| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
Silnik + zasilanie paliwem - szalejące wentylatory i rozladowywanie akumulatora.Brak mocy
niecne_oko - |2 Wrz 2008|, 2008 23:05 Temat postu: szalejące wentylatory i rozladowywanie akumulatora.Brak mocy Witam, przeczytalem juz sporo forum, podobne problemy byly opisywane, ale chcialbym miec pewnosc, bo u mnie jest wogole jakas masakra. 2,9 n agazie mam od 2 miesiecy, dopiero pare dni temu pojawil sie problem; rano przy probie odpalenia zauwazylem ze akumulator zdech calkiem. Po naladowaniu juz u elektryka, bez przerwy krecily sie oba wentylatory chlodnicy, polecilem mu zregenerowac skrzynke ebzpiecznikow, zrobil tą małą. Ale prad nadal ucieka, w koncu znalazl gdzie- obie sondy lambda grzeja sie przy wylaczonym zaplonie, na dodatek te wentylatory.. Nie mogl sie doszukac dlaczego i w koncu oddal mi auto i powiedzial ze tego nie zrobi, poniewaz sprawdzal juz wszystko, odpinal od silnika nawet komputer i to nic nie pomagalo. Nie sprawdzil jednego miejsca. otóz mam uszkodzony reduktor gazu, kapie z niego plyn i kapie prosto na wiazke pod nim, to wszystko jest osyfione, ale nei sprawdzal tego bo nei chcial odkrecac reduktora. Teraz po tym wszystkim jeszcze nastepny schiz przyszedl- po wyciagnieciu kluczyka nadal pali sie zaplon, chociaz silnik juz gaśnie.
Proste pytanie więc, czy to moze byc napewno wiazka silnika bezposrednio? czy szukac problemu gdzie indziej?
Moj drugi problem to jazda na benzynie, w nieokreslonych, losowych przypadkach podczas przyspieszaniachwile przyspiesza az nagle sie zamula, to czuc, silnik ma jakis nizszy odglos pracy i jak nadal trzymam gaz (im wiecej tym gorzej) to cos mi strzela spod maski w okolicy filtru powietrza. Czasem moge duzo przejechac i nic, a czasem wystarczy zapalic znowu i od razu problem, innym razem juz nawet podczas jazdy sie to zrobi i tez potrafi samo ustac, lub nie.
I trzeci problem jak wspomnialem wyzej uszkodzony reduktor instalacja holenderska vialle, a reduktor Impco, model E, czy mozna zastosowac jakis inny? bo tego nie moge dostac.
Dzieki za cierpliwosc w czytaniu, na przyszlosc postaram sie ja byc pomocny.
Rafał A.(antek) - |2 Wrz 2008|, 2008 23:11
Duza skrzynka bezpiecznikow do wysuszenia i wyczyszczenia,
Reduktor mozna inny mysle zastosowac, pytanie jaka to dokladnie instalacja gazowa.
Strzaly na benzynie wynikaja pewnie z jakis problemów z ukladem zaplonowym, ale na odleglosc trudno wyczuc.
ford2fast - |2 Wrz 2008|, 2008 23:12
Za elektryczne dowcipy najprawdopodobniej odpowiedzialna jest wiązka elektryczna oraz duża skrzynka bezpiecznikowa , po stronie kierowcy
niecne_oko - |3 Wrz 2008|, 2008 13:03
Instalacja gazowa jest 2 generacji. Silnik 12V 180k km. Dzis zawiozlem do elektromechanika w Rzeszowie to auto, jak dojechalem to nie chcial tego przyjac bo nie chcialo mu sie babrac ale musialem go uprosic, bo okazalo sie, ze to byl koniec mojej podrozy tym autem, problem narastal, teraz ciezko zapalic i juz wogole obrotow nie chce trzymac ani jechac, stalo sie to tez nagle, po zgaszeniu silnika.. zapalic juz mialem problemy. teraz z tydzien czasu auta mial nie bede, a koszt nieokreslony, tak ze 400 lub wiecej, super
gw21 - |3 Wrz 2008|, 2008 14:00
| niecne_oko napisał/a: | | , tak ze 400 lub wiecej | no jak bedzie robil całą wiązkę silnika i podłużnicy (a tak powinien rozwiązać problem) i będzie chciał zrobić to dobrze to "1" możesz spokojnie dostawić przed podaną kwotą. Ale niestety roboty jest z tym dużo (w 12V jeszcze jest w miarę do tego dostęp). Najgorzej jak mu się nie będzie chciało zrobić tego prawidłowo (czyli wymieniać kable), bo wtedy 2x płacisz i nie wiadomo kiedy auto stanie.
niecne_oko - |12 Wrz 2008|, 2008 17:41
Auto stoi u mechanika juz powoli drugi tydzien, masakra w elektryce, wiazka na podłóżnicy sfajczona. wymienili całość, co ciekawe, po 1 kabelku. W koncu auto odpalilo, ale nadal jest problem, nie pali na wszystkie cylindry i nadal grzebia. Teraz to zaczalem sie bac o moja kieszen. Na szczescie nei szukaja cudów, tylko zajmują sie sama elektryka, teraz podejrzewają że w wyniku przebicia mógł paść komp. Zrobia, ale na kiedy i.. za ile.
gw21 - |13 Wrz 2008|, 2008 16:34
Bardzo mało prawdopodobne aby padł komp (zwłaszcza, że silnik odpala). Wiązkę naprawia się właśnie po jednym kabelku. Niestety podczas tej wymiany bardzo łatwo się pomylić (zwłaszcza, że wymienia się na inne kolory), co właśnie powoduje, że auto pracuje nie prawidłowo (na niektórych czujnikach ważna jest polaryzacja).
Mysza - |13 Wrz 2008|, 2008 19:34
| niecne_oko napisał/a: | | Auto stoi u mechanika juz powoli drugi tydzien, masakra w elektryce, wiazka na podłóżnicy sfajczona. wymienili całość, co ciekawe, po 1 kabelku. W koncu auto odpalilo, ale nadal jest problem, nie pali na wszystkie cylindry i nadal grzebia. Teraz to zaczalem sie bac o moja kieszen. Na szczescie nei szukaja cudów, tylko zajmują sie sama elektryka, teraz podejrzewają że w wyniku przebicia mógł paść komp. Zrobia, ale na kiedy i.. za ile. | Komp raczej nie padł, tylko pomerdali w kablach. Na początek mozesz ich ostrzec, ze jesli nie bedzie grało wszystko na tip-top, to nie płacisz i zabierasz auto. Wiązka w 12v jest niewiele mniej skomplikowana jak w 24v.
| niecne_oko napisał/a: | | instalacja holenderska vialle, a reduktor Impco, model E, czy mozna zastosowac jakis inny? bo tego nie moge dostac. | Moze być problem. Mialem do czynienia z vialle i działa toto trochę na innej zasadzie. Miksery nie mają zwezek venturiego, wytwarza się minimalne podciśnienie, a parownik wpycha niemal gaz do środka. Więc nawet jeśli zastąpisz go OMVLem to moze nie działać, bo gaz nie będzie wysysany z parownika.
| niecne_oko napisał/a: | | nie pali na wszystkie cylindry | A na ile pali? Moze pozalewali świece, albo wiązka wtrysków tez na nic. Wtryski chodzą w dwóch bankach - 3 z lewej razem i 3 z prawej razem.
niecne_oko - |14 Wrz 2008|, 2008 14:48
| Mysza napisał/a: | | Moze być problem. Mialem do czynienia z vialle i działa toto trochę na innej zasadzie. Miksery nie mają zwezek venturiego, wytwarza się minimalne podciśnienie, a parownik wpycha niemal gaz do środka. Więc nawet jeśli zastąpisz go OMVLem to moze nie działać, bo gaz nie będzie wysysany z parownika. |
W jaki sposób więc moge przywrocic instalacje gazową do dzialania w pelni? Ktos mi polecil, abym kupił instalacje na allegro sekwencyjna i to wymienil w pierony.
| Mysza napisał/a: | | A na ile pali? Moze pozalewali świece, albo wiązka wtrysków tez na nic. Wtryski chodzą w dwóch bankach - 3 z lewej razem i 3 z prawej razem. |
Nie wiem na ile, nie zapalali przy mnie, powiedzieli to samo i ze praca silnika jest nieprawidlowa, kabelki do wtryskow tez sa wymienione, widzialem wszystko nowiutkie kolorowe.
[ Dodano: 2008-09-18, 09:00 ]
Prawie gotowe, instalacja zostala sprawdzona po pare razy, nowiutkie kabelki i gosc powiedzial ze zglupial i to musi byc komp, dal mi skrzyneczke i zawiozlem do bylego serwisu Bosha w rzeszowie (aktualnie firma Amico). Gosc mowil ze to prawda, jest uszkodzony ale przez jakis problem w instalacji, to mu opowiedzialem problem i powiedzial, ze musi byc teraz wszystko cacy i podlaczenia czujnikow tez, bez zadnych zwarc bo dalej padnie. Koszt naprawy kompa 300zeta. W koncu demona odpale:)
[ Dodano: 2008-09-18, 09:23 ]
Własnie dzwonilem do serwisu i jednak tak szybko nie pojezdze. Elektryk powiedzial, ze jeszcze jest dość sporo kabli trudno dostepnych do wymiany bo maja skruszałą izolacje i chce to zmienic, wiec jeszcze kilak dni.
Rafał A.(antek) - |19 Wrz 2008|, 2008 02:00
no naprawa wiazki ok tygodnia trza liczyc
niecne_oko - |23 Wrz 2008|, 2008 13:20
Porazka! Nadal zero. Komputer zostal naprawiony, to co nei dzialalo juz dziala a skorupa nadal nie chodzi. Nie wiedza co jest jak na razie. Teraz to ja stracilem nadzieje juz. Co dokladnie "nie chodzi" tego nie wiem. Elektryk mowi ze przy takim przepaleniu kabli moglo wiecej rzeczy przestac funkcjonowac. Ale sam nei wie jeszcze co, mam wrazenie ze gosciu wzial sobie jako honor naprawienie tego, bo stamtad samochody wyjezdzaja tylko zdrowe.
pepi - |23 Wrz 2008|, 2008 13:52
| niecne_oko napisał/a: | | mam wrazenie ze gosciu wzial sobie jako honor naprawienie tego, bo stamtad samochody wyjezdzaja tylko zdrowe. | -a scorpio to on robił bo coś mi się wydaje że nie
ford2fast - |23 Wrz 2008|, 2008 14:49
| pepicosi napisał/a: | | niecne_oko napisał/a: | | mam wrazenie ze gosciu wzial sobie jako honor naprawienie tego, bo stamtad samochody wyjezdzaja tylko zdrowe. | -a scorpio to on robił bo coś mi się wydaje że nie |
Scorpio to on może robił
Ale nie MkIII
Rafał A.(antek) - |23 Wrz 2008|, 2008 16:10
zyczmy mu wszyscy powodzenia.
Mysza - |23 Wrz 2008|, 2008 18:51
ale nie wrozymy sukcesów
niecne_oko - |23 Wrz 2008|, 2008 18:56
To w takim razie co moze byc problemem? tego mi nikt teraz nie powie, zebym ja zmienil teraz elektryka, ktory sie podejmie skonczyc ta robote, to by graniczylo z cudem. Tyle zrobil, to musi sam skonczyc, chyba glupi nie jest i sprawdza czy cos zle nei podlaczyl.
Mysza - |23 Wrz 2008|, 2008 21:03
Tam nie jest potrzebny elektryk, tylko człowiek myślący.
Rafał A.(antek) - |23 Wrz 2008|, 2008 23:06
i wiedzacy co i jak, ale dalej mu zyczymy powodzenia.
Jak by mu jednak nie wyszlo, to zawsze mozesz zmienic elektryka.
niecne_oko - |24 Wrz 2008|, 2008 08:40
Jak ja zmienie elektryka? nikt mi sie tego nie podejmie teraz tak rozbabranego, samochod nie jezdzi, pozatym zeby tego znalezc to bylo ciezko i zeby wogole sie tym zajal, wole tez aby go zrobil, bo zamiana bedzie mnie duzo wiecej kosztowala pewnie, wczoraj mowil ze moze po 2 dniach sie cos wyjasni, mowil ze moze inny obwod w kompie sie przepalil, teraz to on juz zgaduje. Dzwonilem tam gdzie mi tego kompa naprawiali z pytaniem czy to mozliwe, to powiedzieli zeby to sprawdzic to z calym samochodem musialbym ten komp dostarczyc.
[ Dodano: 2008-09-24, 08:42 ]
Jezel ktos z Was by siesie chcial tego podjac ale w okolicach rzeszowa, to chetnie skorzystam z uslugi, w innym przypadku lawety nie posiadam
Jankes - |24 Wrz 2008|, 2008 08:45
| niecne_oko napisał/a: | | Jezel ktos z Was by siesie chcial tego podjac ale w okolicach rzeszowa, to chetnie skorzystam z uslugi, w innym przypadku lawety nie posiadam |
Sa tacyna forum, co i z lawerta przyjadą po auto, oczywiście w odpowiedniej cenie
niecne_oko - |24 Wrz 2008|, 2008 09:25
| Jankes napisał/a: | | Sa tacyna forum, co i z lawerta przyjadą po auto, oczywiście w odpowiedniej cenie |
W takim razie zapraszam np na GG
Rafał A.(antek) - |24 Wrz 2008|, 2008 13:00
| niecne_oko napisał/a: | | Jak ja zmienie elektryka? nikt mi sie tego nie podejmie teraz tak rozbabranego, |
oj nie panikujmy, przecie czlowiek to tworzyl to i napewno poskładac sie da. zapewniam cie se sa tacy co sie podejmą.
| niecne_oko napisał/a: | | mowil ze moze inny obwod w kompie sie przepalil, teraz to on juz zgaduje. | to niestety chyba prawda i zaczyna byc niebezpieczne i w skutkach i w kosztach...
| niecne_oko napisał/a: | | Dzwonilem tam gdzie mi tego kompa naprawiali z pytaniem czy to mozliwe, to powiedzieli zeby to sprawdzic to z calym samochodem musialbym ten komp dostarczyc. | eeeeeeeee to jacy oni elektronicy.
| niecne_oko napisał/a: | Jezel ktos z Was by siesie chcial tego podjac ale w okolicach
rzeszowa, to chetnie skorzystam z uslugi, |
Nie widzie problemu niestety z rzeszowa niejestem
| niecne_oko napisał/a: | | W takim razie zapraszam np na GG |
Nom ale kogo
Struna - |24 Wrz 2008|, 2008 13:22
| Rafał A.(antek) napisał/a: | Nom ale kogo | no jak kogo - guru Jankesa przecież
Jankes - |24 Wrz 2008|, 2008 17:24
| Rafał A.(antek) napisał/a: |
| niecne_oko napisał/a: | | W takim razie zapraszam np na GG |
Nom ale kogo |
A np. Twoje Rafale.
pepi - |1 Paź 2008|, 2008 13:12
i jak działa może
niecne_oko - |1 Paź 2008|, 2008 16:59
Nic nie dziala! Kupiłem kompa jakiegos, okazalo sie ze nawet iskry nie zapodaje, ten moj oryginalny daje iskre ale nie steruje wtryskami. Teraz mi gosc cos zaczal tlumaczyc ze mam immobilizer, zaczyna glupoty gadac i mu powiedzialem ze jak do czegos konkretnego nie dojdzie do konca tygodnia to zabieram auto i niech sie nei spodziewa naleznej zaplaty za czas temu poswiecony. Jestem zly na maxa, auto nadal nieruchliwe i nie mam pojecia co zrobic, kase ktora wydalem na to jest olbrzymia, a auto ani razu nei zapalilo.
Struna - |1 Paź 2008|, 2008 17:04
z immobiliserem to akurat ma rację.
niecne_oko - |1 Paź 2008|, 2008 17:37
Tak, racja, ale... jak kupilem auto to wlasciciel nic nie wiedzial o immo, to raz, mam zwykly kluczyk, ktory skopiowalem w zwyklym zakladzie typu "express" i palilem tym kluczykiem nie raz. powiedzial ze jak komp sie spalil, to mogl sie zresetwac i immo uaktywnic, elektronik ktory mi naprawial tegokompa powiedzial ze to niemozliwe, jezeli centralka immo nei byla aktywowana, a nawet jesli to zdjecie immo kosztowalo by mnie 500-700zeta, wiec wolalbym znalezc kompa z auta gdzie napewno tego nie bylo (chociaz to by bylo bardzo trudne, jako ze wogole tych kompow jest mala ilosc). Wiec czekam teraz co powie, jutro ma rozebrac kolumne kierownicy i zobaczyc czy faktycznie nei mam immo. Bo wg jego schematow, to taka centralka jest na wyposazeniu tego auta.
Struna - |1 Paź 2008|, 2008 17:41
wokół stacyjki jest pierścień do odczytu kodu z kluczyka - jeśli pierścień jest to immo było/jest.
pepi - |1 Paź 2008|, 2008 18:11
to pewnie auto do mmnie trafi
Mysza - |1 Paź 2008|, 2008 21:20
Immo w 12v ?
pepi - |2 Paź 2008|, 2008 13:07
| Mysza napisał/a: | | Immo w 12v | -o tego kolega mysza niewie pierszy raz chyba jest sprawdzałem w mym 12 v jest immo
Mysza - |2 Paź 2008|, 2008 19:12
No w moim nie ma I w malo ktorym eec-IV jest, ale spoko - to tylko ford, wszystko moze sie przytrafić. Ostatnio wyczytalem w eCat, ze mam wersję na rynek Azji Wschodniej
Struna - |2 Paź 2008|, 2008 19:13
a to każdemu tak pisze co był robiony na kontynencie.
x00x - |6 Paź 2008|, 2008 15:11
ja mam 2.9 12v i mam immo
pepi - |6 Paź 2008|, 2008 18:22
| x00x napisał/a: | | ja mam 2.9 12v i mam immo | - z tego to bym się akurat niecieszył a u kolegi pan elektryk coś tam pozamieniał że auto niepali compa dostałem i mój 12v odpalił czyli wiadomo
[ Dodano: 2008-10-11, 10:19 ]
oto dzieło pana elepstryka i skasował nadodatek 550zł za to http://www.fotosik.pl/pok...105d558a59.html
http://www.fotosik.pl/pok...f01696a637.html
http://www.fotosik.pl/pok...eb9251f66b.html
[ Dodano: 2008-10-11, 10:21 ]
ten kabelek taki owiniety to pan ekran robił do aparatu dobre
[ Dodano: 2008-10-11, 10:21 ]
i te luty ale fachowe
[ Dodano: 2008-10-12, 18:08 ]
zdłubanwe odpaliło ale chodzi to byle jak
maup - |8 Lis 2008|, 2008 20:41
| pepicosi napisał/a: | | oto dzieło pana elepstryka |
proponuję następny zlot FST w Rzeszowie - jako jedna z atrakcji wbijanie p. elektryka na pal
Zysio - |8 Lis 2008|, 2008 20:46
Padaczki od tych kolorków można dostać
Pierwszy raz taką cepelię widzę, jak słowo daje.
pepi - |8 Lis 2008|, 2008 21:58
| Zysio napisał/a: | | Pierwszy raz taką cepelię widzę, jak słowo daje | - ja się smiałem pare dni a potem już mi tak wesoło niebyło jak zaczeło się dziać z elektryką w tym aucie
michopawel - |9 Lis 2008|, 2008 08:32
ale teraz zato bedzie widział że wiąche ma zdrową bo może kazdy kabelek obejrzeć
kuba - |10 Lis 2008|, 2008 09:02
Jestem w szoku widząc robotę pana elektryka. Chyba bym do sądu z tym poszedł ....
fiebik - |11 Lis 2008|, 2008 01:57
| pepicosi napisał/a: | | i skasował nadodatek 550zł za to | no maaasz. przecie na fotkach widać, że się pan elepstrykciężko napracował - to musi kosztować. | pepicosi napisał/a: | | - ja się smiałem pare dni a potem już mi tak wesoło niebyło jak zaczeło się dziać z elektryką w tym aucie | to i tak cud, że to sie jeszcze nie zapaliło.
pepi - |11 Lis 2008|, 2008 11:20
| fiebik napisał/a: | | to i tak cud, że to sie jeszcze nie zapaliło. | - e tam zapaliła sie skrzynka po fachowej regeneracji
VIK - |11 Lis 2008|, 2008 17:06
Nie wiedziałem, że można tak "naprawiać"
maup - |11 Lis 2008|, 2008 17:51
| VIK napisał/a: | | Nie wiedziałem, że można tak "naprawiać" |
ucz sie Jasiu
Gruber - |11 Lis 2008|, 2008 22:39
Na szkolenie do Myszy dziada posłać!! Na piechotę!!
jaroz - |15 Lis 2008|, 2008 20:58
| VIK napisał/a: | | Nie wiedziałem, że można tak "naprawiać" | O Boże!!! Przecież to jakaś pomyłka, a nie elektryk!!! To ja już bym to 10-krotnie lepiej zrobił, a nie jestem fachowcem. Porażka na całej linii - brawo dla tego pana!
Rafał A.(antek) - |15 Lis 2008|, 2008 21:24
e tam, malo widzieliscie. To tylko 12V, teraz wyobraźcie to sobie w cossie. D a ulatwienia przetnijcie jeszcze wszystko w 3-4 miejscach, i dorzuccie do tego 2 wiązke wplatujac w to co jest
niecne_oko - |4 Gru 2008|, 2008 10:22
Uff, chodzi. Auto u mnie, wieeelkie podziękowania dla pepicosi, sie mocno nawisilał, aby to poskładac, duża wdzięcznośc. Wiele było nie tak, od instalacji elektrycznej przez wadliwe paliwo, cyrk na kółkach. Auto wróciło, ale podczas wracania do mnie już wyskoczył następny problem. Nie trzyma obrotów zarówno na gazie (blos) jak i na benzynie. Obroty spadają i rosną w takim samym odstępie czasu. Jak pochodzi samopas chwile to potrawi po kilkunastu sekundach zgasnaćs. Na paliwie trudno zapalic, na LPG bez problemu, na LPG lepiej przyspiesza. Jak wciskam gaz, to obroty się wyrównują i ma moc jak trzeba. Mam troszkę luzu w aparacie zapłonowym, jak go rpzekece w lewo o 1cm to chodzi jeszcze gorzej, w prawo, to wyrażnie lepiej, ale nadal silnik podskoczy co jakiś czas, bardziej się zapłonu przekręcić nie da.
Nie wiem co jest teraz grane.
Struna - |4 Gru 2008|, 2008 10:29
| niecne_oko napisał/a: | | bardziej się zapłonu przekręcić nie da. | zapłon to się w tym silniku ustawia w specjalnym trybie serwisowym. A to że na benie słabo pali i tak sobie jedzie to zapewne wina wtrysków, które nieużywane się poprostu zapiekły.
pepi - |4 Gru 2008|, 2008 12:19
| Cytat: | A to że na benie słabo pali i tak sobie jedzie to zapewne wina wtrysków, które nieużywane się poprostu zapiekły.
_________________ | - e gdzietam ze sprawnego auta zapodałem może gdzieś ropa pozostała w baku i znowu coś sie zapiekło -ech to auto tyle mi nerwów napsuło
[ Dodano: 2008-12-04, 12:22 ]
a mysłałem że uporałem się już z tym autem bo jak było u mnie to chodziło ok na lpg idealnie a na beni tak sobie , | Struna napisał/a: | | zapłon to się w tym silniku ustawia w specjalnym trybie serwisowym | - tak zgadza się ale sie przestawił i dlatego takie jaja
niecne_oko - |4 Gru 2008|, 2008 17:11
Hmm. No to ja nie ustawie i boje sie komus to dac. nie wiem nawet jaki to jest tryb serwisowy.
Struna - |4 Gru 2008|, 2008 17:19
coś tam trzeba zewrzeć czy odciąć i dopiero wtedy - szukaj postów użytkownika b-project. On to opisywał i w jego temacie było o tym sporo.
1Bodzio - |4 Gru 2008|, 2008 20:57
W dziale Warsztat jest opis: Ustawianie zaplonu w silnikach z ruchomym rozdzielaczem.
Polecam.
pablo19 - |5 Gru 2008|, 2008 12:58
Często to powtarzam, ale z tego co pamiętam to MAP sensor także ma wpływ na nierównomierne obroty oraz ma gaśnięcie silnika na benni.
niecne_oko - |5 Gru 2008|, 2008 14:50
Obroty nierównomierne sa zarówno na beni jak i na gazie. Jutro sprawdze TPS i sprobujemy przestawic obroty wg tego co wyczytałem (jak znajde stroboskop)
[ Dodano: 2008-12-08, 11:42 ]
TPS niby sprawny, chociaz w poczatkowym otwieraniu przepustnicy nie ma zadnej roznicy na oporze jak i napięciu. Potem wzrasta lub maleje juz liniowo ladnie. Ta 'dziura' to jakis cm otwarcia a obroty wtedy dziwnie szalenia, nie faluja juz tak rownomiernie, ale generalnie juz tak nisko nie opadaja, no i nie zgasnie wtedy tez. Przy ruszaniu zaplonem nic sie nie poprawilo, lepiej zaplonu nie da sie ustawic, za to tylko gorzej, wiec nie on ma wplyw na te obroty.
Ciezko jechac w korku, jak sie zatrzymuje na gazie, to musze zapiąc N i trzymac noge troche na gazie, inaczej zgasnie szybko. Normalnie magia z tym autem. A dzisiaj nowy problem , zbyt dluga jazda na beni powoduje totalne zamulenie- wciskam gaz a on sie dlawi coraz bardziej i czadzi czarnym dymem z rury. Po przelaczeniu na gaz po jakims czasie odzyskuje życie, chociaż nie natychmiast. Tego jeszcze nie bylo.
[ Dodano: 2008-12-08, 11:43 ]
Chętnie go sprzedam.
Mysza - |8 Gru 2008|, 2008 21:26
| Gruber napisał/a: | | Na szkolenie do Myszy dziada posłać | Marny ze mnie pedagog, od razu stosowałbym 'dyscyplinkę'.
[ Dodano: 2008-12-08, 21:26 ]
| niecne_oko napisał/a: | | Chętnie go sprzedam. | poprosze o ofertę na PW
|
|