Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Wnętrze + klimatyzacja - Wymiana nagrzewnicy w wielorybie

Peterson - |22 Cze 2007|, 2007 21:44
Temat postu: Wymiana nagrzewnicy w wielorybie
Proszę o kilka wskazówek co do wymiany nagrzewnicy w wielorybie. Z tego co doczytałem to najlepiej to zrobić od strony kabiny. Czyli cała deska w dół? Nigdy nie grzebałem przy poduszkach - jak mam się do tego zabrać? Czy wystarczy odpiąć akumulator? Jle czasu na to trzeba poświęcić ? Proszę o jakieś podpowiedzi od tych którzy to przerabiali. Nie ukrywam że trochę mnie to przeraża. Narazie zmostkowałem węże przy nagrzewnicy i przynajmniej w środku sucho ale zdarzają się chłodniejsze dni a ciepełka ani grama.
irek - |22 Cze 2007|, 2007 22:14

hej
zdejmij podłokietnik :)
potem zdemontuj panel klimy

póżniej poodkręcaj wszystkie śruby co trzymają dechę 3 przy szybie pod tym plastikiem z nawiewów po bokach i pod schowkiem pasażera
reszte nie pamiętam samo CI wyjdzie w praniu, jak odkręcisz to odchylasz całą dechę do siebie i zaczynasz odpinac kable któr Ci przeszkadzają aby wywalić całkiem deche. Aku odlącz i poczekaj z 20 min i poduchy bez obaw rozpinasz, na kierownicy nie musisz ruszać

i to wszystko sama nagrzewnica już wtedy to pikuś 2 śrubeńki :)

Peterson - |22 Cze 2007|, 2007 22:29

irek - tak to opisałeś że brzmi prawie jak "bułka z masłem". Mam nadzieję że pójdzie gładko. Postaram się opracować jakiś opis dla potomnych. Napewno się przyda.
irek - |22 Cze 2007|, 2007 22:38

bo to tylko tak tragicznie wygląda a w rzeczywistości to tylko ino trza się kilka śrubek nakręcić
fiebik - |23 Cze 2007|, 2007 00:35

Peterson napisał/a:
Postaram się opracować jakiś opis dla potomnych. Napewno się przyda.
o własnie. mnie też to czeka, a jestem ciut przerażony tą operacją.
Stefan - |23 Cze 2007|, 2007 00:42

Witam! :shock:
irek napisał/a:
to tylko tak tragicznie wygląda a w rzeczywistości to tylko ino trza się kilka śrubek nakręcić
-no a kto to skladac bedzie? :shock: Pozdrawiam.Stefan.
sierars1 - |23 Cze 2007|, 2007 01:17

fiebik napisał/a:
o własnie. mnie też to czeka, a jestem ciut przerażony tą operacją.


Na zlocie będziesz mniał dużo czasu a i chętni się znajdą :one:

irek - |23 Cze 2007|, 2007 07:00

Stefan napisał/a:
no a kto to skladac bedzie?


luzik tam tego tak naprawdę aż dużo nie ma

Waldi_L_N - |23 Cze 2007|, 2007 07:23

Parę kluczy się znajdzie :one:
fiebik - |23 Cze 2007|, 2007 12:31

Stefan napisał/a:
-no a kto to skladac bedzie?
właśnie. tu Stefan masz rację. wszystkie znaki na niebie wołają, że nie jest problemem rozebrać, tylko to poteł złożyć. już się nasłuchałem legend o często sypiącej się i potem niedziałającej połowie rzeczy w kokpicie po takiej operacji.
Stefan - |23 Cze 2007|, 2007 22:56

Witam!
Speedo napisał/a:
bzdury, zalezy kto robi
sierars1 napisał/a:
Na zlocie będziesz mniał dużo czasu a i chętni się znajdą
Waldi_L_N napisał/a:
Parę kluczy się znajdzie
irek napisał/a:
luzik tam tego tak naprawdę aż dużo nie ma
:-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d :one: Pozdrawiam.Stefan.
fiebik - |24 Cze 2007|, 2007 02:09

jestem zdania, że na zlocie, to pifffko mozna wypić, a nie przy aucie się grzebać. 8)
Peterson - |24 Cze 2007|, 2007 14:02

Ja przy takich poważnych operacjach wspomagam się aparatem fotograficznym oraz każdą rozebraną złączkę czy kabel oznaczam numerami na taśmie papierowej przylepionej do rozebranej złączki. Może trochę dodatkowej pracy ale jak robi się coś pierwszy raz i dość skomplikowanego to jest to pomocne. Najgorzej jak coś rozbierzemy a zaczniemy składać po tygodniu lub dwóch. Niestety pamięć jest ulotna i mogą być problemy.
W tym tygodniu zabiorę się za wymianę napewno nie będzie łatwo ale wszystko jest do zrobienia tylko wymaga więcej lub mniej czasu i cierpliwości.

Struna - |25 Cze 2007|, 2007 10:34

Speedo napisał/a:
bzdury, zalezy kto robi
widziałem jak z serwisu forda mk2 po takim zabiegu wyjechało bez połowy oświetlenia zegarów i nie świecącym komikiem spalania :)
Struna - |25 Cze 2007|, 2007 11:46

hehehe, dobre, może było warto kupić :)
Neon - |25 Cze 2007|, 2007 15:49

Ja nie dawno cwiczylem wymiane, zanim rozbierzecie to proponuje kupic druga nagrzewnice na wymiane bo sie roznia i to sporo podobno nawet sa inne wersje od\; bez klimy, z klima i klima automatyczna. ja pierwsza kupilem ale sie okazalo ze jest do mk1 druga pasowala ale byla 5mm krotsza i miala jedno z mocowan srubki w innym miejscu podroba kosztowala ok 140zl oryginaly od chyba 350 sie zaczynaja jak dobrze pamietam w zaleznosci od wersji. a zeby uniknac problemow z elektryka proponuje nie zakaldac drewnianego panela a wszystko po podpinac tylko na przewodach i posprawdzac czy dziala jak dziala mozna skladac jak nie dziala to nie trzeba sie palowac z rozbiorka 2 raz. ja nie mialem problemow poza tym ze jest to bardzo pracochlonne i nie wygodne zajecie. w cosworcie trzeba bylo wyjac cala deske rozdzielcza a do tego trzeba zdjac kierownice co polecam bo jest najwygodniej. ja tylko opuscilem ja demontujac srube regulacji i bylo kiepsko acha przy okazji warto tez zrobic skrzynki bo dostep do kabli jest fajny no i ogolnie obejrzec sobie wiazke.
Struna - |25 Cze 2007|, 2007 15:51

Neon napisał/a:
podobno nawet sa inne wersje od\; bez klimy, z klima i klima automatyczna
bajki jakieś.
fiebik - |25 Cze 2007|, 2007 16:03

Struna napisał/a:
Neon napisał/a:
podobno nawet sa inne wersje od\; bez klimy, z klima i klima automatyczna
bajki jakieś.
hm... to może być ważne, na ile w tym prawdy.
irek - |25 Cze 2007|, 2007 20:32

drewna nie trza zwalać jakby co

miałem w łapach nagrzewnicę z klimą i bez i były identyczne

Struna - |26 Cze 2007|, 2007 09:25

a ponoć da się to zrobić bez zrywania dechy, ale jakoś autor pomysłu (Waldasol) się nie kwapi z opisem.
Neon - |26 Cze 2007|, 2007 20:17

Wiecie co ja tego na 100% pewien nie jestem bo mi to mowil gosciu w germazie a jego kompetencji pewny nie jestem wogole! Ale zwroccie uwage na fakt ze nagrzewnica ktora kupilem nowa byla inna od oryginalu co opisalem powyzej! to co fabryka sie pomylila czy moze faktycznie sie czyms roznia? moze np. to jest zalezne od kraju w jakim auto bylo sprzedane jak czas otwarcia termostatu. co do tego nie zwalania deski to moze i sie da tez jak zaczynalem to robic przeczytalem ze mozna ale w praktyce sie okazalo ze to sciema bo przeszkadzaja mocowania roznych urzaden ktorych srubki sa dostepne dopiero po zdjeciu deski!
irek - |26 Cze 2007|, 2007 20:26

ee tam nic nie przeszkadza, jak się wsadzi łep pod dywanik to ja widać

według mnie trza by było wyciąć np: lutownicą przepalic wokoło ten plastik obudowy nagrzewnicy i wyjdzie bez rozbierania dechy - ale to chyba :)

Struna - |27 Cze 2007|, 2007 09:54

ja coś słyszałem o jakimś odginaniu czegoś, no ale nadal to tylko jakieś opowiastki tylko, nikt z opisujących nie potwierdził.
irek - |27 Cze 2007|, 2007 11:43

hmm to jest ciekawe jakby to inaczej szło
bo tak naprawdę to ino przeszkadzają oba krućce nagrzewnicy które wystają na zewnątrz przez grodz i tylko to jest utrudnieniem aby wyjąc nagrzewnicę bez demontażu całości

Struna - |27 Cze 2007|, 2007 12:08

irek napisał/a:
bo tak naprawdę to ino przeszkadzają oba krućce nagrzewnicy które wystają na zewnątrz przez grodz i tylko to jest utrudnieniem aby wyjąc nagrzewnicę bez demontażu całości
to ja wiem, w mk1 się dół deski zdejmowało i wyłaziło jakoś :) a tu to może da się jakoś ten cały kibel z klapami nieco odciągnąć od grodzi bez zwalania dechy.
irek - |27 Cze 2007|, 2007 12:13

Struna napisał/a:
ten cały kibel z klapami nieco odciągnąć od grodzi bez zwalania dechy.


chyba się nie da gdyż cały ten "kibel" mocowany jest na 2 śrubach, na samej górze przy podszybiu. Ale czy tam jest dojście do choćby jednej od strony nagrzewnicy to nawet nie wiem trza by było sprawdzić, Jesli by sie udało ją odkręcić to faktycznie jest szansa na odgięcie tego na tyle aby wyjąć nagrzewnicę

Struna - |27 Cze 2007|, 2007 12:35

i pewnie tak to gość robi bez demontażu deski.
Szuler - |27 Cze 2007|, 2007 13:48

Na pewno nie różni się nagrzewnica od wersji z klimą manualną i klimatronikiem. Moim zdaniem nie różni się też nagrzewnica od wersji bez klimy czy z klimą..
Cena podana w tym temacie też jakaś z kosmosu, bo ja płaciłem za swoją coś koło 80zł, a potem znalazłem tańszą chyba za około 60zł..
Co do montażu bez rozbierania deski to waldasol do końca mi nie chciał zdradzić sekretu ale wydaje mi się, że odbyło się to z ingerencją w samą nagrzewnicę ale głowy nie dam (może skrócił te wystające dwie rurki z nagrzewnicy..?). Fakt faktem, że wymiana trwała bardzo krótko i wszystko po dzień dzisiejszy chodzi bez zarzutu :) .

Pozdrawiam
Szuler

irek - |27 Cze 2007|, 2007 14:08

Szuler napisał/a:
może skrócił te wystające dwie rurki z nagrzewnicy..


tzn trza kolegę Wadsola postawić do raportu i musi nam powiedzieć :)

Szuler - |27 Cze 2007|, 2007 14:14

On teraz nie ma dostępu do netu.. A tak w ogóle to jest teraz bardzo zajęty bo szuka mi iskry w wielorybie :) . Pisałem w innym temacie, że miałem brak iskry. Niestety znów nie mam - wystarczy że wyłącze samochód to już go nie włącze, odpięcie aku na parę minut pozwala znów zapalić samochód.. :) i tak w kółko :)

Pozdrawiam
Szuler

Struna - |27 Cze 2007|, 2007 14:24

Cytat:
i tak w kółko :)
pewnie CPW
Szuler - |27 Cze 2007|, 2007 14:26

No właśnie nie wiadomo do końca, komp nie wywala jego błędu, czujnik wyjęty i obadany miernikiem pokazuje dobre wartości ale i tak się skończyło na tym, że poleciał do sklepu kupić nowy - ale jeszcze nie wiem jaki tego efekt, na razie działa :D

Pozdrawiam
Szuler

fiebik - |27 Cze 2007|, 2007 14:28

hmm..... jeśli waldasol ma patenta na szybką wymianę nagrzewniczki, to chyba będę musiał odwiedzić wielkopolskę :one:
Struna - |27 Cze 2007|, 2007 14:40

Szuler napisał/a:
czujnik wyjęty i obadany miernikiem pokazuje dobre wartości
nooo one tak zazwyczaj mają a jednak robią problemy.
Struna - |27 Cze 2007|, 2007 16:24

nie no ale to nic nie wiadomo czy ucinane, nie ma co przesądzać kwestii.
fiebik - |28 Cze 2007|, 2007 00:10

Speedo napisał/a:
daj se siana, jakby mial mi cos uchlastac w aucie to wole miec deske w powietrze wysadzana niz rzezbe w gownie
nom, tylko, że nie ma takiego co by się podjął wywalić deske i wymienić nagrzewniczkę (godnego zaufania, że poskłada na cacy), a jak jest, to zejdzie mu ze dwa dni, a ja nie mam tyle czasu. wiec alternatywa waldasola może jest jednak nie taka zła. jak by zrobił to tak, że wjeżdżam i wyjeżdżam i wszystko działa... sam już nie wiem co robić, a zima coraz bliżej.
irek - |28 Cze 2007|, 2007 08:08

wczoraj se dokładnie obejrzałem całą obudowę od nagrzewnicy (została się po dawcy) i śruba mocującą do grodzi jest nad samą nagrzewnicą. Dziś jak znajdę czas to wsadzę łep pod spód w swoim aucie i oblukam, jeśli faktycznie się potwierdzi, że idzie odkręcić tą śrubę to faktycznie można wtedy odgiąć obudowę i wyjąć nagrzewnicę
Peterson - |28 Cze 2007|, 2007 17:32

No i wymieniłem. Nie było tak źle. Trochę gimnastyki i po sprawie. Człowiek z gumy przydałby się do tego.
Trochę informacji:
Deskę poodkręcałem na tyle aby ją odsunąć. Całkowicie jej nie demontowałem, kabli nie odpinałem. Wszystkie komputery w nogach pasażera trzeba odkręcić - będzie jakieś 9 nakretek. Miałem również obudowę nagrzewnicy do wglądu więc według tego rozbierałem.
Obudowa nagrzewnicy przykręcona jest dwoma nakrętkami do góry. Aby ją odsunąć potrzeba jeszcze odczepić od obudowy przewody nawiewu na nogi które idą na tył oraz przewód nawiewu na środek. jest jeszcze jedna przeszkadzajka od strony kierowcy po prawej stronie przy tunelu jest mocowany taki pręt (wzmocnienie) podtrzymujący górną częśc deski. Będzie to przeszkadzało przy odsunięciu obudowy nagrzewnicy. Wzmocnienie to jest mocowane do podłogi śrubą na klucz 10.
Po tych czynnościach można odsunąć obudowę nagrzewnicy (oczywiście trochę trzeba podwarzyć tu i tam aby wyszła). Odkręcamy dwie śrubki mocujące nagrzewnicę do obudowy i wyciągamy ją na bok.
Nie sądzę aby po odkręceniu samej obudowy bez rozkręcania deski oraz jak pisałem wyżej odczepieniu przewodów nawiewu da się wymienić nagrzewnicę. Raczej będzie trochę ciasno.
Ja zrobiłem to tak jak wyżej opisałem. Zajęło mi to około 9 godzin z przerwami na śniadanko oraz kawkę no i oczywiście sprzątanie samochodu.

Co do wymiany bez rozbierania deski to trzeba by sprawdzić czy jest na tyle wolnego miejsca aby odsunąć obudowę nagrzewnicy. Może przeszkadzać radio. Z odczepieniem dolnych nawiewów nie będzie problemów, górny środkowy może nam sprawić kłopot, dwie śruby mocujące odkręci się bez problemu. Generalnie dużo zależy od tegoo czy będzie miejsce na odsunięcie obudowy - potrzenb gdzieś na oko około 5 cm luzu pomiędzy obudową a deską.
Potrzeba więcej szczegółów to pytajcie lub dzwoncie póki pamiętam i jestem na świeżo po rozbiórce.

fiebik - |29 Cze 2007|, 2007 16:04

Peterson napisał/a:
Zajęło mi to około 9 godzin z przerwami na śniadanko oraz kawkę no i otrzywiście sprzątanie samochodu.
to jest jeden z głównych powodów mojego przerażenia. drugi powód opisywałem już wcześniej.
_Mu. - |21 Lip 2007|, 2007 23:32

Więc ja teraz walczę z tematem w swoim DeOHaCu. Masakra. Odkręciłem tunel, lewy dół deski (żeby odkręcić prawy), prawy dół deski, zdjąłem nawet górę deski - to akurat niepotrzebnie - no i okazało się, że nagrzewnica siedzi w obudowie w taki sposób, że nie da rady jej wyjąć bez zdemontowania obudowy. Odkręciłem dwie nakrętki mocujące obudowę do czegoś u góry, wymontowałem plastikowe nity (od strony gałki zmiany biegów) mocujące obudowę do platików przy tunelu, poodpinałem łączniki nawiewów - wszystkie, nawet całkowicie zdemontowąłem rury do nawiewów bocznych i... ruszac się rusza ale kiszka - nie mogę wyjąć tej obudowy - czy to jest jeszcze do czegoś przymocowane? Wie ktoś? Załamka - parę godzin w plecy i samochód tylko rozbabarny... Hilfe...
Rafał A.(antek) - |22 Lip 2007|, 2007 10:21

tunel srodkowy zeby cofnac calkiem obudowe nagrzewnicy, przyczym najpierw ja troche w dół zeby seszla ze śrób a pozniej do tyłu
_Mu. - |25 Sie 2007|, 2007 13:04

Nie tak prosto - obudowa nagrzewnicy jest jeszce przymocowana do tunelu dwoma plastikowymi nitami do elastycznych, plastikowych "uch" położonych po bokach tunelu. Musiałem, po wyjęciu takich dziwnych plastikowych nitów rozczwarzającyh się, odgiąć mocno te "ucha", bo obudowa klinowała sie o nie i nie chciała wyjść. Potem jeszcze tylko trzeba to było odkleić przy tych uchach no i sztuka udała się. Nagrzewnice przepłukałem w obie strony - było w niej sporo szlamu - nie wiem od czego, skoro powiniem pracowac w niej płyn a nie woda. Teraz ciśnienie wylotowe wydaje się nieco niższe od wlotowego - jak podłączan ją do węża od prysznica to woda z niej wypływa szerokim strumieniem, lecz bez takiego impetu jak z prysznica. Dlatego wymieniłem ją na nową.
Co ciekawe zakładanie dolnej częśc deski rozdzielczej zajęło mi znacznie mniej czasu. Mam wrażenie, że teraz wyjęcie nagrzewwnicy z demontarzem deski zajęłoby mi nie więcej niż godzinę. A wcześniej walczyłem z tematem parę dni na raty.

konradq1 - |10 Wrz 2007|, 2007 19:56

nie tak prosto jest ja wyciagnac, robilem to ze 2 dni na raty ale jak by sie przylozyc to 1 dzien wystarczy, wyciagnalem cala deche na zewnatrz zeby nie przeszkadzala i reszta juz poszla, jak ktos bedzie robil cos takiego to pierwsze radze odkrecic kolumne kierownicy i opuscic ja na doł. o wiele lepiej jest pozniej wszystko wyciagac i skrecac. pozdrawiam...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group