Ford Scorpio Team
Forum miłośników samochodu marki Ford Scorpio

Silnik + zasilanie paliwem - Problemy z układem chłodzenia co robić?????

kristoft82 - |21 Lip 2006|, 2006 08:07
Temat postu: Problemy z układem chłodzenia co robić?????
Witam wszystkich
Mam na imię Krzysiek kilka dni temu zakupiłem swoją pierwszą cudowną maszyke
SCORPIO 2,0 DOHC + LPG i od razu mam z nią małe ale problemy
chodzi dokładnie o układ chłodzenia . Smochód z tego co mi wiadomo stał przez 3 m-ce bez jazdy a teraz ja zrobiłem nim kolo 200 i silnik sie ciut przegrzewa i gdzieś gubi mi ciecz chłodząca(nie zauważyłem wycieków ani zadnego parowania z pod maski)
Nie mam zielonego pojęcia czym to może być spowodowane dlatego tez napisałem ten post
może ktoś miał podobne problemy i poradzi mi jak się z tym problemem uporać

megalith - |21 Lip 2006|, 2006 08:14

szukaj -> uszczelka pod głowicą
Struna - |21 Lip 2006|, 2006 10:08

i zrób to w trybie expresowym bo DOHC i przegrzewanie = remont głowicy = spore koszty.
Rafał A.(antek) - |21 Lip 2006|, 2006 14:24

jak juz znika plyn to juz po zawodach:)
kristoft82 - |21 Lip 2006|, 2006 16:31

Panowie był i mnie znajomy (który ma większe odemnie pojęcie o wózkach ) i powiedział mi ze gdyby to uszczelka pod głowica miałbym bąbelki ma korku od oleju
a ja ich nie mam na szczęście tak więc możliwe jest ze mam zaj...........cie zamuloną chłodnice co wy na takową teoryje ?????czekam na info i i jesli ktos ma jakies pojęcie jakie mogą być szacunkowe koszty naprawy
POZDRO KRIS

Struna - |21 Lip 2006|, 2006 16:41

kristoft82 napisał/a:
Panowie był i mnie znajomy (który ma większe odemnie pojęcie o wózkach ) i powiedział mi ze gdyby to uszczelka pod głowica miałbym bąbelki ma korku od oleju
zupełnie niekoniecznie - jak idzie na cylindry to odparuje i pójdzie w wydech - co zresztą zazwyczaj w DOHC następuje.
kristoft82 - |21 Lip 2006|, 2006 16:45

ale sprawdzone po tym jak silnik sie rozgrzał do normalnej temperatury i nie kopcił czyli chyba oleju ni bierze (rozgrzewał się na postoju na wolnych obrotach)
Struna - |21 Lip 2006|, 2006 16:49

to nie olej będzie brał tylko płyn chłodniczy.
Rafał A.(antek) - |21 Lip 2006|, 2006 17:01

mu na to ze zbieraj na nowy silnik badz remont głowicy i nie miej nawet cienia nadzieji :) a nie wypadaja ci zapłony przypadkiem, takie troche telepanie silnikiem na wolnych obrotach?

olej bedziesz mial czysty :) nie martw sie :)

VIK - |21 Lip 2006|, 2006 17:17

pomiar kompresji, oględziny świec wprawnym okiem, osłuchanie sinika=wszystko będzie jasne :695:
sierars1 - |21 Lip 2006|, 2006 17:23

Sprawdzenie dwutlenku czy nie ma w płynie chłodniczym, a co do wypadania zapłonu to nie znaczy że musi być uszczelka walnieta "może a nie musi".
Srebrny - |21 Lip 2006|, 2006 19:40

Odstaw auto, poprzedni własciciel zrobił to nie bez powodu.Napewno potrzebny remont głowicy.
Dobiero po demontażu głowicy można oszacować zakres naprawy , i kalkulować ewentualną wymianę silnika.
W Opolu mogę ci wskazać dobrego mechanika, ale w W-wie , pewnie ktoś Ci pomoże .
Jeżeli starczy ci energi, możesz powalczyć z poprzednim właścicielem (wada ukryta).

kristoft82 - |21 Lip 2006|, 2006 22:48

Panowie żeby jeszcze bylo mało dziś koło 21:45 dodatkowo jeszcze pi.....dolneło mi łożysko w przednim kole od strony pasażera tak więc eks właściciel chyba dołoży trochę do tego interesu (wady ukryte o których nie zostałem poinformowany przed zakupem)i albo naprawi wszystko na własny koszt albo spotkam się z nim w sądzie i oprócz zaskarżenia go o te wady ukryte pozwe typa z powództwa cywilnego o narażenie na utrate zdrowia i życia jeśli ktoś ma jakiekolwiek pojęcie o prawie będe wdzięczny za pomoc

PS. Samochód jest w moich rękach 8 dni jakie mam szanse na dochodzenie swoich praw i wygranie ????? Jeśli ktoś wie PROSZĘ PISZCIE

szmiciu - |21 Lip 2006|, 2006 23:24

Witaj

Wszystko zależy od tego jak skonstruowana była umowa. Jeśli znajduje się tam punkt (a najczęściej tak jest) o tym, że kupujący zaznajomił się ze stanem technicznym pojazdu to nie masz nawet po co stracić czasu na chodzenie do sądu. Autko niestety trzeba sprawdzić przed zakupem. Ja na twoim miejscu sprzedałbym je jako uszkodzone i powolutku szukał innego.

Pozdr.

mmmk - |21 Lip 2006|, 2006 23:29

bez przesady lozysko to 100 zl a uszczelka?? no coz... z 1000 gora. w stosunku do niektorych tutaj to i tak niewiele kasy... ja w swojego juz nawet ie licze ile poszlo ale i tak troche go lubie. a zaden inny jakiego kupisz nie bedzie idealem. a pozatym 8 dni?? z pozycji sprzedajacego?? no coz silnik i lozysko mozna zajezdzic nawet w 10 minut wiec raczej na to, ze cos zalatwisz nie licz...
pozdrawiam
maciek

szmiciu - |21 Lip 2006|, 2006 23:31

Moim zdaniem, jeśli wydatek będzie większy niż 2.000zł to się nie opłaca... :-/ A jeśli chodzi o inne autko to mam na myśli naturalnie Scorpio :D : D
zztop2 - |21 Lip 2006|, 2006 23:35

witam mi tez wydaje sie sprawa z sądmi nie warta świczki wszystko bedzie sie ciągło a i tak w koncu całe g.....o wyjdzie z tego, kazdy z nas kupując autko onalazł jakieś ukryte wady, trzeba zrobić i śmigać dalej :706:
kristoft82 - |22 Lip 2006|, 2006 07:44

Panowie powiem takjest oczywiście jest punkt w umowie o stanie technicznym(który oczywiście był mi znany) w umowie ale jest i drugi punkt który mówi o tym że wszelkie sprawy dotyczące umowy a nie ujęte w niej odnoszą się do kodeksu cywilnego a artykuły od nr 566 mówią u obowiązkach sprzedającego w stosunku do kupującego i na wady ukryte rzuca trochę inne światło dlatego trż będe walczył z typem o swoje
i mam nadzieje że mi sie to uda

Adam73 - |22 Lip 2006|, 2006 09:25

NO to życze koledze dużo szczęścia (zarezerwuj sobie dużo kasy i czasu na rozprawy w sądzie). :712:
kristoft82 - |22 Lip 2006|, 2006 15:42

mysle teraz o tym wszystkim juz ciut spokojniej i nasuwają mi sie pytania

pyt nr1 : czy do mojej maszynki 2,0 dohc moge wstawic dowolny rocznik silnika ? oczywiscie tego typu
pyt nr 2 :gdzie szukać tych silników na forum z tego co patrzyłem nie ma blisko stolicy niestety (jeden gość na ebayu handluje z lublina i daje na nie gwarancje

pyt nr 3: ile orientacyjnie kosztuje przełożenie silnika ??

irek - |22 Lip 2006|, 2006 15:57

przyjacielu najpierw rozbierz tamtego, trza zobaczyć bo może poszła tylko sama uszczelka, nie zawsze jest to wyrok na głowicę
VIK - |22 Lip 2006|, 2006 16:09

samochód nie jest NOWY, udowodnij SPRZEDAJĄCEMU, że było tak w chwili zakupu i chciał Cię oszukać, to jest zarzuc=trzeba mieć podstawy, na towar UŻYWANY od osób prywatnych nie ma gwarancji, jeśli próbowal CIę oszukać-udowodnij :694:
robert sadowski - |22 Lip 2006|, 2006 16:20

nie straszmy chłopaka kupując scorpio trzeba zawsze się liczyć z kosztami zwłaszcza w dohc i w takich warunkach pogodowych .zamiast sugerowac sie kolegą zmykaj do jakiego kolwiek mechanika i wyceń zaistniałą sytuacje wtedy b ądziesz wiedział co robić .

[ Dodano: 2006-07-22, 16:24 ]
w najgorszym wypadku kupuj cały silnik ale bez osprzetu wyjdzie taniej niż remont .
jedna zasada szukaj silnika tak aby sprzedawca dał ci gwarancję rozruchową to jest twoje prawo i tego się trzymaj. powodzenia

zztop2 - |22 Lip 2006|, 2006 17:23

ja tez po przebojach glowicowych w krokodylu, teraz bym nawet nie zagladał do silnika od razu rozgladać sie a drugim, ja za robote z częściami i nowa głowica oraz robociną zapłaciełm w zimie coś koło 1500 teraz za tą kwote masz 2 silniczki :706:
robert sadowski - |22 Lip 2006|, 2006 17:37

dohc z 92 roku można już kupić z 600-700 zl prosta kalkulacja
zztop2 - |22 Lip 2006|, 2006 17:41

jeszcze póltora miesiąca temu fajniutki silniczek poniewierał sie u mnie :706:
Adam73 - |22 Lip 2006|, 2006 18:10

zztop2 napisał/a:
jeszcze póltora miesiąca temu fajniutki silniczek poniewierał sie u mnie

A nie dwa,z tego co pamiętam oferowałeś mie dwa silniczki.

Srebrny - |22 Lip 2006|, 2006 18:12

Wobec wad ukrytych zapis w uwowie o tym że nabywca zna stan tech. pojazdu nie ma znaczenia.
Po pierwsze proponuję Ci kontakt w jakiej kolwiek formie z rzecznikiem praw konsumenta w Opolu jest przy Urzędzie Gminy jak funkcjonuje gdzie indziej to nie wiem.
Po drugie skontaktuj sie z Biurem rzeczoznawców samochodowych najlepiej przy PZMOT.Rzeczoznawca potrafi określić czy wada powstała z twojej winy czy wcześniej.
Po trzecie listem poleconym poinformuj byłego właściciela o stanie faktycznym i pamiętaj że w tym liście musisz określić czego żądasz (anulowanie umowy, pokrycie kosztów, itp)
W trzecim kroku ze świadkiem przeprowadz rozmowę i również przedstaw żądania, jeżeli gość nie podejmie współpracy ,to do adwokata ,chyba że to jakiś krętacz bez majątku , meldunku na utrzymaniu babci złotem na szyji.Wygrana pewna, aczkolwiek potrwa i zszarga zdrowia.

zztop2 - |22 Lip 2006|, 2006 18:19

adam kubiak napisał/a:
A nie dwa,z tego co pamiętam oferowałeś mie dwa silniczki.

2 miechy temu były dwa a potem juz tylko jeden

Adam73 - |22 Lip 2006|, 2006 18:28

zztop2 napisał/a:
2 miechy temu były dwa a potem juz tylko jeden


A to sorki,ale ten czas leci,niedawno sie myłem a tu już pólroku bedzie. :689: :688: :706:

irek - |22 Lip 2006|, 2006 22:45

zzi toz mało CIę wyszło części itp itd nowa głowica - używana ?? czy jak ? to w sumie nie tak strasznie
kristoft82 - |22 Lip 2006|, 2006 22:58

po sobotnich perypetiach (szukanie lawety i mechanika w stolicy) padłem na pysk a portfel wysechłby mi do cna na szczęście są na tym swiecie życzliwi mi ludzie ( przyjaciel mojego przyszłego teścia który mi pomógł bo tesc za granicą jest)
załatwił mi tanio lawete(warszawiacy za transport wawa kobyłka chcieli od 200 w góre) i dobrego sprawdzonego mechanika ktory łożysko plus kapital silnika zrobi za cos kolo 1000 zł co wy na to?

irek - |22 Lip 2006|, 2006 23:03

jak za 1000 to ok cena powiedziałbym nawet tanio
kristoft82 - |22 Lip 2006|, 2006 23:10

Irku ale to po znajomosciach kolega teścia mojego serwisuje u niego 4 samochodyw tym dwa dostawcze tak wiec to inne troche historie i koneksje sa

[ Dodano: 2006-07-22, 23:12 ]
normalnie to niwiem czy nieprzeszedlbym granicy 1500 zl plus transport oczywiscie

zztop2 - |22 Lip 2006|, 2006 23:19

irek napisał/a:
owa głowica - używana ??

oczywiscie ze ta,k w serwisie za nowa gdzieś koło 5000 - 6000 krzyczą

kristoft82 - |22 Lip 2006|, 2006 23:24

wszystko okaże sie w poniedziałek co tam jest do roboty przy silniku i napewno napisze o tym na forum w każdym bądz razie silnik będzie doprowadzony do stanu maksymalnie dobrego jak na ten rocznik
irek - |22 Lip 2006|, 2006 23:26

obys miał ino uszczelkę do zmiany a głowicę w całości dobrą
kristoft82 - |22 Lip 2006|, 2006 23:33

jak się pękłoby głowicy to bym chyba nie ruszył nim nawet o on normalnie se smigal bez strat zadnych mocy tylko plyn z chlodnicy puscił no i to pje....ne łożysko w kole
zztop2 - |22 Lip 2006|, 2006 23:43

kristoft82 napisał/a:
jak się pękłoby głowicy to bym chyba nie ruszył nim nawet
iło
nic mylnego mozna smigać na peknietej glowicy autko bedzie jeżdziło, oczywiście nie bez problemów

irek - |22 Lip 2006|, 2006 23:46

własnie jak to jest przy tych DOHC czy zawsze pęka głowica ?? a nie tylko wydmuch uszczelkę ??
zztop2 - |22 Lip 2006|, 2006 23:52

z mego doświadczenie i z tego co słyszałem to wydmuchanie uszczelki to raptem 10%, reszta prawie zawsze 90 % pękaja głowice przy przegrzaniu, taki materiał z którego jest zrobiona głowica, co gorsza nie idzie tego tak jak w innych autkach pospawać, nie zdaje rezultatu
megalith - |23 Lip 2006|, 2006 08:51

Inaczej - głowice pękają, bo ludzie jeżdżą na rozwalonych uszczelkach - "przecież jeździ dobrze".

Ja postawiłem auto na kołkach zaraz po diagnozie, i u mienia tylko uszczelka była.

kristoft82 - |23 Lip 2006|, 2006 09:35

j moim tak jak pisałem zrobiłem koło 250 km od zakupu i to wszystko w baaardzo krótkich trasach do 20 km na raz czyli może głowica jest cała ale jakby nie patrzec na to wszystko i tak jutro sie okaże po diagnozie mechanika jakby co bede musiał głowicy poszukać ale sie chyba jakaś znajdzie w sieci blisko stolicy
irek - |23 Lip 2006|, 2006 10:14

czyli reasumując zaczyna znikac płyn = odstawiamy autko i zdejmujemy głowicę

Megalith a u Ciebie jakie były pierwsze objawy tej uszczelki ??

Struna - |24 Lip 2006|, 2006 13:40

irek napisał/a:
zyli reasumując zaczyna znikac płyn = odstawiamy autko i zdejmujemy głowicę
najpierw patrzymy czy płyn nie znika np. przez nieszczelny wąż, walniętą chłodnicę itp - w sumie najlepiej to chyba zbadać płyn na obecność spalin.
Srebrny - |24 Lip 2006|, 2006 20:13

Mało warsztatów posiada przyrząd do badania płynu na obecność spalin.
W najnowszym "Motorze" jest artykuł o uszczelkach , głowicach napisany dość rozsądnie moim zdaniem.
Znikający płyn przy braku wycieków jest jest tym przyczynkiem dostatecznym , mnie mylił wyciek i dopiero lokalizacja wycieku zew. z pod uszczelki głowicy pozbawiła złudzeń i zła praca na benzynie przy porannym rozruchu.Zadnego bulgotania w zbiorniczku, żadnej pary z ruru wydechowej przynajmniej do momentu krytycznego gdy walneło konkretnie.

kristoft82 - |25 Lip 2006|, 2006 13:10

dzis wielki dzień wóz jest u mecha a ja o 19 jestem z nim umówiony na diagnoze
ciekawe jakie leczenie zastosuje doktor mechanik dla mojego samochodzika napewno napisze co jest nie tak jak tylko wroce od niego

[ Dodano: 2006-07-25, 21:58 ]
i znam juz diagnoze kolo zostanie naprawione a jesli chodzi o silnik to lepiej nie mówic bo szkoda czasu (tak z nim zle i mechanik powiedzial ze szkoda moich pieniedzy na na naprawe ) ale jest w mojej glowie peewna idea tyle ze jest i niepewnosc
chodzi dokladnie o to ze gdybym kupil autko rozbite takie jakie chce sprzedac kolega Zolak to czy musze je zarejstrowac czy jesli go w ciagu miesiac nie zarejstruje to autko poprostu przestanie istniec w urzedowych papierach czy jua musze to w jakikolwiek sposob zglosic w urzedzie ze takowy pojazd nabylem prosze o info kogos kto ma jakiekolwiek pojecie o tych sprawach

[ Dodano: 2006-07-25, 22:02 ]
a zapomnialem dodac przekladka silnika z osprzetem koszt 350 zlotowek
to wedlug was duzo czy malo???

Struna - |26 Lip 2006|, 2006 12:22

kristoft82 napisał/a:
a zapomnialem dodac przekladka silnika z osprzetem koszt 350 zlotowek
to wedlug was duzo czy malo???
w normie.
marcin_o1 - |26 Lip 2006|, 2006 12:46

Witam

Kolego kristoft proponuje nie podawać art. KC o ile mylnie się je interpretuje bo mozna narobic sobie kłpotów i starcić czas. Poniważ forum to nie miejsce na dawanie porad prawnych więc w wielkim skrócie.

Umowa kupna - sprzedaży a w zasadzie zaware w niej postanowienia są tylko pewna ramą postanowień które powinny być zawarte w takiej umowie. Taki stosunek prawny mozna kształtować dowolnie o ile nie sprzeciwia się to ustawie, dobrym obyczajom i nie postanowienia umowy nie sa krzywdzące dla stron. Obok tego co zawiera standardowa umowa stosuje sie wiele innych przepisów które bezpośrednio lub pośrednio oddziaływuja na umowę a w związku z tym na strony umowy. Przepisy te wynikają z róznych działów KC ( np. zobowiązania )oraz ustaw szczególnych.
Jeśli chodzi o wady fizyczne rzeczy to wada taka istnieje gdy np. zmniejsza wartość rzeczy, zmniejsza uzyteczność rzeczy, rzecz nie ma własciwości o których zapewniał sprzedający.
W odniesieniu do wad fizycznych sprzedawca nie odpowiada z tytułu rękojmi za wady, które powstały po przejsciu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiacej już poprzedniu w rzeczy sprzeadnej. Chodzi tu m.in. o te wady ukryte, które mogą ujawnić się zwylkle z pewnym opóźnieniem, najczęściej z związku z użyciem rzeczy.
Przesłanką podniesienia roszczeń z tytułu rękojmi jest zachowanie przez kupujacego aktów staranności. Nie ma on wprawdzie z reguły obowiazku badania rzeczy wyanej przez sprzedawcę, z zastrzeżeniem wyjątków wynikajacych z art. 563 § 2 KC, jednakże kupujacy ma zawsze obowiązek zawiadomienia sprzedawcy o wadzie pod rygorem utraty roszczeń z tytułu rękojmi. Termin wyznaczony na dokonanie zawiadomienia wynosi miesiąc od wykrycia wady. Jeśli natomiast w stosunkach danego rodzju przyjęte jest badanie rzeczy - termin wynosi miesiąc od czasu w którym przy zachowaniu należytej starannści kupujacy mógł wykryc wadę.
Z reguły jednak sprzedajacy będzie powoływał się na okoliczności, za które nie odpowiada, a w tym najczęściej na to że wada nie wynikła z niedołożenia należytej starannosci przez niego samego.
Podstępne zachowanie sie sprzedawcy przez zatajenie wady zwalnia kupujacego od dochowania rygorów związanych z powiadomieniem sprzedającego o zaistniałej wadzie i konieczności dochodzenia uprawnień z tytułu rękojmi w terminach ustawowych.

I tu sprawa rozbija się właście o ową należytą staranność oraz o zachowanie sie sprzedającego. W praktyce udowodnienie sprzedawcy że zataił wadę jest bardzo ciężkie a jeśli chodzi o rzeczy z drugiej ręki to prawie nie mozliwe, chyba że sprzedajacym jest np. mechanik samochodowy i z racji swojego wykształcenia mógł o wadzie wiedzieć - a co za tym idzie mieć większą swiadomość niz kupujący który np. jest laikiem motoryzacyjnym.
Natomiast w drugim przypadku sprawa należytej staranności jest dyskusyjna. Przy zakupie samochodu dochowanie należytej starannosci powinno polegać np. na dokładnych oględzinach auta - jeśli sami sie nie znamy powinien to zrobić fachowiec, np. mechanik na stacji diagnostycznej, który będzie mógł wystawić odpowiedni dokument, rzeczoznawca , osoba zufana z wykształceniem mechanicznym, jeśli jest sie kierowcą należy odbyć obowiazkowo jazdę w celu wyłapania zwykłych anomali zachwania się samochodu - wiadomo każde auto może zachowywać sie inaczej ale są pewne typowe zachowania dla każdego samochodu i kierowca z pewnym stażem może to wyłąpać, należy też w miare możliwości auto kupować z osbą drugą żeby nie było potem wątpliwości. Można też o ile sprzedajacy się zgodzi zawrzeć w umowie zapisy dotyczące wad ukrytych samochodu o ile takie wystapią - ale kto sie na to zgodzi jesli chodzi o samochody z drugej ręki.

Wracając jeszcze do wady ukrytej i zachowania się sprzedającego to przy zakupie auta używanego sprzedajacu łatwo udowodni że wada wystapiła na skutek zużycia części np. łożyska, paski itp. - przecież jest to po iluś tyś km. a producent części podaje że część wytrzymuje do mniej więcej tylu a tylu km, więc sprzedawca łatwo się wytłumaczy że zyżyło się coś co spowodowało powstanie wady która wyszła dopiero po zakupie auta przez nas a nie jest on zobligowany do wymiany podejrzanych części a jedynie do poinformowania nas np. o pękniętej głowicy jeśli posiada taka wiedzę.

Jeśli tak się zabezpieczymy a wystapia problemy to mamy większe szanse niz ci którzy tego nie zrobili.

Mam nadzieję że was nie zanudziłem prawniczym bełkotem ale prościej sie nie można. Kristoft sam widzisz że wyjecie jednego przepisu z KC nie daje pełnego obrazu w danym temacie, trzeba jeszcze orintować się w zasadach ogólnych.

Kolega Srebrny napisał:

"Po pierwsze proponuję Ci kontakt w jakiej kolwiek formie z rzecznikiem praw konsumenta w Opolu jest przy Urzędzie Gminy jak funkcjonuje gdzie indziej to nie wiem. "

Kolego Srebrny instytucja Rzecznika Praw Konsumenta nic tu nie pomoże poniewaz ma on zastosowanie do umów konsumenckich tzn takich zawieranych pomiędzy konsumentem - osoba fizyczna najczęściej a profesjonalistą - przedsiębiorcą najczęściej , np. jak auto kupisz w salonie to tak ale nigdy jak od osoby prywatnej. W rzypadku takiej umowy pomiedzy osobami prywatnymi mają zastowanie tylko przepisy KC i wewntualnie ustaw szczególnych oraz sąd cywilny.

Srebrny - |26 Lip 2006|, 2006 18:22

marcin_o1 napisał/a:
Rzecznika Praw Konsumenta nic tu nie pomoże poniewaz ma on zastosowanie do umów konsumenckich tzn takich zawieranych pomiędzy konsumentem - osoba fizyczna najczęściej a profesjonalistą - przedsiębiorcą najczęściej

Czegoś się przy okazji dowiedzaiałem.
Wniosek drugi - "śmierć frajerom"

VIK - |26 Lip 2006|, 2006 18:24

Generalnie-NIE MA czegos takiego jak rękojmia na towar używany od osoby FIZYCZNEJ; od FIRMY, sprzedającej produkt NOWY, owszem, jest GWARANCJA na 2 lata, niezależnie od tego, co piszą ulotki/gsiążka gwarancyjna.
marcin_o1 - |28 Lip 2006|, 2006 10:26

Rękojmia a gwarancja to dwie różne rzeczy. Klient a w zasadzie kupujący ma prawo do wyboru może skorzystać z gwarancji albo z rękojmi jesli powstanie wada fizyczna towaru - zarówno o gwarancji jak i rękojmi można mówić w różnych aspektach prawnych. Kupujący ma wybór z czego będzie korzystał a uzależnione jest to np. od rodzaju udzielonej gwarancji czy rękojmi, np. w takiej sytuacji że psuje sie jakaś część i jeszcze w czasie trwania gwarancji oddajemy ją go serwisu - gwarancja w trakcie wygasa , oczywiście odbieramy sprawną część - naprawioną i jeśli serwis nie da kolejnej gwarancji np. pół roku to wtedy możemy skorzystać z rękojmi jesli np. znowu wystapi taki problem. Oczywiscie żeby w pełni korzystać ze swoich praw należy mieć swiadomość prawną - a o to kiepsko w naszym społeczeństwie zarówno wśród kupujących jak i sprzedających- bo co z tego że kupujący zna swoje prawa co do gwaracji i rękojmi jak sprzedający ma z tym problem no wtedy zostaje sąd albo droga polubowna w sądzie konsumenckim o ile sprzedajacy jest przedsiębiorcą. A co do swiadomości prawnej to niestety nie można przeczytać kilku paragrafów z kodeksu i po sprawie - trzeba niestety poczytać w kolku mądrych książkach o różnych aspektach tych praw i można dopiero powiedzieć że coś na tentemat się wie - ja przeczytałem kilka i nie mogę z ręką na sercu powiedzieć że na ten temat wiem wszystko bo orzecnictwo sądowe jest tak duże że nie wiem czy na wszystko starczyło by mi czasu. Pozatym obserwuję niepokojąca rzecz wsród sprzeadających a mianowicie jak to mój sklep czy firma to co tu jeden z drugim będzie mi mówił o przepisach - np. zwrotów i tak nie pzryjmóję bo za dużo się trzeba z tym pier....lić . A przepis mówi wyraźnie żę mamy 7 dni na zwrot zakupionego towaru jeśli nie nosi on cech użycia i nie trzeba się z bytnio z tego sprzedawcy tłumaczyć - poprostu oddaje bo ztwierdziłem że jest mi niepotrzebne i już.
megalith - |28 Lip 2006|, 2006 13:11

irek napisał/a:
Megalith a u Ciebie jakie były pierwsze objawy tej uszczelki ??

zapaliła się kontrolka płynu chłodniczego - dolałem na odstanym aucie do fulla. Trzy dni później to samo. Wlazłem na internet, znalazłem forum, poczytałem, do mechanika na sznurku zaciągnałęm :)

Bo przy trzecim podejściu już kopcił i z rury wychodziło borygo :)

A właśnie - po cholere badać płyn na obecność spalin - nie lepiej spaliny na obecność płynu? Wjeżdzasz na kafelki rurą wydechową, dajesz w palnik na sekundę, patrzysz co wykapało, wsadzasz paluch i na języczek - smakuje jak słodki ocet (powiedzmy) a jest tak intensywne że wystarczy czubkiem języka palec dotknąć.

Struna - |28 Lip 2006|, 2006 13:14

megalith napisał/a:
smakuje jak słodki ocet (powiedzmy)
Daniel - co Ty pijasz, że takie smaki znasz ? ;) lepiej browca się napij :)
megalith - |28 Lip 2006|, 2006 13:16

Struna napisał/a:
lepiej browca się napij :)

Żebym to ja mógł. A Ty się wstydź że mnie nie odwiedziłeś :693:

Struna - |28 Lip 2006|, 2006 13:18

wstydzę się strasznie :oops: ale późno wracałem od klienta więc pewnie by mnie już nie wpucili. szybkiego powrotu do zdrówka.
megalith - |28 Lip 2006|, 2006 21:58

W FAQ jest opisana diagnoza uszczelki pod głowicą by Rafał. Proponuję podpiąć mój post o płynie w spalinach do tego wątku. Jakby ktoś kto może to zrobił to chyba byłoby ładne uzupełnienie. Bo to takie najprostsze do stwierdzenia przez laika - nie każdy potrafi powiedzieć który cylinder nie pali, czy zdiagnozować świecę, już nie mówiąc o jej wykręceniu.
kristoft82 - |7 Sie 2006|, 2006 22:51

Witam wszystkich po długiej nieobecności
niestety tak wyszło że praca zwaliła mi się totalnie na głowe (i dlatego sie nie pojawiałem)
zacząłem ciężką harówę(nadgodziny) żeby jak najszybciej wykonać transplantacje serduszka w moim scorpionku (szwagier załatwił mi motor za 800 zł po kompletnej regeneracjii sprawdzony ciśnieniowo ) czyli teraz tylko oszczedzac kase na przeszczep i narazie jezdzić na tym co sie ma (ale dopiero od 1 wrzesnia) mam nadzieje że do 10 października wykonam tę transplantacje i że obecne serduszko wytrzyma jeszcze ze 3 może 4 tysiace POZDRAWIAM

[ Dodano: 2006-08-07, 22:56 ]
i jeszcze jedno potrzebyje kupic termowłącznik i jeden wentylator jak ktos ma na zbyciu proszę piszcie na gg 5212664 co i za ile?

daniel rowicki - |17 Sie 2006|, 2006 14:45

bankowo uszczelka pod głowicą miałem to samo tylko za moj stał troche dłużej niż 3 miechy
kristoft82 - |17 Sie 2006|, 2006 22:45

Witam
I dlugo nacieszyłem sie moim scorpio myslałem że w październiku serduszko mu wymienie a tu guzik dziś przyszło wezwanie i 18 września mam sie zgłosić w W K U (przypomnieli sobie o mnie po 4 latach) NO nic tylko wyć do księżyca i jak mnie porwą w kamasz to scorpio czekać będzie do lata 2007

Kevin Xy - |18 Sie 2006|, 2006 01:41

zalatw cos !!
fiebik - |18 Sie 2006|, 2006 12:08

kristoft82 napisał/a:
i jak mnie porwą w kamasz to scorpio czekać będzie do lata 2007
Sorry za OT, a to teraz na ile biorą?
irek - |18 Sie 2006|, 2006 14:05

aż na 9 miesięcy :)
Vikinger - |27 Kwi 2012|, 2012 09:35

Nie chcąc zakładać nowego tematu, piszę tu.
Problem jest taki. Ucieka gdzieś płyn chłodniczy. Wymieniłem korek, wymieniłem wczoraj termostat(myśląc, że przelewem wywala mi płyn - dziś jeszcze wężyk z przelewu włożę do puszki po coli i sprawdzę po przejażdżce czy coś tam jest). Nie kopci z wydechu,nigdzie sie nie leje, dywaniki suche, oleu nie przybywa, pod korkiem czarno, olej pomiedzy min a max, węże nie są bardzo twarde po zagrzaniu. Są twardsze niż na zimnym, ale palcami dają się ugiąć. Po wymianie termostatu zalałem płyn pomiędzy min a max i odpowietrzyłem(po zagrzaniu płyn podniósł się do max. no i falował co jakiś czas po zagrzaniu, odpływał i wracał do zbiorniczka). Przejechałem 5km i zostawiłem auto na noc. Po nocy płynu było 2cm poniżej minimum. Dolałem więc pomiędzy min i max i przyjechałem do roboty(13km). Przed 16.00 sprawdzę co z płynem, jak nie będzie OK, podłączę puszkę coli pod przelew i przejadę znów 13km i sprawdzę czy coś nalało. Macie jakieś pomysły poza uszczelką pod głowicą i pękniętymi kanałami olejowo powietrznymi?

WieSiu - |27 Kwi 2012|, 2012 09:44

Vikinger, pekniety zbiorniczek wyrownawczy od spodu ?
Vikinger - |27 Kwi 2012|, 2012 09:52

Odkręcę, zobaczę. Nie widać, żeby coś ciekło, ale kto wie... Na postoju nic nie widać. Wczoraj chodził przy tym odpowietrzaniu 45 min i znikąd nie kapało, nie ciekło. Mam wrażenie, że to dzieje się pod obciążeniem, podczas jazdy.
WieSiu - |27 Kwi 2012|, 2012 10:01

Vikinger, jak wlozysz reke pod zbiorniczek gdy auto jest cieple to moze wyczujesz tam mokre. Jak bedzie mokre to wiadomo co dalej.
Vikinger - |27 Kwi 2012|, 2012 12:01

Aha, dodatkowo rano pali na 3 cylindry, po 10-15 sekundach łapią cztery i jedzie normalnie. Świece oglądałem, suche i czyste. Wymieniane 30,000 temu, łącznie z kablami. Świece motorcradt platyna, kable NGk.
Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 12:04

Vikinger napisał/a:
dodatkowo rano pali na 3 cylindry, po 10-15 sekundach łapią cztery i jedzie normalnie
tiaaaa... to jeszcze nie wiesz co się święci ?
Vikinger - |27 Kwi 2012|, 2012 12:05

Struna napisał/a:
Vikinger napisał/a:
dodatkowo rano pali na 3 cylindry, po 10-15 sekundach łapią cztery i jedzie normalnie
tiaaaa... to jeszcze nie wiesz co się święci ?

Oddalam te myśli od siebie.
Czyli uszczelka?

Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 12:08

Vikinger napisał/a:
Oddalam te myśli od siebie.
no takie odniosłem wrażenie
Vikinger napisał/a:
Czyli uszczelka?
i/lub głowica - niestety.
Zrób test na CO w układzie chłodzenia, będzie zaraz wiadomo.

Vikinger - |27 Kwi 2012|, 2012 12:14

Jakie koszty uszczelki, a jakie głowicy? Ponoć coś tam można spawać itp.? Nie chciałbym wymieniać całego silnika, bo nie wiem co kupię. Wolałbym naprawić to co mam.
Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 12:19

zrób najpierw test na CO, jak wyjdzie pozytywnie ( znaczy się jest przedmuch spalin do układu chłodzenia ) to trzeba zwalić głowiznę i dopiero się okaże co do roboty, może tylko uszczelka ( choć szanse na to są niezbyt duże )

A ceny to znajdziesz na necie.

lukas2 - |27 Kwi 2012|, 2012 12:26

Vikinger Struma ma rację. Głowica penie do wymiany. Idealnie takie objawy miałem w krokodylu: płyn znikał, palił na 3 gary... Głowica zrobiła kaput. O głowice zapytaj Vik-a.Koszt naprawy pewnie koło 1 tys jak nic więcej nie będzie i zależy od ceny głowicy.
przemoroxette - |27 Kwi 2012|, 2012 17:12

Niech mnie ktoś poprawi jak głupoty pisze ale z walniętą uszczelką by chyba kopcił na biało :neutral: ?
lukas2 - |27 Kwi 2012|, 2012 17:21

przemoroxette napisał/a:
Niech mnie ktoś poprawi jak głupoty pisze ale z walniętą uszczelką by chyba kopcił na biało


Mi nie kopcił: ani jak wydmuchał samą uszczelkę i płyn poszedł na zewnątrz od strony kabiny, ani jak do remontu zwalili głowicę i okazała się pęknięta - więc nie reguła z kopceniem

przemoroxette - |27 Kwi 2012|, 2012 17:24

lukas2 napisał/a:
Mi nie kopcił: ani jak wydmuchał samą uszczelkę i płyn poszedł na zewnątrz od strony kabiny

jak wywala na zewnątrz to przecie nie będzie kopcił

lukas2 - |27 Kwi 2012|, 2012 17:28

Czy do środka nie walił też ciężko powiedzieć - płyn ubywał zanim zobaczyłem ze wali na zewnątrz - to za 1 razem. A za drugim jak głowica pękniętą się okazała być? Na miesiąc 0,5 litra płynu i na przebieg do 500 km - a kopcił na niebieskawo olejem. Nawet słodki wydech nie był ;-)
Struna - |27 Kwi 2012|, 2012 23:38

jak mało cieknie na tłok to nie będzie kopcił
Vikinger - |28 Kwi 2012|, 2012 00:32

Mam wrażenie, że bardziej znika płyn jak jest rozgrzany. W takim sensie, że jak przejadę od odpalenia po nocy 6km to mniej ubędzie, niż jak przejadę 6km po rozgrzaniu silnika(np. do włączenia wentyli).
Jest też tak, że jadąc ze stałą prędkością np. 140km/h co jakiś czas zamuli go na 10 sekund, po czym puszcza i znów jedzie się normalnie z minutę, znów zamuli i znów jedzie. Co jeszcze zauważyłem: Jeżdżąc po mieście temperatura w miarę się trzyma(poziomo strzałka), ale jadąc 3-4km ze stałą prędkością np 80-90km/h strzałka wędruje na pole minimum dotykając prawie białego pola, po czym za chwilę wraca na poziomo lub trochę dłużej zostaje na dole. Wraca zawsze kiedy np.: zatrzymam się na światłach. Wczoraj odpalał za każdym razem na 4 cylindry, dziś za każdym razem(nawet jak był rozgrzany i postał 15 minut) na trzy cylindry.

Struna - |28 Kwi 2012|, 2012 00:57

wykręć świece i obejrzyj czy mają taki sam kolor.
bingo - |28 Kwi 2012|, 2012 09:23

przemoroxette napisał/a:
Niech mnie ktoś poprawi jak głupoty pisze ale z walniętą uszczelką by chyba kopcił na biało ?
- to już późniejesze stadium.

[ Dodano: |28 Kwi 2012|, 2012 09:24 ]
masz LPG?

Vikinger - |30 Kwi 2012|, 2012 07:56

Mam LPG, świece suchutkie i czyste koloru białawego(LPG).
bingo - |30 Kwi 2012|, 2012 09:15

pojeździj kilka dni bez załaczania LPG i zobaczysz, czy będzie zmiana. Lub też otwóż wąż zasilający przed filterkiem stanu lotnego oraz sam filterek i zobacz, czy tam nie ma czasem płynu.
Vikinger - |30 Kwi 2012|, 2012 09:52

Sprawdzę to, a gdyby był, to co to oznacza? Co nawaliło?
bingo - |30 Kwi 2012|, 2012 11:35

tak, reduktor puszcza

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group