| |
Ford Scorpio Team Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio |
 |
DIESEL: D, TD, TDI, - Porażka totalna
Burza - |20 Paź 2006|, 2006 16:01 Temat postu: Porażka totalna I sie władowałem w trupa >:(
Kupiłem za grosze scorpio 2.5D i silnik niby chodził ale coś zaczął płyn wciągac no to wyciągnąłem głowicę a właściwie cały silnik ale po zdjęciu głowicy okazało się że głowica popękana w 3 miejscach (choć brał na jednym cylindrze) , to byłby pikuś gdyby nie kolejna rzecz która spowodowała że kolan mi się ugieły... Na gładzi cylindrów wżery ja cholera...
MOTOR ZŁOM
I co teraz robić??? auto ma tez blacharkę do poprawy kuxwa!!! a miało być tak pięknie...
I mam na podwórku jednego Taunusa po wypadku i teraz Scorpio z rozjebanym motorem...
Pięknie grrr
blasta - |20 Paź 2006|, 2006 16:05
coz.. jak sie tanio kupi to sie drogo jezdzi..
Burza - |20 Paź 2006|, 2006 16:07
No to się popytałem co i jak a efektem tego jest tylko piana z ust...
KURXA!!
Ludzie mają ceny z dupy wysrane!! silnik 1200zł!!??
Pojebało za 20letni motor??
Albo głowica 600zł??? i to w stanie śmieć!!!
...RESET...
[ Dodano: 2006-10-20, 16:45 ]
Tanio jak tanio ten samochód więcej nie jest wart rocznikowo i rynkowo zresztą tylko w tym popieprzonym kraju rocznik ma większe znaczenie niż stan techniczny bo przy rozbiezności wiekowej do 5 lat możemy znaleść różne sytuacje a u nas rocznik=cena co jest w większości przypadków głupotą...
Oglądałem wiele Scorpio przejściówek i wszystkie to były takie padła że szok! 93 rok trup jak siemasz rudy go wszama gdzie się da a cena 4tyś!!??
Jak nic nie wymyśle to pojedzie na złom.
Srebrny - |20 Paź 2006|, 2006 18:59
Z Taunusa Napęd przełóż.Może.Silnik to teraz jak klocki hamulcowe część zamienna , ale przepisów rejestracyjnych to nie znam i tu nie wiem na jakie bariery napotyka się przy tak diametralnej zmianie .
Burza - |20 Paź 2006|, 2006 21:13
Jest to jakiś pomysł żeby wsadzić gaxnikowe 2.0v6 do scorpio ale instalacje muszę przerobić iłapy pod v6 znaleść i skrzynia jest w Tauniaku 4b więc czy to się tak serio opłaca?? no i instalacje gazową bo na benie nie będe jeździł,trochę szkoda szpecić auto generalnie nie lubię swapów jeśli nie są zamierzone jako projekt a wymuszone bo coś tam.
Rafał A.(antek) - |20 Paź 2006|, 2006 22:14
znalesc tanie 2,5 d rozbite przełozyc cały motor
Srebrny - |21 Paź 2006|, 2006 05:17
Czyja konstrukcja była tego Diesla ? , bo może był wkładany w inne marki i łatwiej było by znaleźć.
Waldi_L_N - |21 Paź 2006|, 2006 06:22
| Srebrny napisał/a: | | Silnik to teraz jak klocki hamulcowe część zamienna , ale przepisów rejestracyjnych to nie znam i tu nie wiem na jakie bariery napotyka się przy tak diametralnej zmianie . |
Pierwsza połowa zdania - tak, całkowita racja.
Jeżeli nie zmienisz pojemności silnika i rodzaju paliwa to żaden problem. Nawet jażli udałoby ci się znaleźć pasujący silnik zupełnie nie od tego modelu i np. zamienisz D na TD to też OK. To teraz raczej nigdzie nie jest napisane.
Zmiana pojemności lub rodzaju paliwa wiąże sie ze zgłoszniem w wydziale komunikacji, i nie jestem pewien czy nie wymaga przeglądu technicznego.
mmmk - |21 Paź 2006|, 2006 13:16
poltora roku temu trzeba bylo robic rozszerzony przeglad na takie swapy. moj byl 2.9 a potem stal sie 2.0 a przeglad kosztowal cos klo 150 zl czy nawet wiecej.... juz nie pamietam. tylko moze sie cos w przepisach pozmienialo. a co do tego scorpio?? no moze nie warto go robic tylko sprzedac na czesci i odzyskac chociaz czesc kasy?? wiem,ze to brzmi glupio ale ja ze swoim mk1 tak zrobilem. i wiem napewno,ze to byl dobry wybor chociaz to co kupilem tez mialo i ma swoje humory ale do tego co wyrabial moj mk1 to mu duzo brakuje
pozdrawiam
maciek
VIK - |21 Paź 2006|, 2006 14:09
Kup świeżo sprowadzony, nierejestrowany w Polsce 2,5D w takiej samej karoserii w stanie dobrym
Silnik tam jest PEUGEOTa, spasuje też taki 2,3D ze sierry-też z PEUGEOTa, będzie to jeździć, jak będzie zdrowy, to zapewne lepiej, niż klęknięte 2,5D.
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C1591299
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C1727286
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C1728507
może się podratujesz.
Adam_2000 - |21 Paź 2006|, 2006 18:36
A ja mam auto, sprawne... a też chodzę pieszo, albo jeżdżę tramwajami
__Robert__ - |21 Paź 2006|, 2006 18:40
A to dlaczego Adaś? Ale wracając do tematu : dlatego boje sie DIESLA i nigdy chyba bym nie kupił takiego auta przed uprzednim sprawdzenie go u diagnosty. Maja sprzęt i wszystko prawdopodobnie by wyszło.
stempel1984 - |21 Paź 2006|, 2006 18:58
Pomimo przewagi technologicznej diesli, przynajmniej moim zdaniem, dopoki mam kase wole jezdzic na etylinie lub... tramwajem jak Adam.
Rafał A.(antek) - |21 Paź 2006|, 2006 21:54
ja tam tez mam 2 i jezdze
Waldi_L_N - |21 Paź 2006|, 2006 21:54
| stempel1984 napisał/a: | | Pomimo przewagi technologicznej diesli |
Sorki, jakiej przewagi?
Sam jezdże dieslem, bo powinien spalać mniej niż podobna benzyna, a gazu używam doustnie (ale wtedy nie jeżdżę - raz spróbowałem w autku i wystarczy ), poza tym po prostu lubię rechoty, ale jaka przewaga?
Adam_2000 - |21 Paź 2006|, 2006 21:55
| Rafał A.(antek) napisał/a: | | i jezdze |
Jednym, i to takim, że wstydzę się powiedzieć
Rafał A.(antek) - |21 Paź 2006|, 2006 22:01
no wole niez ty tramwajem
Struna - |22 Paź 2006|, 2006 00:02
| Adam_2000 napisał/a: | Jednym, i to takim, że wstydzę się powiedzieć | i jaki psakudny kolor
blasta - |22 Paź 2006|, 2006 00:28
pewnie rozowe uno
megalith - |22 Paź 2006|, 2006 12:43
| Adam_2000 napisał/a: | | Jednym, i to takim, |
A ja akurat jeżdżę tym piękniejszym z moich dwóch I znowu co dwa dni na tanksztele
stempel1984 - |22 Paź 2006|, 2006 16:22
| Waldi_L_N napisał/a: | | ale jaka przewaga? |
Po prostu wydaje mi sie, ze jak pod katem osiagow sie zbliza do benzynowki ( a moment kreci juz lepszy ), pali mniej, a silniki pracuja coraz ciszej, to o czyms swiadczy Ale i tak nie chce ropniaka, a beni juz nie zagazuje
Tomala - |28 Paź 2006|, 2006 02:00
Za 600 dostaniesz silnik bez problemu, tyle, że nie badź w gorącej wodzie kąpany, bo troszkę trzeba tego poszukać, ale trafić można.
Sam kupilem ostatnio jednostke, co prawda 2.0 w benzynie, ale rozpietość cenowa byla od 2000 do 1200 a ja i tak kupilem za 600 - tyle, że sie przejechalem do Kostrzynia.
Bedzie dobrze, a rdzą sie nie przejmuj.
pozdro.
Burza - |29 Paź 2006|, 2006 17:04
Dziękus wielki podnosicie na duchu
Już szukam jakis czas i tak jednego trupa 2.3 znalazłem a teraz coś 2.5 ma być za małą kaskę.
Tamtego 2.3D ze sierry napisałem że trupa bo bez sprawdzenia był niby super a po sprawdzeniu przedmuch na dwóch cylindrach ale jaki ehh.
Napełniłem układ wodny w silniku leżącym ot tak na ziemi pozatykałem otwory wodne i przez otwory świec żarowych sprężarką ciśnienie 8atm i wszystko jasne w jakim to stanie jest. Polecam metode (tylko wałek rozrządu trza poluzowac co by sie zawory pozamykały i uwaga na wał korbowy bo się kręci co by się nie wkręcić he he)
Ps.gość jak zobaczył co chcemy zrobić to oczy wywalił a potem mu było głupio bo mówił że silnik chodził do końca i bardzo dobry i w ogóle super...złodziej kurwa i oszust..potem się przyznał co i jak z tym silnikiem było...
Tomala - |29 Paź 2006|, 2006 20:41
Bo to takie złodzieje są i krętacze, ale ku pocieszeniu opowiem Ci moją historię.
Kupiłem kiedyś scorpio 91.
Ale zaczął dzwonić rozrząd, to zainwestowałem i wymieniłem.
I potem wszystko było wporządku przez dłuższy czas.
W zeszłym roku pożyczylem skorupe kolegom, którzy chcieli przytargać jakąś astrę na lawecie z niemiec, ale pojechali i na autobanie ktoś im zajechal drogę i laweta ich wyprzedzila. Poobijali mi tą skorupę z każdej stronu o barierki - każde drzwi , każdy blotnik, lampy, zderzaki - wszystko co tylko można było.
Ale, że to mechanicy byli to mo ją moment wyklepali , pokupowali co trzeba i polakierowali - tym samym mam teraz elegancki nowy lakierek - czarną perełkę.
Pojeździlem potem trochę - i padła uszczelka pod głowicą. - To się pierdzieliłem 2 dni, zeby wymienić - wydałem kupe kasy a po wymianie okazało się, że efekt mam ten sam.
To już wg mnie głowica - albo pęknięta jest, albo ten co szlifował poprostu źle to zrobił, bo woda lała się do 3go cylindra. - To zresztą w jeździe nie przeszkadzało, ale trzeba bylo co rano sprawdzać poziom wody i jak za mało to dolewać i takie tam.
To kupiłem nowy silnik, ale jeszcze na starym pojechalem do Kostrzynia - 700 km - w dwie strony.
Zapakowalem nowy motor na tylne siedzenie - dojechalem do Gdańska, a w międzyczasie stary się naprawił.
Myślalem, że cholery dostane.
Całe szczęscie, że padł ponownie po dwoch tygodniach.
To się zabralem ktorejś pięknej niedzieli i wymienilem silniczki.
Przy okazji zmieniłem całe zawieszonko - gumy na stabilizatorze i 1 koncowkę, wszystkie tarcze, klocki i olej.
Lata teraz miod malina.
Władowalem ostatnio ze 2,5 tysiaka w samochod za 1000 zł , ale watro , bo one maja znaczenie sentymentalne większe niż materialną wartość.
W kazdym razie robilem to u kumpla na warsztacie i jak odwozil m focusa po obwodowej 3 miasta to troszkę zrobiliśmy wyścigi to chlop raczej startu nie mial. Wymiękł przy v max focusa 205km/h a skorupka moja to śmiga tyle na gazie a jak na benzynkę przełacze to sie zaczyna dopiero rozmowa.
Skorupą to bede do konca życia jeździl i mi nikt nie powie, że nie warto bo wiem, że warto.
VIK - |30 Paź 2006|, 2006 06:54
| Tomala napisał/a: |
Pojeździlem potem trochę - i padła uszczelka pod głowicą. - To się pierdzieliłem 2 dni, zeby wymienić - wydałem kupe kasy a po wymianie okazało się, że efekt mam ten sam.
To już wg mnie głowica - albo pęknięta jest, albo ten co szlifował poprostu źle to zrobił, bo woda lała się do 3go cylindra. - To zresztą w jeździe nie przeszkadzało, ale trzeba bylo co rano sprawdzać poziom wody i jak za mało to dolewać i takie tam. |
Ciekawy mechanik, który nie dal glowicy do sprawdzenia, albo pęknięć nie widział, bo przeważniewidac gołym okiem.
Tomala - |30 Paź 2006|, 2006 10:33
Tego nie widać. Jeśli była pęknięta to w taki sposób, że dopiero pod wpływem temperatury następowała nieszczelność. Są tzw mikropeknięcia. Na zimnym było super.
Do sprawdzenia nie dałem - to fakt, bo byłem pewien, że to uszczelka.
Tą głowice to tu widzisz u mnie na zdjeciu.
Struna - |30 Paź 2006|, 2006 11:25
| Tomala napisał/a: | | Całe szczęscie, że padł ponownie po dwoch tygodniach. | fajny tekst
VIK - |30 Paź 2006|, 2006 14:13
| Tomala napisał/a: | Tego nie widać. Jeśli była pęknięta to w taki sposób, że dopiero pod wpływem temperatury następowała nieszczelność. Są tzw mikropeknięcia. Na zimnym było super.
Do sprawdzenia nie dałem - to fakt, bo byłem pewien, że to uszczelka.
Tą głowice to tu widzisz u mnie na zdjeciu. |
właśnie po tosię daje do sprawdzenia, zeby być pewnym
pawelzap - |8 Lis 2006|, 2006 12:53 Temat postu: Re: Porażka totalna jeśłi temat jesze aktualny to zapytaj się KOREK-a miał rozbitego 2,5D może silniczek mu leży. Pozdrawiam Pawelzap
Burza - |11 Lis 2006|, 2006 15:04
Nabyłem drugi motor za małą kasę,głowica,panewki,spoko jest nadzieja że będzie grało wrzutka juz niedługo.
Waldi_L_N - |24 Gru 2006|, 2006 22:00
I co zmieniłeś w końcu te motorki?
Joanna - |27 Gru 2006|, 2006 09:53
| Burza napisał/a: | | Nabyłem drugi motor za małą kasę,głowica,panewki,spoko jest nadzieja że będzie grało wrzutka juz niedługo. |
O widzisz,nie można się załamywać,na pocieszenie dodam iż ja też kupiłam autko i niedojechałam nim do domu lecz szukałam części prawie 4 miesiące ale teraz jeździ,też miałam na mysli złomownie,więc radzę głowa do góry i cierpliwości
Waldi_L_N - |27 Gru 2006|, 2006 16:54
Prosimy do Dizla!
Marcin - |27 Gru 2006|, 2006 17:07
kurna, zagadali mnie przez telefon i przeniosłem nie tam gdzie trza... ;/
Waldi_L_N - |27 Gru 2006|, 2006 17:15
| Marcin napisał/a: | | kurna, zagadali mnie przez telefon i przeniosłem nie tam gdzie trza... ;/ |
Ja ja se pomyśloł: no to go wk... jeszcze mnie do kosza przeniosą
|
|