Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

DIESEL: D, TD, TDI, - Planuję kupić scorpio 2.5 diesel

jackdeville - |1 Lut 2009|, 2009 10:49
Temat postu: Planuję kupić scorpio 2.5 diesel
Witam! W ciągu najbliższego miesiąca planuję zmienić auto. Musi to być diesel. Mam teraz mondeo 1.8td, ale ono już jest na wykończeniu. Zastanawiam się więc nad wielorybem 2.5td lub 2.5tdi. Proszę o obiektywne i subiektywne opinie na temat tego auta. Czy warto pakować się w coś takiego? Czy są jakieś problemy z tymi autami jak w przypadku silników 2.5tds w Omedze czy BMW? Na co zwrócić uwagę podczas kupowania takiego auta jeśli chodzi o silnik oczywiście. Z góry wielkie dzięki!
YGH - |1 Lut 2009|, 2009 10:51

Poczytaj dział Diesel i wszystko o VMach to będziesz wiedział wszystko!
Adam73 - |1 Lut 2009|, 2009 10:53

jackdeville napisał/a:
Czy warto pakować się w coś takiego? Czy są jakieś problemy z tymi autami
Poszukaj w "szukaj"ce ,wpisz diesel a objawi Ci sie cała prawda o dieslach w scorpionie.
Waldi_L_N - |1 Lut 2009|, 2009 13:48

Dokładnie. Przeczytaj ze 2 pierwsze strony tematów z działu diesel i sam podejmij decyzję.
1. Wszystkie mankamenty masz tam opisane.
2. Użytkownicy diesli VM dzielą się na 2 kategorie - tych, którzy poznali specyfikę tego silnika i na tych, którzy jeszcze nie zaznali tego szczęścia.
3. Przy żadnym pojeździe nie można generalizować - może akurat trafisz na dobry egzemplarz.

kapselek47 - |1 Lut 2009|, 2009 13:49

jesli mogę delikatnie odradzić to to zrobie i nie przez pryzamat że to vm i tak dalej ,sa to silniki dosc problemowe i drogie w serwisie ,tam zawsze cos kapie, cos lomocze jak nie dzisiaj to jutro problemy z przegrzaniem i pekajace głowice to nie nowosc mialem taki silnik i to przez cztery lata ,kupa stresu ,teraz mam innego disla i czy to -20 czy plus 40 nie ma problemow .. vm oczywiscie ma zalety bardzo szybki i w zasadzie jak na 2,5 literka to ekonomiczny no i można lac opał .... a moze zakup sobie mlodsze mondeo z tym samym 1,8 td motorem to podobno uczciwe silniki..pozdrawiam
ford2fast - |1 Lut 2009|, 2009 15:19
Temat postu: Re: Planuję kupić scorpio 2.5 diesel
jackdeville napisał/a:
Witam! W ciągu najbliższego miesiąca planuję zmienić auto. Musi to być diesel. Mam teraz mondeo 1.8td, ale ono już jest na wykończeniu. Zastanawiam się więc nad wielorybem 2.5td lub 2.5tdi. Proszę o obiektywne i subiektywne opinie na temat tego auta. Czy warto pakować się w coś takiego? Czy są jakieś problemy z tymi autami jak w przypadku silników 2.5tds w Omedze czy BMW? Na co zwrócić uwagę podczas kupowania takiego auta jeśli chodzi o silnik oczywiście. Z góry wielkie dzięki!


VM to bardzo dobry silnik :)
Niestety kupienie Scorpio z naprawdę dobrym silnikiem tego typu graniczy z cudem :shock:
Widziałem w Polsce tylko jeden taki egzemplarz
Właściciel miał go od nowości i traktował go tak , jak należy traktować klekota :)
Tymi pojazdami jeżdżą przeważnie niedorobieni ściganci z wężem w kieszeni :-D
Jeżdżą jak Cosworthem , a traktują jak Zetora lub Ursusa :-d
I żal im każdej wydanej złotówki na koszty związane z zakupem paliwa lub serwisowaniem silnika :)

grand funk - |1 Lut 2009|, 2009 17:11

jackdeville,

zapewne nie chcesz się pakować w coś starego, ale w cenie około 3500 można kupić w bardzo fajnym stanie scorpio z silnikiem 2.5 D z tym, że to już nie będzie mk2 oczywiście. względnie szukaj scorpio z turbodoładowanym silnikiem PSA o mocy 92 koni bodaj :) VM odpuść, bo ciężko znaleźć dobrego sztukasa :P

Kevin Xy - |1 Lut 2009|, 2009 17:25

w tej cenie to chyba bedzie najlepsza oferta
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=24459

Pershing - |1 Lut 2009|, 2009 18:09

Przecie on chce diesla a Ty mu 2.9 proponujesz ?
Tomek Z - |1 Lut 2009|, 2009 18:11

jackdeville napisał/a:
Zastanawiam się więc nad wielorybem 2.5td lub 2.5tdi. Proszę o obiektywne i subiektywne opinie na temat tego auta. Czy warto pakować się w coś takiego?

nie pakuj się!!!!!!!!!!

Kevin Xy - |1 Lut 2009|, 2009 18:16

Pershing napisał/a:
Przecie on chce diesla a Ty mu 2.9 proponujesz ?

to prawda
ale kolega szuka taniej exploatacji do 3500 wiec niesmialo zaproponowalem :)
suma sumarum wlasnie bylo by taniej

adamf - |1 Lut 2009|, 2009 19:15

witam podam tobie prosty przykład a decyzja należy do ciebie;w Francji scorpio diesel kosztuje od 500 do 7500 euro zazwyczaj cena idzie w parze z jakością.NIEMA aut niepsujących się mimo ze ja sam chwalę sobie vm 25td tobie nie poleciłbym .Musisz mieć własne jakieś zaplecze -warsztat i wiedzę ,ażeby to jeżdziło mechanicy wyczyszczą portfel a jazdy nie bedzie pozdrawiam adamf,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Vaux - |1 Lut 2009|, 2009 20:44

grand funk napisał/a:
jackdeville,

zapewne nie chcesz się pakować w coś starego, ale w cenie około 3500 można kupić w bardzo fajnym stanie scorpio z silnikiem 2.5 D z tym, że to już nie będzie mk2


E nie, z 92 i bodajze do połowy 93 jeszcze znajdzie mk2 z PSA on-board :)

grand funk - |1 Lut 2009|, 2009 20:48

Vaux, ale mi chodzi o silnik bez turbo. Stary, zwykły, sprawdzony, nie do zajechania 2.5D fordowski :) o mocy 69 koników :) produkowany od 12.85r - 08.92r. nie wiem jak w sierce tam jest odmiana 2.3
adamf - |1 Lut 2009|, 2009 20:53

dokładnie 69 kucyków///////////
Vaux - |1 Lut 2009|, 2009 20:53

A no chyba że tak :)
krzysztof - |1 Lut 2009|, 2009 21:47

Gdybym przed zakupem swojego 2,5TD przczytal te wszystkie negatywne komentarze to pewnie bym go nie kupil .Ale kupilem i ... wcale nie zaluje.Jaką temperature trzeba osiagnac , zeby popekaly glowice?Ostatnio mialem małą awarie.Otoz zatarlo sie lozysko toczne w pompie wspomagania kierownicy.Pasek wielorowkowy sie zatrzymal a koło pasowe walu korbowego sie krecilo.Efekt byl taki , ze na skutek tarcia pasek sie prawie sie przepalil i urwal.Kupa dymu spod maski .Mysle ,ze wtedy tez pieron strzelil tlumik drgan w kole pasowym silnika od graca i duzych obciazen od zablokowanego paska.Do domu zostalo okolo 3-4 km.Pomyslalem zaryzykuje i pojechalem.Kiedy dojezdzalem do domu wskazowka wchodzila na czerwone pole.Pomyslalem no to pewnie po glowicach :sad: Jakiez bylo zdziwienie kiedy sie okazalo , ze nic sie nie stalo i silniczek chodzi jak zegarek.Totez jeszcze raz zapytam tych , ktorym popekaly glowice:JAKA TEMP mieliscie /skali brakowalo :-d /PS Kto chcialby powtorzyc moj wyczyn to ostrzegam , ze jazda bez paska powoduje wyciek oleju silnikowego z pompy podcisnienia na przewodzie miedzy serwem a pompa podcisnienia /jest tam jakis chyba zaworek zwrotny/Aha jeszcze 1 szczegol .Koszt naprawy okolo 10 zlotych plus wlasna robocizna.
jackdeville - |1 Lut 2009|, 2009 21:55

Dzięki chłopaki! Chyba jednak odpuszczę sobie kupno scorpio z takim silnikiem. Rozmawiałem dzisiaj z byłym posiadaczem takiego sprzętu. Poczytałem tez na forum. Chyba poszukam czegoś z gamy Audi-VW ;)
Waldi_L_N - |1 Lut 2009|, 2009 22:33

grand funk napisał/a:
Vaux, ale mi chodzi o silnik bez turbo. Stary, zwykły, sprawdzony, nie do zajechania 2.5D fordowski :) o mocy 69 koników :) produkowany od 12.85r - 08.92r. nie wiem jak w sierce tam jest odmiana 2.3

Obydwa te silniki to nie ford tylko PSA.

scibor - |1 Lut 2009|, 2009 23:40

No wlasnie. Kup wieloryba i zmien w nim VM na PSA i po problemie;) Cos takiego chodzi mi po glowie zeby pogodzic moja dziwna fascynacje wielorybem z koniecznoscia posiadania stosunkowo bezawaryjnego diesla pod maska. No oczywiscie zawsze mozna siegnac po jakas beczke 2,4-3,0 tudziez Zuka z Andoria, ale to juz skrajnosci.
Waldi_L_N - |1 Lut 2009|, 2009 23:42

Temat swapa był już na forum przeze mnie poruszany. Wszyscy twierdzą, że da się to zrobić, ale nikt tego nie zrobił...
Platyn - |2 Lut 2009|, 2009 20:14

Vm naprawdę nie jest zły o ile kupi się dobry egzemplarz. Przy oględzinach auta trzeba się skupić najbardziej na silniku a potem na reszcie. Sprawdzenie go zajmuje dużo czasu i wnikliwej obserwacji i nasłuchiwania. Tu nie podepniesz kompa i nie zczytasz błędów. Wszystko na oko i słuch. A co do ekonomii to ja wolałbym VM palącego do 9l w mieście niż 2.9 palące 20l gazu.
Waldi_L_N - |2 Lut 2009|, 2009 20:23

Nie żałuj na sprawdzenie ciśnienia w cylindrach, stanu płynu chłodzącego, oleju i turbiny. Wtedy masz jakąś niedużą szansę, że nie będziesz później klął tego silnika.
Platyn - |2 Lut 2009|, 2009 20:39

jeszcze na starcie bym sprawdził czy główne koło pasowe nie chodzi na boki. Znowu odejdą stresy i koszty. Jeszcze warto posłuchać silnika z przodu czy nie słychać jakiegoś cyklicznego rzężenia przy pewnych obrotach bo może dochodzić to z rozrządu. I najważniejsze czy z silnika nie leje się olej. Bo uszczelnić te dziadostwo nie jest łatwo.

[ Dodano: |2 Lut 2009|, o 20:43 ]
I jeszcze jedno. Jeżeli silnik cieknie i olej leje się po pokrywie rozrządu lub walnięty jest zimmer wału z przodu a koło jeszcze nie lata na boki to zaraz będzie latać bo ta guma (tłumik drgań) na kole pasowym nie jest olejoodporna i się zaraz rozleci. Warto też zwrócić uwagę czy auto nie wpada w charakterystyczne drgania (szarpanie) przy ruszaniu. VM nie ma amortyzatora skrętu w tarczy sprzęgłowej tylko dwumasowe koło zamachowe które przejęło tą funkcję. A jeżeli żabkuje to znaczy, że zamach do wymiany.

krzysztof - |3 Lut 2009|, 2009 20:47

No to powtorze pytanie.Przy jakiej TEMPERATURZE popekaly Wam glowice?A moze to nie wina silnika tylko malo wydajnego ukladu chlodzenia?Wielu z Was "chwali sie" popekanymi glowicami .A moze bez plynu jezdziliscie?A co do wyciekow z silnika to jak znajde chwilke czasu to wkleje fotke .Brat ma Opla i zazdrosci mi i pyta jak to jest mozliwe , ze u mnie w garazu na plytkach oprocz blota nie ma sladu oleju , plynu etc :-d
KaZet - |4 Lut 2009|, 2009 10:55

mi głowice popękały zaraz po zakupie jak na autostradzie pojechałem 180km/h. Ale potem mechanior sugerował, że coś już tam poprzedni właściciel kombinował i dlatego wyszła awaria.
Po pospawaniu jeżdżę juz ponad 4 rok. Olej wymieniam co 7500km. Staram sie jeździć nie szybciej niż 140km/h, traktuję auto jako limuzyne a nie ścigacza.

Odpalanie przy lekkim mrozie to była gehenna i maxi stress. Strasznie kląłem na ten silnik a tu się okazała banalna sprawa akumulatorka. Wymiana akumulatora na porządny dała spokojne odpalanie przy dużych mrozach. Teraz spokojnie odpalam, leje ON i jeżdżę.

Struna - |4 Lut 2009|, 2009 13:05

KaZet napisał/a:
Olej wymieniam co 7500km
?? to tak trzeba czy z rozrzutności ?
KaZet - |4 Lut 2009|, 2009 13:54

a ktoś tu na forum kiedys tak polecał.
A Wy co ile lejecie nowy?

Struna - |4 Lut 2009|, 2009 14:00

KaZet napisał/a:
A Wy co ile lejecie nowy?
może dla diesla to inaczej, ja leję średnio co 20 kkm, czyli mniej więcej dwa razy w roku wychodzi.
KaZet - |4 Lut 2009|, 2009 15:34

20000km?
O rety, przy 15000 km już bym panikował, że silnik zatrę :-<

Struna - |4 Lut 2009|, 2009 17:43

KaZet napisał/a:
O rety, przy 15000 km już bym panikował, że silnik zatrę
jakbym hipol lał to może i tak :)
adamf - |4 Lut 2009|, 2009 20:39

witam spokojnie można zrobić 15000km na oleju i bez stresu ja moim śmigam 150 -160 i ani kropelki oleju pod silnikiem oby inne tak chodziły pozdrawiam ,,,,,,,,,,,,,,,,,
Platyn - |5 Lut 2009|, 2009 11:14

Ja wymieniam co 10000km. Szczerze powiem, że nawet nie wiem co ile ma się wymieniać. Mnie jeszcze jedna rzecz zastanawia. Według opinii co poniektórych VM spala litr oleju na 1000km!! Mnie między wymianami ubywa co najwyżej pół litra.
Struna - |5 Lut 2009|, 2009 11:16

Platyn napisał/a:
Ja wymieniam co 10000km. Szczerze powiem, że nawet nie wiem co ile ma się wymieniać.
manual mówi o 15 kkm.
brontozaur - |5 Lut 2009|, 2009 19:59

witam
Mój PSA ma ze mną jak w niebie.
Leję do niego tylko Mobila, i wymieniam średnio 5 do 6 razy w roku, wymieniam bo mam olej, filtr i wymianę gratis. Wymieniam też olej w skrzyni i w dyfrze. Silniczek śmiga aż miło, turbina hula jak złoto, ubytki olejowe w normie. wystarczy tylko nie uprawiać PSJ (piździarski styl jazdy) i z bani.
Co do zakupu VM to ostatnio kupiliśmy z 98 roku i powiem aż miło go posłuchać. Osobiście uważam że nie ma złych silników tylko jazdy z głową czasem brak.

Struna - |5 Lut 2009|, 2009 20:00

brontozaur napisał/a:
wymieniam średnio 5 do 6 razy w roku
brontozaur napisał/a:
ubytki olejowe w normie
przy tak częstej wymianie może być mowa o jakimkolwiek ubytku ?
brontozaur - |5 Lut 2009|, 2009 21:52

Struna napisał/a:
przy tak częstej wymianie może być mowa o jakimkolwiek ubytku

dla mnie ubytek to około 100 ml
a jak w zeszłym roku wymieniłem po 8000 to dolewka wynosiła 200ml. uważam że to bardzo dobry wynik jak na 390kkm i 18 lat. Polecam od czasu do pory wlać ceramizer, bo faktycznie się sprawdził jak ktoś nie wieży to jego sprawa. W rodzinie mamy punkt wymiany olejów i każdy kto go stosował jest zadowolony.

Platyn - |6 Lut 2009|, 2009 07:27

brontozaur napisał/a:
wymieniam średnio 5 do 6 razy w roku

Dla mnie to już lekka przesada. Nawet naukowcy udowodnili że częste mycie skraca życie ;) :P

brontozaur - |6 Lut 2009|, 2009 11:01

Platyn napisał/a:
Dla mnie to już lekka przesada


Ja na dodatek jeszcze czasami płukam silnik. Ale jak na razie ze wszystkich aut jakie są w mojej rodzinie wszystkie mają wymieniany często olej i jak na razie wszystkie super jeżdżą, palą od kopa nawet w największe mrozy itd.

Struna - |6 Lut 2009|, 2009 11:04

brontozaur napisał/a:
palą od kopa nawet w największe mrozy itd.
to chyba ma niewielki związek z częstą wymianą oleju, ja zmieniam co 20 kkm i tez w każdy mróz pali na dotyk :)
Janek - |7 Lut 2009|, 2009 20:59

Cześć ! w benzynce wymieniałem co 15000 tys. a w vm-ie co 10000 -cały czas na Lotosie.Silniczek chodzi super,chociaż przez pierwszy rok dał mi popalić.Teraz już wszystko doprowadziłem do normy,kilka bardzo potrzebnych przerubek -czuiniki zał.wentylatorów -silniczek nie do przegrzania.Odpali cały czas- czy niema czy jest mróz.Pomimo innych wypowidzi zawiedzionych tym silnikiem - dla mnie jest on super.Przy takiej masie pojazdu ma zryw i przyśpieszenie superowe-acha,oleju nie bieże i nie cieknie ni kapka spod silnika- tylko nadążyć tankować ;)
arturrrr - |25 Lut 2009|, 2009 11:14

adamf napisał/a:
vm 25td tobie nie poleciłbym .Musisz mieć własne jakieś zaplecze -warsztat i wiedzę ,ażeby to jeżdziło mechanicy wyczyszczą portfel a jazdy nie bedzie


a ja jezdze po calej Europie 5 lat tam i spowrotem i mam tylko podnosnik w kole zapasowym, ktory tylko raz uzywalem- i z tego co widze to tylko VM-y z ASB sie kupy trzymaja, bo ASB nie pozwala zamordowac silnika imbecylom, ktorzy nie wiedza jak dieslem jezdzic...
-chociaz sprawnosc ma bardzo wysoka-musze dodac.

a potem lamenty, pekla mi glowica- no i od czego ?

A wiec wedle zasady -widzialy galy co braly- polecam 2.5TD VM- i jazde jak czlowiek,servisowac-a bedzie OK- o ekonomi juz nie wspomne ;)

UWAGA: jak kto mysli, ze sobie przywiezie Scorpio z Niemiec za 500 Euro-lub zanabedzie w PL za podobna kase - to Panowie ...jak widze hasla typu: kupie MK3 najlepiej diesel, ful opcja, 97,98..stan igla do 5000-6000 PLN to mi sie noz w kieszeni sam otwiera..
Dobre auta dalej sa w cenie, pozbadzmy sie zludzen, nikt nam sprawnego auta za darmo nie odda..a wiec jeszcze raz diesel-ale niestety to kosztuje- im wiecej wydamy -tym mniej potem dolozymy i dluzej pojezdzimy.

adamf - |25 Lut 2009|, 2009 18:00

TYLKO SIĘ CIESZYĆ że jest niezawodnym ,,egzemplarzem,, oby takich więcej /////////////// :-D :690: :695: :695:
arturrrr - |25 Lut 2009|, 2009 19:43

adamf napisał/a:
TYLKO SIĘ CIESZYĆ że jest niezawodnym ,,egzemplarzem,,


..ale jak dlugo jeszcze ??? :)
oby jak najdluzej. :-D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group