| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - Sprzeglo? Opony? Silnik?
IBOL - |2 Kwi 2005|, 2005 20:30 Temat postu: Sprzeglo? Opony? Silnik? Dzisiaj z racji pieknej pogod bylismy z narzeczona w plenerze. Wyjezdzajac rozmowa jakos zeszla na temat piszczenia kolami a ze od czasu wymiany sprzegla jeszcze tego nie robilem postanowilem udowodnic Marzenie, ze to autko troche jeszcze potrafi ... (tym bardziej z satysfakcja, jako ze nie zwyklem popiskiwac w zadnej innej sytuacji).
Pierwsza proba - jakos poszlo ale bylo troche piasku i nic nie bylo slychac. Druga proba (obroty na 5000, puszczam sprzeglo ...) a on bardzo dynamicznie ruszyl z miejsca ale bez pisku. Wqrzylem sie i mowie ostatnia proba - (tak samo - obroty na 5000 ale tym razem umiejetnie na polsprzegle i puszczam) a tu nic - tylko smrod z przypalonych okladzin
Ja pierdykam - o co tu chodzi?????
Sprzeglo mam nowke, wymieniane pare miesiecy temu i przez caly ten czas uzytkowane z glowa wiec nie mam mozliwosci, zeby znowu cos bylo z nim nie tak. Opony co prawda szerokie, tyl dociazony przez pelna butle w kole a przyczepnosc byla dobra i moze cala sila przeniosla sie na sprzeglo a nie na kola??
Ostatecznie, to moze silnik jest juz do bani i nie potrafi zakrecic tymi kolkami?
Ludziska dajcie jakis pomysl.
Nie jest to sprawa wazna, bo w zasadzie nigdy nie potrzebuje piszczec kolami ale dla wlasnej swiadomosci chce wiedziec, ze wszystko mam w porzadku., zwlaszcza ze dokladalem do tego wszelkich sil i pieniedzy.
Nadal mam w pamieci Antka, ktory przewiozl mnie wokol placu slonecznego z piskiem opon a silnik mial taki sam.
Poki co nie zamierzam powtarzac proby -szkoda pradu, nie mniej posmutnialem.
P.S.
Przeprowadzilem test na recznym z trojki i dwojki i silnik zgasl, nie ciagnie sprzeglo. Przy powyzszych probach kola przednie nie byly skrecone tylko ustawione na wprost
Pershing - |2 Kwi 2005|, 2005 20:34
W poprzednim Scorpio mialem opony "nie piszczki" Musialy byc z twardej gumy. Dym z opon lecial ale nic nie bylo slychac.
Rafał A.(antek) - |3 Kwi 2005|, 2005 04:32
Przyjedz do mnie naucze cie
A tak na powaznie, żeby zapiszczał, trzeba zrobic brutalny strzał ze sprzegła.
ok 4500 obr i puścic gwałtownie. dociskajac gaz do deski. lepiej idzie na benzynie.
Struna - |3 Kwi 2005|, 2005 13:49
może to Twoje strojenie gazu dało oszczędności ale masz 60 KM a nie ponad 100. Ja niebawem udaję się do V-techu na montaż BLOS-a będą fotki i wyniki z hamowni. Póki co po przewiezieniu się moim scorpiakiem Piro ( V-tech ) nie daje mi więcej niż 100 KM na obecnym gazie - po BLOS-ie ma być tyle ile książka pisze. Zobaczymy jak to będzie. Mimo tego moment V6 bez problemu pozwala mi cieszyć się dłuugą jazdą bokiem Zresztą niebawem zlot FCP i znowu będzie okazja dać czadu na torze
Tak czy owak bywają gumy, które jakoś nie chcą piszczeć - jak pershing pisał - też takie kiedyś miałem w R18.
Matth - |3 Kwi 2005|, 2005 14:31
Witam
No to cienko cienko ja swoim OHaCem pale jak trza ale nie trza bo opon szkoda nie mowiac juz o skrzyni i sprzegle... takze szukaj powodzenia
Struna - |3 Kwi 2005|, 2005 14:32
napisz najważniejszą rzecz IBOL - próbowałeś palić gumę na benie czy na LPG ?
Matth - |3 Kwi 2005|, 2005 14:39
ps. wez na jakims rondzie zrob szybkie kolko tak zeby zobaczyc czy w ogole oponki sa piszczace.. bo to zalezy z reszta czuc jak buksuja kola bo obroty sa i predkosciomierz idzie nieswpolmiernie szybko do predkosci z jaka sie poruszasz:) w zimie na torze na lodzie wyciagnalem w miejscu 190 na IV biegu... strach V wbijac:P.. pozdro
Marcin - |3 Kwi 2005|, 2005 14:44
ciekawe co by było jakbyś nagle złapał przyczpeność... jakoś sobie tego nie wybrażam
Struna - |3 Kwi 2005|, 2005 14:45
chrup i po przegubach albo wieniec na wale urwany
IBOL - |3 Kwi 2005|, 2005 21:14
[quote]Przyjedz do mnie naucze cie
A tak na powaznie, żeby zapiszczał, trzeba zrobic brutalny strzał ze sprzegła.
ok 4500 obr i puścic gwałtownie. [quote]
hmm, co do strzalu to sobie daruje ale pewnie daloby to rezultat - Rafal, widziales moje opony - na prawde przylepiaja sie do asfaltu - moze to przez nie. Jestem przekonany, ze gdyby bylo trovche wezsze, lub po prostu mniejsze nie byloby problemu
| Cytat: | | może to Twoje strojenie gazu dało oszczędności ale masz 60 KM a nie ponad 100 |
Struna, trudno mi stwierdzic ile mam KM na gazie lub wogole na benzynie, poniewaz nawet nie wiem gdzie w Lodzi jest hamownia. Nie mniej jednak gaz tak ustawilem, zeby byl tak samo dynamiczny jak na benie i wierz mi ze udalo sie to osiagnac - teraz moge popracowac nad tym, zeby bylo jeszcze lepiej.
| Cytat: | | napisz najważniejszą rzecz IBOL - próbowałeś palić gumę na benie czy na LPG ? |
LPG - kolejnym razem sproboje na benie, jednak przy skreconych kolach, bo doszlo do mnie, ze konieczne byloby wprawienie kol w bardzo szybkie obroty natychmiast, wiec konieczny bylby strzal ze sprzegla czego robic nie chce.
| Cytat: | | wez na jakims rondzie zrob szybkie kolko tak zeby zobaczyc czy w ogole oponki sa piszczace |
Moge od razu stwierdzic, ze piszczace nie sa skoro juz wyszczegolniliscie taki gatunek - jeszcze nigdy nie slyszalem zeby wydaly ten dzwiek a bylo bardzo wiele okazji. Swoja droga to ciekawe z czego to wynika (piszczace/nie piszczace)
| Cytat: | | w zimie na torze na lodzie wyciagnalem w miejscu 190 na IV biegu |
Ja tez robilem taka probe - rozpedzilem sie do jakichs 170 ale darowalem sobie wogole, bo szkoda mi auta - temperatura troche skoczyla, nie mowiac juz o tym, ze snieg i lod sie stopily i zaczalem palic gumy.
| Cytat: | | ciekawe co by było jakbyś nagle złapał przyczpeność... jakoś sobie tego nie wybrażam |
Wydaje mi sie, ze nie jest mozliwe, zeby w takiej sytacji nagle zlapal przyczepnosc - kola obracaly sie z taka predkoscia, ze mozna conajmniej spalic gume.
-------------
Ogolnie kolejnym razem faktycznie sprobuje na benzynie aczkolwiek nie pali mi sie do tego. Osobiscie wydaje mi sie, ze zastosowalem zla technike a ze opony mam sporawe i szerokie przy zbyt malej mocy silnika by po prostu wdepnac i tyle.
Co do samej mocy to wydaje mi sie, ze jeszcze nie jest tak zle - nie oczekuje cudow od teo autka ale scigalem sie z paroma innymi i wychodzi pozytywnie - leb w leb z Espero 2.0l - on na benie ja na LPG, Laguna 1.8 i mazda 323 16V - w kazdym przypadku bylem pierwszy.
Podkreslam fakt, ze raz podfajczylem sprzeglo (nowe) a raz po prostu bardzo dynamicznie wystartowal wykonujac moze obrot.
Coz zdaje mi sie, ze jedynym rozwiazaniem byloby pojsc na hamownie ale odpuszcze sobie raczej ten temat, bo szkoda pradu.
Pershing - |3 Kwi 2005|, 2005 22:42
Piszczace/niepiszczace zalezy zapewne od gatunku zastosowanej gumy. Moje "niepiszczki" byly z bardzo twardej gumy ktora prawie przypominala plastik
Rafał A.(antek) - |4 Kwi 2005|, 2005 04:53
przyjedz do mnie, ja ci popiszcze w zakretach. skorpiak sie za dobrze trzyma, zeby piszal przy byle okazji.
Struna - |4 Kwi 2005|, 2005 12:13
dokładnie nie tak łatwo ta krówkę wuprowadzic z zadanego toru jazdy - ale mój z racji na wyjechany amor z przodu to normalnie popiskuje na zakręcie kiedy chce Proponuję rubke odwalić przed zakrętem i za rękawek podciągnąć na moment i potem ogieńna tłoki i na półsprzegiełku pociągnąć -pójdzie bokiem jak nic
Matth - |4 Kwi 2005|, 2005 13:07
Witam
No jak robilem moje eksperymenty to bylo z minus 10 i lod taki ze sie chodzic balem a te predkosci to na toczacym sie aucie na grubej warstwie lodu po wszystkim nie bylo na nim sladu po zabawie:) ale lepiej sie tak nie bawic szkoda auta a co do palenia humy to moj OHaC daje rade, a tymi DeOHaCami to same problemy:P
pozdro
Struna - |4 Kwi 2005|, 2005 13:13
przeciez moment większy i mocy więcej - to czemu problemy ?
Matth - |4 Kwi 2005|, 2005 20:35
Witam
Co do momentu to sie zgodze ale moc niemal identyczna.. ale ciagle coz z tymi glowicami sie dzieje brzydkiego.. a moj sie kiedys zagotowal i nic:) a doprowadzila do tego siostra jak sie uczyla ruszac a ja jak sie okazalo mialem uszkodzony czujnik temp i nigdy ponad polowe nie wchodzil.. baa nawet im bylo cieplej tym pozniej nizej opadal..:/ to dopeiro psukusy.. ale zyje ma sie dobrze kompresja po 286tys ponad 10 na kazdym cylindrze:) Struna.. pisales cos o tym ze V-ki to wolnoobrotowki.. ciekawe jak w F1 wyciagaja z V10 18tys obrotow:P jakby sie nim pobawic i pogzebac tu i owdzie to pewnie z 8tys by i wykrecil.., a ja osobiscie kocham dzwiek V12 astona DB7 jak dobija do konca skali.. muzzzyka:) jak bym takiego mial to po miescie na 1 bym latal:)
pozdro
IBOL - |4 Kwi 2005|, 2005 22:08
Strunie chyba chodzilo o to, ze V-ka ma duzy moment juz przy niskich obrotach, czyli ze z calego stada koni zadowalajaca wiekszosc pracuje juz kiedy wskazowka obrotomierza np dopiero dobija do polowy
Swoja droga - gdzie miales okazje posluchac tego cacuszka?
P.S.
z ta jedynka to calkiem prawdopodobne ze tak by bylo bo w tescie TOPGEAR zawiesil sie na ktoryms biegu i musial przyjechac serwis
IBOL - |4 Kwi 2005|, 2005 22:09
... a przepraszam - to bylo DB9
marcys - |4 Kwi 2005|, 2005 23:35
powiedzmy szczerze ze o te piec koni to nie warto klawiature meczyc. a co poniektorzy kata nie maja w OHC i wałeczek Bilsteina... zadna podrobiona sciera (nie wspominajac o skorku) OHC mi nie skoczyla a mykam tylko na LPG. A jezdzilem DeoHaCem igiełką na beznyznie to czulem sie jak u siebie (mimo ze moj ma gorsze sprzegło a tamten nowke)
Na codzien wolabym pomykac Vką,... ale ten moj ohac rozbraja mnie swoja prostotą i tania obslugą.... a ze Vka faktycznie ma niezla charakterystyke juz od dolu tylko do spokojniej jazdy to jak i tak ledwo pedal gazu dotykam. a jak potrzebuje depnac to kto mi zabronic go ciagnac do 7 tys? trzeba tylko uwazac zeby przegiąć bo przy parowniku 140 to on wkreca sie daleko poza czerwone pole
Pershing - |4 Kwi 2005|, 2005 23:39
Przestroga dla tych co maja skopsane obrotomierze coby silnika nie rozkrecic
marcys - |5 Kwi 2005|, 2005 10:13
exactly, obrotek sprawny musi byc. Wlasnie swojego ustawialem precyzyjnie ostanio wg wskazan miernika.
Matth - |5 Kwi 2005|, 2005 19:58
Witam
Widze ze w swietle silnych argumetow V-mani dali za wygrana:PP:) no a DB7 to wlansie w Top Gearze slyszalem:) mniam a wlasnie eksponowali jego odglosy takie wycie ze az ciarki ida a DB9 to juz spaprali z ta skrzynia multisele costam:/ wole mieszana:) a w sumie to ja mam problemi z obrotomierzem bo albo chodzi perfect albo wcale:/ o np. dzisiaj jak zaczelo padac to sie wlaczyl a caly dzien lezal sobie i ani rusz:( musi byc dzies jakas nieciaglosc w przeplywie pradu tylko gdzie?? mozna jakos sprawdzic na tej kostce co sie ja do zegaro podlacza albo na sciezkach?? bo musze wykluczyc przebicie gdzies na drodze do niego...
pozdro
Pershing - |5 Kwi 2005|, 2005 20:10
Ja tez mam skopsany obrotomierz. Ostatnio scigalem sie z jakims kozakiem, zapadalem 3 dla ozywienia silnika jednak zapomnialem ze na gazie nie ma odciecia paliwa a wył jak wyscigowka
Ja zostane przy swoim ze V-ka to zaje..sty silniczek przede wszystkim nie wysilony i bardzo trwaly. Nestepny Scorpio tez bedzie 2.9
Marcin - |5 Kwi 2005|, 2005 20:14
| Cytat: | | Nestepny Scorpio tez bedzie 2.9 |
ale 12v czy cosworth?
Matth - |5 Kwi 2005|, 2005 20:14
a przy tym strasznie paliwozerny... 2.0 produkuje wiecej mocy z 1L przy mniejszej ilosci paliwa:))
Marcin - |5 Kwi 2005|, 2005 20:17
| Cytat: | | a przy tym strasznie paliwozerny |
wsadzisz lpg, to taki kosztożerny nie będzie
Matth - |5 Kwi 2005|, 2005 20:19
bardziej niz 2.0 i drozsza instalka... a o OC nie wspomne..
Pershing - |5 Kwi 2005|, 2005 22:56
Nastepny pewnie tez 12V bo Cossi to jak dla mnie za drogi w utrzymaniu. Z tego so czytam na forum ceny czesci kosmiczne
Sa zwolennicy i przeciwnicy V-ek tak jak i automatow i manuali. Ja jestem zwolennikiem ogromniastych silnikow i manualnych skrzyn biegow i nikt mnie nie przekona do automatu
Jesli chodzi o OC to samochod jest zarejestrowany jako spóła z ojcem i za 2.9 za roczek place 800zl razem z NW- niewiele
Struna - |6 Kwi 2005|, 2005 12:59
Matth - widzisz to że V6 rulez to niepodlega wątpliwości najmniejszej - sam nawet napisałeś że w F1 v10 czy v12 śmigają - kwestia paliwożerności to juz inna sprawa. zresztą jak kto woli tak pierdoli więc nie ma się co przekonywac co lepsze - dla jednych biedne i telepoczące R4 a dla innych świetnie wyważone z wielkim momentem V6 z ogromną kultura pracy.
kuba - |6 Kwi 2005|, 2005 13:47
Tylko nie telepoczące - - mój chodzi równiutko że szklaneczkę z kawusia stawiasz i ani kropelka sie nie wyleje, a u ciebie to nawet nie ma gdzie szklanki postawić
Ps. Mam nadzieje że na zlocie FCP to juz tym nowym przybujasz?
Struna - |6 Kwi 2005|, 2005 14:48
nie i to z kilku przyczyn - raz - jakoś qrna mam lenia i go pewnie do tego czasu nie zrobię, dwa - nigdy nie jeździłem 4x4 i minie sporo zcasu zanim go opanuję konkretnie żeby móc tym świrować na torze więc póki co RWD a trzy - przed zlotem jestem umówiony na montaz BLOS-a w jednej firmie i strojenie autka na hamowni a tamten nie ma gazu więc co sobie założe więc póki co przyjade swoim rozpirzonym staruszkiem - ale za to będzie zapierdzielał jak .......... no już się nie będe wyrażał
Przemko - |6 Kwi 2005|, 2005 14:51
Ja wcześniej miałem stary 2.9 i sobie go bardziej chwale. Miałem instalkę gazową na I generacji i palił mi tyle co obecna 2.0 z instalką II generacji a dynamika jazdy nieporównywalna. Tam wystarczyło miec 2000 obrotów do normalnej jazdy i zbierał się od tych 2000 bez problemu w 2.0 trzeba na 3000 wkręcić żeby przyśpieszał.
Następne będzie napewno 2.9!
Przemko
Pershing - |6 Kwi 2005|, 2005 14:54
Struna- co masz do zrobienia przy tym 4X4 ?
Struna - |6 Kwi 2005|, 2005 15:04
wiesz - w zasadzie to trzeb ato spróbowac wogóle odpalić - jak przywiozłem na lawecie tak stoi - no qrna lenia mam i mi sie nie chce iść do garażu i dłubać
kuba - |6 Kwi 2005|, 2005 15:17
No to do dziela - na co czekasz na oklasky? Do roboty, albo go do mnie przyciągnij. Odpalimy, browca wychłeptamy
Marcin - |6 Kwi 2005|, 2005 15:18
| Cytat: | | browca wychłeptamy |
a ja przyjdę z alkomatem
IBOL - |6 Kwi 2005|, 2005 15:19
Qrka wodna, jakbym mial taka maszyne na stanie to nie ma mocy, zeby nie chcialo mi sie zejsc i odpalic silnika ... toz to grzech!
kuba - |6 Kwi 2005|, 2005 15:26
Ale Struna ma jeszcze jednego ktory jeździ (jeszcze )
IBOL - |6 Kwi 2005|, 2005 15:32
No tak ale ten jak rozumiem jest 4x4 a to na prawde calkiem inne doznania zwlaszcza przy ruszaniu - nie ma mowy o poslizgu - auto wyrywa do przodu bo ciagna wszystkie kola.
Z reszta jak masz drugiego scorpio, to tak jakbys mial drugie dziecko i nie mozesz tak po prostu go zostawic samopas
Pershing - |6 Kwi 2005|, 2005 15:34
No bo zdziczeje i co ? Wtedy bedzie zgryz jak do ujezdzic
IBOL - |6 Kwi 2005|, 2005 15:38
dobrze powiedziane
kuba - |6 Kwi 2005|, 2005 15:43
Wariaci - jeszcze troche to do ślubu ze scorpio pójdą.
IBOL - |6 Kwi 2005|, 2005 15:46
Apropo slubu - czy jest na forum ktos z Lodzi, kto dysponuje wielorybem i zechcialby zawiezc mnie nim do slubu ?. W razie czego jest 1-go pazdziernika. To autko swietnie sie nadaje do tego celu.
Pershing - |6 Kwi 2005|, 2005 15:50
Ja chcialbym jeszcze zauwazyc jak to nasze tematy pieknie ewoluuja. Od piszeczenia kolami az do slubu
IBOL - |6 Kwi 2005|, 2005 15:55
Jakby sie uprzec, mozna sie tutaj dopatrzec pewnych analogii
Struna - |6 Kwi 2005|, 2005 15:59
wiecie ja tego 4x4 kupiłem w ciemno w założeniu jako dawce narządów - mój obecny wygląda jak wygląda ale śmiga spoko - a z tamtym będzie trochę przejść żeby zarejestrować bo ma bite numery - ale mam na to papier więc do załatwienia - mi się nie śpieszy - chociaz teraz mnie już będzi ebrat naciskał bo mu opadło sprzęgło i chętnie by mi z jednego podpierdzielił więc musze się decydowac który do jazdy a który na dawcę
kuba - |6 Kwi 2005|, 2005 16:00
Ja swoim woże do ślubu. Cena 100 pln+ koszty dojazdu (80 pln). Przybranie auta w cenie.
Struna - |6 Kwi 2005|, 2005 16:03
a wiesz Kuba, że chetnie bym z kims podłubał przy furce - samemu to nie ma takiej motywacji - jak bym koła n aniego jakies zapodał to by się pewnie holowac dało
kuba - |6 Kwi 2005|, 2005 16:07
No to kombinuj, od brata zapas, twój zapas, od zbyszka i hryniaka na ciągotkę i do dzieła. Mój garaż czeka otworem.
IBOL - |6 Kwi 2005|, 2005 16:12
| Cytat: | | Ja swoim woże do ślubu. Cena 100 pln+ koszty dojazdu (80 pln). Przybranie auta w cenie. |
Kuba, chcialoby Ci sie przyjechac do Lodzi?
Badz co badz jest to kawalek a z przystrojenia po trasie wiele by nie zostalo
kuba - |6 Kwi 2005|, 2005 16:25
Kwestia dogadania. Samo strojenie i ostateczne mycie już na miejscu. Zwykle biorę nieco więcej, ale dla czlonkow FST jest duży rabat. W zasadzie to kwestia niewielkiego zarobku + koszty dojazdu.
marcys - |6 Kwi 2005|, 2005 22:12
heh kuba chyba pojde w Twoje slady i wezme kredycik na wielorybka
Matth - |7 Kwi 2005|, 2005 14:52
Witam
EEE ja sie tylko tak droczylem:P scorpio zadna kosiarko wyscigowka zeby nia 9tys obr wyciagac i chyba do charakteru najbarziej pasuje troche leniwe ale mocarne V6.. sam bym nie pogardzil, ale jakos ze kazdy chwali co jego:) to twierdze ze moje OHC i to z takiem przebiegiem na prawde nie jest zle i marudzic nie ma co.. no moze czasem przy wyprzedzaniu brakuje.. ale redukcja i po sprawie:)
pozdro
marcys - |7 Kwi 2005|, 2005 22:23
ja tam lubie przydepnac czasem jak wymienilem wydech to pojawil mi sie taki metaliczny oglos przy 3,5 tys obr/min./ po prostu jest piekny a OHC rzadzi
IBOL - |8 Kwi 2005|, 2005 12:20
Kuba, a to 100zl jest za godzine, czy jak?
Marcin - |8 Kwi 2005|, 2005 12:22
no właśnie i jak to dokładnie wygląda, po weselu też odwozisz pod dom?
IBOL - |8 Kwi 2005|, 2005 12:24
oo, kolega Marcin, tez zainteresowany?
I jeszcze jaki masz kolorek Wielorybka? (pytala moja luba)
Marcin - |8 Kwi 2005|, 2005 12:28
| Cytat: | | oo, kolega Marcin, tez zainteresowany? |
też też, trzeba jakoś dorabiać do kieszonkowego
| Cytat: | | I jeszcze jaki masz kolorek Wielorybka? |
jak na zdjęciu, fotka przed moim domem, ale teraz jest obuty w alusy 17"
IBOL - |8 Kwi 2005|, 2005 12:32
myslalem ze jestes zainteresowany samym slubem ... - nie sugeruj sie jednak tym co Kuba tu napisal, bo ceny za wozenie do slubu sa duzo wyzsze i zazwyczaj biora za godzine, stad pytalem jak to jest w moim przypadku z tym 100zl.
... Kuba a Ty jaki masz kolorek? (to pytanie bylo do Kuby
IBOL - |5 Lip 2005|, 2005 14:41
Chlopaki, temat caly czas aktulany. Dla mnie to dziwna sprawa, ze przy ostrym starcie z zatrzymania na prost zamiast zapiszczec kola, to przypala sie sprzeglo ... ktore z reszta jest nowe - dwa miechy temu wyjete z pudelka i oszczedzane przez styl jazdy.
Nie przeszkadza mi to na codzien ale irytuje.
Czyzby taka przyczepnosc byla tylnich kol? Widzieliscie na zlocie jakie mam.
Nie qmam czaczy.
Struna - |5 Lip 2005|, 2005 15:01
przegońgo konkretnie i poużywaj w końcu sprzęgiełko jak należy - musi piskać.
IBOL - |5 Lip 2005|, 2005 15:22
Sugerujesz, ze mozebyc jeszcze nie dotarte? ... jak klocki hamulcowe z tarczami?
Adam_2000 - |5 Lip 2005|, 2005 15:41
IBOL, a wymieniałeś samą tarczę, czy docisk też ?
Jeżeli tylko tarczę, to rzeczywiście musi si ę trochę dotrzeć, a poza tym sam docisk może być już kiepski i masz uślizgi. Teoretycznie po puszczeniu sprzęgła, nic nie ma prawa się ślizgać. Może też coś z linką... ???
IBOL - |5 Lip 2005|, 2005 15:43
Adam - wymienilem tarcze z dociskiem - caly komplet. Jesli nie ma prawa sie uslizgnac, to jest zagadka. Co z linka?
Adam_2000 - |5 Lip 2005|, 2005 15:45
Umówmy się i wpadnij do mnie, najlepiej po południu pod garażem.
Posprawdzamy co tam siedzi
IBOL - |5 Lip 2005|, 2005 15:46
No spoko, to moze jutro. Jeszcze sie zgadamy.
Matth - |5 Lip 2005|, 2005 18:22
musi piszczec jak moje zagazowane 2.0 OHC z 85 i 290tys KM i sprzeglem do powiedzmy regeneracji (tarcza) smazy gume.. ale fakt ze RWD znacznie ciezej palic laczki bo przy ruszaniu dociazasz tyl a tym samym poprawiasz trakcje.. jak pierwszy raz jechalem sluzbowa corsa 1.0 to na swiatlach niechcaco dym poszedl.. beznadzieja..
marcys - |5 Lip 2005|, 2005 19:42
wystarczy ze ci troszke poleje desczyk, musisz ruszyć pod górke i wtedy straszna lipa w przednim napedzie.
Matth - |6 Lip 2005|, 2005 07:41
taaa bylo zypelnie sucho i plasko...
Rafał A.(antek) - |7 Lip 2005|, 2005 04:03
piszczec musi sam widziales u mnie. A do slubu moze ja zaczen wozic moim cacuszkiem
IBOL - |7 Lip 2005|, 2005 10:46
Jesli chodzi o slub, to juz mam zaklepane auto i zaoferowal sie prezes Spolem od mamy z pracy, wiec nie wypada mi odmowic. Alfa Romeo 156 ...
Jak znajde chwile czasu, to umowie sie z Adamem, bo moze faktycznie jest to kwestia linki ... nie wiem - oblookamy.
Rafał A.(antek) - |7 Lip 2005|, 2005 12:55
ooo to wspolczoje wam , w tej Alfie z tylu to miejsca tyle co w maluchu, jeszcze wy wysocy, a i panna mloda w sukni, ladna sardynkownia !
Speeeeeedo, no cacuszkiem, a cos sie nie podoba
IBOL - |15 Lip 2005|, 2005 10:59
Speedo, sluszna uwaga , nic dodac, nic ujac
Apropos tematu - ostatnio po testach Adama okazalo sie, ze moje autko jednak piszczy kolami i to calkiem niezle ... po prostu trzeba umiec, to po pierwsze. Po drugie najwyrazniej musi sie jeszcze dotrzec zeby nie wystepowaly zadne uslizgi. Jesli sa jakies watpliwosci to niech sie Adam wypowie, bo wedlug niego jest wszytko OK. ... i niech tak juz zostanie.
Adam_2000 - |15 Lip 2005|, 2005 12:25
O'K... się wypowiem
Autko śmiga jak trza i nie ma żadnych uślizgów !
mmmk - |15 Lip 2005|, 2005 12:30
tylko na sile tego nie docieraj bo zanim sie dotrze to juz bedzie do wymiany
pozdrawiam
maciek
IBOL - |15 Lip 2005|, 2005 13:26
Spoko, o to raczej nie ma obaw, bo nie zdarza mi sie piszczenie, chyba ze w ojca peugeocie 205, gdzie przy przednim napedzie nawet przy malym silniku trzeba sie starac nie piszczec. Tu zas musialbym sie starac piszczec, co mi za bardzo nie lezy. THX za rady.
|
|