Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Problem z hamulcami

Srebrny - |15 Paź 2009|, 2009 07:52
Temat postu: Problem z hamulcami
Od niedzieli. Wczasie jazdy bez dotykania niczdego, zapaliła się czerwona kontrolka hamulców i pompa podjęła pracę, na krótko.
Od tego momentu prawie po każdym dotknięciu pedału hamulca zapala się lampka do tego kontrolka ABS czasami gasna obie czasami tylko czerwona. Zawsze krótko pracuje pompa. Wspomaganie działa.
Poczytałem troche tę prace doktorska , ale prosze o praktyczne rady, co by nie kołować.

Julek - |15 Paź 2009|, 2009 08:02

Srebrny, zacząłbym od sprawdzenia ilości/jakości płynu hamulcowego.
ford2fast - |15 Paź 2009|, 2009 08:20

A klocki z czujnikami są ? :)
Struna - |15 Paź 2009|, 2009 11:23

Srebrny, akumulator ciśnienia się kończy lub puszcza na uszczelnieniu. Stawiam na koniec żywota aku ciśnienia. Miałem to samo w jednym mk1. Rozwaliłem przez to zderzak.
bingo - |15 Paź 2009|, 2009 13:03

mogą się kończyć też klocki, ze względu na ich mniejszą grubość potrzeba więcej płynu i przez to zapala się kontrolka, bo płyn ze zbiorniczka idzie w instalację. a przed naduszeniem jest ok, bo tłoczki się cofają do punktu wyjścia. Zacznij od sprawdzenia ilości płynu i dolej go, jak będzie ubywać, to szukaj nieszczelności wewnetrznej lub zewnętrznej.
masa300789 - |15 Paź 2009|, 2009 15:31

W krokodylu poczatkowo mrygalo jak u Ciebie, pozniej swiecilo na stale ..powod ..wyciek przy trzpieniu recznego..trudny do zauwazenia w deszczowa pogode
gufer-posepny - |15 Paź 2009|, 2009 16:02

masa300789 napisał/a:
W krokodylu poczatkowo mrygalo jak u Ciebie, pozniej swiecilo na stale ..powod ..wyciek przy trzpieniu recznego..trudny do zauwazenia w deszczowa pogode


Tylko że w mk3 to nieco inaczej niż w mk1 . my mamy tylko czerwoną kontrolkę od braku płynu . W mk1 jest ona także od za niskiego ciśnienia płynu .

pablo19 - |15 Paź 2009|, 2009 16:42

bingo napisał/a:
... Zacznij od sprawdzenia ilości płynu i dolej go, jak będzie ubywać...

A co jeżeli płynu nie ubywa i jest jak u Srebrnego? Mam to samo co Srebrny w swoim nowym nabytku, takiego już go kupiłem więc nie wiem kiedy i w związku z jakimi okolicznościami to się przydarzyło. Srebrny jeżeli przydarzyło się to podczas normalnej jazdy to podejrzewam, że może to być aku ciśnienia jak już koledzy zauważyli, ja u siebie zacznę od podmiany właśnie tego elementu.

gufer-posepny - |15 Paź 2009|, 2009 16:55

Albo od wymiany płynu . Pewnie już glony wyrosły . Mi do tego stopnia zgnił że pedał przepuszczał .
masa300789 - |15 Paź 2009|, 2009 18:00

moj opisa dotyczyl mk2 ..czyli krokodyla.. wyciek byl minimalny...klocki zuzyte .. a glony swoja droga ..wygladal jak woda z sadza..po usunieciu usterek przestalo blyskac :690: a mk 2 tez miala jak mk3 czy jak mk 1???
Struna - |15 Paź 2009|, 2009 18:03

masa300789 napisał/a:
a mk 2 tez miala jak mk3 czy jak mk 1???
bardziej jak mk3, za wyjątkiem kosa, który to bardziej jak mk1.
pablo19 - |15 Paź 2009|, 2009 20:03

Czyli co? Myślicie, że najpierw lepszym jest przetoczyć płyn? W sensie, że przed kombinowaniem z aku ciśnienia.
VIK - |15 Paź 2009|, 2009 20:08

Pompa do wymiany, albo aku ciśnienia do dobicia.
Struna - |15 Paź 2009|, 2009 20:08

ja Ci powiem, że się nigdy jeszcze nie spotkałem z płynem, który by powodował takie objawy. Ja bym sprawdził w kolejności: Stan płynu w zbiorniczku ( czy nie za mało ), kontrolki klocków bym sobie darował bo od tego w mk1/mk2 jest inna lampka. No i potem właśnie aku cisnienia jako kolejny trop.

Generalnie jeśli poziom płynu jest ok i przy prawie każdym naciśnięciu pedału hamulca odpala się pompa a do tego zapala się kontrolka ręcznego ( w tym modelu to również kontrolka poziomu płynu oraz niskiego ciśnienia w układzie ) to aku jest na wymarciu.

Srebrny - |15 Paź 2009|, 2009 21:32

Pozim płynu OK. Brak wycieków. Jeżeli to akumlator ciśnienia ( na tą diagnozę też bym stawiał) to może ktoś ma namiary na zakup, bo wymieniać cały agregat prawie dwudziestoleni na sprawny może osiemnastoletni, gdy piszą w instrukcji by wymieniać akumulator ciśnienia co pięć lat, ma wątpliwy sens.
PS
Dzieki za zainteresowanie :)

Struna - |15 Paź 2009|, 2009 21:45

możesz poszukać zakładu, który dobija azotem elementy hydroaktywnego zawieszenia w citroenach i tym podobnych. Gruchę od ABS-u pewnie też dobiją i powinna śmigać bez problemu.
jaroz - |15 Paź 2009|, 2009 22:02

Struna napisał/a:
Generalnie jeśli poziom płynu jest ok i przy prawie każdym naciśnięciu pedału hamulca odpala się pompa a do tego zapala się kontrolka ręcznego ( w tym modelu to również kontrolka poziomu płynu oraz niskiego ciśnienia w układzie ) to aku jest na wymarciu.
Dokładnie! U mnie czeka już zestaw do wymiany ino ni ma chęci :) a raz już miałem blisko do zderzaka, oj blisko :D A tak konkretnie to w ystarcz w instrukcję zajrzec i juz wiadomo co jest jak obydwie kontrolki blyskaja :P
bingo - |16 Paź 2009|, 2009 10:46

Struna napisał/a:
kontrolki klocków bym sobie darował bo od tego w mk1/mk2 jest inna lampka
, owszem, ale wmiarę zurzycia klocków potrzeba coraz więcej płynu do prawidłowej pracy układu, więc może sie zdarzyć, że brak płynu jest spowodowany zurzyciem klocków, choć klocki nie są jeszcze zjechane na tyle, by kontrolka się zaświeciła. Szczególnie, jak było zawsze mało płynu.
pablo19 - |16 Paź 2009|, 2009 10:48

Poziom płynu powinien być OK w momencie jak pompa nabije ciśnienie i tak jest w moim przypadku i u Srebrnego pewnie też tak jest, więc to już pomińmy. W weekend jak mi się uda to odkręcę ten aku i przykręcę inny.
Struna - |16 Paź 2009|, 2009 11:27

pablo19 napisał/a:
W weekend jak mi się uda to odkręcę ten aku i przykręcę inny.
uważaj bo tam spore ciśnienie bywa.
Srebrny - |16 Paź 2009|, 2009 21:24

Pablo19 zdaj jakiś mały raporcik, plus ewentualne wnioski :)
Jak jest cieło ,sucho, słonecznie; auto hula i wymiata takie fury na autobanie, że szczena opada.
Obecnie to jeszcze tylko 10 stopni mrozu brakuje, by jakiś kabelek, duperelek i dwa dni dłubania :evil:

pablo19 - |18 Paź 2009|, 2009 23:48

KURA, nie miałem czasu przy aucie grzebać, dobrze, że znalazłem czas na zmianę "butów" na zimówki :/ niestety kolejne podejście do problemu za 2 tyg :/
Srebrny - |23 Maj 2010|, 2010 08:24

Problem rozwiązany. Może gdybym lepiej odrobił lekcję na tej podanej przez Strunę stronie
http://www.zssplus.pl/www..._3_3_teves.htm,
wcześniej byłby finał. Kluczem był wyłącznik ciśnieniowy.
Nie zwróciłem uwagi na jedną rzecz, że po zapaleniu się czerwonej lampki, uruchomiała się pompa ciśnieniowa, ale wyłączała sie wcześniej. Przed osiągnięciem max ciśnienia w akumulatorze. Poznać można to było poprzez porównanie stanu płynu w zbiorniczku. Był znacznie wyższy niż max ( i niż zwykle) ale zbiegło sie to prawie w czasie z wymiana tarcz i klocków i tam przerzuciłem podejrzenie, że stąd ten wysoki stan.
W zeszłym tygodniu hamulec bez ostrzeżenia, (nie zapalił czerwonej lampki) stracił wspomaganie, oczywiście podczas hamowania :evil:
Wcześniej za symboliczne pół litra od kolegi nabyłem uszkodzony zespół ABS, ale czujnik okazuje sie jest sprawny. Różni się od uszkodzonego, umiejscowieniem otworu zaworu bezpieczeństwa (jest na zewnątrz). Po zamontowaniu hamulec działa prawidłowo.
Jest tak;
akumulator ciśnieniowy ma zamontowany zaworek i jest dobity azotem, aczkolwiek nie do ciśnienia max gdyż mieli opróżniona butlę z azotem (warsztat citroen)
wymieniony wyłącznik ciśnieniowy
Po włączeniu pompa pracuje gasząc lampkę czerwoną, po chwili gaśnie żółta ABS pompa pracuje dalej i sie wyłącza, a poziom płynu obniża się do max.
Opróżnienie układu wymaga ponad dwudziestokrotnego naciśnięcia pedału hamulca.
Jest dobrze :)
P.S. Kilka dni jeździłem z przełącznikiem w kabinie uruchamiającym pompę w celu zachowania wspomagania. Nie mogłem znaleźć warsztatu. Każdy odmawiał; nie mam narzędzia, urwę coś itd :shock:

pepi - |23 Maj 2010|, 2010 09:06

ale po co to reperować jak sprawny układ z pompą można nabyć za 50 zł max :690: :690: a co nie jest rozbierane to jest na pewno pewniejsze :)
jaroz - |23 Maj 2010|, 2010 13:38

Srebrny napisał/a:
akumulator ciśnieniowy ma zamontowany zaworek i jest dobity azotem
Zaworek jest oryginalny? Gdzie można i trzeba dobijac ten akumulator?Mam to samo u siebie i czasem system zadziała brutalnie na dotknięcie (wówczas pedał hamulca twardy jak cholera), a czasem z opóźnieniem i bywa gorąco wówczas. Wygląda na to, że muszę dobic zbiornik... :(
pepicosi napisał/a:
ale po co to reperować jak sprawny układ z pompą można nabyć za 50 zł max
Czy mamy pewnośc, że nabyty unit jest ok? Nie lepiej dobic azot? I miec pewnośc, że to co mamy to znamy? :)
Srebrny - |23 Maj 2010|, 2010 15:34

Chciałem zwrócić uwagę, że skupianie się na akumulatorze (gruszka) może prowadzić nas do niezauważenia istotnych bezpośrednich następstw awarii. Mam też podejrzenie o tym co spowodowało uszkodzenie wyłącznika ciśnieniowego. Otóż około miesiąca wcześniej doznałem awarii systemu elektrycznego. Jak zwykle w tego typu przypadkach :) w porannym szczycie na rondzie zgasła " deska rozdzielcza" pozostały tylko praktycznie światła awaryjne. Zdążyłem jednak się tak ustawić, że nie sparaliżowałem pół miasta :) tym samym uniknąłem linczu. Powodem okazała się źle przeprowadzona naprawa (jeszcze w ojczyźnie Skorpiona) obwodu elektrycznego zasilającego stacyjkę itd, mogę wskazać na schemacie(zainteresowanym). Odcinek uszkodzony został zastąpiony, przewodem o niższym przekroju, co w konsekwencji doprowadzało do stopniowego przepalania miejsca łączenia. Moc pobierana przez silniczek pompy ciśnieniowej jest dość znaczna. Pompa uzupełnia ciśnienie np na postoju w przekręconej pozycji kluczyka w stacyjce gdy jeszcze czerwona lampka sie nie zapala., Jej brak( mocy spowodowanej przepalaniem kolejnych nitek żyły przekroju) w konsekwencji doprowadził do przedwczesnego (tak myślę) zużycia styków w wyłączniku ciśnieniowym. Ciśnienie azotu w akumulatorze owszem ma wpływ gdyż, gdy jest zbyt małe powoduje dużo częstsze załączanie pompy, a jak spotka na drodze "rzeźbę" to drąży.Filozoficznie mówiąc w procesie "diagnozowania - usuwania" usterki obecnie stawiał bym ją na ostatnim miejscu, w procesie diagnozowania przyczyn (lawiny dalszych skutków) na pierwszym. Butle techniczne azotu mają około 90 atm i tylko taką max wartością można dobić "gruszkę" co nie odpowiada wartości fabrycznej 120 atm. Obecnie mam około połowy wartości butli, co jest i tak dużo więcej niż było. Dobiję więcej gdy warsztat zamówi nowa butlę , czyli sprzeda resztówkę pompując opony wmawiając jakie zbawienne znaczenie dla opon ma pompowanie ich azotem :) Tak więc kupując unit nie zabezpieczasz sie przed ponownym i to dość szybkim powrotem awarii.
jaroz - |23 Maj 2010|, 2010 18:16

Czytając wypowiedź (dość obszerną :P ) Srebrnego, nasuwa się jedno pytanie - gdzie uzupełnić ciśnienie unitu do fabrycznych 120 atm. lub gdzie (czy w ogóle da się) kupić nowy (marzenie pewnie :( )?
kondzio508 - |23 Maj 2010|, 2010 18:28

nowy kupisz pewnie w ASO ale na gadaniu sie skonczy chyba (ze lubisz na jedną czesc wydac wartosc samochodu 20 letniego) :)
jaroz - |23 Maj 2010|, 2010 20:29

A ile takie coś kosztuje? Bo jeśli z 1 tys. to chyba lepiej zainwestować raz, a dobrze? Prawda? Podejrzewa, że jednak nie ma tego w ASO, tak jak nie ma już pokryw zaworowych, które właśnie będę robił...
gufer-posepny - |23 Maj 2010|, 2010 20:37

używana gruszka może mieć bardzo niskie ciśnienie . a tak przynajmniej dobijesz to 3/4 tego co powinno być .
jaroz - |23 Maj 2010|, 2010 21:07

Właśnie o tym piszę :) Lepiej dobić starą własną (gruszkę) niż kupować być może jeszcze gorszą używkę. Dlatego gdyby koszt w ASO był tak jak pisałem, to warto wydać tą kasę.
Struna - |25 Maj 2010|, 2010 21:23

grucha ma membrnę - to też wieczne nie jest, wiec z tym dobijaniem to też nieco loteria bo może sie uda i będzie git a może membrana pieprznie i będzie dupa zbita. Ale jak się uda to będzie fajnie działać po kilkanaście razy bez konieczności dopompowywania.
ford2fast - |25 Maj 2010|, 2010 21:28

jaroz napisał/a:
epicosi napisał/a:
ale po co to reperować jak sprawny układ z pompą można nabyć za 50 zł max
Czy mamy pewnośc, że nabyty unit jest ok

Jeżeli kupisz go za tę ogromną kwotę na jakimś złomowisku to z pewnością będzie gorszy niż Twój :( )

jaroz - |26 Maj 2010|, 2010 10:31

Dokładnie Romek...
Struna - |26 Maj 2010|, 2010 10:32

ford2fast napisał/a:
z pewnością
tego akurat osądzić w ciemno się nie da. Ja cału unit prosto z auta brałem za 50 zeta i jakoś był mega lepszy niż mój, także cena nie zawsze jest wyznacznikiem jakości.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group