Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Silnik + zasilanie paliwem - I znowu wiskoza !!

misio_23 - |28 Sty 2005|, 2005 20:00
Temat postu: I znowu wiskoza !!
Witam.
Zanim do Was dołączyłem przeczytałem prawie wszystki posty.Trwało do kilka dni ale było WARTO.dużo się dowiedziałem alę jeszcze nie wszyskiego.
Mam scorpio 2.0l OHC EFI,to już staruszek bo '86r ale go lubię chociaż ostatnio nie domaga,mam nadzieję że go doprowadzę do ideału (przy Waszej pomocy)

Pierwszy problem to ta nieszczęsna wisoza, kręci się razem z wałem takimi samymi obrotami,już wiem że nie powinno tak być ale czy to sprzęgło da się regenerować?wcześniej miałem merca beczkę i audika ale tam były inne rozwiązania.a scorpionika nie
mogę nagrząć ,termostat jest nowy,chłodnica zaślonięta,temperatura się podnosi potem opada a wiskoza zasuwa......zimno,kiedyś nie zwracałem nato uwagi myślałem że tak ma być,ale Forum wyprowadziło mie z Błedu.Dzięki.

Czym to się je? co go włancza?Kupiłem książkę sam ''grzebię" w skorpio ale tam wszystko jest po łebkach,więcej dowiedziałem się z Waszych postów.
Kiedyś było takie hasło"POMOZECIE ? "
ps.
dopiero raczkuję na Waszym forum więc przepraszam jeżeli coś nie tak/krytykę prosze maila żeby nie było obciachu na cały kraj?

Rafał A.(antek) - |28 Sty 2005|, 2005 22:46

wiskoza kreci sie zawsze, jestes pewien ze jest zblokowana? W momencie gdy jest zblokowana, samochod pracuje jak odrzutowiec, jest naprawde niezły huk! wiec moze twoje przypuszczenia są błedne? Co do regeneracji, to niech sie wypowiedza ci co tam dłubali.
misio_23 - |28 Sty 2005|, 2005 23:10
Temat postu: I znowu wiskoza !!
Dzięki za odpowiedż , ale to chyba to ,przy zapuszczonym silniku i otwartej masce dodam gazu do dostaje tyle obrotów ile wał a silnikiem aż podrywa.Jutro przeprowadzę doświadczenie ze sznurkiem opisane na forum.NIe zwracałem uwagi na to w okresie letnim ale teraz zimno i nie mogę go nagrzać,szukałem odpowiedzi na forum i znalazłem wypowiedzi na ten temat,teraz nie daje mi to spokoju.W beczce wentylator zamontowany był na wale ,teraz
Nie wiem kto to naprawiał bo takie już było,skorpiona mam od końca 2003,to jak pisałem - dziadzio '86 ale silnik zmieniany , nosi inny nr.wg.VIN GT tj.chyba grudzień '86 ale rok to nie taki ważny,ważne że go lubię.

Rafał A.(antek) - |28 Sty 2005|, 2005 23:14

no tyko ostroznie, bo zblokowana wiskoza ma siłe. Ale dziwne ze nie zwracałes uwagi, przeciez to strasznie glosne auto jest wtedy!! chodzi jak turbo disel (chodzi mi o gwizd sprezarki)
VIK - |28 Sty 2005|, 2005 23:18

wyrzuc tego "złodzieja mocy" i wstaw elektrowentylatory od DOHCa z wężem z miejscem na elektrowyłacznik
misio_23 - |28 Sty 2005|, 2005 23:24

Tak też było,gościu co od niego kupowałem twierdził że tak musi być,na niskich biegach sąsiedzi słyszeli że jedzie misio,na wyższych obroty spadały i było ciszej,potem się przyzwyczaiłem.Było mi to na rękę bo miałem też audika automata 2 litry i zagotowała się "woda" w chłodnicy doszło by do mojej finansowej klapy więc stałe chłodzenie było na ręke ale widze że można coś z tym zrobić.
na ra

mmmk - |29 Sty 2005|, 2005 15:21

karton z przodu na chlodnice i jezdzisz. ten dzwiek zawsze wzbudza respekt. a jak jezdzisz normalnie to kazdy mysli,ze masz pod maska nie wiadomo co i ze jestes w miare normalny. mialem stale wisko w sierrce i niektorzy w czasie przygazowek rzucali hasla w stylu na pewno ma jakis amerykanski silnik to musi byc V8. moze sie nie znali ale wlasciciel chodzil(em) dumny 8)
pozdrawiam
maciek
ps a pozatym chyba lepiej silnika nie dogrzewac za kazdym razem niz 1 raz przegrzac?? a o wlasciwa temperature powinien dbac termostat(chyba mam racje??)

misio_23 - |29 Sty 2005|, 2005 19:29

Dzisiaj dokładnie przyglądałem się temu wynalazkowi,jak kręce wentylatorem to idzie ciężko razem z walem,dojdzie do sprężenia w komorach to ciężko obraca się razem z pompą wodną slizgając się na paskach.
Czy to ma tak być?
Karton na chłodnice dawno już założyłem,do wiosny nie daleko.Im więcej czytam na ten temat to mam więcej wątpliwości ale człowiekciągle się uczy.

Arvin - |29 Sty 2005|, 2005 20:55

misio_23 napisał/a:
Dzisiaj dokładnie przyglądałem się temu wynalazkowi,jak kręce wentylatorem to idzie ciężko razem z walem,dojdzie do sprężenia w komorach to ciężko obraca się razem z pompą wodną slizgając się na paskach.
Czy to ma tak być?


Nie, tak być nie powinno. Sprawna wiskoza powina pozwolić na płynne obrócenie wentylatorem... Jeśli jest tak jak opisujesz to wiskoza do wymiany.
Prawdą jest to, iż stale zblokowane wisko daje do myślenia osobom znajdującym się w pobliżu :lol: Ja spotkałem się wiele razy z zapytaniem "co ja takiego mam pod maską..." hehe. Ale to jest, jeśli można tak powiedzieć, jedyny plus niedomagania wiska.
Lepiej wymień to w miare szybko bo szkoda pompy... :(

Ja do swojego 2.9 12V zapłaciłem za wisko 150 zł, wymieniłem też pompe bo ciekła sobie, ale ciekła już za nim wysiadła wiskoza...

Pozdrawiam!!!

Pershing - |29 Sty 2005|, 2005 23:40

Jesli nie da rady ruszyc reka wentylatora to pewnie padlo łożysko w wiskozie. Wymien czym predzej bo zapewne pojawilo sie tez bicie boczne co w niedlugim czasie sprawi ze posypie sie pompa wody. Ja za wiskoze zaplacilem 130 zl (uzywka)
misio_23 - |30 Sty 2005|, 2005 01:46

No to teraz jestem spokojniejszy,jak wiem co boli skorupkę.
Wielkie dzięki za konsultację medyczną.
Nie ma to jak konsultacja komisyjna.

O efektach poszukiwań ,notowaniach cenowych i rezultacie przeszczepu powiadomię szanowną komisję i pozostałych zainteresowanych.
Dzięki! :lol:

grzegorz - |30 Sty 2005|, 2005 16:50

Mam do sprzedania wisko i wiele innych części.Kupiłem scorpiaka po wypadku bo potrzebowałem silnik ze skrzynią , most i komputer.karoseria poszła na złom ale mam dużo różnych pierdół.
andrzej - |1 Lut 2005|, 2005 19:46

a ja bym to olal w moim 2,4 od roku gwizdze ze az milo no i te spojzenia na ulicy :lol:
Arvin - |1 Lut 2005|, 2005 23:53

andrzej napisał/a:
a ja bym to olal w moim 2,4 od roku gwizdze ze az milo no i te spojzenia na ulicy :lol:


Tylko ciekawe ile jeszcze pogwiżdże...?? Osobiście życzę aby gwizdało jak najdłużej :lol: no i bez żadnych tego konsekwencji oczywiście :mrgreen:
Trwale zblokowana wiskoza to może i fajna sprawa ale latem... hehe :D

Pershing - |1 Lut 2005|, 2005 23:59

Tia.. zeby Ci przypadkiem kolejnego lozyska nie wygwizdalo np. na pompie
marcys - |2 Lut 2005|, 2005 00:07

hehe a ja kupilem zamontowanym wentylatorem z poldasa włączanym przyciskiem na desce!qrde to jest doperio kombinacja(chociaz na zime powiedzialbym ze silniczek rozgrzewa sie jak na marzenie) chce przejsc na patent z dohaca tylko ile te wentylatorki plus tez waz z czujnikiem moze kosztowac?
Rafał A.(antek) - |2 Lut 2005|, 2005 00:29

mozesz zostawic ten sam wentylator tylko dołożyc czujnik.
MarcinK - |2 Lut 2005|, 2005 23:56

Grzegoz ile chcesz za ta wiskoze? I czy pasuje do 2.9 12v?
Struna - |3 Lut 2005|, 2005 12:22

Jak napisał VIK Visco to złodziej mocy - jak non stop chodzi zblokowana to silnik słabszy, więcej pali i potrafi pompę rozwalić. Sprawdź czy aby ktoś za mocno nie skręcił - wtedy sprzęgło wiskotyczne jest załączone na stałe. Niezałączone wisco można spokojnie zatrzymać ręką podczas pracy silnka - chociaż nie polecam bo jak załączone to paluchy będą bolały :)
Marcin - |3 Lut 2005|, 2005 12:44

żeby tylko bolały....
Pershing - |3 Lut 2005|, 2005 12:50

hehehe... słyszales kiedys o bólach fantomowych ? :lol:
Marcin - |3 Lut 2005|, 2005 12:51

ja nie słyszałem, co to jest??
VIK - |3 Lut 2005|, 2005 12:52

...jak będą :P
Pershing - |3 Lut 2005|, 2005 12:55

marcin napisał/a:
ja nie słyszałem, co to jest??

Boli Cie palec pomimo ze juz go nie masz :mrgreen:

Marcin - |3 Lut 2005|, 2005 12:57

o szit..........
marcys - |3 Lut 2005|, 2005 21:01

Rafał A.(antek) napisał/a:
mozesz zostawic ten sam wentylator tylko dołożyc czujnik.


próbowalem (rekami mechesa) tylko mial byc czujnik wkrecony w chlodnice i podobno mogla sie przy tym uszkodzic. moze sprobuje dopasc sam waz od dohaca to moze sie uda.

a druga sprawa mam watpliwosci czy wentylatorek z poladasa jest dostatecznie wydajny-w sierpniu zeszlego roku jakies 30 st C w cieniu mialem regulacje gazu auto stalo w nagrzanym garazu, jakies 10-15 min i płyn sie zagotował. niby sytuacja nietypowa jednak chialbym zmienic na cos lepszego. mialem na oku elektro wentylatorka z espace'a pojedynczy wiatrak ale o srednicy 39 cm. tylko nie widzialem jak go pożenic z czujnikem wiec olalem sprawe. zreszta zima wrocila co sie bede przejmował :D

Marcin - |3 Lut 2005|, 2005 21:11

ale po zimie zawsze przychodzi wiosna....
misio_23 - |4 Lut 2005|, 2005 02:09

Problem się rożwiązał ,trzeba kupić inne.Wisko to część nie do regeneracji,bynajmiej u nas.
Dwa dni walczyłem,najpierw dorobiłem klucz płaski /z 26 na 32 i lekko zeszlifowałem boki aby wchodził pomiędzy koło pasowe a wentylator/ potem próbowałem odkręcić wisko,dociskanie pasków klinowych nic nie dało pomimo naprężenia i dociągnięcia ich na maksa,więc zrobiłem sobie "przyżąd" do unieruchomienia koła pasowego pompy wodnej.Płaskownika kawałek pod śrubę na kole która była na godzinie trzeciej podłożyłem
tak że sie jednym końcem opierała o ziemię a drugim o ta śrubę potem "swój"klucz / na allegro były w rozmiarze 34 albo 36 ale za 46zł -fabryczne -dobre do warsztatu ale za drogie na jeden raz/młoteczek i pyk w klucz - poszło. Jak ktoś będzie się bawił w wymianę to niech pamięta-lewy gwint odkręcamy w kierunku filtra powietrza i nie odkręcać samego śmiła od wiskozy bo nie zdejmiesz tego a potem przykręcić to można dostać .......wicy.
Po sekćji zwłok okazało się że......... w sierodku była masa podobna do żadkiego silikonu,a ośka /nakręcana na pompe wodną a wchodząca do wiska była zapieczona ,żadne WD ani inne psikadło nie pomogło bo chyba masa wypłyneła albo się wytopiła od ciągłej pracy.Wszelkie próby łatania nie mają sensu bo szkoda pompy wodnej .

Przyznam się że zaglądałem też do kolegów z Capri

http://www.capri.pl/garage/cooling-2.8i.php

tam znalazłem schemat wiskozy /silnik inny ale wisko to takie samo / byłem też na ich forum dot.wiska. CI TO KOMBINUJĄ !!!! :shock:

misio_23 - |4 Lut 2005|, 2005 15:15

Też to czytałem ,ale pytanie ....czy warto,jeżeli jest dostępna używka ?
Kiedyś gość sprzedawał na Allegro wiska do BMW ,nowe , coś ok.200-220 zł i do fordów też miał tylko nie zwracałem na to uwagi.
Koszt regeneracji w warsztacie pewnie wyszedł by drożej niż używka,a samemu robić?
jaki płyn? i czy będzie działać, no chyba że jak piszesz-sprzedać.

Od czasu tego pytania na forum dowiedziałem się tyle że chyba napiszę prace doktorską.
Dzeki wszystkim za pomoc w rozwiązywaniu problemów.

Rafał A.(antek) - |4 Lut 2005|, 2005 22:15

no w sumie, gdyby zebrac wiedze, to mozna by jakis mały fachowuy warsztacik do scorpiakow otworzyc :) zeby sie nie bujac po mechanikach od 7 boleści
Piof - |25 Maj 2005|, 2005 15:25

Żeby nie tworzyć nowego tematu opiszę tutaj co można zrobić samamu z wiskozą. Miałem jedną wiskozę która padła - wysypało się łożysko (o ile można to nazwać łożyskiem - no chyba że ślizgowym) i wyciekał płyn (olej, silikon, maź?) tak czy inaczej posłużyła za obiekt badań - opócz tego że nie da się jej rozebrać bez uszkodzenia dowiedziałem się jak jest zbudowana i jaka jest zasada działania co pozwoliło zreanimować kolejną wiskozę. Krótko mówiąc wiskoza jest przegrodzona wewnątrz na dwie komory a w przegrodzie znajduje się otwór który pozwala na przepływ cieczy pomiędzy jedną a drugą przegrodą. Otwór ten jest przesłonięty (niska temperatura) lub odsłaniany przez blaszkę co pozwala odpowiednio na przepływ oleju lub przytrzymanie w jednej z komór. Blaszka ta jest osadzona na ośce która na zewnątrz (od strony chłodnicy) połączona jest z bimetalową sprężynką. W moim przypadku ośka była tak zapieczona że bimetal nie dawał rady jej obracać i to był jeden z problemów ale po odłączeniu bimetalu z zaczepu i kuracji WD udało się ją uruchomić - po kilkunastu minutach kręcenia tam i zpowrotem chodziła jak nófka. No ale po założeniu do samochodu szybciej włanczał się wentylator klimy i zbijał temperaturę niż reagował bimetal czyli wentylator nadal nie pomagał chłodzić a strzałka wędrowała prawie pod max zakres temperatury (dobrze ponad N). Jak się okazało bimetal był tak zwinięty że aby założyć na zaczep trzeba było naciągać go jak sprężynę a wysoka temperatura powodowała jedynie likwidację naprężeń (po wyjęciu bimetalu z zaczepu i przekręceniu w lewo co odpowiada jego normalnej pracy przy nagrzaniu wentylator działał jak należy więc pewne było że to wina bimetalu). Po mocniejszym skręceniu ślimaczka bimetalowego wentylator zaczynał łapać wcześniej (nawet przy zbyt mocnym naciągnięciu na zimnym silniku). Po kilku póbach udało się ustawić tak bimetal że w czasie jazdy równiez z klimą nie załancza wentylatora natomiast po dłuższym postoju szczególnie w cieplejsze dni albo jak jest jeszcze włączona klima i dodatkowo podgrzewa powietrze przed chłodnicą to wiskoza kręci i temperatura nie podnosi się wyżej niż do połowy O.

Niezależnie czy wentylator nie chce łapać (tak jak u mnie) czy też jaeżeli jest zblokowany na stałe ale nie widać luzów i wycieków, polecam najpierw nastepujący test:
1. Zdjąć wentylator z wiskozą z samochodu (uwaga - prawy gwint)
2. Zdjąć blaszkę bimetalową z zaczep obydowy (haczyk na końcu ślimaka)
3. Sprawdzić swobodę obracania ośki razem z bimetalem
4. Można podgrzać bimetal zapalniczką żeby sprawdzić czy reaguje. UWAGA ruch osi o około 1/16 obrotu w lewo od prawego skrajnego położenia powoduje pełne odsłonięcie "zaworu" blokującego wiskozę
5. Obrócić na maxa w lewą stronę (przeciwnie do ruchu zegara) i tak przyblokować
6. Zamontować i odpalić na samochodzie (ręczne testy nic nie dają) - powinna po chwili zblokować wentylator
7. Obrócić bimatal na maxa w prawo nawet naciągając blaszkę poza zaczep - powinno nie włanczać wentylatora mimo nagrzania samochodu - ale tutaj uwaga blaszka powinna być naciągnięta przynajmniej o 1/4 obrotu od swojej naturalnej pozycji (bimetal reagował na wrzątek o ok 1/8 obrotu) bo inaczej może zadziałać i nie sprawdzi się poprawnie działania.

Mam nadzieję że komuś jeszcze ta wiedza się przyda.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group