Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

DIESEL: D, TD, TDI, - Pytanie o diesla

Darek_Police - |25 Sie 2008|, 2008 20:16
Temat postu: Pytanie o diesla
Witam

Sam latam 2.0i OHC, jednak mam pytanie do Was klekotoposiadaczy, jak wyglądają one jeśli chodzi przede wszystkim o awaryjność, koszty ewentualnych napraw i rodzaje silników.

Pytam, bo kolega taksówkarz szuka auta na takse i pytał mnie, jak sprawa wygląda ze skorpiakami w dieslu. Przerobił już omege 2,5TD (silnik zdaje sie z BMW) i ma jej dość (ciągłe awarie silnika i skrzyni).

Obecnie lata Nissanem Note w leasingu i bardzo go to boli (a dokładniej jego kieszeń). Dlatego szuka jakiegoś auta, na które nie wyda fortuny, ale i przez jakiś czas będzie miał spokój z naprawami.

Czy polecilibyście scorpioklekota na takse?

slawektg - |25 Sie 2008|, 2008 21:19

Powiem ze łzami w oczach,ze nie.choc sa tacy na forum,co taksuja VMem i chwala.to stare samochody i kupienie dobrego egzemplarza jest baaaardzo trudne.
Waldi_L_N - |25 Sie 2008|, 2008 22:00

Jaka tam awaryjność.
Zwykła tragedia :690: :690: :690: :690: :690:
Poczytaj posty w tym dziale i wszystko będzie jasne. Tak z 10% forumowiczów posiadających teraz lub w przeszłości VM-a mówi że to superautka... :twisted:

nazgules - |25 Sie 2008|, 2008 23:38
Temat postu: Re: Pytanie o diesla
Darek_Police napisał/a:
Witam

Sam latam 2.0i OHC, jednak mam pytanie do Was klekotoposiadaczy, jak wyglądają one jeśli chodzi przede wszystkim o awaryjność, koszty ewentualnych napraw i rodzaje silników.

Pytam, bo kolega taksówkarz szuka auta na takse i pytał mnie, jak sprawa wygląda ze skorpiakami w dieslu. Przerobił już omege 2,5TD (silnik zdaje sie z BMW) i ma jej dość (ciągłe awarie silnika i skrzyni).

Obecnie lata Nissanem Note w leasingu i bardzo go to boli (a dokładniej jego kieszeń). Dlatego szuka jakiegoś auta, na które nie wyda fortuny, ale i przez jakiś czas będzie miał spokój z naprawami.

Czy polecilibyście scorpioklekota na takse?



Ale jak bardzo chce to jest w zabrzu do sprzedania 2,5 td vm scorpo mk3 dość przyzwoity stan

juran_k - |26 Sie 2008|, 2008 09:44

jeśli znajdzie VM z niedużym przebiegiem to napewno trochę pośmiga.
mój ma 330 tyś i nie boję się wsiąść w niego i pijechać nawet za gramanice.

myśle że awarie w stylu padnięta turbina (jak to u mnie miało miejsce niedawno) w aucie z 96r. to normalka.

A spalanie to u mnie schodzi czasem na trasie do 7l. Jak jeżdze do pracy po pracy do domu (jazda mieszana) to tak średnio 8,5l

k0al4 - |26 Sie 2008|, 2008 10:24

ja u siebie jeżdze taxiVemem iiiiiiiiiii

powiedz koledze by kupił mercedesa 124

bo to auto sie nie nadaje do takiej pracy!!

Struna - |26 Sie 2008|, 2008 13:16

juran_k napisał/a:
myśle że awarie w stylu padnięta turbina (jak to u mnie miało miejsce niedawno) w aucie z 96r. to normalka.
turbina to ok ale te magiczne głowice to już nie jest normalka. Ciężko powiedzieć jak kto traktował auto a niestety praktyka pokazuje że usterkowość związana z głowicami w VM-ach jest ogromna.
Waldi_L_N - |26 Sie 2008|, 2008 17:03

juran_k napisał/a:
myśle że awarie w stylu padnięta turbina (jak to u mnie miało miejsce niedawno) w aucie z 96r. to normalka.

Mam Volvo 760 '90 z dobrą turbiną i raptem 488k km za kufrem. Tylko że to silnik VW...

Platyn - |26 Sie 2008|, 2008 18:17

co do awaryjności to powiem tak. Jak jeździ to dobrze ale jak coś w pierdyknie to to jest reaktor atomowy - reakcja łańcuchowa. Części jak dobrze poszukać to nie muszą być drogie ale naprawy to już inna historia. Po pierwsze byle serwis tego silnika nie maca a i ASO niechętnie do niego podchodzą. Na dodatek kasują soczyście. Ludzie, którzy naprawiają VMki (wymiany świec czy filtra nie uważam za naprawę) i je diagnozują to z reguły pasjonaci którzy nie robią nic innego tylko dłubią w silnikach.
I teraz tak: jeżeli przebieg w moim był autentyczny to przy 260kkm zrobiłem remont.
Co prawda robiłem go sam ale dzięki temu wiem czego mogę się spodziewać w przyszłości.
Po czterech miesiącach jeżdżenia i zrobieniu nim 7kkm mogę powiedzieć jedno: ja jestem z niego zadowolony. I jeszcze jedno co mogę wtrącić ten silnik nie pali 1litra oleju na 1000km :P

Co do spalania. Ja jeżdże jak taksówkarz :D miasto 8l trasa około 6l

juran_k - |27 Sie 2008|, 2008 07:48

Waldi_L_N napisał/a:
Mam Volvo 760 '90 z dobrą turbiną i raptem 488k km za kufrem. Tylko że to silnik VW...

jesteś pewny że to orginalna turbina bo aż mi się niechce wierzyć. A VW robił dobre silniki do ok 95r. dalej to już padaczki.

Janek - |28 Sie 2008|, 2008 00:56

Bardzo są cenne uwagi kolegi Valdi,lecz zawsze mnie dobijają jego słowa -zgadzam się -vm nie jest jakimś tam najlepszym motorkiem,jestem tak jak kolega Platyn po remoncie silnika-głowic.Lecz niemam zamiaru pozbyć się -chodzi narazie pięknie i jak na ten wiek pojazdu to nieporównam go z żadnym innym-a dzięki forum zrobiłem kilka cennych przeróbek w osprzęcie vm-a i na razie niemam żadnych problemów-dalej ciągam lawetę.Pozdrowienia dla wszystkich którzy dalej jeszcze jeżdżą scorpiaczkami z 2.5 vm.
Tomek Z - |28 Sie 2008|, 2008 06:26

Darek_Police napisał/a:
Czy polecilibyście scorpioklekota na takse?

nie VM-a.

Struna - |28 Sie 2008|, 2008 10:55

mk2 z silnikiem PSA jak najbardziej.
Platyn - |29 Sie 2008|, 2008 07:36

Czyli jednak można polecić Vm-a na takse tylko jedna zasada. Kupisz i najpierw zrób porządny remont silnika a potem ciesz się z jazdy.
Janek - |29 Sie 2008|, 2008 20:02

Platyn napisał/a:
Czyli jednak można polecić Vm-a na takse tylko jedna zasada. Kupisz i najpierw zrób porządny remont silnika a potem ciesz się z jazdy.

Zgadzam się- a twoje motto(VM - niektóre rzeczy są tylko dla prawdziwych mężczyzn)-
jes suuuper !

adamf - |29 Sie 2008|, 2008 20:26

witam własnie wrucilem z tygodniowego pobytu z

[ Dodano: 2008-08-29, 20:44 ]
witam własnie wrucilem z tygodniowego pobytu z nad morza jest to 855kilometr.w jedną stronę wracałem 14godz.ciąglej jazdy spalanie to 6-6,5l na trasie.MAM TEN SAMOCHóD 3 LATA I żADNYCH SPECJALNYCH PROBLEMóW NIEMIAłEM Z VMa ja jestem zadowolony-mojego ............................

ford2fast - |29 Sie 2008|, 2008 21:03

Znam człowieka , który w Scorpio z silnikiem VM zrobił bezawaryjnie ( jeżeli chodzi o silnik )
ponad 800 tysięcy kilometrów bez remontu

Faktem jest , że samochód ten miał od nowości i jeździł nim jak zalecają mądrzy ludzie

I nie katował pojazdu , popisując się jakby miał Coswortha pod maską :shock:

Struna - |29 Sie 2008|, 2008 22:05

Janek napisał/a:
a twoje motto(VM - niektóre rzeczy są tylko dla prawdziwych mężczyzn)-
jes suuuper !
ponoć to MobilKing jest dla facetów :D
Gaiger - |30 Sie 2008|, 2008 20:45

Ostatnio znalazłem w TIS'ie w jednym z biuletynów przykaz żeby podczas wizyt scorpiaków z vm'ką w serwisie uświadamiać właścicieli że ten silnik podczas utrzymywania obrotów powyżej 3 tyś przez dłuższy czas może się przegrzewać oraz żeby holując przyczepę luz podjeżedżając pod długie wzniesienie starać się utrzymać obroty w okolicach 2200.
Generalnie podali tam żeby unikać wkręcania silnika powyżej 3000 obrotów.

ford2fast - |30 Sie 2008|, 2008 20:52

Gaiger napisał/a:
Ostatnio znalazłem w TIS'ie w jednym z biuletynów przykaz żeby podczas wizyt scorpiaków z vm'ką w serwisie uświadamiać właścicieli że ten silnik podczas utrzymywania obrotów powyżej 3 tyś przez dłuższy czas może się przegrzewać oraz żeby holując przyczepę luz podjeżedżając pod długie wzniesienie starać się utrzymać obroty w okolicach 2200.
Generalnie podali tam żeby unikać wkręcania silnika powyżej 3000 obrotów.


To chyba oczywiste
Przecież to diesel :)

Struna - |1 Wrz 2008|, 2008 10:12

ford2fast napisał/a:
To chyba oczywiste
Przecież to diesel :)
turbodiesel, a turbina po to żeby nieco silnikiem zakręcić - tyle że układ chłodzenia w VM jakoś niezbyt za tym nadąża :)
Gaiger - |1 Wrz 2008|, 2008 11:57

ford2fast napisał/a:

To chyba oczywiste
Przecież to diesel :)

Niby tak ale taka informacja w biuletynie serwisowym wskazuje na powagę problemu :-d

Janek - |1 Wrz 2008|, 2008 15:23

Struna napisał/a:
ford2fast napisał/a:
To chyba oczywiste
Przecież to diesel :)
turbodiesel, a turbina po to żeby nieco silnikiem zakręcić - tyle że układ chłodzenia w VM jakoś niezbyt za tym nadąża :)

Masz raciję.Po szczegółowych wypowiedziach na naszym forum- gdy robiłem remont swego vm-a -zrobiłem przeróbkę -a mianowicie wywaliłem czuinik orginalny z chłodnicy i wstawiłem o 10 stopni wcześniei załanczający wentylator.Narazie jest spoko-nawet przy otwartym zbiorniczku płyn nie bulgocze i nie ucieka ! A temperatura czy na trasie czy w mieście jest normalna.Dla mnie pomogło i turbo działa bez zarzutu !

Platyn - |1 Wrz 2008|, 2008 16:19

Janek napisał/a:
Zgadzam się- a twoje motto(VM - niektóre rzeczy są tylko dla prawdziwych mężczyzn)-
jes suuuper !

A co!!!! Taka prawda. Żeby wymienić głupi pasek trzeba się nieźle napocić i nagimnastykować. A alternator to już kapa całkowita zwłaszcza regler. W poprzednim OHC to zajmowało 20 minut a tu bez kanału (leżenia pod autem) nie ma szans. A regler przykręcony na śrubki 5,5mm. Jeszcze wiele takich wynalazków przy tym silniku jest.

[ Dodano: 2008-09-01, 16:22 ]
Gaiger napisał/a:
Ostatnio znalazłem w TIS'ie w jednym z biuletynów przykaz żeby podczas wizyt scorpiaków z vm'ką w serwisie uświadamiać właścicieli że ten silnik podczas utrzymywania obrotów powyżej 3 tyś przez dłuższy czas może się przegrzewać oraz żeby holując przyczepę luz podjeżedżając pod długie wzniesienie starać się utrzymać obroty w okolicach 2200.
Generalnie podali tam żeby unikać wkręcania silnika powyżej 3000 obrotów.

Wkręcać powyżej 3000 tys też można choć sam to zauważyłem, że jak się biegi zmienia do 2000 to silnik się dłuuuuuuuugo nagrzewa ale jak się go kręci do 3000 to temp rośnie szybciutko. Choć ja jeszcze nie miałem przypadku żeby mój klekot się przegrzał.

[ Dodano: 2008-09-01, 16:27 ]
Janek napisał/a:
wywaliłem czuinik orginalny z chłodnicy i wstawiłem o 10 stopni wcześniei załanczający wentylator
A z czego podpasowałeś taki czujnik ew. jak to przerobiłeś? Pochwal się. A odnośnie reglera ja swój też przerobiłem. Stary posłużył tylko za bazę do szczotek a elektronika lata pod maską na osobnych przewodach przy reflektorze :P
Waldi_L_N - |1 Wrz 2008|, 2008 17:03

Cytat:
VM - niektóre rzeczy są tylko dla prawdziwych mężczyzn

No to ja już byłem meńczyznom i na razie dziękuję. Nie spodobało mi się :twisted:

Janek - |1 Wrz 2008|, 2008 19:47

[quote="Platyn"]
Janek napisał/a:
A z czego podpasowałeś taki czujnik ew. jak to przerobiłeś? Pochwal się. A odnośnie reglera ja swój też przerobiłem. Stary posłużył tylko za bazę do szczotek a elektronika lata pod maską na osobnych przewodach przy reflektorze :P

Kupiłem od volkswagena -tylko ma wejscia inne -to przwrobiłem kostkę.Mój orginalny miał temperaturę załączania ok.97 st. a ten od wolksw. ok 85 st. Normalnie rozumując to jesli w orginale wetylator załanczał się na 97st. to w silniku dawno już się gotowało.Teraz jest narazie ok.

Gaiger - |2 Wrz 2008|, 2008 15:25

Platyn napisał/a:

Wkręcać powyżej 3000 tys też można choć sam to zauważyłem, że jak się biegi zmienia do 2000 to silnik się dłuuuuuuuugo nagrzewa ale jak się go kręci do 3000 to temp rośnie szybciutko. Choć ja jeszcze nie miałem przypadku żeby mój klekot się przegrzał.

Platyn można byle bez przesady i nie za długo. :-d
Dokopałem się jeszcze do informacji że przy okazji zmiany pompy wtryskowej we wrześniu 1996 zwiększono wydajność pompy wodnej, chłodnicy i wiatraków. Ile w tym prawdy nie wiem.

[ Dodano: 2008-09-02, 15:27 ]
Janek napisał/a:
Normalnie rozumując to jesli w orginale wetylator załanczał się na 97st. to w silniku dawno już się gotowało.

Nie koniecznie, to zależy od ciśnienia i rodzaju płynu w układzie.

Struna - |2 Wrz 2008|, 2008 15:31

dla płynu chłodniczego ( nie wody ) i nadciśnienia jakie panuje w układzie temperatura wrzenia przenosi się w okolice 115-120 st
marcys - |2 Wrz 2008|, 2008 15:57

Janek napisał/a:
ten od wolksw. ok 85 st.


gwint taki sam jak fordowski? wkrecony w chłodnice?

juran_k - |3 Wrz 2008|, 2008 07:21

A nie jest tak że ten czujnik wkręcany w chłodnice załancza 1 z 2 wentylatorów??
jest jeszcze czujnik w głowicy i z tego co ja wiem to on też załącza wentylator

Janek - |3 Wrz 2008|, 2008 20:52

marcys napisał/a:


gwint taki sam jak fordowski? wkrecony w chłodnice?

Taki sam gwint tylko kostkę trzeba przerobić !

[ Dodano: 2008-09-03, 20:56 ]
juran_k napisał/a:
A nie jest tak że ten czujnik wkręcany w chłodnice załancza 1 z 2 wentylatorów??
jest jeszcze czujnik w głowicy i z tego co ja wiem to on też załącza wentylator


U mnie czuinik załanczał 1 wentylator a 2 był od klimy.Teraz po przerubce czuinik załancza naipierw 1 went. a jak temperatura by podskoczyła to 2 went.Czuinik jes 2-stopniowy.

Gaiger - |4 Wrz 2008|, 2008 12:28

Ciekawostka bo według schematów powinny się załączyć OBA wiatraki jednocześnie z niskimi obrotami jako 1 stopień i OBA z wysokimi obrotami jako 2 stopień.
Tak zresztą to działa w moim scorku.
Chyba że to jest właśnie ta zmiana w chłodzeniu bo część osprzętu, w tym i wiatraki, mam z roku 97.

arturrrr - |20 Wrz 2008|, 2008 21:11

Gaiger napisał/a:
Ciekawostka bo według schematów powinny się załączyć OBA wiatraki jednocześnie z niskimi obrotami jako 1 stopień i OBA z wysokimi obrotami jako 2 stopień.
Tak zresztą to działa w moim scorku.
Chyba że to jest właśnie ta zmiana w chłodzeniu bo część osprzętu, w tym i wiatraki, mam z roku 97.


...a co to ma wspolnego z tematem ???
od pociskania pierdol niezgodnych z watkiem posta sa inne dzialy-

halo-admin-pobutka

Janek - |21 Wrz 2008|, 2008 00:14

arturrrr napisał/a:
Gaiger napisał/a:
Ciekawostka bo według schematów powinny się załączyć OBA wiatraki jednocześnie z niskimi obrotami jako 1 stopień i OBA z wysokimi obrotami jako 2 stopień.
Tak zresztą to działa w moim scorku.
Chyba że to jest właśnie ta zmiana w chłodzeniu bo część osprzętu, w tym i wiatraki, mam z roku 97.


...a co to ma wspolnego z tematem ???
od pociskania pierdol niezgodnych z watkiem posta sa inne dzialy-

halo-admin-pobutka
ARTURRR[przecież chcem tylko pomuc!
Struna - |22 Wrz 2008|, 2008 10:20

arturrrr napisał/a:
halo-admin-pobutka
do tego działu to nawet admini zaglądają sporadycznie ;)
arturrrr - |22 Wrz 2008|, 2008 11:20

Dobra dobra, kazdy gdzies tam podsmieca, ale ktos chyba jest tu od zaprowadzania ladu i porzadku...
a dla zainteresowanych-dalej nie widze lepszego diesla niz VM.
na pierwszym miejscu stawiam jego praktyczna bezobslugowosc, co w przypadku auta na taxi jest wielkim plusem, nie musze chyba wspominac do tego o przestronnosci wnetrza zwlaszcza w kombi...
-mozna by tu jeszcze sporo dodac -na korzysc.
Ale sa zdania ze sie lubi zagrzac, wiec musowo awaryjny wlacznik na wentyle musi byc i sprawne czujniki temp. stan plynu -no wiadomo...

KaZet - |22 Wrz 2008|, 2008 15:56

ja tam z początku psioczyłem na VM jak mi walnęły głowice ale od tej pory ponad 3 lata jeżdżę i mimo paru usterek typu napinacz paska, akumulator, skrzynka to odpukać nie narzekam.
Fakt, że po odpaleniu na holu coś się w silniku przestawiło i więcej pali a nie mam w pobliżu mechanika coby coś doradził więc dalej jeżdżę i na dojazdy dom/praca/dom spokojnie wystarczy.
Jakbym mógł kupić synowi zdrowego w niskiej cenie i z rozsądnym przebiegiem VMa to bym pewnie sie mocno zastanawiał nad zakupem.

juran_k - |22 Wrz 2008|, 2008 22:16

co do VM-y na taxie to podobno Londyńskie taxi jeżdzą na VM-ach
Boni - |23 Wrz 2008|, 2008 07:07

Raczej nieprawdopodobne, london taxi od wieków jeżdżą na różnych silnikach Nissana.
Gaiger - |23 Wrz 2008|, 2008 07:40

Boni napisał/a:
Raczej nieprawdopodobne, london taxi od wieków jeżdżą na różnych silnikach Nissana.

Nie do końca

In 1984 London Taxis International (LTI) was formed by Manganese Bronze Ltd who by then owned both Carbodies, and Mann and Overton.

LTI updated the design to the FX4S using the Land Rover 2.5 L diesel engine.


A land rover miał VM'a jak się nie mylę.

In February 1989 the Fairway was introduced. It was fitted with a N/A 85bhp 177nm I4 SOHC 2664cc Nissan TD27 diesel engine.

Cytaty z wikipedi

austin fx4

I sorry za śmiecenie ;)

Janek - |15 Paź 2008|, 2008 17:23

Witam wszystkich vm-fanów !Co się stało? Strasznie zaczęło wiać nudą ! Czyżby w końcu nasze wspaniałe autka przestały strajkować-stały się bezawaryjne ?
Swoim- po remoncie głowic zrobiłem ok.10000 km. i jak narazie wszystko jest ok.
Tylko musiałem wymienić 1 łożysko rolki !Ktoś z forumowiczów kiedyś zemną dyskutował że trzeba wkładać tylko droższde a tu niespodzianka-wszystkie pozostałe rolki mają wstawione nasze tanie,krajowe łożyska i dalei są ok. a te co rozsypało się to na początku wiosny wymieniałem i kupiłem właśnie droższe,niemieckie.Także droższe nie musi być wcale lepsze.......... ;) ;) ;)

Waldi_L_N - |16 Paź 2008|, 2008 09:18

Janek napisał/a:
Tylko musiałem wymienić 1 łożysko rolki !Ktoś z forumowiczów kiedyś zemną dyskutował że trzeba wkładać tylko droższde a tu niespodzianka-wszystkie pozostałe rolki mają wstawione nasze tanie,krajowe łożyska i dalei są ok. a te co rozsypało się to na początku wiosny wymieniałem i kupiłem właśnie droższe,niemieckie.Także droższe nie musi być wcale lepsze.......... ;) ;) ;)

Nie wiem, kto Tobie polecał te droższe, ja wkładałem takie zwykłe polskie za 18,60. Za to zadziwiłeś mnie swoją roztropnością (oszczędnością, pazernością, czy jak to tam sobie nazwiesz) finansową. Nigdy nie wymienia się jednego łożyska w komplecie, zawsze wymienia się profilaktycznie komplet. Koszty posypanego paska i robocizny (nawet jeżeli wymieniasz sam ) są dużo wyższe niż dodatkowe 37,20.

Janek - |16 Paź 2008|, 2008 14:14

Miło że ktoś wreszcie odezwał się ! Waldi-pomimo iż dawno zrobiłeś pa-pa dla scorpio
to jesteś naprawdę warty uznania-bardzo często jesteś na forum i naprawdę cenne są twoje rady.Z chęcią uścisnąłbym tobie dłoń ! :-D
A co do łożysk to wymieniam też wszystkie tylko że akurat 2 szt. miałem na zapas a dokupiłem 3szt.-pechową ! Pozdrowienia dla VM i volvo-maniaków!!! ;) ;) ;)

Waldi_L_N - |16 Paź 2008|, 2008 23:02

To sorki za mylną ocenę Ciebie 8)
Platyn - |17 Paź 2008|, 2008 13:00

A odnośnie diesla. Dziś trasa Zabrze - Wrocław lotnisko - Zabrze. W sumie 390km po A-4 (jeszcze darmo :D ). Bez żadnego jąknięcia. Prędkość 110-120km/h, momentami dochodząc do 150-160km/h przy wyprzedzaniu kolumny TIRów. Spalanie w okolicach 6litrów. Na pewno nie więcej. I jeszcze co ciekawe zaraz we Wrocku uczepiła się mnie Omega z przyczepą i gnała tak za mną aż do Gliwic. Ja bym się bał :D
Struna - |17 Paź 2008|, 2008 14:10

Platyn napisał/a:
Ja bym się bał :D
ja z lawetą i autem na niej ( masa całości około 2 tony ) zapinałem starym skorupem 2.9 ze 120 :) ale to juz hardkor bo nieźle zaczyna bujać zestawem :)
Platyn - |17 Paź 2008|, 2008 14:16

A wyobraź sobie że dziś też wiało konkretnie. Naczepami zamiatało na lewo i prawo. Nawet mną trochę szarpało a ten jeszcze przyczepa dwuosiowa z dość wysoką plandeką. Tak z pół metra wyższa niż auto. Chciałbym tylko widzieć ile to spaliło. Z 15litrów pewnie łyknęło.
Struna - |17 Paź 2008|, 2008 14:22

Platyn napisał/a:
Z 15litrów pewnie łyknęło.
heheehe, żebym ja tylko 15 spalał to bym był happy :)
Waldi_L_N - |17 Paź 2008|, 2008 14:22

Platyn napisał/a:
Ja bym się bał :D

Niedawno było na sprzedaż audi V8 4,2l które latało z lawetami z rajchu. Latało po 160km/h...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group