Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

DIESEL: D, TD, TDI, - problem z turbo.

ducker - |18 Mar 2007|, 2007 20:50
Temat postu: problem z turbo.
Witam, ostatnio w swoim scorpio zmieniłem turbo bo stare wchłaniało mi olej o wogule nic mocy już nie dodawało no i mam kolejny problem:

-Moc minimalnie wzrosła
-Maksymalne obroty jakie udaje mi się osiągnąć to 4800 na luzie
-Niskie obroty wahają się około 1000

Mam pewną teorie ale to tylko moje wywody:

Zepsuł mi się aparat do ssania, ten zamontowany w głowicy który podciąga linkę prowadzącą do pompy i wydaje mi się że pompa cały czas "myśli" że silnik jest zimny i dlatego mam niskie obroty około 1000 a nawet i 1200 i jeśli nawet turbo odpowiednio spręża powietrze to i tak pompa "myśli" że silnik jest zimny i nie zmienia dawki paliwa i stąd brak mocy.

To tylko moja teoria także proszę o nakierowanie mnie na odpowiednią droge.

Z góry dziękuje i pozdrawiam Damian

ducker - |18 Mar 2007|, 2007 22:41

No nie wiem co to właściwie jest ale jak odpiąłem tą linkę i poruszałem cięgnem to nie mogłem go odpalić, dopiero za którymś razem zapalił ale bardzo nierówno pracował i dopiero po chwili się obroty unormowały.


To jak panowie, Nie wiecie co z moja skorupką??

Pinio - |19 Mar 2007|, 2007 23:20

Speedo napisał/a:
przeciez w tym roczniku masz chyba termostat woskowy

Dokładnie tak.[quote="ducker"]
ducker napisał/a:
Maksymalne obroty jakie udaje mi się osiągnąć to 4800 na luzie

Baw sie tak dalej to pewnie pojezdzisz,disle nie lubią wysokich obrotów. :one:

ducker - |20 Mar 2007|, 2007 07:16

Cytat:

ducker napisał/a:
Maksymalne obroty jakie udaje mi się osiągnąć to 4800 na luzie

Baw sie tak dalej to pewnie pojezdzisz,disle nie lubią wysokich obrotów. :one:


Ej no przecież nie położyłem mu cegłówki na gazie i nie czekałem aż maks osiągnie, po prostu na rozgrzanym silniku mu depnołem na moment i to wszystko.

A przy jakich obrotach zaczyna się "czerwone pole" tego silnika?? bo według moich liczników to przy 7000 :-D

A wie ktoś cos chociaż dlaczego ma takiego muła??

Pinio - |20 Mar 2007|, 2007 08:53

Ja u siebie przy około 4200obr mam na skali 180km/h i to jest max co to auto pojedzie.Jezeli chodzi o przyspieszenie na pierwszych biegach to nigdy nie było rewelacji.
slawektg - |20 Mar 2007|, 2007 14:09

Witam forumowiczow!chcialbym spytac co masz na mysli mowiac"nic juz mocy nie dodawalo"dopoki turbo-sprezarka nie jest uszkodzona mechanicznie,nie ma uszkodzonych lopatek sekcji sprezarki,nie jest wypalony zawor obejscia turbiny,to zuzycie oleju nie bedzie mialo wplywu na wydajnosc turbo.u ciebie problem lezy gdzie indziej.a czy pompa wtryskowa nie ma przypadkiem tej slawnej membranki?
Waldi_L_N - |20 Mar 2007|, 2007 15:03

ducker napisał/a:
A przy jakich obrotach zaczyna się "czerwone pole" tego silnika?? bo według moich liczników to przy 7000 :-D

Ke? :shock: W dieslu?

Marcin - |20 Mar 2007|, 2007 16:57

Nie... W benzyniakach... W klekotach to do 5 krpm obrotek jest wyskalowany.
Waldi_L_N - |20 Mar 2007|, 2007 18:46

Marcin napisał/a:
Nie... W benzyniakach... W klekotach to do 5 krpm obrotek jest wyskalowany.

No mi się też tak wydaje ale kolega ma jakoś inaczej PSA Turbo Rocket?

ducker - |20 Mar 2007|, 2007 20:17

slawektg

Luz na wirniku turbiny był już taki ze dało się łopatkami dotknąć krawędzi a olej to dosłownie pochłaniało bo jak zalałem do normy to po 2000km już się szabelka nie maczała, zmieniłem turbinę i znowu zalałem oleju i po 2000 nic nie ubyło.

Bardzo możliwe że mam tą membranę bo idzie jakiś węzyk od kolektora ssącego do pompy

Kilka razy mi się zdarzyło że jakby nagle mocy mu przybyło i przyśpieszał dużo szybciej ale to dosłownie kilka razy.

Jechałem nim 170km/h i nie trzeba go było bardzo piłować ale nie wiem jakie obroty miałem wtedy a obrotomierz mam wyskalowany jak w benzyniaku bo do 7000

Może ktoś zmieniał liczniki bo raczej silnik jest orginał

magmart - |21 Mar 2007|, 2007 20:42

U mnie taki ojaw sie pojawiał
ducker napisał/a:
Kilka razy mi się zdarzyło że jakby nagle mocy mu przybyło i przyśpieszał dużo szybciej
i to była przycierająca się turbina. Po wykręceniu okazało się, że wirnik w miarę lekko pracuje, ale w jednym położeniu wirnika wyczuwalny był opór. Pomogło WD 40 i ręczne rozkręcenie.
Poza tym, w związku z tym, że turbinka trochę olejku puszcza (jeszcze w normie) to zbierał sie olej w kolektorze ssącym i ściekał sobie do tego wężyka co leci do słynnej membranki. Wężyk był lekko przypchany oraz zaklejona końcówka w kolektorze ssącym (ta końcówka na którą nakłada się wężyk).
Trzeba zdjąć wężyk z kolektora ssącego i wykręcić końcówke (10 min zabawy)
Teraz przyspiesza za każdym razem, chociaż jeszcze lekko mu brakuje, ale membranki nie miałem czasu przewietrzyć :/ może jak przestanie padać to do niej zerknę.

ducker - |21 Mar 2007|, 2007 23:01

Dużo roboty jest ze sprawdzeniem i ewentualnym czyszczeniem membrany??

Da się ja tak po prostu wyciągnąć a potem włożyć czy trzeba później coś regulować??

magmart - |21 Mar 2007|, 2007 23:11

Zanim zaczniesz z membrana sprawdź wężyk, potem odpal silnik i sprawdz czy czy końcówka w kolektorze jest drożna (przytknij palec i troche pogazuj, uważaj, żeby nie za mocno - przy puszczaniu gazu może troche przygrzać spalinami z egr
slawektg - |22 Mar 2007|, 2007 22:08

Nie to,zebym sie czepial,bo z twoim problemem pewnie nie ma to nic wspolnego,ale kazda turbosprezarka na lozyskach olejowych ma luz na wirniku,gdy nie pracuje.ten luz zapewnia powstanie wystarczajacej poduszki olejowej,ktora lozyskuje wirnik.wirnik jest osadzony w tulejkach wierconych promieniowo przez ktore tloczony jest olej pod cisnieniem.olej zabezpiecza przed dotknieciem tych tulei przez obracajacy sie z duza predkoscia wirnik.cisnienie oleju tak doskonale centruje os,ze luz calkowicie zanika.wystarczy przy pracujacym silniku zdjac rure ssaca ze sprezarki i chwycic za wirnik.mozna to zrobic bez obaw.na wolnych obrotach wirnik powinien sie obracac powoli i mozna go zatrzymac palcem.gwarantuje,ze luzu nie bedzie,a po zgaszeniu sie pojawi.pomijam fakt zuzywania oleju,bo to zeczywiscie kwalifikuje ja do naprawy,ale szczelna rewelacji osiagowych nie sprawi.czesta przyczyna uszkodzen wirnika jest uszkodzony zawor w komorze turbiny,ktory nie otwierajac sie moze doprowadzic do zjawiska "pelzania"lopatek sprezarki na skutek zbyt duzego cisnienia wewnatrz tejze.co do twojego problemu to wymiana turba byla oczywiscie konieczna,ale przyczyny szukaj na drodze kolektor-wezyk-membrana-pompa.a jak bylo wczesniej?stalo sie to nagle,czy w przeciagu roku bylo coraz gorzej?pozdrawiam,powodzenia!
ducker - |23 Mar 2007|, 2007 08:20

Samochód kupiłem już z zajechanym turbo a luz na tamtej turbosprężarce był naprawdę bardzo duży w porównaniu z tą którą teraz założyłem także myślałem że może wirnik turbiny wpada w wibracje i nie osiąga odpowiednich obrotów.

Scorupka wróci na Wielkanoc i biorę ją na warsztat :-d

slawektg - |23 Mar 2007|, 2007 08:41

Ducker,jezeli nie chcesz wyciagac membrany,to mozesz zrobic prosty test:na wolnych obrotach podlacz pompke do kol do wezyka,ktory idzie do pompy(do tej membranki)jak troche pompniesz,to obroty powinny na chwile wzrosnac.jezeli nie,uszkodzona membrana,lub pompa,lub zapchany wezyk.Pozdrawiam.
ducker - |14 Kwi 2007|, 2007 18:39

Witam, Porobiłem testy tak jak proponowaliście i jest tak:

Ciśnienie z turbiny przy obrotach 3.800 jest 0,05 MPa

Podłączyłem pompkę do wężyka od pompy wtryskowej i wogule nic się nie zmieniło.

Odpiąłem wężyk od kolektora do pompy wtryskowej i przejechałem kawałek i samochód jeździ dokładnie tak samo jak wcześniej.

Sprawdziłem też wężyk i jest drożny.


Co z tym dalej robić i jakie powinno być ciśnienie z turbiny bo wiem że iveko 2.8 daje 0.11Mpa.

Pozdrawiam Damian

magmart - |14 Kwi 2007|, 2007 20:38

Ciśnienie doładowania chyba jest OK. w iweko 0,11 MPa czyli 11 atmosfer ... nie chce mi się wierzyć... (ale może w mocno obciążonych silnikach tak jest) Doładowanie jest zwykle w granicach do 1 atmosfery dla zwykłych silników (jeżeli się mylę to proszę poprawić).
Pytanie - czy pod obciązeniem ( w czasie jazdy miałeś pomiar) czy czy maska w góre, czujnik załozony i heja. Ciśnienie powinno się mierzyć pod obciązeniem silnika, podczas jazdy
ducker napisał/a:
Podłączyłem pompkę do wężyka od pompy wtryskowej i wogule nic się nie zmieniło.
więc tu może być problem, Ściągnij wężyk z kolektora ssącego i ... weź go du buzi :690: zaciągnij powietrze i przytrzymaj językiem. Wytworzone podciśnienie nie powinno spaść
WOW tylko bez podtekstów sexalnych proszę :oops:
A i sprawdź filtr powietrza ...
Bierze ci olej? jak dużo?
Pomiar sprężania ?
Moim zdaniem następne kroki, dalej sprawdź tą membranę, czy trzyma podciśnienie, sprawdź filtr powietrza, sprawdź czy działa zawór egr (czy nie jest ciągle otwarty), pomiar sprężania.
Poza tym, czy sprężarka działa, weź do ręki czarny, gumowy wąż (znowu weź go ... :oops: co ja pisze) ten biegnący do kolektora ssącego, oczywiście na pracującym silniku, zaciśnij na nim lekko palce, powinien być troche elastycznie, potem dodaj gazu (tak więcej ponad połowe), powinieneś poczuć że dosyć intensywnie twardnieje ci w rękach :oops: . Jeżeli tak jest, mozesz wykluczyć awarie sprężarki.
Sorki za skojarzenia ... ale to sobota ... :027:

[ Dodano: 2007-04-14, 20:41 ]
Dla tych co w przelicznikach ciśnienia się gubią http://www.elmaks.com/elmaks/cisnienie.htm

ducker - |14 Kwi 2007|, 2007 22:18

magmart napisał/a:
w iweko 0,11 MPa czyli 11 atmosfer ... nie chce mi się wierzyć...


Może źle przeliczyłem z atmosfer na MPa ale w atmosferach jest 1,1

magmart napisał/a:
sprawdź czy działa zawór egr (czy nie jest ciągle otwarty),


Czy to jest ten zawór wewnątrz turbiny?? jak go sprawdzić??

magmart napisał/a:
pomiar sprężania.


Chodzi o ciśnienie na cylindrach??

PS mierzyłem tak jak napisałeś, klapa w góre i ... :)

magmart - |14 Kwi 2007|, 2007 22:39

ducker napisał/a:
PS mierzyłem tak jak napisałeś, klapa w góre i ...
to pomiar masz walnięty, ale z tego co pamiętam, to przy obciążonym silniku parametry są lepsze (większe ciśnienie i przy nizszych obrotach). Inne ciśnienie spalin przy obciążeniu .. inne doładowanie
ducker napisał/a:
Czy to jest ten zawór wewnątrz turbiny?? jak go sprawdzić??

To jest ten mieszek w obudowie koło termostatu (jest gdzieś temat tego wynalazku dokładnie opisany na forum, chyba w tym dziale zamkniętym do pisania.
ducker napisał/a:
Chodzi o ciśnienie na cylindrach??
dokładnie o to chodzi. Będziesz znał stan techniczny samego silnika.
ducker napisał/a:
ale w atmosferach jest 1,1
W starszych modelach z turbiną doładowanie w granicach 0,6 - 0,8 atm jest normą, wieksze w sportowych itd ... (a może ja wcześniej źle przeliczyłem Mpa...)
ducker - |15 Kwi 2007|, 2007 00:04

magmart napisał/a:
sprawdź czy działa zawór egr (czy nie jest ciągle otwarty)

Już wiem co to jest i wiem że służy do "zawadzania" :D ale czy ja to mam w swoim silniku??
Jak zmieniałem turbine to odkręcałem obydwa kolektory i nie przypominam sobie żeby było tam coś takigo.

magmart - |15 Kwi 2007|, 2007 09:01

Podnieś maske i porównaj z tym zdjęciem http://www.fordscorpio.co.uk/replacemap.htm
Jeżeli nie masz tego to sprawdź czy miejsca po tym wynalazku są dobrze zaślepione

Waldi_L_N - |15 Kwi 2007|, 2007 09:03

magmart, to są fotki z VM-a a u kolegi chyba jeszcze jest PSA
magmart - |15 Kwi 2007|, 2007 09:59

no może i tak być, na PSA to nie wiem ... sie nie znam .. :sad:
ducker - |15 Kwi 2007|, 2007 10:05

No jest PSA, Pod awatarem jest napisane jakie mam auto i pisałem gdzieś wyżej że chodzi o mój samochód...
magmart - |15 Kwi 2007|, 2007 18:23

Sroki, nie dopatrzyłem, ale reszta sie zgadza tego co pisałem.
piaskos - |17 Kwi 2007|, 2007 19:59

Witam

Ja posiadam diesla ale 89 rok wiec ten 92 konie. Jak mam najszybciej sprawdzic czy turbina nie dziala??

Znaczy napewno nie dziala bo przy 2000 obrotow nie ma zadnej roznicy w przyspieszaniu.
Ale co moze byc nie tak?? moze to jakas pierdolka (choc w to nie wierze ;/)

Czy w razie czego ma ktos sprawna turbinke na sprzedaz?? bo regeneracja turbiny do tego autka to koszt 800-1000 zl :(

Pozdrawiam
Michal

magmart - |17 Kwi 2007|, 2007 21:06

Nie znam tych motorów, ale dla VM najprostszy sposób to:
Weź do ręki czarny, gumowy wąż, ten biegnący do kolektora ssącego do turbiny, oczywiście na pracującym silniku, zaciśnij na nim lekko palce, powinien być troche elastycznie, potem dodaj gazu (tak więcej ponad połowe 2,5-3 tys obr), powinieneś poczuć że dosyć intensywnie twardnieje ci w ręku. To jest właśnie efekt doładowania turbiny. No chyba za w PSA turbina jest "na sztywno" płączona. Generalnie, znajdź elastyczne połączenie turbina-kolektor (to miejsce gdzie powinno pojawić się nadciśnienie) zaciśnij wąż w dłoni i sprawdż czy przy dodaniu gazu twardnieje. Swiadczy to o jakimś doładowaniu, a najlepiej podjedź do kogoś kto ma manometr z końcówką do mierzenia (wakuometr?)

piaskos - |21 Kwi 2007|, 2007 23:41

mam problem.

A wiec po wyjeciu turbiny i przejrzeniu jej wyglada OK. Walek nie ma ani mm luzu siedzi stabilnie, kreci sie bez zadnych oporow, lopatki sa w stanie idealnym. zero pogiecia, wyszczerbien. powietrze ssie dosc mocno.

Czy ktos mi moze powiedziec co jest grane???? Dlaczego nie dziala??

Silnik mam z 89 roku 2,5 TD 92 KM
Rura laczaca turbine z filtrem powietrza jest brudna wewnatrz od oleju. Co to jest za male cos plastikowe na tym wezu opisanym powyze?? wychodzi w polowie weza i z tego tez idzie waz gdzies dalej ;p

Moze ma ktos jakies pomysly?? moze cos jest zapchane, moze cos nie dziala. a moze to rozpadajace sie pierscienie lub zawory?? bo skad ten olej. czekam na pomoc

Jezeli chodzi o predkosc to autko w takim stanie jak jest teraz bujnie sie do jakies 150 do 160 km/h. POZDRAWIAM

Michal

magmart - |22 Kwi 2007|, 2007 08:34

Skąd wiesz że turbina nie działa? mieżyłeś ciśnienie doładowania?
piaskos napisał/a:
moze cos jest zapchane,
W moim VM zapchany był katalizator, czyli filtrcząstek stałych, nie wiem czy jest u ciebie, ale sprawdź układ wydechowy, czy coś nie jest zapchane.
piaskos napisał/a:
Rura laczaca turbine z filtrem powietrza jest brudna wewnatrz od oleju.
Raczej norma dla troche podjechanych turbinek. Tym sie zbytnio nie przejmuj, sprawdź filtr powietrza, czy nie jest zapaćkany olejem.
piaskos napisał/a:
Jezeli chodzi o predkosc to autko w takim stanie jak jest teraz bujnie sie do jakies 150 do 160 km/h.
Na to ma wpływ nie tylko turbina, może być skopany kąt wtrysku, wtedy też nie pójdzie więcej.
slawektg - |22 Kwi 2007|, 2007 20:18

Witam mag.katalizator i filtr czastek stalych,to nie to samo ,wiec nie mow ,prosze"czyli"pozdro!
magmart - |22 Kwi 2007|, 2007 21:27

slawektg napisał/a:
Witam mag.katalizator i filtr czastek stalych,to nie to samo ,wiec nie mow ,prosze"czyli"pozdro!
jasne masz 100% racji, jednakże dla większośi użytkowników nie ma to znaczenia, stąd ten mój "skrót" jak słusznie zauważyłeś niezbyt szczęśliwy. :oops: :one:
marcys - |23 Kwi 2007|, 2007 12:00

a powiedzcie mi jedna rzecz: filtr powietrza jest PRZED turbina? to jak mozliwe jest ze ten odcinek rury jest zawalony olejem? pewnie zle kombinuje ale jestem bardzo ciekaw.
magmart - |23 Kwi 2007|, 2007 12:19

jak jedziesz na średnich - wysokich obrotach i zdejmiesz noge z gazu to cofa sie wszystko do filtra powietrza.
marcys - |23 Kwi 2007|, 2007 12:22

magmart, dzieki za uzupelnienie luki w wykształceniu;)
slawektg - |23 Kwi 2007|, 2007 21:00

Witaj Magmart!co rozumiesz przez "cofa sie wszystko do filtra powietrza"Jesli nadązam,to mowimy o dieslach,ktore nie maja przepustnicy powietrza.to nie benzyna.nie ma zaworu west gate.cisnienie w rurze doladowujacej wynika z obrotow turbosprezarki,a te z kolei od obciazenia silnika.bezwladnosc wirnika jest na tyle duza,ze nie spowoduje cofniecia sprezonego powietrza przez wirnik do rury ssacej.predzej silnik zuzyje nadmiar powietrza sprezonego w rurze niz cofnie sie ono do filtra.to tak na marginesie.sadze,ze zaolejona rura ssaca to efekt dymiacej odmy,a nie sprezarki.Wracajac do tematu katalizatorow:VM wyposazony jest w katalizator germanowy jednodrozny nieregulowany,choc nie wszystkie modele go maja.SZacunek za fachowa konwersacje!!pozdrowienia!!

[ Dodano: 2007-04-23, 21:03 ]
a tak poza postem,jaki miales motor w tym R18?ja mialem R20tl i R17 Ts.benia,czy diesel?

Tomek Z - |23 Kwi 2007|, 2007 21:45

a to ja też troche sie wymądrze i popre sławektg-a, aby auto smrodziło jak najmniej (wiadomo ekologia) to wszelkie wyziewy i część spalin silnik dopala, w miare możliwości, powtórnie. czyli spaliny, zawór erg czy egr jakoś tak przekierowuje znowu do cylindrów i je jeszcze raz spala, smród ze skrzyni korbowej również jest odprowadzany przez odme do rury z zasysanym powietrzem i spalany, a że jest tam olej (albo już nie) to stąd te tłuste naloty w przewodzie powietrznym, uuuffff, ale nabazgrałem.
Pozdro magmart :dddddd

marcys - |24 Kwi 2007|, 2007 13:08

aha czyli jednak dobrze kombinowałem :)
magmart - |28 Kwi 2007|, 2007 10:59

Hi, no praw fizyki nie da sie oszukać. Co do cofania resztek oleju ze sprężarki do filtra powietrza to dzieje się to w prosty sposób, pomykasz sobie tak ze 140, sprężarka daje te swoje 0,6-0,8 atm, skutkiem tego ciśnienie między sprężarką a zaworami ssącymi jest wyższe od tego co silnik sam by zaciągnoł. Jakby sie komuś chciało to może sobie policzyć o ile jest zwiększona objętość powietrza sprężonego do tych 0,6-0,8 atm w stosunku do powietrza nie sprężonego. Jasne w tym momencie też pojawia się odma która conieco oparów oleju dostarcza do układu zasilania powietrzem.. Ale OK jesteśmy przy prędkości powiedzmy 140, nagle hamujemy, ściągamy nogę z gazu, wciskamy hamulec. Silnik momentalnie dostaje zmniejszoną dawkę paliwa, obroty szybko spadają, ale pozostaje sprężona ilość powietrza między turbiną a zaworami ssącymi. Fizyki nie oszukasz i gdzieś to powietrze musi się rozprężyć, bo stan sprężenia nie jest dla powietrza ulubionym stanem. Do tej pory turbina sprężając powietrze pełniła również rolę zaworu, uniemożliwiając cofnięcie się sprężonego powietrza w kierunku filta. Przez zdjęcie nogi z gazu i spdek prędkości obrotowej silnika poniżej obrotów przy których sprężarka się obraca, powietrze ma tylko jedną drogę do rozprężenia się, w kierunku filtra, bo zawory nie pozwalają na kontynuację podróży (zawory się zamykają). Czy olej dojdzie do filtra powietrza?? ma kawałek drogi do przebycia, ale przy długiej eksploatacji, z czasem dojdzie sobie sam. Gaszenie rozpędzonego silnika, trudności z odpalaniem itd... olej jako substancja o dobrym przyleganiu do ścianek powoli sobie będzie wędrować. Oczywiście macie racje to nie tylko przyczyna samej sprężarki. Opisałem sposób w jaki olej może dostać się do filtra powietrza. Innym zagadnieniem jest skąd się wzioł olej. Przyczyn może być kilka. Najprostsza - ubytki oleju spod sprężarki, następnie jest jak słusznie piszecie odma, może być również uszkodzony zawór ssący.
Speedo napisał/a:
mam podobne odczucia, w mondziach ktore obserwowalem zaolejona jest rura za sprezarka, do interkulera, nigdy ta do filtra, tez bym podejrzewal odme w takim przypadku...
Moim zdaniem tylko kwestia czasu, techniki jazdy i stopnia zużycia silnika.
A czy to odma .. chyba najprościej sprawdzić wąż odmy dochodzący do układu zailania powietrzem. Jeżeli i on jest cały zaolejony, to sprawa jest jasna i nie będe się upierać że to tylko sprężarka ...
Przy okazji z ciekawości, ponieważ temat i tak w tym momencie opiera się o remont silnika, czy ktoś wymieniał same pierścienie i jaki to efekt dało?
Wiem z doświadczenia, że w niektórych silnikach wymiana samych pierścieni to tylko strata czasu i kasy, ale w innych silnikach, wymiana samych pierścieni daje bardzo dobre efekty. Jestem ciekaw jak to jest w przypadku VM

slawektg - |28 Kwi 2007|, 2007 18:31

A ja sie nie zgadzam.Jezeli pozwolisz,to podyskutuje na ten temat.pomykasz sobie tak 140,sprezarka tloczy 0.1-0.2 bara.puszczasz gaz wciskasz hamulec,na skutek spadku obciazenia i obrotow silnika sprezarka zwalnia,ale nie staje.sprezarka rozkrecona do ponad 100tys obrotow jest swego rodzaju zaworem zwrotnym,a troche czasu jej zajmuje wytracenie tej predkosci.jest to na tule dlugo,zeby spadek cisnienia nastapil lagodnie,bez gwaltownego strzalu do filtra.silnik tez zuzywa powietrze i to niemalo.dodajac do tego,ze nie hamuje sie ze 140 przy wcisnietym sprzegle,ale na biegu,wiec obroty silnika tez nie spadaja gwaltownie do jalowych i konsumpcja powietrza przez 2.5litrowy silnik przy 3tys obr jest znaczna,powoduje to,ze zanim sprezarka zwolni na tyle,zeby puscic powietrze w druga strone,silnik zuzyje nadmiar.pamietajmy,ze rozmawiamy o stosunkowo niewielkich wartosciach sprężu.w silnikach wyczynowych sytuacja jest troche inna i tam stosuje sie zawory waste gate do upuszczania powietrza w celu ochrony ukladu dolotowego jak i samej sprezarki.

[ Dodano: 2007-04-28, 18:34 ]
jeszcze jedno.sprezarka obraca sie ZAWSZE.nawet na wolnych obrotach.pozdrawiam

magmart - |28 Kwi 2007|, 2007 19:21

:-d podyskutujmy czemu nie, w końcu mam z kim pogadać.
Z czym sie nie zgadzam:
1
slawektg napisał/a:
,sprezarka tloczy 0.1-0.2
tłoczy 0,4-0,6
2
slawektg napisał/a:
hamuje sie ze 140 przy wcisnietym sprzegle,ale na biegu
nie wszyscy tak robią, więc nie można tego przyjąć za warunek zawsze spełniony.
3 jest szkoła, która mówi, że przed wyłączeniem silnika z turbiną trzeba najpierw lekko przygazować, żeby "pozostawić" troche oleju w turbinie na rozruch (nie dyskutujmy czy jest to właściwe, ale spotkałem się z takimi klientami.
4. napęd sprężarki dają spaliny, jeżeli ich ciśnienie gwałtownie spada to sprężarka poprostu nie ma napędu i jej napęd działa lekko jak hamulec.
5. Sprężarka powinna się obracać casły czas ale jako zawór zapobiegający cofaniu się powietrza działa tylko wtedy kiedy zaczyna pompować.
6. nie ma innego wytłumaczenia, że powietrze się cofa do filtra, a jest to faktem, bo inaczej nigdy olej nie znalazłby się na filtrze powietrza, zawsze byłby od miejsca wycieku (dostania się do układu) w kierunku do zaworów.
Gdyby powietrze się nie cofało, ta nawet z odmy olej byłby w układzie od miejsca połączenia odmy z ukłądem zasilania w powietrze w kierunku głowicy a nigdy w kierunku filtra.

Jeżeli nie jesteś przekonany, zejdz do samochodu, zdejmij filtr powietrz, odpal go, przyłuż ręke do wlotu powietrz i przygazuj mocno, po czym puść gaz. Przy dodaniu gazu poczujesz silne ssanie, przy puszczeniu gazu poczujesz cofające się powitrze :690: Jeżeli nie jesteś przekonany o tym że to sprężarka to co?
/ w uzupełnieniu, rozważamy teraz tylko temat cofania się powietrza/

Pozostaje jeszcze kompletnie inna możliwość cofania się powietrza, ajest ona związana z wyłączaniem silnika, tylko nie wiem czy zjawisko to może wystąpić w dieslu. Małe silniki przy wyłączaniu mają tendencje do do wykonania lekkiego obrotu w przeciwną stronę ale to już dyskusja na inny temat ...

slawektg - |28 Kwi 2007|, 2007 19:38

Jak ja lubie takie wieczory...ciesze sie na ta debate.tez sie spotkalem z takimi co twierdza,ze przed wylaczeniem silnika trzeba dodac gazu i szybko wylaczyc,to wtedu latwiej zapali.No coment.trudno sie z toba nie zgodzic co do twoich faktow i doswiadczen.problem polega na tym,ze mowimy o roznych skalach zjawiska.faktycznie w praktyce to o czym mowisz moze zachodzic w pownym stopniu.wydaje mi sie jednak,ze w chwilowym efekcie mozna to pominac.co sie dzieje po przebiegu 100 tys.?rozne rzeczy moze wiec i to zjawisko nawarstwiajac sie tworzy obraz jakby niewiadomo jakie cofanie mialo miejsce.ja bym to nazwal raczej falowaniem cisnienia w ukladzie dolotowym.co do cisnienia tloczenia,to trudno okreslic jednoznacznie.przy 140 moze byc 0.2,moze byc 0.8.wszystko zalezy,czy pomiaru dokonamy przy jezdzie na lekkim gazie,czy przy max wcisnieciu gazu(zanim auto przyspieszy oczywiscie)co Ty na to?
magmart - |28 Kwi 2007|, 2007 20:25

No dobra, też nie będe walczyć do końca co do terminologii, zgadzam sie zmiane nazwy z COFANIA na FALOWANIE.
Faktycznie określenie cofanie może być zbyt mocne do tego zjawiska.
slawektg napisał/a:
co sie dzieje po przebiegu 100 tys
OLczywiście, że mam na myśli samochód o takim lub znacznie większym przebiegu.
slawektg napisał/a:
przy 140 moze byc 0.2,moze byc 0.8.
Użyłem tu pewnego spłycenia, maiłem oczywiście na myśli taką prace silnika gdzie to doładowanie działa skutecznie 5 bieg i 140, przyznam sie że nie mierzyłem, za to 3 bieg i 70 km/h miałem na pomiarze 0,6 bar.
Nio to chyba możliwość falowania powietrza mamy jakoś ujednoliconą. Dla przypomnienia rozmawiamy o samochodzie z jakąś historią.

Co do skali zjawiska ... z doświadczenia wiem, że czas i wiek samochodu robią swoje ... delikatne falowanie, przy dużym przebiegu, braku obsługi, wymiany na czas filtrów może objawić się dosłownie"zalaniem" filtra olejem (np: 1/4 filtra czarna od oleju i tłusta) Dokładnie tak miałem w swoim. Wymieniłem filtr i mam przejechane już z 3 tys km i nic, filterek czyściutki ... Podejrzewam, że jak go będe wymieniać gdzieś przy 10 tys, będzie nadal czysty, ewentualnie może delikatne ślady się pojawią, na które normalnie nie zwraca się uwagi.

A co do sprawdzenia tego falowania to oprócz ręki jest prostsza metoda, na końcówce ssącej można pżyłożyć wstążeczke, ona dokłądnie będzie pokazywać kierunek przepływu powietrza, tylko trzeba ją na czymś zamocować żeby do filtra nie wciągneło lub mocno trzymać.

Pozostaje do dalszej dyskusji, skąd olej w układzie ssącym no i
Speedo napisał/a:
mam podobne odczucia, w mondziach ktore obserwowalem zaolejona jest rura za sprezarka, do interkulera, nigdy ta do filtra, tez bym podejrzewal odme w takim przypadku...
czy faktycznie istnieje możliwość dotarcia oleju ze sprężarki, czy raczej to mało prawdopodobne i faktycznie na 100% tylko odma ... Niestety nie znam budowy mondeo ... tak że trudno mi dyskutować.
Faktycznie, zdecydowanie łątwiej dotrzeć olejowi do filtra z odmy niż z turbiny, ale można to w łatwy sposób sprawdzić. Zdjąć wężyk odmy i zerknąć do środka, odpalić silnik i zobaczyć co sie z odmy wydobywa. Można odkręcić poprostu korek wlewu oleju i zerknąć co się wydobywa ... Przy zajechanym silniku będzie pluć oparami oleju, trochę dymem. Niby odma powinna te wszystkie sprawy oddzielić od "powietrza" (ale przyznam się ze wstydem, że tu jeszcze nie grzebałem i nie wiem jak dokładnie to działa w tym motorze). W Roverze 820 był specjalny filtr za silnikiem który oddzielał wszelkie cząstki stałe i odprowadzał do miski olejowej, przypchanie go to massacra dla silnika, działy się cuda. Waliło olejem we wszystkich możliwych miejscach, smród szczypał w oczy. No dobra, teraz Twoja kolej :one:

slawektg - |28 Kwi 2007|, 2007 20:56

Skoro moja to jade dalej:jezeli uregulowalismy sprawe zjawiska falowania cisnienia w dolocie,to oczywistym staje sie,ze odma,tak jak i powietrze reaguje falowo.tak wiec patrzac na to w kolejnosci czerpnia-filtr-odma-sprezarka,olej w oparach z silnika,dostarczany przez odme,jest przemieszczany wraz z ruchem falowym powietrza do filtra i z powrotem i to ona bedzie w.g mnie odpowiadac za 80 proc.zaolejenia,pod warunkiem ,ze sprezarka jest w dobrym stanie.w sytuacji gdy uszczelnienia labiryntowe sprezarki sa na wykonczeniu,to olej zaleje wszystko(nawet oczy)teraz ty!!!
magmart - |28 Kwi 2007|, 2007 22:02

slawektg napisał/a:
odma,tak jak i powietrze reaguje falowo.
Z tym to może nie do końca się zgodzę, a może tylko uściśle. W nowym silniku możliwe że tak, aczkolwiek mało prawdopodobne (no chyba że w jakimś idealnym modelu). W trochę wyjechanym, w odmie zawsze jest wyższe ciśnienie, waha się tylko jego wartość. Wynika to w głównej mieże ze szczelnościu ukłądu pierścienie - cylinder. W strszym silniku zawsze jakaś ilość gazów z procesu spalania dostaje się pod tłok i stąd w komorze korbowo-tłokowej zawsze jest nadciśnienie. Itu jest zawsze ciśnienie, bezwzględnie tłoczące efekty pracy silnika w kierunku układu dolotowego (ssania) silnika. Ale, w swoim życiu miałem trochę różnych urządzeń do poruszania się po drodze i w żadnym nie spotkałem się z zaolejeniem w wyniku układu odpowietrzania silnika, a były niektóre dosyć mocno wyjechane. Zawsze układ filtrujący stanoł na wysokości zadania i oddzielał opary od gazów. Tutaj niestety kłania się moja ułomność na temat funkcjonowania VM, bo nie zdążyłem się z nim jeszcze za dokładnie zapoznać. Może właśnie Ford nie przyłożył się do tego układu silnika i filtrowanie jest skopane. W większości silników są jakieś filtry szczoteczkowe, odśrodkowe coś na kształt skraplaczy - eliminują właśnie one opary olejowe oraz w silnikach iskrowych gaszą ewentualne cofające się płomienie (przy np: tzw. strzale w gaźnik).
Dlatego na samym początku wyeliminowałem układ odpowietrzenia skrzyni korbowej jako główną przyczyna zaolejenia.
Bardziej stawiałem na
slawektg napisał/a:
w sytuacji gdy uszczelnienia labiryntowe sprezarki sa na wykonczeniu,to olej zaleje wszystko(nawet oczy)
i właśnie na to stawiałem. W końcu nawet na forum dośyć często się pisze, ze na jeden żywot silnika kilka sprężarek ... i jest to chyba najbardziej oczywiste, ale faktycznie, od turbiny do filtra powietrza jest dosyć skomlikowana droga dla oleju. Czy jest możliwe, żeby z czasem olej ją przebył?
Temat wydaje się być nie rozwiązywalny teoretycznie, a trzeba go przećwiczyć na konkretnym przypadku, bo moim zdaniem odma i turbina jest równie prawdopodobna (jeżeli mówimy o silniku trochę przechodzonym). Pytanie tylko co i w jakim stopniu jest wyjechane.
:-D Czyli w sumie przyznałeś mi poniekąd racje (mój pierwszy post w tym temacie), aczkolwiek nie mozna pominąć tematu odmy i sprawności silnika, na co faktycznie nie zwróciłem uwagi.
Z mojego doświadczenia trzeba zweryfikować 4 rzeczy:
1 sprawność odmy - filtrów (można samemu, nic nie kosztuje)
2 Odkręcić korek wlewu oleju na pracującym silniku i zobaczyć co się wydobywa.
3 Turbina, czy nie zajechana z uszczelnieniami (mozna samemu lub poradzić się fachowca - koszt niewielki)
4 pomiar sprężania (trza jechać do warsztatu - u mnie to kosztuje jakieś 60 zł - 80 zł) Chociaż ten punkt można pominąć, jeżeli w pkt 2 stwierdzimy wydobywający się dym (cholernie szczypiąco - drażniący). Jeżeli już się zdecydujemy na pomiar ciśnienia, to warto odrazu zaznaczyć, że przy kiepskich wynikach żeby zrobić "próbe olejową" czyli pomierzyć drugi raz ciśnienia po wstrzyknięciu 10-20 ccm oleju nad tłok. Jeżli ciśnienie się poprawi to piersćienie - cylinder, jezeli nie to zawory (głowica).
Co o tym myślisz?

[ Dodano: 2007-04-28, 22:05 ]
PS
kolejność czynności ustawiłem według kosztów i trudności wykonania, chociaż może trzeba by 1 zamienić z 2 ;)

[ Dodano: 2007-04-28, 22:18 ]
ducker napisał/a:
Witam, ostatnio w swoim scorpio zmieniłem turbo bo stare wchłaniało mi olej o wogule nic mocy już nie dodawało no i mam kolejny problem:
No i o tym myślałem pisząc pierwszego posta o cofaniu.
A co do R 18 to miałem najlepszy silnik w życu 2,1 D Wymieniałem w nim paski i lałem olej przez ponad 100 tys nic sie popsuło z silnika i osprzętu. Skończył się blachy . :(

slawektg - |29 Kwi 2007|, 2007 10:43

No i witam.zle mnie zrozumiales.piszac,ze odma reaguje falowo,mialem na mysli nie dzialanie odmy,ale jej zachowanie w ukladzie dolotowym.zakladajac,ze odma dziala pod okreslonym nadcisnieniem,po dostaniusie do dolotu,jej opary(z olejem lub bez)sa porywane wraz z powietrzem zasilajacym w kierunku silnika,badz w zjawisku falowym-w kierunku filtra.uwzgledniajac przypadek VM,odma jest podlaczona pezposrednio przy filtrze,tak wiec posrednie oddzialywanie falowe odmy moze byc duze.drugie:nie spotkalem sie z jakimkolwiek dzialaniem anty-strzalowym odmy.w uproszczeniu jest to przeciez poloczenie pokrywy zaworow(sporadycznie innej czesci silnika) z filtrem powietrza.jesli chodzi o silniki gaznikowe,to odma jest jedynym zaolejaczem filtra powietrza,i czesto nie ma filtra oddzielajacego kondensat(poza wkladka w pokrywie zaworow) za dlawienie strzalow w gaznik odpowiada sam filtr z obudowa.
magmart - |29 Kwi 2007|, 2007 12:42

slawektg napisał/a:
po dostaniusie do dolotu,jej opary(z olejem lub bez)sa porywane wraz z powietrzem zasilajacym w kierunku silnika
No częściowo się zgadzam, co do tego że opary to już się nie zgadzam, bo opary powinny być odfiltrowane. I tu niestety pole do popisu dla konstruktorów. W jednych silnikach układ ten jest dosyć mocno rozbudowany w innychW VM nie ma bezpośredniego połączenia, jest to okrągłe czarne pudełko przy skrzyni biegów po stronie kierowców. W sprawnym i poprawnie działającym silniku to urządzenie właśnie powinno oddzielić wszystko, a odma powinna tylko doprowadzić gazy (bez oparów) do układu zasilania. Moim zdaniem, dostawanie się oleju tą drogą to popierwsze, "zapchanie" właśnie tego urządzenia oddzielającego (filtra czy jak to nazwać), po drugie wyjechany silnik. Bo zgodzę się z tym, że układ filtrujący opracowany jest na to, żeby "oddzielić" tylko określoną ilość oparów o nie jak to się dzieje w przypadku wyjechanego silnika filtrować pare. W przypadku zajechanego silnika pojawia się w odmie znacznie wyższe nadciśnienie od przewidziaego konstrukcyjnie, skutkiem czego odma przestaje funkcjonować poprawnie. Odma jest obliczona (wymyślam wartość) żeby filtrować na przykład 10 litrów powstałych oparów 10 minut pracy silnika, a przy wyjechanym silniku dostaje nie 10 litrów a powiedzmy 30 litrów oparów (wartości wymyśliłem, ale nie mają one znaczenia, istotna jest tylko różnica). Dlatego dla sprawnego silnika wystarczający może być odpowiednio długi wąż, z jakimś dławikiem i wężykiem odprowadzającym skroplony powtórnie olej do skrzyni korbowej
slawektg napisał/a:
za dlawienie strzalow w gaznik odpowiada sam filtr z obudowa.
z tym też się nie zgodze, bo nawet takie prymitywne urządzenie jak PF 126p ma w wężyku włożoną spiralkę, która ma za zadanie oddzielić opary, orazy wygasić ewentualne płomienie powstałe wskutek "strzału w gaźnik". W innych silnikach tą rolę pełnią inne urządzenia (są inaczej zbudowane)
slawektg - |29 Kwi 2007|, 2007 15:42

No i dobra.rozwazanie teoretyczne mamy obcykane.nie zapomnijmy jednak,ze jestesmy w obrebie okreslonego tematu.jezeli pojawia sie olej,skadkolwiekby nie byl,to jest to zuzycie silnika,badz osprzetu.tak wiec pominmy kwestie jak to powinno byc,a skupmy sie na jak to jest kiedy...i tu wlasnie pojawia sie problem.jezeli mowimy o niesprawnej odmie.nie sadze,zeby byla mozliwa awaria samej odmy,gdyz jednak jest to proste urzadzenie(za wyjatkiem junaka,ktory mial specjalny zawor sterowany rozrzadem)zmieniaja sie warunki jej pracy,ktorym nie moze podolac,wiec przyjmijmy do rozwazan ta konkretna sytuacje.odma przepuszcza olej...no i ?
magmart - |29 Kwi 2007|, 2007 21:03

No OK powróćmy do właściwego tematu. Odma przepuszcza olej, są 2 mozliwości:
1. niesprawna odma - mozliwe w przypadku lekkiego "katowania " silnika oraz kiepskiej jakości oleju oraz mozliwość wiekowego silnikia gdzie z "biegiem czasu" coś się zapchało i odma nie działa poprawnie
2. poprostu dorżnięty silnik.
To jest kwestia odmy, pompa turbiny. W VM układ jest taki - filtr powietrza - przewód spręzarki z filtrem, po drodze przy filtrze włączona odma. Jeżeli założymy, że sprężarka od jakiegoś czasu "krwawi" nie możemy wykluczyć, że ona jest przyczyną oleju w filtrze.
Sposób diagnozy, jak podałem wcześniej.
Oczywiście odwołuję się do wcześniejszych ustaleń, że czynnikiem wtłaczającym olej do filtra (skądkolwiek by pochodził) jest sprężarka. Zakładamy, że cofanie powietrza porzez sprężarkę (nazwaliśmy to zjawisko pulsowaniem) jest zjawiskiem poniekąd normalnym. Dobra byłem na kiełbasce z ogniska i może nieco chaotycznie pisze.
Pozostaje 3 możliwość, aczkolwiek najmniej prawdopodobna, wskutek przekroczenia terminu wymiany filtra powietrza (przekroczenie klikukrotne), w sposób naturalny, olej dostał się na filtr powietrza (bo jakieś niewielkie ilości dostają się nawet przy sprawnym silniku) a w skutek niewymienienia filtra powietrza na czas to zjawisko nasiliło się i stało się widoczne do stopnia niepokojącego właściciela pojazdu.

piaskos - |7 Maj 2007|, 2007 19:37

robiąc remont blacharki przyjrzałem sie dokładnie filtrowi i rurze która łączy go z turbina. rura jest zaolejona nie od samego początku a dopiero od momentu gdzie łączy sie z takim małym czarnym plastikowym okrągłym czymś i wężem ( sadze ze jest to odma)

sprężarka została zaniesiona do serwisu na oględziny. pan za lada wziął ja do reki i "na oko" (lata doświadczenia) ;p stwierdził ze wygląda na dobra i to w bardzo dobrym stanie (łopatki idealne, zero luzów na walku).

Wiec już nie wiem co może być przyczyna ze nie działa?? czy jeżeli mam wyjechanie pierścienie lub zawory to turbina może sie nie załączać??? czy to nie ma żadnego wpływu???


Pozdrawiam
Michał

Robert Nawrocki - |7 Maj 2007|, 2007 22:05

witam. Miałem taką przygodę z nadgorliwości + bezmylśności.....patrzę na bagnet a tu olej poniżej pierwszego zabka(rok nie zagladałem),....dolewam 1/2 z 5l, "nadgorliwość" - patrzę na bagnet - bez zmian...?...więc wlałem całą piontkę - "bezmylśność" - .odpaliłem - chodzi wię pojechałem,redukcja przy 3000 i jakby wał się urwał, wibracje że prawie posikałem się ze strachu, we wstecznym lustrze widzę obłoki brązowego dumu zatrzymałem się.Ochłonołem troszkę i próba odpalenia - nie ma siły obrócić silnikiem.Strach w oczach.
Wysiadłem i pięć szlugów jeden od drugiego wyjarałem.Po ochłonięciu postanowiłem odlać oleju. - Pomogło. - Filtr powietrza w oleju , turbina pewnie też bo długo spalał olej.
Było zimno , olej nie zdążył zcieknąć i dolałem resztę sugerując się suchym bagnetem .
Tłoki odmą wywaliły olej do filtra i turbiny, a silnik nie drgnoł bo jak tłoki mały iść w dół skoro pod nimi był olej a nie powierze.
Teraz poziom jest stały i wniosek jest taki że olej idzie z odmy a nie z turbiny.Tak więc skoro zdejmiemy nogę z pedału gazu spaliny nie napędzają turbiny a tłoki chodzą i raz pompują a raz wypompowują powietrze z drobinami oleju przez odmę z tąd rura zsąca pokrywa się olejem nonstop i zabrudza filtr i turbinę.Nie ważne czy silnik jest nowy czy stary , olej zawsze paruje i skrapla się na zimnych częściach drogi zsącej powietrze.
Z góry przepraszam za błędną filozofię ale jestem elektrykiem a nie mechanikiem ale kocham motoryzację a Scorpio uwielbiam.
Pozdrawiam . Robek.

magmart - |7 Maj 2007|, 2007 22:36

Robert Nawrocki napisał/a:
Tak więc skoro zdejmiemy nogę z pedału gazu spaliny nie napędzają turbiny a tłoki chodzą i raz pompują a raz wypompowują powietrze
Z tym niestety nie moge sie zgodzić, Zawartość powietrza w skrzyni korbowej przy dobrze zbudowanym silniku jest niezmienna, jeden tlok idzie w gore, drugi w dol, zmienia sie objetosc tylko ze wzgledu na rozszerzalnosc termiczną. Odkrec korek wlewu oleju to sie przekonasz, ze tloki ni zaciagaj powietrza do skrzyni korbowej. Powietrze zawsze i tylko jest wydalane z silnika. Efekt dmuchania pojawia się tylko i wyłącznie z nieszczelnosci układu tłok cylinder.
Olej w odmie - przy sprawnym silniku opary oleju powinny byc wykroplone z powietrza wydalanego przez odme, w mniej sprawnym silniku, jak piszesz, opary sa wydalane przez odme.
W nowym silniku, olej w odmie moze sie pojawic tylko w momencie rozruchu, kiedy to pozostalosci z poprzedniej "jazdy" zalegaja przewody, a odpalenie spowoduje ich wydalenie w kierunku filtra powietrza.
Ile oleju w odmie informuje o koniecznosci remontu, nie wiem. Bezsprzecznie z niweielkimi ilościami tego oleju mozna spokojnie jezdzic i wykrecic jeszcze kilak tys km.

Co do turbo, to najprostsze urządzenie chyba. Jeżeli jest sprawne i nie posiada elektrycznego sterowania, potrzebuje ciśnienia spalin do napędu i swobodnego doplywu powietrza do sprezania.
Wniosek - jeżeli turbina jest sprawna a nie dziala, to układ wydechowy jest zapchany (brak napędu) lub zbyt małe ciśnienie spalin (spowodowane bardzo mocno zajechanym silnikiem, ale chyba przy 3500 obr i tak powinna sie odezwac - nie jestem tego pewien)
lub
awaria ukladu zasilajacego w powietrze, zapchany filtr powietrza, nieszczelne lub nie polaczone eze, zapchany uklad zasilania powietrzem (ale to chyba jechac by sie nie dalo i kupa siwego dymu z tyłu)

piaskos - |7 Maj 2007|, 2007 22:49

No właśnie wie wiem co z ta turbina, niby jak zdjąłem węże i przyłożyłem rękę do turbiny to tak mi zassało ze nie moglem oderwać. a wąż zaraz za turbina zrobił sie twardy wiec niby tłoczy powietrze.

Z tego co czytałem w innym poście to któryś z forumowiczów napisał ze przy nie sprawnej turbinie nie mógł jechać więcej niż 120-130 km/h. u mnie autko rozpędza sie do 150-160 km/h. ale nie ma tego kopa jak niektórzy piszą powyżej 2000 obrotów ;/

Już nie wiem gdzie tego szukać. może macie jakieś pomysły?? przeczytałem wszystkie możliwe posty i nie wiem co robić.

Zauważyłem jeszcze ze auto podczas jazdy kopci na czarno ale po każdym odpaleniu zostaje biała chmurka. niezależnie czy silnik jest ciepły czy zimny. Czy to normalne??
Czy te wywalone pierscienie lub zawory moga negatywnie wplywac na odpowiednia prace turbiny???

slawektg - |8 Maj 2007|, 2007 00:00

pierwsza sprawa:sprawdz filtr powietrza.DOKLADNIE!!nie musi byc czarny.duzy silnik potrzebuje duzo powietrza.Dzizus!nie piszcie,ze turbina sie wlacza lub nie wlacza!!nie ma czegos takiego!!to bardzo proste urzadzenie i jest stale sprzegniete z silnikiem.pracuje caly czas.cisnienie doladowania sie zmienia i kolektor ssacy raz jest w podcisnieniu,raz w nadcisnieniu,ale ma to olbrzymie znaczenie dla poprawnej pracy silnika turbo.niedzialajaca turbina zdarza sie rzadko,chociaz sie zdarza.95proc braku odczuwalnego efektu doladowania wynika z uszkodzenia osprzetu(pompa wtryskowa,nieszczelne weze,zle ustawiona dawka wtrysku lub kat wtrysku,membrana wzbogacajaca)przyczyna nieobracajacej sie turbiny,lub malej wydajnosci moze byc uszkodzenie zaworu blow off.
magmart - |8 Maj 2007|, 2007 00:06

Sprawdz kąt wyprzedzenia wtrysku, no i jakiś dobry pompiarz do regulacji.
Przy odpaleniu lcutko powinien zakopcić, albo wcale, biała chmurka ... zapłon przestawiony, popsute swiece (odpal kilka razy po sobie), przy depnieciu czarny dym ... albo "leją" wtryski, albom dawka na pompnie za duża.
piaskos napisał/a:
Czy te wywalone pierscienie lub zawory moga negatywnie wplywac na odpowiednia prace turbiny???
raczej w niewielkim stonpiu, jeżeli pozatym silnik pracuje poprawnie, to można pominąć te sprawy moim zdaniem.

[ Dodano: 2007-05-08, 00:20 ]
slawektg napisał/a:
95proc braku odczuwalnego efektu doladowania wynika z uszkodzenia osprzetu(pompa wtryskowa,nieszczelne weze,zle ustawiona dawka wtrysku lub kat wtrysku,membrana wzbogacajaca)przyczyna nieobracajacej sie turbiny,lub malej wydajnosci moze byc uszkodzenie zaworu blow off.
w 100% popieram
piaskos - |8 Maj 2007|, 2007 12:48

Szczerze mówiąc to nawet nie wiem jak sprawdzić ten kąt wyprzedzenia wtrysku ;/ Jestem elektronikiem a nie mechanikiem. Mechanika to tak z zainteresowania trochę i z przymusu jak miałem UAZa jeszcze :)
myślę że jak tylko uporam się z blacharką to pojadę do znajomego na pomiar kompresji żeby zobaczyć w jakim stanie jest silnik a późnej będę szukał jakiegoś magika od diesli ;p

Czy on mi to wszystko sprawdzi o czym piszecie wyżej??

Nie macie kogoś zaufanego, co zna sie na tym co robi??

W tych miejscach: Kalisz, Konin, Wrocław, Oleśnica no i oczywiście okolice tych miast

Pozdrawiam
Michał

PS
Co to jest zawór BLOW OFF???

ducker - |13 Maj 2007|, 2007 22:40

Witam kolegów scorpiarzy (i jednego z mondeo :) )

Dawno tu nie zaglądałem i widzę ze ładnie sie narobiło w "moim" temacie :D

Jak by to powiedzieć?? jakby mi się częściowo "naprawiło" to turbo a raczej membranka bo przy 2000obr czuje jakby większe przyśpieszenie niż wcześniej ale to prawie nic, jak przejechałem się ivekiem kumpla o którym pisałem wcześniej to po przekroczeniu 2000 to aż dosłownie wgniata w fotel a u mnie nic :(

Kilka pytań do użytkowników tego silnika (PSA):

1.Jakie macie niskie obroty??
2.Jaki macie czas do 100??
3.Jaki jest Vmax??
4.Czy wasze skorupki chcą chociaż odrobinę spalić gumę??

Bo w ten sposób próbuje określić mniej więcej czy mój silnik działa tak jak powinien. wolne obr mam około 1200, na suchym asfalcie gumy nie spali, nie ma nawet co marzyć bo tylko go zdławi i bardzo mulasto ruszy. Mój Vmax to 180Km/h a czasu do setki nie mierzyłem jeszcze ale postaram się jak najszybciej.

I jeszcze jedno pytanie:
Jak rano odpalam auto (zimny silnik) świece grzeje 2 razy pod rząd i odpala bez problemu tylko przez minute za widać ogromne ilości siwego dymu i silnik troszkę przerywa, jak wysiadłem poobserwowałem sobie spaliny to w momęcie przerwania silnika pojawiała sie chmurka siwego dymu. Po nagrzaniu się silnika wszystko ustaje, Czy to wtryskiwacze czy może coś innego, świece sprawdzałem i są oki.

Z góry dzięki Damian

Adam_2000 - |13 Maj 2007|, 2007 22:48

Speedo napisał/a:
ducker napisał/a:
i jednego z mondeo


to do mnie 8) :): :lol:

A Kuba ?!?!?

ducker - |13 Maj 2007|, 2007 22:55

Speedo napisał/a:
ducker napisał/a:
i jednego z mondeo


to do mnie 8) :): :lol:


Tak :)

Na zimnym nie próbuje palić gumaka a opony mam 14" 190/65

Ale mi te obroty nie spadają nawet jak wodę gotuje:) raz mi się zdarzyło na mieście w korku jak mi sie sprzęgło na wentylatorze chłodnicy zbuntowało, da sie to jakoś naprawić czy wymiana wentylatora??

Tlukas - |13 Maj 2007|, 2007 23:21

ducker napisał/a:

Kilka pytań do użytkowników tego silnika (PSA):

1.Jakie macie niskie obroty??
2.Jaki macie czas do 100??
3.Jaki jest Vmax??
4.Czy wasze skorupki chcą chociaż odrobinę spalić gumę??



Co prawda mam vm`a ale:
1. około 850-900 na oko (bez względu czy zimny czy ciepły)
2. nie sprawdzałem
3. ze 2 razy dobiłem do 200, 180 bez problemu (ale to niezbyt rozsądne w tym motorku)
4. bez problemu nawet po zmianie na 2 bieg potrafią zapiszczeć (opony 195/65)

ducker - |13 Maj 2007|, 2007 23:51

tylko że VM ma 115km jeśli dobrze pamiętam, to jednak całe 20 więcej niż PSA
Tlukas - |14 Maj 2007|, 2007 00:40

ducker napisał/a:
tylko że VM ma 115km jeśli dobrze pamiętam, to jednak całe 20 więcej niż PSA


To fakt, mój ma nawet 125km bo to rocznik `97

piaskos - |14 Maj 2007|, 2007 01:23

Tlukas napisał/a:
Kilka pytań do użytkowników tego silnika (PSA):

1.Jakie macie niskie obroty??
2.Jaki macie czas do 100??
3.Jaki jest Vmax??
4.Czy wasze skorupki chcą chociaż odrobinę spalić gumę??


jezeli chodzi o mojego PSA to:

1. Jak zalozylem obrotomierz to widze ze jak zimny to nawet 800 obr. jak cieply to 900. Czego to moze byc wina?? jest cos takiego jak "ssanie" w tym silniku?? ;p moze to padlo

2. Nie mierzylem ale duuuzzzoo ;p

3. Moj to max totalny to 160 ;/ i to nie moze byc wiatru ;p

4. zapiszczy ale zadna rewelacja

Wydaje mi sie ze moj domaga sie remontu wiec stad takie wyniki :(

Pozdrawiam

piaskos - |14 Maj 2007|, 2007 12:14

Speedo napisał/a:
termostat woskowy, cena w ASO ca 140pln


a gdzie ten termostat sie znajduje??? w ktorej czesci silnika?? bo jakos nie moge go zlokalizowac ;p

pozdrawiam

ducker - |14 Maj 2007|, 2007 13:14

Speedo napisał/a:
piaskos napisał/a:
1. Jak zalozylem obrotomierz to widze ze jak zimny to nawet 800 obr. jak cieply to 900. Czego to moze byc wina?? jest cos takiego jak "ssanie" w tym silniku?? ;p moze to padlo


termostat woskowy, cena w ASO ca 140pln


A u mnie to też wina termostatu??

To jest to coś w głowicy obok czujnika temp i z niego wychodzi linka do pompy wtryskowej tak??

Bo mój zachowuje się jak by cały czas był zimny, czy to może być powodem ze pompa nie zwiększa dawki paliwa gdy turbo zaczyna sprężać??

140zł?? :631: to ja wole wstawić sobie tam jakiś silniczek krokowy albo mini siłownik i podpiąć się z jakimś mikrokontrolerem do czujnika temperatury, będzie mnie to kosztować 30zł i kilka godzin roboty

piaskos - |14 Maj 2007|, 2007 13:22

zawsze możemy zrobić sobie ręczne ssanie ;p w cinquecento mamy jest tak do tej pory ;p hehehe nie no jeżeli chodzi o cenę to stanowczo przegięli. Nie wiecie czy jest jakiś zamiennik???

Rozumuje z tego ze zimne auto po odpaleniu powinno wskoczyć na te 1100 1200 obrotów i jak sie rozgrzeje zejść do 900???
Ja jak odpalę swojego to tak nim telepie ze można zwariować. Jak jeden wielki wibrator :):
Pozdrawiam

piaskos - |14 Maj 2007|, 2007 13:33

a w którym miejscu skali NORM jest ok 80 stopni???? :)
piaskos - |14 Maj 2007|, 2007 13:43

no właśnie tez walczę z temperatura i ten wskaźnik mnie zastanawia. raz pokazuje mi gdzieś w okolicy literki M a czasami aż pod N zasuwa. w korku we wrocku to juz nawet nie mowie, muszę włączać nadmuch na gorące żeby go nie zagotować ale to pewnie wina padniętej wiskozy i założyłem 2 wentylatory od cossiego chyba :) i muszę gdzieś zamontować termostat do sterowania tymi wentylatorami. Masz może jakiś pomysł ??
Pozdrawiam

piaskos - |14 Maj 2007|, 2007 15:06

hmmm nie widzę nic takiego. a w której części chłodnicy??? Może źle patrze :P

i jaki to powinien być termostat?? jakiś specjalny czy od czegoś innego mogę zamontować??
Pozdrawiam

piaskos - |14 Maj 2007|, 2007 15:21

dzięki za informacje będę szukał :)
ducker - |21 Maj 2007|, 2007 22:08

Koledzy pomocy!!

Dziś rano jeździłem swoim scorpio i nic sie nie działo podejrzanego, potem wsiadam do niego koło 19 i nie odpalił za pierwszym razem, myślę że coś nie tak, poczekałem a obroty cały czas mam 1000 (normalnie 1200) i śmiesznie przerywa, chce jechać a auto słabe ze pod górki na których przyśpieszał jeszcze to teraz na 2 biegu nie może sie wyciągnąć no i siwy dym z tyłu i ciągle przerywa na niskich obrotach i bardzo szybko osiąga wysoką temp (niby w normie ale pod czerwone). Jak sie rozpędzi (z bólem) to jedzie normalnie, tak powyżej 50Km/h to juz przyśpiesza tak jak wcześniej

Co to może być?? wtryskiwacze??

Tomek Z - |21 Maj 2007|, 2007 22:12

obstawiam uszczelke pod głowicą... płynu ubywa?
ducker - |21 Maj 2007|, 2007 22:19

Właśnie sprawdzałem, Płynu mam centymetr poniżej max, jakieś 3 tyg temu uzupełniałem także chyba dobrze z płynem, Sprawdzałem też olej, czarny jak zawsze także tez w nim płynu nie ma.

Można z tą usterką jeździć czy raczej nie bardzo?? Bo do końca tygodnia muszę jakoś do pracy dojeżdżać i dopiero w poniedziałek do mechanika.

Tomek Z - |21 Maj 2007|, 2007 23:19

hmm, no to ciężko wyczuć co go boli. To jest silnik PSA prawda?. To nie ma tragedii, jutro ktoś z tym motorem się wypowie.
pozdro :dddddd

[ Dodano: 2007-05-22, 18:00 ]
a może turbina??
pozdro :dddddd

ducker - |22 Maj 2007|, 2007 18:01

Turbina i tak mi sie nie załączała także to chyba raczej nie to.

Tak silnik PSA

slawektg - |22 Maj 2007|, 2007 19:35

Ja obstawiam zawieszajace sie wtryskiwacze.nie klekocze ci za glosno po odpaleniu?mialem podobne objawy.
magmart - |22 Maj 2007|, 2007 21:01

Podobne zjawisko kiedyś miałem (w innym dieslu), gdy sobie pracujący silnik oglądałęm i postanoiwiłem sprawdzić co sie stanie jak wlot powietrza zatkam na pracującym silniku. Silnik oczywiście zdechł, ciężko go było odpalić, potem chodził jak benzyna na jednej świecy, jak postanowiłem go przegonić, to przez 10 km chodził jakby na 2 cylindrach a z tyłu biała zasłona dymna ....
ducker - |22 Maj 2007|, 2007 22:24

Klekocze jak zawsze tylko teraz po odpaleniu jakby chciał z budy wyskoczyć, wydaje mi sie ze poprostu któryś baniak nie łapie za każdym raz. Tylko nie wiem czy pompa czy wtryski
magmart - |27 Maj 2007|, 2007 21:18

ducker napisał/a:
Tylko nie wiem czy pompa czy wtryski
czy zawieszony zawór, czy padnięta uszczelka pod głowica lub pęknięty pierścień .... tfu (splunolem i popukalem w niemalowane).Jedz na pomiar ciśniena sprężania i sprawdzenie wtrysków, inaczej można sobie dyskutować do ....
ducker - |31 Maj 2007|, 2007 21:03

Scorupka już u doktora, w poniedziałek mam pytać o diagnoze.

Jaki może być orientacyjny koszt wymiany pierścieni??

edit:

Koledzy, katastrofa!!

Na drógim cylindrze sprężanie mam 20, wtryskiwacze sprawne.

Koleś chce 1500 za wymiane pierścieni, już z częściani. Jak on to ceni?? dużo, nało czy normalnie??

piaskos - |14 Cze 2007|, 2007 22:35

sprezanie 20 to chyba normalnie. z tego co widzialem w ksiazce to dla naszych silnikow powinno byc 21. wiec nie ma powodow do paniki. a wymiana pierscieni 1500 zl to chyba ze zlota ;P tyle to mi powiedzial za zrobienie glowicy, wymiane zaworow i pierscieni razem z czesciami. Pozdrawiam


z reszta kompresja na poziomie 20 nie jest raczej powodem zeby pierscienie wymieniac :)
ja sie zastanawiam ile u mnie jest. podejrzewam ze 20 to juz troche nie widzial zaden cylinder :P

ducker - |15 Cze 2007|, 2007 21:46

Komplet pierścieni kosztuje 400zł, do tego uszczelki i inne pierdoły, i jeszcze w głowicy coś robił, podobno za części wyszło 800zł, jutro będe miał faktóre to będe wiedział dokładnie

oj wydaje mi sie ze 20 to za mało jak na diesla
Podobno ma być około 30, zresztą ten mechanik to naprawdę profesjonalista a nie wiejski maher z pomysłami, bez kolejek, Jak byś miał poniżej 20 to by ci to chyba nie za bardzo odpalało.

Cena spadła do 1200, Jutro go odbieram hehe

Poza tym niezadowolenie z wydania większej kwoty jest krótsze niż niezadowolenie z źle wykonanej usługi :D

Robert Nawrocki - |16 Cze 2007|, 2007 13:14

jestem niesamowicie ciekawy jak bedzie po tej wymianie?????
ducker - |17 Cze 2007|, 2007 16:02

No i mam już zdrowe autko, no prawie bo turbo dalej się nie załącza, membrana jest dobra, coś nie tak z pompą, co to może być??

A po wymianie pierścieni, jest minimalnie mocniejszy na niskich obrotach, pali na dotyk przy kiepskim aku i najmniejszego dymka nie puści nawet jak sie go przegazuje, silnik bardzo równo pracuje bo wcześniej zaraz po odpaleniu to przez 10 sekund prawie chciał wyskoczyć z budy :D i jest cichszy

piaskos - |18 Cze 2007|, 2007 00:27

ducker napisał/a:
oj wydaje mi sie ze 20 to za mało jak na diesla
Podobno ma być około 30


sprawdzalem w ksiazce od scorpio i jest jak byk ze 21 dla TD i 24 dla D. Pozdrawiam

ducker - |18 Cze 2007|, 2007 12:42

piaskos napisał/a:
ducker napisał/a:
oj wydaje mi sie ze 20 to za mało jak na diesla
Podobno ma być około 30


sprawdzalem w ksiazce od scorpio i jest jak byk ze 21 dla TD i 24 dla D. Pozdrawiam


Ale ty podajesz stosunek sprężania czy ciśnienie na cylindrach??

SirTrojan - |22 Cze 2007|, 2007 16:42

Zaplaciles 1500 ? W tej cenie to mozesz sobie spokojnie kupic nowy silniczek! Spawdzic go przed wyjeciem itp.
Ale w sumie... czego sie nie robi z sentymentu ;)

ducker - |22 Cze 2007|, 2007 17:11

Nowy stary silniczek z niewiadomo jaką przeszłością, jak swojego kupowałem to też wydawało sie ze silnik jest zdrowy a tu masz.

Wolałem wydać te 1200 bo tyle zapłaciłem za części i robotę, reszta to płyn, olej i filtry a przy wymianie silnika i tak musiał bym to wszystko kupić a tak ma silnik pewny na 100%

Waldi_L_N - |22 Cze 2007|, 2007 17:15

To wolny kraj :-)
Miszcz - |22 Cze 2007|, 2007 17:36

Jeśli jest dobrze zrobiony, to pojeździ ładnych parę lat zadowalając się tylko częściami eksploatacyjnymi.
ducker - |22 Cze 2007|, 2007 17:37

Miszcz napisał/a:
Jeśli jest dobrze zrobiony, to pojeździ ładnych parę lat zadowalając się tylko częściami eksploatacyjnymi.


Tak właśnie będzie...
A tak wogule to co ile powinno sie oliwke zmieniać w tym silniku bo ja zmieniam standardowo co 10tys

Tlukas - |22 Cze 2007|, 2007 21:09

ducker napisał/a:
Miszcz napisał/a:
Jeśli jest dobrze zrobiony, to pojeździ ładnych parę lat zadowalając się tylko częściami eksploatacyjnymi.


Tak właśnie będzie...
A tak wogule to co ile powinno sie oliwke zmieniać w tym silniku bo ja zmieniam standardowo co 10tys


Teoretycznie to powinno się co 7,5 tys zmieniać olej, ale ja też zmieniam co 10tys.

magmart - |23 Cze 2007|, 2007 07:58

Tlukas napisał/a:
Teoretycznie to powinno się co 7,5 tys zmieniać olej, ale ja też zmieniam co 10tys.

Moim zdaniem przebieg wynika raczej z rodzaju oleju a nie zaleceń producenta silnika. 7,5 tys było zalecane dla "starych" olejów. Z moich obserwacji wynika, że na elfie można dociągnąć gdzieś do 12-14 tys. Później olej staje się mniej lepki, bardziej wodnisty i jego zużycie zaczyna wzrastać. Moim zdaniem trzeba patrzeć co pisze producent oleju na pudełku.

ducker - |23 Cze 2007|, 2007 10:23

No ja leje mobila1 TD.
Właśnie patrzyłem ale nic nie wyczytałem odnośnie kilometrów.

kapselek47 - |24 Cze 2007|, 2007 19:23

miszcz napisał jeśli jest dobrze zrobiony pamiętaj kolego że wymiana pierścieni to tylko zabieg starczy na jakieś sto tysięcy pod warunkiem że ci teraz '' dół '' nie padnie .....
magmart - |24 Cze 2007|, 2007 19:47

kapselek47 napisał/a:
zabieg starczy na jakieś sto tysięcy

Oby Twe słowa prorocze były, dobre i 100 tys ... chociaż mam wrażenie, że w moim tyle nie wytrzymają, ponieważ pierścienie są bardzo twarde, więc wydaje mi się że mój model VM raczej nie kwalifikuje się do samej wymiany pierścieni :( Będzie powtórka z rozrywki po 20-30 tys max. Moze się mylę, jeżeli ma ktoś doświadczenie na temat efektów wymiany samych pierścieni w VM to jestem bardzo ciekawy opinii

ducker - |25 Cze 2007|, 2007 17:45

Mój mechanik stwierdził że "na dole" nie ma co szukać, panewki, wał wszystko w najlepszym porządku. A tuleje cylindrów też nieruszone i długo jeszcze nie trzeba będzie robić szlifa (zresztą kto by to robił...)

Tylko jeszcze do szczęścia potrzebuje działające turbo...

kapselek47 - |27 Cze 2007|, 2007 09:12

ja u siebie wymieniałem pierscienie i tylko pierscienie zrobione po wymianie 120 tyś ale uwaga pierscienie nie żadne tam getza tylko z łodzkiej fabryki na ulicy liściastej w łodzi robią naprawdę super pierścionki i jakem taryfiarz gorącopolecam uszczelki pod głowice robi gość pod ostrowem wlk te getza się kryją koszt dwa razy tańszy wogóle getz to teraz chińszczyzna i z trwałoscią nie ma nic wspólnego a jeszcze koszt wymiany pierścieni w vm za cały komplet pierscionków zapłaciłem trochę ponad stówę plus szlifiernia (jest obok
0 bo dorabiali mi jeden trapezowy ) w każdym razie całosc z robotą to 800 zł ....pozd

ducker - |27 Cze 2007|, 2007 10:49

No to moje pierścionki kosztowały 350zł nie wiem jaka firma.

Właśnie głowica mi sie dokręca hehe

Edit:

No i scorupka zrobiona, śmiga jak nigdy. turbo uruchomione i wreszcie moge wyprzedzać :) teraz czuje że to jest 2,5TD bo wcześniej to czułem się jak w puncie 1,1 na gazie w 7 osób :)

Za uruchomienie turbiny zapłaciłem 20zł...
Mechanik okazał być się bardzo dobory w swoim fachu także jeśli ktoś jest z podkarpacia i potrzebuje fachowca to mogę dać namiary.

Pozdrawiam Damian


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group