Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Zawieszenie i układ jezdny, hamulce - fhjlfhjlfhjljfhjljhhffh

bigdaaddy - |27 Lis 2007|, 2007 23:00

Dokreciles momentem 270 Nm?
Jesli lozysko obracalo sie na piascie to powinno sie ja wymienic.

bigdaaddy - |27 Lis 2007|, 2007 23:19

waldek.leg napisał/a:
taki klucz to on ma w ręce i z wyczuciem ze za mocno jak i nie za słabo.

:-d :-d :-d
No to jedz i reklamuj, jak to mechanik robil to niech zrobi dobrze.

Stefan - |27 Lis 2007|, 2007 23:27

Witam!
waldek.leg napisał/a:
Łożysko założyłem firmy : RUVILLE
-to pol nieszczescia
waldek.leg napisał/a:
czy to faktycznie powinno być tak nie za ciasno spasowane
-a tu druga polowa
waldek.leg napisał/a:
ta śrubę dokręcał mechanik twierdzi ze taki klucz to on ma w ręce
-i niewiele w glowie jezeli tak jak opisales to wszystko zostalo zlozone. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Stefan - |27 Lis 2007|, 2007 23:44

Witam! Pierscien lozyska nie moze sie w zadnym wypadku obracac w obudowie.Dokrecanie "na oko" konczy sie za zwyczaj zniszczeniem lozyska.Na Forum bylo juz opisywane jak to dokrecic bez klucza dynamometrycznego.Co do piasty to mozesz zaryzykowac wklejenie lozyska albo wymien piaste. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Rafał A.(antek) - |27 Lis 2007|, 2007 23:51

moze piasta juz na tyle wyrobiona ze lozysko sie obraca?
bigdaaddy - |27 Lis 2007|, 2007 23:55

waldek.leg napisał/a:
No ok to co powinienem teraz zrobić, bo powiem szczerze ze nie mam pojęcia !

Chyba najpewniejszym wyjsciem byloby kupic uzywana pewna cala piaste z lozyskiem i obudowa.

Stefan - |28 Lis 2007|, 2007 00:13

Witam!
waldek.leg napisał/a:
czyżby za mocno dokręcone ?
-moze za mocno a moze firma taka... :one: Pozdrawiam.Stefan.
Kuzyn - |28 Lis 2007|, 2007 12:38

Jedź do serwisu, zapłać 8 stówek i zapomnij. Ja wymieniałem to samo łożysko chyba z 3 razy. 3 razy kupowałem używane piasty w cenie od 100 do 200zł. Kupiłem 3 łożyska, wszystko było do kitu. Trzecia piasta z tych trzech była dobra. Ale grzało mi się to. Po wcześniejszym incydencie w trasie, po drugiej zmianie łożyska, kiedy to koło zablokowało mi się i musiałem dzwonić po teścia bo nie dało się dalej jechać, postanowilem zmienić łożysko ostatni raz. Założyłem......... i znowu się grzeje. Mając dość nerwów i wydanych pieniędzy (przekraczających już wartość naprawy nawet w ASO) pojechałem do Forda (nie ASO ale duży, solidny warsztat) i kazałem "zrobić tak, żebym miał gwarancję na to". W Fordzie wymienili mi piastę na nową, założyli nowe łożysko i....................znowu się grzało. Jeździłem do nich 3 razy po dłuższych trasach żeby sprawdzili sobie to kółko. Nic nie stwierdzili i kazali dalej jeździć. Pojeździłem już chyba podan 10kkm. Teraz kółko przestało się już grzać i powoli zapominam że mialem z tym takie przejścia.
Przejścia są o tyle większe że chciałem już sądzić warsztat, który mi to robił za pierwszym razem. Założył tanie łożysko a płacilem za Optimala, no i złozył to wszystko na luźną, wyrobioną piastę. Ehhhhh.
Najlepiej oddaj do ASO i zapomnij o problemach i miej gwarancję

Stefan - |28 Lis 2007|, 2007 17:38

Witam!
Kuzyn napisał/a:
Najlepiej oddaj do ASO i zapomnij o problemach i miej gwarancję
-to w kraju tak juz zle ze nie ma komu dobrze lozyska wymienic tylko SPECJALNY WARSZTAT trzeba?Toz to jest PROSTA robota! :one: Pozdrawiam.Stefan.
VIK - |28 Lis 2007|, 2007 18:01

Stefan napisał/a:
Witam!
Kuzyn napisał/a:
Najlepiej oddaj do ASO i zapomnij o problemach i miej gwarancję
-to w kraju tak juz zle ze nie ma komu dobrze lozyska wymienic tylko SPECJALNY WARSZTAT trzeba?Toz to jest PROSTA robota! :one: Pozdrawiam.Stefan.

Podpisuję się obiema rękami, zwłaszcza z tyłu, to jest robota do zrobienia "na drodze", wiem, bo robiłem kiedyś pacjentowi w Siewierzu techniką "imadło na krawężniku" i jakoś mnie odpukać nie skarży, a widzieliśmy się już, i działa to to. Reszta szczegółów-dynamometr był użyty, uprzedzając pytania.

bigdaaddy - |28 Lis 2007|, 2007 18:30

VIK napisał/a:
dynamometr był użyty,

I tu lezy sedno sprawy.

VIK - |28 Lis 2007|, 2007 19:42

Myślę, ze jak obudowa nie jest w "jajko", czysto złożysz, dokręcisz jak należy, to MUSI jedzić.
Stefan - |28 Lis 2007|, 2007 22:41

Witam! Z przeliczenia jednostek jest troszke mniej.Co do smaru to powinien miec oznaczenie do czego jest.Uzycie niewlasciwego moze spowodowac zniszczenie lozyska. :-d Pozdrawiam.Stefan.
1Bodzio - |28 Lis 2007|, 2007 22:54

waldek.leg napisał/a:
, chodziło mi o ten element ze szpilkami do którego jest przykręcone koło i wchodzi w środkowa część łożyska, to on wchodzi dosyć ciasno ale bez wbijania

I tu jest w tych piastach caly problem. Toleracja wymiaru na czopie jest zbyt luźna, i wewnętrzne pierścienie łożysk potrafią obracać sie na czopie. Siła dokręcenia łożysk nie ma tu nic do rzeczy, gdzyż dociska jedynie pierscienie łożysk do siebie ( pasowanie na zero, bez regulacji luzu). Wklejenie łożysk na czop to raczej mało skuteczny sposób. Już lepszy efekt da radełkowanie, a potem przeszlifowanie czopa na ciasniejszą tolerancje.

Stefan - |28 Lis 2007|, 2007 23:07

Witam! Jezeli jest odpowiednio scisniety(dokrecony) to nie bedzie sie obracalo.W Audi takie lozysko jest wkladane bez tulei dystansowej i dokrecane palcami. :-d Pozdrawiam.Stefan.
1Bodzio - |29 Lis 2007|, 2007 00:32

Nie koniecznie. Grzanie się łożysk może też powodować zbyt duża ilość smaru.

[ Dodano: 2007-11-29, 00:34 ]
Gdyby łożyska obracały sie na czopie to byłby na nim wyraźny ślad . Chyba że nie zwróciłeś na to uwagi

Struna - |29 Lis 2007|, 2007 10:47

waldek.leg, nowe łożysko może się przez jakis czas nieco nagrzewać, jeśli jesteś pewny smaru, dokręcenia i że się nie obraca po piaście to pojeździj trochę i sprawdź wtedy czy się dalej grzeje, może hample nie odbijają i od tego też się będzie koło grzało.
1Bodzio - |29 Lis 2007|, 2007 22:47

Popieram Strunę. Najpierw troche pojeździj i kontroluj te piasty. Jak grzanie sie nie ustąpi to wtedy rozbierzesz.
1Bodzio - |29 Lis 2007|, 2007 23:47

Jak nawaliłeś smaru bez litości, na pełno, to możliwe że smar taki efekt daje.
Stefan - |30 Lis 2007|, 2007 00:21

Witam! Uznani producenci lozysk rozprowadzaja takie http://www.motormonitor.c...c784d7b408cc591 "maszynerie" do smarowania lozysk przed montarzem.Watpie zebys "recznie"przedawkowal...Pozdrawiam.Stefan.
Stefan - |1 Gru 2007|, 2007 16:09

Witam! Ta firma ma wielu kooperantow.Moim(i nie tylko) zdaniem szczegolnie lozysk tej firmy nalezy unikac.Druga sprawa to jezeli lozysko za pierwszym razem bylo zbyt mocno dociagniete to nic juz z tego nie bedzie.Pozdrawiam.Stefan.
Stefan - |1 Gru 2007|, 2007 16:32

Witam! Gdyby bylo cokolwiek widac golym okiem to bylby juz zlom.Dokladnosc wykonania lozyska to wartosci rzedu mikronow.Pozdrawiam.Stefan.
1Bodzio - |1 Gru 2007|, 2007 20:54

Zlożyć, pojeździć trochę, nasłuchując i sprawdzając temperaturę. Jak grzanie bedzie sie stopniowo zmniejszać to dobry znak, a jak nie i dodatkowo pojawią sie jakieś podejżane odgłosy, to rozebrać jeszcze raz , wymienić łożyska i sprawdzić pasowanie na czopie piasty.
Kuzyn - |1 Gru 2007|, 2007 22:48

Stefan napisał/a:
Dokladnosc wykonania lozyska to wartosci rzedu mikronow.

Wytłumacz proszę co tam można za mocno ścisnąć? Bieżnie się splaszczają jak się przykręci momentem 400Nm? Jestem podobnego zdania co Bodzio i nie rozumiem co może sie tam splaszczyć. ??

Stefan - |1 Gru 2007|, 2007 23:43

Witam!
Kuzyn napisał/a:
Jestem podobnego zdania co Bodzio i nie rozumiem co może sie tam splaszczyć. ??
-kolega poczyta chocby na stronie SKF-u.Jesli beda problemy ze znalezieniem prosze podac meila i przysle odpowiedni plik w PDF.Pozdrawiam.Stefan.
Kuzyn - |2 Gru 2007|, 2007 02:49

Ok. Tworzę profil na stronie SKFu żeby się zarejestrować i poczytac o prawidłowym montażu łożysk.
Struna - |4 Gru 2007|, 2007 10:38

waldek.leg napisał/a:
miałem wrażenie jak by podczas kręcenia występował taki efekt jak by "gumy" jak by coś lekko hamowało z lekkim oporem się kręciło nie wiem czego to przyczyna ?
nowe łożysko tak mniej więcej się zachowuje z początku.
1Bodzio - |4 Gru 2007|, 2007 22:43

No przeciez mówiłem. Trzeba być cierpliwym. :) :)
Struna - |4 Gru 2007|, 2007 23:34

waldek.leg napisał/a:
2 dni temu po kontroli temperatury "łapką" śruba trochę parzyła a teraz jest wyczuwalnie ciepłe ...
łożysko sie ułożyło znaczy się.
1Bodzio - |5 Gru 2007|, 2007 21:46

A tak na oko to ile może mieć stopni tego gorąca?
fiebik - |5 Gru 2007|, 2007 23:03

waldek.leg napisał/a:
Parzy w łapę !
a inne koła porównywałeś teraz też?
1Bodzio - |5 Gru 2007|, 2007 23:31

Sprawdź dźwigni,e ręcznego hamulca w zacisku. Czy cofa się do końca? Czy mozna ją nacisnąć ręką? Powinna dać się nacisnąć i sprężyście powracać. Jeśli nie można jej ruszyć reką ( bez żadnych narzędzi), to bierz się za tylne zaciski ( dźwignie ręcznego hamulca).
Kuzyn - |5 Gru 2007|, 2007 23:34

Obyś nie miał takich perypetii jak ja :)
Ostatnim razem grzało się 10 tysięcy km około. Robiłem przerwy jak jeździłem gdzieś dalej bo nie chciałem przegrzać. Teraz już się oziębiło na dobre (nie sprawdzałem już dawno).
...........a niby to taka prosta robótka

Stefan - |5 Gru 2007|, 2007 23:36

Witam! Jak sie wie to wszystko jest proste![URL=http://imageshack.us][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/8434/023ne0.gif[/IMG][/URL]Pozdrawiam.Stefan.
LukeX - |30 Mar 2008|, 2008 09:08

To ja się podłącze pod temat ,otóż sytuacja zmusiła mnie do tego aby wymiane łożyska wykonała hmm osoba do której powiedzmy delikatnie nie za bardzo ufam w takich naprawach ,ale innego wyjścia nie miałem.Przyglądałem się jak ten Pan "mechanik" wymieniał łożyska i mam kilka pytań / zastrzeżeń.Przy zakładaniu łożyska nawalił tam tyle smaru że aż wszystko pływało ,dokręcił piastę używając młotka gdy spytałem czy nie za mocno stwierdził że tak ma być że to nakrętka kontrująca czy jakoś tak i tak musi być , po założeniu koła naprawdę trzeba było wielkiej siły żeby poruszyć kołem (napewno to nie były zaciski hamulca) Przejechałem tak może z 4 km i zauważyłem że środek koła jest ciepły.
I nie wiem czy mam tak jeździć czy coś zrobić ,narazie przejechałem niewiele km i nie mam pojęcia co dalej.

Mysza - |30 Mar 2008|, 2008 10:20

Podstawowy błąd - za dużo smaru. Przez to przegrzewa się piasta, olej ze smaru się wykrapla a w łożysku zostaje samo mydło. Smar powinien być tylko w łożysku i to w niewielkiej ilości. To prawda, że nakrętka powinna być dokręcona "na max", jest tam łożysko dwurzędowe. (odpowiednim momentem dokręca się układ dwóch stożkowych łożysk).
LukeX napisał/a:
po założeniu koła naprawdę trzeba było wielkiej siły żeby poruszyć kołem
Jeśli nie masz szpery, to jest to conajmniej dziwne. Wątpię, żeby sam smar zblokował łożysko.
Marcin - |30 Mar 2008|, 2008 10:39

A co zrobić w takim układzie aby piasta się nie grzała? Nadmienię, że po wymianie łożyska mam ten sam problem. Tyle, że wygląda to trochę inaczej. Podczas jazdy miejskiej wszystko jest mniej więcej w porządku, grzanie i wycie zaczyna się na trasie przy prędkości pow 80km/h. Co zrobić z tym fantem?
bigdaaddy - |30 Mar 2008|, 2008 11:09

Mysza napisał/a:
To prawda, że nakrętka powinna być dokręcona "na max", jest tam łożysko dwurzędowe. (odpowiednim momentem dokręca się układ dwóch stożkowych łożysk).

Przecieź tam własnie jest układ dwóch łożysk stożkowych i powinno to być dokrecone odpowiednim momentem, a nie młotkiem.

VIK - |30 Mar 2008|, 2008 12:27

Powiem tak, łożyska, które można kupić po 80-150zł, zwykle sa na śmietnik za pół roku, mimo dokręcania momentem itd itp, materiał na bieżniach jest niejednorodny, szalki się robią w elipsę po naszych kochanych drogach. Przy wymianie dobrze obejrzeć kołnierz piasty ze szpilkami, ten też czasem robi się w jajo, albo ma zgrzaną powierzchnię i to później nie pracuje jak powinno.
Mysza - |30 Mar 2008|, 2008 15:32

No to jakie w końcu te łożyska tylnych piast są? W mkI też 2 stożkowe?
VIK - |30 Mar 2008|, 2008 15:48

Łożyska tylne są takie same wszędzie, dwa, stożkowe.
1Bodzio - |31 Mar 2008|, 2008 19:20

bigdaaddy napisał/a:
Przecieź tam własnie jest układ dwóch łożysk stożkowych i powinno to być dokrecone odpowiednim momentem, a nie młotkiem.
Tyle że te łożyska, po zamontowaniu w piascie, stykają się bieżniami wewnętrznymi na zero. Więc czy dokrecisz je momentem 240, czy też 280 Nm to i tak jest dobrze, bo mowy nie ma o jakimkolwiek kasowaniu luzu. Jak juz pojawi sie luz, to łożyska na złom, a czesto też i czop piasty.
Mysza - |31 Mar 2008|, 2008 19:30

1Bodzio napisał/a:
Tyle że te łożyska, po zamontowaniu w piascie, stykają się bieżniami wewnętrznymi na zero.
Właśnie o to mi chodziło. Gdyby był to klasyczny układ dwóch stożkowych łożysk z możliwością kasowania luzu, to nakrętka byłaby zabezpieczana zawleczką i dokręcana prawie że palcami.
VIK - |31 Mar 2008|, 2008 19:37

Jest tak jak piszecie, z tym, że jak łożysko kiepskiej jakości, albo coś jest "w jajko", to można dokręcić jakkolwiek, a i tak się sypnie.
Grześ - |3 Kwi 2008|, 2008 17:48

1Bodzio napisał/a:
bigdaaddy napisał/a:
Przecieź tam własnie jest układ dwóch łożysk stożkowych i powinno to być dokrecone odpowiednim momentem, a nie młotkiem.
Tyle że te łożyska, po zamontowaniu w piascie, stykają się bieżniami wewnętrznymi na zero.


A to ciekawe ..... trzy łożyska wymieniłem w moim staruszku MK1 i wszędzie się bieżnie nie stykały ....

Łożysko wałeczkowe skośne powinno pracować na wstępnym naciągu. I to niemałym, kilkaset kg. Jak naciąg za mały, to wyrąbie. Jak za duży, szybciej padnie ....

pzdrw.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group