Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Ogólne - Allegro-forum o Scorpio...

Marco - |2 Lis 2007|, 2007 00:02
Temat postu: Allegro-forum o Scorpio...
Ano tak sobie zerknalem na Allegro... pomyslalem dopisze pare slow i rzuce posta na forum ;-) Nie wiem jak Wy, ale jak Scorpio POLECAM ;-))

LINK DO DYSKUSJI NA ALLEGRO.PL

Milego dysputowania
Marco vel mustaf15 ;D

Kuzyn - |2 Lis 2007|, 2007 09:46

Pierdzenie to proces fermentacji i trawienia. Mi wychodzi na to, że wężom zdaża się jednak czasami puścić bączka. Choćby takiego miniaturowego ;)
Marco - |2 Lis 2007|, 2007 10:23

Speedo napisał/a:
Waski78 napisał/a:
a Ty mu walisz jakimis obiegowymi informacjami, ktore to są tak prawdziwe jak to że wąż pierdzi ......



no mysle, ze Waski dobrze ujal cala sprawe ;-) ale wiecie co... jak tak czasem gadam z jakims znajomym, w pracy, kogos spotkam, poznam na imprezie... i sie nasunie temat FORD, pozniej SCORPIO... to sa dwa rodzaje opinii:

- tylko nie Ford, tym sie nie da jezdzic, itp...
- ooo Scorpio? zajebiste.. zawsze chcialem miec ;-) Mondeo takze wyrabiaja sobie pozycje na rynku...

ze skrajnosci w skrajnosc :D hehe :]

Pozdroo
Marco

PS. Waski gdzie sie walnalem przy silnikach? bo nie napisales <lol> a jestem ciekaw...

ZOMO - |2 Lis 2007|, 2007 10:31

Marco napisał/a:
zajebiste


http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=15283

Image Hosted by ImageShack.us

Marco - |2 Lis 2007|, 2007 10:39

okej, przyznaje sie... male zagalopowanie ;/

sam unikam wulgaryzmow, chodzilo raczej o pokazanie emocji jakie towarzysza niektorym jak sobie pomysla o Scorpio ;-)

do cent - |2 Lis 2007|, 2007 10:55

z moich znajomych tylko jeden kolega (ktory ma forda niestety escorta 1,4) uwaza ze to dobry i ladny samochod
reszta to albo trzyma sie starego poowiedzenia(wiemy jakie) albo ze czesci sa drogie do forda bo to hamerykanski woz, a reszcie nie podobaja sie tzw okulary (lampy z przodu) a jezdza zdezzelowanymi passatami i golfami :one:


ale najlepsze jest jak taki wsiadzie do srodka i jest wtedy cos takiego -łłłłoooooooooooooo ale miejsca jakie wygodne i wogole

Stefen - |2 Lis 2007|, 2007 11:10

Moi znajomi identycznie twierdzą i ciągle mówią Stefan sprzedaj to dziadostwo w cholerę przecież ford to gówno wort, a ja im na to przejedz się raz scorpiem to zrozumiesz dlaczego go mam a jak nie to mowie ze nie każda morda pasuje do forda :-D
tomasz - |2 Lis 2007|, 2007 11:16

Stefan szczera prawda ,jest duze grono osob , ktore wlasnie tak uwaza i pozostaja wtedy tylko slowa nie kazda .................... do Forda :-d
maross442 - |2 Lis 2007|, 2007 11:26

Cytat:
jest duze grono osob , ktore wlasnie tak uwaza i pozostaja wtedy tylko slowa nie kazda .................... do Forda :-d

mój kolega miał zdezelowaną Sierrę i cały czas nie dał się do Scorpio przekonać a włożyli mu silnik z 2.0 ohc i strasznie narzekał że to sie psuje , że tamto......

mariusz_technik - |2 Lis 2007|, 2007 13:48

Ja tam się nawet cieszę, że Scorpio jest takie nieprzeciętne, wzbudza jakieś emocje itd. ,jakby było ich na pęczki na ulicach, to by mi się trochę mniej podobało :one:
maross442 - |2 Lis 2007|, 2007 13:58

mariusz_technik napisał/a:
Ja tam się nawet cieszę, że Scorpio jest takie nieprzeciętne, wzbudza jakieś emocje itd. ,jakby było ich na pęczki na ulicach, to by mi się trochę mniej podobało :one:

I to jest właśnie argument że chce mieć Scorpio a nie żadnego audi ani mercedesa :-d

do cent - |2 Lis 2007|, 2007 14:56

dlatego nastepnym moim samochodem tez bedzie jakis nieprzecietny malo spoytykany model, szkoda ze nie nowe scorpio
ptaku - |2 Lis 2007|, 2007 15:04

zawsze miałem zapędy do aut raczej większych, po odtańczeniu Poloneza postanowiłem kupić auto :
1. w miarę duże ( żebym nie dostał klaustrofobii )
2. w miarę niezawodne ( to ma jeździć a do oglądania jest telewizor )
3.w miarę niespotykane ( nie lubię być szarym chińczykiem )
trafiło na Ford Scorpio Kombi ,spełnia moje trzy warunki :one:

Cygan - |2 Lis 2007|, 2007 16:39

Z reguły najwięcej mają do powiedzenia,ci którzy nigdy nie jeżdzili Scorpio. :)
maross442 - |2 Lis 2007|, 2007 20:24

Cytat:
Z reguły najwięcej mają do powiedzenia,ci którzy nigdy nie jeżdzili Scorpio.

święta prawda :one:

maly771 - |2 Lis 2007|, 2007 20:36

to samo slysze od znajomych puki nie wsiada i sie przejada kawalek :-D
Adam73 - |2 Lis 2007|, 2007 20:50

maly771 napisał/a:
to samo slysze od znajomych puki nie wsiada i sie przejada kawalek

parafrazując znaną piosenke:

Bo nie zna życia kto nie jeździł scorpio :-D

ptaku - |2 Lis 2007|, 2007 21:04

Cytat:
Bo nie zna życia kto nie jeździł scorpio :-D

szczera prawda :690: :695:

maross442 - |2 Lis 2007|, 2007 23:59

ptaku1954 napisał/a:
Cytat:
Bo nie zna życia kto nie jeździł scorpio :-D

szczera prawda :690: :695:

dziś przekonałem się że naprawdę ja uwielbiam Scorpiaka , ojciec zaczął mówić coś o zmianie na audi 100 c4 , broniłem Scorpiaka jak lew , podając argumenty świadczące na korzyść Scorpiaka i wygrałem :-d Scorpio jest jedno i jak wszystko pójdzie po mojej myśli czyli dam radę zdać prawko na wiosnę będą dwa Scorpiaki bo nie chce innego autka niż mój mk1 , jakby przyszło mi go sprzedać to chyba się załamie psychicznie tak się przywiązałem

TCQ - |3 Lis 2007|, 2007 00:14

W niedzielę byłem na giełdzie ojca Scorpiakiem, ponieważ przyszła już pora na zmianę auta i w pewnym momencie przechodziły jakieś dwie wesołe kobiety i nagle poleciał tekst "Ford gówno wort" i zaczęły się hihotać, ja szybko odpowiedziałem: "nie każda morda pasuje do forda" widok ich min: "bezcenne" :one:
maross442 - |3 Lis 2007|, 2007 00:29

TCQ napisał/a:
nagle poleciał tekst "Ford gówno wort" i zaczęły się hihotać, ja szybko odpowiedziałem: "nie każda morda pasuje do forda" widok ich min: "bezcenne" :one:

tak trzymać , trzeba "ciemniaków" załatwiać :-d

nazgules - |3 Lis 2007|, 2007 04:58

Witam
Mój pierwszy fordzik to była Granada 2.8 Ghia asb+lpg
była piękna dostojna :-)
od tego czasu powiedziałem że następny wóz będzie również z pod znaku forda ale tylko w wersji V6 no i był scorpio 2.8 ghia +lpg prawie dwa lata jazdy tym wozem w dodatku na taxie i powiem jedno nigdy nie nawalił na trasie zawsze przywiózł mnie do domku :-)
teraz jest 2.9 GHIA sedan 91 rok na alusah 17 cali + Rs również pracuje na taxie
Najbardziej smieszą mnie klijenci pytają czy to merc a ja na to im że to ford siedzą przez chwile cicho a potem mówią a do której pan pracuje bo ja będę wracał :-)


Ps pewnie ktoś zapyta czemu v6 gdzie tu ekonomika na taxi ?
odpowiem prosto tak mruczy tylko mustang z 68 roku :-) a o wypasie niektóre wozy mogą tylko pomarzyć

Stefen - |3 Lis 2007|, 2007 07:44

nazgules napisał/a:
Ps pewnie ktoś zapyta czemu v6 gdzie tu ekonomika na taxi ?
odpowiem prosto tak mruczy tylko mustang z 68 roku :-) a o wypasie niektóre wozy mogą tylko pomarzyć


o to właśnie probuję wytłumaczyć maross442

maross442 - |3 Lis 2007|, 2007 12:09

Stefen napisał/a:
o to właśnie probuję wytłumaczyć maross442

a myślisz ze ja o tym nie wiem , miałem okazję parę razy jechać scorpio 2.9 , ba nawet raz oczaty cossworth się zdarzył ale mi głównie chodzi o spalanie
nazgules, powiedz ile ci spala po mieście ???? mo mi głównie o to chodzi bo mam na oku piękną czerwoną 2.9v6 ghia mk2 z niemcowni :-d tylko ile on spali przy częstym odpalaniu itp.

Stefen - |3 Lis 2007|, 2007 14:35

ja powiem tak jak miałem 2.0 to z synem marudziliśmy ze nie kupimy nigdy 2.9 bo ile to pali i takie tam a teraz nie wyobrażamy sobie innego silnika to mruczenie tego silnika jest bezcenne, a syn w przyszłym roku zdaje prawko i ciągle mi powtarza tato za rok kupujesz mk2 2.9 4x4
czesany - |3 Lis 2007|, 2007 15:32

na mojego wszyscy mówią REMIZA bo jak do niego kazdy zagląda to mowi ze mozna wiejskie wesele zrobic bo tyle miejsca A tak generalnie to mam go juz trzci rok i ja jezdzilem z kobieta na wakacje to nigdy nie bralismy namiotu tylko skladalo sie tylna kanape i to wystarczało
Pershing - |3 Lis 2007|, 2007 15:56

Dokladnie. Nogi do bagaznika i spanko jak talala :)
maross442 - |3 Lis 2007|, 2007 16:19

Stefen napisał/a:
a powiem tak jak miałem 2.0 to z synem marudziliśmy ze nie kupimy nigdy 2.9 bo ile to pali i takie tam a teraz nie wyobrażamy sobie innego silnika to mruczenie tego silnika jest bezcenne, a syn w przyszłym roku zdaje prawko i ciągle mi powtarza tato za rok kupujesz mk2 2.9 4x4

Stefen, wszystko pięknie ale ty używasz go do normalnej jazdy a nie tak jak taksówka , częste opalanie postoje i te sprawy :/
może się zdecyduje na 2.9 v6 z lpg zobaczymy bo mam na oku ślicznotkę ;)

Stefen - |3 Lis 2007|, 2007 16:26

do 2.9 możesz wstawić 2 generacje z blosem i szybciej będzie przechodziło na gaz bo sekwencja (tak jak teraz jest zimno) to przechodzi po przyjechaniu ok 2km
Marco - |3 Lis 2007|, 2007 20:05

do 2.9 normalna instalacja? a nie lepiej sekwencja?
- lepiej idzie, praktycznie bez straty mocy
- przelaczenie na gaz pozniej > bezpieczniejsze dla silnika, zwlaszcza gdy zimny... gaz zeby dobrze "pracowal" tez musi nabrac odpowiedniej temperatury...

to tak moim skromnym zdaniem :) ;)

chociaz to mk2, wiec troche inaczej... moze sie myle to mnie poprawcie.

rosfinger - |3 Lis 2007|, 2007 20:13

Popieram kolegę Marco,ma rację moim zdaniem. Do 2.9 MK3 tylko sekwencja.Poza tym gaziarz mówił mi dokładnie to samo. Instalacja załącza się poprzez przegazowanie pedałem gazu dopiero po osiągnięciu przez silnik temperatury roboczej (a nie po przejechaniu 2km),aczkolwiek jest możliwość odpalić zimny silnik bezpośrednio na gazie. No ale skutki mogą być tego różne. Wszystko wychodzi później podczas eksploatacji.
Stefan - |3 Lis 2007|, 2007 20:19

Witam!
Stefen napisał/a:
do 2.9 możesz wstawić 2 generacje z blosem i szybciej będzie przechodziło na gaz bo sekwencja (tak jak teraz jest zimno) to przechodzi po przyjechaniu ok 2km
-wszystko zalezy od ustawien.
Marco napisał/a:
przelaczenie na gaz pozniej > bezpieczniejsze dla silnika
-a dlaczego?
rosfinger napisał/a:
jest możliwość odpalić zimny silnik bezpośrednio na gazie. No ale skutki mogą być tego różne.
-jakie? :one: Pozdrawiam.Stefan.
rosfinger - |3 Lis 2007|, 2007 20:31

Ty Stefan jak zwykle się wszystkiego czepiasz. A po co silnik przerzuca na gaz dopiero po rozgrzaniu a nie bezpośrednio po odpaleniu. Jakiś powód tego chyba jest,prawda? Odpalać z gazu można ,ale niby to się nazywa odpalaniem awaryjnym.
Stefen - |3 Lis 2007|, 2007 20:34

ja jak pisałem o drugiej generacji z blosem to miałem na myśli zwykłe 2.9 12V bo takie chce kupić marcoss442, osobiście nie wyobrażam sobie innej instalki niż sekwencja to cossiego, a ze się przełącza na gaz to tak średnio po przejechaniu 2 km
Stefan - |3 Lis 2007|, 2007 20:36

Witam!
rosfinger napisał/a:
Jakiś powód tego chyba jest,prawda
-oczywiscie.Zabezpieczenie przed wyplywem plynnego gazu do instalacji.Nastepuje to TYLKO w przypadku gdy instalacja jest zamontowana niedbale(zle podlaczony obieg"wody" lub zapowietrzony reduktor) lub auto jezdzi na czynniku chlodzacym ktory zamarza juz przy -15 stopniach. :one: Pozdrawiam.Stefan.
slawektg - |3 Lis 2007|, 2007 20:50

nazgules napisał/a:
odpowiem prosto tak mruczy tylko mustang z 68 roku
nie,no bez przesady....w tym silniku(V 8)mozna sie zakochac,ale V6 tez fajnie chodzi
rosfinger - |3 Lis 2007|, 2007 21:14

Dokładnie Stefan. Żeby gaz przeszedł ze stanu ciekłego w stan lotny potrzeba przekazać mu energię, czyli go podgrzać w parowniku. Jeżeli temperatura płynu chłodzącego przekroczy około 25 stopni to wtedy włącza się zasilanie gazem. W praktyce w lato silnik da się uruchomić na gazie. W ciągu ostrej zimy mogą być z tym problemy. Jak płyn jest zimny, to temperatury w reduktorze są bardzo niskie i znajdująca się tam membrana w takich temperaturach staje się sztywna oraz może pęknąć. Dodatkowo podczas rozruchu smarowanie silnika jest najsłabsze, a gaz w
przeciwieństwie do benzyny nie smaruje i nie rozprowadza temperatury w
ogóle, wiec mogą być efekty braku smarowania - pierścienie, tłoki i inne
zabawki. Mocno nie zalecane jest odpalanie tylko na gazie. Benzyna mimo że zmywa, również smaruje powierzchnie cylindra, tłoków. Odpalanie na benzynie przygotowuje silnik do przejścia na gaz. Podczas spalania gazu powstaje dużo tlenków azotu, a te niekorzystnie wpływają na miękkie stopy panewek czego efektem są zatarcia i tym podobne.

Stefan - |3 Lis 2007|, 2007 21:23

Witam!
rosfinger napisał/a:
Żeby gaz przeszedł ze stanu ciekłego w stan lotny potrzeba przekazać mu energię
-z tej przyczyny ZAWSZE mam w ukladzie plyn krzepnacy ponizej -35 stopni.To w zupelnosci wystarcza do rozruchu przy -20.Przez wszystkie lata mojej jazdy "na gazie" nigdy nie odpalalem auta na benzynie.Reduktory(parowniki) wytrzymywaly zawsze 150.000 do 200.000 km.Wyjatkiem jest obecne auto ktore czasem (przez zapomnienie lub niedbalosc) odpalam na benzynie. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Adam73 - |3 Lis 2007|, 2007 21:31

Stefan napisał/a:
Reduktory(parowniki) wytrzymywaly zawsze 150.000 do 200.000 km.
Ujmij jedno zero i będzie bardziej realnie :one:
Boni - |3 Lis 2007|, 2007 21:33

Stefan napisał/a:
Witam!
rosfinger napisał/a:
Żeby gaz przeszedł ze stanu ciekłego w stan lotny potrzeba przekazać mu energię
-z tej przyczyny ZAWSZE mam w ukladzie plyn krzepnacy ponizej -35 stopni


Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Podpowiedź - energię przekazuje się w czasie, i to dłuższym niż zero. Jakby przekazywanie energii LPG-chłodzenie było w t=0 to nawet płyn -35 by ci nie pomógł, bo propan odparowuje ok -40.

Stefan - |3 Lis 2007|, 2007 21:35

Witam!Boni z calym szacunkioem wypij kawe pomysl(potrafisz) i odpisz. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Adam73 - |3 Lis 2007|, 2007 21:43

Stefan, znowuż tworzysz swoje indywidualne prawa fizyki,posłuchaj innych kolegów ,poczytaj troche o prawach fizyki i dopiero dyskutuj :neutral:
Stefan - |3 Lis 2007|, 2007 21:47

Witam!
adam kubiak napisał/a:
Stefan, znowuż tworzysz swoje indywidualne prawa fizyki
-to juz "wymyslili" dawno temu tylko Ty o tym nie czytales. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Adam73 - |3 Lis 2007|, 2007 21:49

Stefan napisał/a:
juz "wymyslili" dawno temu tylko Ty o tym nie czytales.

Nie czytam fantastyki. :P

Stefan - |3 Lis 2007|, 2007 21:54

Witam!
adam kubiak napisał/a:
Nie czytam fantastyki.
-tak myslalem ze dla kolegi to zupelna abstrakcja. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Boni - |3 Lis 2007|, 2007 21:57

Stefan, ja i bez kawy wiem, że jest jak zwykle, coś wiesz że dzwoni, ale w którym kościele, to już nie bardzo. Strzał kontrolny nr 1 - czy parownik zalany płynem -35 ale bez obiegu od silnika zamarźnie czy nie? Strzał nr 2 - czy parownik zalany czystą wodą, ale zasilany tą wodą od silnika odpowiednio wydajnie, zamarźnie czy nie?
ptaku - |3 Lis 2007|, 2007 21:57

mam wrażenie że odchodzimy od tematu :/
Adam73 - |3 Lis 2007|, 2007 22:00

Stefan napisał/a:
tak myslalem ze dla kolegi to zupelna abstrakcja.
Jak dla Ciebie całe realne życie. :twisted:
Stefan - |3 Lis 2007|, 2007 22:04

Witam!Boni!
Boni napisał/a:
Strzał kontrolny nr 1 - czy parownik zalany płynem -35 ale bez obiegu od silnika zamarźnie czy nie?
-oczywiscie ze tak-BEZ OBIEGU.
Boni napisał/a:
Strzał nr 2 - czy parownik zalany czystą wodą, ale zasilany tą wodą od silnika odpowiednio wydajnie, zamarźnie czy nie?
-zaleznie jak sam piszesz od natezenia przeplywu i temperatury wody.Patrz cieplo wlasciwe i zwroc uwage ze kazdy cm plynu moze oddac wiecej ciepla od cm wody do momentu krystalizacji. :one: Pozdrawiam.Stefan.
do cent - |3 Lis 2007|, 2007 23:23

Widze Panowie ze sie konflikt zaostrza, dajcie sobie spokoj. Kazdy wie swoje i niech sobie wedlug tego egzystuje, po co sie klocic o bzdury :one: :one: :one: czas pokaze kto mial racje :690: :690: :690: :690:
Marco - |4 Lis 2007|, 2007 02:39

ja jeszcze chcialbym dorzucic pare groszy od siebie ;-) bo temat gazu mnie jakos zainspirowal :D

Moze postawmy pare pytan:
- czy to faktycznie az tak ekonomiczne odpalanie odrazu na gazie? przeciez gaz nie jest w zasadzie idealnym paliwem przewidzianym dla samochodu... jest przeciez mniej kaloryczny, itp.
- warto ryzykowac zatarcie silnika odpalaniem na gazie? (tylko stare instalacje to umozliwialy, w sekwencji nie ma o tym mowy), znam kogos kto zatarl kiedys silnik uporczywym odpalaniem na gazie...
- skoro istnieje ryzyko zlego odpalenia na gazie (nie kazdy ma instalacje sprawa i docacano w 100% - o tym pisales Stefan) po co ryzykowac odpalanie na gazie?
- dlaczego zaleca sie raz na jakis czas "przegonic" autko na benzynie? w koncu to dla niego "naturalne" paliwko :]

Ja tam sie nie upieram ale i tak nie rozumiem odpalania auta usilnie na gazie ;-) skoro bezpieczniej jest na benzynie a oszczednosci jakis mega z tego tytulu nie ma...

popieram zdanie do centa - kazdy ma jakies swoje zdanie i przyzwyczajenia - i oby kazdemu dobrze z tym auto funkcjonowalo! bo to jest najwazniejsze!

milej nocki bo juz pozno:)
Marco

Stefan - |4 Lis 2007|, 2007 03:26

Witam!
Marco napisał/a:
czy to faktycznie az tak ekonomiczne odpalanie odrazu na gazie?
-przy "odpalaniu" auto zuzywa najwiecej paliwa.
Marco napisał/a:
warto ryzykowac zatarcie silnika odpalaniem na gazie?
-przez cale lata tak jezdzilem(i nie tylko ja) i nigdy silnika nie zatarlem.
Marco napisał/a:
skoro istnieje ryzyko zlego odpalenia na gazie
-a co to jest?
Marco napisał/a:
dlaczego zaleca sie raz na jakis czas "przegonic" autko na benzynie?
-zeby wtryskiwacze i pozostale wrzadzenia ukladu zasilania popracowaly.
Marco napisał/a:
ale i tak nie rozumiem odpalania auta usilnie na gazie
-jezeli niewywoluje to ujemnych skutkow to po co uzywac do tego drogiego paliwa?
Marco napisał/a:
nie kazdy ma instalacje sprawa i docacano w 100% - o tym pisales Stefan
-to ma pecha i duze wydatki w niedalekiej perspektywie.
Marco napisał/a:
w sekwencji nie ma o tym mowy)
-niewiele jest instalacji w ktorych to nie jest mozliwe. :one: Pozdrawiam.Stefan.
ptaku - |4 Lis 2007|, 2007 10:38

Cytat:
-jezeli niewywoluje to ujemnych skutkow to po co uzywac do tego drogiego paliwa?

to poco producenci instalacji gazowych ,narzucają odpalanie na drogiej benzynie a następnie automatycznie przłączanie na gaz ?

Pershing - |4 Lis 2007|, 2007 10:44

Marco napisał/a:
jest przeciez mniej kaloryczny, itp.


Ze jak ? Poczytaj troche.

http://www.drewnozamiastb...lpg-autogaz.php

Marco - |4 Lis 2007|, 2007 13:09

Cytat:
Stefan

moja instalacja jest zrobiona bardzo dobrze bo auto i malo pali i dobrze sie zwija - naprawde nie ma roznicy gaz/byna, ale nigdy nie pomyslalbym o odpalaniu na gazie;-)
zima nie zima... bede sie upieral, ze rozruch i rozgrzanie silnika powinno odbywac sie na benzynie :)

Cytat:
Pershing

dzieki za ciekawy artykul, przyznam szczerze ze sie nie spodziewalem ze gaz jest az TAK dobry (wbrew opiniom niektorych ktorzy twierdza, ze GAZ? - na pewno nie!). Troche musze poczytac w tej dziedzinie, myslalem o zakupie ksiazki e-book, ktora tam mozna nabyc na tej stronie, ma moze ktos taka? chcialby sie zrzucic? Pewnie zaraz napiszecie ze nie warto jej kupowac... ale noty ma dobre i moze cos ciekawego mozna z niej wyczytac?

Rafał A.(antek) - |4 Lis 2007|, 2007 15:03

Stefan napisał/a:
-z tej przyczyny ZAWSZE mam w ukladzie plyn krzepnacy ponizej -35 stopni.To w zupelnosci wystarcza do rozruchu przy -20.Przez wszystkie lata mojej jazdy "na gazie" nigdy nie odpalalem auta na benzynie.Reduktory(parowniki) wytrzymywaly zawsze 150.000 do 200.000 km


nie masz racji - zapraszam do lektury fizyki
Boni napisał/a:
Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Podpowiedź - energię przekazuje się w czasie, i to dłuższym niż zero. Jakby przekazywanie energii LPG-chłodzenie było w t=0 to nawet płyn -35 by ci nie pomógł, bo propan odparowuje ok -40.

tu tez nie do konca masz racje,


rosfinger napisał/a:
Żeby gaz przeszedł ze stanu ciekłego w stan lotny potrzeba przekazać mu energię, czyli go podgrzać w parowniku. Jeżeli temperatura płynu chłodzącego przekroczy około 25 stopni to wtedy włącza się zasilanie gazem. W praktyce w lato silnik da się uruchomić na gazie. W ciągu ostrej zimy mogą być z tym problemy. Jak płyn jest zimny, to temperatury w reduktorze są bardzo niskie i znajdująca się tam membrana w takich temperaturach staje się sztywna oraz może pęknąć.


a tu jest prawda bez uzasadnienia

plyn o krzepliwosci -37 ma o tyle znczenie ze nie zamarznie podczas ochladzania go rozprezajacym gazem, oczywiscie do granicy ( i tu zalezy jaka jest mieszanka propanu i butanu, bo oba maja diametralne roznice w temp parowania) sam propan by odparowal bez podgrzewania spokojnie :)

Natomiast czas, zasadniczo nie gra tu takiej roli co pojemnosc cieplna, albo inacej bilans energetyczny. Gaz odparowujac potrzebuje zabrac skads x energi, mowa tu o czywiscie o energi cieplnej. Jesli jest zima, i plyn (nawet -37) ma temp -25st, to tej energi jest w nim tak malo, ze i tak i tak zamrozi parownik, i nie odparuje gazu bo nie bedzie skad wziasc ciepla, inaczej w skrajnym przypadku nie pojedziemy bo gaz osiagnie rownowage i niebedzie parowal tylko ciekł :) . Latem natomiast płyn ma tem w przyblizeniu otoczenia, czyli jakis 20st powiedzmy i jest to na tyle duzo ze w raz z tem otoczenia starczy by odparowac gaz. I liczy sie tu pojemnosc cieplnaukladu, bo miejscowo odparowujacy gaz momentalnie schladza plyn, ale pompa podaje zaraz znow cieplu w tem tych 20 st i rosnacej z powodu pracy silnika.

reasumujac odpalenie zima na gazie zalezy w glownej mierze od gazu jaki zatankowalismy :)

Stefan - |4 Lis 2007|, 2007 16:56

Witam!
Rafał A.(antek) napisał/a:
liczy sie tu pojemnosc cieplnaukladu
-i jesli to policzysz a potem sprawdzisz to nie napiszesz
Rafał A.(antek) napisał/a:
nie masz racji - zapraszam do lektury fizyki
:P :one: Pozdrawiam.Stefan.
Przemko - |4 Lis 2007|, 2007 17:19

Cytat:
-zeby wtryskiwacze i pozostale wrzadzenia ukladu zasilania popracowaly.

i tu sam sobie odpowiedziałeś dlaczego należy odpalać na benzynie, i wasze wyliczenia bilansów są zupełnie zbędne ;)

Lampislaw - |4 Lis 2007|, 2007 17:28

Jedno jest pewne. Ujemne skutki odpalania na benzynie, to to, że bogata mieszanka, plus nierozszerzony metal równa się przedostawanie się benzyny do oleju, a to równe jest znacznemu pogorszeniu właściwości smarnych oleju. Jeśli jeździ się na krótkich dystansach, to benzyna nie ma jak odparować z oleju i wszelakie elementy pracujące w silniku obrywają bardzo mocno. W zasadzie najzdrowsze dla silnika byłoby odpalanie na gazie, a po rozgrzaniu przejażdżka na benzynie, żeby rozruszać wtryskiwacze. Jeśli się odpala samochód na benzynie, a robi się krótkie dystanse, to należy dużo częściej zmieniać olej.
Jeśli chodzi o to, jak ja odpalam samochód, to jednak odpalam na benzynie, ale to dlatego, że sam mi odpala na benie, a jestem leniwy i nie chce mi się trzymać przycisku przez 20 sekund, żeby procedurę awaryjną uruchomić.
Jeszcze dla tych, którzy się upierają, że gaz jest suchym paliwem i powoduje zacieranie się silnika, to proponuję przemyślenie kwestii, czy silnik czterosuwowy jest smarowany paliwem, czy olejem.
Proponuję też zwrócić uwagę na trwałość silników dwusuwowych, w których smarowanie odbywa się przy pomocy mieszanki benzyny z olejem.
Dla obrońców tezy, że gaz jest niezdrowy dla gniazd zaworowych, prowadnic i zaworów następne zbicie argumentów - te elementy dostają od gazu na rozgrzanym silniku, więc raczej należałoby właśnie wtedy nie jeździć na gazie.
Jeden z przykładów, że silnik wcale nie dostaje tak bardzo na gazie:
Mój Fiat 125p, od nowości zrobione 170 tysięcy kilometrów, na gazie zrobione 120 tysięcy, uszczelka pod głowicą oryginalna (jak zamontowali w fabryce, tak jest), na początku mojej kadencji (7 lat temu i tak przez jakieś 2 lata) katowany okrutnie, jeździ dalej i domaga się remontu (łał! dziwne, bo zazwyczaj te silniki po około 115 tysiącach wymagały kompleksowego remontu). Od 7 lat odpalany tylko na gazie, na benzynie przejechał może 100km przez ostatnie 70kkm. Czy więc odpalanie i jazda na gazie tak szkodzi silnikowi?

Stefan - |4 Lis 2007|, 2007 17:41

Witam!
Przemko napisał/a:
tu sam sobie odpowiedziałeś dlaczego należy odpalać na benzynie
-nie "nalezy" tylko jest czasem wskazane ze wzgledu na korozje.Wystarczy do zbiornika wlac cwiartke dykty i juz takiej potrzeby nie ma.Ponadto nalezy zwrocic uwage ze sa auta ktore po kilku latach i wymianie bateri odpalaja bez zajakniecia.
Lampislaw napisał/a:
Od 7 lat odpalany tylko na gazie, na benzynie przejechał może 100km przez ostatnie 70kkm. Czy więc odpalanie i jazda na gazie tak szkodzi silnikowi?
-moje doswiadczenie to 15 lat(krajowe) a samochodow bardzo duzo z takim przebiegiem ze wielu kolegom w glowie by sie moglo zakrecic i CALY CZAS ODPALANE WSZYSTKO NA GAZIE. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Adam_2000 - |4 Lis 2007|, 2007 17:48

Srutututu... to wszystko są silniki BENZYNOWE, a nie gazowe ;P
Snujecie teorie, każdy własną, żeby się przed samym sobą wytłumaczyć dlaczego katujecie te motorki paliwem do kuchenek i tyle !
Jeździcie na gazie tylko dlatego, że jest tani i to wszystko w temacie.

Stefan - |4 Lis 2007|, 2007 17:51

Witam!
Adam_2000 napisał/a:
Jeździcie na gazie tylko dlatego, że jest tani
-oczywiscie! Jakie to mile jak autko po kazdych 100 km zaprasza na szesciopak DUZEGO TYSKIEGO! :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :one: Pozdrawiam.Stefan.
grzechu913 - |4 Lis 2007|, 2007 17:51

dokladnie tak jest,mnie jakby nie namowili kumple z pracy to podejzewam ze w MK1 do tej pory by nie bylo gazu :one:
ptaku - |4 Lis 2007|, 2007 17:53

Adam_2000 napisał/a:
Jeździcie na gazie tylko dlatego, że jest tani i to wszystko w temacie.

bo gdyby ni był tani to nie wydawałbym 1700 zł na instalację ,to jest jedyny motyw który mnie skłonił do założenia gazu "Że jest tani ", :one:

Lampislaw - |4 Lis 2007|, 2007 17:54

Oczywiście, że lejemy lpg, bo jest tanie. Ale oprócz tego, ze jest tanie, to wcale nie przynosi nikomu, ani niczemu ujmy i wcale nie jest tak niezdrowe dla silnika. Wystarczy sobie policzyć ile oszczędności przynosi lpg, potem policzyć, że powiedzmy, jak ktoś się uprze, to samochód z lpg przejeżdża do naprawy silnika o 20% mniej niż zasilany tylko benzyną, spójrzmy na ceny silników do Scorpio i chyba mamy odpowiedź.
Jak byśmy nie katowali silników gazownią, to i tak oszczędzamy i dopóki cena benzyny nie spadnie do takiego poziomu jak lpg, albo dopóki lpg nie podrożeje do ceny benzyny, to będę jeździł na lpg, bo wolę pieniądze, które bym wydał na benzynę dla przesądnych, wydać na inne przyjemne rzeczy.

grzechu913 - |4 Lis 2007|, 2007 17:57

ja akurat dalej wydawalem ta sama kase na paliwo,tylko wiecej km przejezdzalem ;) a ze do tej pory ie mialem problemow z gazem,wiec jestem za :)
Adam_2000 - |4 Lis 2007|, 2007 17:57

No... a coś co jest tanie nie może być dobre - ot i wsio :)
Stefan - |4 Lis 2007|, 2007 17:59

Witam! Tyskie jest tanie a jak smakuje? :P :one: Pozdrawiam.Stefan.
Adam_2000 - |4 Lis 2007|, 2007 18:01

Jest też piwo po 90gr - to ponad 2x taniej niż Tyskie - smakuje ??
Stefan - |4 Lis 2007|, 2007 18:05

Witam!Ja ponizej Tyskiego nie prowadze rozmowy! Idac tokiem rozumowania kolegi dojdziemy zaraz do moczu wlasnego.:P :-d :-d :-d :one: Pozdrawiam.Stefan.
Lampislaw - |4 Lis 2007|, 2007 20:32

Adam_2000 napisał/a:
Jest też piwo po 90gr - to ponad 2x taniej niż Tyskie - smakuje ??


Jest też gaz ziemny, który jest tańszy niż lpg. Więc jeśli benzyna jest Carlsbergiem, to lpg jest tyskim, a cng jest piwem tesco za 90gr :)
Adamie, jeśli stać Cię na benzynę i czujesz się z tym dobrze, to okej, Twoje prawo, ale tak samo inni mają prawo jeździć na lpg i też czuć się dobrze, a poza tym silniki w ich samochodach też mogą z tego powodu czuć się dobrze :)
Są silniki, które wprost uwielbiają lpg (stare, niewysilone konkstrukcje), na przykład 2.9 12v, są też takie, które lpg w jakiejkolwiek formie nie znoszą, na przykład vvti Toyoty.
Jako, że silniki stosowane w Scorpio nie mają nic przeciwko zasilaniu ich mieszanką propanu i butanu (z dodatkiem zapachowym), to czemu ich użytkownicy mają nie korzystać z dobrodziejstwa cenowego tejże śmierdzącej mieszaninki :P

Myślę, że powinno się zakończyć wszelkie spory na temat lpg, bo i tak niczego nowego nie wnoszą. Są przeciwnicy lpg, czyli ludzie, którzy albo nigdy tego nie mieli, albo mieli i sprawiał im ten wynalazek problemy, są zwolennicy, którzy mają, używają i są zadowoleni bardziej lub mniej z działania, ale praktycznie zawsze z kosztów.
Jeśli chodzi o oddziaływanie na elementy silnika, to benzyna ma swoje wady i lpg ma swoje wady, więc należy tylko wybrać, co lepiej popsuć, czy dół, czy głowicę.

Tak samo odpalanie na gazie, o które właśnie się toczy spór w tym temacie ma swoje wady i zalety. Wady, to oczywiście szybsze zużycie parownika, wydłużenie czasu nagrzewania silnika, poprzez odbieranie ciepła z układu chłodzenia przez parownik, zalety, to brak udziału benzyny, która w trakcie odpalania i rozgrzewania jednostki napędowej przedostaje się do oleju, pogarszając jego własności smarne.

Największymi więc wadami lpg, które faktycznie pogarszają obraz lpg w stosunku do benzyny są:

-większa masa własna pojazdu (elementy instalacji gazowej)
-w przypadku wszystkich generacji instalacji, z wyjątkiem wtrysku gazu w fazie ciekłej, pogorszenie osiągów
-nieco wyższe zużycie lpg niż benzyny
-smrodek dodatku zapachowego, dodawanego do bezwonnej mieszaniny w celu zwiększenia bezpieczeństwa
-w większości przypadków niefabryczna modyfikacja pojazdu (montaż instalacji gazowej poza fabryką)

Dlatego radzę przestać się spierać, bo tak naprawdę wszyscy (nawet Stefan) mają rację :)

Stefan - |4 Lis 2007|, 2007 20:40

Witam!
Lampislaw napisał/a:
więc należy tylko wybrać, co lepiej popsuć, czy dół, czy głowicę.
-z moich obserwacji wynika ze silniki zasilane LPG maja znacznie dluzsze przebiegi.
Lampislaw napisał/a:
wszyscy (nawet Stefan) mają rację :)
-bardzo koledze dziekuje za uznanie.Posta wydrukuje oprawie w ramke i bede pokazywal oponentom. :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :one: Pozdrawiam.Stefan.
ptaku - |4 Lis 2007|, 2007 20:41

ja jeżdże na Lpg i jest mi z tym dobrze sąsiad ma Ford Scorpio 92 r sedan ,jego Scorpio nie widziało i nie zobaczy lpg i jemu jest też z tym dobrze ani ja jego ani on mnie nie stara się na siłę zmienić podejścia do lpg,a że mówimy sobie za i przeciw takie mamy prawo tak i na tym forum mamy prawo i możliwość wyrażenia własnych poglądów i wiadomości nie zmuszając drugiego do naszego zdania :690:
mariusz_technik - |7 Lis 2007|, 2007 12:05

a wiecie że są na świecie ludzie, którzy wierzą w to, że ziemia jest płaska, a słońce krąży wokół ziemi?
Więc jeśli ktoś twierdzi, że
-zimą można odpalać na gazie, i to jest nieszkodliwe dla silnika, i instalacji lpg
-są silniki, które wprost uwielbiają lpg
-na Lpg mam lepsze przyśpieszenie niz sąsiad w nowej BM-ce
-itp
to mają do tego prawo, nie ma na to paragrafu

Można by założyć jakis nowy temat, i by ludziska pisali o takich przemyśleniach

Struna - |7 Lis 2007|, 2007 12:22

mariusz_technik napisał/a:
to mają do tego prawo, nie ma na to paragrafu
no i "szanujemy ich oczywiscie" :D
mariusz_technik - |7 Lis 2007|, 2007 12:41

No pewnie że szanujemy, twardym trzeba być jak się głosi niepopularne teorie, np taki Kopernik nie miał lekko, albo Lepper :neutral:
Struna - |7 Lis 2007|, 2007 12:42

mariusz_technik napisał/a:
twardym trzeba być jak się głosi niepopularne teorie
hihihi :) ciesze się, ze to właśnie Ty mówisz ;)
mariusz_technik - |7 Lis 2007|, 2007 13:39

he he, do usług :561:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group