Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Wnętrze + klimatyzacja - pompa klimy huczy??

sebastianwilk - |9 Kwi 2008|, 2008 23:53
Temat postu: pompa klimy huczy??
1.w momencie gdy pompa klimy sie włączy(chyba elektro magnes włącza coś w rodzaju sprzegła na kole pompy) to powyżej 1800obr./min. zaczyna huczeć coś jakby łożyska w tej pompie,ponizej tych obrotów jest cicho, oraz po włączeniu pompy czuję ewidentny opór na mocy silnika ,jak włączy sie turbo to jakoś mniej odczuwa sie te opory.2.miełem klime włączoną z 10minut.po wyłączeniu silnika jak otwarłem maskę to w okolicy filtra kabinowego (przeciwpyłkowy) gdzieś tam w srodku słyszałem delikatne syczenie jakby sie coś rozprężało,jakieś cisńienie spadało -dodam ze delikatnie,i napewno to nie było z płynu cłodzącego!!!,
Poszęo sugestie -nie miałem doczynienia nigdy z klimą

Struna - |9 Kwi 2008|, 2008 23:54

sebastianwilk napisał/a:
2.miełem klime włączoną z 10minut.po wyłączeniu silnika jak otwarłem maskę to w okolicy filtra kabinowego (przeciwpyłkowy) gdzieś tam w srodku słyszałem delikatne syczenie jakby sie coś rozprężało,jakieś cisńienie spadało -dodam ze delikatnie,i napewno to nie było z płynu cłodzącego!!!,
to akurat normalne.
sebastianwilk napisał/a:
1.w momencie gdy pompa klimy sie włączy(chyba elektro magnes włącza coś w rodzaju sprzegła na kole pompy) to powyżej 1800obr./min. zaczyna huczeć coś jakby łożyska w tej pompie,ponizej tych obrotów jest cicho, oraz po włączeniu pompy czuję ewidentny opór na mocy silnika ,jak włączy sie turbo to jakoś mniej odczuwa sie te opory
może być łożysko właśnie.
Oli - |10 Kwi 2008|, 2008 12:04

łożysko sie kończy...a syczenie to z zaworu rozprężnego :)
sebastianwilk - |10 Kwi 2008|, 2008 20:41

dziękuje za opinie. czy problem jest z wymianą łożysk? i czy da sie to jakoś zrobić żeby nie napełniać klimy na nowo?
Boni - |10 Kwi 2008|, 2008 21:15

Jest problem z wymianą łożysk, w praktyce to jest remont sprężarki, i ponowne napełnienie klimy to akurat może okazać się ten najmniejeszy problem. Jak ci w ogóle zależy na obecnej sprężarce, to zacznij od tego, że nie włączaj klimy.
sebastianwilk - |10 Kwi 2008|, 2008 21:53

dzięki za pocieszenie,szlag by to trafił
WTOM - |10 Kwi 2008|, 2008 22:22

co ty kolego za bzdury opowiadasz i drugiego do zawału doprowadzasz. łożysko spokojnie się wymienia bez problemu. nie trzeba sprężarki zdejmować ale musisz mieć kanał lub podnośnik, ja to z gleby robiłem. potrzebny długi śrubokręt, młotek i kluczyk 8mm. odkręcasz śrubkę na deklu koła pasowego, blokując je śrubokrętem za wystające cycki z gumą na deklu. wyciągasz dekiel z wielowpustu wirnika sprężarki. zakładasz śrubokręt od tyłu koła operając o śruby skęcające obudowę sprężarki i popukując lekko młoteczkiem we wkrętak koło ci schodzi, oczywiście wkrętak przekładasz ze strony na stronę i góry na dół. jak masz koło pasowe w ręce to jedziesz po łożysko o tym numerze i po wyciągnięciu starego wciskasz na prasie hydro. lub wbijasz starym. montaż w odwrotnej kolejności. mi demontaż z montażem łącznie ze zdjęciem i wymianą cewki zajął 45min. wczesniej pasek ściągnij :-d .

[ Dodano: 2008-04-10, 22:24 ]
dotyczy to oczywiście łożyska w kole sprężarki, które pod obciążeniem też może wyć. jeśli jest uszkodzenie wewnątrz sprężarki to kolega w tym przypadku ma rację, remont lub wymiana :-d

sebastianwilk - |10 Kwi 2008|, 2008 23:14

no to już ciekawsza alternatywa i konkretne podejście do sprawy,mam nadzieje ze bedzie walnięte te łożysko w kole pasowym... oby.Od czegoś bedzie trzeba zacząć...
bingo - |13 Kwi 2008|, 2008 12:52

wszystko zależy od tego, które łożysko poszło. Jeżeli opór jest tylko w czasie włączonej sprężarki, to raczej demontaż sprężarki. Może by c to zarówno łożysko lub coś inne=go się zacierać w sprężarce, jak i również mało oleju - im większe obroty, tym więcej oleju idzie w instalację - ale jezeli są już opory, to raczej samo dolanie oleju nie starczy, może nieco przedłuży czas pracy sprężaki, ale nie na długo.

Co do syczenia - to jest wszystko OK.

sebastianwilk - |13 Kwi 2008|, 2008 19:22

właśnie ...opór mam po włączeniu klimy i wydaje mi sie na 100% ze to te łożysko w klimie a nie w piaście jest walnięte:( Ale co do oleju?mam wyciek na oleju wspomagania i nie zwróciłem uwagi na stan tego oleju z działaniem pompy klimy..tylko szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi żeby ta pompa miała jakieś przewody olejowe dołączone???musze sprawdzić to...są owszem dwie dość grube rurki ale to z freonem czy to co jest w klimie (nie znam tematu musze sie doszolić- nigdy nie miałem klimy przedtem)ale olej???
bingo - |13 Kwi 2008|, 2008 22:00

olej w sprężarce jest oddzielnie, nie masz tam ani kontroli poziomu ani żadnych węży i nie próbuj sam go dolewać. Układ jest pod ciśnieniem, a wyciekający freon może ciebie poparzyć.
Oli - |14 Kwi 2008|, 2008 10:25

olej nie jest oddzielnie - wręcz przeciwnie jest razem...z freonem w układzie - krąży i smaruje :-d Olej się dodaje w momencie całkowitego wypróżniowania układu i napici go od nowa czynnikiem :)
bingo - |14 Kwi 2008|, 2008 13:15

odzielnie, tz nie jest to olej od wspomagania, skrzyni czy czekokolwiek innego, to jest zresztą olej chłodniczy, natomiast krąży on razem z freonem, i dlatego samemu nic z tym nie zrobisz
Oli - |14 Kwi 2008|, 2008 13:22

bingo napisał/a:
odzielnie, tz nie jest to olej od wspomagania, skrzyni czy czekokolwiek innego


aaaaaaaa o taki Ci tok myslenia chodziło :-d to przecież się wie samo przez się :)

bingo - |14 Kwi 2008|, 2008 15:18

sebastianwilk napisał/a:
mam wyciek na oleju wspomagania i nie zwróciłem uwagi na stan tego oleju z działaniem pompy klimy..tylko szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi żeby ta pompa miała jakieś przewody olejowe dołączone???musze sprawdzić to...są owszem dwie dość grube rurki ale to z freonem czy to co jest w klimie (nie znam tematu musze sie doszolić- nigdy nie miałem klimy przedtem)ale olej???


dla niektórych to nie jest oczywiste ....

robkom - |14 Kwi 2008|, 2008 16:01

a czy to normalne że sprężarka klimy po 10 min. jazdy jest gorąca że nie idzie jej dotknąć??
bingo - |14 Kwi 2008|, 2008 18:33

jeden wąż nagrzewa się nawet do 100*C, drugi powinien być chłodny, co do samej sprężarki - może się ona nagrzaqć od silnika, natomiast chłodzona jest powracającym czynnikiem. jeżeli wąż jest ten grubszy zimny, to OK, jeżeli nie to za mało czynnika.
Co do samej sprężarki, może być OK (nagrzane się od silnika) lub nie (nagrzewa się, bo coś jej dolega).

robkom - |14 Kwi 2008|, 2008 19:23

no nie wiem czy od silnika może się tak nagrzać.... sprężarka chodzi lekko, bo ręką można ją kręcić bez znacznych oporów... czynnik w szkiełku się przelewa, no to nie wiem może tak ma być??
Struna - |14 Kwi 2008|, 2008 20:24

robkom napisał/a:
sprężarka chodzi lekko, bo ręką można ją kręcić bez znacznych oporów
bo nie kręcisz sprężarką wtedy tylko samym kołem pasowym, żeby caościa pokręcić to trzeba zasprzęglić albo od razu za wałek pokręcić.
robkom - |14 Kwi 2008|, 2008 21:10

Struna napisał/a:
bo nie kręcisz sprężarką wtedy tylko samym kołem pasowym
jak można kręcić kołem pasowym skoro jest na nim pasek?? kręcę właśnie tym zewnętrznym kołem co załącza się jak włącznikiem załączasz klimę, no chyba że jeszcze coś się więcej załącza w środku sprężarki...tego nie wiem... ale co z tą temperaturą?? może ona być taka gorąca??
Struna - |14 Kwi 2008|, 2008 21:22

robkom napisał/a:
kręcę właśnie tym zewnętrznym kołem co załącza się jak włącznikiem załączasz klimę
a jak tak to sporzo :)
robkom - |14 Kwi 2008|, 2008 21:23

no a temperatura?? moża ona być tak gorąca???
Struna - |14 Kwi 2008|, 2008 21:33

robkom napisał/a:
moża ona być tak gorąca???
Bingo Ci napisał wszystko w temacie.
bingo - |15 Kwi 2008|, 2008 13:00

kręcisz pewnie samym kołem pasowym, a nie wałem sprężarki, tak, jak Struna napisał, musisz zasilić sprzęgło, by swię załączyła, a na wolnych obrotach możesz nie wyczuć oporu, zresztą i tak nie powinna sie lekko kręcić, bo sprężarka ma duży opór własny.
Reader - |4 Maj 2009|, 2009 22:07

WTOM napisał/a:
co ty kolego za bzdury opowiadasz i drugiego do zawału doprowadzasz. łożysko spokojnie się wymienia bez problemu. nie trzeba sprężarki zdejmować ale musisz mieć kanał lub podnośnik, ja to z gleby robiłem. potrzebny długi śrubokręt, młotek i kluczyk 8mm. odkręcasz śrubkę na deklu koła pasowego, blokując je śrubokrętem za wystające cycki z gumą na deklu. wyciągasz dekiel z wielowpustu wirnika sprężarki. zakładasz śrubokręt od tyłu koła operając o śruby skęcające obudowę sprężarki i popukując lekko młoteczkiem we wkrętak koło ci schodzi, oczywiście wkrętak przekładasz ze strony na stronę i góry na dół. jak masz koło pasowe w ręce to jedziesz po łożysko o tym numerze i po wyciągnięciu starego wciskasz na prasie hydro....


Należy jeszcze wiedzieć , że istnieje tam pierścien osadczy który zabezpiecza łożysko przed zsunięciem z kołnierza sprężarki. Nieznając budowy sugerowałem się tylko Twoim opisem + słabe dojście (brak kanału) + 11 w nocy = zdjęte koło pasowe z łożyskiem , segerem i kawałkiem kołnierza sprężarki. :(

Jeśli chodzi o zamienniki łożyska to właściwie dostępne są tylko produkcje jap.
NACHI-FUJIKOSHI CORP. - 30BG05S5G-2DS - 90PLN
Pierścieni gumowych zabieraka niemogłem dostać (stare powypadały) więc osadziłem simmeringi 10x26x7 - "jako lepsze to niż nic".

Elementy cierne sprzęgła (koło pasowe, tarcza zabieraka) wykazywały pracę w wysokiej temp.
Nowe łożysko osadziłem w kole pasowym jak i na kołnierzu pompy na średnio mocny klej.

Początkowo jazda bez załączania klimy. Po kilku dniach niedaleka trasa z często używaną sprężarką - efekt - łożysko usmażone po 260 km.

Czy prawidłowo złożona sprężarka w stanie wyłączenia ma całkowicie odsunięte od siebie elementy sprzęgajace?
Wygląda na to, jakby pod obciążeniem sprężarką , w sprzęgle elektromagnetycznym wystepował ciągły poślizg i wydzielanie duzej ilości ciepła.

Ktoś miał podobne sytuacje?

Rafał A.(antek) - |4 Maj 2009|, 2009 23:04

sprzegło w sprezarce sie reguluje, wlasnie zeby nie mialo poslizgu.
Reader - |4 Maj 2009|, 2009 23:15

Jakiś krótki opis?
Było gdzieś tu już opisane?

Pierścienie gumowe są do zdobycia nowe?

Rafał A.(antek) - |4 Maj 2009|, 2009 23:29

krótki opis - trzeba sie na tym znac. Pod sroba sa podkaldki dystansowe, na iles sie to ustawia tymi podkladkami, samo sprzeglo (tarcze) tez jakos sie ocenia pod wzgledem zuzycia. Jak - pytac tych co sie tym zajmuja, ja wiem ze tak jest, ale jak powinnno byc nie wiem.
Reader - |4 Maj 2009|, 2009 23:45

O.K. Dzięki za pomoc.
Struna - |5 Maj 2009|, 2009 11:36

generalnie nic nie ma trzeć. To nie jest sprzęgło cierne tylko elektromagnetyczne.
bingo - |5 Maj 2009|, 2009 12:33

jak jest rozłączone, to ma być luz i to taki, by nic się nie grzało lub piszczało (jak piszczy to w żadnym wypadku nie dawać tam żadnego oleju lub smaru), a jak załączy, to musi trzymać i nic nie ma prawa się ślizgnąć. z dwojga złego, lepiej by trochę się przytarło przy wyłączonym elektromagnesie - jest szansa, że za jakiś czas bedzie dobrze - niż by nie zakleszczyło prawidłowo po załaczeniu - wtedy murowane sprzęgło spalone
Reader - |5 Maj 2009|, 2009 13:42

Na wyłączonym elektromagnesie to elementy współpracujące delikatnie się stykały (niebyło widocznej szczeliny) , lekko można było obracać ręką koło pasowe. Przy pracującym silniku żadnego hałasu. Kilka dni jeździlem bez załączania sprzęgła bo niewiedzialem czy tak jest ok , czy nie powinny czasem oryginalne gumy odciągać (pokonując siłę magnetyzmu szczątkowego) tarczę od koła pasowego na jakąś odległość. Dodatkowo kilka razy sprawdzałem ręką temperaturę tarczy i było ok.

Wygląda na to iż pod obciążeniem występował poślizg. Widzę dwie przyczyny:
1. Mała wydajność prądowa zasilania elektromagnesu - niewystarczajaca siła sprzęgająca.
2. Duże opory pracującej sprężarki.

Na postoju kręcąc ręką wałek sprężarki opór stopniowo wzrasta i wydaje mi się (niewiem czy to możliwe) że słyszałem rozprężany w zaworze czynnik.

Struna - |5 Maj 2009|, 2009 13:46

Reader napisał/a:
Mała wydajność prądowa zasilania elektromagnesu - niewystarczajaca siła sprzęgająca.
albo zła regulacja. Ewentualnie cewka się już przypaliła.
Reader - |5 Maj 2009|, 2009 14:13

Struna napisał/a:
albo zła regulacja. Ewentualnie cewka się już przypaliła.


Zła regulacja machanizmu zabieraka może być wykluczona, tulejki gumowe nieblokowały ruchu poosiowego tarczy zabieraka wiec siła docisku zależy wyłącznie od elektromagnesu.

Z informacji bingo mogę wykluczyć nadmierne tarcie w stanie wysprzęglonym.

Przypalona cewka mogła być...

bingo - |5 Maj 2009|, 2009 16:34

jak jest poślizg na załaczonym sprzegle, to nie ma mowy o poślizgu na rozłączonym. co do dużego obciążenia sprężarki - jak się zaciera, to z prawidłowo wyregulowanego sprzegła iskry idą. a sprężarka ma duży opór kręcenia. Zgodę się ze struną - źle wyregulowanye sprzęgło.

co do oporów - delikatny opór możesz wyczuć, ale to na prawdę musisz mieć rączki chirurga - przy tak niewielkiej prędkości nie odczujesz efektu sprężania, tym bardziej, że nie wytworzysz tak od razu odpowiedniej różnicy ciśnień. działa to mniej więcej tak, jak sprężarka do powiertrza. co do oporów odczówalnych - jak już masz tak czułą rączkę, to powinneś odczuć 10 momentów zwiększonego oporu w czasie jednego pełnego obrotu. jeżeli czujesz tylko jeden lub dwa takie punkty - prawdopodobnie pierścień sprężarki jest uszkodzony. w samej sprężarce, szczególnie na stole, możesz usłyszeć spręż gazu, ale raczej nie masz szansy na usłyszenie tego w samochodzie, i to na zaworze rozprężnym - nie uzyskasz różnicy ciśnień, w każdym razie nie po jednym czy dwóch obrotach.

Reader - |6 Maj 2009|, 2009 23:20

Opór przy obracaniu ręką tarczą zabieraka narasta po jednym obrocie i dalej mniej wiecej stały. Dość duży ale ręką idzie obrócić, nie przekracza 10 Nm.
Po zaprzestaniu pokręcania , wałek sam cofa się jakies 45' .
Czyli sprężarka wydaje się byc ok.

Cewka jest troche przypalona, ale pewnie z uwagi na ocieranie koła pasowego po tym jak rozleciało się łożysko.
Rezystancja uzwojenia 3,0Ω , napięcie na złączu cewki 12,7V przy napięciu na klemach aku. 14,1V.
Przy odłączonej cewce na złączu 14,1V na klemach 14,2V.
Prąd uzwojenia 3,3A.

Co do domysłów o złe wyregulowanie, zdjęcia lepiej by to zobrazowały, ale nieprawidłowe dystansowanie tarczy zabieraka może spowodować docisk tarczy sprzęgła do koła pasowego przy wyłączonym sprzęgle ale nie może powodować poślizgu przy sprzęgle załączonym. Dlaczego? Ano dlatego że, ruch poosiowy tarczy sprzęgła w kierunku koła pasowego nie jest niczym zakłócony.

bingo - |7 Maj 2009|, 2009 09:41

Reader napisał/a:
ale nie może
- może
Reader napisał/a:
Ano dlatego że, ruch poosiowy tarczy sprzęgła w kierunku koła pasowego nie jest niczym zakłócony.

trochę jaśniej proszę

Reader - |8 Maj 2009|, 2009 14:03

bingo napisał/a:
trochę jaśniej proszę


Taki szkic na prędce może wyjaśni:


Zbyt gruba podkładka dystansowa spowoduje odsunięcie tarczy zabierakowej ale niespowoduje odsuniecia tarczy sprzęgła gdyż ona (tarcza sprzęgła) ma nieograniczony ruch poosiowy w stronę koła pasowego.
Czyli: "...nieprawidłowe dystansowanie tarczy zabieraka może spowodować docisk tarczy sprzęgła do koła pasowego przy wyłączonym sprzęgle ale nie może powodować poślizgu przy sprzęgle załączonym. "

Jedynie zbyt mała podkładka dystansowa może spowodować dociśnięcie tarczą zabierakową, taczy sprzęgła do koła pasowego , czyli wystąpi tarcie pomimo rozłączonego sprzęgła.

Struna - |8 Maj 2009|, 2009 14:12

Reader, powiem Ci tak, nie zgłębialem jak to działa ale w jednym MK1 też mi "slizgało" sprzęgło sprężarki pod większym obciążeniem ( jak się zrobiło duże ciśnienie )

Więc z doświadczenia własnego mogę powiedzieć, że jest to fizycznie możliwe.

Reader - |8 Maj 2009|, 2009 14:38

Wiem że, to możliwe, przekonałem się na własnej skórze :(
Jedynie wyjaśniam że, przyczyną nie jest zła regulacja mechaniczna (dystansowanie) tarczy, raczej przyczyna leży po stronie elektromagnesu, zasilania.
Co było przyczyną ? - czas pokaże.

Jeśli by komuś się chciało, to mam prośbę o pomiar napięcia na złączu przy włączonej klimie i porównanie do napięcia na klemach.

Struna - |8 Maj 2009|, 2009 15:15

ja zadbałem o ciśnienie w układzie i problem sam ustał.
bingo - |8 Maj 2009|, 2009 20:46

Reader napisał/a:
ma nieograniczony
- ciekawa teoria, i bardzo śmiała, oparta na bardzo uproszczonym schemacie działania - nie odwazył bym się na tej podstawie zabierać głos.
Ile sprzegieł w swoim życiu rozebrałeś? i ilu z nich się przyjżałeś?

najczęściej tarcz zewnętrzna jest na stałe z dociskiem koła (to co jest regulowane przez śrubę i podkładki). Jak za bardzo odciągniesz, to nawet jak elektro magnes chwyci magnes (najczęściej) lub element z ferrostali (rzadziej), to i tak nie wykasujesz luzu. Jeżeli jest nawet na gumach, jak na twoim schemacie, to jest to nitowane na dystans, i gumki dają bardzo niewielkie pole manewru, co również nie pozwala na zrobienie większego dystansu. a jak przedobrzysz z odległością, to wogule nie chwycisz.
co do napięcia - albo cewka elektromagnesu jest dobra (nie ma przerwanego obwodu) i ciągnie, albo ma przerwany obwód i nie ciągnie. Jeżeli jest zwara wewnętrzna i efekt częściowego zamknięcia obwodu, dosyć szybko przepali ci i tak cewkę, lub bedzie walić bezpiecznik. Cewki się nie zużywają (a elektromagnes to cewka).

[ Dodano: |8 Maj 2009|, o 20:50 ]
Reader napisał/a:
Jedynie wyjaśniam że, przyczyną nie jest zła regulacja mechaniczna (dystansowanie) tarczy, raczej przyczyna leży po stronie elektromagnesu, zasilania.
zła regulacja jak najbardziej wchodzi w grę, i jeżeli masz napięcie na cewkę, to masz złą regulację. wyjątek stanowi kłopot ze spręzarką, gdy jest zatarta lub przeciążona (jak np. u Struny przepełniony układ lub zabrudzony skraplacz).
Reader napisał/a:
Jeśli by komuś się chciało, to mam prośbę o pomiar napięcia na złączu przy włączonej klimie i porównanie do napięcia na klemach.

nie ma co porównywać - musi być to samo (no, pomijajac niewielkie spadki napięcia na kablach), czyli przy sprawnej elektryce 12~14V

[ Dodano: |8 Maj 2009|, o 21:22 ]
linki do zdjęć:
http://www.fotosik.pl/pok...32b6adcefa.html
http://www.fotosik.pl/pok...860e7368f7.html
http://www.fotosik.pl/pok...d716edd5ec.html

Reader - |9 Maj 2009|, 2009 00:44

bingo napisał/a:
...Ile sprzegieł w swoim życiu rozebrałeś? i ilu z nich się przyjżałeś?

Przecież rozmawiam(y) o tym jednym przypadku. Nie o wszystkich sprzęgłach świata.
Nie muszę znać budowy Trabanta aby naprawiać Scorpio, pomimo że i to i to jest samochód. ;)

bingo napisał/a:
najczęściej tarcz zewnętrzna jest na stałe z dociskiem koła....

Cenne wiadomości ale bardziej zależy mi na informacji o tym konkretnym moim sprzęgle a nie o podsumowaniu wszystkich możliwych rozwiazań konstrukcyjnych. Jak zdjąłem sprzęgło ze sprężarki to elementy były oddzielnie, nie było śladów nitowania z tego mój wniosek - albo tuleje gumowe były wulkanizowane albo tylko na wcisk, w żadnym razie nitowane.

Jak byś się trochę wczytał w wątek to byś wiedział że, niemając wogóle gum zastosowałem tymczasowo simmeringi jako amortyzacje przy sprzeganiu, aby tarcza nie latała całkiem luźno. Więc jak w takim przypadku moze zaistniec poślizg z powodu złego dystansowania ?

Twoje zdjęcia wiele wyjaśniły. Poprostu rozmawiamy o dwóch różnych konstrukcyjnie sprzęgłach. Moje jest takie jak narysowałem wiec uwierz mi, złą regulację dystansowania możemy sobie darować jako przyczynę w moim sprzęgle.

Z tego co podpowiedział Struna , podejrzewam również u mnie zbyt duże opory sprężarki jako główną przyczynę.

Dzięki Koledzy za informacje.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group