Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Elektryka - Jażąca się kontrolka ładowania

mAKIERAn - |12 Cze 2009|, 2009 21:59
Temat postu: Jażąca się kontrolka ładowania
Witam! Sprzedałem dzisiaj moja Scorupke jednak podczas jazdy próbnej zaczeła się jażyć kontrolka ładowania akumulatora. klient zadatkowal samochodzik jednak chce żeby sie dowiedział co to jest lub to usunol. Wygląda to tak załączam samochód wszystko jest OK po chwili jaży sie ładowanie akumulatora sprawdzam miernikiem jednak ładowanie jest ok. Jak dodaje gazy to raz gaśnie a pozniej sie zapala. PROSZE o pomoc pilnie :)
gufer-posepny - |12 Cze 2009|, 2009 22:17

Może być luźna klema albo niedokręcona śruba na klemie . Obejrzyj też kablel przy alternatorze , zmierz napięcie . Mogła dioda paść .
mAKIERAn - |12 Cze 2009|, 2009 22:26

Klemy są ok nie są lużne przy alternatorze nei sprawdzałem. A gdzi eta dioda się znajduje żabym mogł sprawdzić?
x00x - |12 Cze 2009|, 2009 23:08

dioda jest w srodku altka ale to napewno nie ona. bo jak dioda przejdzie to bardzo szybko akumulator wydoi. jak juz mówiłem podstawa sradzić szczotki i jak juz je wyjmiesz to spradź czy przypadkiem nie ma rowków na pierscieniach. bo w 3 fordach wymieniałem altek ze wzgledu ze zamiast szczotki sie wytrzeć zrobiły rowki w pierścieniach
mAKIERAn - |12 Cze 2009|, 2009 23:17

Hmm ok jutro rozbiore altka pytanie czy da się to naprawić bez wymiany altka?
gufer-posepny - |12 Cze 2009|, 2009 23:22

Powinno się dać . Zależy co padło . Szczotki to moze i miałbym .
Rafał A.(antek) - |12 Cze 2009|, 2009 23:27

jesli to coss, i altek magneti marelli to kiepsko wroze. Notabene ona tak czasem maja ze kontrolka swieci a ładuja, nie wiem czemu.
x00x - |12 Cze 2009|, 2009 23:34

to jest 12V
gufer-posepny - |12 Cze 2009|, 2009 23:35

to 12 V . nie coss . a w magneti marelli pada regulator znaczy sie rozlatują piny . a tu albo regulator albo niekontakt . chyba ze ... wiązka podłużnicy niestety .
mAKIERAn - |13 Cze 2009|, 2009 00:10

Hmm kurcze jutro rozbieram alternator i czyszcze benzyna :) kable tez przeczyszcze im styki a co do wiazki to mam nadzieje ze to nie ona ale raczej nei bo tylko mam problem z tym altkiem a jak wiazka by padla to chyba tez inne rzeczy by nawalaly.

[ Dodano: |13 Cze 2009|, o 15:26 ]
Problem wydaje sie rozwiązany. Jeden z kableków przy alternatorze nie stykał przeczyściłem podłączyłemi narazie gra :) pozatym zabrudzony altek był :)

Eddy_chochlik - |20 Sie 2009|, 2009 14:48

podłącze sie do tematu

w moim VM właśnie jarzy sie lekko kontrolka od lądowania porobiło sie tak kiedy pewnego pięknego dnia wracałem z wczasów w deszczowa pogade, dotarłem do domu bez żadnych usterek ale gdy zgasiłem silnik i po jakiejś 1h odpaliłem zauważyłem ze świeci sie ABS i jarzy sie kontrolka od lądowania


ABS wrócił do normy po 3 dniach teraz już działa poprawnie a kontrolka lądowania nadal sie żarzy wygląda to tak:

po włączeniu zapłonu wszystko gra po odpaleniu kontrolka przygasa i lekko sie żarzy jak dam wyższe obroty to jeszcze troszkę prawie niezauważalnie przygasa
a ładowanie jest prawidłowe nie mam pojęcia o co w tym chodzi ?

może macie panowie jakieś pomysły?

Struna - |20 Sie 2009|, 2009 15:07

ja mam - wiązka się puszcza.
bingo - |20 Sie 2009|, 2009 16:36

lub / i skrzynki
Eddy_chochlik - |22 Sie 2009|, 2009 00:54

heh panowie błąd :) he już znalazłem przyczynę tych anomalii, wiec tak:
ABS przy prawym kole tam na błotniku jest wtyczka co idzie do czujnika prawego kola była lekko rozpięta i dostała sie tam woda i dlatego abs wykrył błąd i sie wyłączył teraz już oki poczyszczone i będzie śmigało .
Co do Altka to przyczyna był cienki kabelek znajdujący sie od dołu alternatora przerwał sie i ledwo co stykał, lądowanie było oki tylko kontrolka zażyła, podejrzewam ze ten kabelek ma coś wspólnego z kontrolka sterowanie kontrolki (po jego odłączeniu i włączeniu zapłonu nie świeciła kontrolka) a powinna :)

Darek_Police - |24 Sie 2009|, 2009 22:27

to teraz z odłączoną kontrolką sprawdź czy masz ładowanie. Wzbudzenie alternatora jest właśnie przez kontrolkę i jak ją odłączasz, to otwierasz obwód wzbudzenia -> brak ładowania.

Prawdopodobna przyczyna żarzenia się kontrolki to (jak pisał Struna) wiązka. Skoro kontrolka się żarzy, to pojawia się na niej różnica potencjałów, a skoro altek ładuje, to skądś kontrolka łapie masę (ale nie całkowicie).

Eddy_chochlik - |24 Sie 2009|, 2009 22:37

po zmontawaniu kbelka tak jak ma byc problem z kontrolka zniknol gasnie calkiem
Struna - |25 Sie 2009|, 2009 01:05

Darek_Police, w oczatym jest dioda i to nieco inaczej działa. Kontrolka może jarać a ładowanie może być.
Darek_Police - |27 Sie 2009|, 2009 18:31

Struna napisał/a:
Darek_Police, w oczatym jest dioda i to nieco inaczej działa. Kontrolka może jarać a ładowanie może być.


Zgadza się, jest dioda (świecąca jako kontrolka) i z nią równolegle rezystor dla wzbudzenia. jak wypniesz kostkę z zegarów, to nie ma ładowania. Sama dioda może się faktycznie przepalić i będzie ładowanie przez ten właśnie rezystor, ale jak wypniesz z kostki kabel od kontrolki ładowania lub całkowicie wypniesz zegary to otwierasz obwód wzbudzenia alternatora i ładowania niet.

Skoro podmiana kabla pomogła, to wszystko jasne. Mnie też to czeka :P

Struna - |27 Sie 2009|, 2009 19:03

Darek_Police napisał/a:
jak wypniesz z kostki kabel od kontrolki ładowania lub całkowicie wypniesz zegary to otwierasz obwód wzbudzenia alternatora i ładowania niet.
no pacz, a mnie dioda jara od jakiegoś czasu ale ładowanie jest. Mało tego, jak sobie żarówkę wstawię w obwód wzbudzenia altka to gaśnie jak się pojawia ładowanie - a dioda jara.
Darek_Police - |27 Sie 2009|, 2009 19:43

Z diodą jest o tyle łatwiej, że świeci tylko przy jednej polaryzacji. Skoro Ci się żarzy, to znaczy, że od strony altka łapie jakąś niepewną masę.

U mnie żarówka się też żarzy i ładowanie jest. Ale sprawdzałem już omomierzem i na tym kablu między żarówką ładowania a altkiem (po odpięciu od altka i żarówki) są jakieś ohmy względem masy, a powinna być maksymalna izolacja. Nie jest to całkowite przebicie do masy.

Widać przypadłość scorpio z tym obwodem wzbudzenia, gdzieś się ten kabel przeciera/zawiglaca. czasem nie od razu mi ładowanie zaskakuje, dopiero, jak obroty przekroczą 1200, to kontrolka gaśnie i delikatniutko się żarzy.

Struna - |28 Sie 2009|, 2009 10:17

Darek_Police napisał/a:
Skoro Ci się żarzy, to znaczy, że od strony altka łapie jakąś niepewną masę.
mi się nie żarzy - mi się normalnie świeci.

Ponoć altek w kosie to jakiś mądrzejszy jest i ma samowzbudzenie i potrafi jakoś zmniejszać obciążenie przy WOT - ale nie wiem na ile to prawda.

pablo19 - |31 Sie 2009|, 2009 10:22

Darek_Police napisał/a:
...
Widać przypadłość scorpio z tym obwodem wzbudzenia, gdzieś się ten kabel przeciera/zawiglaca....

Dokładnie, ten sam przypadek był u Kevina, z tym, że tam nie poszedł przewód do masy tylko jakby się przerwał.

Kevin Xy - |31 Sie 2009|, 2009 11:50

no pekniety byl
ale pablo wymienil i do dzisiaj lala

Darek_Police - |31 Sie 2009|, 2009 17:16

swoją drogą, to reg. napięcia leci mi średnio co dwa lata. Albo po grubej ulewie :P Ale wsadzam następny za 15PLN i po problemie.

Wracając do żarzącej się żaróweczki - znalazłem przyczynę u siebie. Powodem był spadek napięcia na zegarach. A spadek napięcia się brał z zaśniedziałych styków na przekaźniku immobilajzera. Tak więc altek dawał 14V, na zegarach było 12V - różnica 2V wystarczyła, by się żarzyło. Wymieniłem konektorki na nowe, dałem grubsze przewody do immo i jak ręką odjął, jak altek zaskoczy, to żarówka gaśnie na amen.

Odkryłem, że równolegle z żarówką ładowania (czyli między plus aku i plus altka) podłączona jest cewka zielonego przekaźnika XIII w skrzynce na podszybiu. Do czego on jest?

Struna - |31 Sie 2009|, 2009 17:25

przekaźnik pracy silnika. On niejako daje sygnał całej elektryce zależnej od pracy silnika że silnik pracuje.
Darek_Police - |2 Wrz 2009|, 2009 20:12

hm, ale dalej jest tak u mnie, że czasem po zapaleniu silnika altek nie zaskoczy od razu. Dopiero, jak silnik przekroczy jakoś 1200 obr/min, to altek zaskakuje.
gufer-posepny - |2 Wrz 2009|, 2009 20:25

Struna napisał/a:
Darek_Police napisał/a:
jak wypniesz z kostki kabel od kontrolki ładowania lub całkowicie wypniesz zegary to otwierasz obwód wzbudzenia alternatora i ładowania niet.
no pacz, a mnie dioda jara od jakiegoś czasu ale ładowanie jest. Mało tego, jak sobie żarówkę wstawię w obwód wzbudzenia altka to gaśnie jak się pojawia ładowanie - a dioda jara.


Ta dioda różne rzeczy pokazuje ale na pewno nie to czy ładowanie działa czy nie . Stawiam na uwalone zegary . O ładowaniu świadczy najlepiej możliwość włączenia grzania przedniej szyby .

slawektg - |2 Wrz 2009|, 2009 20:34

Darek_Police napisał/a:
hm, ale dalej jest tak u mnie, że czasem po zapaleniu silnika altek nie zaskoczy od razu. Dopiero, jak silnik przekroczy jakoś 1200 obr/min, to altek zaskakuje
ja mam tak od zawsze
Darek_Police - |2 Wrz 2009|, 2009 21:06

slawektg napisał/a:
Darek_Police napisał/a:
hm, ale dalej jest tak u mnie, że czasem po zapaleniu silnika altek nie zaskoczy od razu. Dopiero, jak silnik przekroczy jakoś 1200 obr/min, to altek zaskakuje
ja mam tak od zawsze


A ja chyba kojażę tę przypadłość z wymianą regulatora niapięcia :/ Teraz mam taki za 15PLN, może on ma taki próg zadziałania. Kiedyś tego nie było, zapalałem i ładowanie było.

Struna - |2 Wrz 2009|, 2009 21:11

gufer-posepny napisał/a:
Stawiam na uwalone zegary
o tym nie pomyślałem, w sumie wymieniałem zegary, może faktycznie one to robią. Zarzucę na test stare, tam się nie świeciło. Może to faktycznie taka pierdoła. W trybie serwisowym zegary pokazują napięcie pod 14V więc raczej ok.

[ Dodano: Sro 02 Wrz, 2009 ]
gufer-posepny napisał/a:
O ładowaniu świadczy najlepiej możliwość włączenia grzania przedniej szyby .
przekaźnik pracy silnika robi, wszystko można włączyć i wszystko działa.
Mysza - |2 Wrz 2009|, 2009 21:25

Struna napisał/a:
Ponoć altek w kosie to jakiś mądrzejszy jest i ma samowzbudzenie
kazdy sie sam wzbudzi jak strzelisz przegazówke ok. 4 tys obrotów., nawet bez podpiętego niebieskiego kabelka od zarowki ladowania sobie zadziała.

Darek_Police napisał/a:
Teraz mam taki za 15PLN, może on ma taki próg zadziałania
moze czas na BOSCHa?

Darek_Police napisał/a:
Dopiero, jak silnik przekroczy jakoś 1200 obr/min, to altek zaskakuje.
nic w tym dziwnego. Jaką masz żarówkę w lampce ładowania? Jak 3W to zmień na 5W.
A moze sie altek odkrecil lub poluzował pasek?

Darek_Police napisał/a:
jak wypniesz kostkę z zegarów, to nie ma ładowania
Jak pisalem - do pierwszej ostrej przegazówki, potem już ładuje.

[ Dodano: |2 Wrz 2009|, o 21:26 ]
BTW, w temacie tytułu wątku to raczej jarząca a nie jażąca

Struna - |2 Wrz 2009|, 2009 21:32

Mysza napisał/a:
kazdy sie sam wzbudzi jak strzelisz przegazówke ok. 4 tys obrotów
mój się budzi przy jakichś 1200, widać po tym bo nagle deska zaczyna nieco mocniej świecić.
Mysza - |2 Wrz 2009|, 2009 21:38

Struna napisał/a:
mój się budzi przy jakichś 1200
ale bez podpietego wzbudzenia?
Darek_Police - |2 Wrz 2009|, 2009 21:45

Mysza, Mam żarówkę 5W, bo w zegarach MK1 do kontrolki ładowania inna nie wchodzi.

A jak wsadziłem u siebie wskazometry z mk3, to ładowanie zaskakiwało powyżej 2000 obr/min. Widać mój alternator potrzebuje konkretniejszego wzbudzenia.

Struna - |2 Wrz 2009|, 2009 22:00

Mysza napisał/a:
ale bez podpietego wzbudzenia?
nie, normalnie na aucie tak jak ma być. Aele nie budzi się od jałowych tylko dopiero jak się przegazuje do jakichś 1200-1500. Wtedy dopiero odpala ( choć kontrolka cały czas się świeci )
Mysza - |3 Wrz 2009|, 2009 01:51

Darek_Police napisał/a:
Mam żarówkę 5W, bo w zegarach MK1 do kontrolki ładowania inna nie wchodzi
ale 3W i 5W występują w identycznych kształtach jakbyś nie wiedział, a na 3W wzbudzi się później, a do tego bedzie sie zarzyla.
pablo19 - |3 Wrz 2009|, 2009 11:56

Struna napisał/a:
... Aele nie budzi się od jałowych tylko dopiero jak się przegazuje do jakichś 1200-1500. ...

To nie będzie wina szajsowego regulatora?

Struna - |3 Wrz 2009|, 2009 12:06

pablo19 napisał/a:
To nie będzie wina szajsowego regulatora?
tyle, że ja nic przy altku nie ruszałem i zawsze było ok a od jakiegoś czasu jest jak jest - znaczy się trzeba przegazować do jakichś 1200-1500 i ładuje ale kontrolka i tak świeci. Może faktycznie problem w zegarach tkwi - to akurat jestem w stanie zweryfikować.
pablo19 - |3 Wrz 2009|, 2009 12:28

Struna napisał/a:
pablo19 napisał/a:
To nie będzie wina szajsowego regulatora?
tyle, że ja nic przy altku nie ruszałem i zawsze było ok a od jakiegoś czasu jest jak jest ...

Hmm, przecież takie awarie się same, ze tam powiem tworzą ze starości czy z przepracowania.

Struna - |3 Wrz 2009|, 2009 13:39

altek tez mam zapasowy, ale jakoś mi sie nie chce go podmieniać tylko na test. Sprawdzałem żarówką wpinaną w obwód wzbudzenia i żarówka normalnie gaśnie, więc ładowanie na pewno jest tyle że ta gupia kontrolka jara, ale pewnie kiedyś mnie to na tyle wkurzy że zrobię, póki co są ważniejsze sprawy.
Darek_Police - |3 Wrz 2009|, 2009 13:39

Mysza napisał/a:
Darek_Police napisał/a:
Mam żarówkę 5W, bo w zegarach MK1 do kontrolki ładowania inna nie wchodzi
ale 3W i 5W występują w identycznych kształtach jakbyś nie wiedział, a na 3W wzbudzi się później, a do tego bedzie sie zarzyla.


Nie wiedziałem. Ale żarówki nie zmieniałem. Poza tym u mnie już nie ma problemu żarzącej się kontrolki. Tylko budzenie zaskakuje powyzej 1200obr/min.

Mysza - |4 Wrz 2009|, 2009 06:43

Darek_Police napisał/a:
Tylko budzenie zaskakuje powyzej 1200obr/min.
to jest normalne.
Struna - |4 Wrz 2009|, 2009 11:24

Mysza napisał/a:
to jest normalne.
czemu ? u mnie normalnie sie budził na jalowych. Dopiero od czasu jak mi jara ta kontrolka to sie budzi tak koło 1200 właśnie.
Darek_Police - |4 Wrz 2009|, 2009 21:26

Struna napisał/a:
Mysza napisał/a:
to jest normalne.
czemu ? u mnie normalnie sie budził na jalowych. Dopiero od czasu jak mi jara ta kontrolka to sie budzi tak koło 1200 właśnie.


No włacha, kiedys mi zaskakiwal od jałowych, w każdym innym aucie zaskakuje. To chyba nie normalne, że muszę przygazować. Może daktycznie czas na lepszy regulator napięcia lub jakaś rezystancja równolegle do zarówki.

Czasem jak zapalam, zwłaszcza zimny silnik, to chwilowo obroty same przekraczają 1200 i ładowanie zaskakuje. Ale na ciepłym silniku mam po zapaleniu praktycznie od razu równe jałowe i wtedy ja muszę wymusić (masło maślane) wzbudzenie.

pablo19 - |5 Wrz 2009|, 2009 12:29

Darek_Police napisał/a:
... Może daktycznie czas na lepszy regulator napięcia lub jakaś rezystancja równolegle do zarówki....

najpierw to pierwsze

Mysza - |6 Wrz 2009|, 2009 07:02

Struna napisał/a:
czemu ? u mnie normalnie sie budził na jalowych.
zalezy od regulatora i mocy zarowki lampki ladowania. Na tyle fordow co mialem to przynajmniej polowa dzialala tak, ze altek sie budzil po lekkiej przegazowce, wiec za norme przyjalem.
Struna - |6 Wrz 2009|, 2009 22:50

no ale w oczatym właśnie nie ma żarówki więc ? ;)
Mysza - |7 Wrz 2009|, 2009 00:19

wiec pewnie jakiś łopornik musi być
Struna - |7 Wrz 2009|, 2009 12:40

no ponoć w zegarach jest.
Darek_Police - |7 Wrz 2009|, 2009 20:25

Tutaj widać efekt poprawek poczynionych w celu wyeliminowania spadków napięć na zagarach i żarzenia się zarówki ładowania.

Wcześniej wskazywało niestabilnie 11,8-12,5V.

pablo19 - |7 Wrz 2009|, 2009 23:41

Ale skubany całkiem szybki jest ten woltomierz.
Struna - |8 Wrz 2009|, 2009 10:14

Darek_Police napisał/a:
efekt poprawek poczynionych w celu wyeliminowania spadków napięć na zagarach i żarzenia się zarówki ładowania.
a te poprawki to ?
Darek_Police - |8 Wrz 2009|, 2009 14:11

Struna napisał/a:
a te poprawki to ?


No te, co wcześniej opisałem. Miałem długie i za cienkie przewody do przekaźnika immo oraz zaśniedziałe styki na tym przekaźniku. Kiedyś mi nawet przez to gasł, bo znikało zasilanie EZ LPG.

Także dałem krótsze, grubsze przewody do przekaźnika immo i nowe konektorki i mam to samo napięcie na zegarach, co na aku. No może jest różnica 0,25V ;) a wcześniej z 2-3V.

Struna - |8 Wrz 2009|, 2009 14:16

czyli u mnie to raczej nie będzie to.
Darek_Police - |8 Wrz 2009|, 2009 14:30

Struna napisał/a:
czyli u mnie to raczej nie będzie to.


weź jakiś woltomierz i sprawdź wskazanie zegarów i woltomierza podlaczonego do np. gniazda zapalniczki. A jak już dojdzie u Ciebie do demontażu zegarów, to zmierz rezystancję diody od ładowania z tym rezystorem, ja zmierzę też w tych moich zegarach mk3, będzie jakieś porównanie.

Na zegarach mk1 ładowania mi zaskakuje tak powyżej 1200 obr/min, a na mk3 - powyżej 2000 obr/min :O

Struna - |8 Wrz 2009|, 2009 14:40

na voltomierzu zegarów mam 13,8 - 14,0 na aku podobnie. Na zegarach fizycznie miernikiem nie mierzyłem.
Darek_Police - |8 Wrz 2009|, 2009 14:48

Struna napisał/a:
na voltomierzu zegarów mam 13,8 - 14,0 na aku podobnie. Na zegarach fizycznie miernikiem nie mierzyłem.


no to git, bo zegarowy woltmeter jest ok.

Właśnie pomierzyłem rezystancję obwodu wzbudzenia w zegarach mk3, wyszło mi 2kOhm :/ i to tylko w jedną stronę, bo w drugą przejścia niet. Czyli wychodzi na to, że nie ma żadnego rezystora bocznikującego diodę od kontrolki ładowania. Co najwyżej jest z nią szeregowo, by się nie spaliła od 12V. Także altek w oczatym musi mieć regulator duuużo czulszy od tego z MK1, by się wzbudzał przez rezystancję 2000 Ohm.

W mk1 jest żarówka 5W, która ma rezystancję ok. 40 Ohm. Będę ją musiał podpiąć równolegle do diody w zegarach Mk3, by mój altek miał odpowiednie wzbudzenie.

Struna - |8 Wrz 2009|, 2009 14:52

no ja właśnie zrobiłem doświadczenie i puściłem sobie kabel na wzbudzenie przez żarówkę prosto z aku i elegancko gasła po odpaleniu auta, a dioda jakoś nie ma ochoty. Gupie to nieźle ;)
Darek_Police - |8 Wrz 2009|, 2009 15:00

ło matko, ale się trzeba zaprzeć samego siebie, żeby wiedząc to wszystko kupić mk3.
Struna - |8 Wrz 2009|, 2009 15:01

jak kiedyś kupisz to zrozumiesz :)
Reader - |8 Wrz 2009|, 2009 22:06

Struna napisał/a:
no ja właśnie zrobiłem doświadczenie i puściłem sobie kabel na wzbudzenie przez żarówkę prosto z aku i elegancko gasła po odpaleniu auta, a dioda jakoś nie ma ochoty. Gupie to nieźle ;)


Sprawdź czy jak dołączysz przewód wzbudzenia do prądowego przy altku to będzie się żarzyć.
To że, jest to dioda w zegarach to trochę zawęża obszar poszukiwań - > wiadomo że, napięcie na kablu wzbudzenia jest za niskie.
Pewnie zbyt duży spadek napięcia jest na kablu wzbudzenia spowodowany stanem kabla lub końcówek.

Struna - |9 Wrz 2009|, 2009 14:17

ale ja nowy kabel sobie nawet dałem na próbę i nic to nie dało.
Reader - |9 Wrz 2009|, 2009 14:33

Między zegarami a altkiem ?

[ Dodano: |9 Wrz 2009|, o 14:44 ]
Dojście pewnie tragiczne ... ,ale odłączenie końcówki przewodu wzbudzenia od altka i zrobienie skrótu do styku prądowego powinno zgasić kontrolkę całkowicie.

W następnej kolejności regler podejrzany. To że, podłączona na próbę zarówka gaśnie to nie znaczy że się nie "żarzy" tylko tego niewidać bo jest mniej czuła od diody.

[ Dodano: |9 Wrz 2009|, o 14:51 ]
Wskazanie woltomierza pokładowego świadczy o tym że nie ma nadmiernego spadku napięcia na zasilaniu zagarów, natomiast żarzenie się kontrolki i późniejsze załączanie ładowania altka swiadczy o nadmiernym spadku napięcia między elementami: rezystor w zegarach - > kabel wzbudzenia - > uzwojenie wzbudzenia

Struna - |9 Wrz 2009|, 2009 16:17

żarzenie a świecenie to dla mnie różnica. U mnie dioda nie żarzy tylko normalnie się świeci.
Reader napisał/a:
Między zegarami a altkiem ?
no nie, tylko od wtyczki w komorze silnika do altka.
gufer-posepny - |9 Wrz 2009|, 2009 16:48

a ładowanie jest , a często kontrolka nie zaświeca się a ładowania brakowało mi .
Struna - |9 Wrz 2009|, 2009 16:52

no właśnie jakby nie było to bym dłubał, ale jeżdżę tak już z miesiąc pewnie - jakby ładowania nie było to by aku dawno umarł. A tu wsio ok tylko ta głupia kontrolka.
gufer-posepny - |9 Wrz 2009|, 2009 17:00

ja to olałem , ale stawiam na usterkę w zegarach . bo wiosną raz mi się wskazówki ustawiły w poziomie .
Struna - |9 Wrz 2009|, 2009 17:31

przypomniałem sobie że w tych zegarach to mi działało, się potem jakoś wzięło i popsuło. Ale to chyba nie wyklucza usterki w zegarach. Może się zmobilizuję i podepnę stare na próbę.
Pawel_Ufo_Rwc - |13 Lis 2009|, 2009 17:20

Witam Panowie
Posiadam scorpio mk1 automat 2.9 v6 +lpg
mam pewien problem. Otórz dwa dni temu jadąc podczas deszczu w pewnym momęcie zapaliła mi się kontrolka abs'u przejechałem jeszcze jakieś pare km i samochód zgasł. Odpalił po podpięciu kabli do innego auta podjechałem do kolegi i znowu zgasł ogólne objawy były takie jakby nie było ładowania, podładowałem akumulator z 30 min i pojechałem do domu wziołem aku do ładowania (80Ah) Dziś rano podpiołem aku ale nie odpala słychać że rozrusznik cyka ale nic więcej dopiero jak podpiołem dwa akumulatory kabalmi to odpalił. Ładowanie jest 13,8
Czego to może być wina? Bardzo proszę o pomoc.

bingo - |13 Lis 2009|, 2009 17:25

rozładowany akumulator, uszkodzony akumulator, uszkodzona stacyjka - to tylko kilka możliwych przyczyn - za mało opisu, by coś więcej określić. Czy oprócz tego, że nie chciał odpalić, to coś jeszcze występowało, np. gasły kontrolki? jakie jest napięcie akumulatora? i jaki prąd ładowania z prostownika? Czy cele w akumulatorze zalane?
Struna - |13 Lis 2009|, 2009 17:28

moze po prostu aku ma już dość.
bingo - |13 Lis 2009|, 2009 17:30

a wracając do kontolki - od jakiegoś czasu zauważyłem, że jak odpalałem, to nie zawsze ładowanie się uruchomiło - musiałem lekko przegazować. Od wczoraj muszę dać tak powyżej 2000 obr, by ładowanie zaskoczyło (zarówno faktycznie, jak i również zgasła kontrolka), a przy jałowych obrotach kontrolka delikatnie jarzy. Dodatkowo od jakiegoś czasu były zakłocenia na radiu, a od wczoraj są już dosyć mocne. Zakłucenia są najmocniejsze na początku jazdy, a później wyraźnie zmniejszają się (choć nie likwidują się). Jutro wymieniam szczotki na alternatorze - zobaczymy czy coś to da.
Pawel_Ufo_Rwc - |13 Lis 2009|, 2009 19:42

Co do akumulatora to nówka sztuka. Dodatkowe objawy hmm... gdy nim wracałem to wycieraczki ledwo co działały objawy są takie jakby nie było ładowania ale jest 13,8 aku naładowany na prawie 13v full podpinam nowy aku przekręcam kluczy tylko cyk od rozrusznika słysze i nic, podpinam dwa aku i odpalam.
Może to ta magiczna skrzyneczka?

Struna - |13 Lis 2009|, 2009 19:43

nie w 1991 roku. Może szczotki sie w rozruszniku kończą.
kondzio508 - |13 Lis 2009|, 2009 19:47

Pawel_Ufo_Rwc,

postukaj w rozrusznik delikatnie jakims kluczem , może własnie szczotki sie odwieszą , jak prubujesz zapalać to kontrolki siwecą po przekręceniu kluczyka ?

Pawel_Ufo_Rwc - |13 Lis 2009|, 2009 19:50

w niedziele zobacze ten rozrusznik bo na parkingu sam za wiele nie zdziałam chyba że wykopie kanał :) a jeśli nie będzie to wina rozrusznika czy nawet alternetora, bawić się w rozkręcanie skrzynki?
kondzio508 - |13 Lis 2009|, 2009 19:54

nie nie bawic , na 100 % to nie skrzynka , jezeli kontrolki przy odpalaniu swiecą zaczoł bym od rozrusznika i tylko popukać w niego moze sie odwiesi .

Paweł masz w tym scorpio alarm jakis ?

Struna - |13 Lis 2009|, 2009 19:55

Pawel_Ufo_Rwc napisał/a:
bawić się w rozkręcanie skrzynki?
już Ci napisałem że skrzynka to nie w tym roczniku.
Pawel_Ufo_Rwc - |13 Lis 2009|, 2009 19:55

tak wszystko działa
kondzio508 - |13 Lis 2009|, 2009 19:58

W sumie jest jeszcze jedna opcja piszesz ze to od tego sie zaczeło ze kontrolka ABs-u sie zapaliła , obulakł bym czujniki ABs-u moze któres kable sie zwierają lub mają gołe druty i jak załapie wody robi sie zwarcie i zera prąd cały . ja mialem taki przypadek ze jak zamokła cewka na dole na podłuznicy jest , wtedy odrazu mi stawał i niechciał zapalić , przeschła i odpalał .
Pawel_Ufo_Rwc - |13 Lis 2009|, 2009 20:01

alarmu brak.

[ Dodano: |13 Lis 2009|, o 20:04 ]
gdzie znajde ten czujnik absu?

kondzio508 - |13 Lis 2009|, 2009 20:05

Pawel_Ufo_Rwc napisał/a:
gdzie znajde ten czujnik absu?


przy kole za felgą , w zwortnicach siedza z przodu .

Pawel_Ufo_Rwc - |13 Lis 2009|, 2009 20:12

ok, w wekend powalcze jeżeli nic nie pomoże będę się ozywać
Reader - |13 Lis 2009|, 2009 21:52

Pawel_Ufo_Rwc napisał/a:
Witam Panowie
Posiadam scorpio mk1 automat 2.9 v6 +lpg
mam pewien problem. Otórz dwa dni temu jadąc podczas deszczu w pewnym momęcie zapaliła mi się kontrolka abs'u przejechałem jeszcze jakieś pare km i samochód zgasł. Odpalił po podpięciu kabli do innego auta podjechałem do kolegi i znowu zgasł ogólne objawy były takie jakby nie było ładowania, podładowałem akumulator z 30 min i pojechałem do domu wziołem aku do ładowania (80Ah) Dziś rano podpiołem aku ale nie odpala słychać że rozrusznik cyka ale nic więcej dopiero jak podpiołem dwa akumulatory kabalmi to odpalił. Ładowanie jest 13,8
Czego to może być wina?


Sprawdź czy nie masz kradzieja prądu, żeby tak podczas jazdy aku rozładowało ?
Sprawdzałeś napięcie lub gestość elektrolitu przed rozpoczęciem ładowania?
Jeśli to jest nowy aku i po dwóch dniach ładowania nie potrafi zakręcić rozrusznika to w pierwszej kolejności rozrusznik do rozebrania i przeglądu , to samo proponuję zrobić z alternatorem.

[ Dodano: |14 Lis 2009|, o 10:34 ]
Pawel_Ufo_Rwc napisał/a:
.... Ładowanie jest 13,8
Czego to może być wina?


Ładowanie powinno być 14,4V , jeszcze kwestia czy mierzyłeś na włączonych światłach, jeśli tak to połączenia przewodów dodatkowo do przejrzenia.

Pawel_Ufo_Rwc - |14 Lis 2009|, 2009 10:45

sprawdzałem ładowanie przy włączonych lampkach w środku (wolałem nie zamykać drzwi) Zaraz przekopie ten samochód może się coś ruszy
Reader - |14 Lis 2009|, 2009 11:04

Masz za niskie napięcie ładowania , alternator do przeglądu.
gufer-posepny - |14 Lis 2009|, 2009 11:45

13,8 to akurat dobre napięcie . wszystko zależy od regulatora . czy jest na 13,8 czy 14,4 V . jarzenie to może masa zegarów padła . należy sprawdzić okablowanie na klemach . albo żarówka 5W zamiast tej oryginalnej 3 W w zegarach . a swoją drogą to na wiosnę chyba kupię używkę oryginalny alternator . dla regulatora 14,4 .
Pawel_Ufo_Rwc - |14 Lis 2009|, 2009 11:55

Więc tak jakoś pod niego wlazłem wszystkie kabelki od rozruszkika ok obstukałem nie zsunięte ani przetarte, altek to samo, problem ten sam przekręcam kluczyk zapłon i słysze cyk i nic :sad: Zaraz go odpale z dwóch i przekatuje :twisted:
gufer-posepny - |14 Lis 2009|, 2009 12:01

a cyk z rozrusznika ?
bingo - |14 Lis 2009|, 2009 15:31

jak przekręcasz kluczyk i robi ci "cyk" jakie jest napięcie na akumulatorze? dla mie to coś nie tak z aku i ładowaniem, skoro w czasie jazdy wycieraczki nie działają prawidłowo. zmierz napięcie ładowania przy załaczonych światłach oraz przy załaczonych wycieraczkach.
pablo19 - |16 Lis 2009|, 2009 16:54

Pawel_Ufo_Rwc gdzie stacjonujesz? Moim zdaniem regulator napięcia w altku nadaje się do przeglądu, a może i wymiany, 13,8V ładowania przy wyłączonych odbiornikach to stanowczo za mało, może guferowi w MKIII starcza, ale mi w MKI by nie starczało. Zawsze wydawało mi się, że regulatory są ustawionena 14,4V no ale wszystko jest możliwe.
Zbadaj pobór prądu na postoju.
PS. "Auto: Scorpio - 91r, 2.9V6, utomat, full opcja," ciekawe ;)

gufer-posepny - |16 Lis 2009|, 2009 17:02

pablo19 napisał/a:
Pawel_Ufo_Rwc gdzie stacjonujesz? Moim zdaniem regulator napięcia w altku nadaje się do przeglądu, a może i wymiany, 13,8V ładowania przy wyłączonych odbiornikach to stanowczo za mało, może guferowi w MKIII starcza, ale mi w MKI by nie starczało. Zawsze wydawało mi się, że regulatory są ustawionena 14,4V no ale wszystko jest możliwe.
Zbadaj pobór prądu na postoju.
PS. "Auto: Scorpio - 91r, 2.9V6, utomat, full opcja," ciekawe ;)


a jak kupiłeś regulator na 13,8 v ? to będzie tyle . 14,4 miewały oryginały .

pablo19 - |16 Lis 2009|, 2009 17:03

gufer-posepny napisał/a:
...
a jak kupiłeś regulator na 13,8 v ? ...

Hmm jeszcze się nie spotkałem, co nie oznacza, że takich nie ma.

gufer-posepny - |16 Lis 2009|, 2009 17:17

pablo19 napisał/a:
gufer-posepny napisał/a:
...
a jak kupiłeś regulator na 13,8 v ? ...

Hmm jeszcze się nie spotkałem, co nie oznacza, że takich nie ma.


mało widziałeś . a 13,8 V to normalne robocze napięcie . w zasadzie zakres od 13,6 do 14,4 .

pablo19 - |16 Lis 2009|, 2009 17:22

gufer-posepny napisał/a:
pablo19 napisał/a:
gufer-posepny napisał/a:
...
a jak kupiłeś regulator na 13,8 v ? ...

Hmm jeszcze się nie spotkałem, co nie oznacza, że takich nie ma.


mało widziałeś . a 13,8 V to normalne robocze napięcie . w zasadzie zakres od 13,6 do 14,4 .
Jak na razie odnoszę się do nominalnego scorpiowego.
gufer-posepny - |16 Lis 2009|, 2009 17:46

ja to bym z chęcią znalazł z jakiego auta pochodzi oryginalny regulator do bob-a . jakiś fiat-alfa romeo . ale pacany nie sprzedadzą jak nie podam VIN-u
pablo19 - |16 Lis 2009|, 2009 17:49

Może gdzieś u kogoś jeszcze siedzi jakiś fabryczny w BOA ;) Cza by numerki spisać, może to coś pomoże w znalezieniu ;)
gufer-posepny - |16 Lis 2009|, 2009 17:54

to nie kwestia spisać danych bo mam go w łapce nawet . tylko do jakiego fiata pakowali go . znalazłem podobnie wyglądający alternator z alafa romeo GTV na 100 A czyli to samo .


a najlepsze że naprawiłem regulator oryginał pszedałem a sam szukam . oj głupi Gufer .

Waski - |16 Lis 2009|, 2009 23:51

przyjedziecie a Wam sprzedadzą :D tylko ze pewnie drozej :)
pablo19 - |17 Lis 2009|, 2009 08:05

gufer-posepny napisał/a:
...
a najlepsze że naprawiłem regulator oryginał pszedałem a sam szukam . oj głupi Gufer .

Niestety czasami cza czymać takie elementy "na przyszłość".
Te oryginalne regulatory są składane na jakiejś takiej cynie, że trzeba ją grzać i grzać, bo jest cholernie twarda, ale jak już się raz wymieni szczotki to dopóki sam regulator działą to jego regeneracja jest prosta.

Struna - |17 Lis 2009|, 2009 13:39

pablo19 napisał/a:
Niestety czasami cza czymać takie elementy "na przyszłość".
to ja mam w tej intencji cały alternator kompletny do BOB-a :)
bingo - |17 Lis 2009|, 2009 13:49

u mnie wymiana szczotek z regulatorem wyeliminowała problem z jarzącą się kontrolką ładowania - ładowanie uruchamia się się gdzieś przy 900 obrotów i kontrolka nie mruga w żadnym zakresie obrotów. natomias efekty dzwiękowe są nadal ...
Pawel_Ufo_Rwc - |17 Lis 2009|, 2009 16:48

Panowie problem rozwiązany jak się okazało przez kleme która była pęknięta i nie stykało dobrze z aku. dzięki za pomoc.
bigos - |19 Lis 2009|, 2009 15:14

nie czytałem tematu wiec przepraszam jesli to juz bylo
wiec ciagle mi sie pali kontrolka od ladowania a jak gazu dodam to coraz mocniej.
co to moze byc?

gufer-posepny - |19 Lis 2009|, 2009 18:09

Pawel_Ufo_Rwc napisał/a:
Panowie problem rozwiązany jak się okazało przez kleme która była pęknięta i nie stykało dobrze z aku. dzięki za pomoc.


aa no też tak się dzieje właśnie .

marcys - |20 Lis 2009|, 2009 10:03

gufer-posepny napisał/a:
Pawel_Ufo_Rwc napisał/a:
Panowie problem rozwiązany jak się okazało przez kleme która była pęknięta i nie stykało dobrze z aku. dzięki za pomoc.


aa no też tak się dzieje właśnie .



tu przy zmianie aku nie zauwazyles? dobre :) natomiast wszystkie problemy ktore miales byly z niedoladowania, ABS sie wylacza przy niskim napieciu, cyk z rozrusznika tez wynika z niskiego napiecia (odciecie prądu przy rozruchu, takie cos mi sie pojawia jak napiecie na aku spada ponizej 12,5), Goofer w 2,9 napiecie nominalne ladowania to 14,4 spada maks. do 14,2 ( u mnie, ale zwalam to na kiepski regulator zamiennik ) 13,8 oznacza awarie- 99% przypadkow to regulator.

Struna - |20 Lis 2009|, 2009 12:13

marcys napisał/a:
Goofer w 2,9 napiecie nominalne ladowania to 14,4 spada maks. do 14,2
ale 2.9 ma altek boscha a 2.9 kosa ma magneti gówniane.
marcys - |20 Lis 2009|, 2009 12:30

Struna napisał/a:
marcys napisał/a:
Goofer w 2,9 napiecie nominalne ladowania to 14,4 spada maks. do 14,2
ale 2.9 ma altek boscha a 2.9 kosa ma magneti gówniane.



wiem, ale praktyki wiem ze gdybym mial ladowanie bez swiatel na tym pozomie to raz na 2 -3 dni aku musialby byc doladowany.

a w ramach ciekawostki - bujam sie ze reklamacja akumulatora - przy ladowaniu na poziomie 14,4 V napiece na aku w ciagu doby spada ponizej 12,4 i moge zapomniec o zapaleniu. a buce z serwisu kaza mi go doladowac. zamienilem na starszy uzywany akumulator i wszystko jest ok napiecie nigdy nie spadlo po 12 godzinach stania ponizej 12,6. Sa na to jakies normy?

Struna - |20 Lis 2009|, 2009 12:37

marcys napisał/a:
wiem, ale praktyki wiem ze gdybym mial ladowanie bez swiatel na tym pozomie to raz na 2 -3 dni aku musialby byc doladowany.
ja tak mam już kilka miesięcy i nic nie doładowuję. Odpalam, jeżdżę, działa.
bingo - |20 Lis 2009|, 2009 12:51

kłótnia o róż nicę międz 14.4V a 14.2 V, a ciekawe czym mierzone ....
aku ma nominalnie 12.0V i przy takim napięciu powinien zapalić. a inna sprawa, że nie napięcie jest ważne, a prąd, jaki jest w aku .. zresztą jak przy odpalaniu jest ponad 12.0V to albo super aku, albo miernik do bani ... Napięcie może swobodnie spaść poniżej 12V i jest to normalne przy dużym poborz
marcys napisał/a:
wiem, ale praktyki wiem ze gdybym mial ladowanie bez swiatel na tym pozomie to raz na 2 -3 dni aku musialby byc doladowany
e prądu. jak masz naładowany aku i żadnych lewych ubytków, to spokojnie bez ładowania trochę pojeździsz.
marcys - |20 Lis 2009|, 2009 14:04

bingo napisał/a:
aku ma nominalnie 12.0V



nominalnie tak- a faktycznie nowy ze sklepu ma ponad 12,5 wiec 12V to niedoladowany. napiecie ok ale pradu rozruchowego toto juz nie ma nominalnego.

bingo napisał/a:
a ciekawe czym mierzone ....


a jaka roznica czym - mierze tym samym miernikiem i wychodzi roznica. wystarczająco dokladny zeby wykryc problem z ladowaniem.

bingo napisał/a:
zresztą jak przy odpalaniu jest ponad 12.0V to albo super aku, albo miernik do bani


niewykonalne przy takim poborze pradu jaki ma rozrusznik, chyba ze po nastu godz. ladowania prostownikiem

bingo napisał/a:
jak masz naładowany aku i żadnych lewych ubytków, to spokojnie bez ładowania trochę pojeździsz.


teraz z wiskoza to no problem ale na elektrycznych w porywach 20 km w trasie robilem i to bez swiatel.

Struna napisał/a:
ja tak mam już kilka miesięcy i nic nie doładowuję. Odpalam, jeżdżę, działa.


to fajnie - u mnie to oznaczalo padajacy regler. i padł po miesiacu w polowie polski w niedziele o 6 rano :690:

[ Dodano: |20 Lis 2009|, o 14:07 ]
bingo napisał/a:
kłótnia o róż nicę międz 14.4V a 14.2 V


i nie widze tu zadnej klotni wiec nie zaczynaj po swojemu.

a w ramach ciekawostki - w gwarancji dolaczonej do mojego akumulatora wyraznie pisze ze napiecie ladowania ma sie wachac w zakresie 14,0 - 14,4 inaczej producent nie uznaje reklamacji (wiec czeka mnie wizyta we wskazanym przez gwaranta warsztacie na pomiar ladowania). Zmierzylem u siebie - wolne obroty, na swiatlach, wlaczone oba wentyle z kosa (ze 300W jak nic, juz je zdjalem na szczescie) napiecie ladowania 14,0 V

Struna - |20 Lis 2009|, 2009 14:18

marcys napisał/a:
pisze
a czasem nawet jest napisane :)
marcys - |20 Lis 2009|, 2009 14:27

pisze... jak byk :lol:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group