Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

DIESEL: D, TD, TDI, - No to po remoncie

Platyn - |22 Maj 2008|, 2008 17:42
Temat postu: No to po remoncie
Jako że uporałem się już z remontem silnika postanowiłem podzielić się fotkami rodzynków jakie spotkałem w swoim silniku. Na początek zdjęcia kół rozrządu. Jak widać na zdjęciu koło z wału zmielone dość ładnie. Vacupompa też nie wygląda najlepiej zwłaszcza ta cieńsza część która bardziej przypomina piłę tarczową a nie tryb i jak widać ktoś już majstrował przy tym. Spawnął koło z ośką bo się pewnie obracało. Rozrząd przestawił się o dwa zęby. Na tłokach zrobił się taki nagar że było już widać ślady po zaworach :651:

http://img208.imageshack....dsc00269uc4.jpg
http://img528.imageshack....dsc00265qd8.jpg
http://img528.imageshack....dsc00269ub9.jpg

Nie lepsze były pierścienie tłokowe. 2,3,4 cylinder zamki jeszcze w normie ale pierwszy cyl pierścień uszczelniający miał zamek (to nie pomyłka) 6,35mm, uszczelniająco-zgarniający 4,10mm a zgarniający 0,70. Oczywiście pierwsza tuleja była do wywalenia. Na nowym pierścieniu zamek 0,6mm w GMP. Tyle że tłoki były w porządku.

Zrobił bym jeszcze zdjęcia panewek ale już je zdążyłem wywalić. O ile korbowodowe były jeszcze dobre z wyjątkiem jednej, która się to obróciła bo jej zamki ścięło. I zrobiła taki mały rowek na czopie. Za to główne panewki były koszmarne. Jakby ktoś po nich rył nożem. Wał poszedł do sprawdzenia i na strachu się skończyło. Wystarczyła polerka i czopy lśniły jak nowe.
Najlepsze jest to że auto jeździło i odpalało do samego końca.

VIK - |22 Maj 2008|, 2008 18:26

Cóż, tragiczne w jakości są te silniki i tyle, a jeszcze bardziej przerażające jest to, jak je ludzie naprawiają, a dla Ciebie szacunek, ze Ci się chciało z tym walczyć.
Janek - |22 Maj 2008|, 2008 18:42

Platyn-No to supeeer ! Witamy cię znów wśód żywych ! (Sam niedawno przeszłem remont vm-a )-no to w drogę. :690: :690: :690:
Platyn - |22 Maj 2008|, 2008 18:51

Silniki jakościowo są dobre. Tylko trzeba dbać. Wał jak powiedział szlifierz jest niezniszczalny. Po 260000km praktycznie żadnego zużycia i bicia. A obrócona panewka zrobiłaby w niejednym silniku spustoszenia a tu tylko rowek który trzeba było spolerować nie szlifować. Silnik był i został nominalny.
A walki to z nim było. Bo wbrew pozorom nawet nie łatwo go wyjąć z komory silnika.

[ Dodano: 2008-05-22, 18:52 ]
A pierwsza tuleja najprawdopodobniej padła od braku chłodzenia olejem. Zatkana była dysza chłodząca.

Mysza - |25 Maj 2008|, 2008 15:53

Platyn napisał/a:
260000km praktycznie żadnego zużycia i bicia.
a reszta się rozsypała po 260 tys? To jest dupa nie silnik skoro nawalił przy takim przebiegu, no chyba że ktoś zapomniał nalać oleju... W każdym razie, motor mógł mieć najechane z 600 tys, i wtedy zgoda... łerewer, ważne że jezdzi. Powodzenia w eksploatacji.
Platyn - |25 Maj 2008|, 2008 19:07

Co do oleju to bym się nie zdziwił. Filtr oleju był wymieniony 4lata temu. A ja do remontu zdążyłem pojeździć ledwo pięć miesięcy. I jeszcze nie miał chłodnicy oleju!!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group