Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Opinie na temat SZPERY.

robkom - |17 Gru 2009|, 2009 14:26
Temat postu: Opinie na temat SZPERY.
Chciałbym szperę u siebie ząłożyć i tak szukałem po forum informacji i spotakłem się z różnymi opiniami. Jak to jest zimą jak ma się szperę: pomaga czy nie?
Adam73 - |17 Gru 2009|, 2009 14:32

Jak dla mnie pomaga, miałem w tamtym i było super teraz nie mam i jest gorzej.
Przykładowo przy dośc szybkim ruszeniu spod swiateł szpera daje napęd na dwa koła i ruszysz szybciej,przy braku napęd idzie na jedno koło które zaczyna "buksowac" i z szybkiego ruszenia nici.Nie wspomnie o wyjeżdżaniu z kopnego śniegu.
Ostatnio tak podpadłem jednemu gosciowi,liczyłem ze szybko wyjade z podporzadkowanej ale brak szpery spowodował poslizg i opóźnienie takie że mało brakło a koles skasował by mi bok. :/

Jak dla mnie szpera to jednak niezły dodatek.

Struna - |17 Gru 2009|, 2009 14:41

robkom, szpera w kosie mk3 w połączeniu z TCS i jesteś panie "niezatrzymywalny"

Bardzo polecam i dziwię się że do kosy mk3 tego nie dawali w standardzie.
Zanim założyłem to TCS mi tykał co drugie skrzyżowanie, zdarzało mi się na mokrym przy redukcji wpadać w poślizg ( pomimo TCS ). Po założeniu szpery wszystkie te dziwactwa znikają jak ręką odjął. Teraz to się muszę postarać żeby TCS się włączył.

Jak dla mnie to każdy kos mk3 mieć to powinien bo TCS nie nadąża za możliwościami tego silnika.

W Twoim wypadku trzeba będzie pewnie dekiel dyfra zmieniać bo pewnie masz ten "koala". Ale spoko do zrobienia. Jakby co służę radą.

robkom - |17 Gru 2009|, 2009 14:51

Struna, a czytałem któryś Twój post chyba z 2007r. i nie byłeś zadowolony... ale dobrze wiedzieć że to działa i się sprawdza. A dyfra to szukać od BOA czy jeszcze od jakiegoś scorpio pasuje... i co z przegóbami będą pasowały?
pablo19 - |17 Gru 2009|, 2009 14:53

Ja mam na codzień MKI z i bez w takiej samej konfiguracji i ze szperą jest o niebo lepiej ruszać na wszelkim mokrym/śliskim etc. Przy starcie na suchym jak się dobrze zawezmę to też zobaczę różnicę ;)
marcys - |17 Gru 2009|, 2009 14:56

pomaga i to nawet w mk1. przestajesz sie spinac przy ruszaniu bo kawal roboty za ciebie odwala. tylko przy ruszaniu na identycznej przyczepnosci na obu kolach (np lod) auto na boki potrafi uciec.
Adam73 - |17 Gru 2009|, 2009 15:00

marcys napisał/a:
tylko przy ruszaniu na identycznej przyczepnosci na obu kolach (np lod) auto na boki potrafi uciec.
A bez to stoisz i słuchasz jak koło bije kilometry :(
Jak sie przyzwyczaisz to taka ucieczka nawet nie przeszkadza.

Struna - |17 Gru 2009|, 2009 15:15

robkom napisał/a:
Struna, a czytałem któryś Twój post chyba z 2007r. i nie byłeś zadowolony...
to nie tak. Z działania samej szpery jakotakiej ale do zabawy to nei jestem zadowolony bo one taksobie spinają. Ale do jazdy cywilnej jako wspomożenie TCS-a w kosie to jak najbardziej się sprawdza.
robkom napisał/a:
A dyfra to szukać od BOA czy jeszcze od jakiegoś scorpio pasuje... i co z przegóbami będą pasowały?
BOA albo każde 2.9 12V6 z 7,5" dyfrem.

Przeguby i półosie musisz zmienić na takie od rzędówki wielorybowej lub starszych scorpio. Flansze przy kołach ( lub w innej nomenklaturze - krótkie półosie ) też trzeba zmienić.
Speedo napisał/a:
a wg mnie to gowno daje, mialem szpery i tak lezalem w fosie i nie moglem wyjechac z parkingu,
noe niestety, ja tez BOA sie zaryłem i nei wyjechałem. Ale to zalezy własnie pod jakim kątem to oceniać.

Jest ona w stanie nieco pomóc dopóki się nie zaryjesz tak, że bez łopaty się nie obejdzie. Do tego bardzo wspomaga i stabilizuje chęć kosa do poślizgów podczas redukcji na śliskim przy większych prędkościach. Jak wspomniałem - obecnie muszę się sporo postarać żeby zapalić TCS. Bez szpery miałem co chwila.

W połączeniu z TCS też ułatwia życie na śniegu bo dajesz w palnik a szpera i TCS robią swoje i pomalutku sie wyjeżdża. Na zwykłym dyfrze dupa bo niby TCS tyrka i dohamowuje ale i tak jedno koło w końcu spinuje i ups. A tak to wali na dwa, do tego TCS ogranicza obroty i dohamowuje więc sie momencik jakoś tam przenosi na podłoże i na obie strony.

Ja sobie nie wyobrażam teraz jazdy kosikiem bez szpery.

Prezes - |17 Gru 2009|, 2009 15:39

nie wiem jak to w skorupie ale jezdilem nissanem 240sx czy jakos tak i kurcze...fajna sprawa :) Moze to bledna opinia ale w sumie nie wiem po co do skorpia montowac..to auto jest cool docisniete przez swoja mase :D u mnie spadly sniegi i jakos nie ucieka mi jak tego nie chce bokiem. Chociaz z drugiej strony zawsze fajnie jest miec cos takeigo wiec jak ktos ma czas i sianko to niech sie bawi. Poki co mnie na to nei stac heh
YGH - |17 Gru 2009|, 2009 19:00

miałem szpere w essim usa (wersja kanadyjska) co prawda przedni napęd, ale jak już było tragicznie od razu dwa koła mieliły, szedł bez problemu. Jeździłem też bejcą ze szperą. Dla mnie miodzio, na suchym idzie bokiem jak bez szpery na mokrym :-D poza tym dla mnie nie ma innej różnicy ;)
grand funk - |17 Gru 2009|, 2009 19:46

a dohc byly ze szpera?
Adam73 - |17 Gru 2009|, 2009 19:56

Ja miałem w "pakiecie zimowym".
VIK - |17 Gru 2009|, 2009 20:06

grand funk napisał/a:
a dohc byly ze szpera?

Były, częściej w automatach.

[ Dodano: |17 Gru 2009|, o 20:07 ]
Prezes napisał/a:
Moze to bledna opinia ale w sumie nie wiem po co do skorpia montowac..to auto jest cool docisniete przez swoja mase

Mogło by być bardziej dociśnięte, bo na pusto to lata jak złoto, bo tył lekki relatywnie.

kondzio508 - |17 Gru 2009|, 2009 20:36

VIK napisał/a:
Były, częściej w automatach.


a gdzie szukać oznaczenia czy ją mam ? bo jakoś dziś hlowałem poldka i dobrze szedł na letnich po zwirówce zasnieżonej :D

Jankes - |17 Gru 2009|, 2009 20:50

grand funk napisał/a:
a dohc byly ze szpera?


ja mam, oryginalnie wsadzona przez fabryke z pakietem zimowym, ogólnie bardzo fajna sprawa, wczesniej nie miałem z tym wynalazkiem do czynienia, jedynie z TCS'em, troszeczke sie obawiałem, bo jak zwykle nagadali ze to takie smakie, ale bardzo przyjemnie sie jezdzi, wkońcu moge normalnie wyjechać z pod bloku.

Gaiger - |17 Gru 2009|, 2009 21:04

Prezes napisał/a:
Moze to bledna opinia ale w sumie nie wiem po co do skorpia montowac..to auto jest cool docisniete przez swoja mase

To sprawdź po vin'ie czy czasem jej nie masz bo vm'ka miewała to w standardzie :690:
Wogóle to się poważnie zastanawiałem czy nie zostawić szperowanego dyfra od diesla ale przełożenie nie to.

Adam_2000 - |17 Gru 2009|, 2009 21:11

Gaiger napisał/a:
szperowanego dyfra od diesla ale przełożenie nie to

A jakie toto ma przełożenie ?

grand funk - |17 Gru 2009|, 2009 21:23

to ja się chyba za tym zacznę rozglądać :)
Gaiger - |17 Gru 2009|, 2009 21:24

Adam_2000 napisał/a:
Gaiger napisał/a:
szperowanego dyfra od diesla ale przełożenie nie to

A jakie toto ma przełożenie ?

W dieslu 3.36 w 2,3 3.91

ford2fast - |17 Gru 2009|, 2009 21:33

VIK napisał/a:
Prezes napisał/a:
Moze to bledna opinia ale w sumie nie wiem po co do skorpia montowac..to auto jest cool docisniete przez swoja mase

Mogło by być bardziej dociśnięte, bo na pusto to lata jak złoto, bo tył lekki relatywnie.


I w tym przypadku zyskują znacznie pojazdy z instalacją LPG :)
Tył auta jest dociążony dodatkowymi kilkudziesięcioma kilogramami :):

Blokada tylnego mostu pomaga dobrym kierowcom , jeżeli nie jest się pewnym swoich umiejętności opanowywania pojazdu w krytycznych sytuacjach , stanowczo odradzam jej montowanie 8)
Znam kilka przypadków lądowania w rowie , gdyż w pewnym momencie na lodzie tył auta pociągnął w bok a kierowca nie zdążył zareagować :roll:

grand funk - |17 Gru 2009|, 2009 21:36

ford2fast, masz takie cuś? do dohc? :036:
gufer-posepny - |17 Gru 2009|, 2009 21:46

ktoś wyrzeźbił cały doktorat że można dyfer ze szperą dopasować do dowolnego silnika . kwestia rozebrania i wymiany zębatek . tylko czy komuś będzie się chciało babrać z tym .
Gaiger - |17 Gru 2009|, 2009 21:58

gufer-posepny napisał/a:
kwestia rozebrania i wymiany zębatek . tylko czy komuś będzie się chciało babrać z tym

Hmmm.............................
Mnie :-D
A na poważnie to muszę tego poszukać, jeśli się da.... to raczej będzie to zrobione.

Kevin Xy - |18 Gru 2009|, 2009 00:22

Jankes napisał/a:
troszeczke sie obawiałem

przy 2.0 ??
ale sie ubawilem, hiih

marcys - |18 Gru 2009|, 2009 14:27

ford2fast napisał/a:
Blokada tylnego mostu pomaga dobrym kierowcom , jeżeli nie jest się pewnym swoich umiejętności opanowywania pojazdu w krytycznych sytuacjach , stanowczo odradzam jej montowanie



mialem toto dopisac. brak swiadomosci faktu posiadania szpery w moim nieco mnie zaskoczyl na poczatku zimy - potem na podnosnik - cholercia tu jest szpera... A teraz poganiam taczki zimą na podjazdach.

YaKuZ - |19 Gru 2009|, 2009 21:06

i ja sie zdziwiłem jak mi opony zmieniali :) myśle pokręce osią jak już na podnośniku wisi :) a tu szperka jest :) przydaje sie
bingo - |19 Gru 2009|, 2009 21:23

ford2fast napisał/a:
I w tym przypadku zyskują znacznie pojazdy z instalacją LPG
Tył auta jest dociążony dodatkowymi kilkudziesięcioma kilogramami
- ale tylko wtedy, gdy masz pełny bak paliwa, czyliw praktece nigdy ...

sprawdzić bardzo łatwo - na podnośniku tylnia oś (np. przy wymianie opon) i kręcimy jednym kołem (oczywiście na luzie) ja drugie pójdzie w przeciwną stronę - brak szpery, jak pódzie w ta samą, to jest szpera.

co do szpery - szkoda że na przednim dyfrze nie montowali, bo też by się czasem przydała. a jak auto w poślizgu straci kontakt, to czy jest szpera, czy nie to i tak trudno je opanować - jak ktoś opanuje bez szpery, to i ze szperą sobie poradzi.

Adam_2000 - |19 Gru 2009|, 2009 21:52

bingo napisał/a:
szkoda że na przednim dyfrze nie montowali

Wtedy miałbyś problemy ze skręceniem ;)

bingo - |19 Gru 2009|, 2009 22:32

wprawdzie nie wiem, jak by to było, i czy są szpery na FWD, ale ktoś tu już pisał, że jeżdził FWD ze szperą.

o tu:
YGH napisał/a:
miałem szpere w essim usa (wersja kanadyjska) co prawda przedni napęd, ale jak już było tragicznie od razu dwa koła mieliły, szedł bez problemu


choć w sumie to chyba raczej trudno by było nawracać na parkingu,

gw21 - |19 Gru 2009|, 2009 23:00

bingo napisał/a:
wprawdzie nie wiem, jak by to było, i czy są szpery na FWD, ale ktoś tu już pisał, że jeżdził FWD ze szperą.
...
choć w sumie to chyba raczej trudno by było nawracać na parkingu,

Większość taczek z mocą około 200patatajów ma seryjną szperę. Nie ma z zawracaniem itd najmniejszego problemu, być może spina trochę inaczej niż ta nasza lub przy przednim napędzie nie jest to tak wyczuwalne, generalnie już w niektórych crx się pojawiała, nie wiem jak było u forda w tamtych latach tzn escorty RS i fiesty. Na pewno Focus RS już miał.

[ Dodano: |19 Gru 2009|, o 23:12 ]
Jeszcze jedno "olśnienie" co do zawracania- przecież jak w taczce się depnie na skręconych kołach, to czy ma szperę czy nie to przód idzie na wprost (ja nie męczę FWD na skręconych kołach i stąd może nie zauważyłem różnicy z zawracaniem ze szperą - przy prędkościach parkingowych ona się nie zapina).

pablo19 - |20 Gru 2009|, 2009 11:21

bingo napisał/a:
... czyliw praktece nigdy ...

Nie zgodzę się.

gw21 - |20 Gru 2009|, 2009 11:27

pablo19 napisał/a:
bingo napisał/a:
... czyliw praktece nigdy ...

Nie zgodzę się.

Pablo19widujesz kogoś z LPG i pełnym bakiem PB? :shock:

pablo19 - |20 Gru 2009|, 2009 11:29

gw21 napisał/a:
pablo19 napisał/a:
bingo napisał/a:
... czyliw praktece nigdy ...

Nie zgodzę się.

Pablo19widujesz kogoś z LPG i pełnym bakiem PB? :shock:

Czasami tak, bo po co tyle razy zatrzymywać się na tych stacjach ? ;) tankujesz raz a porządnie, a zbiornik PB też trzeba opłukać ;)

bingo - |20 Gru 2009|, 2009 11:30

pablo19 napisał/a:
bingo napisał/a:
... czyliw praktece nigdy ...


Nie zgodzę się.


rzadko się wydije auta na gaz z chociaż połową baku.

gw21 - |20 Gru 2009|, 2009 11:34

pablo19 napisał/a:
a zbiornik PB też trzeba opłukać ;)
Tak tylko jak ktoś jeździ na LPG, to bak PB starczy na około rok, a paliwo starzeje się i chłonie wodę. Ja staram się mieć w okolicach 1/4 - 1/3 baku i co jakiś czas wyjeżdżać żeby mieć w miarę świeże paliwo.
pablo19 - |20 Gru 2009|, 2009 11:38

gw21 napisał/a:
pablo19 napisał/a:
a zbiornik PB też trzeba opłukać ;)
Tak tylko jak ktoś jeździ na LPG, to bak PB starczy na około rok, a paliwo starzeje się i chłonie wodę. Ja staram się mieć w okolicach 1/4 - 1/3 baku i co jakiś czas wyjeżdżać żeby mieć w miarę świeże paliwo.

U mnie się nie starzeje, bo wtryskiwacze też czasami przedmuchuje :)

ford2fast - |20 Gru 2009|, 2009 13:03

pablo19 napisał/a:
bingo napisał/a:
... czyliw praktece nigdy ...

Nie zgodzę się.

Przyłączę się :)
Wystarczy policzyć :):

jaroz - |20 Gru 2009|, 2009 13:09

Prezes napisał/a:
Moze to bledna opinia ale w sumie nie wiem po co do skorpia montowac..to auto jest cool docisniete przez swoja mase
Bardzo błędna. Tyłek jest bardzo lekki i łatwo nim mojtać na boki :P zdarza się, że
Prezes napisał/a:
ucieka mi jak tego nie chce bokiem
a ja raczej chcę zawsze :D bo to frajda, tak przez 100m zamiatać i tylko kontrą utrzymywać kierunek :)

[ Dodano: |20 Gru 2009|, o 13:15 ]
ford2fast napisał/a:
Blokada tylnego mostu pomaga dobrym kierowcom , jeżeli nie jest się pewnym swoich umiejętności opanowywania pojazdu w krytycznych sytuacjach , stanowczo odradzam jej montowanie
Dokładnie :)
bingo napisał/a:
czy są szpery na FWD
Pewnie,że są. Choćby ostatni "diabeł" od Forda - Focus RS

[ Dodano: |20 Gru 2009|, o 13:20 ]
bingo napisał/a:
rzadko się wydije auta na gaz z chociaż połową baku.
Eeee tam, ja mam zawsze min. pół baku, a zimą staram się aby było to 3/4 lub max aby woda się nie zbierała. A poza tym parę kilosów dziennie przy obecnej pogodzie robi się na Pb zanim przełączy sekwencja, więc na "ssaniu" idzie trochę beny - tak średnio parę litrów na 200km (zrobionych na LPG). No i tył dociążony jest :) dla szpery :P

[ Dodano: |20 Gru 2009|, o 13:25 ]
gw21 napisał/a:
jak ktoś jeździ na LPG, to bak PB starczy na około rok
bajki są o 19 :D . Jak Ci starczy na rok, to ja Ci stawiam skrzynkę browara. Zakładam, że temp. przełączania masz przyzwoitą - 35, 40stopni...
kondzio508 - |20 Gru 2009|, 2009 13:40

gw21 napisał/a:
Pablo19widujesz kogoś z LPG i pełnym bakiem PB?


To jakaś abstrakcja ? ja np. tylko na Pb odpalam az temp. do normy dojdzie w polowie skali i mam pełen bak PB . dopiero potem na lpg przełaczam nawet latem i jesienią tak robie nie tylko zimą ... szkoda auta na lpg na zimno katować ...

Adam73 - |20 Gru 2009|, 2009 13:46

kondzio508, całkowicie sie z toba zgadzam.
piotrsanandreas - |20 Gru 2009|, 2009 16:16

jaroz napisał/a:
Tyłek jest bardzo lekki


tyłek bardzo lekki to jest w cinquecento bo jestem w stanie jak się dobrze zaprę na 1-2s podnieść :)
a w scorpio to może być w miarę lekki :):

pepi - |20 Gru 2009|, 2009 16:38

tak naprawdę to tylko 4x4 daje radę :lol: kto ma ten wie :): :):

[ Dodano: |20 Gru 2009|, o 16:39 ]
choć i tam jest szpera to fakt :P

gw21 - |20 Gru 2009|, 2009 16:47

kondzio508 napisał/a:
ja np. tylko na Pb odpalam az temp. do normy dojdzie w polowie skali i mam pełen bak PB . dopiero potem na lpg przełaczam nawet latem i jesienią tak robie nie tylko zimą
to po co ci w ogóle gaz? Na trasy?
kondzio508 napisał/a:
szkoda auta na lpg na zimno katować
Auta czy parownika za 180zl? Bo to dwie różne rzeczy.
jaroz napisał/a:
Zakładam, że temp. przełączania masz przyzwoitą - 35, 40stopni...
Mam przyzwoitą tzn najniższą możliwą, teraz jak są mrozy, to rzeczywiście podniosę na około 30-35st.

Każdy robi jak uważa, ja mam LPG żeby było taniej, a nie po to żeby mieć dłuższą listę wyposażenia. Ciekawe też, że każdy tak wozi tą benzynę w baku, przepala co jakiś czas na beni, a gdy się chce kupić auto z LPG to bardzo rzadko jednak pracuje prawidłowo na PB, bo albo wtryski albo pompa martwa.
Z mojej strony koniec OT, bo temat nie jest o tym.

[ Dodano: |20 Gru 2009|, o 16:52 ]
pepicosi napisał/a:
tak naprawdę to tylko 4x4 daje radę :lol: kto ma ten wie :): :):

Albo taczka. Niestety ale realia są takie, że FWD do przeciętnej jazdy jest dużo łatwiejsze do prowadzenia w "normalnych" warunkach. W czwartek jeździłem po W-wie i przeciętne FWD robiło ze mną co chciało i co z tego, że jak wyłączyłem TCS i na pustej ulicy po łuku bez problemu szedłem bokiem około 50-60 km/h (przeciętne FWD dawno by wyleciało z zakrętu) kiedy w normalnym ruchu tak się nie da :( .

kondzio508 - |20 Gru 2009|, 2009 16:54

gw21 napisał/a:
to po co ci w ogóle gaz? Na trasy?


Jak mnie kryzys $$ złapie :) to bede miał na czym smigać (LPG) a nie autobusami komunikacji miejskiej :)

co do parownika to szkoda mi ogólnie zaworów i wszystkiego co moze sie skonczyć po butowaniu go na lpg od pierwszego rozpalenia .. lpg jest dobre jak sie go dobrze uzywa a nie jak wkółko sie na nim jezdzi az potem sie skonczy gdzies na trasie potem szok bo na Pb nie chodzi albo wogóle nie ma w baku PB dlatego sie juz nauczyłem na poprzednim scorpio ze zawsze odpalaćna Pb az sie nagrzeje potem na gaz a pozatym jak ja robie 5 tyś , rocznie to mi lpg nie trzeba tylko ze bylo auto z lpg to takie kupiłem az kiedyś bede musiał wiecej jezdzić to sie przyda nie bede musiał lpg zakładać za 2 K.

z mojej storny tez koniec OT :)

co do szpery to sie przydaje , przynajmniej zaspy nie straszne i holować smiało mozna :)

VIK - |20 Gru 2009|, 2009 17:23

kondzio508 napisał/a:


co do parownika to szkoda mi ogólnie zaworów i wszystkiego co moze sie skonczyć po butowaniu go na lpg od pierwszego rozpalenia .. lpg jest dobre jak sie go dobrze uzywa a nie jak wkółko sie na nim jezdzi

Mitologia :)

kondzio508 - |20 Gru 2009|, 2009 17:34

VIK napisał/a:
Mitologia


no nie wiem mam do porównania np. poprzednie scorpio z lpg jezdzilo 2 lata u ojca i uszczelka poszła lub głowica nie sprawdzałem nawet ... , espace reno tez poszła głowica i uszczelka tez ma gaz od 7 lat .... uno np. nie ma gazu jest 185 tyś . bez remontu silnika jedynie sprzegło bylo robione przy 155 tyś . ale ono jest tylko na PB i dlatego jezdzi nie zawodnie ...

VIK - |20 Gru 2009|, 2009 17:43

Mitologia :)
Pecha mieliście i tyle.
Nie używam z premedytacją benzyny od 1995roku, żadnego silnika nie uśmierciłem, nie tylko w scorpio :)

jesion6 - |20 Gru 2009|, 2009 18:33

jaroz napisał/a:
Bardzo błędna. Tyłek jest bardzo lekki i łatwo nim mojtać na boki :P
Miałeś okazję kiedyś jechać sierrą? Scorpio w porównaniu do sierry ma zupelnie inny rozklad masy - sierra ma strzasznie lekki tyl.
pepi - |20 Gru 2009|, 2009 18:45

VIK napisał/a:
Nie używam z premedytacją benzyny od 1995roku, żadnego silnika nie uśmierciłem, nie tylko w scorpio
-można tylko parownik załatwić predzej i tyle :lol: a co do szpery to pomaga ale i tak zawiele takie scorpio nie zawalczy :) ja tam teraz tylko smigam 4x4 a cos odpoczywa ;)
jaroz - |20 Gru 2009|, 2009 19:23

piotrsanandreas napisał/a:
bo jestem w stanie jak się dobrze zaprę na 1-2s podnieść
hi-man, a jak się słabo zaprzesz? ;)
gw21 napisał/a:
to bardzo rzadko jednak pracuje prawidłowo na PB
akurat u mnie jest ok, bo właśnie nie oszczedzam na Pb :D
Byniek - |20 Gru 2009|, 2009 19:25

Ja dziś ze szpera chwilę polatałem. Na ulicach dużo śniegu. Spod świateł zawsze pierwszy ruszałem, czasem na 2 biegu aby lepiej tyłkiem na boki zamiatało. Frajda niesamowita, ale trzeba uważać z gazem na zakretach, bo można przedobrzeć i staniemy (co najmniej) w poprzek drogi :)
jaroz - |20 Gru 2009|, 2009 19:26

jesion6 napisał/a:
Miałeś okazję kiedyś jechać sierrą?
tak. I ma proporcjonalnie do swojej wagi lekki tył, proporcjonalnie mniej też waży od Scorpio. :)

[ Dodano: |20 Gru 2009|, o 19:28 ]
Byniek napisał/a:
i staniemy (co najmniej) w poprzek drogi
trza szybko kontrowac :) ja tak śmigam na osiedlu przez 100-150m nie odpuszczajac gazu :D tylko kontrująć. Przednia zabawa :P
gw21 - |20 Gru 2009|, 2009 20:12

jaroz napisał/a:
ja tak śmigam na osiedlu przez 100-150m nie odpuszczajac gazu :D tylko kontrująć.
Każde wahadło bez korekty gazem ma tendencję do powiększania wychyłu, nie wiem jak szeroko masz ale z czasem na pewno się przekonasz, że bez korekty gazem wcześniej lub później wyspinujesz, pół biedy jak będzie pusto, gorzej jak akurat coś nadjedzie/nadejdzie. Choć może ja się nie znam...albo łapiesz wychylenia po kilka stopni na boki. Przy boku około 30st. bez korekty gazem jest bardzo ciężko już go opanować, powyżej 45st na śniegu musi obrócić.
gufer-posepny - |20 Gru 2009|, 2009 20:15

ee to mi bez szpery takie zygzaki wychodzą :) .
jaroz - |20 Gru 2009|, 2009 20:22

gw21 napisał/a:
albo łapiesz wychylenia po kilka stopni na boki
:-d
gw21 napisał/a:
Każde wahadło bez korekty gazem ma tendencję do powiększania wychyłu, nie wiem jak szeroko masz ale z czasem na pewno się przekonasz, że bez korekty gazem wcześniej lub później wyspinujesz, pół biedy jak będzie pusto, gorzej jak akurat coś nadjedzie/nadejdzie. Choć może ja się nie znam...
Coś w tym jest :P A tak poważnie to dzięki szperze można ad tym panować. Ujęcie gazu to przy bardzo mocnym wychyleniu. A szybka kontra działa identycznie, tyle tylko że nie pozwala tracić prędkości. Takie zygzaki to spokojnie można robić do prędkości ok. 70-80km/h.
Wczoraj sprawdzone :-D

[ Dodano: |20 Gru 2009|, o 20:24 ]
gufer-posepny napisał/a:
ee to mi bez szpery takie zygzaki wychodzą
Gufer, też się da. Tylko paradoksalnie, jak jedno koło boksuje podczas tego, to ono może Cię zepchnąć do rowu :)
gufer-posepny - |20 Gru 2009|, 2009 20:30

raz mnie pociągnęło w stronę rowu .bo nie wyrobiłem z kontrą ale zabawa przednia .
jesion6 - |20 Gru 2009|, 2009 20:50

To zróbcie tak na asfalcie :690: Tam się okazuje, że seryjna szpera jednak też nie daje rady :)
Gaiger - |20 Gru 2009|, 2009 21:24

jesion6 napisał/a:
To zróbcie tak na asfalcie :690: Tam się okazuje, że seryjna szpera jednak też nie daje rady :)

Bo ona nie do takich zabaw została tam umieszczona :-d

jesion6 - |21 Gru 2009|, 2009 03:13

Po mojemu mogliby zrobic włącznik/wyłącznik 100% szpery tak jak np w audi.
jaroz - |21 Gru 2009|, 2009 08:44

Gaiger napisał/a:
Bo ona nie do takich zabaw została tam umieszczona
Dokładnie. Ona w pakiecie zimowym, więc... :) Ale latem też się przydaje przy szybkim wyjściu z zakrętu...
Struna - |21 Gru 2009|, 2009 12:28

jesion6 napisał/a:
Tam się okazuje, że seryjna szpera jednak też nie daje rady :)
to sie dużo wczesniej nawet okazuje że ta szpera wymięka, no ale jak juz kilku napisało, ona docelowo to nei była do drifftu przewidziana.
robkom - |21 Gru 2009|, 2009 14:36

Struna, do dyfra od BOA też półosie musze od BOA założyć czy moje podejdą?
Struna - |21 Gru 2009|, 2009 14:37

Twoje do żadnego nie podejdą. PO prostu musisz założyć od od rzędówki wieloryba lub jakiekolwiek inne mk1/mk2 z dyfrem 7,5 cala. Ja proponuje z wieloryba, zawsze to młodsze o ładnych kilka lat. Do tego masz flansze do piast takie jak trzeba a od mk1/mk2 nie mogą być. Wiec też byś musiał osobno flansze do mk3 kombinować.
adi-kostrzyn - |21 Gru 2009|, 2009 17:08

Przylacze sie do tematu szpery i powiem tylko ze mialem okazje jezdzic sierra na slizkiej nawierzchni bez szpery i obecnym scorpio jak sie okazuje ze szpera, zdziwilo mnie ze na naprawde duzym blocie scorpio zaczelo mnie wyciagac w tyl bo do przodu bylo zbyt grzasko tylko 2m przed koncem slupek topograficzny taki betonowy ledwo wystajacy z ziemi wlazl mi miedzy prog a przednie prawe kolo i tylko gosc duzym busem dal rady mnie wyciagnac bo osobowka za slaba byla. Ogolnie za nim sie dowiedzialem ze mam szpere bylem zdziwiony ze po deszczu scorpio szybko ,,bokiem staje" do drogi ale teraz jestem swiadomy i jest mi lepiej z tego powodu :-d Mozna sie pobawic tylko z glowa i bez przesadyzmu. Pozdrawiam.
pepi - |21 Gru 2009|, 2009 22:08

http://www.smog.pl/wideo/..._a_z_tarapatow/ -pomaga jak widać :lol:
jaroz - |21 Gru 2009|, 2009 22:47

Pepi, gdyby nie 4x4 i zimówki, to szpera by nie na wiele pomogła, wierz mi :)
Sam przerabiałem. Ale i tak robi wrażenie filmik :P

pablo19 - |21 Gru 2009|, 2009 23:01

Hmm...
czytam i czytam i widzę, że opinii o szperze jest multum i każda inna :)
Ja na zmianę jeżdżę z i bez i tak:
- ze szperą wyprzedzam bez obaw ("robię" większość aut jak chcę), ruszam ze świateł bardzo skutecznie, nie boję się jakiegokolwiek zagrzebania w śniegu (tu może pomaga wysoko stające auto :) i "zimówki"), co do wyrzucania tyłu na łukach to fakt, że trzeba opanować kiedy i czego można się spodziewać, ale przynajmniej mi jeździ się o wiele komfortowo ze szperą :)
- bez szpery mogę zapomnieć o skutecznym wyprzedzaniu, o wiele łatwiej wprowadzić auto w wężykowanie tyłem co przy opóźnionej reakcji może sprawić, że staniemy bokiem, albo zdejmiemy jakąś latarnię lub inne auto, co do wygrzebywania się ze śniegu to nawet bez szpery nie jest źle jeżeli mamy dobre "zimówki" bądź M+S :P i "głowę na karku" (waga dupska dociążona paliwem sporo w tym pomaga).

Waski - |21 Gru 2009|, 2009 23:12

wiecie co ? zarty sobie stroicie? wy macie problemy z wyprzedzaniem bez szpery na sliskim ?
moze dlatego ze ja zawsze powtarzam ZAWSZE zimą miałem obciązone auto ale jakos 8 zim przejezdzilem skorupą i nigdy nie mialem problemu z utrzymaniem w ryzach dełohacyka- a ja tam się nie czaję wyprzedzam zawsze jak mam miejsce i ktos jedzie wg mnie za wolno

raz tylko jechalem sobie spokojnie jakąś stóweczkę i nagle mi dupe zabralo po wjechaniu na koleiny ale szybka kontra kierą i spuszczenie z gazu, autko sie naprostowalo po czym bylem czujniejszy - okazalo sie ze duze koleiny w polaczeniu ze 100% lodem to juz nie są przelewki :) dobrze ze nic nie jechalo z przeciwka bo moglo by sie skonczyc na skasowaniu lewego boku :)

zeby zaraz sie nie okazalo ze scorpiem nie da sie jezdzic jak jest slisko
ja bym wam dał mojego fiestolota na wielosezonówkach i kazal nim pojezdzic po slizgawicy to byście chyba sie rozplakali :)

jaroz - |21 Gru 2009|, 2009 23:21

Spoko Wąski, nie wszyscy płaczą :D Jak ja bym Ci dał moją skorupę na letnich i do tego całkowitych slickach, to dopiero byś płakał ;) Ja nie narzekam nigdy...
Myślę, że Twoja opinia nie tyczy się wszystkich? W każdym razie z 15 zim przejeździłem, z czego 4 na zimówkach i żyję, mimo 11 na letnich :P

pepi - |21 Gru 2009|, 2009 23:21

jaroz napisał/a:
Pepi, gdyby nie 4x4 i zimówki, to szpera by nie na wiele pomogła, wierz mi
Sam przerabiałem
- tam była 2 razy szpera :) i jak by jej nie było to auto by mieliło kołami więc pomaga tylko że tam to pewnie była mocna szpera a nie taka jak w scorpio ,to może tak kto się nie zakopał scorpio ??? przynajmniej raz albo gdzieś na wzniesieniu mielił kołami a auta z boku jechały kiszka jak djabli :roll:
jaroz - |21 Gru 2009|, 2009 23:22

A od jutra, pierwszy raz na nalewkach pojeżdżę :) zobaczymy do czego się przydadzą, hehe
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 00:00

pamietajcie zeby za duzo nie wymagac od fabrycznego mechanizmu roznicowego o ograniczonym poslizgu :-D co do filmiku to dosc latwo mu poszlo-ciekawe :neutral:

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 00:08 ]
jaroz napisał/a:
A od jutra, pierwszy raz na nalewkach pojeżdżę :) zobaczymy do czego się przydadzą, hehe

mam dwie nalewki na tylnej osi troche zdazylem na nich pojezdzic, kupilem jako uzywki, lane w niemczech byly tyle ze nie wiedzialem wczesniej i zdazylo sie pojechac ok190km/h na nich a one max 170km/h na szczescie daly rade. za to bardzo dobrze w blocie sobie radza.

pablo19 - |22 Gru 2009|, 2009 07:40

Waski napisał/a:
... i kazal nim pojezdzic po slizgawicy to byście chyba sie rozplakali :)

buhu buhu ... zaa coo ? :P
Ja bym się nie rozpłakał tylko zapytał ile paliwa mogę "wyjeździć" :P

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 08:44

adi-kostrzyn napisał/a:
co do filmiku to dosc latwo mu poszlo-ciekawe :neutral:

Samo Subaru nie pociągnęłoby tego grata po lodzie ( chyba , że miało opony z kolcami ) :)
Tylko pomogło mu ruszyć :):
Żaden wyczyn , zdarzyło mi się kiedyś ciągnąć Transita na bliźniakach zapakowanego po sufit towarem seryjnym PF126p :roll:

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 08:45 ]
Zapomniałem napisać , że maluszek nie miał szpery :rofl:

pablo19 - |22 Gru 2009|, 2009 08:47

ford2fast napisał/a:
...
[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 08:45 ]
Zapomniałem napisać , że maluszek nie miał szpery :rofl:

A zimuffki ?

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 08:50

pablo19 napisał/a:
ford2fast napisał/a:
...
[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 08:45 ]
Zapomniałem napisać , że maluszek nie miał szpery :rofl:

A zimuffki ?


Opony Dębica z bieżnikiem D124 całoroczne :)

robkom - |22 Gru 2009|, 2009 09:35

jak to jest z przełożeniami dyfrów: jeśli teraz mam 3,64 i przy 1800 obr/min jadę 80 km/h to czy przy przełożeniu 3,36 i 1800 obr/min będę jechał szybciej czy wolniej?
Adam73 - |22 Gru 2009|, 2009 10:24

jaroz napisał/a:
moją skorupę na letnich i do tego całkowitych slickach, to dopiero byś płakał Ja nie narzekam nigdy...

Gorzej jak trafisz na takiego co po stłuczce ( nieważne z czyjej winy) zacznie narzekać i wezwie policje .Mandat masz gwarantowany (+ mozliwe zabranie dowodu).

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 11:38

Cytat:
przy przełożeniu 3,36 i 1800 obr/min będę jechał szybciej czy wolniej?
szybciej za to mniej dynamicznie sie zbierasz.

[ Dodano: Wto 22 Gru, 2009 ]
adi-kostrzyn napisał/a:
zdazylo sie pojechac ok190km/h na nich a one max 170km/h na szczescie daly rade
ja na nalewkach licznikowe 230 pyciłem - zero problemu.

[ Dodano: Wto 22 Gru, 2009 ]
Waski napisał/a:
nigdy nie mialem problemu z utrzymaniem w ryzach dełohacyka
deohacyk w tym zdaniu jest kluczową kwestią :) bo co tam trzymać w ryzach ? ;)
robkom - |22 Gru 2009|, 2009 11:40

Struna napisał/a:
Cytat:
przy przełożeniu 3,36 i 1800 obr/min będę jechał szybciej czy wolniej?
szybciej za to mniej dynamicznie sie zbierasz.
ale to chyba nie będzie bardzo odczuwalne czy prawie 200 KM?
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 11:42

robkom napisał/a:
ale to chyba nie będzie bardzo odczuwalne czy prawie 200 KM?
a wiesz ile z tych 200 już sie pasie na polach elizejskich ? ;) Ja bym raczej celował w 3,64 jak przystało na V6, albo na jakiś krótszy coby dynamikę zwiększyć, bo V-max i tak mało kiedy się daje użyć, za to dynamikę poprawić byłoby fajnie.
robkom - |22 Gru 2009|, 2009 11:45

Struna napisał/a:
Ja bym raczej celował w 3,64 jak przystało na V6,
oki. to takiego szukam. dzięki.
Waski - |22 Gru 2009|, 2009 11:54

Struna, kosem tez po sniegu jezdzilem ale mówie o dohc bo nim wiecej - dla mnie w jezdzie po sliskim nie ma zadnej roznicy - nawet kosem mi bylo lepiej bo wszystko bylo sprawne w zawieszce do tego był tcs

gówniany pływak mówi ze woda za rzadka :) :P
bez urazy :) polecam kamaro :)

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 11:58

wiesz, ja jakoś nie mam problemów z jazda zimą, niemniej widzę co się dzieje na drogach i poniekąd rozumiem tych co sobie mniej radzą.
pablo19 - |22 Gru 2009|, 2009 11:59

Struna napisał/a:
... a wiesz ile z tych 200 już sie pasie na polach elizejskich ?...

Dla przykładu: taki jeden kolega wymontował BOA ze Scorpio (nie oddychające podtlenkiem gazu), zamontował w Sierrce sprzęgając toto z MT75 i hamownia powiedziała 186KM, przebieg Scora był coś około 200 000km.

Adam73 - |22 Gru 2009|, 2009 12:00

Waski napisał/a:
bez urazy polecam kamaro
Wystarcza niedociążony dostawczak :-D
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 12:19

pablo19 napisał/a:
Dla przykładu: taki jeden kolega wymontował BOA ze Scorpio (nie oddychające podtlenkiem gazu), zamontował w Sierrce sprzęgając toto z MT75 i hamownia powiedziała 186KM, przebieg Scora był coś około 200 000km.

ale w sierrce w zupelnosci wystarczy. Po za tym wiekszosc silnikow w fabryce jest sprawdzana na hamowni ale na wyciagnietym silniku nie wiem jak scorpio, ale po zalozeniu go kilka kucy zniknie+ przebieg+ stan silnika i moze tyle zostac.

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 13:21

Cytat:
ja na nalewkach licznikowe 230 pyciłem - zero problemu.


Nie podejrzewałem Cię o skłonności samobójcze :)
Bardzo się cieszę , że żyjesz , nic się nie stało również innym użytkownikom drogi po której jechałeś z taką prędkością na bieżnikowanych oponach :roll:

kondzio508 - |22 Gru 2009|, 2009 13:24

troche terazniejsze nalewki różnią sie od dawnych (lepsze materiały) ale dalej może sie odkleić np. moje nalewki które własnie bede wywalał bo porostu tak spekanych kapci nie nałoze bo to bezsens , wole kupić uzywane w idealnym stanie niz na tych starych nalewkach jezdzić :)
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 13:32

ford2fast napisał/a:
Bardzo się cieszę , że żyjesz , nic się nie stało również innym użytkownikom drogi po której jechałeś z taką prędkością na bieżnikowanych oponach :roll:
cieszę, się, że się cieszysz. Powiem więcej - te opony już naście razy widziały ponad 200 licznikowe i jakoś w głębokim poważaniu mają obiegowe opinie ( jak i zresztą ja :) )
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 14:51

testy opon dowiodly ze po wyzej 10km/h od dopuszczalnych, opona rozsypywala sie po 20/30min. opony normalne nie nalewki, im lepsza firma tym czas sie nieco wydluzal. trza wiec uwazac zeby nie skonczyc jak w tym temacie ,,wypadek na Armii Krajowej w Krakowie"
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 15:00

adi-kostrzyn napisał/a:
opona rozsypywala sie po 20/30min.
no ale znajdź mi w polsce miejsce gdzie można 20-30 minut jechać dobrze ponad 200 km/h :)

Ja mam nalewki z indeksem do 210km/h. Specjalnie takie wybrałem bo zdarza mi się przycisnąć. Chwilowe przekroczenie każda opona powinna znieść bez pierdnięcia.

jaroz - |22 Gru 2009|, 2009 15:00

Adam73 napisał/a:
zacznie narzekać
Adaś, nie zacznie - już u mnie zimóweczki się pasą na felgach :D I powiem tak, idzie jak porąbany w dzisiejszym błocie pośniegowym i nawet zaczął porządnie się zatrzymywać ;) hehe
kondzio508 napisał/a:
wole kupić uzywane w idealnym stanie
a nie lepiej takie jak moje? Ten wulkanizator, u którego je zakładałem, również nimi handluje i mówi, że ludzie sobie chwalą. Wg mnie lepiej świeże, elastyczne nalewki, niż np. 2-4 letnie zimówki używane... ale to moje zdanie, po paru latach używania fabrycznie nowych (nie nalewek) :P
bingo - |22 Gru 2009|, 2009 15:03

jaroz napisał/a:
Wg mnie lepiej świeże, elastyczne nalewki, niż np. 2-4 letnie zimówki używane
- rozumiem z tego, że teraz co rok nowe nalewki?
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 15:05

jaroz napisał/a:
a nie lepiej takie jak moje? Ten wulkanizator, u którego je zakładałem, również nimi handluje i mówi, że ludzie sobie chwalą. Wg mnie lepiej świeże, elastyczne nalewki, niż np. 2-4 letnie zimówki używane... ale to moje zdanie, po paru latach używania fabrycznie nowych (nie nalewek) :P

powiem tak ze swieze nalewki beda na pewno lepiej sie zachowywaly niz uzywki tylko chodzi o to ze nie mozna ich przemeczac duzymi predkosciami bo jak sie rozsypie to lepiej zeby gumowe drzewa rosly :-d

jaroz - |22 Gru 2009|, 2009 15:05

adi-kostrzyn napisał/a:
testy opon dowiodly ze po wyzej 10km/h od dopuszczalnych, opona rozsypywala sie po 20/30min
Coś Ty za testy czytał??? :shock: Chyba sprzed 20 lat. Teraz wg norm, nawet tych najsłabszych taka tolerancja musi być jak piszesz (10-20km/h in plus), przez założony tam czas. Nawet polska Dębica Furio kilka lat temu wytrzymała 300km/h (przy indeksie 240km/h) i dopiero coś powyżej 310km/h zaczął bieżnik kawałkami odlatywać. I to jest sprawdzone. Ja sam na swoich Continentalach Conti Premium mimo, że mają indeks do 210km/h jechałem licznikowe 250km/h (a mają 5 lat) i jakoś nic się nie działo (bo gdyby jednak, to nie było by mnie tu :P )specjalnego...
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 15:05

jaroz napisał/a:
powiem tak, idzie jak porąbany w dzisiejszym błocie pośniegowym i nawet zaczął porządnie się zatrzymywać ;) hehe
mówiłem że świetnie robią robotę.
bingo napisał/a:
- rozumiem z tego, że teraz co rok nowe nalewki?
u mnie nalewki na tyle siedzą, obrabiaja właśnie drugą zimę. Gdyby nie skłonności do latania bokami to by może i trzecią obskoczyły, ale stety lub niestety lekko u mnie nie mają :)
jaroz - |22 Gru 2009|, 2009 15:07

bingo napisał/a:
rozumiem z tego, że teraz co rok nowe nalewki?
Się zobaczy :D jak nie będzie powodów aby zrezygnować z nalewek, to po co przepłacać :P No chyba, że dla samego "mienia" będę mógł sobie pozwolić, to dlaczego nie? Ale mam inne plany, na które wolę wydać kasę (np. klimatronik :P )

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 15:09 ]
adi-kostrzyn napisał/a:
chodzi o to ze nie mozna ich przemeczac duzymi predkosciami
W zimie, z doświadczenia wiem, że i tak nie przekraczam 200km/h :D więc skoro mają indeks prędkości do 210km/h, to raczej nic mi nie grozi :)
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 15:09

jaroz napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
testy opon dowiodly ze po wyzej 10km/h od dopuszczalnych, opona rozsypywala sie po 20/30min
Coś Ty za testy czytał??? :shock: Chyba sprzed 20 lat. Teraz wg norm, nawet tych najsłabszych taka tolerancja musi być jak piszesz (10-20km/h in plus), przez założony tam czas. Nawet polska Dębica Furio kilka lat temu wytrzymała 300km/h (przy indeksie 240km/h) i dopiero coś powyżej 310km/h zaczął bieżnik kawałkami odlatywać. I to jest sprawdzone. Ja sam na swoich Continentalach Conti Premium mimo, że mają indeks do 210km/h jechałem licznikowe 250km/h (a mają 5 lat) i jakoś nic się nie działo (bo gdyby jednak, to nie było by mnie tu :P )specjalnego...

testy nie pamietam ale auto swiat albo motor publikowal ok2 lata temu. tam byly wybrane opony i warunki testow tez byly nie codzienne. po drugie jak dlugo jechales te 250km/h? ja wiedzac ze mam opony do 170km/h i jadac 180 zwalniam zaraz jak se przypomne heh. :-d

jaroz - |22 Gru 2009|, 2009 15:11

Struna napisał/a:
mówiłem że świetnie robią robotę.
Miałeś Jurek rację :D
Struna napisał/a:
Gdyby nie skłonności do latania bokami
Zobaczymy ile ja wytrzymam bez latania bokiem ;) pewnie niedługo, bo już mnie kusiło dziś... hehe

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 15:14 ]
adi-kostrzyn napisał/a:
po drugie jak dlugo jechales te 250km/h?
Czy ja wiem? Jak było tego w sumie kilka minut to będzie dobrze :) A jeśli chodzi o zimówki, to na Barumach Polaris 2 wiosną grzałem dobre 15 minut na A2 miejscami 210km/h (Escortem) mimo indeksu 190km/h lub tego niższego i nic :P
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 15:15

Struna napisał/a:
u mnie nalewki na tyle siedzą, obrabiaja właśnie drugą zimę. Gdyby nie skłonności do latania bokami to by może i trzecią obskoczyły, ale stety lub niestety lekko u mnie nie mają :)

z tego powodu szkoda kupowac mi nowe gumy, bo mimo 107kW mozna troche poszalec kombiakiem nie koniecznie na suchym asfalcie :-d

bingo - |22 Gru 2009|, 2009 15:15

jeżeli opony robiątak, jak wszytko inne obecnie, to margines bezpieczeństwa 20 lat temu był sporo wyższy niż obecnie. Wiem, że nowe opony nie mają sporego zapasu, a co do używek - jestem ciekawy kto i kiedy robił im testy. I jak te testy były robione i jaki procent nalewek jest kontrolowanych.
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 15:16

jaroz napisał/a:
Czy ja wiem? Jak było tego w sumie kilka minut to będzie dobrze :) A jeśli chodzi o zimówki, to na Barumach Polaris 2 wiosną grzałem dobre 15 minut na A2 miejscami 210km/h (Escortem) mimo indeksu 190km/h lub tego niższego i nic :P

cieszyc sie ze dobre opony nam sprzedaja :-d

Gaiger - |22 Gru 2009|, 2009 15:18

jaroz napisał/a:
Wg mnie lepiej świeże, elastyczne nalewki, niż np. 2-4 letnie zimówki używane...

jaroz, jeżeli mówimy o kupowaniu to mogę przyznać że może lepiej kupić nalewki niż używki, ale co powiesz jeżeli kiedyś kupiłem nówki zimówki które teraz 5 zimę u mnie jeżdżą i dalej mają ~6,5 mm bieżnika. Raczej nie bardzo mi się widzi zamieniać je na nalewki :):

adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 15:20

bingo napisał/a:
jeżeli opony robiątak, jak wszytko inne obecnie, to margines bezpieczeństwa 20 lat temu był sporo wyższy niż obecnie. Wiem, że nowe opony nie mają sporego zapasu, a co do używek - jestem ciekawy kto i kiedy robił im testy. I jak te testy były robione i jaki procent nalewek jest kontrolowanych.

uzywki porownuja tylko z nowymi jak hamuja itd. ale bez marginesu max predkosci. a co do nalewanych to ci co je robia mowia sami ze sa slabsze i zadnej gwarancji nie daja,po za tym sa lepsze od uzywek bo maja bieznik nowy.

bingo - |22 Gru 2009|, 2009 15:22

ale jakoś opony to nie tylko głębokość bierznika, ale i jakoś gumy, a po 5 latach to już raczej ta guma nie tego.

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 15:24 ]
adi-kostrzyn napisał/a:
to ci co je robia mowia sami ze sa slabsze i zadnej gwarancji nie daja
- samo oznaczenie na oponie to gwarancja, więc dają.
jaroz - |22 Gru 2009|, 2009 15:25

Gaiger napisał/a:
co powiesz jeżeli kiedyś kupiłem nówki zimówki które teraz 5 zimę u mnie jeżdżą i dalej mają ~6,5 mm bieżnika
Co powiem? Jaki przebieg na nich w sumie zrobiłeś, to powiem :P Bo moje nówki oryginalne Gislavedy wytrzymały 2 sezony i jak zostało 4mm, to jest huk (poszły w ludzi). Jeśli robisz malutkie przebiegi, to pewnie, że warto zainwestować w oryginalne. A ile wytrzymają nalewki, trudno powiedzieć, pewnie zostało by 5,5mm :D

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 15:26 ]
adi-kostrzyn napisał/a:
zadnej gwarancji nie daja
Dają, mam to na piśmie :D
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 15:28

bingo napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
to ci co je robia mowia sami ze sa slabsze i zadnej gwarancji nie daja
- samo oznaczenie na oponie to gwarancja, więc dają.

niby tak ale ostatnio w telewizji jeden sie wypowiadal i mowil ze nie gwarantuja tego. jak sie zdazy wypadek to powiedza ze za szybko jechal i winny bedzie kierowca a nie lana opona.

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 15:32 ]
jaroz napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
zadnej gwarancji nie daja
Dają, mam to na piśmie :D

jak tak to jest przynajmniej cos na pismie to tez bym se takie walna.

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 15:34

jaroz napisał/a:
Wg mnie lepiej świeże, elastyczne nalewki, niż np. 2-4 letnie zimówki używane...

Zapominasz o jednym drobnym fakcie :)
Opony bieżnikowane to tylko świeża guma na bieżniku , główna konstrukcja opony ZAWSZE jest stara i praktycznie zawsze sporo starsza niż 4 lata 8)
Nierzadko bieżnikowane są dwudziesto i nawet trzydziestoletnie opony po różnych przejściach :):
Można sobie wmawiać , że jest to nowe , ale NIGDY nie zmieni to oczywistych faktów
Jeżdżąc na oponach bieżnikowanych musisz mieć świadomość ich zabytkowego pochodzenia :roll:

bingo - |22 Gru 2009|, 2009 15:39

jaroz napisał/a:
Jeśli robisz malutkie przebiegi, to pewnie, że warto zainwestować w oryginalne
- ja akurat myślę odwrotnie i zawsze kupuję nowe opony.jak bym robił małe przebiegi, to może bym myślał o czymś innym.
adi-kostrzyn napisał/a:
sie zdazy wypadek to powiedza ze za szybko jechal i winny bedzie kierowca a nie lana opona
- nie do końca. Generalnie wulkanizator nie powinien założyć opon o mnieszym znaczniku niż zalecany do danego auta, modelu i wersji. Jak coś się stanie i udowodnisz, że opona nie wytrzymała prędkości (niezależnie od znacznika), to masz prawo żądać odszkodowania od wulkanizatora. Oczywiście, możesz na własną odpowiedzialność założyć coś niżej, ale wtedy zostawiasz u wulkanizatora oświadczenie, że to na własna odpowiedzialność założyłeś itd. Mało tego, wulkanizator nie powinien założyć ci łysej opony. A kto to robi? ja znam tylko trzy zakłady, które się tego trzymają. I mają też OC wykupione.
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 15:39

adi-kostrzyn napisał/a:
a co do nalewanych to ci co je robia mowia sami ze sa slabsze i zadnej gwarancji nie daja
stary, weź wywal te dziecinne pisma co czytasz bo rece opadają na to co wypisujesz. Jak na płocie Ci dupa napiszą to polecisz pomacać czy jak ?

W polsce jest dwóch liczących się producentów nalewek. PROFIL i MARKGUM.

MARKGUM jakby kto nie wiedział robi nawet opony typowo do sportów wyczynowych ( slicki, opony błotne, szutry itd ) więc bez pierdzielki że takie opony co wytrzymują katowanie na rajdach to jest szmelc. Jak niewielkim procentem obciążenia jest zwykłe codzienne użytkowanie w porównanie do tego co opony dzierżą podczas OS-ów.

Takie sranie w banie - powtarzanie zasłyszanych opinii od pana ziutka czy innego kowala co to nie miał z tematem styczności ale w gazecie napisali no to na pewno bedzie prawda i trzeba toto rozprzestrzeniać na ślepo i powielać banialuki.

Kup, przetestuj, oceń i wtedy się wypowiedz.

bingo - |22 Gru 2009|, 2009 15:43

jeżeli indeks opony był odpowiedni do auta, to odpowiedzialność z wulkanizatora przejdzie na producenta / dostawcę opony. Po to są oznaczenia, że ten, kto je stosuje, bierze za to odpowiedzialność. Podobnie jak z CE. certyfikat CE nie wymaga wcale jakiś testów, to jest oświadczenie producenta.
ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 15:43

bingo napisał/a:
A kto to robi? ja znam tylko trzy zakłady, które się tego trzymają. I mają też OC wykupione.

Znam jednego wulkanizatora , który właśnie w ten sposób pozbył się swojego zakładu :)
Robił różne głupie rzeczy a i OC nie wykupił
Zabił się klient na założonych przez niego oponach i rodzina zmarłego wytoczyła mu proces o odszkodowanie
Na spłatę poszedł zakład wulkanizatora
I tak mam w okolicy o jednego wulkanizatora mniej :(

jaroz - |22 Gru 2009|, 2009 15:48

ford2fast napisał/a:
główna konstrukcja opony ZAWSZE jest stara i praktycznie zawsze sporo starsza niż 4 lata
Teoretycznie stara, ale...piszą w ofercie, gdzie kupiłem opony, że osnowa jest nie starsza niż 3 lata, więc? Patrz choćby tu właśnie: http://allegro.pl/item851..._205_55r16.html
bingo napisał/a:
ja akurat myślę odwrotnie
Wiesz Bingo, chodziło mi, że można zaszaleć, skoro i tak wiadomo, że na długo starczą. Wiem, że Ty patrzysz aby były akurat dobre i wytrzymałe bo robisz spore przebiegi, tak? :)
Struna napisał/a:
Kup, przetestuj, oceń i wtedy się wypowiedz.
Dokładnie Adi :D
Ja tak zrobiłem i jak na razie same pozytywy :D No i grosza zostało sporo w kieszeni - jakieś 800PLN :P

bingo - |22 Gru 2009|, 2009 15:52

adi-kostrzyn napisał/a:
jak sie zdazy wypadek to powiedza ze za szybko jechal i winny bedzie kierowca a nie lana opona
- jest jeszcze jedna kwestia w takim przypadku - jak w grę wejdzie jeszcze ubezpieczenie do wypłaty, to sama ubezpieczalnia zacznie szukać i sprawdzać (choć czasem nic nie wskóra bez pomocy zainteresowanego). I żeby była jasność - jak jest indeks na oponie, to opona musi tyle wytrzymać i nie ma znaczenia, czy to nowa, czy też nalewka.

co do nalewk to sportu - tam raczej konstrukcja opony jest nowa, raczej mało używana, więc i jakość takich opon jest sporo wyższa niż cywilnych nalewek zrobionych na czym popadnie. i i pewno cena takiej nalewki jest wyższa niż normalnej nowej cywilnej opony.

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 16:02

bingo napisał/a:
tam raczej
bingo napisał/a:
raczej mało używana
wiesz jak nie wiesz ;)

[ Dodano: Wto 22 Gru, 2009 ]
bingo napisał/a:
pewno cena takiej nalewki jest wyższa niż normalnej nowej cywilnej opony.
slik 15/195 kosztuje brutto 250 zeta za sztukę.
bingo - |22 Gru 2009|, 2009 16:10

czylo porównywalna do ceny nowej cywilnej z bierznikiem, a slik chyba tańszy jest w produkcji
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 16:16

Struna napisał/a:
adi-kostrzyn napisał/a:
a co do nalewanych to ci co je robia mowia sami ze sa slabsze i zadnej gwarancji nie daja
stary, weź wywal te dziecinne pisma co czytasz bo rece opadają na to co wypisujesz. Jak na płocie Ci dupa napiszą to polecisz pomacać czy jak ?

W polsce jest dwóch liczących się producentów nalewek. PROFIL i MARKGUM.

MARKGUM jakby kto nie wiedział robi nawet opony typowo do sportów wyczynowych ( slicki, opony błotne, szutry itd ) więc bez pierdzielki że takie opony co wytrzymują katowanie na rajdach to jest szmelc. Jak niewielkim procentem obciążenia jest zwykłe codzienne użytkowanie w porównanie do tego co opony dzierżą podczas OS-ów.

Takie sranie w banie - powtarzanie zasłyszanych opinii od pana ziutka czy innego kowala co to nie miał z tematem styczności ale w gazecie napisali no to na pewno bedzie prawda i trzeba toto rozprzestrzeniać na ślepo i powielać banialuki.

Kup, przetestuj, oceń i wtedy się wypowiedz.

nie dawno przed zima w wiadomosciach zadawali pytanie czy nalewane sie oplaca i czy sa bezpieczne i gosc mowil ze nie moga zagwarantowac ze opona nalewana wytrzyma tyle co uzywana w dobrym stanie. do kazdego pisma i wypowiedzi podchodze z dystansem bo kazdy ma inna definicje. nikomu niczego nie w mawiam i to nie sa moje zdania. na razie testuje nalewane na tylnej osi a to musi potrfac.

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 16:18

jaroz napisał/a:
ale...piszą w ofercie, gdzie kupiłem opony, że osnowa jest nie starsza niż 3 lata, więc?
Dają to na piśmie czy tylko bajki opowiadają ? :)
Sprzedałem sporo śmieci Markgumowi i Profilowi i jeszcze jednej firmie , której nazwy nie wspomnę
Brali wszystko co nie miało pękniętego kordu , nawet takie z lat siedemdziesiątychj ubiegłego wieku :):

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 16:22

bingo napisał/a:
czylo porównywalna do ceny nowej cywilnej z bierznikiem, a slik chyba tańszy jest w produkcji
no ale porównaj to do ceny slika, a czy slik tańszy w produkcji - no nie wiem, nie powiedziałbym. Slik wcale nie jest gładki :)

[ Dodano: Wto 22 Gru, 2009 ]
ford2fast napisał/a:
Sprzedałem sporo śmieci Markgumowi i Profilowi i jeszcze jednej firmie , której nazwy nie wspomnę
masz to na piśmie czy tylko bajki opowiadasz ? ;)
ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 16:25

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Sprzedałem sporo śmieci Markgumowi i Profilowi i jeszcze jednej firmie , której nazwy nie wspomnę
masz to na piśmie czy tylko bajki opowiadasz ? ;)


Wyobraź sobie , że wystawiałem im na te śmieci faktury - BO PŁACILI :rofl:

adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 16:25

zaraz jade na swieta do rodzinki i tam po miesiecznej przerwie w jezdzeniu po testuje blotko, snieg, szpere i nalewki i mam nadzieje ze dadza rady. w razie co ktos wyciagnie :P
aha i zycze wszystkim wesolych swiat. pozdrawiam.

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 16:28

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Bardzo się cieszę , że żyjesz , nic się nie stało również innym użytkownikom drogi po której jechałeś z taką prędkością na bieżnikowanych oponach :roll:
cieszę, się, że się cieszysz. Powiem więcej - te opony już naście razy widziały ponad 200 licznikowe i jakoś w głębokim poważaniu mają obiegowe opinie ( jak i zresztą ja :) )

Natomiast na takie przechwalanki mam tylko jedną odpowiedź :)
Sąsiad kolegi wyskoczył po piwo przez okno z czwartego piętra i nic mu się nie stało :shock:
Też spróbujesz ? :-d

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 16:28

ford2fast napisał/a:
Wyobraź sobie , że wystawiałem im na te śmieci faktury - BO PŁACILI :rofl:
a że tak powiem jako jaki asortyment to sprzedawałeś na fakturę ?

[ Dodano: Wto 22 Gru, 2009 ]
ford2fast napisał/a:
Natomiast na takie przechwalanki mam tylko jedną odpowiedź :)
to nie przechwalanki, po prostu relacja zdarzeń w kontekście pomówień.
ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 16:32

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Wyobraź sobie , że wystawiałem im na te śmieci faktury - BO PŁACILI :rofl:
a że tak powiem jako jaki asortyment to sprzedawałeś na fakturę ?

O ile pamiętam :
Opony używane bez gwarancji - ilość ( przykładowo ) 2500 kg :)

bingo - |22 Gru 2009|, 2009 16:33

adi-kostrzyn napisał/a:
i gosc mowil ze nie moga zagwarantowac ze opona nalewana wytrzyma tyle co uzywana w dobrym stanie
- to jest logiczne i zrozumiałe, ale wcale nie oznacza, że nalewka nie wytrzyma tego, co powinna wytrzymać, czy też to, co gwarantuje producent. A że zużyje się po dwóch, a nie trzech latach, a że wytrzyma 230 przez 20 minut zamiast 30 minut, albo że droga chamowania będzie 48 zamiast 45 metrów, czy też odprowadzi 10% mniej wody od nowej - to nie oznacza, że nie ma na niej gwarancji. i zupełnie zmienia sens twojej wypowiedzi. ja nie jestem zwolennikiem nalewek ze względu na sam fakt sporych przebiegów - nowe zajadę w cztery lata (dwa komplety), wiec nie bedę inwestował w nalewane.
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 16:33

hohooo, to w sumie rozległy musisz/musiałeś mieć profil działalności skoro takiego typu rzeczy mogłeś sprzedawać. btw - w których to latach było ? 70? 80 ?
ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 16:36

Struna napisał/a:
hohooo, to w sumie rozległy musisz/musiałeś mieć profil działalności skoro takiego typu rzeczy mogłeś sprzedawać. btw - w których to latach było ? 70? 80 ?

Jeszcze całkiem niedawno , w tym wieku :)
Były dobre czasy , tylko zaczęły się problemy z koncesjami :roll:

bingo - |22 Gru 2009|, 2009 16:38

Struna napisał/a:
to w sumie rozległy musisz/musiałeś mieć profil działalności
- no to akurat nie jest problem, ja też mogę to kupowac i sprzedawać. Ważne, by mieć papiery dla OŚ w porządku.
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 16:42

ford2fast napisał/a:
Jeszcze całkiem niedawno , w tym wieku :)
Były dobre czasy , tylko zaczęły się problemy z koncesjami :roll:
znaczy się, że obecna rzeczywistość może sporo odbiegać od Twojego wyobrażenia spowodowanego ówczesnymi zajściami - tak ?
adi-kostrzyn - |22 Gru 2009|, 2009 16:43

mnie chodzi dokladnie o to ze jedni mowia jest gwarancja inni mowia ze nie ma. co najlepsze wypowiadaja sie czesto goscie z branzy. co do opon to pisalem ze nie mam nic przeciwko nalewanym tylko trzeba uwazac. mozna kupic bubla nawet nowego.
bingo - |22 Gru 2009|, 2009 16:46

jak ja bym sprzedawał nalewki, to bym mówił, że są super, jak już je sprzedam, to, że nie ma gwwarancji, a jak bede sproducentem nowych, to będę mówił, że nalewki są beeee
normalka. inna sprawa to to, ile nalewki mają gwarancji? ile rękojmi? Czy są traktowane jako nowy wyrób czy jako używany?

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 16:48

na moje dali 2 lata gwarancji.
bingo - |22 Gru 2009|, 2009 16:49

czyli pewno traktują to jako nowy wyrób, choć o niczym to nie przesądza.
Struna - |22 Gru 2009|, 2009 16:50

dla mnie bez różnicy, gwarancja to gwarancja. A z wyrobu jestem zadowolony.
bingo - |22 Gru 2009|, 2009 16:52

no ja się pytam bardziej z ciekawości, bo oponę to chyba jedynie na pękanie można reklamować z gwarancji.
ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 16:54

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Jeszcze całkiem niedawno , w tym wieku :)
Były dobre czasy , tylko zaczęły się problemy z koncesjami :roll:
znaczy się, że obecna rzeczywistość może sporo odbiegać od Twojego wyobrażenia spowodowanego ówczesnymi zajściami - tak ?

Raczej nie :)
Obecnie odbierają opony ze śmietników znajomych wulkanizatorów i kryteria jakościowo - wiekowe nie zmieniły się :-d
Pytałem nie dalej jak tydzień temu :):

Adam73 - |22 Gru 2009|, 2009 17:01

ford2fast, to raczej wrzuć tutaj nazwe tej firmy żeby inni sie na nia nie wpakowali,bo widze że to oszusci i kombinatorzy.
W Ksawerowie k/Łodzi jest tez taka firma ale oni skupuja tylko opony nie starsze niz 2-3 lata, i robią szczegółowa kontrole osnowy.
Ale za to jak kupujesz tam nadlewki to masz gwarancje na 24 miechy.
Gwarancja obejmuje : odklejenie sie nowego bieżnika, odkształcenie opony i zerwanie osnowy.

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 17:06

Adam73 napisał/a:
ford2fast, to raczej wrzuć tutaj nazwe tej firmy żeby inni sie na nia nie wpakowali,bo widze że to oszusci i kombinatorzy.

Jak sobie przypomnę , napiszę :)
Nie będę z tego powodu zawracał głowy dziewczynom w biurze rachunkowym , gdzie leżakują moje faktury z ostatnich lat :roll:

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 17:24

btw - nieźle sie tamat szpery rozwinął :D
Gaiger - |22 Gru 2009|, 2009 19:51

jaroz napisał/a:
Gaiger napisał/a:
co powiesz jeżeli kiedyś kupiłem nówki zimówki które teraz 5 zimę u mnie jeżdżą i dalej mają ~6,5 mm bieżnika

Co powiem? Jaki przebieg na nich w sumie zrobiłeś, to powiem

jaroz, jak je kupowałem ścierka miała na liczniku 54 673 km. Teraz ma 9 230 km. Jakoś połowę tego zrobiła na zimówkach. Mały szczegół to to że sierra ma raptem 75KM i gum nie pali :-d .
Raczej chodzi mi o to że mając od nowości 5-letnie opony z dobrym bieżnikiem nie będę ich zmieniał tylko dlatego że już mają te 5 lat :roll: .

Adam73 - |22 Gru 2009|, 2009 20:25

Gaiger napisał/a:
jak je kupowałem ścierka miała na liczniku 54 673 km. Teraz ma 9 230 km.
licznik sie cofa ??
Gaiger - |22 Gru 2009|, 2009 20:27

Adam73 napisał/a:
Gaiger napisał/a:
jak je kupowałem ścierka miała na liczniku 54 673 km. Teraz ma 9 230 km.
licznik sie cofa ??

Sierra ma licznik tylko do 99 999 km :-d

pepi - |22 Gru 2009|, 2009 21:22

Cytat:
Samo Subaru nie pociągnęłoby tego grata po lodzie ( chyba , że miało opony z kolcami )
Tylko pomogło mu ruszyć
Żaden wyczyn , zdarzyło mi się kiedyś ciągnąć Transita na bliźniakach zapakowanego po sufit towarem seryjnym PF126p

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 08:45 ]
Zapomniałem napisać , że maluszek nie miał szpery
_________________
-tak pewnie jak byś miał buty z kolcami to sam byś dał radę :): :):
ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 21:44

pepicosi napisał/a:
Cytat:
Samo Subaru nie pociągnęłoby tego grata po lodzie ( chyba , że miało opony z kolcami )
Tylko pomogło mu ruszyć
Żaden wyczyn , zdarzyło mi się kiedyś ciągnąć Transita na bliźniakach zapakowanego po sufit towarem seryjnym PF126p

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 08:45 ]
Zapomniałem napisać , że maluszek nie miał szpery
_________________
-tak pewnie jak byś miał buty z kolcami to sam byś dał radę :): :):

Sam raczej nie :)
Ale razem z Pudzianem dalibyśmy radę :):

sobolaqe - |22 Gru 2009|, 2009 22:29

Gaiger napisał/a:
jeżeli mówimy o kupowaniu to mogę przyznać że może lepiej kupić nalewki niż używki, ale co powiesz jeżeli kiedyś kupiłem nówki zimówki które teraz 5 zimę u mnie jeżdżą i dalej mają ~6,5 mm bieżnika. Raczej nie bardzo mi się widzi zamieniać je na nalewki :):


ale nie sama glebokosc bieznika jest wyznacznikiem tego czy zimowka jest dobra czy zla.
moje obecne zimowki maja spooro bieznika ale sa juz sliskie jak cholera.
powaznie mysle czy znowu nie kupic Profili jak do mk1 i paru poprzednich aut bo byly swietne, a obecne firmowe sa fatalne.
kolega ma nowki micheliny w sluzbowym i sie wkurza bo sliskie jak diabli i lepiej mu sie jezdzi na nowych debicach w samochodzie zony :-d

tak ze naprawde zimowka zimowce nie rowna a i firma nie ma wiekszego znaczenia.

Jaroz, co kupiles?
polecane na forum Profile czy cos innego ?

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 22:33 ]
ford2fast napisał/a:
Sprzedałem sporo śmieci Markgumowi i Profilowi i jeszcze jednej firmie , której nazwy nie wspomnę
Brali wszystko co nie miało pękniętego kordu , nawet takie z lat siedemdziesiątychj ubiegłego wieku :):


a wiesz ze oni to jeszcze badaja u siebie a nie wszystko co kupia to wrzucaja na produkcje ?
im sie bardziej oplaca kupic wszystko za grosze i u siebie wybrac co im pasuje niz dumac na placu u kogos czy opona jest OK czy nie.

ps
te opony przed bieznikowaniem nawet przeswietlaja :)

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 22:45

sobolaqe napisał/a:
ford2fast napisał/a:
Sprzedałem sporo śmieci Markgumowi i Profilowi i jeszcze jednej firmie , której nazwy nie wspomnę
Brali wszystko co nie miało pękniętego kordu , nawet takie z lat siedemdziesiątychj ubiegłego wieku :):


a wiesz ze oni to jeszcze badaja u siebie a nie wszystko co kupia to wrzucaja na produkcje ?
im sie bardziej oplaca kupic wszystko za grosze i u siebie wybrac co im pasuje niz dumac na placu u kogos czy opona jest OK czy nie.

ps
te opony przed bieznikowaniem nawet przeswietlaja :)

Byleś przy tym ? :)
Na stronach internetowych różne brednie ludziska wypisują :oops:
Nie wierzę , że kupując opony w cenie od 10 do 20 zł wyrzucali 80% z nich na przemiał :shock:
Szacunkowo tylko co piąta była młodsza niż 5 lat :roll:

slawektg - |22 Gru 2009|, 2009 22:48

A ja kupilem otake.... http://www.allegro.pl/ite...c_promocja.html Jak narazie jestem bardzo mile zaskoczony.
sobolaqe - |22 Gru 2009|, 2009 23:02

ford2fast napisał/a:

Byleś przy tym ? :)
Na stronach internetowych różne brednie ludziska wypisują :oops:
Nie wierzę , że kupując opony w cenie od 10 do 20 zł wyrzucali 80% z nich na przemiał :shock:
Szacunkowo tylko co piąta była młodsza niż 5 lat :roll:


wiesz
po pierwsze firma firmie nie rowna, to ze od ciebie ktos kupowal syf nie znaczy ze odrazu bedzie na tym kladl bieznik :)
ja tam jakims super specem nie jestem ale 3 samochody w ciagu kilku nastu lat na paru kompletach regenerowanyh opon zimowych zrobily i nie moge zlego slowa powiedziec .

co do procesow produkcji to kilka programow widzialem i troche na roznych stronach czytalem(nie mowie o allegro bo tam to rozne ludzie rzeczy pisza)

tak czy inaczej, kazdy moze mowic co innego.
spece z programow beda mowic ze regenerowane to samo zlo - wiadomo im placa producenci opon za dobra reklame :)
koles co handluje uzywkami powie ze sa super- wiadomo z tego zyje

itd itp
generalnie ciezko opierac sie jedynie na opiniach z zew ze to tak okresle.
kazdy powienien miec swoje zdanie wyrobione na podstawie wlasnych doswiadczen a nie tego ze cos gdzies tam slyszal albo mu sie wydaje.

poki co jak tak patrze na watki rozne na FST odnosnie opon regenerowanych to chyba wiekszosc jest zadowolona i sobie chwali a reszta krytykuje bo cos zlego slyszeli chociaz sami nigdy nie mieli :-d

ja chetnie poslucham jak tam nabywcy Profii z tego roku oceniaja te opony :)
bo ja jestem juz na granicy, obecne mimo glebokiego bieznika nadaja sie do kosza, a celowanie w nowe opony to troche jak rosyjska ruletka. niby kolega mowi ze Debice sa spoko(lepsze niz super wypas nowki Micheliny :-d ale lepiej zebrac tez inne doswiadczenia :)

Struna - |22 Gru 2009|, 2009 23:10

sobolaqe napisał/a:
ja chetnie poslucham jak tam nabywcy Profii z tego roku oceniaja te opony :)
mogę rzec słówko o poprzednim roku - jest git :)
ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 23:19

sobolaqe napisał/a:
troche na roznych stronach czytalem(nie mowie o allegro bo tam to rozne ludzie rzeczy pisza)

Generalnie wszystko w Twojej wypowiedzi ma sens :)
Nie zmienia to jednak faktu , że opona bieżnikowana ( nazywana czasami regenerowaną ze względów komercyjnych ) jest starą oponą pokrytą nowym bieżnikiem i cienką warstwą gumy ze względów kosmetycznych :-D

P.S.
Poniższe zdania nie są komentarzem Twojej wypowiedzi 8)

Plucie na używane opony ( bo stare ) i jednocześnie wychwalanie pod niebiosa opon bieżnikowanych jest niepoważne
To tak jakby kupić Scorpio , zrobić blacharkę , wymienić wszystko co powinno być zrobione , polakierować i twierdzić , że jest NOWE :):

sobolaqe - |22 Gru 2009|, 2009 23:21

Struna napisał/a:
sobolaqe napisał/a:
ja chetnie poslucham jak tam nabywcy Profii z tego roku oceniaja te opony :)
mogę rzec słówko o poprzednim roku - jest git :)



jeszcze troche sniegu i problemow z cofaniem i wypowiem sie o tegorocznych Profilach :-d

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 23:31

sobolaqe napisał/a:
troche na roznych stronach czytalem(nie mowie o allegro bo tam to rozne ludzie rzeczy pisza)

Zapomniałem dodać , że takie różne firemki od bieżnikowania mogą mieć mocno wybujałą fantazję :)
Internet jest cierpliwszy od papieru i przyjmie wszystko co się wystuka na klawiaturze :roll:
Dzisiaj na przykład przekonałem się , że znany producent zamienników KAGER też mocno rozmija się z prawdą podając na swojej stronie internetowej dostępność zamiennika pompy wodnej do BOBa :):
Z ciekawości zamówiłem ich wyrób , który okazał się pompą wody do 2,9 tylko że 12V :lol:
Nie jest to z pewnością jedyna bzdura w ich ofercie i jasno pokazuje rzetelność internetowych informacji 8)

sobolaqe - |22 Gru 2009|, 2009 23:32

ford2fast napisał/a:

Nie zmienia to jednak faktu , że opona bieżnikowana ( nazywana czasami regenerowaną ze względów komercyjnych ) jest starą oponą pokrytą nowym bieżnikiem i cienką warstwą gumy ze względów kosmetycznych :-D


noooo wiesz co.
nie mowie ze opona regenerowana to nowka sztuka bo tak nie jest, ale tez nie powiem ze nalozenie nowego bieznika jest czynnoscia kosmetyczna.
jakos nie znam i nie slyszalem przypadku o peknieciu "ze starosci" opony regenerowanej, za to wiele razy slyszalem jak ludzie marudza na stare opony ze sliske, ze zle sie jezdzi ze bieznika malo.

jak by na to nie patrzec bieznik to jeden z najwazniejszych elementow w oponie.
tak ze nie zgodze sie ze zmiana bieznika na nowy w oponie regenerowanej to tylko kosmetyka.

ford2fast napisał/a:

Plucie na używane opony ( bo stare ) i jednocześnie wychwalanie pod niebiosa opon bieżnikowanych jest niepoważne


ale wiesz co, ja mam i wlasne doswiadczenia i doswiadczenia paru kolegow zwiazane z oponami uzywanymi i jakos wiekszosc nie jest z nich zadowolona.
jak pisalem wyzej, bieznik jest glownym wyznacznikiem tego czy opona jest dobra czy zla.
uzywana opona ze zlym, czy starym i twardym biznikiem w zimie bedzie sie sprawowac beznadziejnie.
kiedys jechalem z kolega z domu do pracy, on swoim ja swoim. ja na profilach on na uzywanych oponach(tez chyba Michelin :) . ja dojechalem bez problemu on myslal ze sie rozwali bo tak latal po drodze :)
sam mam mozna powiedziec uzywane opony na swoim(bo juz z 3-4 lata maja od nowosci) i powiem ze to jest koszmar. bieznik ladny, gleboki a jezdzic sie na nich nie da.

ktos kiedys pisal ze do malopolski to juz szrot a nie sensowne opony uzywane dojezdzaja :) moze tak jest i gdzie indziej jest jakis sensowniejszy wybor uzywanych opon.
ale ja powolujac sie na moje doswiadczenie i doswiadczenie znajomych opony uzywane traktuje jako ostatecznosc

1. nowe opony - ale naprawde sprawdzone i polecone przez kilka osob ktore maja jakies porownanie w temacie zimowek
2. opony regenerowane - zostane przy Profilach :)
3. opony uzywane - jakos tej opcji juz nie biore pod uwage

nikogo do niczego nie przekonuje.
jak to mowia
"opinia jest jak .... kazdy swoja ma" :)

ja Ciebie nie przekonam do regenerowanych opon(zreszta nie taki jest cel tej dyskusji :) ty mnie nie przekonasz ze regenerowane opony to syf i nie warto tego kupowac :)

opinie wymienilismy i wymieniac nadal mozemy, nie widze problemu.
kazdy jakas tam opinie ma ale OT sie robi coraz wiekszy :-d

przy okazji pozdrawiam i wesolych swiat zycze

[ Dodano: |22 Gru 2009|, o 23:38 ]
ford2fast napisał/a:
Zapomniałem dodać , że takie różne firemki od bieżnikowania mogą mieć mocno wybujałą fantazję :)
Internet jest cierpliwszy od papieru i przyjmie wszystko co się wystuka na klawiaturze :roll:


zdaje sobie z tego sprawe i podchodze z rezerwa do takich rewelacji jak i do opon regenerowanych z jakis malych firemek. moze maja dobry towar a moze nie, wole nie ryzykowac i brac cos co mam juz od lat sprawdzone :-d

ford2fast napisał/a:

Dzisiaj na przykład przekonałem się , że znany producent zamienników KAGER też mocno rozmija się z prawdą podając na swojej stronie internetowej dostępność zamiennika pompy wodnej do BOBa :):
Z ciekawości zamówiłem ich wyrób , który okazał się pompą wody do 2,9 tylko że 12V :lol:
Nie jest to z pewnością jedyna bzdura w ich ofercie i jasno pokazuje rzetelność internetowych informacji 8)


kazdemu moze sie zdazyc :-d
mnie ASO sprzedalo wycieraczke tylna do kombi ktora dobierali po VINie i tez nie pasowala :-d
producenci tez nie ida na reke firma produkujaca czesci, przykladowo do ktoegos Opla Astry w jednej wersji silnika byly chyba z 3 rodzaje kabli zaplonowych :)
nawet taka firma jak NGK nie miala jasno sprecyzowanego typu kabli do konkretnego modelu tylko kilka typow i trzeba bylo miec na wzor stare kable zeby cos dobrac.
malo tego ASO powiedzialo to samo, pan przyjedzie to zobaczymy jakie kable panu sprzedac bo po VINie to ja nie powiem na 100%

ja kupujac czesci zawsze biore poprawke ze cos moze sie nie zgadzac.
wiekszosc powaznych hurtowni nie robi najmniejszego problemu ze zwrotem czesci i sciagnieciem innej jesli dana nie pasuje.

PS
ASO mi ostatnio dobre 30 min szukalo oleju do skrzyni biegow :) i szczerze mowiac koles rozbrajajco powiedzial na koniec ze to powinno byc to bo nic innego mu juz nie pasuje a olej ktory byl lany do naszych skrzyn juz jest przez forda wycofany :-d

ford2fast - |22 Gru 2009|, 2009 23:49

Speedo napisał/a:
co Wy tu wypisujecie za bzdóry to mi glowa spuhla, wezcie sie za czepanie gruhy czy inne pozyteczne zajecia a nie wypisywanie pierdow na kilka stron

TEZA: opony zimowe ogolnie obojetnie jakiego producenta sa zbedne, niepoczebne i nic nie warte, niewazne czy nowe czy uzywki czy nalewane

DOWOD: dowolna piekarnia rozwozaca chleb po wioskach - 99% kutruf tam jezdzacych jezdzi na slikach zbrojonych drutem z okresu wczesny gierek +/- zima w sniegu po osie o 4 rano koles goni na wioski przez pelna biel - kierunek drogi rozpoznaje po drzewach bo nikt przed nim od wielu godzin tamtedy nie jechal - czesto gesto ma zlotuwke na budziku - wypadkow jakos nie maja... podobnie biedniejsze firmy kurierskie i inne takie i nie sa to opowiesci z gazety czy internetu

natomiast pan zenon l. 70 z malzonko l. 69 wyjeli z przepastnego ogrzewanego garazu swojo nowo kje, w niedziele to bylo, nieco pszypruszylo no ale cza do kosciola, co tam sniek, sa pszeciesz zalozone noje zimufki znanej firmy swiatowej, abs tcs ebd wsp hwdp i co? przy wyjezdzaniu z posesji skosil plot...

Zapomniałeś dodać , że był to płot sąsiada :)


sobolaqe napisał/a:
mnie ASO sprzedalo wycieraczke tylna do kombi ktora dobierali po VINie i tez nie pasowala :-d

Bo to marne ASO było :)
Mój sprzedawca powiedział tak :
- Masz pan tu pióro wycieraczki , ponobnoż chodziło też w późnych Scorpiach , jednakowoż Mondelcowate jest :-D Weź chopie wytnij ten bolec azaliż rozpiłuj troszkie otfór i wycierak na tylną szybę pasi do Scorpiaka lepiej niż fabryczny :):


Cytat:
przy okazji pozdrawiam i wesolych swiat zycze

Również Tobie jak i wszystkim użytkownikom forum Wesołych Świąt życzę :)


:)

pepi - |23 Gru 2009|, 2009 10:16

ja tam dla odmiany mam takie http://aukcja.interia.pl/...?item=853952434 - płaciłem za nie po 109 zł :lol: i są ok nie nalewane tyko chinskie -jak połowa gratów MC teraz :):
Gaiger - |23 Gru 2009|, 2009 10:33

sobolaqe napisał/a:
ale nie sama glebokosc bieznika jest wyznacznikiem tego czy zimowka jest dobra czy zla.

Jestem tego świadom, na razie problemów z przyczepnością nie stwierdziłem 8)

pablo19 - |23 Gru 2009|, 2009 12:02

A tak przypadkiem wracając do tematu to: szpera plus np. Dębica Frigo II 185/65/15"robi robotę" (jak to Struna mawia) :)
Struna - |23 Gru 2009|, 2009 12:04

na przodzie mam frigo - nawet jakoś jedzie.
pablo19 - |23 Gru 2009|, 2009 12:10

Struna napisał/a:
na przodzie mam frigo - nawet jakoś jedzie.
Jak już nie jednokrotnie wspominałem, mam od nowości te Frigo II i mnie jeszcze nie zawiodły, co prawda z racji niewielkiej szerokości nie są to opony do szybkiego pokonywania łuków, ale nie o to o tej porze roku chodzi, a bokiem latają jak trza ;) Jednym słowem w kilku słowach polecam kupić sobie nowe "zimówki" i czemu by nie wesprzeć rodzimej produkcji czyli Dębicy? :)
Struna - |23 Gru 2009|, 2009 12:31

ja mam z przodu te frigo dlatego, że jako pędne średnio sie sprawdzały.
bingo - |23 Gru 2009|, 2009 13:53

takie szybkie porównanie z ostatnich dni. na lewku żona ma załozony typowe zimówki, jak były mrozy to po placu u nas nie miała żadnych problemów żeby przejechać szybko. scorpio to tak ledwo ledwo dawało radę lewkowki ( a nawet nie dawało mimo 4x4) na śniegowo - blotnych , u nas nazywanych zimówkami. nie pamietam jakie jfirmy są na autach, ale na lewku są 4 równe, na scorpio po dwie różne. wszystkie są kierunkowe.
i pewnie nic bym nie mówił, gdyby nie to, że od wczoraj role się odwróciły - scorpio niepodzielnie panowało na placu, a na drodze jeszcze bardziej, co skończyło sie tym, że Ka zrobiło sobie garaz w moim tyle. jezeli ktoś ma śniegowo - błotne, to nich nie liczy, że przy -10 bedzie rewelka i odwrotnie.

jaroz - |23 Gru 2009|, 2009 19:06

Gaiger napisał/a:
jak je kupowałem ścierka miała na liczniku 54 673 km. Teraz ma 9 230 km. Jakoś połowę tego zrobiła na zimówkach. Mały szczegół to to że sierra ma raptem 75KM i gum nie pali
Czyli jakieś 25 tys. na zimówkach? Toż ja tyle robię w niecały rok :) Dlatego pisałem, że patrząc przez pryzmat lat i przejechanych przez nie kilometrów to warto wydac na nówki, a nie kupowac nalewki, bo to tak nie uderzy po kieszeni, zwłaszcza zuzycie opon przy 75 KM :D
Gaiger napisał/a:
mając od nowości 5-letnie opony z dobrym bieżnikiem nie będę ich zmieniał tylko dlatego że już mają te 5 lat
Kochany, nie głębokośc jest tu powodem do zmiany (bo niby masz 6mm), ale przede wszystkim wiek opony, a im starsze opony, tym bieżnik twardszy i efekt wgryzania się w śnieg gorszy, efekt - opona sliska jak diabli sie robi. Wg zalecen, opona nie powinna byc starsza niz 4 lata i nie plytsza niz 4mm.

[ Dodano: |23 Gru 2009|, o 19:24 ]
Speedo napisał/a:
natomiast pan zenon l. 70 z malzonko l. 69 wyjeli z przepastnego ogrzewanego garazu swojo nowo kje, w niedziele to bylo, nieco pszypruszylo no ale cza do kosciola, co tam sniek, sa pszeciesz zalozone noje zimufki znanej firmy swiatowej, abs tcs ebd wsp hwdp i co? przy wyjezdzaniu z posesji skosil plot...
Speedo, ty marnujesz swój talent pisarski na tym forum ;) :D

[ Dodano: |23 Gru 2009|, o 19:25 ]
Wesołych Świąt dla Wszystkich ! W końcu jak porządne OT to OT :D

Gaiger - |23 Gru 2009|, 2009 20:34

jaroz napisał/a:
Kochany, nie głębokośc jest tu powodem do zmiany (bo niby masz 6mm), ale przede wszystkim wiek opony, a im starsze opony, tym bieżnik twardszy i efekt wgryzania się w śnieg gorszy, efekt - opona sliska jak diabli sie robi. Wg zalecen, opona nie powinna byc starsza niz 4 lata i nie plytsza niz 4mm.

Masz rację co do twardnienia gumy.
Ogólnie zgadzam się z tym, tylko moje opony nie chcą :690: .
Myślę że wiek graniczny zależy od składu mieszanki czyli od producenta.
Na pewno już nie trzymają tak jak nowe ale drastycznej różnicy nie widzę.

Kevin Xy - |23 Gru 2009|, 2009 20:36

pablo19 napisał/a:
szpera plus np. Dębica Frigo II 185/65/15"robi robotę" (jak to Struna mawia)

szpera i letnie kontinentale 225 i tesz daje rade
w miescie nie wiecej jak 60, wczoraj 15 min spod bloku wyjezdzalem ale wyjechalem, ale co sie pobawie to moje :)

kondzio508 - |23 Gru 2009|, 2009 20:46

Ja dziś jak ruszałem na podwórku coby wjechać do garazu to w ostaniej chwili zaragowałem na rzucanie pupci autka :/ tez mam narazie na letnich bo w sumie od sniegów jeszcze nie wyjezdzałem scorpiem bo hebli mało bez abs-u .. i bym skasował tylni błotnik o piekny konar drzewa ... szpera pomaga ruszyć itp... ale te machanie pupcią to troche straszne ...
nk3 - |23 Gru 2009|, 2009 20:57

bez szpery to nie macha ? czytając niektóre posty mam wrażenie, że jest to pierwsza zima ze śniegiem od 20 lat i pierwszy samochód tej zimy z RWD.
Kevin Xy - |23 Gru 2009|, 2009 21:01

zima stulecia
kondzio508 - |23 Gru 2009|, 2009 21:04

nk3, :) bo moja pierwsza z RWD i zima też pierwsza za kólkiem :D
nk3 - |23 Gru 2009|, 2009 21:17

kondzio508 napisał/a:
nk3, :) bo moja pierwsza z RWD i zima też pierwsza za kólkiem :D


To teraz wszystko rozumie :)
ja od początku jeżdżę z RWD wiec u mnie to naturalne jak macha tyłkiem to znaczy że wszystko ok. W FWD musze ręcznym korygować kierunek jazdy. Zawsze ten przód wyjeżdża.
Ostatnio w niedzielę wracałem z zasypanego śniegiem Lublina do Wielunia fabią i jak w Wieluniu przesiadłem się do scorpio dopiero poczułem się pewnie na drodze.
Jednak nie ma to jak duże i szerokie auto, o komforcie nie wspomnę. Fotele w fabi są jak dwie deski :/

pablo19 - |24 Gru 2009|, 2009 08:06

Kevin Xy napisał/a:
...
w miescie nie wiecej jak 60, wczoraj 15 min spod bloku wyjezdzalem ale wyjechalem, ale co sie pobawie to moje :)

Wiem, że:
a) Wszędzie mogło by być przedszkole :P
b) Szczęśliwi czasu nie liczą :P
jaroz napisał/a:
... Kochany, ...

TO tak od święta czy tak już pozostanie?

slawektg - |24 Gru 2009|, 2009 16:54

Pablo,a nie czujesz sie kochany??
jaroz - |25 Gru 2009|, 2009 14:27

Kevin Xy napisał/a:
w miescie nie wiecej jak 60
też tak jeździłem ostatnio :) ale w końcu zmieniłem opony i jest git :D inna jazda!
pablo19 napisał/a:
TO tak od święta czy tak już pozostanie
Od święta, co by kolega nie czuł się urażony :P hehe
Gaiger - |25 Gru 2009|, 2009 18:55

jaroz napisał/a:
Od święta, co by kolega nie czuł się urażony hehe

Nie jestem ;)
Tylko ja cię proszę nie przyzwyczajaj się :690:

jaroz - |25 Gru 2009|, 2009 22:02

Gaiger napisał/a:
Tylko ja cię proszę nie przyzwyczajaj się
Nie ma takiej opcji. Wolę kobiety :D
kondzio508 - |25 Gru 2009|, 2009 22:05

skoro temat o LSD to może tu zapytam :)

Czy ten olej rózni sie czymś od zwykłego przekładniowego ? http://www.allegro.pl/ite...a_90_ls_1l.html bo może sie skusze na niego , przydało by sie zmienić olej w moscie , bo w sumie w zime duzo on pracuje jak koła sie slizgają to most sie grzeje itp...

gufer-posepny - |25 Gru 2009|, 2009 22:07

olej w moście a w mechanizmie lsd to dwie różne rzeczy . ja ten olej wlałem .
kondzio508 - |25 Gru 2009|, 2009 22:09

gufer-posepny napisał/a:
olej w moście a w mechanizmie lsd to dwie różne rzeczy


hym czego sie dowiaduje :D , to sa 2 korki ? coby taki i taki zalać?

gufer-posepny - |25 Gru 2009|, 2009 22:16

nie ma 2 korków . jest jeden jak w każdym takim moście na olej przekładni . a sam mechanizm z tarczkami ograniczającymi poślizg jest szczelny podobno i ma w środku swój specjalny olej . pokop na forum była relacja z rozbiórki takiego dyfra .
kondzio508 - |25 Gru 2009|, 2009 22:19

aha czyli to czy to do dyfra LSD czy to do zwykłego nie robi różnicy ?
pepi - |26 Gru 2009|, 2009 09:52

Tak lej taki jak do zwykłego mostu :)
Struna - |29 Gru 2009|, 2009 18:18

kondzio508, ten olej co pokazałeś jest do dyfrów ze szperą cierną ( tarczki sprzęgłowe i sprężyna ). Tam jest konieczny olej z dodatkami aby tarczki mogły pracować efektywnie.

U nas jest szpera wiskotyczna i jest ona hermetycznie zamknięta. Olej z dyfra nie ma do niej dostępu. Jest ona wypełniona specjalnym smarem o wysokich właściwościach wiskotycznych.

Do naszych dyfrów leje się zwykły olej do przekładni hipoidalnych.

kondzio508 - |29 Gru 2009|, 2009 18:19

Struna napisał/a:
Do naszych dyfrów leje się zwykły olej do przekładni hipoidalnych.


czyli można np. ATF 220 lub stp do przekładni kierowniczych ?

[ Dodano: |29 Gru 2009|, o 18:20 ]
http://www.allegro.pl/ite...ariami_017.html

Struna - |29 Gru 2009|, 2009 20:17

kondzio508 napisał/a:
czyli można np. ATF 220 lub stp do przekładni kierowniczych ?
nie, nie można. Ma być olej do przekładni hipoidalnych - o taki np. http://allegro.pl/item867...wice_tanio.html
kondzio508 - |29 Gru 2009|, 2009 20:20

a moze być mobil 80w90 ? bo mam taki akórat ? do wspomy wleje stepa bo stoi już ok 1,5 roku , poprzednie scorpio sie nie doczekało zmiany magla ... a wtym suchy wiec mozna zmienić :)
Struna - |29 Gru 2009|, 2009 20:41

kondzio508 napisał/a:
a moze być mobil 80w90
może.
grzechu913 - |3 Sty 2010|, 2009 15:52

http://www.capri.pl/forum/408789 cos jak zrobic ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group