Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Rok po przesiadce na 300M

szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 14:21
Temat postu: Rok po przesiadce na 300M
Witam:)

Ok rok temu przesiadłem się z Wieloryba Cosworth (niemal 3 lata) na Chryslera 300M. Mimo powszechnej krytyki mojej decyzji na tym forum chciałem podzielić się z Wami wrażeniami po roku jazdy "amerykańcem" :)

Plusy:

+ Bardzo równo pracujący silnik 3.5l 24V - absolutnie bezawaryjny, niestraszne dla niego mrozy, upały
+ Niemal idealna elektryka, nie trzeba w każdy dzień po deszczu sprawdzać czy skrzynek bezpieczników nie zalało, wiązki wykonane bardzo solidnie
+ Niesamowita dynamika
+ Skrzynia z dodatkowym AUTOSTICK-iem robi swoje - dodaje dynamiki
+ Prowadzenie auta (przy większych prędkościach nie jest już tak różowo, pojawia się u niego sportowe zacięcie)
+ Niezwykła łatwość demontowania czegokolwiek (drzwi, obicia, schowki, etc)
+ Olbrzymia przestrzeń w aucie
+ Niepowtarzalna sylwetka
+ Tanie części zamienne (znacznie tańsze niż do Cossiego)
+ Po pierwszej jeździe już wiesz, że go kupisz:)

Minusy:

- Niewygodne umiejscowienie akumulatora (na szczęście plus i minus są poprowadzone dodatkowo na górę komory silnika)
- Brak czujników parkowania (autko ma ponad 5m długości...)
- Scorpio było zrywniejsze mimo wszystko
- Brak sterowania radiem z kierownicy

Podsumowując, mimo ostrzeżeń, jestem zadowolony jak cholera i szczerze Wam polecam przesiadkę w przyszłości na 300M. Zawsze mi się wydawało, że Scorpio ogromne w środku - teraz mam wrażenie jakby było nieco za małe:) Powoli przechodzi mi już nawyk se Scorpio sprawdzania codziennie niemal wszystkiego pod maską oraz nasłuchiwania "co mi się tu zaraz spieprzy":) Auto jest dla człowieka a nie człowiek dla auta :) Polecam Wam koledzy Chryslera 300M i jeszcze raz dziękuję za pomoc jakiej mi niejednokrotnie udzieliliście w mojej walce ze Scorpio!:)

Pozdrawiam, Michał

Struna - |28 Lis 2008|, 2008 14:24

szmiciu napisał/a:
Mimo powszechnej krytyki mojej decyzji na tym forum chciałem podzielić się z Wami wrażeniami po roku jazdy "amerykańcem" :)
no ja to raczej nie krytykowałem bo sam się do takiego ślinię :)

[ Dodano: 2008-11-28, 14:26 ]
szmiciu napisał/a:
- Niewygodne umiejscowienie akumulatora (na szczęście plus i minus są poprowadzone dodatkowo na górę komory silnika)
znaczy gdzieś bardzo nisko pod maską ?
szmiciu napisał/a:
+ Skrzynia z dodatkowym AUTOSTICK-iem robi swoje - dodaje dynamiki
co to ten autostick ?
szmiciu napisał/a:
+ Prowadzenie auta (przy większych prędkościach nie jest już tak różowo, pojawia się u niego sportowe zacięcie)
co masz na myśli ?
szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 14:37

Struna napisał/a:
szmiciu napisał/a:
Mimo powszechnej krytyki mojej decyzji na tym forum chciałem podzielić się z Wami wrażeniami po roku jazdy "amerykańcem" :)
no ja to raczej nie krytykowałem bo sam się do takiego ślinię :)

Pamiętam, że kilka przychylnych głosów było :)

[ Dodano: 2008-11-28, 14:26 ]
szmiciu napisał/a:
- Niewygodne umiejscowienie akumulatora (na szczęście plus i minus są poprowadzone dodatkowo na górę komory silnika)
znaczy gdzieś bardzo nisko pod maską ?

Tak, akumulator znajduje się po lewej stronie komory silnika (patrząc od strony grilla), pod filtrem powietrza. Jest on do tego stopnia ukryty, że go nie widać! Chwilkę mi zajęło zlokalizowanie go:) Jednak poprowadzone od niego przewody do góry komory znacznie ułatwiają takie sprawy jak np. odłączenie akumulatora. Nie trzeba się do niego dokopywać. Wyjęcie samego aku wymaga demontażu filtra powietrza. Zajmuje to ok 3-5 minut.

szmiciu napisał/a:
+ Skrzynia z dodatkowym AUTOSTICK-iem robi swoje - dodaje dynamiki
co to ten autostick ?

Autostick to możliwość przerzucania manualnie biegów. Na tablicy rozdzielczej wyświetla ci się aktualny numer biegu (1-2-3-4). Ruch autosticka jest nastepujacy - w prawo bieg do przodu, w lewo redukcja.

szmiciu napisał/a:
+ Prowadzenie auta (przy większych prędkościach nie jest już tak różowo, pojawia się u niego sportowe zacięcie)
co masz na myśli ?

Przy dużych prędkościach (od 150km/h) trzeba uważać na ostrzejszych zakrętach - wszystko przez duże gabaryty. Scorpio lepiej zachowywal się przy takich sytuacjach. Tutaj trzeba mocniej chwycic kierownice. Z początku myślałem, że to może coś z zawieszeniem ale okazało się, że te auta po prostu tak mają. Ale powiedzmy sobie szczerze, kto wchodzi w ostry zakręt przy 140km/h?:)

Pozdr, Michał

Struna - |28 Lis 2008|, 2008 14:46

Speedo napisał/a:
tyle ze ktos tu zapomnial dopisac, ze on nie kosztuje 5 kilo zapyzialych zlotowek jak scorpio mk3
sam wiesz co jest warte skorpio mk3 za 5 koła, za dobry egzemplarz trzeba dać w okolicy 8 - 10 kpln, a 300m kupisz już od okolicy 10 kpln.

[ Dodano: 2008-11-28, 14:48 ]
szmiciu napisał/a:
Autostick to możliwość przerzucania manualnie biegów. Na tablicy rozdzielczej wyświetla ci się aktualny numer biegu (1-2-3-4). Ruch autosticka jest nastepujacy - w prawo bieg do przodu, w lewo redukcja.
aaaa tiptronik :)
szmiciu napisał/a:
Ale powiedzmy sobie szczerze, kto wchodzi w ostry zakręt przy 140km/h?:)
eee yyyy - ja ? ;)

Ale zdaję sobie sprawę, że to duuuuże i ciężkie auto więc ma swoją specyfikę trakcji, do tego jeszcze FWD robi swoje.

A tak wogóle to dzięki za to, że zechciałeś podzielić się refleksjami o autku po jakims czasie użytkowania. Ogólnie chciałbym poznać lepiej to auto z każdej strony bo mi chodzi ono po głowie :)

szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 14:52

Tak, tiptronick:) FWD to rzeczywiście nieco inna bajka. Tak czy inaczej służę pomocą dla przyszłych właścicieli :)

Pozdr.

Struna - |28 Lis 2008|, 2008 14:54

szmiciu, ile toto ma mocy z tych 3.5 litra ? jakąś kontrolę trakcji posiada ? idzie tym na śliskim ruszyć jakoś sensownie ? ;)
szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 15:00

Struna napisał/a:
szmiciu, ile toto ma mocy z tych 3.5 litra ? jakąś kontrolę trakcji posiada ? idzie tym na śliskim ruszyć jakoś sensownie ? ;)


Książkowo 253KM i wydaje się, że tak właśnie jest. Cosworth miał teoretycznie 207KM a 300M idzie znaczniej dynamiczniej (poza startem na automacie). Z autosticka 300M wyrywa ostro. Jest kontrola trakcji, którą można w każdej chwili wyłączyć. Więc jeśli masz ochotę ruszać na śliskim BARDZO dynamicznie to wyłącza się kontrolę trakcji. A jeśli tak normalnie na śliskim to idzie bardzo ładnie.

Struna - |28 Lis 2008|, 2008 15:04

a ile waży ? 1700 ? więcej ? jak się spalanie kształtuje ? co tam z wypasu fajnego posiada ?

zagazowane toto czy benzynka ? ;)

szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 15:19

Struna napisał/a:
a ile waży ? 1700 ? więcej ? jak się spalanie kształtuje ? co tam z wypasu fajnego posiada ?

zagazowane toto czy benzynka ? ;)


Nawet 1800kg. Spalanie Pb95 na trasie 8-11l, w mieście 12-14. Ja zainstalowałem gaz holenderskiego PRINS-a z lubryfikatorem. Do tego auta tylko Prinsa warto zakładać. Chodzi miodzio, a LPG spala w mieście ok 13-15l.

A co ma z wypasu? Wiesz, po Scorpio to już mnie wiele nie zaskoczy :) Wymienię Ci te elementy, których na codzien sie sie spotyka (pomijam ABS, elektryke szyb itd:) ). Elektryczne podgrzewane siedzenia kierowcy i pasażera, możliwość otwierania elektrycznej bramy garażu z poziomu komputera samochodowego, światła odprowadzające (1 minuta), tempomat, kotwice z lampką alarmową na fotelik dziecięcy, nawiew na tył, rozbudowany komputer pokładowy, 9 głośników ze wzmacniaczem w bagazniku (INFINITY). Pewnie bym coś jeszcze znalazł, ale teraz nie pamietam :) Mi się podoba poziomica w przednich reflektorach:)

Struna - |28 Lis 2008|, 2008 15:22

szmiciu napisał/a:
Mi się podoba poziomica w przednich reflektorach:)
znaczy że samopoziomowanie ?
szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 15:30

Struna napisał/a:
szmiciu napisał/a:
Mi się podoba poziomica w przednich reflektorach:)
znaczy że samopoziomowanie ?


Nie, w reflektorach sa najzwyklejsze poziomice :) I można sobie samemu podregulować jakby coś było nie tak :)

Struna - |28 Lis 2008|, 2008 15:40

szmiciu napisał/a:
w reflektorach sa najzwyklejsze poziomice
heheeh :) wypas :D
YGH - |28 Lis 2008|, 2008 16:23

Cytat:
heheeh :) wypas :-D


teraz prawie każde (o ile nie każde) niemieckie auto to ma - po załączeniu, światła się same regulują

gufer-posepny - |28 Lis 2008|, 2008 16:51

8-11 literków ? To ja na PB bym pomykał :) .


Za 10 Kpln to ...300M paść jak patrzyłem na allegro .

szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 16:53

gufer-posepny napisał/a:
8-11 literków ? To ja na PB bym pomykał :) .


"Na trasie" :) A ja na trasie mało bywam.

Pozdr.

gufer-posepny - |28 Lis 2008|, 2008 17:10

Mi oba wyniki pasują :) . podobne mam obecnie .
marcinb7 - |28 Lis 2008|, 2008 21:29

Ja od roku myśle o 300M, ale narazie mogę tylko myśleć. Ale za rok góra dwa,kto wie.....
tomicobra - |28 Lis 2008|, 2008 21:43

Znajomy ma ta slabsza wersje i jazda na takie spalanie szczegolnie w miescie to jest emeryt ogromny.

na trasie to raz tam 9l ale to wieczorkiem z imprezy wracane bylo , spokonie low rpm i pyr pyr. Lecz tak jechac zeby nie pocisnac od czasu do czasu to bezsensu , lepiej corse 1.2 w gazie kupic

szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 22:23

Jak ja kupowałem to podstawowymi dla mnie pytaniami były :

1) 2,7 czy 3,5?

2) Amerykaniec czy Europejczyk?

ad1) Zdecydowanie 3,5! W 2,7 nagminnie panewki padają.

ad2) Teoretycznie w Amerykancu miało być słabe zawieszenie. Ja mam amerykanca i tego nie odnotowalem. Tak też mi radzili koledzy z forum Chryslera. Sprawdziło się. Jeżdżę Amerykancem i jest git:)


Marcinb7 - to nie ma co myśleć tylko trzeba działać :) Za ok 25 tys. masz juz autko z rocznika 99-00 w super stanie.

gufer-posepny - |28 Lis 2008|, 2008 22:37

no tak patrzyłem do do 11 k to same z panewkami , po dzwonach i tym podobne wynalazki . nadal trzeba brać pod uwagę że skorup to najtańsze w zakupie wygodne auto . ciężko coś wyrwać . co z tego że się opla czy innego szmelcwagena kupi . plastik i hamówa . co kto woli . Lincolny Mark VIII też w tym zakresie kasowym są ale .... silniczki to już konkret i mocowo też .
szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 22:43

Scorpio w swojej cenie jest bezkonkurencyjne. To nie ulega wątpliwości. Nadal uważam, że Scorpio jest w wielu aspektach lepszy od 300m, niestety zabraklo konstruktorom Forda konsekwencji i nie poprawili błędów.
marcinb7 - |28 Lis 2008|, 2008 23:00

szmiciu napisał/a:
Amerykaniec czy Europejczyk
A czym one się różnią?Wyglądem zewnętrznym, środkiem czy tylko gamą silników?
szmiciu - |28 Lis 2008|, 2008 23:45

Z zewnetrznych elementów to tylko rozmiar wycięcia na tylną tablicę rejestracyjną. Z kolei europejczyk zawieszenie ma podobno mocnejsze oraz wystandaryzowane elementy zawieszenia, jak np. piasta przedniego koła. Pierwsze egzemplarze z lat 98-99 miały inny typ piasty przez co były problemy z wymianą tej części na nową. Okazało się jednak, że nowa (inna) piasta wypuszczona przez Chryslera również pasuje. Kolejna różnica to wskaźniki w desce rozdzielczej, ale to jest oczywiste. No i moim zdaniem dość ważna sprawa - w amerykanach blokada przy 200km/h. Europejczyk tego nie ma.

Pozdr, Michał

Pierre - |29 Lis 2008|, 2008 06:13

te 300M fajniutkie autko, tyle ta moc i FWD... kiepsko. Ja po Scorpiaczku przesiadam się raczej w coś z wyzszej pólki, myślałem o CLS 350, E320 albo A8. Ale wieloryba nie sprzedam, to takie puzzle, że do końca życia bede miał zabawe... :690: :690: :690:
Jankes - |29 Lis 2008|, 2008 08:44

Kurcze ze ja dopiero zobaczyłem dziś ten temat, oglądałem kilka ostatnio, super auto jak dla mnie pod każdym względem, tylko ten przedni napęd :( ale da się przeżyć, silnik 2.7 chyba można sobie darowac, 3.5 to ideał, lepiej ciągnie od Cossa i pali na gazie porównywalnie, szkoda ze auta do 20 tys to totalne padaki, trzeba za auto zadbane dać 25-30 tys, ten jest ładny i wersja special http://allegro.pl/item492...ancja_i_fv.html
jaroz - |29 Lis 2008|, 2008 09:03

Jankes, ten który pokazujesz jest rzeczywiście warty grzechu :) tylko... skąd tu prawie 40tys. wytrzasnąć, a do tego jeszcze instalacja gazowa za jakieś 5 tys. To już razem prawie 50 tys. A to daje już spore możliwości zakupu innych aut europejskich tej klasy.
Niemniej prezentuje się rewelacyjnie!

Jankes - |29 Lis 2008|, 2008 09:05

jaroz napisał/a:
Jankes, ten który pokazujesz jest rzeczywiście warty grzechu :) tylko... skąd tu prawie 40tys. wytrzasnąć, a do tego jeszcze instalacja gazowa za jakieś 5 tys. To już razem prawie 50 tys. A to daje już spore możliwości zakupu innych aut europejskich tej klasy.


ale...

jaroz napisał/a:
Niemniej prezentuje się rewelacyjnie!


można kupić 300m, za 12 tys ale to będzie tak jak z wielorybem cossem za 5 tys.

Kevin Xy - |29 Lis 2008|, 2008 23:44

jaroz napisał/a:
40tys. wytrzasnąć, a do tego jeszcze instalacja gazowa za jakieś 5 tys. To już razem prawie 50 tys

mnie innej matematyki uczyli

Rafał A.(antek) - |30 Lis 2008|, 2008 03:06

nie znasz sie :) w dobie kryzysu liczby maja inna wartosc
blaz - |30 Lis 2008|, 2008 09:24

ja tez od dawna patrze za 300M, 18k zł widziałem ładne i wydaje sie ze w dobrym stanie, tylko pozbierac troche kasy.. autko cudne ma piekny styl, jesli pali do 10/15 to w zyciu bym go nie zatruł gazem ;)
kondzio508 - |30 Lis 2008|, 2008 09:30

Jak dla mnie to bardziej spodobał mi sie Rover 75 . w 2.5 v6 . ma ponad 180 KM . i niezle jezdzi jak na ta mase :) 300 M jest takie zwykłe w wewnatrz (deska i licznik) , zewnątrz niby sie prezentuje ale amerykanca bym nie chciał .
Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 09:36

kondzio508 napisał/a:
300 M jest takie zwykłe w wewnatrz (deska i licznik)


Chciałbym, żeby wszystkie auta miały takie wnetrza :P te białe tarcze i chromowane obwódki zegarów :)

[ Dodano: 2008-11-30, 09:39 ]
http://www.usauto.net.pl/okno.php?id=3912

kondzio508 - |30 Lis 2008|, 2008 09:41

Jankes, zobacz tego deske ;) i podrównaj :P http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C6728643
Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 09:44

ja jakoś za angielskimi autami nie przepadam, a temat dotyczy 300m ;)

[ Dodano: 2008-11-30, 09:47 ]
wykończenie w drewnie http://allegro.pl/item491...negocjacji.html tamten ma w ala carbonie bo wersja special

kondzio508 - |30 Lis 2008|, 2008 09:48

Jankes napisał/a:
a temat dotyczy 300m


i co związku z tym ? nic nie mozna pisac ? no chyba ze maiłem przyznac ze 300 M to cudo i szczyt techniki ? :-d

Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 10:15

szmiciu, wpadniesz kiedyś nim na dzialkową?? chiałbym w końcu zobaczyć normalne 300M :)
ford2fast - |30 Lis 2008|, 2008 10:39

Jankes napisał/a:
3.5 to ideał, lepiej ciągnie od Cossa i pali na gazie porównywalnie,


Nie wiem jak jeździ na gazie , zależne jest to od instalacji :shock:
Natomiast na benzynce do Coswortha nie ma startu :-d
Przynajmniej do MkII :roll:

Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 11:26

fakt, Coss startuje lepiej, ale po chwili 300m o wiele lepiej ciągnie niż coss
gufer-posepny - |30 Lis 2008|, 2008 11:35

blaz napisał/a:
ja tez od dawna patrze za 300M, 18k zł widziałem ładne i wydaje sie ze w dobrym stanie, tylko pozbierac troche kasy.. autko cudne ma piekny styl, jesli pali do 10/15 to w zyciu bym go nie zatruł gazem ;)


true true :)

to jeszcze taka opcja i nawet podobny do oczata :D
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C4540249

Aneta - |30 Lis 2008|, 2008 12:10

szmiciu napisał/a:
szczerze Wam polecam przesiadkę w przyszłości na 300M
Nie musisz polecać, kilka osób z takim zamiarem tu znajdziesz :-d

Dzięki za podzielenie sie uwagami, bardzo się przydadzą jak tylko wygram w totka ;) Napisz może jeszcze na co zwracać uwagę przy oględzinach/zakupie.

ford2fast - |30 Lis 2008|, 2008 13:18

Jankes napisał/a:
fakt, Coss startuje lepiej, ale po chwili 300m o wiele lepiej ciągnie niż coss

Nie pisałem o samym starcie
BOA w tym przypadku zostaje z tyłu i jest całkiem odwrotnie niż piszesz :)
Jak już Scorpio wystartuje i dopadnie 300M , mija go i praktycznie kierownik trzysetki nie ma szans , żeby go wyprzedzić :-d

Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 13:49

ford2fast napisał/a:
Jak już Scorpio wystartuje i dopadnie 300M , mija go i praktycznie kierownik trzysetki nie ma szans , żeby go wyprzedzić :-d


Tu się nie zgodzę i myślę ze kol. szmiciu też, ostatnio miałem kilka okazji jazdy 300m, start wolniejszy, ale ciągnie lepiej niż Coss

ford2fast - |30 Lis 2008|, 2008 13:52

szmiciu napisał/a:
Minusy:


- Scorpio było zrywniejsze mimo wszystko


Autor tematu napisał to chyba wyraźnie :)
Ty możesz się z tym zgadzać lub nie , Twoja sprawa :-d

Zysio - |30 Lis 2008|, 2008 13:58

Zależy jak dupohamownia skalibrowana :P
Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 14:01

heh, albo trafiałem na paście, bo do 20 tys, albo...chętnie bym postawił Cossa i 300M 3.5 obok siebie, ale nie w tym rzecz

szmiciu, jak sprawa rudej w tym modelu?? jak dostepnosc cześci, słyszałem ze cewki padają dosc często w 3.5?? rozrząd co ile wymiana i jaki jest tego koszt??

ford2fast - |30 Lis 2008|, 2008 14:02

Do minusów 300M dołożyłbym jeszcze hamulce :(
W moim odczuciu są w porównaniu do BOA znacznie mniej skuteczne :)

szmiciu - |30 Lis 2008|, 2008 14:42

Co do hamulców to po prostu trzeba kupić dobre tarcze i dobre klocki a nie tanie zamienniki. Najlepsze są tarcze ACDELCO DURASTOP za 340zł sztuka i klocki tej samej firmy po ok. 150zł. Można taniej, można jeszcze drożej. Wybór dość duży. Jednak faktem jest, że nie są to najlepsze hamulce z jakimi w życiu miałem do czynienia. Zużycie klocków też jest dość szybkie, ale przynajmniej tarcze wystarczają na ok 100.000km.

Na co zwracać uwagę przy zakupie ? Kupując ze stanów lub taki który był tam wyprodukowany najlepiej prześledzić jego historie wg numeru VIN. Taką możliwość daje m.in. strona www.carfax.com . Czasem trafiają się egzemplarze po powodzi i lepiej sięzabezpieczyć. Ja postąpiłem właśnie w ten sposób i uzyskałem pełną historię swojego auta potwierdzoną przez amerykańskiego Chryslera. Miałem jeszcze to szczęście, że pierwszy właściciel w Polsce też serwisował u autoryzowanego dealera, więc z historią nie było problemu.

Jankes napisał/a:
heh, albo trafiałem na paście, bo do 20 tys, albo...chętnie bym postawił Cossa i 300M 3.5 obok siebie, ale nie w tym rzecz

szmiciu, jak sprawa rudej w tym modelu?? jak dostepnosc cześci, słyszałem ze cewki padają dosc często w 3.5?? rozrząd co ile wymiana i jaki jest tego koszt??


Jeśli chodzi o typowe usterki to na pewno należy wymienić padające panewki w silniku 2,7. Wersja 3,5 nie ma tego problemu - co więcej ten silnik zastosowany został również w nowym 300C. Największą bolączką tego auta są... skrzypiące szyby boczne :) Wystarczy jednak tylko nasmarować prowadnice i jest git. Warto jeszcze posłuchać wszystkich głośników, bo niestety Infinity dało papierowe (?!) membrany i głośniki potrafią padać. Ja wymieniłem sobie cały przód (5 głośników) na Hertza. Generalnie nie ma jakichś większych typowych usterek dla tego samochodu, poza oczywiście poza tym nieszczęsnym 2,7. Co do spalania to 2,7 i 3,5 mają je niemal identyczne, więc pod tym względem nie ma się nad czym zastanawiać.

Co do części to nie ma w ogóle z nimi problemu. W najgorszym wypadku coś bardziej skomplikowanego ciągną z niemiec. A tak to wszystko w kraju.

Ja akurat miałem możliwość dosłownie postawić obok siebie Cossa`96 i 300M. Zrobiliśmy mały teścik i wyniki były następujące. Szybciej wystartował Cossy, ale po 20-30 metrach 300M wyrównał i ZDECYDOWANIE zostawił Cossa w tyle. Ścigaliśmy się do prędkości 200km/h, bo na tyle pozwala 300M jego blokada. Wersja europejska zamyka się w 240km/h. Porównując te dwa silniki na pewno trzeba zauważyć, że coss to bardziej sportowa jednostka, lubi szybkie zrywy. Natomiast 300M bardzo spokojnie wchodzi na wyższe obroty, choć przy kickdownie niezle cisnie w fotel.

Pozdr:)

Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 14:51

dzięki wielkie za te informacje, na pewno się przydadzą.
grzechu913 - |30 Lis 2008|, 2008 14:51

a mam pytanie? wystepowaly skrzynie manulane w tych samochodach czy nie?
szmiciu - |30 Lis 2008|, 2008 14:54

grzechu913 napisał/a:
a mam pytanie? wystepowaly skrzynie manulane w tych samochodach czy nie?


Nie, nigdy manuali w 300M nie było, ale używając AUTOSTICK`a to "prawie" jak manual :)

Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 14:58

szmiciu, ile nim zrobiłeś?? wpadniesz kiedyś na spot, chętnie obejrzę i posłucham opinii.
grzechu913 - |30 Lis 2008|, 2008 14:58

czyli co na tym autostick tez sie gorzej zbiera od cosworta?
szmiciu - |30 Lis 2008|, 2008 15:12

Na autosticku zbiera się podobnie - różnice są niewielkie, zależy kto prowadzi. Test robiliśmy na trybie automatycznym, żeby były równe warunki. Na autosticku dojscie do 180km/h to kwestia kilkunastu sekund.

Od niemal roku przejechałem nim ok 19.000km. Myślę, że jak coś będzie w okolicach wawy to się pojawię:)

Pozdr :)

Jankes - |30 Lis 2008|, 2008 15:15

szmiciu napisał/a:
Myślę, że jak coś będzie w okolicach wawy to się pojawię:)


Dzialkowa :) jak coś to się odezwę.

szmiciu - |30 Lis 2008|, 2008 15:16

Jankes napisał/a:
szmiciu napisał/a:
Myślę, że jak coś będzie w okolicach wawy to się pojawię:)


Dzialkowa :) jak coś to się odezwę.


No spoczko, to czekam na kontakt :)

SirTrojan - |30 Lis 2008|, 2008 16:20

W linku pokazałeś nówkę sztuczkę - chyba ostatni rok produkcji. Starsze wygladaja w środeczku zdeka inaczej - skromniej. Nie mniej to bardzo ładne auto.
Jak z plastikami ? niszczą sie tak szybko jak w voyagerach ? Namawiałem kiedys teścia na taką furę ale on potrzebuje kombiaka dlatego myśli o ... Volvo S80 :-d

btw.
na forum 300m.pl pewnie sie juz dawno zarejestrowałeś ? :)

szmiciu - |30 Lis 2008|, 2008 16:56

SirTrojan napisał/a:
W linku pokazałeś nówkę sztuczkę - chyba ostatni rok produkcji. Starsze wygladaja w środeczku zdeka inaczej - skromniej. Nie mniej to bardzo ładne auto.
Jak z plastikami ? niszczą sie tak szybko jak w voyagerach ? Namawiałem kiedys teścia na taką furę ale on potrzebuje kombiaka dlatego myśli o ... Volvo S80 :-d

btw.
na forum 300m.pl pewnie sie juz dawno zarejestrowałeś ? :)


Na forum 300m.pl zarejestrowalem sie jeszcze przed kupnem :) Nie jest może ono tak rozbudowane jak to (tu jest kopalnia wiedzy), ale zawsze koledzy coś doradzą.

Jeśli chodzi o środek to moja wersja (2000r.) prezentuje się na mój gust bardzo dobrze. Wiesz, wszystko to rzecz gustu. Jednym podobaja sie Scorpio, innym 300M a jeszcze innym...Lanosy:) Na pewno deska Scorpio sprawiała "bogatsze" wrażenie. Było tam więcej przycisków. 300M ma wiele funkcji pod jednym guzikiem.

Waldi_L_N - |30 Lis 2008|, 2008 17:43

SirTrojan napisał/a:
ale on potrzebuje kombiaka dlatego myśli o ... Volvo S80

S80 to sedan
Kombi oznaczone są "V"

ford2fast - |30 Lis 2008|, 2008 19:57

szmiciu napisał/a:
Co do hamulców to po prostu trzeba kupić dobre tarcze i dobre klocki a nie tanie zamienniki.

300M , który testowałem miał kilka tysięcy przebiegu , więc hamulce miał chyba jeszcze fabryczne ? :shock:
Może się jeszcze klocki do tarcz nie ułożyły ? :-d
Porównywałem z Scorpio '93 Cosworth na seryjnych hamulcach Motorcraft :)

szmiciu - |30 Lis 2008|, 2008 20:53

ford2fast napisał/a:
szmiciu napisał/a:
Co do hamulców to po prostu trzeba kupić dobre tarcze i dobre klocki a nie tanie zamienniki.

300M , który testowałem miał kilka tysięcy przebiegu , więc hamulce miał chyba jeszcze fabryczne ? :shock:
Może się jeszcze klocki do tarcz nie ułożyły ? :-d
Porównywałem z Scorpio '93 Cosworth na seryjnych hamulcach Motorcraft :)


Akurat jeśli chodzi o hamulce to oryginalne tarcze i klocki są do dupy, Więc nic dziwnego. Trzeba montować mocnejsze, nawiercane.

ford2fast - |30 Lis 2008|, 2008 21:15

szmiciu napisał/a:
Ja akurat miałem możliwość dosłownie postawić obok siebie Cossa`96 i 300M. Zrobiliśmy mały teścik i wyniki były następujące. Szybciej wystartował Cossy, ale po 20-30 metrach 300M wyrównał i ZDECYDOWANIE zostawił Cossa w tyle. Ścigaliśmy się do prędkości 200km/h, bo na tyle pozwala 300M jego blokada. Wersja europejska zamyka się w 240km/h. Porównując te dwa silniki na pewno trzeba zauważyć, że coss to bardziej sportowa jednostka, lubi szybkie zrywy. Natomiast 300M bardzo spokojnie wchodzi na wyższe obroty, choć przy kickdownie niezle cisnie w fotel.

Ja miałem tylko porównanie 300M , produkcja 2000 r. , przebieg kilka tysięcy km versus Scorpio 2,9 24V , produkcja 1993 r. , przebieg około 90 tysięcy km

Miejsce testu to przejazd przez Salmopol , ze startem w Wiśle , ciepłym letnim wieczorem około 3 :) , meta w Szczyrku
Jadąc Scorpio , byłem o prawie dwie minuty szybszy
Nie jestem Nikim Laudą :) , uważam się za kierowcę raczej przeciętnego :roll:
Startowaliśmy z dziesięciominutową różnicą
Po zamianie samochodów , kierując trzysetką udało mi się różnicę zniwelować do około półtorej minuty :)
Na moją korzyść przemawia fakt , że Chrysler miał pełne Auto Casco (oraz gwarancję) , więc nie martwiłem się ewentualnymi szkodami :-d

jaroz - |30 Lis 2008|, 2008 21:37

Kevin Xy napisał/a:
mnie innej matematyki uczyli
napisałem PRAWIE :) bo dolicz jeszcze standardowe czynności - olej, rozrząd i np. opony. I już robi się owe 50tys.
leo - |1 Gru 2008|, 2008 11:03

A czy ktoś ze scorpiowłaścicieli rozważa tego typu zakup na przyszłość?
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=495520697 lub http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C6875942
Znajomy strasznie zachwala ;) ale chciałbym się dowiedzieć od ludzi, którym komfort i osiągi nie obce :) , czy może Wy jakieś doświadczenia macie z Maximą...

blaz - |1 Gru 2008|, 2008 13:18

gdzies wyczytałem ze to auta bezawaryjne, ale co do wygladu i wnetrza to jak dla mnie bezpłciowe :)
Struna - |1 Gru 2008|, 2008 13:42

szmiciu napisał/a:
Akurat jeśli chodzi o hamulce to oryginalne tarcze i klocki są do dupy, Więc nic dziwnego. Trzeba montować mocnejsze, nawiercane.
tak czy siak, kos ma ogólnie niezłe heble i wiele aut sporo odstaje od niego i nie ma się co wielce dziwić, jednak chrysler sporo cięższy to i hamowanie inne. Jak kolega wspomniał, można dać tarcze nacinane/nawiercane i do tego konkretne kloki i też hamować musi bo łaski nie robi.
jaroz - |4 Gru 2008|, 2008 21:11

Struna napisał/a:
można dać tarcze nacinane/nawiercane i do tego konkretne kloki i też hamować musi bo łaski nie robi.
podzielam opinię.
A jak ktoś szuka lepszych, to jest coś dla koneserów :) http://www.tomson.com.pl/...P_20210159.html

SirTrojan - |4 Gru 2008|, 2008 22:17

Waldi_L_N napisał/a:
SirTrojan napisał/a:
ale on potrzebuje kombiaka dlatego myśli o ... Volvo S80

S80 to sedan
Kombi oznaczone są "V"


no nie może być ;)

Wiem Waldi dlatego ten uśmieszek :)

ford2fast - |4 Gru 2008|, 2008 23:32

Cytat:
Struna napisał/a:
można dać tarcze nacinane/nawiercane i do tego konkretne kloki i też hamować musi bo łaski nie robi.
podzielam opinię.

Tak , tylko żeby trzeba było w nowym samochodzie na gwarancji wymieniać hamulce ? :shock:
Toż to gorsze nawet niż oczaty , pomimo lat , elektryki i innych niespodzianek , przynajmniej hamulce fabryczne uczciwe są :-d

szmiciu - |5 Gru 2008|, 2008 00:06

ford2fast napisał/a:
Cytat:
Struna napisał/a:
można dać tarcze nacinane/nawiercane i do tego konkretne kloki i też hamować musi bo łaski nie robi.
podzielam opinię.

Tak , tylko żeby trzeba było w nowym samochodzie na gwarancji wymieniać hamulce ? :shock:
Toż to gorsze nawet niż oczaty , pomimo lat , elektryki i innych niespodzianek , przynajmniej hamulce fabryczne uczciwe są :-d


Musisz pamiętać, że 300m nie jest autem wyczynowym do sportowej jazdy. Przy jeździe normalnej (tj. max do 120-140km/h) hamulce niesprawaja problemow. Trzeba pamiętać o jakim aucie mówimy. To tak jakby Subaru Impreza zarzucać duży hałas... Fakt, hamulce fabryczne sa dosc mozolne przy bardzo dużych predkosciach.

Jak już mówimy o minusach to zapomniałem dodać niesamowicie trudną wymianę żarówek w przednich reflektorach :)

Pozdr.

--Marcin-- - |5 Gru 2008|, 2008 09:20

300M podoba mi się bardzo, ale jak już wyżej napisali koledzy, cena porządnego egzemplarza 300M daleko w górę odbiega od ceny porządnego egzemplarza MK3.
"ACDELCO DURASTOP za 340zł sztuka i klocki tej samej firmy po ok. 150zł. Można taniej, można jeszcze drożej"
szmiciu jeśli chodzi o tańsze tarcze to z jaką ceną się spotkałeś, bo to co napisałeś to porównując w Scorpio można by prawie 2 razy wymienić hamulce.
Czy na forum Chryslera lub z innych źródeł masz orientację na temat korozji karoserii w tych autach (skoro pierwsze modele w 98r produkowane już były), tzn. czy na przykład ma słabe punkty jak tylne nadkola w Scorpio. Gdzie w Warszawie go serwisujesz ? chyba że samemu przy nim coś robisz/naprawiasz :)
Te spalanie w mieście 13-15 to chyba przy spokojnej jeździe i bez korków wyszło? ;)
"Musisz pamiętać, że 300m nie jest autem wyczynowym do sportowej jazdy. Przy jeździe normalnej (tj. max do 120-140km/h) hamulce niesprawają problemów. Trzeba pamiętać o jakim aucie mówimy. "
Rozmawiałem kiedyś z naprawiaczami od automatów nt. skrzyni automatycznej w Windstarze, stwierdzili, że te skrzynie szybko się psują szczególnie jak jeździ nimi ktoś z prędkością >130 km. Moje pytanie jak wygląda sprawa z ASB w 300M. Czy są bardzo awaryjne te skrzynie, czy może słyszałeś coś podobnego jak w Windstarze skoro hamulce też słabo sprawują się przy wyższych prędkościach. Generalnie w Stanach dozwolona prędkość to 55 mil i raczej tej prędkości przestrzegają ludzie.

SirTrojan - |5 Gru 2008|, 2008 10:11

Marcin Wtrącę się jeśli pozwolisz.
Windstar ma tragiczne automaty - widziałem już niejeden wątek dotyczących jego naprawy. Odrobinę pomaga dołożenie chłodnicy do skrzyni ale i to nie wydłuża znacząco jej żywotności. Poza tym trudo jest znaleźć dobrego speca co złoży ją do kupy.

Co do prędkości to masz rację - im szybciej tym mniejsza żywotność.

PS. ta 300m z fotki to jest FULLWYPAS. Karbony i kierunki w lusterkach to smaczki dodane pod koniec produkcji. Nie jeden forumowicz 300M ślini się na widok takich lusterek - po prostu rzadkość :)

Ogólnie 300M jest mniami choć 300c Touring , mimo swojej wewnętrznej tandety - plastiki a'la Tawria, mnie się bardziej podoba. Tylko ta cena ...:)

PS 2. Do 300m mozecie dostać tarcze nawiercane i rowkowane - do Voyagera CRD nie ma takich. Tragedia.
Lepiej i to znacznie jest z silnikami benzynowymi.

Ciekawostka - Tak nowoczesne auto jak Honda Accord i-cdti ( czy jak to się pisze) ma na tyle tragiczne hamulce że w zasadzie nie można go chipować - choć lekko można wyciągnąć ze 140 KM ponad 200 to jest po prostu problem z jego zatrzymaniem. Na szczęście jak ktoś bogaty i ma na tuning silnika to może sobie też pozwolić na Brake Kit Brembo za 4000 PLNów.

szmiciu - |5 Gru 2008|, 2008 11:35

--Marcin-- napisał/a:
300M podoba mi się bardzo, ale jak już wyżej napisali koledzy, cena porządnego egzemplarza 300M daleko w górę odbiega od ceny porządnego egzemplarza MK3.
"ACDELCO DURASTOP za 340zł sztuka i klocki tej samej firmy po ok. 150zł. Można taniej, można jeszcze drożej"
szmiciu jeśli chodzi o tańsze tarcze to z jaką ceną się spotkałeś, bo to co napisałeś to porównując w Scorpio można by prawie 2 razy wymienić hamulce.
Czy na forum Chryslera lub z innych źródeł masz orientację na temat korozji karoserii w tych autach (skoro pierwsze modele w 98r produkowane już były), tzn. czy na przykład ma słabe punkty jak tylne nadkola w Scorpio. Gdzie w Warszawie go serwisujesz ? chyba że samemu przy nim coś robisz/naprawiasz :)
Te spalanie w mieście 13-15 to chyba przy spokojnej jeździe i bez korków wyszło? ;)
"Musisz pamiętać, że 300m nie jest autem wyczynowym do sportowej jazdy. Przy jeździe normalnej (tj. max do 120-140km/h) hamulce niesprawają problemów. Trzeba pamiętać o jakim aucie mówimy. "
Rozmawiałem kiedyś z naprawiaczami od automatów nt. skrzyni automatycznej w Windstarze, stwierdzili, że te skrzynie szybko się psują szczególnie jak jeździ nimi ktoś z prędkością >130 km. Moje pytanie jak wygląda sprawa z ASB w 300M. Czy są bardzo awaryjne te skrzynie, czy może słyszałeś coś podobnego jak w Windstarze skoro hamulce też słabo sprawują się przy wyższych prędkościach. Generalnie w Stanach dozwolona prędkość to 55 mil i raczej tej prędkości przestrzegają ludzie.


Tarcze i klocki do Coswortha są mniej wiecej w tej samej cenie, o ile klocki nie drożej. Co do ASB to nie słyszałem, żeby ktoś narzekał. Wiesz, teoretycznie to się wszystko może zepsuć w każdym aucie. W przypadku 300M ASB nie odbiega od żadnej normy. Karoseria nie ma problemu z korozją, nie słyszałem o jakimś konkretnym punkcie, który szczególnie podlega korozji.

Wydaję mi się, że porównywanie Windstara z 300M nie jest najlepszym pomysłem - to zupełnie inne technologicznie auta.

Pozdr :)

ford2fast - |5 Gru 2008|, 2008 14:50

Cytat:
Musisz pamiętać, że 300m nie jest autem wyczynowym do sportowej jazdy.

Scorpio również :)


szmiciu napisał/a:
Przy jeździe normalnej (tj. max do 120-140km/h) hamulce niesprawaja problemow.

Jednak w porównaniu do Scorpio "93 2,9 24V wypadają słabo :shock:


Cytat:
Fakt, hamulce fabryczne sa dosc mozolne przy bardzo dużych predkosciach.

Raz w 300M musiałem awaryjnie hamować przy szybkości ponad 200km/h i przypominało to hamowanie Poloneza przy tej samej prędkości :-d , czyli hamulców brak 8)

Struna - |5 Gru 2008|, 2008 15:12

szmiciu napisał/a:
Przy jeździe normalnej (tj. max do 120-140km/h) hamulce niesprawaja problemow
auta ze stanów nei sa przeznaczone do jazdy z dużą prędkością, to samo automaty w nich ( z powodu przegrzewania się ) W zasadzie każdego amerykańca w automacie należy szybciutko wyposażyć w chłodnice oleju do automata bo inaczej szybko zakończy żywot.
--Marcin-- napisał/a:
Rozmawiałem kiedyś z naprawiaczami od automatów nt. skrzyni automatycznej w Windstarze, stwierdzili, że te skrzynie szybko się psują szczególnie jak jeździ nimi ktoś z prędkością >130 km.
wlasnie dlatego, że nie ma chłodnicy - dołożenie pomaga.
SirTrojan napisał/a:
Windstar ma tragiczne automaty - widziałem już niejeden wątek dotyczących jego naprawy.
pierwsze tak, potem wprowadzili jakieś modyfikacje i te nowsze już dosyć ok.
ford2fast napisał/a:
Jednak w porównaniu do Scorpio "93 2,9 24V wypadają słabo :shock:
ale co tu porównywać - kos ma rewelacyjne heble.
Kevin Xy - |5 Gru 2008|, 2008 15:21

Struna napisał/a:
wlasnie dlatego, że nie ma chłodnicy - dołożenie pomaga

dolozylem i ja, ale w scorpio :)

Struna - |5 Gru 2008|, 2008 15:23

Kevin Xy napisał/a:
dolozylem i ja, ale w scorpio :)
ja chyba dam drugą do tej podstawowej. ( kosy i wielorasy mają w standardzie )
ford2fast - |5 Gru 2008|, 2008 21:10

Struna napisał/a:
auta ze stanów nei sa przeznaczone do jazdy z dużą prędkością, to samo automaty w nich ( z powodu przegrzewania się ) W zasadzie każdego amerykańca w automacie należy szybciutko wyposażyć w chłodnice oleju do automata bo inaczej szybko zakończy żywot.

Dziwne :shock:
Miałem kiedyś do dyspozycji przez kilka tygodni Vipera :)
Hamulce bez zarzutu , skrzynia perfekcyjna , a lato tego roku było bardzo upalne :-D

kondzio508 - |5 Gru 2008|, 2008 21:16

ford2fast napisał/a:
Struna napisał/a:
auta ze stanów nei sa przeznaczone do jazdy z dużą prędkością, to samo automaty w nich ( z powodu przegrzewania się ) W zasadzie każdego amerykańca w automacie należy szybciutko wyposażyć w chłodnice oleju do automata bo inaczej szybko zakończy żywot.

Dziwne :shock:
Miałem kiedyś do dyspozycji przez kilka tygodni Vipera :)
Hamulce bez zarzutu , skrzynia perfekcyjna , a lato tego roku było bardzo upalne :-D



Popieram to co Struna napisał to prawda bo wujek kupił sobie windstara forda w automacie poszedł automat od przegrzania sie ....

blaz - |6 Gru 2008|, 2008 11:23

dziwne ze w kraju gdzie manuali jest tyle co u nas automatów nie wymysleli czegoś rozsadnego co by miało wpływ na trwałosc skrzyni, ze chlodnicy nie ma??
szmiciu - |6 Gru 2008|, 2008 17:08

blaz napisał/a:
dziwne ze w kraju gdzie manuali jest tyle co u nas automatów nie wymysleli czegoś rozsadnego co by miało wpływ na trwałosc skrzyni, ze chlodnicy nie ma??


Po prostu w USA nie jeździ się szybko, bo ograniczenia na autostradach są do najwyżej 130km/h (wyższych nie spotkalem). I w ten prosty sposób auto się nie niszczy :)

Zysio - |6 Gru 2008|, 2008 18:32

A w PL ograniczenia wyższe? Ja też wyższych niż 130 tutaj nie spotkałem ;)
jesion6 - |6 Gru 2008|, 2008 19:08

Hmmm... ;) W USA tak jakby więcej ludzi przestrzega przepisy :)
1Bodzio - |6 Gru 2008|, 2008 19:27

Eee tam, ale w USA, przekraczający przepisy, ma 80% szansy że zostanie złapany. U nas zaledwie 8%, więc tą różnicę widać na drogach, no i w warsztatach, naprawiających ASB. ;)
Larix - |6 Gru 2008|, 2008 20:02

1Bodzio napisał/a:
Eee tam, ale w USA, przekraczający przepisy, ma 80% szansy że zostanie złapany. ;)


W Stanach co prawda nie byłem, ale ta szansa 80 % to chyba prędzej terenów bardziej zaludnionych się tyczy.
Na preriach to ponoć są proste po 50 km i kilka samochodów na godzinę.
To chyba poszaleć sobie można :-D ale może się mylę.

szmiciu - |7 Gru 2008|, 2008 00:44

Larix napisał/a:
1Bodzio napisał/a:
Eee tam, ale w USA, przekraczający przepisy, ma 80% szansy że zostanie złapany. ;)


W Stanach co prawda nie byłem, ale ta szansa 80 % to chyba prędzej terenów bardziej zaludnionych się tyczy.
Na preriach to ponoć są proste po 50 km i kilka samochodów na godzinę.
To chyba poszaleć sobie można :-D ale może się mylę.


W USA ciekawostką jest to, że na drodze nie widzisz juz z 200 metrów wielkich policyjnych brzuchów (jak w Polsce:) ). Tam dajesz długą i nagle, nie wiadomo skąd, widzisz we wstecznym migającego policyjnego koguta. Sprawdzone i potwierdzone :) Tam nikt nie przekroczy dozwolonej prędkości :) Pomyślcie jakby najstarsze nawet Scorpio dziś wyglądały silnikowo i mechanicznie gdyby się przestrzegało przepisów :)

Pozdr.

pik - |7 Gru 2008|, 2008 02:01

jesion6 napisał/a:
W USA tak jakby więcej ludzi przestrzega przepisy

społeczeństwo trochę bardziej zdyscyplinowane a i kary wysokie. Policmajstry restrykcyjne ale i również bardzo pomocne - widzieliście kiedyś u nas żeby policjant kogoś zatrzymał za wykroczenie po czym odstąpił od wykonania kary i jeszcze pomógł? (policmajster w USA zatrzymał gościa który wiózł skuterem wielkogabarytowy przedmiot :) po krótkiej dyskusji gość go nakłonił do pomocy, policmajster zapakował przedmiot do bagażnika i udał się za delikwentem do jego domu

szmiciu napisał/a:
Tam nikt nie przekroczy dozwolonej prędkości

przekraczać przekraczają ale góra 5-7 mil/h (na autostradzie) w mieście nie ma szans

szmiciu napisał/a:
widzisz we wstecznym migającego policyjnego koguta

a zaraz potem z znikąd pojawia się drugi :) choć dziś policmajstry miały kupę roboty i działali pojedynczo :) (trochę sypło śniegiem) i kraksa za kraksą choć bez większych konsekwencji kończyło sie w rowie lub lekkich obrażeniach autek

najlepsze jest to ze tu wszyscy jadą mniej więcej równo nie ma podziału ograniczeń na kategorie pojazdów co znacznie usprawnia ruch, a w ogóle mają kilka fajnych wynalazków poprawiających płynność i bezpieczeństwo ale to może innym razem bo trochę nie na temat :-D

kuba - |7 Gru 2008|, 2008 08:39

pisz pisz, bo jestem ciekaw co to za wynalazki :)
gufer-posepny - |7 Gru 2008|, 2008 10:31

Skorup na wypasie to wysoko postawiona poprzeczka :) .

300 m to auto do cieszenia się jazdą nie do wyścigów . Fabryczne audio czyta mp3 ? Bo inne nie podejdzie .

Mysza - |7 Gru 2008|, 2008 19:07

jesion6 napisał/a:
W USA tak jakby więcej ludzi przestrzega przepisy
bo u nas bierzesz kredytowy w łapę i dzidujesz dalej jak ci się śpieszy, a w kraju nękanym mitem wolności i demokracji idziesz do więzienia. Dlatego tam przestrzegają.
pik - |7 Gru 2008|, 2008 19:29

Mysza napisał/a:
bo u nas bierzesz kredytowy w łapę i dzidujesz dalej jak ci się śpieszy, a w kraju nękanym mitem wolności i demokracji idziesz do więzienia. Dlatego tam przestrzegają

bez przesady :-D - tu też dostajesz kredytowy i to masz czas 60 dni na zapłacenie
faktem jest to ze wiezienie spotka Cie napewno jesli :
1)zabrano Ci prawko a ty dalej jeździsz (max limit 12 pkt nie jestem pewny czy na rok czy dwa - za przekroczenie prędkości o 15 mil dostajesz z automatu 2, kraksa z automatu 2)
2)przekroczysz prędkość 2x (OHIO)
3)wypiłeś więcej niż mogłeś :-d
4)jesteś chamski itp itd

Mysza - |7 Gru 2008|, 2008 20:18

No widzisz, to juz bym gnil w pace, bo na bank wszystkie ograniczenia do 60 km/h w naszym kraju nie tylko podwoiłem, a potroiłem kiedyś w zyciu...
gufer-posepny - |7 Gru 2008|, 2008 20:29

W trybie autostick podobno ogranicznik nie działa :)
ford2fast - |7 Gru 2008|, 2008 20:54

Larix napisał/a:
Na preriach to ponoć są proste po 50 km i kilka samochodów na godzinę.
To chyba poszaleć sobie można :-D ale może się mylę.

I właśnie na takich wesołków lubią się zasadzać przy pustej szosie ludzie miejscowego szeryfa :)
To często dla nich jedyna rozrywka w ciągu dnia :-d

pik - |7 Gru 2008|, 2008 21:56

Cytat:
Skorup na wypasie to wysoko postawiona poprzeczka

bardzo wysoko nawet moja Hondzia mu nie dorasta (Pilot z 2006 roku w średnim pakiecie) już tęsknię za rybką
kuba napisał/a:
pisz pisz, bo jestem ciekaw co to za wynalazki :)

np:
dodatkowa sygnalizacja swiatłem biały lub niebieskim na skrzyżowaniu informująca o możliwości pojawienia się pojazdu uprzywilejowanego - eliminująca praktycznie kolizje z tymi pojazdami
skrzyżowanie z 4 stopami :) - działa na zasadzie ronda tyle tylko ze pierwszy rusza ten kto pierwszy się zatrzymał - czyli w jednej turze przejeżdża po jednym pojeździe z każdego kierunku

Colin86 - |8 Gru 2008|, 2008 02:34

Mysza napisał/a:
No widzisz, to juz bym gnil w pace, bo na bank wszystkie ograniczenia do 60 km/h w naszym kraju nie tylko podwoiłem, a potroiłem kiedyś w zyciu...


Tylko weź pod uwagę to, że gdybyś u nas miał tak rozwiniętą sieć drogową, że z każdego większego miasta do kolejnego większego miasta łączy Cię droga o standardzie autostrady z trzema pasami ruchu to wtedy na pewno nie gnił byś w pace tylko spokojnie jechał zadaną prędkością na tempomacie :) - no cóż jak na razie u nas tylko marzenia :?

blaz - |8 Gru 2008|, 2008 09:10

pik napisał/a:
3)wypiłeś więcej niż mogłeś :-d

o własnie jak to dokładnie jest, bo podobno u nich nie ma alkomatów w drogówce tylko trzeba liczyc od 100 do 0 i zrobic pare kroków? :D
PS PIK ty tam siedzisz czy jak?

pik - |8 Gru 2008|, 2008 23:05

Cytat:
PS PIK ty tam siedzisz czy jak?

siedzisz ale już nie długo mnie wypuszczą :-D
blaz napisał/a:

o własnie jak to dokładnie jest, bo podobno u nich nie ma alkomatów w drogówce tylko trzeba liczyc od 100 do 0 i zrobic pare kroków?

juz nie jest tak jak kiedyś choć nie wszystkie radiowozy dysponują alkomatem
jeżeli wzbudzasz podejrzenia albo "czuć Cię alkoholem to jak oficer nie ma dmuchawki to mają swoje testy, czyli pierw wodzisz wzrokiem za jego paluchem, następnie recytujesz alfabecik, liczysz 121, 122, 123 ...... chodząc po linii którą Ci rozwinie :) , albo robisz coś w rodzaju jaskółki - jak dalej wątpliwości na pewno znajdzie się oficer z alkomatem w okolicy :) - a ostatnio nawet zaczajają się w okolicach pub-ów z alkomatem i testują wszystkie auta odjeżdżające

Pershing - |8 Gru 2008|, 2008 23:18

pik napisał/a:
a ostatnio nawet zaczajają się w okolicach pub-ów z alkomatem i testują wszystkie auta odjeżdżające


Takie patenty to i u nas w Polszcze stosuja. W Wawie pojechalismy z kumplem do baru. Wychodzimy ja za fajere bo na mnie padlo ze nie pije ;) odjezdzamy a za nami kogucik- halt i od razu z mostu pakuje mi ustnik do łapy. Nie wiem jak te paly zrobily ale ja czlowiek nie pijacy przez conajmniej 24h wydmuchalem 1.5 promila :shock: Oczywiscie ja w zaparte i pojechalismy na komende na ten wielki "dmuchawiec" ktory to oczywiscie pokazal jedyny sluszny odczyt 0.00 :P ale co sie nerwow najadlem to moje i nawysluchiwalem od przestepcow pod moim adresem :/

maross442 - |8 Gru 2008|, 2008 23:30

Pershing napisał/a:
Nie wiem jak te paly zrobily ale ja czlowiek nie pijacy przez conajmniej 24h wydmuchalem 1.5 promila Oczywiscie ja w zaparte i pojechalismy na komende na ten wielki "dmuchawiec" ktory to oczywiscie pokazal jedyny sluszny odczyt 0.00 ale co sie nerwow najadlem to moje i nawysluchiwalem od przestepcow pod moim adresem

Pershing, a Pawełka (w znaczeniu batonik oczywiście) nie jadłeś czy coś ? Bo te ich alkomaty po tych batonikach przez kilka minut niezłe wyniki odczytują :-D

blaz - |8 Gru 2008|, 2008 23:33

Pershing napisał/a:
pojechalismy na komende na ten wielki "dmuchawiec" ktory to oczywiscie pokazal jedyny sluszny odczyt 0.00

pewnie mieli ten na komendzie popsuty :P

Pershing - |8 Gru 2008|, 2008 23:35

Nie nic z tych rzeczy. Zaskoczenie moje bylo wielkie bo kumpel ktory byl zadźgany w 3 pupy wydmuchal mniej niz ja... a wlasnie bo jeszcze ubzduralo im sie w tych glupich tepych palach ze zamienialismy sie podczas jazdy za kierownica... wiec dmuchalismy wszyscy :) smiech na sali...
Mysza - |8 Gru 2008|, 2008 23:38

Pershing napisał/a:
wiec dmuchalismy wszyscy
policjanci tez?
Pershing - |8 Gru 2008|, 2008 23:44

No wlasnie nie choc w przyplywie zlosci powiedzialem mu zeby sobie sam dmuchnal bo dmuchalem ze 3-4 razy i jak balon juz wygladalem :P . Pozniej przyszlo mi do glowy ze moze jakims dezodorantem czy innym gownem psiknali do urzadzenia zeby falszowalo odczyty... moze jelenia szukali ktory od razu podda sie karze...
maross442 - |8 Gru 2008|, 2008 23:50

Pershing napisał/a:
Pozniej przyszlo mi do glowy ze moze jakims dezodorantem czy innym gownem psiknali do urzadzenia zeby falszowalo odczyty...

a może to oni wcześniej chuchneli i ich wydychane powietrze w środku zostało :P

tomicobra - |9 Gru 2008|, 2008 00:25

I co z tym alkomatem ich? , pewnie oni oczywiscie sprawdza go i odadza do sprawdzenia :-d :-d banda debili , pewnie perhing juz cisnienie ostre miales czy wmiare spokojnie to przyjales. Te cale jazdy na dmuchawce itp itd
pablo19 - |9 Gru 2008|, 2008 09:58

Speedo napisał/a:
... na szczytne cele :P

MCDonald

Pershing - |9 Gru 2008|, 2008 21:27

tomicobra napisał/a:
pewnie perhing juz cisnienie ostre miales czy wmiare spokojnie to przyjales. Te cale jazdy na dmuchawce itp itd


Najpierw bylem zaszokowany i nie wiedzialem o so chozi... Mowie nie pilem a wydmuchalem calkiem pokazny wynik. Pozniej przeszlo mi przez mysl ze chlopaki sobie jaja robia. Po ktoryms z kolei dmuchaniu mowie do psa ze zarty zartami ale gdze jest ta ukryta kamera bo to juz przestaje byc zabawne. Koles szalu dostal i od przestepcow mi zaczal wtykac. Mowie mu ze tak to my rozmawiac nie bedziemy, żądam badania krwi a jeszcze jedno jego slowo pod moim adresem a oskarze go o pomowienie :-d Jak na tym duzym dmuchawcu wydmuchalem 0.00 to frajer jeszcze powiedzial ze pewnie pilem ale "odsiedzialem" wynik i gralem na zwloke. Szkoda gadac co sie bede z prymitywami w polemike wdawal...

pik - |9 Gru 2008|, 2008 23:09

Pershing napisał/a:
Jak na tym duzym dmuchawcu wydmuchalem 0.00 to frajer jeszcze powiedzial ze pewnie pilem ale "odsiedzialem" wynik i gralem na zwloke. Szkoda gadac co sie bede z prymitywami w polemike wdawal...

toż to jakaś paranoja jak można w ciągu kilku godzin odsiedzieć 1,5 promila :690:
w Fakcie mniejsze bzdury piszą, kto jak kto ale policmajstry powinni najlepiej wiedzieć co Ci wskaże po kilku godzinach grać na zwłokę to można mając 0,4 0,5 - a ty pewnie w plecy jakieś 4-5h i do tego jeszcze stres

Struna - |10 Gru 2008|, 2008 12:43

a to wszystko się działo w 300M tak ? ;)
szmiciu - |10 Gru 2008|, 2008 17:30

Struna napisał/a:
a to wszystko się działo w 300M tak ? ;)


Nawet przez moment nie zwątpiłem :D

Pershing - |10 Gru 2008|, 2008 20:24

No wlasnie nie wiem nie pamietam bo pijany bylem :P
Ten temat to fogle jedna wielka prowokacja ;)

gufer-posepny - |10 Gru 2008|, 2008 20:56

A jakby te 2,7 rozwiercić do 2,9 i będzie takie trwałe jak skorupy ? hehe . Będę musiał obadać czy ma coś na podobieństwo śnieżynek bo mi dziś znów pomogły , za to pug 206 wypełnił lukę w poboczu czyli rowie . Zresztą w siemianiowicach sprowadzają głównie 300 M i LHS ( siakieś jeszcze większe 300 M ) z USA to się przyjrzę .
Struna - |10 Gru 2008|, 2008 21:00

gufer-posepny napisał/a:
siakieś jeszcze większe 300 M
zgadza się, dłuższe i tył nieco inny.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group