| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Tarcze hamulcowe samoskrzywiające się
maciej - |30 Gru 2009|, 2009 11:41 Temat postu: Tarcze hamulcowe samoskrzywiające się Witam wszystkich po długiej przerwie. Mam nadzieję, że się dobrze przygotowaliście do 2010 roku !
Założyłem nowe tarcze hamulcowe przednie do mojej pięknej gabloty. Przyczyną było to, że przy hamowania bardzo szarpało kierownicą. Mechanik i ja ucieszyliśmy się, że wydatek na nowe tarcze rozwiązał problem. Było pięknie.
Bardzo powoli, coraz mocniej zacząłem znów odczuwać szarpanie na kole kierownicy. Teraz przyjechałem z trasy (1300km) i widzę, że to się znów pogłębiło.
Nie walnąłem w żaden krawężnik w żaden kamień. Ta usterka po prostu pojawia się sama.
Poprzedni właściciel też niby założył nowe a ja dostałem takie ktore szarpały przy hamowaniu.
Nie wiem co o tym myśleć. Bardzo będę wdzięczny za jakiekolwiek opinie.
Wesołych świąt i dobrego przyszłego roku.
Maciej
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 11:50
maciej, jakiej firmy te tarcze ,to raz.
Dwa, w jaki sposób je docierałeś ??
sobolaqe - |30 Gru 2009|, 2009 12:32
| Adam73 napisał/a: | maciej, jakiej firmy te tarcze ,to raz.
Dwa, w jaki sposób je docierałeś ?? |
trzy czy piasta byla dobrze wyczyszczona przed montazem
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 12:38
| sobolaqe napisał/a: | | trzy czy piasta byla dobrze wyczyszczona przed montazem |
Ale wtedy było by od razu trzepało a kolega napisał | maciej napisał/a: | Było pięknie.
Bardzo powoli, coraz mocniej zacząłem znów odczuwać szarpanie na kole kierownicy. |
Więc problem tkwi raczej w tarczach.Ale sprawdzić nie zaszkodzi.
bingo - |30 Gru 2009|, 2009 14:14
też tak miałem - w pierwszym przypadku zatarty / zacinający się cylinder na szczękach, a za drugim raqzem okazał się sworzeń na wachaczu ... praktycznie wszystko do sprawdzenia - całe zawieszenie, bo może się okazac, że za każdym razem inna przyczyna. jak tarcz jest gruba warto podjechać do przetoczenia. ja chyba w sobotę zmieniam wachacz i zobaczymy, jak bedzie i czy tarcz też jest do przetoczenia już, czy się ulozy.
Cygan - |30 Gru 2009|, 2009 14:46
I sprawdż stan tulei na wachaczach.U mnie była wybita i przednia i tylna/duża/ z prawej strony ,po wymianie wszystko ok.
jaroz - |30 Gru 2009|, 2009 15:17
| bingo napisał/a: | | w pierwszym przypadku zatarty / zacinający się cylinder na szczękach, a za drugim raqzem okazał się sworzeń na wachaczu ... praktycznie wszystko do sprawdzenia - całe zawieszenie, bo może się okazac, że za każdym razem inna przyczyna | U mnie np. to nie było przyczyną, bo tłoczki dziłały płynnie, tuleje powymieniane, tarcze i klocki przyzwoite (TRW), a i tak po podobnym przebiegu zaczęło trzepać kierą. Myślę, że to wina tarcz (choć jeżdżę ostro, to jednak czasu docierania i stylu docierania pilnuję starannie), bo miesiąc temu zmieniałem KOPLETNE przednie zawieszenie (licząc, że przyczyną trzepania są luzy), a mimo to nadal wada jest odczuwalna (choć nie tak mocno, bo jednak luzy nie występują, więc nie potęgują problemu).
Zysio - |30 Gru 2009|, 2009 15:38
| jaroz napisał/a: | | miesiąc temu zmieniałem KOPLETNE przednie zawieszenie (licząc, że przyczyną trzepania są luzy), a mimo to nadal wada jest odczuwalna (choć nie tak mocno, bo jednak luzy nie występują, więc nie potęgują problemu). |
Może problem w łożysku grodziowym?
bingo - |30 Gru 2009|, 2009 16:15
tarcz sama z siebie się nie wygnie, a nawet jak, to widać na toczeniu. najczęsciej jest nie wygięta, ale krzywo zdarta.
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 16:44
| bingo napisał/a: | | tarcz sama z siebie się nie wygnie, a nawet jak, to widać na toczeniu. najczęsciej jest nie wygięta, ale krzywo zdarta. |
Tu mozna podyskutować.Zakup tarcze firmy "KowalZbychu" i po założeniu depnij na nich kilka razy tak zdrowo,a zobaczysz czy sa "krzywo zdarte".
Ja widziałem takie co to po miesiącu jazdy wirowały jak oscyloskop,a kierowcy rece chciało urwać.
Struna - |30 Gru 2009|, 2009 16:45
| Adam73 napisał/a: | | po założeniu depnij na nich kilka razy tak zdrowo | to jakby przeczy idei docierania tarcz. Tak to i pewnie zimermany pokrzywisz.
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 16:52
A zapytam sie grzecznie,kto informuje o czymś takim ??
Zakładają nowe tarcze ,płacisz i do widzenia. Jak ktos nie ma "deczka" zdrowego rozsądku to niestety ale nie dociera tarcz tylko "pomyka ile fabryka dała".
bingo - |30 Gru 2009|, 2009 16:52
| Struna napisał/a: | Adam73 napisał/a:
po założeniu depnij na nich kilka razy tak zdrowo
to jakby przeczy idei docierania tarcz. Tak to i pewnie zimermany pokrzywisz. | - a przy zakładaniu trzepnij kilka razy młotkiem, by lepiej osadzić.
po dotarciu nawet, jak je zagrzejesz, a masz wszystko OK, to muszą sie ułożyć. szczególnie wentylowane. jak założsz na tokarkę, to ładnie widać, czy jest krzywo wytarta, czy krzywa.
[ Dodano: |30 Gru 2009|, o 16:55 ]
| Adam73 napisał/a: | | A zapytam sie grzecznie,kto informuje o czymś takim ?? | - jeszcze się nie spotkałem z sytuacją, by po wymianie chociaż klocków nie powiedzieli : "ale tak z 1000 km delikatnie hamować, by się ułożyło"
inna sprawa, że to jest logiczne i chyba każdy kierowca powinien to wiedzieć (kiedyś to na kursie takich rzeczy uczyli). każdy ruchomy i przenoszący obciążenia element po założeniu należy dotrzeć - oponę , przeguby czy hamulce ...
masa300789 - |30 Gru 2009|, 2009 16:58
i dlatego najlepiej udac sie do mechanika i tam je wymienic (zlecajac zakup tarcz rowniez )i klopot z glowy..kosztuje to ok 100zl wiecej ..znajomy jak sam wymienial nigdy nie uznano mu reklamacji..dopiero jak pojechal wymienil u mech..pierwsze pogielo po tygodniu ..zjawil sie na reklamacje -mechanik bez slowa wsiadl w auto pojechal kupil drugi komplet wymienil nie krecac nosem i ten sluzy do dnia dzisiejszego
bingo - |30 Gru 2009|, 2009 17:00
| masa300789 napisał/a: | | mechanik bez slowa wsiadl w auto pojechal kupil drugi komplet wymienil nie krecac nosem i ten sluzy do dnia dzisiejszego | - jak wymieniasz sam, to ty musisz sprawdzić, czy wszystko jest ok, jak wymienia mechanik, to on bierze za to odpowiedzialność i ma obowiązek sprawdzić, czy będzie OK.
Adam73 - |30 Gru 2009|, 2009 17:05
| bingo napisał/a: | | inna sprawa, że to jest logiczne i chyba każdy kierowca powinien to wiedzieć (kiedyś to na kursie takich rzeczy uczyli). | nie dla wszystkich jak widać, a co do uczenia na kursie to wole przemilczeć po tym jak kiedys poszedłem z siostrą na jedna lekcje,jedno słowo okresla cały kurs --żenada.
Ale podsumowując mozna powiedzieć że tutaj sprawdza sie powiedzenie: Jak sobie pościelisz,tak sie wyśpisz.
jaroz - |30 Gru 2009|, 2009 22:20
| Zysio napisał/a: | | w łożysku grodziowym | Przedwczoraj przy wymianie oleju sprawdzałem drążek kolumny kierowniczej - ma lekki luz na wejściu w przekładnię kierowniczą. I sądząc po rozmiarze tego luzu oraz odgłosie i odczuwalnym "miejscu" pukania, sądzę że jest on w 95% odpowiedzialny za hałas podczas jazdy po nierównościach Jednak wibracje powstają od koła lewego (zmiana opon tylko pogorszyła efekt-nalewki) podczas hamowania - charakterystyczne wibracje (i pukanie-luz, o którym pisałem trzy linijki wyżej...).
pablo19 - |31 Gru 2009|, 2009 10:25
Nie wierzmy tak bezgranicznie w tych mechaników, widziałem takiego jednego, który wyjechał autem klienta z warsztatu i tak jeździł po uliczkach wokół warsztatu i dociskał hamulec "do deski", także pomimo napisu na szyldzie informującego, że zajmuje się też Fordami nigdy nie ujrzał, żadnego mojego Forda u siebie na kanale.
Waski - |31 Gru 2009|, 2009 12:54
a skąd taki domorosly mechanik moze wiedziec ze trzeba docierac tarcze
inna sprawa Pablo ze on pewnie docieral klocki
pablo19 - |31 Gru 2009|, 2009 14:47
| Waski napisał/a: | a skąd taki domorosly mechanik moze wiedziec ze trzeba docierac tarcze
inna sprawa Pablo ze on pewnie docieral klocki |
Też tak podejrzewałem, ale to również nie jest dobry sposób na ich docieranie
maciej - |1 Sty 2010|, 2009 11:21
Widzę, że problem nie jest jednorodny. Chyba wiem już na co zwrócić uwagę. Ja stawiam na wadliwe tarcze, oczywiście głowy nie daje. Wahacze mechanik sprawdził, wymienił gumy. Tak, że zawieszenie było do odbioru.
Kluczowa sprawa sprawdzić czy spaczyła się tarcza czy się krzywo wycierała. I dociski czy się nie blokują. Niestety muszę ufać tylko mechaniką, zmęczyłem się w swoim czasie koczowaniem w dziwnych miejscach i naprawami tego typu.
(Teraz każdy już wie, że mieszkam w bloku - czyt. getcie
Pozdrawiam !
ford2fast - |1 Sty 2010|, 2009 11:27
| maciej napisał/a: | | I dociski czy się nie blokują |
Raczej zaciski
Michu - |16 Sty 2010|, 2010 21:35
u mnie po wymianie tarcz spokój był miesiąc, po wymianie dotarte były, świeże po montażu jedyneczka i lekko hamulec
po hamowaniu wpadłem w kałużę i sytuacja sprzed wymiany wróciła... zezłościłem się, epitety poleciały, ale postanowiłem, że nie wymienię. Po 2 tygodniach ustało, widocznie się dotarły i ułożyły. Do tej pory spokój [grubo ponad 2 lata]
W scorpio boli to, że nie ma osłon na tarcze od wewnętrznej strony
pepi - |16 Sty 2010|, 2010 21:52
mikoda -mowi wam to coś czy nie bardzo ?????
ford ma wadę układu hamulcowego i tyle jak ktoś zapoda byle co to ma potem
ja już wyleczyłem pare scorpio i mondeo i escortów pare
maup - |16 Sty 2010|, 2010 23:03
a mikodom, mikodom
po przejściach z moją pierwszą skorupą każda następna w razie potrzeby dostawała przednie tarcze od mikody, jeżeli się pamięta o przeczyszczeniu czoła piasty przed montażem to zapominasz o wadach fabrycznych
(no, jak tu zaraz f2f wpadnie... )
ford2fast - |16 Sty 2010|, 2010 23:32
| maup napisał/a: |
no, jak tu zaraz f2f wpadnie... ) |
Cały czas jestem
| pepicosi napisał/a: |
ford ma wadę układu hamulcowego i tyle |
W żadnym Scorpio nie zauważyłem czegoś takiego
Natomiast często stwierdzałem wady eksploatacyjne użytkowników i wady pomyślunkowe u "fachowców" niby mechaników
| Speedo napisał/a: | | maup napisał/a: | | po przejściach z moją pierwszą skorupą każda następna w razie potrzeby dostawała przednie tarcze od mikody |
i inne podzespoły z bizona |
Nie zapominajmy o Zaporożcu
pepi - |17 Sty 2010|, 2010 08:37
| ford2fast napisał/a: | W żadnym Scorpio nie zauważyłem czegoś takiego
Natomiast często stwierdzałem wady eksploatacyjne użytkowników i wady pomyślunkowe u "fachowców" niby mechaników | -pisałem już że widzisz swiat zdeko inaczej ale każdy ma swoje zdanie to wtłumacz mi dlaczego w audi też jest taki układ jak w scorpio ate i tam jest ok
napisz o tych wadach ??????? bom ciekaw
Zysio - |17 Sty 2010|, 2010 11:12
Wada układu hamulcowego? Fabryczna?
Gdzie? Co?
gufer-posepny - |17 Sty 2010|, 2010 11:41
pewnie taka że działa .
ford2fast - |17 Sty 2010|, 2010 12:17
| Zysio napisał/a: | Wada układu hamulcowego? Fabryczna?
Gdzie? Co? |
Występuje tylko w Krzczonowie
VIK - |17 Sty 2010|, 2010 13:18
| Zysio napisał/a: | Wada układu hamulcowego? Fabryczna?
Gdzie? Co? |
Jest wada, zasadniczo wychodząca od klienta
1. ILE kosztuje wymiana tarcz hamulcowych i klocków,
2. Tarcze i klocki mam, z allegro, za 140zł kpl.
Prawidłowa odpowiedź mechanika:
wymieniam na pańską odpowiedzialność.
RAV - |19 Sty 2010|, 2010 23:13
A jakie tarcze/klocki polecacie do skorupy MKII 2,9 12V. Bo do Sierry brałem tarcze brembo i klocki ferrodo (z resztą w Mondeo mam taki sam komplet) i sprawują się naprawdę nieźle. Co do Scorpio nie mam jeszcze rozeznania, dlatego pytam Was.
Struna - |19 Sty 2010|, 2010 23:35
skoro w sierce Ci robią to i tu bedzie ok. Ja osobiście w mk3 cosworth testowałem tarcze takie jak z niemcowni przyjechał ( zakładam że motorcrafty ) z klockami MC - jak dla mnie kicha, klocki piszczały, hamowanie po kilku razach ostrzejszych tępe, potem zapodałem mikody wiercone/nacinane + klocki TRW. Jak dla mnie bajka panie. Ale to chyba zależy mocno od sposobu jazdy.
sobolaqe - |20 Sty 2010|, 2010 15:40
| Struna napisał/a: | | skoro w sierce Ci robią to i tu bedzie ok. Ja osobiście w mk3 cosworth testowałem tarcze takie jak z niemcowni przyjechał ( zakładam że motorcrafty ) z klockami MC - jak dla mnie kicha, klocki piszczały, hamowanie po kilku razach ostrzejszych tępe, |
ja teraz mam MC(tarcze + klocki) na przodzie i nawet w 2,3 rewelacji niema ... lepsze bylo ATE w mk1 ale sklaniam sie powoli ku opcji jak ty masz.
nacinane tarcze mikody i klocki ATE lub TRW.
pepi - |20 Sty 2010|, 2010 16:33
ja chyba coś zrobiłem mikodzie bo mi kera podszarpuje a zawias ok
[ Dodano: |20 Sty 2010|, o 16:34 ]
| ford2fast napisał/a: | | Natomiast często stwierdzałem wady eksploatacyjne użytkowników i wady pomyślunkowe u "fachowców" niby mechaników | - o to się pytałem mechaników mi nie opisuj
GOLD3N - |31 Sty 2010|, 2010 20:35
Panowie a porównując Zimmermann'ki a Mikoda posiada ktoś wiedzę które są że tak powiem wytrzymalsze?Atf i Motocraft zaczynały mi trzepać po 800 km. W tej chwili mam zimmermann'ki niby ok ale po dłuższej dynamicznej jeździe lekko drży i zastanawiam się nad Mikodą o ile byłyby lepsze(o ile!)
pepi - |31 Sty 2010|, 2010 20:41
wiesz mikoda jest ok -tylko to się zakłada odpowiednio i dociera to -a jak ktoś papierosy chce odpalać z tarcz to nie te
masa300789 - |31 Sty 2010|, 2010 20:45
| pepicosi napisał/a: | wiesz mikoda jest ok -tylko to się zakłada odpowiednio i dociera to -a jak ktoś papierosy chce odpalać z tarcz to nie te | -chyba zadne ?????
GOLD3N - |31 Sty 2010|, 2010 20:59
Chodzi o to że to nie jest moje pierwsze auto i nie pierwsze tarcze i naprawde potrafię je dotrzeć.Jednak z cosim mam problem z tym trzepaniem.Tak jak pisałem ate i motocraft po 800 km zaczeły telepać.Wymiałem płyn ham.zaciski,zawiasy i ukł kier.zero luzu i nic.tarcze robią się fioletowe nawet przy naaprawde spokojnej jeździe.
A jak wiesz charakter cosworth'a pociąga do przyduszania troszkę gazu czasami
sobolaqe - |31 Sty 2010|, 2010 21:07
| GOLD3N napisał/a: | Tak jak pisałem ate i motocraft po 800 km zaczeły telepać.Wymiałem płyn ham.zaciski,zawiasy i ukł kier.zero luzu i nic.tarcze robią się fioletowe nawet przy naaprawde spokojnej jeździe.
|
ja w mk1 stosowalem tylko tarcze ATE i nie mialem takich problemow jak ty.
obecnie w mk3 mam na przodzie MC a z tylu zmienilem juz na ATE i tez problemow z telepaniem nie mam.
ja polecalem i polecam nadal ATE bo sie na ich produktach nie zawiodlem, chociaz jak bede teraz zmienial przednie tarcze to albo wezme ATE nacinane + klocki ATE albo Mikode nacinana + jakies dobre klocki(mocno polecany zestaw tutaj, chociazby Struna chwali sobie w cossim Mikode nacinana + klocki chyba TRW, a ze czlek za kolkiem prawie mieszka to tester z niego dobry
a jakie klocki stosujesz?
pepi - |31 Sty 2010|, 2010 21:10
| masa300789 napisał/a: | | pepicosi napisał/a: | wiesz mikoda jest ok -tylko to się zakłada odpowiednio i dociera to -a jak ktoś papierosy chce odpalać z tarcz to nie te | -chyba zadne ????? | - a ceramiczne
[ Dodano: |31 Sty 2010|, o 21:14 ]
| GOLD3N napisał/a: | Wymiałem płyn ham.zaciski,zawiasy i ukł kier.zero luzu i nic.tarcze robią się fioletowe nawet przy naaprawde spokojnej jeździe.
A jak wiesz charakter cosworth'a pociąga do przyduszania troszkę gazu czasami | - jak ktoś tarcze zbijał młotkiem z piast to potem nawet mikoda nie da rady wejdz na mikode i tam jest jak to się robi prawidłowo mi też telepotało kierą i mikoda uleczyła to mam teraz delikatne drganie lewego koła tylko to troszke dziwne jest bo na śniegu tego nie ma
GOLD3N - |31 Sty 2010|, 2010 21:19
W moim poczciwym 2litrowym MK1 też dwa razy zmieniałem na ate i nie problemu było.Mondea też bezproblemowo.W cosim jest "coś ".Nie wiem co jeszcze może powodować takie dolegliwości?Może pompa hamulcowa?Sugestie
[ Dodano: |31 Sty 2010|, o 21:38 ]
Klocki do ate tylko ate albo jurid.Obecnie do zimmemannek mam textar.A co do tego młotka to nic spoko z tych rzeczy wiem jak i mam czym zresztą piasty zawsze! przed zmianą tarczy profilaktycznie przetaczane.
Pepi na śniegu nie ma siły tarcia opona podłoże więc drganie może znikać.zbieżność ok?
pepi - |1 Lut 2010|, 2010 08:06
| Cytat: | Pepi na śniegu nie ma siły tarcia opona podłoże więc drganie może znikać.zbieżność ok?
| - cosworth nie lubi słabych tarcz zazwyczaj jest piasta zardzewiała i takie tam lub ktoś kiedyś młotkował to bo umnie za 3 razem było ok a na pierszym razem 800 km za drugim razem ze 500 km i tak waliło że mało co się auto nie rozpadło raz uznali mi reklamacjie i odali kasę a raz napisali że tarcze przegrzane i najlepiej na nich nie hamowac ,a na mikodzie jest ok jedno koło tak delikatnie podszarpuje ale naprawde delikatnie
bingo - |1 Lut 2010|, 2010 10:22
tarcze stalowe to nie tarcze sportowe. Jak je przegrzewasz, to zmienić na ceramiczne, albo sprawdzić układ hamulcowy, albo nie trzymać nogi na hamulcu i gazie równocześnie. jak przegrzejesz tarcze stalowe, to mają prawo się skręcić ...
pepi - |2 Lut 2010|, 2010 07:19
| bingo napisał/a: | | albo sprawdzić układ hamulcowy, albo nie trzymać nogi na hamulcu i gazie równocześnie. jak przegrzejesz tarcze stalowe, to mają prawo się skręcić ... | -nie masz automata i tyle bo tam są tylko 2 pedały gaz i hamulec - u mnie było tak że tarcze nie waliły jak hamowałem delikatnie a jak przyszło ze 200-60 to już się pogieły więc raczej wina tarcz , za pierszym razem nic nie robiłem z zaciskami za drugim były gumki i prowadnice wymienione i było to samo a na mikodzie ok
[ Dodano: |2 Lut 2010|, o 07:21 ]
mikoda nie jest droga i po co kupywać badziewie jak jegna wymiana a nie 2 zawsze wyjdzie taniej
bingo - |2 Lut 2010|, 2010 09:50
a co za różnica, ile masz pedałów, jeżeli mówimy o tych dwóch? co do automata - gadzina nie jest jedynym autem, które mam, a scorpio w autamacie miałem 9 lat ...
przegrzanie tarcz nie jest normalną sprawą i należy znaleść przyczyny takiego stanu. Bo tarcze stalowe nie służą do odpalania ćmików ... no i po przegrzaniu tarcz tracisz hamowanie ....
GOLD3N - |2 Lut 2010|, 2010 11:44
No właśnie chodzi oto aby znaleźć przyczyne przegrzewania się tarcz.Zimmermann'y
mają domieszkę niklu i to sprawia że są bardziej odporne termiczne (tak jak pierwsze fabryczne)ale one nie usunęły nadal przyczyny,bo robią się fioletowe nawet przy minimalnym chamowaniu, tylko poprostu "ciężej" jest je zniekształcić.Wiec co może to powodować?Ja nie wymieniłem jeszcze tylko pompy hamulcowej,ale czy ona może być za to odpowiedzialna?
Struna - |2 Lut 2010|, 2010 11:46
zaciski Ci kleszczą zapewne.
pepi - |2 Lut 2010|, 2010 12:59
| bingo napisał/a: | | co za różnica, ile masz pedałów, jeżeli mówimy o tych dwóch? co do automata - gadzina nie jest jedynym autem, które mam, a scorpio w autamacie miałem 9 lat ... | - no jest i to spora , a zaciski łatwo jest sprawdzić koło do góry i depnij po hamulcu i i na kole nie ma być oporu jeśli będzie to coś nie tak
bingo - |3 Lut 2010|, 2010 10:26
| pepicosi napisał/a: | | - no jest i to spora , | - zaczynam się zastanawiać, czy ty wogóle jeździsz ... jeżeli jest, to raczej na minus automata, bo masz dwa pedały i dwie nogi, czyli jest jakaś możliwość, że jedną nogę trzymasz na gazie a drugą na hamulcu - to raz, a po dwa - pedał hamulca jest szerszy i teoretycznie jest większa szansa na jednoczesne naciśnięcie pedału gazu i hamulca jednocześnie jedną nogą. więc rozwiń swój tok rozumowania, dlaczego uwazasz, że w automacie nie ma możliwości naciśnięcia jednocześnie hamulca i gazu !?!
pepi - |5 Lut 2010|, 2010 16:59
| bingo napisał/a: | | dlaczego uwazasz, że w automacie nie ma możliwości naciśnięcia jednocześnie hamulca i gazu !?! | -a czemu nie ma tylko że w manualu to zazwyczaj sprzegło się wciska przy hamowaniu co nie a w automacie po hamulcu a auto dalej przekazuje moc pewną na luz nie wkładasz , w manulu wyszprzeglasz , to tak jak byś stale manulem hamował bez sprzegła oczywiście tak się robi ale tylko w pewnych warunkach , w manualu można nawet na luz dać i do swiateł praktycznie dotrugać się a w automacie nie - a mi się wydaje że ty dawno automatem nie smigałes i tyle
Adam73 - |5 Lut 2010|, 2010 17:09
| pepicosi napisał/a: | | w manualu to zazwyczaj sprzegło się wciska przy hamowaniu co nie | ale tylko w końcowej jego części. zasada jest taka że jak hamujesz to sprzęgła nie wciskasz bo pomaga silnikiem wyhamowac. | pepicosi napisał/a: | | w automacie po hamulcu a auto dalej przekazuje moc pewną na luz nie wkładasz |
i to jest prawidłowo.
| pepicosi napisał/a: | | w manulu wyszprzeglasz , | nie daj boże tracisz przynajmniej 40% mocy hamowania.
bingo - |5 Lut 2010|, 2010 18:25
pepicosi, z całym szacunkiem, ale co ty piszesz za wypociny ?!?
pomijając już to, to sam udowadniasz, że to jednak ty nie masz racji, bo to jednak w automacie masz większą szansę spalić tarcze, bo nie możesz rozłączyć sprzęgła ....
a co to automatu - masz rację, dzisiaj nie miałem okazji, a ostatnio wczoraj rano jechałem ...
pepi - |5 Lut 2010|, 2010 21:24
sorki ja nie ćpam a ty ?azotu się nawdychałeś czy jak ?? bo czytam i gdzieja pisałem że w manualu bardziej można spalić tarcze chodzi mi o automata tam jest układ hamulcowy bardziej zameczany -i po piersze tarcze nie są stalowe tylko stopem żeliwa
bingo - |5 Lut 2010|, 2010 22:42
| pepicosi napisał/a: | | bo czytam i gdzieja pisałem że w manualu bardziej można spalić tarcze | - a tutaj piszesz, że to można zrobić w manualu, a nie w automacie:
| pepicosi napisał/a: | | -nie masz automata i tyle bo tam są tylko 2 pedały gaz i hamulec |
| pepicosi napisał/a: | | ja nie ćpam a ty | - o tym nie pisałem, ale uderz w stół, a nożyce się odezwą
| pepicosi napisał/a: | | chodzi mi o automata tam jest układ hamulcowy bardziej zameczany | - to nowość, wcześniej wogóle o ty mnie wspominałeś ... choć i tak nie wiem, na jakiej podstawie tak twierdzisz. Ze na postoju trzymasz nogę na hamalcu? czy też, że silnik chce ciągnąć auto na postoju? bo to raczej dla hamulców żadne obciążenie .... | pepicosi napisał/a: | | -i po piersze tarcze nie są stalowe tylko stopem żeliwa | - no to już przywaiłeś na maksa .... nawet nie komentuje ...
GOLD3N - |6 Lut 2010|, 2010 08:17
| bingo napisał/a: | pepicosi napisał/a:
-i po piersze tarcze nie są stalowe tylko stopem żeliwa
- no to już przywaiłeś na maksa .... nawet nie komentuje ... |
No bo i są stopem żeliwa szarego .W sportach wyczynowych materiały kompozytowe na bazie aluminium które sa o wiele bardziej wytrzymałe na szoki termiczne ale to chyba stosowane w motocyklach(tu za dużo nie wiem)
2.W teorii hamulca w automacie używamy może troszkę częściej bo nie mamy aż takiego hamowania silnikiem jak w mieszaczu ale żeby to aż tak mocniej zamęczało hamulce to nie wydaje mi się.
3.Mieliśmy znaleść przyczynę wypaczania się tarczy w kossynierach a nie się kłócić czy ktoś ćpa czy nie.
Chociaż naćpanym można pewnie szybciej skopcić tarcze
gufer-posepny - |6 Lut 2010|, 2010 08:59
wyczyścić piasty papierem ściernym na lusterko , sprawdzić czy tłoczki dobrze pracują i wio . a jak przegrzejesz przy docieraniu to się pogną .
bingo - |6 Lut 2010|, 2010 14:32
| GOLD3N napisał/a: | | No bo i są stopem żeliwa szarego | - jeżeli twoje są z żeliwa, to problem gięcia tarcz rozwiązany
druga sprawa - żeliwne tarcze nie zachodziły by rdzą po tygodniu czy dwóch postoju ...
no, ale kończmy temat, niektórzy mają żeliwne tarcze i mam nadzieję, że nie spotkam ich na swojej drodze ...
pepi - |7 Lut 2010|, 2010 18:05
| bingo napisał/a: | jeżeli twoje są z żeliwa, to problem gięcia tarcz rozwiązany
druga sprawa - żeliwne tarcze nie zachodziły by rdzą po tygodniu czy dwóch postoju ...
no, ale kończmy temat, niektórzy mają żeliwne tarcze i mam nadzieję, że nie spotkam ich na swojej drodze ... | - ty naprawde nawdychałes się czegoś ale masz więdze ogromną O czym my tutaj mówimy? Żeliwo. Tarcze hamulcowe są wykonane z żeliwa, ponieważ materiał ten posiada wiele właściwości niezbędnych do poprawnego funkcjonowania tarcz. Świetnie znoszą wysokie temperatury i doskonale tłumią wibracje. Są też stosunkowo tanie w produkcji. W istocie, podstawowe, prosto z obrabiarki żeliwne tarcze są tanie do wyprodukowania. Wykonanie tarczy nie jest drogie, tarcz które “zrobią robotę”. No tak, ale wielu z nas ma kłopoty z tarczami hamulcowymi – wypaczają się, materiał z klocków hamulcowych nadbudowuje się na powierzchni tarcz powodując gwałtowne wibracje kierownicy. Jeśli “stock” lub “aftermarket” tarcze były “odpowiednie”, dlaczego tak się dzieje?
Istnieją trzy główne powody, dla których układ hamulcowy traci na wydajności hamowania.
1 – Wypaczanie się tarcz hamulcowych
2 – Nadbudowujący sie materiał z klocków hamulcowych
3 – Niespójna twardość materiału użytego to wykonania tarcz
poczytaj w necie może załapiesz coś bo jak narazie to ty chyba masz tylko stalowe tarcze hamulcowe bo ja też mam żeliwne tak jak 99,9 % procet aut -twoja wiedza na temat motoryzacji jest taka ała czy jak ?????
[ Dodano: |7 Lut 2010|, o 18:10 ]
http://www.brembo.com/PLN/AM/ -brembo to jak mikoda tarcze też robi z żeliwa
bingo - |7 Lut 2010|, 2010 19:31
co do materiału - zgadza się, tanie tarcze kieskiej jakości są wykonywane z żeliwa, ale przy sporych przeciążeniach niestety wypaczaja się ...
jeden błąd zrobiłem - stalowe niby mniej rdzewieją niż żeliwne ...
co do wydajności - główny powód to zużycie klocków lub/i tarcz, ale to mała dygresja.
[ Dodano: |7 Lut 2010|, o 20:26 ]
jest jeszcze jedna sprawa, bardzo częsta - błąd tłumaczenia. Nie wiem , jak to jest przy tarczach hamulcowych, ale bardzo często to, co jest na zachodzie żeliwem, u nas to stal. Wynika to z norm, które różnią się w wielu krajach . żeliwo ma zawartość węgla powyżej 1,5% ~2,5% , co powoduje, że stop z zawartością węgla między 1,5% a 2,5% w jednym miejscu jest żeliwem, a gdzie inndziej stalą. Polskie normy traktują żeliwo powyżej 2%, dokładnie nie pamiętam. Często spotykam się z tym, że jak tłumaczą żywcem, bez sprawdzenia dokładnie danych, wychodzą właśnie takie sprawy, że coś jest wykonane z żeliwa, choć jest ze stali.
Tarcze hamulcowe chyba podlegają PN i jak bedę miał chwilę to poszukam, bo chyba jest tam podany materiał wykonania.
Druga sprawa to nowe materiały i dodatki, co pozwala na produkcję częsci z innych materiałow niż wcześniej. no i samo nazewnictwo też jest płynne.
Pepicosi, nie unoś się, bo nie o to chodzi, a człowiek uczy się całe życie, a i tak umiera głupi.
pepi - |7 Lut 2010|, 2010 20:56
nie szukaj bo tarcze stalowe są ale w motocyklach -ale w autach ich brak
ok po temacie
tylko ja napisze ze mikoda jest bardzo dobrą firmą produkującą tarcze które raczej nie wyginają i cena ich jest ok -zamontowałem tego że 40 kompletów już i jest zawsze ok
bingo - |7 Lut 2010|, 2010 21:21
z czystej ciekawości sprawdziłem, że według archiwalnych już wiadomości tarcze hamulcowe mogły być wykonywane ze:
stali średniowęglowej 0,1 ~0,45% z dodatkami Mn 2%, Cr i Ni poniżej 3%
stali wysokowęglowej 1~1,5%z dodatkiem Mn 12~14%
[ Dodano: |7 Lut 2010|, o 21:31 ]
Znalazłem też coś jeszcze, co wskazuje, że ty masz rację - jest stop Austempered Ductile Iron, który jest dopuszczony do wykonywania tarcz hamulcowych, a jest żeliwem ... jak znajdę czas sprawdzę dokładniejalk to wygląda z tym żeliwem, ale widzę, że się myliłem w kwesti, że nie stosuje się wogóle żeliwa - jest jednak stosowane, od kiedy i w jakim zakresie tego nie wiem.
[ Dodano: |7 Lut 2010|, o 21:31 ]
jeszcze nie wiem
|
|