Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

LPG - GAZ - Przełozenie instalacji gazowej

Pershing - |25 Gru 2006|, 2006 10:37
Temat postu: Przełozenie instalacji gazowej
Jaki bylby orientacyjny koszt przelozenia uzywanej instalacji gazowej I generacji z samochodu do samochodu ? Czy mozna to pozniej legalnie wbic w dowod ?
Przekladka bylaby ze sierry do sierry o tym samym silniku

grzechu913 - |25 Gru 2006|, 2006 10:40

ja kiedys tak mialem przekaladac to gazownik zaspiewal cos kolo 250-300zl + ewentualne weze itp oni wtedy wystawiaja jakis papier i mozna to miec w dowod wbite
Waldi_L_N - |25 Gru 2006|, 2006 10:45

O kosztach niewiele Tobie powiem, ale sprawdź czy są wszystkie papiery homolagacyjne itp. z poprzedniego montażu i co najważniejsze sprawdź do kiedy jest homologacja na zbiornik bo to jest chyba 10 lat. Spytaj się czu założą Tobie w ogóle zdemontowaną instalację czy będą chcieli sami ją demontować (różnie bywa). Pamiętaj że montaż instalacji nowej jest tańszy bo zysk utopiony jest w materiałach. I czy na takie szczepienie dostaniesz gwarancję. Bo za Twoje materiały oni nie wezmą odpowiedzialności, a cokolwiek później się stanie gwarantuję że wg nich będzie z winy starych części a nie np. niechlujnej roboty.
grzechu913 - |25 Gru 2006|, 2006 10:51

zbiornik jak sie konczy to zawsze mozna wymienic na nowy bo waznoasc jest 10lat i wtedy dostakjesz certyfikat na butle i tyle ona sie najbardziej liczy bo musisz ja przedstawic w wydziale komunikacji a butla to dodatkowe ok 200-300zl zalezy jaka
Rafał A.(antek) - |25 Gru 2006|, 2006 12:21

koszt ok 500zł z czego wiekszosc kwoty za lewy papier
Pershing - |25 Gru 2006|, 2006 12:54

Czyli jednak "lewizne" przy przekladce trzeba uprawiac ?
megalith - |25 Gru 2006|, 2006 13:05

Instalka podchodzi pod ustawę o używanych częściach zdaje się, tak samo jak poduchy/pasy/tłumiki/wycieraczki.

No i I generacji już się nie montuje.

Waldi_L_N - |25 Gru 2006|, 2006 13:08

megalith napisał/a:
Instalka podchodzi pod ustawę o używanych częściach zdaje się, tak samo jak poduchy/pasy/tłumiki/wycieraczki.

To jak zmienisz wycieraczki to też jedziesz na przegląd? :one:

Pershing - |25 Gru 2006|, 2006 13:10

megalith napisał/a:
Instalka podchodzi pod ustawę o używanych częściach zdaje się, tak samo jak


Czyli jak mam to rozumiec ? Ze uzywek sie nie montuje ?

Stefan - |25 Gru 2006|, 2006 13:32

Witam! To juz od kilku lat! Uklady "cza miec". :one: Pozdrawiam.Stefan.
Pershing - |25 Gru 2006|, 2006 13:33

Ehh.... a mialo byc tak pieknie :( Widze ze gra nie warta swieczki :(
grzechu913 - |25 Gru 2006|, 2006 13:39

dokladnie tez doszedlem do tego samego i w MK1 zalozylem nowa instalke :one:
Stefan - |25 Gru 2006|, 2006 14:52

Witam! No swieczki(i to dobrej!) to jednak warta. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waski - |25 Gru 2006|, 2006 16:11

Zawsze mozna zalozyc instalke i jezdzic "za wariata" ewentualnie "na swira" :D :P
Waldi_L_N - |25 Gru 2006|, 2006 16:22

No to jak widać jestem w temacie niekumaty. Kiedyś można było z bólami przełożyć. Pierwszą i ostatnią instalację wywaliłem z samochodu 3 lata temu i dalej patrz podpis
megalith - |25 Gru 2006|, 2006 18:27

Waski napisał/a:
Zawsze mozna zalozyc instalke i jezdzic "za wariata" ewentualnie "na swira

No co co, ja tam papier na butlę miałem tylko, reszte sam robiłem i co? Się nikt nie doczepił. Jeno problem jest z wbiciem w dowód...

Damian_Lisu - |25 Gru 2006|, 2006 20:33

megalith napisał/a:
eno problem jest z wbiciem w dowód


ostatnio jak byłem na przeglądzie gościowi umyśliło się sprawdzić czy mam gaz wbity, jeślibym nie miał trzeba by było włożyć jeden papier w dowód rejestracyjny :-d

Waldi_L_N - |25 Gru 2006|, 2006 20:56

Damian_Lisu napisał/a:
jeślibym nie miał trzeba by było włożyć jeden papier w dowód rejestracyjny

I jesteś pewien że zawsze to przechodzi? To musi być naprawdę hmmm... pewny diagnosta. Jak wjedziesz na głupa to może być cienko. Podobno przeglądu zerowego nie da się "załatwić" wiem o takich przeglądach gdzie nie było jeszcze samochodu w całości a sprawny był :690:
Za to znajomy zajechał skladakiem R25 z 1990 na przegląd, zalicza hamownię, diagnosta do niego: no naduś pan mocniej ten hamulec i sam sobie był winiem bo musiał sprzątać z kanału płyn hamulcowy jak strzeliły przewody :twisted:
A dzień później w innym miejscu przegląd był na sam dowód...
Wesołe prawda? A czy zastanawialiście się, że tak na prawdę, to gdzieś po drogach zasuwa taka śmierć na kółkach z 2.8V6 i niesprawnymi hamulcami? I wiem że kolo wydusił nim ponad 200 z pękniętą alufelgą?

megalith - |25 Gru 2006|, 2006 21:01

Waldi_L_N, Rozróżniajmy dwie rzeczy - omijanie przepisów mających na celu wydojenie z nas kasy na rzecz państwa, od głupoty jazdy takim samochodem jak opisujesz.

Damian_Lisu napisał/a:
jeślibym nie miał trzeba by było włożyć jeden papier w dowód rejestracyjny :-d

To je mit, jak diagnosta nie jest śwagrem pociotka ze strony prababki to od obcego nie weźmie.

Waski - |25 Gru 2006|, 2006 23:19

Witam

Waldi jesli chodzi o przeglad "zerowy" to min. 95% jest robione bez autka.
Druga sprawa tak jak pisze Mega, trzeba odroznic glupote od wygody np.

Ja swoim autem nie wjezdzam nigdy nawet na kanal bo to jest bez sensu.
Mam sprawne zawsze wszystko to co mozna sprawdzic na przegladzie.
A po drugie szkoda mojego czasu. Dla mnie bardziej liczy sie moje bezpieczenstwo niz jakis debilny papier ktory sie tam podbija.

Inna sprawa ze gro ludzi stara sie dac łapówkę kolesiowi za podbicie dowodu bo maja np. łyse oponki, brak hamulców, auto ktorego zawieszenie ledwo sie kupy trzyma i grozi rozleceniem na srodku drogi.

Takich to ja nie popierdzam.

I trzeba tez odroznic fachowo zamontowana instalacje z homologacja tylko ze nie na ten samochod od takich praktyk jakie opisuje wyzej.

Inna sprawa ze to wbrew prawu niestety. :(

Pozdrawiam
Wąski

Waldi_L_N - |25 Gru 2006|, 2006 23:30

Z wzgledu na to, że niestety jest część wyjątkowo nieodpowiedzialnych kierowców, którzy nie dbają o stan techniczny samochodów, jestem za rzetelnymi przeglądami. Ja mam samochód na przeglądzie zawsze sprawny i dlatego nie muszę kombinować.
Ponieważ za wirtualny przegląd też trzeba płacić to wolę normalny.

Stefan - |25 Gru 2006|, 2006 23:54

Witam! Miedzy przegladami jest rok.Co w tym okresie moze sie wydarzyc?A co ile sa przeglady w Dani?A w USA czy Kanadzie?Tam tych autek ciut wiecej jak w pomrocznej jest.I dziala! :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waski - |26 Gru 2006|, 2006 00:59

Waldi_L_N napisał/a:
Z wzgledu na to, że niestety jest część wyjątkowo nieodpowiedzialnych kierowców, którzy nie dbają o stan techniczny samochodów, jestem za rzetelnymi przeglądami. Ja mam samochód na przeglądzie zawsze sprawny i dlatego nie muszę kombinować.
Ponieważ za wirtualny przegląd też trzeba płacić to wolę normalny.


Waldi owszem - masz racje.
Ja za przeglad takiego samochodu łapówki nei daje a do tego podbija mi to gosciu, który do mnei ma pełne zaufanie i jak mu mówie, że auto jest Ok to znaczy ze jest OK.
Zawsze jestem tam tym samochodem i gdyby chcial mnie sprawdzic na wyrywki to ejstem do jego dyzpozycji - tylko ze tak naprawde nie ma po co.

Gdyby Ci ten moj diagnosta opowiedzial jakie auta przyjezdzaja na przeglady to bys sie za glowe złapał i długo jej nie puszczał.

pozdrawiam
arek

Stefan - |26 Gru 2006|, 2006 02:57

Witam!
Waldi_L_N napisał/a:
Z wzgledu na to, że niestety jest część wyjątkowo nieodpowiedzialnych kierowców, którzy nie dbają o stan techniczny samochodów, jestem za rzetelnymi przeglądami
-sadzi kolega ze jego auto taki przeglad by przeszlo?Jesli tak to moge podac adres stacji gdzie zostanie sprawdzone zgodnie z obowiazujacymi przepisami.Mysle ze wowczas kolega lepiej zrozumie istote zagadnienia. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |26 Gru 2006|, 2006 09:16

Stefan wiem że w USA nie ma przeglądów, ale tam na stacji benzynowej przy tankowaniu uzupełniają ci wszystkie płyny za parę centów. Jeszcze Kanada i Dania. Jakoś o Niemcowni nie piszesz? :one:
Poza tym to zaczyna być "główny wątek poboczny". Powiedziałem tylko jak ja uważam i jak robię, skoro i tak mam płacić to przynajmniej sprawdzę samochód. W poniedziałek rano w drodze z poznania do Lublina zapętliłem się na źle oznakowanym objeździe na Białobrzegi i trafiłem na wyboje. Przede mną jechała stara Astra. Jakbym odlądał teledysk z murzynami. Jak skakał, to widziałem, że to metalowe co powinno być amortyzatorem to jest, ale wogóle nie tłumiło. Ludzie naprawdę nie przesadzam 0 amorów, tylko sprężyny. Powiem krótko: to są potencjalni zabójcy na drodze. Ja wiem że część z nas zrobi swoje wózki na tyle dobrze że żaden mechanik ani diagnosta nie jest mu potrzebny. Ale jest ta reszta.
I nie odnośmy się do dużo bogatszchi krajów. Proszę, porównajcie średni standard klasy, wyposażenia i bezpieczeństwa oraz roczników samochodów na zachodzie i u nas.
Ps.
W Iranie, Afganistanie i Meksyku też nie ma przeglądów

Srebrny - |26 Gru 2006|, 2006 09:47

Zazwyczaj, oprócz markowych stacji przeglądowych typu Decra, właściciele tychże posiadają warsztaty naprawcze. Wjeżdzam na przegląd i mówię szukaj, co znajdziesz to twoje, tylko bez przesady z wyciekami :) . Jeżeli chodzi o przekładkę LPG to zbiornik z ważną homologacją, parownik czy też sterownik (elektrykę), możesz wykorzystać w nowej konfiguracji, miedź lepiej pociągnąć nową , czyli koszt jest pomniejszony o wartość zamontowanych używek.
Damian_Lisu - |26 Gru 2006|, 2006 11:05

megalith napisał/a:
To je mit, jak diagnosta nie jest śwagrem pociotka ze strony prababki to od obcego nie weźmie.


Weźmie weźmie tylko trzeba wiedzieć gdzie i o której jechać, nawet w jaworznie (robibłem przegląd samochodu widmo, gościu nawet go nie widział) ;)

Kuzyn - |26 Gru 2006|, 2006 11:34

Waski napisał/a:
Mam sprawne zawsze wszystko to co mozna sprawdzic na przegladzie.
A po drugie szkoda mojego czasu. Dla mnie bardziej liczy sie moje bezpieczenstwo niz jakis debilny papier ktory sie tam podbija.


Czasu wcale tak dużo nie zaoszczędzisz a auto lepiej przetrzepać na porządnym sprzęcie niż na parkingu kolega będzie ci koło narywał a ty będziesz sworznie sprawdzać. Jak coś nierówno hamuje to tez nie zawsze się to da zauważyć. Zakładam że na kanał wjeżdżasz od czasu do czasu i sobie patrzysz czy nic nie pęka, się nie odkręca itp.
Ja oprócz przeglądów zaglądam jeszcze na stację diagnostyczną sam od siebie raz do dwóch razy, jak wydaje mi się że coś jest nie tak. Na porządnej trzepawce wszystko wyjdzie, i dopiero po wymianie jestem spokojny.

[ Dodano: 2006-12-26, 11:37 ]
Stefan napisał/a:
Witam! Miedzy przegladami jest rok.Co w tym okresie moze sie wydarzyc?

Od groma rzeczy

megalith - |26 Gru 2006|, 2006 15:17

Damian_Lisu napisał/a:
robibłem przegląd samochodu widmo, gościu nawet go nie widział) ;)

Takie rzeczy to tylko..... no nie w Erze, ale u pana L. :)

Stefan - |26 Gru 2006|, 2006 16:05

Witam!
Waldi_L_N napisał/a:
Jakoś o Niemcowni nie piszesz?
-a napisze! Tu TÜV co dwa lata jest.W kraju gdzie nie ma ograniczenia predkosci na autostradach!Zaleznie od miejsca gdzie jest przeprowadzany robiony jest bardziej lub mniej szczegolowo.Patrzac po zlomach targanych do kraju to nie daj Boze!. :one: Pozdrawiam.Stefan.
Waldi_L_N - |26 Gru 2006|, 2006 16:14

Stefan napisał/a:
Patrzac po zlomach targanych do kraju to nie daj Boze!

No wlaśnie a u nas ma to dalej jeździć. I czy słyszałeś o tym, żeby za TUV łapówki dawać?

Rafał A.(antek) - |26 Gru 2006|, 2006 17:28

Waski napisał/a:
Waldi jesli chodzi o przeglad "zerowy" to min. 95% jest robione bez autka.

to moze u ciebie, to juz nie takieproste, bez auta boja siebo sa kontrole

Rafał A.(antek) - |26 Gru 2006|, 2006 17:33

generalnie z uzywana instalacja gazowa jest tak: jest zakaz montowania jakichkolwiek uzywanych elementow wlasciwie, nieistotne czy maja homologacje czy nie. jednak prawo sobie zycie sobie i jelsi masz kompletna instalacje z papierami to za koszt jaki ci napisalem gazownik zamontuje ci to w aucie z nowa miedzia, i wystawi fakture, i papier na auto zebys mogl to wbic w dowod. przyczym przy instalkach starszych niz 2-3 letnie beda bardzo ktrecic nosem albo odmowią. Generalnie biznes jest opłacalny przy instalkach 2 generacji dobrych i kupionych darmo, i przy instalkach 4 generacji, gdziekoszt instalki nowej to ok 3000zł, przy instalce 2 gen gdzi ekoszt to 1500 - 1800zł to juz sredni biznec jesli azpłacisz a instalke 300 - 500zł + 500 za wbicie i masz starą instalacje bez gwarancji.
Struna - |27 Gru 2006|, 2006 09:17

Rafał A.(antek) napisał/a:
500 za wbicie
3 X za drogo.
Rafał A.(antek) - |27 Gru 2006|, 2006 13:45

tak u nas jest nikt sie nie che za darmo podkladac
Struna - |27 Gru 2006|, 2006 13:51

homologację na instalkę za 160 kiedyś znajomemu załatwiałem
Rafał A.(antek) - |27 Gru 2006|, 2006 14:07

to cena rewelka
Pershing - |27 Gru 2006|, 2006 14:46

Kto wystawia taka homologacje ? Zakladający ?
Struna - |27 Gru 2006|, 2006 14:48

homologację masz na każdy komponent z osobna a potem zakład robi z tego zbiorczą homologację
Stefan - |27 Gru 2006|, 2006 15:15

Witam!
Waldi_L_N napisał/a:
I czy słyszałeś o tym, żeby za TUV łapówki dawać?
-Tak nie tylko slyszalem!Widzialem TU samochody w takim stanie ze z odleglosci bym bez rozpoznania na zlom wyslal! Prawo TU jednak jest jednoznaczne:o ile Twoj samochod z powodu zlego stanu technicznego spowoduje wypadek to UBEZPIECZALNIA NIE PLACI! W tym ukladzie WLASCICIEL lub DYSPONENT pojazdu ma wyrazny INTERES aby stan pojazdu byl wlasciwy. :one: Pozdrawiam.Stefan.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group