Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

LPG - GAZ - Instalka I. generacji - czy śmnierdzi Wam spod machy?

_Mu. - |14 Kwi 2007|, 2007 00:28
Temat postu: Instalka I. generacji - czy śmnierdzi Wam spod machy?
Elo.
1. Chciałem się zorientować czy wyczuwalny zapach gazu spod maski na postoju - nie jakiś potworny, lecz wyczuwalny - jest normą czy ewenementem?
2. Druga kwestia to smród podczas jazdy, który powoduje, że prawe okno (z tej strony mam mikser i tamtędy biegnie instalka) muszę zamykać, bo wali mi smrodem do środka - nie umiem stwierdzić czy jest to smród spalonego czy niespalonego gazu. Norma to czy nie. Jest jakas metoda na stwierdzenie miejsca nieszczelności i wyeliminowanie ich?

Adam73 - |14 Kwi 2007|, 2007 07:29

Moim skromnym zdaniem :
Ad 1 ---raczej nie ,ale na zgaszonym silniku czasami może śmierdzieć z dolotu.
Ad 2 ---napewno nie (sprawdż szczelność).

Jak kupowałem pierwsze auto z gazem to moja matula (bardzo czuła na ten smrud --uczulenie) bała sie właśnie że będzie śmierdziało gazem.
Przy dobrze założonej instalce nie powinno być nic czuć gazem.

Boni - |14 Kwi 2007|, 2007 08:06

Generalnie bardzo dużo zależy od zawartości nawaniacza w gazie, bo przecież propan i butan nie mają zapachu, zapach to dodatek. Więc zależy jaki gaz się trafi, bo nie ma reguły, na tej samej stacji zarzekają się że mają od tego samego dostawcy i gaz czasem śmierdzi nie tylko mocniej ale inaczej (inny nawaniacz stosują). Zawsze trzeba się wystrzegać tankowania zaraz po odjechaniu cysterny która załadowała na stacji LPG - przeważnie wtedy gaz śmierdzi dużo mocniej, nie wiem czy to od mieszania w zbiornikach (nawaniacz może zalegać gdzieś) czy inna cholera, ale taka jest praktyka, zresztą tak jest ogólnie zdrowiej dla instalki i filtrów, po cysternie cały syf lata po zbiornikach.

ad1. rzadko, ale mi się zdarza, przy wyjątkowo śmierdzącym gazie czasem coś czuś jak się długo stoi np. w korku
ad2. podczas jazdy nie ma prawa, spod maski większość wysysa pod samochód, więc oknem?? musi być coś bardzo nieszczelne. Woda z mydłem i pędelek albo sprej do szukania nieszczelności i do ataku na parownik i resztę.

olo - |14 Kwi 2007|, 2007 10:02

mialem ten sam problem tzn. po otwarciu prawego okna lub szyberdachu smierdzialo gazem w srodku. dlugo szukalem nieszczelnosci. uszczelnilem wydech, sprawdzilem szczelnosc instalacji i nic. wywalilem cala tapicerke z auta szukajac dziury ( brakujacej zaslepki ) w podlodze i znalazlem. odpowiedzialna u mnie byla kratka dekompresyjna po stronie tlumika a raczej jej brak oraz rozerwana uszczelka klapy bagaznika. po wymianie przestalo.

ewentualnie nieszczelny wydech i przez zawirowania powietrza gdzies sobie to do kabiny podczas jazdy wlazi.

mmmk - |14 Kwi 2007|, 2007 11:11

a u mnie niby nie smierdzi ale jest taka jedna stacyjka lpg na ktorej jak zatankuje to smierdzi i to nie zdazylo sie tylko 1 raz tylko zawsze tam tak jest a tankuje tam tylko jak musze...
Stefen - |14 Kwi 2007|, 2007 11:27

A do sprawdzenia szczelności połączeń jet dobra pianka do golenia, psikasz i po chwili widzisz bąbelki :)
mmmk - |14 Kwi 2007|, 2007 12:48

wystarczy woda z mydlinami. przynajmniej nie wyglada potem jak niedogolony tylko jak niedomyty :wink:
Michal2110 - |14 Kwi 2007|, 2007 20:33

_Mu. napisał/a:
1. Chciałem się zorientować czy wyczuwalny zapach gazu spod maski na postoju - nie jakiś potworny, lecz wyczuwalny - jest normą czy ewenementem?

Mam to samo. Podejzewalem nieszczelnosc w kol wydechowym. Wymienilem uszczelki i nic. Instarle tez mam sprawna i nadal smierdzi... Zaczne chyba sie czepiac starego parownika, bo mi sie pomysly juz skonczyly... :)

_Mu. napisał/a:
2. Druga kwestia to smród podczas jazdy

:shock:

waldasol - |15 Kwi 2007|, 2007 12:08

ad1 i ad2: - skład mieszanki gaz powietrze - wyregulować na analizatorze lub na sondę lambda!!!! lub - skład gazu na stacji lpg!!!
a jak wali tam gdzie idzie instalka, to na 99% nieszczelność!!

Szuler - |16 Kwi 2007|, 2007 09:52

Mnie ostatnio też delikatnie jechało z pod maski gazem.. Wczoraj otwieram maskę, kurcze czuję gaz.. Nasłuchuje i słyszę delikatne syczenie.. Doszedłem, że to dochodzi z łączenia rurek gazowych jeszcze przed parownikiem.. Jak przystawiałem tam palec to syczało inaczej. Poruszyłem delikatnie tą rurką i się zaczęło.. Gaz zaczął się tak szybko ulatniać, że było go fizycznie widać, a rurka koło nieszczelności momentalnie zamarzła od ulatniającego się gazu! Trwało to chwilę nim gaz zszedł z przewodu gazowego od butli... Dzisiaj jadę do gazowników nogi z dupy powyrywać... Przy takiej nieszczelności to mogło dojść do prawdziwego nieszczęścia...! : :evil:

Pozdrawiam
Szuler

Boni - |16 Kwi 2007|, 2007 11:55

Amen. W normalnym kraju to do sądu można z czymś takim pójść, u nas tylko zje... albo po mordzie dać, tyle że dasz po ryju debilowi, a za człowieka odpowiadasz. Przynajmniej wstaw w "warsztat" negatywa i namiary na bydlaków.
Szuler - |16 Kwi 2007|, 2007 12:41

Mało tego, dzwoniłem dzisiaj i mówię, że będe o 16-stej i niech naprawiają. Oni na to, że teraz nie bo mają terminy, może za tydzień i że im auto zostawić, a co do nieszczelności to pewnie trójnik pękł ! :evil: (żaden trójnik nie pękł ale już nie miałem sił tłumaczyć.) Jadę tam dzisiaj i narobie gnoju (to chyba nie wulgaryzm?), nie ruszę się dopóki nie wymienią tego. Mnie samochód potrzebny do pracy i nie będę bił kilometrów na paliwie bo oni nie potrafią czegoś dobrze zrobić.
Adres podam jak wróce bo teraz to nawet nie pamiętam jak oni się nazywali..

Pozdrawiam
Szuler


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group