Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - wycena

michopawel - |2 Mar 2009|, 2009 13:09
Temat postu: wycena
Mam pytanie czy ktoś się orientuje jakie są koszty nowej Blendy chodzi mi o nówke używke znam cene gdzyz ubezpieczenie wyceniło moją na 104 zł. Za zderzak , lewą lampe, blende i malowanie bagażnika i naciąganie wyliczyli mi 2700. Normalna cena czy się z nimi kłócić .
Waski - |2 Mar 2009|, 2009 13:15

wg mnie mało
co to za ubezpieczenie?
odwolaj sie od tego a jak nie poskutkuje to sa firmy ktore sie takimi sprawami zajmuja i wyciagna dla Ciebie sensowną kasę
za te pieniadze spokojnie to naprawisz ale nalezy Ci sie wiecej wg tego co wiem

Pozdrawiam
Wąski

michopawel - |2 Mar 2009|, 2009 13:27

no mi tez wydaję sie za mało rok temu za przedni zderzak dostałem 1200 a tu pół tyłu niet i 2700 . Walnoł mnie jakiś włoch i to jego ubezpoieczenie a warta to rozlicza.
tomicobra - |2 Mar 2009|, 2009 13:38

Wszystko zostalo uwzglednione? bo z tego co widze to blenda , lewa lampa,zderzak , nowe zaczepy do zderzaka. itp itd kazdy detal musi byc.

Mi gosciu uno lekko cofnal 2 lata temu, zderzak pękl uznano do wymiany malowania, lewa lampa do wymiany, blotnik lewy lekko wgniecony , to do malowania.

Dostalem 2500zl


Napisz co masz do malowania i co tam trzeba zrobic , ale tak jak Wąski napisal wedlug mnie tez za mało.

Zobacz co oni tam powyceniali , bo zaraz wyjdzie zderzak od escorta z 91r , lampa tylna lada samara , koszt malowania jednego elementu 150zl itp itd

michopawel - |2 Mar 2009|, 2009 13:54

czesci
- zderzak ,- 314
- tab. rej,- 25
-lampa tyln. zewnetrzna,- 245,9
- pas tylny ze ścisaną zewnętrzną - 0 zł
- formowanie tyl - 0,
- ramka z tworzyw pod tab ??- 5
- nakładka górna pasa tyln- 25
- pas oświetlenia pokrywy bagaznika - 102,24 nie wiem co to
-pokrywa tylna -0
to kwoty netto za cześci,
malowanie
klapa -155,
pas tylny 25,
zderzak 222,
przygotowanie blach 43,
przygotowani etworzyw-16
plus robocizna razem 2222 netto

Struna - |2 Mar 2009|, 2009 13:57

michopawel napisał/a:
pas oświetlenia pokrywy bagaznika - 102,24 nie wiem co to
no własnie blenda.
Waski - |2 Mar 2009|, 2009 14:10

warta to zlodzieje bo zarobią na tym jakies masakryczne pieniadze - co innego im wycenią a co innego Tobie :)
ja bym znalazl firmę która sie takimi rzeczami zajmuje i zlecił a oni juz Ci odpowiednia kas wyciągną bo prowizje biorą od tego :)

ford2fast - |2 Mar 2009|, 2009 14:24

Przeciętne ceny to :

Zderzak 1476zł
Lampa tylna 713
Blenda '95-97 1040zł , '98 598zł

Są to ceny detaliczne z przeciętnego sklepu :)
Oczywiście ceny brutto 8)

michopawel - |2 Mar 2009|, 2009 14:46

a może zna k
toś taką firmę co zajmują się tymi sprawami??

[ Dodano: |2 Mar 2009|, o 14:59 ]
Napisałem im że się nie zgadzam z ta wyceną to odesłali papiery do kolejnego rzeczoznawcy. Poczekamy zaobaczymy

Struna - |2 Mar 2009|, 2009 15:06

np. firma DAS
tomicobra - |2 Mar 2009|, 2009 15:33

za 155 zl to kopa w dupe mozna im zasadzic a nie klape pomalowac.

Za malowanie roznie biora , ale srednia cena to sie liczy 250-300zl za element.

Blenda tylna za 104zl?? chyba odblaskowa od poloneza.


ZAraz bym pisal odwolanie ze są smieszni.


Ja z kumplem mielismy lekki wypadek mazda 323c gosciu nas staranowal.

Sprawcy fura ubezpieczona w uniqe , gosciu rzeczoznawca jakos ma na dniach przyjechac zobaczymy co tam wymodzą. Ale bejsbola postawie zaraz kolo auta.


Mi wtedy policzyli cos podobnie jak f2f pisal
Zderzak 1476zł
Lampa tylna 713

Zderzak chyba 1350zl lampa 600zl i 700zl za malowanie 2 elementow robote.

Cygan - |2 Mar 2009|, 2009 15:41

W ubiegłym roku za 40 cm pęknięcie tylnego zderzaka dostałem od PZU przeszło 1600 zł z Vatem,a więc to twoje cienkie. :)
michopawel - |2 Mar 2009|, 2009 15:48

ja też za zderzak tyle że przedni dostałem 1200 zł . dlatego wydawało mi się to za mało
ford2fast - |2 Mar 2009|, 2009 15:58

Struna napisał/a:
np. firma DAS

Tylko , ze przed szkodą trzeba u nich roczny abonament wykupić :)

Waski - |2 Mar 2009|, 2009 16:40

a swoja droga to serwis VW AUDI w Lubinie jesli masz szkode za ktora placi Warta nie stosuje rozliczen bezgotówkowych ze wzgeldu wlasnie na takie sprawy

michopawel napisał/a:
a może zna ktoś taką firmę co zajmują się tymi sprawami??

wygógluj :)
jest tego opór :)

sobolaqe - |2 Mar 2009|, 2009 16:40

ford2fast napisał/a:
Struna napisał/a:
np. firma DAS

Tylko , ze przed szkodą trzeba u nich roczny abonament wykupić :)


mozna chyba poza abonamentem wykupic u nich taka usluge, trzeba by poszukac na ich stronie.

michopawel jeszcze jedna sprawa.
piszesz o kwotach netto, jesli nie jest to samochod zarejestrowany na firme tylko na osobe fizyczna to ich obowiazkiem jest wyplata kwoty BRUTTO.
to jest staly numer tych oszustow(wszystkich TU :)

Struna - |2 Mar 2009|, 2009 16:52

nie wiem czy windykacją też się nie zajmują, ale jeśli nie DAS to jest sporo innych firm zajmujących się takimi sprawami.
bingo - |2 Mar 2009|, 2009 16:55

sobolaqe napisał/a:
piszesz o kwotach netto, jesli nie jest to samochod zarejestrowany na firme tylko na osobe fizyczna to ich obowiazkiem jest wyplata kwoty BRUTTO

to zależy jeszcze od ubezpieczenia, możesz się ubezpieczyć od wartosci brutto lub netto (oczywiście mówimy o firmach)
a we warcie kiedyś było tak, przy rozlicznieu na podstawie poniesionych kosztów, że jak przyniosłeś oryginalną fakturę i ją zostawiłeś to wypłacali brutto, a jak dawałeś im tylko ksero faktury, do wypłacali netto.
co do szkody, dwa tygodnie temu PZU wyceniało pęknięcie mojej nakładki RS, bo mi baba w niz cofneła i lakier popękał - wycenili na 2050 netto (auto firmowe). Jesem ciekawy, czy jak by poszła nakladka z tyłu i z przodu, to czy auto do kasacji?

Robert - |2 Mar 2009|, 2009 16:58

Witam ja w tamtym roku robiłem volvo, sprawca był ubezpieczony w link 4. po wizycie rzeczoznawcy przysłali pismo w którym kwota była aż śmieszna 1700 zł (zderzak, błotnik,....)
Dzwonie do nich i dowiaduje się ze system wyliczył tyle.
Wnerwiłem się i zaprowadziłem auto do warsztatu, gość wyrwał od nich coś koło 5 tys.
Zrobił wszystko na nowych częściach.

Cygan - |2 Mar 2009|, 2009 18:14

bingo napisał/a:
przyniosłeś oryginalną fakturę i ją zostawiłeś to wypłacali brutto, a jak dawałeś im tylko ksero faktury, do wypłacali netto
Nie ma znaczenia jaką formę rozliczenia przyjąłeś,kosztorys czy faktura i czy osoba fizyczna,zawsze musisz dostać brutto.
sobolaqe - |2 Mar 2009|, 2009 18:33

bingo napisał/a:

to zależy jeszcze od ubezpieczenia, możesz się ubezpieczyć od wartosci brutto lub netto (oczywiście mówimy o firmach)


jesli mowisz o AC to owszem, co podpiszesz to cie obowiazuje.
w przypadku OC niema wogole o czym gadac, jesli samochod na osobe fizyczna to maja wyplacic kwoty brutto bez gadania(niema wogole rozmowy o fakturach ze im ksero nie pasuje czy cos, to zwykle naciaganie jelenia:) maja dac wycene, jesli sie z nia nie zgadzasz odwolac sie, druga wycena tez zla piszesz pismo ze sprawe kierujesz do sadu) max za trzecim odwolaniem(+straszenie sadem) TU jest juz blizsze temu zeby sie dogadac.

to samo z kwotami netto, ciebie jako osobe fizyczna nie interesuje kwota netto bo ty sobie nie odliczasz VATu, podobnie jak jakies amortyzacje i inne takie. OC reguluje ustawa i maja Ci oddac tyle kasy ile bedzie cie kosztowac naprawa samochodu, ale nie wiecej niz 100%(nie zadne 75% jak czasem wciskaja) wartosci samochodu, powyzej to szkoda calkowita wiec trzeba uwazac :)

kazda proba naciagania powinna sie konczyc postraszeniem ze oddajesz sprawe do sadu.

to wszystko dotyczy OC oczywiscie bo przy AC to juz jest inna bajka i trzeba czytac co sie podpisalo :)

[ Dodano: |2 Mar 2009|, o 18:44 ]
Robert napisał/a:

Wnerwiłem się i zaprowadziłem auto do warsztatu, gość wyrwał od nich coś koło 5 tys.


no bo trzeba pamietac ze TU zawsze zaniza wartosc wyceny na poczatku i jest malo chetna do placenia. trzeba sie najczesciej ze dwa razy odwolac zeby kwoty zaczynaly rekompensowac straty.

kolega tez likwidowal szkode(tutaj akurat AC wiec inna bajka) i mu powiedzieli ze jak chce gotowke to dostanie 3200 zl(o wiele za malo), ale ze kolega malo wprawiony to podarowal sobie walke i oddal do ASO(skasowali TU na 8400 zl :)

jesli porownac te kwoty to widac odrazu ze pierwsza wycena to proba oszukania klienta i wcisniecie mu najmniejszej kwoty jakas sie da bo moze sie uda i podpisze ze sie zgadza na taka kwote(co ciekawe wiekszosc klientow zgadza sie z pierwsza wycena nie swiadoma swoich praw szczegolnie jesli chodzi o odszkodowania z OC gdzie ciezko o kruczki prawne bo jesli sa niezgodne z ustawa to sad odrazu przyznaje poszkodowanemu racje:)
skoro w twoim przypadku i przypadku mojego znajomego, wyplacili o wiele wiele wieksza kwote niz z pierwszej wyceny to chyba widac czarno na bialym ze nie mieli racji skoro godzili sie bezgotowkowo na o wiele wieksze kwoty.
taki warsztat ma wprawe w takich sprawach i odwolania pisza zawodowo a i do sadu sie nie boja isc po swoja kase.
a wiekszosc poszkodowanych nie wie co im sie nalezy, nie maja czasu, boja sie sadow itd itp.

z TU trzeba ostro.

raz pamietam ze wycena TU mi przypadla do gustu za pierwszym razem.
skoda favorit, lekkie pukniecie w tylny rog(lekko zgiety blotnik , pekniete(nie rozsypane) tylne swiatlo, i lekko pekniety(ale caly) zderzak tylny).
ogledziny, wycena tyle tyle tyle i wychodzi szkoda calkowita :)
no i wyszlo ze wartosc samochodu to 2200 zl, "wrak" wg nich wart 1000 zl, wiec roznice wyplaca 1200 zl.
- zgadza sie pan ?
- TAK :D

oczywiscie z samochodem nie bylo nic robione(prawie widac nic nie bylo poza tym blotnikiem) a kasa poszla na inne cele :)

bingo - |3 Mar 2009|, 2009 08:54

sobolaqe napisał/a:
jesli mowisz o AC to owszem

to co opisywałem, to było z AC i to kilka lat temu. Co do wycen, to się zgadzam, że najlepiej idzie bezgotówkowo.

sobolaqe - |3 Mar 2009|, 2009 12:20

bingo napisał/a:
sobolaqe napisał/a:
jesli mowisz o AC to owszem

to co opisywałem, to było z AC i to kilka lat temu. Co do wycen, to się zgadzam, że najlepiej idzie bezgotówkowo.


no to przy AC obowiazuje co sie podpisales i tam moga byc rozne kwiatki zapisane :)

co do tego ze bezgotowkowo lepiej, no niewiem zalezy co kto chce osiagnac i na czym mu zalezy.
jak nowy samochod to pewnie masz racje, jak uzywany(jak np scorpio) to ja bym wolal wyrwac jak najwiecej kasy dla siebie i sam na wlasna reke zalatwiac czesci i naprawe.
jak sie dobrze czlowiek zakreci to zostanie troche gotowki w rece, a nie koniecznie musze sie pocieszac ze dostalem nowe oryginalne czesci do 10 letniego samochodu :)
skoro caly jest uzywany to jakis element blacharski moze wg mnie tez byc uzywany a bedzie taniej :)

ale to juz sie OT robi :-d

bingo - |3 Mar 2009|, 2009 12:41

chodziło mi tylko o wysokość kwoty wyciągniętej z TU.
Rafał A.(antek) - |3 Mar 2009|, 2009 12:58

firmy w starszych autach licza po kosztach zamiennikow odliczajac po 50% za amortyzacje wiec jesli taka lampa w zamienniku kosztuje ok 500zł to zostaje ci do wyplaty juz tylko 250 itd... a jak miales jeszcze cos uszkodzone wczesniej to jeszcze 50% mniej

z tego co napisales ciut malo wyliczyli jedynie za blende, reszta jak najbardziej normalnie. co do malowania na fotce nie widac czy wogole cos trzeba malowac

ut99 - |17 Lut 2010|, 2010 18:32


mógłby mi ktoś na szybko wycenić uszkodzenia:lampy,kierunkowskazy,podrapany zderzak.
jutro mam oględziny rzeczoznawcy - ile powinien mi kasy naliczyć?

Struna - |17 Lut 2010|, 2010 18:35

myślę że ponad tałzena muszą dać. Lampy do mk2 to ciężki temat, gril też. Uświadom o tym kolesia bo może nie rozróżniać mk1 od mk2. A części z mk1 Ci nie podejdą ( lampy, migacze, grill są inne ) Do tego masz pakiet RS więc to też pewnego rodzaju rarytas, o którym warto nadmienić.
kondzio508 - |17 Lut 2010|, 2010 21:45

ut99, No to faktycznie dostałeś nieżle :( ja bym tego sąsiada chyba udusił za to co zrobił :P ale nie wypiera się ?
ut99 - |17 Lut 2010|, 2010 22:39

sąsiad wpożo...podwiózł mnie do PZU ,napisał oświadczenie ale mógłby mi nie psuć auta :)
kondzio508 - |17 Lut 2010|, 2010 22:41

uuu nie oferował gotówki :shock: :690: ale lepiej niech to zrobią bo jeszcze za mało byś wzioł i bryndza by była ;)wiem po sobie za uno :?
sobolaqe - |17 Lut 2010|, 2010 22:46

kondzio508 napisał/a:
uuu nie oferował gotówki :shock: :690:


ja sie tak zastanawiam kto o zdrowych zmyslach oferuje gotowke za stluczke :)
po cos jest to OC i zwyzka na rok to kilkadziesiat zl najczesciej to maly procent tego co by trzba bylo gotowka wylozyc
jak by nie liczyc nie oplaca sie placic z wlasnej kieszeni wg mnie.

kondzio508 - |17 Lut 2010|, 2010 23:00

sobolaqe, tak ? ja uwazam inaczej , bo zwyzki to jedno a jak kierowca ok to drugie ;) umnie to był taxsiarz wiec nic dziwnego pewnie miał wiecej punktów nic włosów :P :690: ale pominmy , lipnie na tym wyszedłem bo podłuznica lewa tylnia dostała na tyle ze drzwi mi skilnowało i klape tylnią :( czyli ogólnie szkoda całkowita byłaby i dostał bym ok 2 K pewnie za 1997 .

Ale że tak na szybko sie dogadał ,a raczej przegadał to wyszło co wyszło i teraz mogę tylko załować , no ale samochód jezdzi już zrobił następne 5 tyś . km od stłuczki i nic nie robiłem po tej stłuczce , swoje przejezdzil i pójdzie na złom za jakies 2 lata max ;)

Zeby chodziło o scorpio to bym nie darował !! :027: choćbym mial spedzić 2 lata w sądach ale bym wyremontował na glanc . :)

ford2fast - |18 Lut 2010|, 2010 01:09

Będzie szkoda całkowita :)
Staraj się maksymalnie podnieść wartość samochodu przed kolizją 8)
Typu pakiet RS i inne niestandardowe dodatki :)

sobolaqe - |18 Lut 2010|, 2010 09:17

kondzio508 napisał/a:
sobolaqe, tak ? ja uwazam inaczej , bo zwyzki to jedno a jak kierowca ok to drugie ;) umnie to był taxsiarz wiec nic dziwnego pewnie miał wiecej punktów nic włosów :P :690: ale pominmy , lipnie na tym wyszedłem bo podłuznica lewa tylnia dostała na tyle ze drzwi mi skilnowało i klape tylnią :( czyli ogólnie szkoda całkowita byłaby i dostał bym ok 2 K pewnie za 1997 .


no ale przeciez nie musial dostac punktow bo nie trzeba bylo policji wzwyac.

jak bym ja spowodowal kolizje to napewno nie pchal bym sie w wyplate z wlasnej kieszeni tylko z mojego OC i w miare mozliwosci bez policji, chociaz nawet mandat za kolizje + zwyzka to najczesciej grosze w porownaniu z pokrywaniem kosztow stluczki z wlasnej kieszeni :)

kondzio508 - |18 Lut 2010|, 2010 09:21

sobolaqe napisał/a:
bo nie trzeba bylo policji wzwyac.


tylko ja zawsze jak już coś to nie uznaję oświadczenia z obcymi ludzmi , tylko policja i protokół .

[ Dodano: |18 Lut 2010|, o 09:22 ]
sobolaqe, ale też sie ma wszystko w jaki samochód zaparkujesz , bo jak w drogi i luxsusowy to chyba jasne ze mozesz nawet gotówki nie mieć tyle przy sobie zeby to pokryć , ale jak wjedziesz w poltka czy nawet jakieś seiczento co to lampa 80 zł. kosztuje nowa to wiesz...

ut99 - |18 Lut 2010|, 2010 09:40

no i wycenił łachudra na 1 tysiak :evil:
kondzio508 - |18 Lut 2010|, 2010 09:44

Ja bym powiedział ze on może podetrzeć coś tym tysiakiem ....

a serio to lampy nie kupisz nowej w zadnym sklepie za 700 :D pytałem kiedyś o nową z dopałem , to 850 do mk1 bosch w IC .

zostaje walka z PZU :-d badz chwytać kase i robic na uzywkach za 500 zrobisz jak atrape pod kolor wyrwiesz .

A tak na marginesie to kolejny dowód jakie zderzaki ma mk1/2 ze nie pekają , mój w zaspy nie raz wjechał i calutki jest nawet ryski niema jak z dizla wywalełem to młotek 5 nie dawał rady :D nie to co mk3 mucha siądzie i zderzaka szukają :P

sobolaqe - |18 Lut 2010|, 2010 10:30

kondzio508 napisał/a:
sobolaqe napisał/a:
bo nie trzeba bylo policji wzwyac.


tylko ja zawsze jak już coś to nie uznaję oświadczenia z obcymi ludzmi , tylko policja i protokół .


likwidowalem dwie szkody w PZU i Generali w ostatnim czasie.
obie stluczki bez wzywania policji, kase wyplacili bez najmniejszego problemu.
kolega w PZU tez likwidowal i poicji nie wzywal i tez zero problemu.

problem jest tylko jak sprawca sie wypiera i nie chce odeslac papierow do ubezpieczyciela.
ja rozmawialem na ten temat w generali i powiedzieli ze to niewielki problem.
pierwszy list idzie normalnie do sprawcy zeby potwierdzil, jak w jakims tam terminie nie odesle to to wysylaja drugi list i wlasnie nie pamietam czy ten czy trzeci idzie za potwierdzeniem odbioru. jak sprawca odbierze ale nic nie odpisze(czy potwierdza czy nie) to automatycznie jest tu uznawane jako przyznanie sie do winy.

dodatkowo masz sprawcy oswiadczenie, jak sie sprawca wymiguje albo mowi ze to nie on to zglaszasz na policji sprawe poswiadczenia nieprawdy i panowie go odwiedza w tej sprawie. mysle ze malo kto po kontakcie z policja bedzie chcial sie szarpac o kilkadziesiat zl (tyle bedzie go zwyzka kosztowac najczesciej :-d

a na koniec zawsze sprawa w sadzie zostaje :)
tak czy inaczej na policje ile sie czeka kazdy wie, 3-4 godz to norma.
przy ostatniej stluczce jechalem akurat po zone i dziecko wiec nie mialem czasu czekac tyle czasu. zglosic zglosilem ale po prawie godzinie jak spisywalismy wszystko i policji sladu niebylo to ich odwolalem i po sprawie.
na drugi dzien zgloszenie szkody i po jakims czasie kasa na koncie.

ps
tak mi sie jeszcze przypomnialo jak rozmawialem przy ostatniej stluczce w generali :)
mowil mi gosc ze maja tez przypadki ze sprawca nie przyznaje sie do winy(nie odsyla papierow) nawet jesli byla wezwana policja. wtedy oczywiscie szanse na wyplate kasy poszkodowanemu sa prawie pewne ale wszystko w czasie tez sie wydluza.

tak ze naprawde duzo zalezy od tego kto w nas przywali :)

Adam73 - |18 Lut 2010|, 2010 10:55

kondzio508 napisał/a:
tylko ja zawsze jak już coś to nie uznaję oświadczenia z obcymi ludzmi , tylko policja i protokół

kondzio508, tylko uważaj bo czasami możesz trafic na nadgorliwca i przywali Ci mandat za " nieuzasadnione wezwanie".
Na to jest jedna rada,ale o tym pogadamy kiedyś przy piwku. ;)

sobolaqe - |18 Lut 2010|, 2010 11:02

Adam73 napisał/a:

kondzio508, tylko uważaj bo czasami możesz trafic na nadgorliwca i przywali Ci mandat za " nieuzasadnione wezwanie".


no i pamietac o tym ze przy stluczce jesli samochod mozna usunac z drogi to nalezy to zrobic odrazu po stluczce a nie stac na srodku drogi i blokowac ruch.
bo pozniej przyjedzie policja i na dzien dobry sprawca i poszkodowany dostanie mandat za nie usuniecie samochodow z drogi i dopiero pozniej zaczyna si edyskusja o wypadku.

moim zdaniem slusznie bo jak widze takich idiotow co wjechali na siebie, stlukli sobie po jednym swiatle i stoja na srodku blokujac ruch, to mam ochote zamordowac.

jedynie przy wypadku gdzie sa poszkodowane osoby to trzeba samochody zostawic tak jak po wypadku. przy stluczce o ile komus kola nie urwalo trzeba zjechac.
zreszta pytaja o to zaraz na poczatku jak sie zglasza stluczke na 112 :)
aaa i informuja ze do stulczki policja nie jest potrzebna :)

Adam73 - |18 Lut 2010|, 2010 11:24

sobolaqe napisał/a:
aaa i informuja ze do stulczki policja nie jest potrzebna

Na to jest sposób ;)

Waski - |18 Lut 2010|, 2010 21:15

jelsi zawołasz do stłuczki to jedynie moze byc policaj wkurzony ze musi pisac natomiast wezwanie policji do tego typu zdarzenia drogowego jest zawsze uzasadnione :)
Adam73 - |18 Lut 2010|, 2010 22:30

Niestety Areczku jeśli sprawca przyznaje sie i chce napisać oświadczenie i powie to policjantowi to ten moze przywalic tobie za "wezwanie nieuzasadnione".
Waski - |18 Lut 2010|, 2010 22:44

a Ty mowisz ze słyszales jak mówił do kolegi ze teraz podpisze a potem sie jakos wykreci i jestescie kwita :)
od tego jest policja zeby przyjechala i wlepiła mi mandat jak jestem winny :)
a jak mi chce dać mandat za wezwanie to ja go nie przyjmuje i jest pat bo do sadu z tym nie pojdzie :)

Adam73 - |18 Lut 2010|, 2010 22:46

Arek, lepszy sposób jest na dowód ;)
Waski - |18 Lut 2010|, 2010 22:48

jaki sposób ?
Adam73 - |18 Lut 2010|, 2010 23:02

Meldujesz gliniarzowi że podejrzewasz że koles ma lewy dowód osobisty i wogóle masz wątpliwości co do jego danych osobowych dlatego ich wezwałeś ;)
Ty jestes czysty i masz podkładke czemus dzwonił (sprawdzone juz w pięciu przypadkach).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group