkę podlać i jak trudno potem tej wodzie się wydostać.

Po prostu trzeba tam zerkać co jakiś czas i sprawdzać odpływ. Wtedy będzie ok. Miałem mk2, teraz mk3 i skrzynek nie dotykam bo jakoś nie ma po co.

Rafał A.(antek) - |23 Kwi 2010|, 2010 11:02

w moim skrzynki sa fabryczne i nic im nie dolega, bez żadnych sztuczek, cud jakis?
Reader - |23 Kwi 2010|, 2010 11:03

Temat na szczęście (narazie) mnie nie dotyczy. :)

Widzę że, niektórzy mają mega fantazję w znajdowaniu naj-naj lepszego sposobu. ;)
Dorzucę i jeden od siebie:
Dry Bag
:-d

pandy - |23 Kwi 2010|, 2010 11:15

Struna napisał/a:
pandy, woda i elektryka w parzę nie idą. JAk wyjmiesz skrzynkę to przekonasz się jak niewiele trzeba aby skrzynkę podlać i jak trudno potem tej wodzie się wydostać.


Wode wydostac bardzo latwo - gorzej z usunieciem produktow korozji jesli woda nie jest obojetna chemicznie a zazwyczaj nie jest.


Struna napisał/a:

Po prostu trzeba tam zerkać co jakiś czas i sprawdzać odpływ. Wtedy będzie ok. Miałem mk2, teraz mk3 i skrzynek nie dotykam bo jakoś nie ma po co.


Ja chce to zrobic raz a porzadnie - albo bede spryskiwal kazda blache lakeirem elektroizolacyjnym albo wykapie calosc w roztowrze oleju parafinowego i stearyny byc moze z uzyciem podcisnienia - tak czy siak nie zostawie golych blach na pastwe korozji

PS
zaczynam rozumiec pytanie mechnika - dlaczego nie kupisz nowego (nowszego) samochodu...

[ Dodano: |23 Kwi 2010|, o 11:16 ]
Reader napisał/a:

Dorzucę i jeden od siebie:
Dry Bag
:-d


nie zadziala...

Struna - |23 Kwi 2010|, 2010 11:18

pandy napisał/a:
Wode wydostac bardzo latwo
no właśnie bez rozbierania nie.
sobolaqe - |23 Kwi 2010|, 2010 11:45

pandy napisał/a:
Ja chce to zrobic raz a porzadnie - albo bede spryskiwal kazda blache lakeirem elektroizolacyjnym


probowalem tak robic ale wg mnie nie tedy droga.
kiepsko to wychodzi :)

bingo - |23 Kwi 2010|, 2010 13:12

pandy napisał/a:
tylko probujemy poprawic fabryke - albo odplywy powinny byc ZAWSZE drozne albo pakiet ZABEZPIECZONY - ale jak widac problem jest w stylu: "5 - 8 lat pojezdzi a pozniej niech sie martwi klient" - oczywiscie po redefinicji pojecia jakosci ktora nastapila w polowie lat 90 ubieglego wieku nowe samochody sa konstruowane lwasnie tak by sie to zepsulo - chcialbym zoabczyc jak bedzie wygladala nowa astra za np 14 lat i jak bardzo bedzie prownywalna do np stanu technciznego mojego samochodu...
- nie do końca masz rację. Jak skrzynka jest cała - nie ma problemów. A odpływy należy konserwować i utrzymywać w czystości w każdym aucie, niezależnie od wieku, marki i jego ceny. Jedyny błąd konstruktorski to taki, że nie można otworzyć skrzynki na i po deszczu - maska nie tylko nie osłania skrzynki, ale woda z maski płynie na skrzynkę. Zresztą większość awarii skrzynki wynika głownie z pęknietej - nieszczelnej pokrywy i/lub otwierania skrzynki na deszczu lub zaraz po nim. Niestety, budowa skrzynki powoduje, że woda, która wpłynie do skrzynki już z niej sie nie wydostaje. a smar nie uszczelnia skrzynki, tylko zmniejsza ryzyko zwarcia - woda nie ma tendencji do przepływania i migracji wewntrz skrzynki i dodatkowo ma utrudniony przepływ między ścieszkami.

Poprawienie fabryki to przeniesienie skrzynki w inne miejsce. A to co my robimy to poprawienie awarii spowodowanej zaniedbaniem lub nie prawidłową obsługą.

[ Dodano: |23 Kwi 2010|, o 13:15 ]
pandy napisał/a:
Wode wydostac bardzo latwo - gorzej z usunieciem produktow korozji jesli woda nie jest obojetna chemicznie a zazwyczaj nie jest.
- woda czysta, czyli obojętna chemicznie zniszczy ci skrzynkę od razu. zalanie skrzynki wodą do pełna spowoduje, że nie masz żadnych problemów z korozją - wbrew powszechnej opinii woda zabezpieczy przed korozją, a nie ją spowoduje.

wody ze skrzynki nie wydostaniesz w żaden sposób - co najwyżej zamienisz ją na jakiś czas na parę, dzięki czemu znikną ci zwarcia na jakiś czas.

[ Dodano: |23 Kwi 2010|, o 13:20 ]
pandy napisał/a:
tak czy siak nie zostawie golych blach na pastwe korozji
- to są blaszki miedziane - korozja je zabezpiecza przed korozją, wiec z tym nie ma problemów. Problemem są zwarcia spowodowane przez wilgoć.

Ja robiłem skrzyneczki dwa razy, ale zawsze na własne życzenie - pierwszy raz, bo nie zauważyłem pęknięcia pokrywy, drugi raz, jak mnie złapała burza i zdąrzyłem zamknąć maskę, ale nie zamknęłem skrzynek. W obu przypadkach stan skrzynek był dobry, nie licząc wody ....

pandy, mam propozycje - zdemontuj i zobacz, jak to wygląda, a później rozważaj rozwiązania.

pandy - |23 Kwi 2010|, 2010 13:34

bingo napisał/a:
pandy napisał/a:
tylko probujemy poprawic fabryke - albo odplywy powinny byc ZAWSZE drozne albo pakiet ZABEZPIECZONY - ale jak widac problem jest w stylu: "5 - 8 lat pojezdzi a pozniej niech sie martwi klient" - oczywiscie po redefinicji pojecia jakosci ktora nastapila w polowie lat 90 ubieglego wieku nowe samochody sa konstruowane lwasnie tak by sie to zepsulo - chcialbym zoabczyc jak bedzie wygladala nowa astra za np 14 lat i jak bardzo bedzie prownywalna do np stanu technciznego mojego samochodu...
- nie do końca masz rację. Jak skrzynka jest cała - nie ma problemów. A odpływy należy konserwować i utrzymywać w czystości w każdym aucie, niezależnie od wieku, marki i jego ceny. Jedyny błąd konstruktorski to taki, że nie można otworzyć skrzynki na i po deszczu - maska nie tylko nie osłania skrzynki, ale woda z maski płynie na skrzynkę. Zresztą większość awarii skrzynki wynika głownie z pęknietej - nieszczelnej pokrywy i/lub otwierania skrzynki na deszczu lub zaraz po nim. Niestety, budowa skrzynki powoduje, że woda, która wpłynie do skrzynki już z niej sie nie wydostaje. a smar nie uszczelnia skrzynki, tylko zmniejsza ryzyko zwarcia - woda nie ma tendencji do przepływania i migracji wewntrz skrzynki i dodatkowo ma utrudniony przepływ między ścieszkami.


Czyli ten element nie jest poprawnie zaprojektowany i tyle lub zostal zaprojektowany celowo w taki sposob.

bingo napisał/a:

Poprawienie fabryki to przeniesienie skrzynki w inne miejsce. A to co my robimy to poprawienie awarii spowodowanej zaniedbaniem lub nie prawidłową obsługą.


Kazde dzialnie porpawiajace stan skrzynki ponadstandardowe w stosunku do pierwotnego projektu bedzie poprawianiem fabryki.

bingo napisał/a:

[ Dodano: |23 Kwi 2010|, o 13:15 ]
pandy napisał/a:
Wode wydostac bardzo latwo - gorzej z usunieciem produktow korozji jesli woda nie jest obojetna chemicznie a zazwyczaj nie jest.
- woda czysta, czyli obojętna chemicznie zniszczy ci skrzynkę od razu. zalanie skrzynki wodą do pełna spowoduje, że nie masz żadnych problemów z korozją - wbrew powszechnej opinii woda zabezpieczy przed korozją, a nie ją spowoduje.

wody ze skrzynki nie wydostaniesz w żaden sposób - co najwyżej zamienisz ją na jakiś czas na parę, dzięki czemu znikną ci zwarcia na jakiś czas.



Bardzo latwo wydostac wode ze skrzynki - gorzej ze w wyniku korozji pojawiaja sie sole ktore w wilgoci staja sie przewodnikami i to glowny problem - bez oczyszczenia mechnicznego (i/lub chemicznego) oraz zabezpieczenia powierzchni to tylko kwestia czasu kiedy znow zacznie to gnic

bingo napisał/a:

[ Dodano: |23 Kwi 2010|, o 13:20 ]
pandy napisał/a:
tak czy siak nie zostawie golych blach na pastwe korozji
- to są blaszki miedziane - korozja je zabezpiecza przed korozją, wiec z tym nie ma problemów. Problemem są zwarcia spowodowane przez wilgoć.

Ja robiłem skrzyneczki dwa razy, ale zawsze na własne życzenie - pierwszy raz, bo nie zauważyłem pęknięcia pokrywy, drugi raz, jak mnie złapała burza i zdąrzyłem zamknąć maskę, ale nie zamknęłem skrzynek. W obu przypadkach stan skrzynek był dobry, nie licząc wody ....

pandy, mam propozycje - zdemontuj i zobacz, jak to wygląda, a później rozważaj rozwiązania.


Mam zakupione skrzynki w celu regeneracji wiec nie bede mial noza na gardle.

[ Dodano: |23 Kwi 2010|, o 13:36 ]
Struna napisał/a:
pandy napisał/a:
Wode wydostac bardzo latwo
no właśnie bez rozbierania nie.


etanol albo izopropanol - kapiel + suszenie - wode wyciagniesz, sol zostanie, troche wilgoci z powietrza i znow bedzie bralo prad i zacznie wariowac.

sobolaqe - |23 Kwi 2010|, 2010 14:22

bingo napisał/a:
Jedyny błąd konstruktorski to taki, że nie można otworzyć skrzynki na i po deszczu - maska nie tylko nie osłania skrzynki, ale woda z maski płynie na skrzynkę.


wg mnie to nie wszystko, zauwazam jeszcze pare bledow konstrukcyjnych.

pierwszy karygodny blad to zrobienie skrzynek na podszybiu w miejscu gdzie sa bardzo narazone na wilgoc, jak by nie mozna tego dac albo pod maska zupelnie albo wogole w srodku w samochodzie i nie bylo by problemu.

po drugie skrzynka powinna miec obudowe skladajaca sie z calego odlewu a nie laczonego ew laczenie powinno byc gdzies na gorze a nie przy dolnej krawedzi gdzie jest narazona na podciekanie wody

a po trzecie jesli juz 2 punkt nie zostal spelniony to skrzynka powinna byc na jakims podwyzszeniu(chyba mk1 mialo troche wyzej skrzynki mocowane)

tak czy inaczej jest to wyjatkowo spartaczone rozwiazanie.

Struna - |23 Kwi 2010|, 2010 14:53

wystarczyło aby była na podwyższeniu powiedzmy 2cm a nie te kilka mm.

[ Dodano: Pią 23 Kwi, 2010 ]
bingo napisał/a:
to są blaszki miedziane
no nie jest to czysta miedź, bardziej coś jak mosiądz.
sobolaqe - |23 Kwi 2010|, 2010 15:06

Struna napisał/a:
wystarczyło aby była na podwyższeniu powiedzmy 2cm a nie te kilka mm.



no dokladnie, pozatym mam bakupowe skrzynki na ktorych widze slad po wodzie powyzej laczenia na dole. a to moze oznaczac ze woda tam sie moze dostawac.
ja wiem ze glownym powodem tego ze tam stala sa zatkane odplywy ale to chyba nie ciezko bylo przewidziec jak sie robi skrzynke na podszybiu gdzie sie leje woda, spadaja liscie itd itp. to odplyw sie moze przytkac. samochod powinien byc jak najbardziej bezobslugowy
chyba znowu ksiegowy to projektowal a nie inzynier.

Struna - |23 Kwi 2010|, 2010 15:07

niby tam jest kratka, ale tak sądzę, że przy wielkiej ulewie jak wycieraczki jeszcze ściągają wodę w dół na podszybie, to tam może przy drożnych odpływach również być nieciekawie.
bingo - |23 Kwi 2010|, 2010 15:22

Struna napisał/a:
niby tam jest kratka, ale tak sądzę, że przy wielkiej ulewie jak wycieraczki jeszcze ściągają wodę w dół na podszybie, to tam może przy drożnych odpływach również być nieciekawie.
- gwarantuję, że jest to drożne nawet w czasie lania wody z węża - przetestowane. Swoją drogą jestem bardzo ciekawy, jak ta woda się dostaje od spodu - testowałem to u siebie wężem i woda schodziła bez problemów. no i lanie wody na zamkniętą skrzynkę ze sprawnymi opływami nie spowodowało żadnych efektów ubocznych - było to rok temu latem i jak na razie nie narzekam.
Struna napisał/a:
bardziej coś jak mosiądz.
- w sumie fakt, co nie zmienia zasady utleniania się tych blaszek.
Struna - |23 Kwi 2010|, 2010 15:23

bingo napisał/a:
jak ta woda się dostaje od spodu
no jak poziom wzrośnie powyżej tej śmisznej parcianej uszczelki to pewnie podlewa :)
bingo - |23 Kwi 2010|, 2010 15:32

Struna napisał/a:
no jak poziom wzrośnie powyżej tej śmisznej parcianej uszczelki to pewnie podlewa
- zakladam sprawne odpływy :P
Zysio - |23 Kwi 2010|, 2010 15:33

Struna napisał/a:
to tam może przy drożnych odpływach również być nieciekawie.


eee, przy małej krzynce się nie przyglądałem, ale przy dużej to otwór odpływowy nie jest przecież tragicznie małej średnicy.

Struna - |23 Kwi 2010|, 2010 15:43

niby nie jest, ale wystarczy jeden liść i po odpływie.
Zysio - |23 Kwi 2010|, 2010 15:45

Nie zaprzeczam.
pandy - |23 Kwi 2010|, 2010 15:49

Struna napisał/a:
wystarczyło aby była na podwyższeniu powiedzmy 2cm a nie te kilka mm.

[ Dodano: Pią 23 Kwi, 2010 ]
bingo napisał/a:
to są blaszki miedziane
no nie jest to czysta miedź, bardziej coś jak mosiądz.


stawiam na fosforobraz


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group